Z chłopa król

Okładka książki Z chłopa król autorstwa Andrea Camilleri
Okładka książki Z chłopa król autorstwa Andrea Camilleri
Andrea Camilleri Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
425 str. 7 godz. 5 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Il re di Girgenti
Data wydania:
2014-10-09
Data 1. wyd. pol.:
2014-10-09
Liczba stron:
425
Czas czytania
7 godz. 5 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308054352
Tłumacz:
Monika Woźniak
Malowniczy powieściowy portret osiemnastowiecznego społeczeństwa sycylijskiego, w którym krzyżują się wpływy hiszpańskie, wielkich rodów włoskich i papiestwa.

W 1718 roku w sycylijskim mieście Agrigento zbuntował się lud i korzystając z politycznego zamieszania, przejął władzę. Rozbrojono garnizon, polowano na administratorów i szlachtę, a przywódca, chłop Zosimo, ogłosił się królem. Jego panowanie trwało jednak tylko kilka dni....

Andrea Camilleri w swej porywającej powieści odtwarza tamte wydarzenia i udowadnia, że jest mistrzem nie tylko powieści kryminalnej. Z chłopa król to jedna z jego najgłośniejszych powieści powstałych poza słynnym cyklem o komisarzu Monatlbano.
Średnia ocen
6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Z chłopa król w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Z chłopa król

Średnia ocen
6,4 / 10
27 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Z chłopa król

avatar
594
570

Na półkach:

typowo włoska proza. Dużo komediowych sytuacji, wciąż coś się dzieje. To kawałek prawdziwej historii jak się okazuje wplecionej w zamysł stworzony przez autora. Polecam dla czytelników, którzy polubili książki A.Vitali.

typowo włoska proza. Dużo komediowych sytuacji, wciąż coś się dzieje. To kawałek prawdziwej historii jak się okazuje wplecionej w zamysł stworzony przez autora. Polecam dla czytelników, którzy polubili książki A.Vitali.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
670
670

Na półkach:

Zupełne zaskoczenie!
Camilleri, znany dotychczas jako znakomity autor powieści kryminalnych z komisarzem Montalbano a tu powieść historyczna.
Impulsem do napisania tej książki „Z chłopa król” była przeczytana gdzieś wzmianka o rodzinnym Argigento.

Powieść opisująca historię prostego chłopa Zosimo oraz jego syna i ojca, żyjącego na przełomie XVII i XVIII wieku na Sycylii. Dzięki nieprzeciętnej inteligencji i sprytowi udaje się Zosimie na krótki czas zdobyć władzę.

W tej niezwykłej historii zawierającej sporo mądrych spostrzeżeń przewijają się fragmenty pełne satyry i rubasznego humoru.

Kobiety również odgrywają tu niebagatelną rolę, jak w większość powieści awanturniczych, gdyż stają się obiektem westchnień, przez co znacząco wpływają na rozwój akcji. Autor bardzo sprawnie porusza się, po wymyślonym świecie.

Całość napisana jest barwnym stylem, w którym sporo jest rubaszności i dosadności. W zderzeniu z poważnymi sytuacjami daje to komiczny efekt.
A tak naprawdę fabuła tej książki wciąga bez umiaru, niczym sycylijskie wino.

Oprócz książki polecam, również sycylijskie wino naprawdę dobre.

Zupełne zaskoczenie!
Camilleri, znany dotychczas jako znakomity autor powieści kryminalnych z komisarzem Montalbano a tu powieść historyczna.
Impulsem do napisania tej książki „Z chłopa król” była przeczytana gdzieś wzmianka o rodzinnym Argigento.

Powieść opisująca historię prostego chłopa Zosimo oraz jego syna i ojca, żyjącego na przełomie XVII i XVIII wieku na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
292
128

Na półkach: ,

To czego nie rozumiesz, dlaczego takie nazwiska lub słowa, tłumaczka w swoim posłowiu jednoznacznie opisała. i tego się trzymaj.

To czego nie rozumiesz, dlaczego takie nazwiska lub słowa, tłumaczka w swoim posłowiu jednoznacznie opisała. i tego się trzymaj.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

85 użytkowników ma tytuł Z chłopa król na półkach głównych
  • 50
  • 34
  • 1
18 użytkowników ma tytuł Z chłopa król na półkach dodatkowych
  • 11
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Andrea Camilleri
Andrea Camilleri
Andrea Camilleri, włoski reżyser teatralny oraz pisarz, autor powieści kryminalnych. Twórca postaci komisarza Salvo Montalbano. Urodził się i wychował na Sycylii (gdzie wstąpił do partii komunistycznej),jednak przez wiele lat mieszkał i pracował w Rzymie. W latach 1948 - 1950 studiował reżyserię - spektakle (Beckett, Ionesco) wystawiał od wczesnych lat 50. Współpracował z telewizją RAI, wykładał na uczelniach teatralnych i filmowych. Był autorem wierszy, opowiadań i eksperymentalnych powieści, sławę przyniósł mu cykl powieści kryminalnych rozgrywających się w fikcyjnym sycylijskim miasteczku Vigata. Swego głównego bohatera, miejscowego komisarza policji, obdarzył nazwiskiem będącym włoską wersją nazwiska katalońskiego pisarza Manuela Vázqueza Montalbána. Pierwsza powieść z Montalbano ukazała się w 1994. Kryminały Camilleriego to bardzo specyficzne twory. Być może „sympatyczne opowiastki” nie są najszczęśliwszym ich określeniem, bo bez trudu można wskazać sporo przygnębiających tematów, pomijając już nawet morderstwa i prowincjonalne machlojki, pyskówki i aferki, które stanowią niejako clue jego powieści, a jednak, czy może raczej pomimo wszystko, proza Sycylijczyka ma w sobie mnóstwo ciepła i uroku. Camilleri bezbłędnie oddaje nastrój włoskiego południa. Jego powieści, okraszone przyjemną dawką złośliwości, pachną słońcem i aromatycznym jedzeniem, mają uwodzicielsko małomiasteczkowy klimat i, co nie mniej ważne (a może nawet najważniejsze) zupełnie zmyślne kryminalne zagadki. Główny bohater powieści kryminalnych - Salvo Montalbano - jest smakoszem. W każdej książce trafimy na opisy jego posiłków, a czasem nawet na skrótowy przepis na wspaniałe (i często proste) danie kuchni południowo-włoskiej. Montalbano jest w stanie nadłożyć sporo drogi do celu jeśli przy okazji odwiedzi mało znaną, ale "powalającą", lokalną restaurację. Salvo Montalbano nie jest postacią z brązu. To raczej typ budzącego sympatię everymana. W jego postaci Camilleri połączył budzącą zaufanie prostoduszność z zupełnie ludzką dawką wad, które z komisarza czynią postać bardziej wiarygodną. Salvo lubi zjeść, popić i powzdychać do kobiecych wdzięków, miewa parszywy nastrój, bywa upierdliwy i bezczelny, zdarza mu się kłamać, a frustracje z dziką rozkoszą rozładowuje na podwładnych z posterunku, a jednak jest to postać na swój sposób ujmująca. Co nie podoba mi się w powieściach Camilleriego to konstrukcja kobiecych postaci.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wiek wątpliwości Andrea Camilleri
Wiek wątpliwości
Andrea Camilleri
Najpopularniejsze kryminały bowiem są świetnie osadzone w konkretnych, geograficznych, socjologicznych i obyczajowych realiach. I tak książka "Wiek wątpliwości" Andrea Camilleriego jest mocno klasyczną odsłoną cyklu o komisarzu Salvo Montalbano. Dostajemy sporo opisów jedzenia oraz humoru polegającego na zderzeniu charakterów funkcjonariuszy lokalnej policji. Dlatego można z przyjemnością wczuwać się w klimat Sycylii pod ramię z komisarzem Montalbano i poznawać smaki jego ulubionych potraw. A, że komisarz Montalbano to nietuzinkowy policjant koneser dobrej kuchni i jednocześnie osobnik obdarzony intuicją, oraz mimo lat dojrzałych ceniący płeć piękną. Charakter ma skomplikowany, czasem podatny na irytację, niemniej jednak wzbudzający sympatię i zaufanie. No i ta noc komisarza Montalbano została urozmaicona w bardzo zaskakujący sposób: przyśnił mu się jego własny pogrzeb. No cóż, fakt, że jest coraz starszy i nie przestaje go wyprowadzać z równowagi… Zresztą nie jednego z nas by wyprowadziły takie sny z równowagi. Tym razem przychodzi mu zająć się sprawą, w której ważną rolę odgrywa port w Vigacie, zwłoki mężczyzny znalezione w dryfującym pontonie oraz luksusowy jacht, pojawi się także piękna pani porucznik Laury Belladonny z tutejszego kapitanatu. Tym samym zapraszam do lektury, bo byłoby zbrodnią zdradzać szczegóły, bo to rzecz, jak zwykle u tego autora bywa – smakowita. Przeczytana 07.03.2022
Stefan Horn - awatar Stefan Horn
ocenił na710 miesięcy temu
Fałszerz Przemysław Słowiński
Fałszerz
Przemysław Słowiński
Kiedy po klęsce III Rzeszy, alianci odnaleźli ukrytą kolekcję Goeringa, na którą składały się tysice dzieł sztuki, zrabowanych ofiarom nazizmu, zwłaszcza Żydom, niemal we wszystkich krajach Europy podjęto próbę odnalezienia ich właścicieli i zwrotu zagrabionego dziedzictwa. Jednym z obrazów w tej kolekcji był "Chrystus i jawnogrzesznica" autorstwa genialnego holenderskiego malarza Johannesa Vermeer z Delft. Ustalając drogę, jaką trafił on do Goeringa oraz jego potencjalnego byłego właściciela, dotarto do Hana van Meegerena, który prawdopodobnie pośredniczył w sprzedaży tego obrazu. Za kolaborację z okupantem groziła mu kara śmierci. Po spędzeniu kilku tygodni w więzieniu van Meegeren zdecydował się na wyznanie prawdy, jednak nie o nabywcy obrazu; przyznał się do autorstwa i fałszerstwa paru innych jeszcze dzieł. I w tym momencie rozpoczyna się niesamowicie fascynująca opowieść o życiu tytułowego bohatera, o jego pasji malarskiej, braku uznania ze strony krytyków, popadaniu w ubóstwo oraz o powstaniu pomysłu namalowania takiego obrazu, aby wreszcie zyskać uznanie. Pierwszym podrobionym dziełem (rzekomo autorstwa Vermeera) była "Wieczerza w Emaus"; była tak genialna, że żaden z ówczesnych krytyków sztuki nie rozpoznała w nim fałszerstwa. Do namalowania go van Meegeren przygotowywał się kilka lat, zgłębiając techniki XVII-wiecznego malarstwa, sposoby sporządzania farb, pigmentów, rozpuszczalników, werniksów. W tle tych artystycznych opowieści poznajemy holenderskie klimaty początku XX wieku, życie mieszkańców Holandii, atmosferę zbliżającej się wojny i okupację kraju. Z ciekawością zagłębiamy się w historię losów van Meegerena, poznajemy jego pasje, słabostki, uczucia, kobiety jego życia. Książka napisana w oparciu o bardzo bogatą bibliografię, ale nie jako suchy, kostyczny dokument, ale jako wciągająca i frapująca historia niedoścignionego fałszerza, który oszukał nie tylko Goeringa, ale światowych znawców i ekspertów na rynku dzieł sztuki. Polecam.
Anna Lipińska-Czajkowska - awatar Anna Lipińska-Czajkowska
oceniła na88 lat temu
Złote jajo Donna Leon
Złote jajo
Donna Leon
Książka Donny Leon trafiła w moje ręce zupełnie przypadkowo, lecz muszę przyznać, że był to bardzo szczęśliwy przypadek i z pewnością jeszcze sięgnę do twórczości tej autorki. „Złote jajo” mnie zauroczyło niespieszną akcją i niepowtarzalnym, trochę leniwym włoskim (a konkretnie weneckim) klimatem. Sam detektyw Guido Brunetti to żadna persona typowa dla literatury kryminalnej. Facet nie ma żadnych problemów z alkohole, rodzinnych, skłonności destrukcyjnych, czy jakichś uzależnień, które rujnowałyby jego karierę, tudzież oddziaływały negatywnie na życie prywatne. Ot, zwykły chłop z inteligentną żoną i fajnymi dzieciakami w pakiecie. A śledztwo, jakiemu się poświęca w tej akurat części (dosyć odległej od początku serii, jak się zdążyłam zorientować) też jest nietypowe, bo właściwie nie ma żadnego przestępstwa. Ot, umiera mężczyzna, którego z widzenia kojarzył sam detektyw oraz jego żona Paola. Dopiero śmierć Davide’a uświadamia obojgu, że w sumie nic o nim nie wiedzieli i był dla nich czymś w rodzaju stałego wyposażenia wnętrz pralni, z której korzystali. Ktoś kiedyś wspominał, że był głuchoniemy, ktoś inny posądzał go o niedorozwój umysłowy, ale nikt do końca nie wiedział, co z nim właściwie było nie tak. I choć za jego życia nikogo nie interesował, to jego odejście budzi wyrzuty sumienia z powodu obojętności, jaką wzbudzał w otoczeniu. Początkowo Guido Brunetti zajmuje się ta sprawą tylko dlatego, żeby spełnić życzenie żony, a potem w miarę odkrywania zaskakujących faktów (czy tez ich braku w gruncie rzeczy) sam z siebie zaczyna drążyć temat i próbuje dojść do tego, jakim cudem dorosły mężczyzna nie figuruje w żadnym urzędzie, ani rejestrze, nie miał żadnych dokumentów, nawet tak podstawowych jak akt urodzenia. Tak, jakby nigdy wcześniej nie istniał, a jedyne co w swoim życiu zrobił, to… umarł. Książka jest niemożliwie smutna, a przynajmniej jej ostatnie strony. Wyjaśnienie sekretu „nieistnienia” i upośledzenia Davide’a jest tak okrutne, że wprost trudno w nie uwierzyć. Jak widać patologia potrafi przybrać rozmaite kształty….
Elżbieta - awatar Elżbieta
oceniła na63 lata temu
Czarne minuty Martin Solares
Czarne minuty
Martin Solares
Cyt.: „Prawda, że w życiu każdego człowieka przychodzi kiedyś pięć czarnych minut?”. Martin Solares, „Czarne minuty” „Czarne minuty” to debiut meksykańskiego pisarza i dziennikarza Martina Solaresa. W Polsce ukazały się nakładem Wydawnictwa Czarne w 2015 roku, ok. dziesięciu lat po wydaniu powieści w Meksyku. I muszę przyznać, iż to debiut naprawdę imponujący. Miejscem akcji jest fikcyjne miasteczko nad Zatoką Meksykańską w stanie Tamaulipas. Zamordowany zostaje młody, nieźle zapowiadający się dziennikarz, który powrócił do miasta ze Stanów Zjednoczonych. Śledztwo prowadzi Ramón Cabrera, jeden z niewielu uczciwych policjantów w Paracuán. Odkrywa, że dziennikarz pracował nad książką dotyczącą serii brutalnych zabójstw młodych dziewczynek dokonanych na terenie miasteczka ok. 20 lat wcześniej. Czy dziennikarz zginął, bo ktoś obawiał się ujawnienia prawdy? Solares tak prowadzi narrację, iż akcja przenika się niemal niezauważalnie – współczesność i końcówka lat 70-tych. I co ciekawe, pomimo upływu czasu otoczenie niemal się nie zmienia. Świat przyspieszył lecz nie w Meksyku. Wszystko tu pozostało takie jak było kilkadziesiąt lat wcześniej: korupcja, nepotyzm, wzajemne zależności i przysługi, bieda, bogactwo i przemoc. Kartele nie rzuciły jeszcze swojego cienia na Meksyk. Znakomity kryminał. I bardzo sugestywnie opowiedziana historia z perspektywy kilku bohaterów, która wymaga nieco skupienia i zaangażowania, by tym mocniej wybrzmieć. Bo tak naprawdę, w historii tej, obok wątku kryminalnego, uderza zupełnie coś innego. Czy w ogóle komukolwiek zależy na ujawnieniu prawdy? Prawda mogłaby zachwiać istniejącym status quo czy wręcz go zburzyć więc tak naprawdę nie powinna ujrzeć światła dziennego. Zupełnie zaskakuje styl powieści. Suchy, beznamiętny lecz czasami niemal oniryczny czy w niektórych fragmentach ironiczny i zabawny. Proza która pochłania czytelnika i fascynuje. Opisuje świat który nie jest czarno – biały, jest pełen szarości i niejednoznaczności. Tu nie ma norm moralnych jakie znamy i nie ma bohaterów jakich chcielibyśmy widzieć. Są źli i jeszcze bardziej źli. Czy znajdzie się choć jeden sprawiedliwy i nieprzekupny? Fascynująca i mroczna. Czerpiąca z najlepszych wzorów literatury iberoamerykańskiej, miejscami surrealistyczna i fantasmagoryczna. Jakże inna od literatury europejskiej. Polecam.
Sławek - awatar Sławek
ocenił na73 lata temu
Abel i Kain Katarzyna Kwiatkowska
Abel i Kain
Katarzyna Kwiatkowska
Jakiś czas temu pisałam opinię o innej książce, reklamowanej jako "kawa z mlekiem i pianką". Tylko, że tamta była mdła. Miałam spore obiekcje przed sięgnięciem po kolejny kryminał retro, współczesnej autorki. Jakież niezasłużone były to obiekcje! Ta książka nie dość, że jest wyśmienitą kawą z mlekiem i pianką, to jeszcze z kardamonem, cynamonem i wszelkimi przyprawami, dodanymi w ilości "akuratnej". I do tego z ciasteczkiem. Tak się pisze kryminały retro! A także retro obyczajówki, bo choć wszystko się tu kręci wokół morderstwa, to jednak tło jest nie mniej ważne. No i te obiady... Mateusz (kamerdyner) wyraził się o książce "Klub Pickwicka" mniej więcej tak: >>Książka rujnowała mi figurę. Ciągle tam jedzą i byłem ustawicznie głodny.<< Mnie co drugą stronę ciekła ślinka. Kapitalnie oddany klimat majątku, wszelkie zależności między służbą, a Państwem, nawet stara studnia jest tu wykorzystana idealnie. Stosunki społeczne? - prima sort. Historia Polski w tle? - oddana genialnie, a nieinwazyjnie. Przyjaźnie i animozje pomiędzy Polakami i Prusakami, wielkopolskie cnoty oszczędności versus suto zastawione stoły. I ten cudowny bibliotekarz, Tercjusz... I ten ironiczny sarkazm dawkowany oszczędnie, jak na Wielkopolskę przystało... W dobie dzisiejszej mody na kryminaly retro i ogólnej "produkcji książek" bardzo miło zostałam zaskoczona. Tak miło, że wycofuję się z twierdzenia, że nie lubię współczesnych książek. Lubię - pod warunkiem, że są napisane tak, jak ta.
ziellona - awatar ziellona
oceniła na72 lata temu
Inszallah Oriana Fallaci
Inszallah
Oriana Fallaci
Szmaciany piesek i umierająca po raz drugi Mariuccia - cóż to był za gwałt emocjonalny! Oriana musiała udowodnić, że jej kapryśne żądanie, aby nazywać ją pisarką, a nie dziennikarką, ma jakieś uzasadnienie. "Inszallah" zdecydowanie spełnił swoje zadanie w tej kwestii. Zacznę od kompozycji - całość ciągu przyczyn i skutków w akcji jest znakomicie przemyślana. Fallaci wybrała budowanie napięcia kosztem spektakularnych zwrotów akcji, mimo to czytelnik czuje niepokój i niepewność w oczekiwaniu na nieuniknione. Nieuniknione - bo powieść zamknięta została w klamrze - po spektakularnym punkcie kulminacyjnym w formie bitwy historia spokojnie powróciła do elementów wprowadzonych na samym jej początku. Nie wiem, czy nie trzeba wcześniej znać Oriany i jej stylu pisania, ale dla mnie jest on absolutnie przepiękny. Cała historia, pomimo dominującej perspektywy mężczyzn, jest niezwykle kobieca - w najlepszym tego słowa znaczeniu - niezwykle emocjonalna, w sposób, który nie mógłby zostać napisany przez mężczyznę. A właściwie, nie tylko nie przez mężczyznę - przez nikogo innego. Są wybitne i wspaniałe dzieła, których autorów można pominąć, lub o nich zapomnieć. W tym przypadku tak nie jest. Pomimo tego, że nie jest to żaden jej reportaż ani opowieść autobiograficzna, to jednak jest to książka o niej. Czujesz, że to z Tobą rozmawia Oriana. Że to ona opowiada Ci tę historię. Że to siebie samą umieściła w rozsypanych w Bejrucie chłopcach, mężczyznach, chłopcach, którzy myślą, że są mężczyznami, kobietach, starcach, zakonnicach i mordercach. Nie znam żadnego innego autora czy autorki, który w takim stopniu jak Fallaci pozostawił w swoich dziełach swój własny portret psychologiczny, swoją osobowość, swoje wkurzające kaprysy, swoje doświadczenia i mądrości. A co do mądrości - Fallaci zdecydowanie daje nam świadectwo, dzięki któremu chcemy wręcz powtórzyć za Osiecką: "Nie daj mi Boże, broń Boże, skosztować tak zwanej życiowej mądrości". Sposób w jaki Fallaci opisuje w "Inszallah" różne wydarzenia - to co człowiek przeżywa w różnych etapach swojego życia - wojna, śmierć kogoś bliskiego, zerwanie, śmierć miłości, depresja, próba samobójcza - to wszystko jest naprawdę autentyczne. Problemy rozgrywające się w głowach postaci, ich osobiste tragedie - Oriana przedstawiła je niezwykle wiarygodnie. Czytelnik, który przeżył chociaż część przedstawionych w książce sytuacji, widzi je w swoim życiu i może powiedzieć: "To rzeczywiście tak wygląda!". Niesamowita kobieta. Co do samej treści książki, zazwyczaj staram się nie zdradzać fabuły w recenzjach, ale dwie sceny w tej książce pozostawiły mnie rozdartym emocjonalnie, zalanym w łzach i przerażonym geniuszem autorki - pierwsza, to Rambo wypowiadający słowa "To jest Mariuccia. I umiera po raz drugi." Kolejna - cały ostatni akt życia Ninette. Na długo pozostaną ze mną te dwa momenty. Co do minusów - liczba postaci rzeczywiście przytłacza, Bogu dzięki za to, że Fallaci lubi krótkimi powtórzeniami przypominać o cechach i charakterystyce każdej postaci, bo naprawdę łatwo się pogubić w tym zgromadzeniu drapieżnych ptaków, koni, Sycylijczyków i zakonnic. Autorka sama chyba zauważyła, że trochę za dużo się ich pojawiło, bo mniej więcej w połowie książki, czując konieczność wytłumaczenia się z wprowadzeniu tego tłumu, leciutko przeprasza nas za to ustami (a raczej listem) Profesora. Bardzo bezpośrednie wciśnięcie samej siebie w tę historię (i jeszcze w postać Profesora!) może wydawać się trochę tanie, ale... to Oriana - wybaczam :>
Meribbaal - awatar Meribbaal
ocenił na92 lata temu

Cytaty z książki Z chłopa król

Więcej

Pójdź do adwokata, stracisz jaja i kapotę.

Pójdź do adwokata, stracisz jaja i kapotę.

Andrea Camilleri Z chłopa król Zobacz więcej
Więcej