Krucjata wyklętych. Z bronią w ręku przeciw komunie

Okładka książki Krucjata wyklętych. Z bronią w ręku przeciw komunie autora Andrzej Solak, 9788374826839
Okładka książki Krucjata wyklętych. Z bronią w ręku przeciw komunie
Andrzej Solak Wydawnictwo: eSPe reportaż
392 str. 6 godz. 32 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2015-02-26
Data 1. wyd. pol.:
2015-02-26
Liczba stron:
392
Czas czytania
6 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374826839
Średnia ocen

7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Krucjata wyklętych. Z bronią w ręku przeciw komunie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Krucjata wyklętych. Z bronią w ręku przeciw komunie

Średnia ocen
7,7 / 10
15 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Krucjata wyklętych. Z bronią w ręku przeciw komunie

Sortuj:
avatar
42
26

Na półkach:

Andrzej Solak dość niesłusznie nie łapie się nadal w szeregi mistrzów reportażu historycznego, mimo, że jego teksty są bardzo dobre. Mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni.

Andrzej Solak dość niesłusznie nie łapie się nadal w szeregi mistrzów reportażu historycznego, mimo, że jego teksty są bardzo dobre. Mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
251
250

Na półkach:

Jedna z lepszych pozycji w tym temacie. Oprócz informacji o polskim oporze wobec komunizmu znajdziemy tu także o tym działającym na Litwie czy w Estonii. 📖

Jedna z lepszych pozycji w tym temacie. Oprócz informacji o polskim oporze wobec komunizmu znajdziemy tu także o tym działającym na Litwie czy w Estonii. 📖

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

42 użytkowników ma tytuł Krucjata wyklętych. Z bronią w ręku przeciw komunie na półkach głównych
  • 25
  • 17
17 użytkowników ma tytuł Krucjata wyklętych. Z bronią w ręku przeciw komunie na półkach dodatkowych
  • 6
  • 5
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Krucjata wyklętych. Z bronią w ręku przeciw komunie

Inne książki autora

Andrzej Solak
Andrzej Solak
Andrzej Solak - absolwent historii UJ. Publikował m.in. w "Cywilizacji", "Wzrastaniu", "Nowej Myśli Polskiej". Posiadacz internetowej strony Krzyżowiec (www.krzyzowiec.prv.pl).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Przemilczane ludobójstwo na Kresach Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Przemilczane ludobójstwo na Kresach
Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Różne i bardzo "nierówne" są książki ks. Tadeusza Isakowicza --Zaleskiego, ale ta...to chyba najważniejsza i najbardziej wstrząsająca ze wszystkich, które dotychczas przeczytałam. Zanim przystąpiłam do pisania mojej opinii, która, mam nadzieję zachęci kogoś jeszcze do sięgnięcia po tę wstrząsającą pozycję, długo siedziałam zastanawiając się: co napisać? I w mojej rodzinie, w całości pochodzącej z terenów, o których w książce mowa, był przypadek niemowlęcia rozbitego o ścianę - o czym dowiedziałam się zupełnie przypadkiem od kuzynki podczas rodzinnego spotkania. Ci członkowie rodziny, którzy to wszystko przeżyli - nie chcieli wracać do tamtych wydarzeń. Może dlatego ta nieugrzeczniona i niezakłamana książka wywarła na mnie takie wrażenie, że płakałam? A może po prostu wypowiedzi świadków opisujące tamte zbrodnie wycisną łzy każdemu, kto posiada jakąkolwiek wrażliwość? Ta książka to nie tylko opis ludobójstwa na Kresach, ale również celne uwagi o żałosnej polityce III RP wobec Ukrainy, honorowaniu bandytów z UPA, ciągłych próbach wybielania morderców (nie tylko z UPA) i robieniu z nich romantycznych bohaterów. Dla banderowców pomniki - kto o nich w Polsce nie wie? Nie słyszał? Chyba każdy, kto choć trochę interesuje się wydarzeniami w kraju i na świecie. A kto słyszał o rozerwanym końmi poecie Rumlu? Nikt. Ja dowiedziałam się dopiero z tej książki... Najbardziej wstrząsające są relacje naocznych świadków, gdyż czyta się je i odczuwa zupełnie inaczej niż zwykłe, historyczne, podręcznikowe informacje. Brnęłam prze nie z zapartym oddechem i przerażeniem, a równocześnie świadomością, że nasz wielki historiozof, Feliks Koneczny miał rację - Ukraińcy to nie nasi bracia, to inna cywilizacja, nie do pogodzenia z naszą: "Został porwany przez morderców i męczony w różny sposób: był rozebrany do naga, chłostany i nakłuwany igłami i przysmażano mu stopy gorącymi żelazami. W jednej z okolicznych wsi dokonano na nim męczeństwa. Przywiązano go do kloca drzewa na koźle, na którym rżnie się drzewo i piłą do cięcia drzewa dwanaście ukraińskich kobiet piłowało go jak kloc drzewa. Po kilku godzinach męczarni zmarł." "Ukraińcy, powaliwszy kobiety polskie z Okopów na ziemię, wbijali im kołki do brzucha, przeszywając je na wylot i utwierdzając je do ziemi, pozostawiając je do tak powolnego, strasznie bolesnego skonania. Dzieci kroili na kawałki i rozrzucali je. Niektórzy z mieszkańców Okopów, którzy ocaleli w lesie, na taki widok nie wytrzymywali nerwowo, wariowali, a nawet kończyli śmiertelnie". "Widziałam ludzi pozabijanych siekierami i nożami. Mieli odrąbane ręce, nogi, rozłupane głowy, obcięte uszy i powyrywane języki, wydłubane oczy, rozprute brzuchy i rozwleczone jelita. Kobiety miały obcięte piersi. Nie oszczędzali nawet niemowląt. Widziałam maleńkie dziecko z roztrzaskaną o ścianę głową'. To tylko trzy maleńkie (i wcale nie najbardziej wstrząsające) fragmenty książki. Jednak jest tam również sporo informacji o tym, jak bardzo nie sprawdziła się i zawiodła, tak gloryfikowana przez prawie wszystkich, AK oraz, dosłownie odbierająca mowę, relacja jednego z czytelników ks. Tadeusza opisująca uroczystości na cześć banderowców odbywające się (współcześnie) we Lwowie. Jak bym przeniosła się do Niemiec hitlerowskich z lat 30-tych! I oczywiście rzecz arcyważna: nie zabijali tylko banderowcy. W mordach brały udział kobiety i dzieci - i to była norma, a nie pojedyncze przypadki. "Niepokornych" (czyli tych, którzy w mordach na sąsiadach udziału mieć nie chcieli),wg relacji świadków, też mordowano. To zapis zbrodni nie tylko na Polakach, ale też Ukraińcach (trzeba to uczciwie powiedzieć). Ta książka powinna być lekturą obowiązkową z historii w polskich szkołach. Tymczasem nasi ministrowie-nieuki-macherzy od edukacji kombinują jakby tu zmienić program szkolny by Dmytro lub Mirko do niej uczęszczający nie poczuli się zranieni...mój Boże, a małego Hansa, który się w niej przypadkiem znajdzie też o Auschwitz uczyć nie będziemy?... POLECAM! Tę książkę, niewielką i pozbawioną wad monumentalnych dzieł historycznych, może przeczytać dosłownie każdy. Pisana przystępnym, przyjaznym czytelnikowi językiem - przybliży w łatwy (choć nie przyjemny) sposób temat ludobójstwa dokonanego na Polakach na ziemiach wschodnich. Może też być małym wstępem dla bardziej dociekliwych, którzy sięgną po niej (mam nadzieję) po dzieła bardziej wyczerpujące autorstwa państwa Siemaszko lub profesora Motyki. I dlatego aż 9 gwiazdek!
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na91 rok temu
AK 75. Brawurowe akcje Armii Krajowej Wojciech Königsberg
AK 75. Brawurowe akcje Armii Krajowej
Wojciech Königsberg
Autor omawianej pozycji książkowej pokusił się o niezwykłe ujęcie tematu podziemnej walki Polaków i na jej kartach przedstawił aż 75 akcji żołnierzy AK. Opisany wątek podzielił na kilka części, grupując konspiracyjne operacje chociażby ze względu na rodzaj akcji. Są więc rozdziały omawiające likwidację Niemców, agentów gestapo i konfidentów, dywersję na kolei, uwalnianie więźniów czy też działanie polskiego wywiadu. Praktycznie każdy słyszał o akcji pod Arsenałem, uwolnieniu więźniów w Pińsku, likwidacji Franza Kutschery czy wyniku operacji „Góral„ (w której zdobyto ponad 100 mln okupacyjnych zł). Ale już niekoniecznie o akcjach bombowych zorganizowanych na dworcu w Berlinie, strzelaninie w barze ”Za Kotarą” czy krwawej rozprawie urządzonej RONO-wcom w Truskawiu. Na tym polega przebojowość tej książki, że wśród akcji powszechnie znanych, opowiada również o szeregu innych nie mniej ważnych, ale w obecnych czasach praktycznie już zapomnianych. Ja niemalże w każdej części omawianej publikacji znajdowałem nieznane dla siebie do tej pory fakty i wyczyny chłopaków oraz dziewczyn spod znaku AK. W każdym niemalże momencie lektury byłem zadziwiony pomysłowością czy bezczelnością polskich konspiratorów. Selekcja tematów, jakie znalazły się w książce, to naturalnie wybór autora, jak najbardziej optymalny. Tym niemniej, według mnie zabrakło kilku spektakularnych akcji, chociażby wysadzenia mostu w Czarnocinie czy też opanowania kresowego miasteczka Iwieniec. Jeśli już autor wspomniał o samoobronie AK wobec ukraińskich napadów i rzezi oraz o potyczkach z bojówkami GL, to jak najbardziej powinien opisać również na jednym wybranym przykładzie konflikt z agresywną i zdradziecką partyzancką sowiecką. (https://historia.org.pl/2018/11/19/ak-75-brawurowe-akcje-armii-krajowej-w-konigsberg-recenzja/)
Szymon Nowak - awatar Szymon Nowak
ocenił na71 rok temu
Oko za oko John Sack
Oko za oko
John Sack
Na początku trzeba zaznaczyć dwa istotne fakty. Nie znajomość faktów nie zwalnia z odpowiedzialności. Na stronie tytułowej jest zamieszczona informacja, że przemilczana historia dotyczy Żydów, którzy mścili się na "Niemcach" otóż jest to dobrze sfabrykowana "prawda"; ofiary to głównie ludność cywilna pochodzenia śląskiego. W obozach byli także przetrzymywani polscy patrioci, a także zdarzali się Niemcy. Najlepszym dowodem na to niech będzie choćby książka "Obóz Pracy w Świętochłowicach w 1945 roku. Dokumenty" wydana przez IPN. Po drugie książka ukazała się tylko RAZ! w 1995 roku i przypuszczam, że jest belką w oku zarówno dla Żydów jak i Polaków. Jest to dla mnie dziwne, bo wiele się dzisiaj mówi o Tragedii Górnośląskiej, a ta pozycja byłaby doskonałym uzupełnieniem w toczącej się dyskusji kto odpowiada za ową Tragedię, Jak napisał sam autor (Żyd amerykańskiego pochodzenia) w obozach zostało zamkniętych około 200 tys. ludzi głównie cywilów. Śmierć poniosło 60-80 tys. ludzi, a władza ludowa tak naprawdę udowodniła winę zaledwie 1000! osobom; 2/3 ubeckich katów w 1255 obozach stworzonych przez władzę ludową stanowili Żydzi. Jest to zbrodnia za którą do dzisiaj nikt nie poniósł odpowiedzialności. Prócz lekarza żydowskiego pochodzenia z świętochłowickiego obozu, który w Niemczech został skazany na 2 lata więzienia. Jest to cholernie bolesny temat zwłaszcza dla mnie człowieka związanego ze Śląskiem i Świętochłowicami, bo wiele osób dzisiaj mówi głośno o Jedwabnym i Oświęcimiu, a ofiary żydowskiej rzeźi przeprowadzonej na autochtonach dalej są pochowane w zbiorowych mogiłach gdzieś nad Rawą. Zdecydowana większość tych zbrodniarzy uciekła na Zachód; głównie do USA. Salomon Morel, który był zbrodniarzem wojennym uciekł do Izraela, kiedy polskie władze chciały go osądzić. Oczywiście państwo położone w Plaestynie nie zgodziło się na ekstradycję swojego "bohatera". Książka porusza wiele ciekawych wątków, a smuci fakt, że trafiła na indeks Ksiąg Zakazanych w Polsce. Z paroma poprawkami w postaci przypisów przez polskich historyków była by w końcu głosem dla tych, których wszyscy nazywają "antysemitami".
Juliusz Cezar - awatar Juliusz Cezar
ocenił na83 miesiące temu
Berlingowcy. Żołnierze tragiczni Dominik Czapigo
Berlingowcy. Żołnierze tragiczni
Dominik Czapigo
O Berlingowcach pisze się dziś niewiele, a jeżeli już – to raczej przedstawia się ich najczęściej w negatywnym świetle. W walczących pod radzieckim dowództwem żołnierzach widzi się zaprzańców i zdrajców, a ich działania bojowe – zainaugurowane krwawą i zupełnie bezsensowną strategicznie bitwą pod Lenino – uważa za ciąg porażek. To, iż takie przekonanie wynika ze zwyczajnej ignorancji, staje się oczywiste po lekturze książki Berlingowcy. Żołnierze tragiczni. Na publikację składają się fragmenty wspomnień kilkunastu żołnierzy (w tym jednej kobiety),którzy opisują swoje przeżycia i doświadczenia związane z przyłączeniem się do sformowanej w ZSRR polskiej armii. W większości nie są to zdeklarowani komuniści, ale ludzie, którzy nie zdołali dołączyć do wojsk generała Władysława Andersa, a chcieli walczyć za ojczyznę. Z perspektywy uczestników największego w dziejach świata konfliktu zbrojnego opisują oni swoje przeżycia, dowodząc, że w czasach dziejowej zawieruchy subtelności światopoglądowe schodzą na dalszy plan, podporządkowane wyższym celom, a zwłaszcza – wygranej. Berlingowcy ginęli zatem jak wszyscy inni żołnierze, niosąc najczęściej te same hasła, co koledzy z AK czy armii gen. Maczka lub gen. Sosabowskiego. Cała mini-recenzja na stronie: https://www.zapiskizkultury.pl/dominik-czapigo-berlingowcy-zolnierze-tragiczni/
Zapiskizkultury - awatar Zapiskizkultury
ocenił na84 miesiące temu
WOŁYŃ bez komentarza praca zbiorowa
WOŁYŃ bez komentarza
praca zbiorowa
„W hołdzie ofiarom rzezi wołyńskiej, z szacunkiem i wdzięcznością dla tych, którzy ranę i pamięć tragedii nosili w sobie przez wszystkie lata zapomnienia” – w taki oto sposób rozpoczyna się wyjątkowa książka, która jest szczególnym zapisem ukraińskiej zbrodni ludobójstwa na narodzie polskim. Rok 2016 okazał się okresem, w którym nareszcie państwo polskie postanowiło na poważnie zająć się tematem rzezi wołyńskiej i przypomnieć ogółowi społeczeństwa tę krwawą zbrodnię. W lipcu Sejm RP przyjął uchwałę, w której oddał hołd ofiarom ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP w latach 1943-1945. Jednocześnie dzień 11 lipca ustanowiono Narodowym Dniem Pamięci Ofiar tej eksterminacji. Może tylko wydawać się dziwne, że nie przyjęto uchwały przez aklamację, a 10 posłów wstrzymało się od głosu (w analogicznej sytuacji w 2005 r. polski sejm przez aklamację uznał za ludobójstwo rzeź Ormian wyrządzoną przez Turków). W październiku 2016 r. miał swoją premierę i obecnie bije w kinach rekordy popularności film fabularny pt. Wołyń w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego. Obraz ten powstał na podstawie opowiadań Stanisława Srokowskiego i przedstawia stosunki polsko-ukraińskie na Kresach aż do momentu ukraińskich zbrodni, nazwanych rzezią wołyńską. Opublikowana również w październiku 2016 r. książka Wołyń bez komentarza Wydawnictwa Zona Zero jest inna od literackiej wizji S. Srokowskiego (którego twórczość bardzo lubię i cenię oraz od fabularnego obrazu W. Smarzowskiego. Wydaje mi się, że zebrane w recenzowanym woluminie relacje są bardziej autentyczne, a opowiedziane w prostych słowach aż kipią od emocji i dramatycznych przeżyć. W opisanych wspomnieniach możemy między wierszami odczytać również ból ludzi, najczęściej wówczas dzieci, którzy przeżyli ukraińskie piekło. Widzimy np. zdawkowe odpowiedzi na bardziej wnikliwe pytania, czy enigmatyczne opowieści o stracie najbliższych. Ale każdy człowiek może tylko sobie wyobrazić, jakie zadry tkwią w sercach tych małych istot, którym Ukraińcy zamordowali rodziców i rodzeństwo. Prezentowana praca razi prawdziwością oraz bezpośredniością, i chyba dlatego ta książka jest taka wyjątkowa. Jestem przekonany, że to będzie recenzja niepełna, gdyż niemożliwością jest opisać bezmiar ludzkiego cierpienia zawartego w niniejszej pracy. Polecam wszystkim zainteresowanym historią Polski, historią polskich Kresów oraz ukraińskim ludobójstwem w latach II wojny światowej. (https://historia.org.pl/2016/11/29/wolyn-bez-komentarza-red-a-namieta-recenzja/)
Szymon Nowak - awatar Szymon Nowak
ocenił na91 rok temu

Cytaty z książki Krucjata wyklętych. Z bronią w ręku przeciw komunie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Krucjata wyklętych. Z bronią w ręku przeciw komunie