Wigilia Małgorzaty

Okładka książki Wigilia Małgorzaty India Desjardins Patronat LC
Okładka książki Wigilia Małgorzaty
India Desjardins Wydawnictwo: Dwie Siostry literatura dziecięca
72 str. 1 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Tytuł oryginału:
Le Noel de Marguerite
Wydawnictwo:
Dwie Siostry
Data wydania:
2014-10-20
Data 1. wyd. pol.:
2014-10-20
Liczba stron:
72
Czas czytania
1 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363696108
Tłumacz:
Jadwiga Jędryas
Tagi:
Jadwiga Jędryas Pascal Blanchet
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Dobry duch tegorocznych Świąt


Link do recenzji

7521 409 181

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
135 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
2478
854

Na półkach: , ,

Przykro mi to pisać, ale rozczarowała mnie ta książka. Po tylu zachwytach i wzruszeniach spodziewałam się czegoś dużo lepszego niż otrzymałam.

To oczywiście nie była zła pozycja. Tyle tylko, że moim oczekiwaniom ona zupełnie nie sprostała. Polecałabym ją zatem tylko i wyłącznie tym, którzy nie mają żadnych wyobrażeń na jej temat.

"Wigilia Małgorzaty" to historia starszej kobiety, która z własnego wyboru postanawia spędzić samotnie święta. Los płata jej jednak figla i na drodze do spokojnego wieczoru staje jej... samochód. Co się stanie i jakie będzie miało skutki?

O ile pierwsza połowa historii mi się podobała i nawet uroniłam łezkę, tak druga potoczyła się tak szybko ku zakończeniu, że ostatecznie nawet ono mnie rozczarowało. Być może gdyby ta pozycja była nieco dłuższa i bardziej rozwinięta, to miałaby szansę bardziej mi się spodobać? Sama nie wiem.

Ilustracje były za to niesamowicie ciekawe, takie nieco mroczne nawet. Na pewno zapamiętam je bardziej niż samą opowieść.

To książka raczej dla starszych dzieci i młodzieży.

Przykro mi to pisać, ale rozczarowała mnie ta książka. Po tylu zachwytach i wzruszeniach spodziewałam się czegoś dużo lepszego niż otrzymałam.

To oczywiście nie była zła pozycja. Tyle tylko, że moim oczekiwaniom ona zupełnie nie sprostała. Polecałabym ją zatem tylko i wyłącznie tym, którzy nie mają żadnych wyobrażeń na jej temat.

"Wigilia Małgorzaty" to historia starszej...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
4131
330

Na półkach: , ,

"Tak bardzo bała się śmierci, że w końcu zaczęła bać się życia."

O ograniczeniach i lękach starości, samotności, wycofaniu. I pozornym pogodzeniu. O dzieciach, którym wygodnie jest żyć z dala od starości. I o nadziei.

Moim zdaniem, mimo pięknych ilustracji i wydania sugerującego książkę dla dzieci, jest to przede wszystkim książka dla dorosłych. Dorosłych dzieci czy wnuków. Do wspólnego czytania ze starym rodzicem czy dziadkiem. Do rozmów. I rozmyślań.

"Tak bardzo bała się śmierci, że w końcu zaczęła bać się życia."

O ograniczeniach i lękach starości, samotności, wycofaniu. I pozornym pogodzeniu. O dzieciach, którym wygodnie jest żyć z dala od starości. I o nadziei.

Moim zdaniem, mimo pięknych ilustracji i wydania sugerującego książkę dla dzieci, jest to przede wszystkim książka dla dorosłych. Dorosłych dzieci czy...

więcej Pokaż mimo to

97
avatar
830
426

Na półkach:

Urzekająca historia także zdecydowanie dla dorosłych. Ja kupiłam dla siebie, a potem oddałam mamie w wieku bohaterki tej historii i obydwie byłyśmy zachwycone subtelną głębią przekazu. Piękna grafika i piękna treść.

Urzekająca historia także zdecydowanie dla dorosłych. Ja kupiłam dla siebie, a potem oddałam mamie w wieku bohaterki tej historii i obydwie byłyśmy zachwycone subtelną głębią przekazu. Piękna grafika i piękna treść.

Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
880
381

Na półkach: , ,

historia Małgorzaty to nostalgiczny opis jednego dnia z życia starszej Pani, która pasuje do wielu osób w jej wieku. Kobieta choćma rodiznę, stroni od niej. Izoluje się. Pożegnała ostatecznie wielu swoich przyjaciół, męża. Odmawia nawet spędzenia świąt z rodziną. Dobija ją przemijanie, słabość własnego ciała, niedoskonałość (nietrzymanie moczu, trudności z chodzeniem, trzęsące się dłonie).
Jeśli trzeba coś załatwić organizuje to u siebie w domu.
Boi się wielu rzeczy, które mogą się źle skończyć. Myśli o negatywnych konsekwencjach. Dołuje się.

Wszystko się odmieni za sprawą nieznajomych, którzy pozwolą bohaterce przypomnieć sobie, że w każdej drobnej chwili kryje się szczęscie i radość, wystarczy dobre słowo i najzwyczajniej - wystarczy chcieć.

Uderzające jest ostatnie zdanie w tej przepięknie ilustrowanej książce "Tak bardzo bała się śmierci, że w końcu zaczęła bać się życia"

Książka, którą warto podarować Babci, Dziadkowi do wspólnego czytania. Piękna.

historia Małgorzaty to nostalgiczny opis jednego dnia z życia starszej Pani, która pasuje do wielu osób w jej wieku. Kobieta choćma rodiznę, stroni od niej. Izoluje się. Pożegnała ostatecznie wielu swoich przyjaciół, męża. Odmawia nawet spędzenia świąt z rodziną. Dobija ją przemijanie, słabość własnego ciała, niedoskonałość (nietrzymanie moczu, trudności z chodzeniem,...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
501
346

Na półkach: , ,

Małgorzata ma swoje lata, więc nie jedna wigilia już za nią. Dzieci odchowane, cieszy ją świadomość, że mają udane życie. Święta, wigilię lubi spędzać samotnie, co nie wpisuje się w tradycje rodzinne, ale od kilku lat jest przez rodzinę szanowane.
To nie tak, że Małgorzata nie lubi świąt. Małgorzata się boi. Czuje strach przed upływem czasu, przed tym, co nieubłagalne, przed odejściem, a nawet przed wyjściem z domu... Więc zamyka się w nim jak w śnieżnej, świątecznej kuli. Tam czuje się bezpiecznie.
I tą wigilię spędzi sama, ale nie samotna, we własnym domu. Ale czy na pewno?
Książka nie tylko dla dzieci, o lękach, barierach, ograniczeniach oraz o tym, co w życiu ważne, relacjach, świętowaniu i prostocie radości. I o tym, że strach jest uczuciem, które towarzyszy nam przez całe nasze życie. I jak nad każdym uczuciem, tak również nad tym, możemy zapanować, tylko trzeba tego chcieć i sobie uzmysłowić, dlaczego i czego tak naprawdę się boję.

Małgorzata ma swoje lata, więc nie jedna wigilia już za nią. Dzieci odchowane, cieszy ją świadomość, że mają udane życie. Święta, wigilię lubi spędzać samotnie, co nie wpisuje się w tradycje rodzinne, ale od kilku lat jest przez rodzinę szanowane.
To nie tak, że Małgorzata nie lubi świąt. Małgorzata się boi. Czuje strach przed upływem czasu, przed tym, co nieubłagalne,...

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
318
140

Na półkach:

Książka dla dzieci?? Byc może... ale dorosłym też przydałoby się przypomnienie o tym, że starsi ludzie bywają samotni.
Znak naszych dziwnych czasów: starsi ludzie w szpitalach , szczególnie wiecej ich przed świętami...

Książka dla dzieci?? Byc może... ale dorosłym też przydałoby się przypomnienie o tym, że starsi ludzie bywają samotni.
Znak naszych dziwnych czasów: starsi ludzie w szpitalach , szczególnie wiecej ich przed świętami...

Pokaż mimo to

3
avatar
702
689

Na półkach:

Pod choinką znalazłam książkę obrazkową "Wigilia Małgorzaty".
Napisaną przez Indię Desjardins, zilustrowaną przez Pascala Blancheta.
To smutna, przejmująca lektura dla dorosłych.
O starzeniu się, samotności i wycofaniu.

Jak to w książce obrazkowej niewiele w niej tekstu,
za to wiele mówiące grafiki.



Uwaga: poniżej spojler.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.










Małgorzata ma ponad 80 lat.
Mieszka sama w dużym domu.
Wielkie przestrzenie, wielka samotność.
Chociaż bohaterka nie czuje się z tym źle, jej życie zamieniło się w wegetację.
Nie wychodzi, nie bywa nie przyjmuje, nie chce nikomu sprawiać kłopotów,
chce tylko przeczekać.
Przeczekać, a raczej doczekać końca swych dni.
Pożegnała już tyle znajomych, sąsiadów, męża.
Jej dni są podobne, czy to świątek, piątek, czy wigilia...

Ale dziś z pewnego powodu kobieta rusza się ze swego fotela, opuszcza swój azyl,
wychodzi przed swój dom.



https://bajdocja.blogspot.com/2020/12/wigilia-magorzaty.html

Pod choinką znalazłam książkę obrazkową "Wigilia Małgorzaty".
Napisaną przez Indię Desjardins, zilustrowaną przez Pascala Blancheta.
To smutna, przejmująca lektura dla dorosłych.
O starzeniu się, samotności i wycofaniu.

Jak to w książce obrazkowej niewiele w niej tekstu,
za to wiele mówiące grafiki.



Uwaga: poniżej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

2
avatar
313
47

Na półkach: ,

przeczytana raz ... i kolejny raz ... i pewnie jeszcze nie raz

przeczytana raz ... i kolejny raz ... i pewnie jeszcze nie raz

Pokaż mimo to

1
avatar
1765
877

Na półkach: , , ,

Nie będę ukrywać faktu, że zbliżające święta - o dziwo! - napawają mnie pozytywnymi emocjami. Wiem, że nie wszyscy czują to samo co ja, a widmo wigilii skutecznie psuje im humor, jednak nie mam zamiaru oceniać kogoś na tej podstawie - każdy ma swoje powody, by kochać lub nienawidzić świąt. No ale nie o tym ja chciałam! Na fali kolejnych świątecznych premier skusiłam się, by sięgnąć po pewną książkę, która wybudziła mnie z dziwnego transu, w którym tkwiłam od kilku miesięcy. Dziś opowiem Wam kilka słów o powieści Wigilia Małgorzaty.

Dla Małgorzaty wigilia jest dniem samotnym. Co roku spędza ten czas samotnie, ponieważ tak jest jej po prostu wygodnie. Rodzinne święta ją męczą, a poza tym ona już nie wychodzi z domu - przecież na osiemdziesięciolatkę na zewnątrz czyha tyle niebezpieczeństw, więc po co miałaby się narażać? Właśnie zamierza siąść do swojej wigilijnej kolacji, kiedy dzieje się coś, co odmieni te święta i każdy następny dzień w życiu Małgorzaty...

Pozwólcie, że zacznę od zachwycenia się wydaniem tej książki. Słuchajcie, nie spodziewałam się, że ta pozycja będzie miała tak duży format, jednak nie jest to absolutnie wada. Jestem skłonna wręcz napisać, że dzięki takiemu rozmiarowi, ta pozycja jeszcze bardziej przykuwa wzrok (i to bardzo dobrze!), a co za tym idzie więcej osób może ją kupić. Musicie tutaj wiedzieć, że ta książka to świetny pomysł na prezent (just sayin’).

Główna bohaterka, Małgorzata, wzbudziła we mnie coś na kształt współczucia i takiej troski. Kiedy czytałam o jej lęku przed wychodzeniem z domu, było mi przykro, ponieważ tak naprawdę ta postać nie była w stanie za bardzo nic zrobić. Tutaj zdradzę, że bardzo utożsamiałam się z tą postacią, gdyż przez pewien czas sama nie wychodziłam z domu, z powodu jakiegoś irracjonalnego lęku. Być może dlatego też ta historia aż tak do mnie trafiła.

Jest to bardzo cienka książka, więc jej lektura nie zajmuje nawet godziny. Z jednej strony może to i dobrze, ale z drugiej... No powiem szczerze, że gdyby autorzy rozbudowali trochę bardziej tę powieść (dodając nawet kilka stron), wcale bym się nie obraziła i podejrzewam, że pewna część innych czytelników tej powieści również nie. No ale i tak nie mogę napisać, że jest to zły twór, bo wtedy bardzo bym skłamała.

Wigilia Małgorzaty to piękna opowieść o tym, jak często boimy się różnych sytuacji, które tylko wydają nam się niebezpieczne, doprowadzając do tego, że zaczynamy bać się po prostu życia. Ta krótka historia mocno we mnie uderzyła i sprawiła, że zaczęłam patrzeć na różne rzeczy całkowicie inaczej.

Myślę, że będzie to idealna pozycja dla miłośników do bólu prawdziwych historii, a także sprawdzi się ona świetnie jako prezent – co już pisałam wyżej. Może nie trafi tak bardzo do młodszych czytelników, ale do pozostałych grup wiekowych już jak najbardziej.

Nie będę ukrywać faktu, że zbliżające święta - o dziwo! - napawają mnie pozytywnymi emocjami. Wiem, że nie wszyscy czują to samo co ja, a widmo wigilii skutecznie psuje im humor, jednak nie mam zamiaru oceniać kogoś na tej podstawie - każdy ma swoje powody, by kochać lub nienawidzić świąt. No ale nie o tym ja chciałam! Na fali kolejnych świątecznych premier skusiłam się, by...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
270
270

Na półkach:

Jest Wigilia Bożego Narodzenia. Wszyscy szykują się do świątecznej kolacji. Jedynie Małgorzata spokojnie pije herbatę (a może kawę?), stojąc w oknie swojego domu i obserwując swoich sąsiadów. Nigdzie jej się nie spieszy, gdyż od kilku lat święta spędza samotnie. Nie myślcie jednak, że jest z tego powodu smutna czy rozczarowana. Po prostu tak jest jej wygodnie. Nie ma już sił urządzać Wigilii dla całej rodziny. By nie sprawiać dzieciom przykrości, co roku dzwoni do nich i gorąco ich namawia, by świętowali Boże Narodzenie we własnym gronie, bez niej.

Z wiekiem Małgorzata coraz rzadziej wychodzi z domu. Ma wrażenie, że na każdym kroku czają się na nią przeróżne zagrożenia. Śliski chodnik, pędzący kierowcy, złodzieje… Z obaw przed nieszczęściem Małgorzata w święta rezygnuje nawet z pasterki. Nie myślcie jednak, że całe Boże Narodzenie spędzi wyglądając przez okno. Co to, to nie! Na Małgorzatę już czekają ciepłe, antypoślizgowe kapcie, lekkostrawna kolacja wigilijna oraz specjalnie wybrane na tę okazję programy telewizyjne. I mogłoby się wydawać, że w domu Małgorzaty nie ma miejsca na żaden bożonarodzeniowy cud. A jednak! W te święta zdarzy się coś, co na zawsze odmieni losy poczciwej staruszki, bowiem w wigilijny wieczór do jej drzwi zapuka… zbłąkany wędrowiec! Jeśli jesteście ciekawi zakończenia tej niezwykłej historii, to sięgnijcie koniecznie po książkę „Wigilia Małgorzaty”.

Z pewnością „Wigilia Małgorzaty” to bardzo nietypowa książka o Bożym Narodzeniu. Nie znajdziecie tu słodkich choinek, lukrowanych pierniczków, czy bohaterów rozgorączkowanych świątecznymi przygotowaniami. Nie ma tu też Świętego Mikołaja ani worka prezentów. Prawdę mówiąc nie znajdziecie tu również świątecznej atmosfery. Małgorzata na każdym kroku zadziwia swoim dystansem i pewną obojętnością na zbliżające się Boże Narodzenie. Być może przyczyną jej podejścia jest znużenie życiem bądź osłabienie, wynikające z podeszłego wieku. Kto wie, może za jej zachowaniem kryje się depresja? Bohaterkę poznajemy dość powierzchownie, możemy się więc tylko domyślać powodów, dla których święta decyduje się obchodzić w taki, a nie inny sposób.

Na szczęście, w tej na pierwszy rzut oka niezwykle smutnej historii wydarzy się coś, co odmieni losy Małgorzaty. Spotka ona na swojej drodze kogoś, kto przypomni jej, że naprawdę warto cieszyć się życiem. Co takiego sprawi, że Małgorzata zdecyduje się korzystać z każdego dnia, który na nią czeka? O tym musicie przekonać się sami.
Książki takie jak „Wigilia Małgorzaty” są nam bardzo potrzebne. Myślę, że w swojej okolicy każdy z nas znajdzie starszych ludzi, którzy ze strachu, smutku czy wygody odcinają się od bliskich. Być może część z nich boryka się z głęboko skrywanymi problemami. Historia, której autorką jest India Desjardins pokaże młodym czytelnikom, że czasem drobny gest serdeczności czy niewinny uśmiech mogą być dla tych ludzi wielką pociechą! Warto o tym pamiętać, zwłaszcza teraz!

Początkowo zastanawiałam się nad sensem tworzenia książki dla młodzieży, w której dużą część przekazu stanowią ilustracje. Teraz jednak z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że pomysł autorów jest naprawdę niezwykle trafiony. Ilustracje Pascala Blanchet’a są cudowne. Z jednej strony proste, skąpe w kolorach, z drugiej jednak strony bardzo symboliczne i skrywające duże emocje! Niesamowicie wzmacniają one przekaz, płynący z fabuły i sprawiają, że nie sposób przejść obok tej historii obojętnie. Uważam, że każdy powinien przeczytać „Wigilię Małgorzaty”. Choć zdecydowanie nie jest to typowa książka świąteczna, to skrywa bardzo ważne przesłanie, które w naszych czasach jest szczególnie aktualne.

Gorąco polecam tytuł „Wigilia Małgorzaty” wszystkim czytelnikom od 10. roku życia, a także dorosłym.
Czytelnicze Podwórko

Jest Wigilia Bożego Narodzenia. Wszyscy szykują się do świątecznej kolacji. Jedynie Małgorzata spokojnie pije herbatę (a może kawę?), stojąc w oknie swojego domu i obserwując swoich sąsiadów. Nigdzie jej się nie spieszy, gdyż od kilku lat święta spędza samotnie. Nie myślcie jednak, że jest z tego powodu smutna czy rozczarowana. Po prostu tak jest jej wygodnie. Nie ma już...

więcej Pokaż mimo to

0

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wigilia Małgorzaty


Reklama
zgłoś błąd