Byłam Eileen

Okładka książki Byłam Eileen
Ottessa Moshfegh Wydawnictwo: W.A.B. Seria: Don Kichot i Sancho Pansa literatura piękna
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Don Kichot i Sancho Pansa
Tytuł oryginału:
Eileen
Wydawnictwo:
W.A.B.
Data wydania:
2016-02-17
Data 1. wyd. pol.:
2016-02-17
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328026193
Tłumacz:
Teresa Tyszowiecka-Tarkowska
Tagi:
bieda fantazje erotyczne frustracja kobieta kradzież literatura amerykańska obłęd obsesja poszukiwanie sensu życia przestępstwo samotność thriller wykluczenie
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Psychologiczny zwrot akcji



1018 51 118

Oceny

Średnia ocen
5,9 / 10
179 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
67
24

Na półkach:

Świetnie napisana, co kilka stron takie zdanie, że śmiałam się na głos - z dowcipu lub tupetu.
Bardzo uczciwie przedstawione życie pokręconej dziewczyny, do której cały czas czułam sympatię. Do tego niezły zwrot akcji. Nie rozumiem narzekań na obrzydzenie, chyba, że pisane są przez czytelników romansideł

Świetnie napisana, co kilka stron takie zdanie, że śmiałam się na głos - z dowcipu lub tupetu.
Bardzo uczciwie przedstawione życie pokręconej dziewczyny, do której cały czas czułam sympatię. Do tego niezły zwrot akcji. Nie rozumiem narzekań na obrzydzenie, chyba, że pisane są przez czytelników romansideł

Pokaż mimo to

avatar
796
45

Na półkach:

Mnie tam się bardzo książka podobała,
mimo faktycznych braków w zwrotach akcji, no i całej tej nudności i obrzydzenia do głównej bohaterki-jak tu co niektórzy opisują.
Ja wcale nic nudnego tu nie zobaczyłam,
prawdziwe życie prawdziwej dziewczyny,której dzięki temu "zwichrowanemu kopowi" na który czekała,a któremu troche świadomie pomogła, wreszcie udało się wyrwać do innego życia.

Mnie tam się bardzo książka podobała,
mimo faktycznych braków w zwrotach akcji, no i całej tej nudności i obrzydzenia do głównej bohaterki-jak tu co niektórzy opisują.
Ja wcale nic nudnego tu nie zobaczyłam,
prawdziwe życie prawdziwej dziewczyny,której dzięki temu "zwichrowanemu kopowi" na który czekała,a któremu troche świadomie pomogła, wreszcie udało się wyrwać do innego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2
2

Na półkach:

Najgorsza książka jaką przeczytałam w ostatnim czasie A czytam dużo. Przede wszystkim jest nudna i nie ma żadnych zwrotów akcji jak jest napisane w opisie. Czytając ciągle mialam nadzieję że się rozkręci Ale nic takiego siebie wydarzyło.

Najgorsza książka jaką przeczytałam w ostatnim czasie A czytam dużo. Przede wszystkim jest nudna i nie ma żadnych zwrotów akcji jak jest napisane w opisie. Czytając ciągle mialam nadzieję że się rozkręci Ale nic takiego siebie wydarzyło.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
457
89

Na półkach: , , ,

To jest niby "pełna zwrotów akcji historia o współczuciu, bezsilności oraz okrucieństwie", ale nic z tego nie odnalazłam w "Byłam Eileen". Przez większość książki jesteśmy skazani na poznawanie rozmyśleń tytułowej Eileen. Niestety przeważająca część jej myśli lub czynności jest obrzydliwa i przedzieranie się przez kolejne kartki książki było mordęgą. W książce znajdziemy drapanie się po kroczu i wąchanie palców, fantazje Eileen dotyczące jej koleżanki z pracy oraz dziecka, z którym rozmawiała, czy podglądanie onanizującego się nastolatka. W międzyczasie dostajemy jej jakże potrzebne uwagi dotyczące załatwiania potrzeb fizjologicznych czy gwałtu. Ta książka jest obrzydliwa, nudna, zmierzająca do niczego. Pod koniec próbowała być kryminałem, ale jakimś takim nudnym i nietrzymającym w napięciu. Otoczka zapowiadała się obiecująco: ciężkie warunki panujące w zakładzie karnym czy alkoholizm w rodzinie Eileen, ale niestety całość prezentuje się słabo.

To jest niby "pełna zwrotów akcji historia o współczuciu, bezsilności oraz okrucieństwie", ale nic z tego nie odnalazłam w "Byłam Eileen". Przez większość książki jesteśmy skazani na poznawanie rozmyśleń tytułowej Eileen. Niestety przeważająca część jej myśli lub czynności jest obrzydliwa i przedzieranie się przez kolejne kartki książki było mordęgą. W książce znajdziemy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
197
139

Na półkach: , , , ,

Studium postaci z pełnym napięciem i nieco przesadnym wnioskiem. Wydaje mi się, że zakończenie książki jest pospieszne i nieprawdopodobne. Rebecca była zagadkową postacią a Eileen z pewnością źle ją zrozumiała; może czytelnik też miał jej nie rozumieć 🥱

Studium postaci z pełnym napięciem i nieco przesadnym wnioskiem. Wydaje mi się, że zakończenie książki jest pospieszne i nieprawdopodobne. Rebecca była zagadkową postacią a Eileen z pewnością źle ją zrozumiała; może czytelnik też miał jej nie rozumieć 🥱

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
953
87

Na półkach: , , , , ,

Podobnie jak w "Moim roku relaksu i odpoczynku" bohaterką jest tu zagubiona młoda kobieta, która chce coś zmienić w swoim monotonnym życiu. Eileen mieszka w małym miasteczku razem ze swoim ojcem w domu, który po śmierci matki stał się zarośniętą brudem ruderą. Pracuje w sekretariacie poprawczaka, a jej jedyne rozrywki to przejażdżki zdezelowanym samochodem i czytanie National Geographic. W pewnym momencie w jej życiu pojawia się piękna Rebecca i wkręca Eileen w historię, która mrozi krew w żyłach i pozostaje długo w pamięci. Finał opowieści miał w sobie coś z "Fargo" braci Coen.

Moshfegh jest dla mnie mistrzynią turpizmu - jej naturalistyczne opisy ociekają obrzydliwością i czystą brzydotą. Całe otoczenie Eileen podkreśla jej indolencję. Autorka drąży do samego jądra patriarchalnego małomiasteczkowego społeczeństwa i toksycznych relacji rodzinnych. To nie jest przyjemna książka. Ale warto poświęcić jej czas.

Podobnie jak w "Moim roku relaksu i odpoczynku" bohaterką jest tu zagubiona młoda kobieta, która chce coś zmienić w swoim monotonnym życiu. Eileen mieszka w małym miasteczku razem ze swoim ojcem w domu, który po śmierci matki stał się zarośniętą brudem ruderą. Pracuje w sekretariacie poprawczaka, a jej jedyne rozrywki to przejażdżki zdezelowanym samochodem i czytanie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
416
348

Na półkach: , , ,

Moim zdaniem książka jest nudnawa, czytałam ją by dowiedzieć się czy akcja się rozkręci i pod koniec trochę drgnęła ale szału na mnie nie zrobiła czytałam lepsze i ciekawsze powieści. Opis książki bardzo zachęca do jej przeczytania i w sumie tylko tyle. Nawet okładka książki nie przyciąga uwagi czytelnika. Trzeba jej to przyznać że szybko się ją czyta, jak na lekki gniot bez porywającej akcji.
Jest to powieść dla czytelników którzy, lubią się ponudzić przy książce lub nie lubią zwartej akcji.

Moim zdaniem książka jest nudnawa, czytałam ją by dowiedzieć się czy akcja się rozkręci i pod koniec trochę drgnęła ale szału na mnie nie zrobiła czytałam lepsze i ciekawsze powieści. Opis książki bardzo zachęca do jej przeczytania i w sumie tylko tyle. Nawet okładka książki nie przyciąga uwagi czytelnika. Trzeba jej to przyznać że szybko się ją czyta, jak na lekki gniot...

więcej Pokaż mimo to

avatar
938
648

Na półkach: , , ,

Drodzy Czytelnicy i drogie Czytelniczki, którzy narzekacie, że głównej bohaterki nie można polubić, bo jest odrażająca, niesympatyczna i jaka tam jeszcze chcecie. Nie rozumiem skąd u Was pomysł, że książka ma się Wam podlizywać i zabiegać o wasze względy, że bohaterowie mają się starać, abyście ich lubili. Wsadźcie sobie takie podejście w... kieszeń. Autor nie ma obowiązku przyjść do Was z wibratorem i zrobić Wam dobrze, ani organizować dla Was prywatnego pokazu fajerwerków. Nie wszystkie książki to słodkie cukierki, które mają Wam poprawić samopoczucie. Niektóre mają zmusić do myślenia, inne pokazać świat, którego nie znacie, otworzyć oczy na to, czego w swoim życiu nie doświadczacie (na szczęście), nie dostrzegacie, albo udajecie, że to nie istnieje. I taka jest książka Otessy Moshfegh "Byłam Eileen". Wyziera z niej smutek, cierpienie i postać głównej bohaterki, jakich pewnie jest wiele. Pewnie nie zauważacie, że takich Eileen może być sporo wokół Was, bo po co? Takich lepiej nie widzieć, chociaż oni są. To świadczy o tym, że lubujemy się w życiu złudzeniami, nie chcemy się babrać w cudzym nieszczęściu, a w razie czego, chętnie takim obrobimy cztery litery. "Byłam Eileen" to bardzo dobra książka, napisana sprawnie, czyta się gładko i szybko. Narratorka opowiada o swoich przeżyciach bez miziania czytelników różowymi puszkami. I nie chodzi w tej książce o to, jak potoczyły się losy Eileen, chodzi o to, kim była, co wpływało na jej decyzje i wybory, jak postrzegała świat, jak go traktowała i jak czuła się traktowana. Nie musicie lubić bohaterki, ale spróbujcie ją zrozumieć, spróbujcie, choć w wyobraźni, postawić się na jej miejscu. Potraficie? Dla mnie to była bardzo wartościowa lektura. Niewesoła, nie cyrkowa, ale ważna. I taka w mym sercu pozostanie. Amen.

Drodzy Czytelnicy i drogie Czytelniczki, którzy narzekacie, że głównej bohaterki nie można polubić, bo jest odrażająca, niesympatyczna i jaka tam jeszcze chcecie. Nie rozumiem skąd u Was pomysł, że książka ma się Wam podlizywać i zabiegać o wasze względy, że bohaterowie mają się starać, abyście ich lubili. Wsadźcie sobie takie podejście w... kieszeń. Autor nie ma obowiązku...

więcej Pokaż mimo to

avatar
523
512

Na półkach:

„Byłam Eileen” to książka naprawdę mroczna. Zachowanie główniej bohaterki pokazywało, że nie jest ona normalna. Bałam się co jeszcze wymyśli i co podpowie jej mózg. Drażniła mnie strasznie! Wydaje się, że ludzie nie są aż tak rozstrojeni psychicznie. Widocznie jeszcze za mało wiem o życiu...
————————————————
Eileen mieszka w domu z ojcem alkoholikiem. Pracuje w „więzieniu” dla młodzieży, czyli w ośrodku, który ma ich naprostować. Wydaje się, że życie nie szykuje dla niej niespodzianek. Co mogło być najgorsze to właśnie ją spotkało. Ma nadzieję, że nowa pracownica ośrodka okaże się jej wymarzoną przyjaciółką. Wszystko ułoży się pomyślnie. Zaprzyjaźnią się, ale Eileen zostanie wciągnięta w intrygę, która może zniszczyć jej dotychczasowe życie...

„Byłam Eileen” to książka naprawdę mroczna. Zachowanie główniej bohaterki pokazywało, że nie jest ona normalna. Bałam się co jeszcze wymyśli i co podpowie jej mózg. Drażniła mnie strasznie! Wydaje się, że ludzie nie są aż tak rozstrojeni psychicznie. Widocznie jeszcze za mało wiem o życiu...
————————————————
Eileen mieszka w domu z ojcem alkoholikiem. Pracuje w „więzieniu”...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2376
1305

Na półkach:

Zagmatwana i wielowątkowa tak samo jak osobowość głównej bohaterki. Eileen miota się między pruderią a ochotą na rozpustne szaleństwo, obsesyjnymi myślami o własnym wyglądzie i skłonnością do niechlujstwa i zaniedbywania podstawowej choćby higieny. Ojca jednocześnie kocha i nienawidzi, praca ją wciąga, a jednak czuje się na nią skazana. Żyje marzeniami o ucieczce od samej siebie. Nierealnymi tylko do czasu...

Zagmatwana i wielowątkowa tak samo jak osobowość głównej bohaterki. Eileen miota się między pruderią a ochotą na rozpustne szaleństwo, obsesyjnymi myślami o własnym wyglądzie i skłonnością do niechlujstwa i zaniedbywania podstawowej choćby higieny. Ojca jednocześnie kocha i nienawidzi, praca ją wciąga, a jednak czuje się na nią skazana. Żyje marzeniami o ucieczce od samej...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Ottessa Moshfegh Byłam Eileen Zobacz więcej
Ottessa Moshfegh Byłam Eileen Zobacz więcej
Ottessa Moshfegh Byłam Eileen Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd