
Dwudziesta szósta ofiara

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Dwudziesta szósta ofiara
- Data wydania:
- 2014-04-24
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-04-24
- Liczba stron:
- 364
- Czas czytania
- 6 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788378562047
Raz po raz wołał Irmę, po czym przystawał na krótką chwilę i nasłuchiwał jakiejkolwiek odpowiedzi. A kiedy nic nie docierało do jego uszu, podejmował decyzję o dalszym biegu. Wreszcie padł wyczerpany na kolana. Łapał ogromne hausty powietrza. Serce omal nie pękło mu z wysiłku. Był morderczo zmęczony. Kiedy wreszcie odzyskał możliwość oddychania w stosunkowo normalny sposób, zaczął płakać. Klęczał w środku lasu i łkał jak dziecko. Niekiedy rzeczy banalnie proste okazują się być takie jedynie z pozoru. Kiedy to odkrywamy, czujemy zaskoczenie, że wnioski, jakie nasunęły się same i o których sądziliśmy, iż są jedynymi słusznymi, jawią się jako błędne. Tak jest z tą książką. Pozornie proste odpowiedzi na pytania, które pojawiają się w trakcie jej czytania, tracą swój sens w miarę zgłębiania opowiedzianej w niej historii.
Kup Dwudziesta szósta ofiara w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dwudziesta szósta ofiara
Poznaj innych czytelników
224 użytkowników ma tytuł Dwudziesta szósta ofiara na półkach głównych- Przeczytane 112
- Chcę przeczytać 108
- Teraz czytam 4
- Posiadam 39
- Ulubione 2
- 2018 2
- 1b) Poszły w świat 1
- Papierowe 1
- Kryminał 1
- Kryminał, thriller 1
































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dwudziesta szósta ofiara
Niestety- moje pierwsze i myślę ,że ostatnie spotkanie z autorką. Dawno nie wpadła mi w ręce książka ,która jest napisana tak dramatycznie drętwo.Bez jakiegokolwiek tempa czytamy szczegółowe, nudne opisy , postacie są irytująco sztuczne a już dialogi między małżonkami...-brak słów.
Nie wiem skąd tak entuzjastyczne opinie , każdy ma inny gust, ale ja będę autorkę omijać.
Niestety- moje pierwsze i myślę ,że ostatnie spotkanie z autorką. Dawno nie wpadła mi w ręce książka ,która jest napisana tak dramatycznie drętwo.Bez jakiegokolwiek tempa czytamy szczegółowe, nudne opisy , postacie są irytująco sztuczne a już dialogi między małżonkami...-brak słów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem skąd tak entuzjastyczne opinie , każdy ma inny gust, ale ja będę autorkę omijać.
Po lekturze tej książki (choć ostatkiem sił dobrnęłam tylko do połowy) czuję się jak kolejna, dwudziesta siódma, ofiara seryjnego mordercy.
Bohaterowie bardzo powierzchowni, autorka ewidentnie nie przywiązuje wagi do jakiejkolwiek głębszej psychologii postaci.
Irma i jej mąż Grzegorz są tak nieciekawi i papierowi jak mało kto. Przez pierwszą część książki pakują się na wakacje, a w dalszej części jak nie jeżdżą po zakupy to się rozpakowują. Ona cierpi na bezsenność i ciągle pisze w swoim dzienniku, a gdy mąż jest w pracy (a wiemy o nim tylko tyle, że gdzieś pracuje) wyjeżdża nie wiadomo gdzie i nie wiadomo po co. A swoje dziwne zachowanie tłumaczy przymusem lub potrzebą, którą koniecznie musi zaspokoić, by znów normalnie funkcjonować.
Prywatny detektyw Tomasz, jak nie przesiaduje w barze u Sylwii, to je odgrzewaną pizzę non stop słuchając wiadomości dotyczących zaginionych mężczyzn. Ewentualnie, od ponad roku, śledzi tajemniczą kobietę (ot tak sobie, dla własnej ciekawości, bo intuicja podpowiada mu, że to może być ważne),o której jak dotąd nie dowiedział się niczego konkretnego. Dodatkowo przeżywa wiele wątpliwości związanych z powrotem do pracy w policji i tym jak odbiorą go nowi członkowie zespołu.
Grupa policjantów, do spółki z psychologami, od 2-3 lat pracuje nad sprawą dwudziestu dwóch zamordowanych mężczyzn i zaginięciem kolejnych czterech, i jak dotąd nie wymyśliła nic konkretnego. I tu do akcji wkracza nasz bohaterski pan detektyw, przywrócony do łask były policjant , wcześniej wyrzucony z pracy z powodu uzależnienia, który ma pomóc w rozwiązaniu sprawy seryjnego mordercy.
Akcja prowadzona w żółwim tempie, a opisy codziennych, nudnych i nic nie wnoszących do treści czynności nużą okrutnie. Po co to wszystko? By zamęczyć czytelnika? Bo niestety takie odniosłam wrażenie.
Dialogi prowadzone na siłę, nieszczerze, górnolotnie. Szczególnie te Tomasza z Rudym. Nikt, w normalnym życiu (a książka powinna umieć je oddać),nie rozmawia tak z facetem, którego zna od ponad dziesięciu lat i którego uważa za swojego przyjaciela. Podobnie Irma i Grzegorz, mimo iż małżeństwo, komunikują się bardzo oficjalnie. Zero naturalności, spontaniczności.
Pod względem językowym i stylistycznym książka woła o pomstę do nieba.
To, co można było zawrzeć w jednej sensownej i złożonej wypowiedzi, często rozwleczone jest na 3-4 nudne zdania. W dialogach, z których jasno powinno wynikać między kim toczy się rozmowa, autorka do znudzenia wprowadza dodatkowe informacje typu: „powiedział Tomasz”, „odrzekł Rudy”, „ripostował szef”, jakby czytelnik sam nie umiał się tego domyślić. I te ciągłe powtórzenia, które doprowadzały mnie wręcz do szału. Czasami jedno i to samo słowo (odmienione na wszelkie możliwe sposoby) pojawia się w pięciu kolejnych zdaniach, jakby w języku polskim nie istniały synonimy.
Moje zastrzeżenia nie odnoszą się tylko do kwestii warsztatu językowego, ale niestety (a może stety) jest on najsłabszym ogniwem całej tej książki.
Przykro mi, ale nie da się tego czytać na spokojnie, a co dopiero szybko i z zaciekawieniem.
Nie polecam, szkoda czasu.
Po lekturze tej książki (choć ostatkiem sił dobrnęłam tylko do połowy) czuję się jak kolejna, dwudziesta siódma, ofiara seryjnego mordercy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohaterowie bardzo powierzchowni, autorka ewidentnie nie przywiązuje wagi do jakiejkolwiek głębszej psychologii postaci.
Irma i jej mąż Grzegorz są tak nieciekawi i papierowi jak mało kto. Przez pierwszą część książki pakują się na...
Pomysł na ksiażkę może i niezły, ale styl pisania rozczarowuje.
Pomysł na ksiażkę może i niezły, ale styl pisania rozczarowuje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toALU---DLA CIEBIE :)
Do jakiego gatunku przypisać te książkę? -kryminał?sensacja?a może triller psychologiczny...
Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie, (Pomimo kilku niedociągnięć i literowek) właśnie przez to, że ogranicza się przede wszystkim do studium przypadku.Niewątpliwie powieść pozwoli spędzić miło czas, każdemu, kto choć trochę lubi tego typu literature...
Autorka zwraca uwagę czytelników na to, że w człowieku siedzi tak naprawdę wiele różnych osobowości, a cienie przeszłości i wydarzenia z minionych lat mogą zmienić nas nie do poznania...
Psychologiczny aspekt zawarty pośród licznych rozdziałów stanowi interesującą i wciągającą odskocznie od zbrodni, których w dużym stopniu dotyczy akcja książki...
Dużym plusem jest także niesamowicie dobrze dobrana okładka. Jest idealnym odzwierciedleniem książki...
KSIĄŻKĘ NAPRAWDĘ WARTO PRZECZYTAĆ,POLECAM Z CAŁEGO SERCA!!!
"Niekiedy rzeczy banalnie proste okazują się być takie jedynie z pozoru. Kiedy to odkrywamy, czujemy zaskoczenie, że wnioski, jakie nasunęły się same i o których sądziliśmy, iż są jedynymi słusznymi, jawią się jako błędne.
Tak jest z tą książką. Pozornie proste odpowiedzi na pytania, które pojawiają się w trakcie jej czytania, tracą swój sens w miarę zgłębiania opowiedzianej w niej historii."
ALU---DLA CIEBIE :)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo jakiego gatunku przypisać te książkę? -kryminał?sensacja?a może triller psychologiczny...
Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie, (Pomimo kilku niedociągnięć i literowek) właśnie przez to, że ogranicza się przede wszystkim do studium przypadku.Niewątpliwie powieść pozwoli spędzić miło czas, każdemu, kto choć trochę lubi tego typu...
Po książkę Moniki Siudy sięgnęłam już jakiś czas temu. Niestety, z powodu dużej ilości pracy i studiów miałam blogową przerwę i recenzja, chociaż jeszcze składająca się tylko z kilku luźnych przemyśleń i obserwacji, musiała czekać aż do teraz. Nie obawiajcie się – nie było tak, że książka na recenzję nie zasługiwała – wręcz przeciwnie, zasługuje bardzo, dlatego też nadrabiam zaległości i mam nadzieję, że zachęcę Was do lektury kolejnej książki. Chociaż dla mnie jest to pierwsza powieść tej pisarki, którą miałam okazję czytać, ale z pewnością nie ostatnia, to autorka ma na swoim koncie jeszcze trzy książki: „Tajemnica Niny”, „Dwudziesta szósta ofiara” i najnowszej, bo wydanej w czerwcu – „Wyznanie Agaty”.
Irma i Grzegorz są zgodnym małżeństwem i wybierają się na zasłużone wakacje. Ich monotonne, ale ustabilizowane życie zakłócą niespodziewane wydarzenia, w których kluczową rolę odegra pisany przez Irmę pamiętnik.
Tomasz, były policjant, a obecnie prywatny detektyw, niezbyt lubiący monotonię swojej pracy. Zaangażuje się w pomoc policji w poszukiwaniu seryjnego mordercy, który poluje na swoją dwudziestą szóstą ofiarę. Ale jak znaleźć człowieka, który wybiera swoje ofiary przypadkowo?
[ Całość recenzji na moim blogu, zapraszam: https://miqaisonfire.wordpress.com/2015/08/30/41-dwudziesta-szosta-ofiara-monika-siuda/ ]
Po książkę Moniki Siudy sięgnęłam już jakiś czas temu. Niestety, z powodu dużej ilości pracy i studiów miałam blogową przerwę i recenzja, chociaż jeszcze składająca się tylko z kilku luźnych przemyśleń i obserwacji, musiała czekać aż do teraz. Nie obawiajcie się – nie było tak, że książka na recenzję nie zasługiwała – wręcz przeciwnie, zasługuje bardzo, dlatego też...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMocna rzecz.
Ktoś napisał w swojej opinii, że powieść jest miejscami mroczna i psychodeliczna. Potwierdzam i polecam.
Mocna rzecz.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKtoś napisał w swojej opinii, że powieść jest miejscami mroczna i psychodeliczna. Potwierdzam i polecam.
Nie wiem pod jaki gatunek podciągnąć tą pozycję. Najwięcej tutaj jest z kryminału (morderstwa, detektyw, policja),są elementy thrillera, powieści psychologicznej, obyczajowej. W sumie to nieważne jaki to jest gatunek, bo książkę czyta się bardzo dobrze i trudno było mi się od niej oderwać. Pozycja godna polecenia.
Nie wiem pod jaki gatunek podciągnąć tą pozycję. Najwięcej tutaj jest z kryminału (morderstwa, detektyw, policja),są elementy thrillera, powieści psychologicznej, obyczajowej. W sumie to nieważne jaki to jest gatunek, bo książkę czyta się bardzo dobrze i trudno było mi się od niej oderwać. Pozycja godna polecenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest coś takiego w tej książce, co nie pozwala odłożyć jej na bok, zanim dojdzie się do ostatniej strony.
Jest coś takiego w tej książce, co nie pozwala odłożyć jej na bok, zanim dojdzie się do ostatniej strony.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzeba przyznać, że autorka trzyma poziom. Polecam, zaskakujący kryminał. Polecam.
Trzeba przyznać, że autorka trzyma poziom. Polecam, zaskakujący kryminał. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZawsze mam tak, że do twórczości polskich pisarzy podchodzę z ostrożnością, tak wiele razy się na niej sparzyłam. Mimo to chętnie sięgam po książki naszych rodzimych autorów, mając nadzieję, że trafię na jakąś powieść, która mnie po prostu zachwyci. I tak miałam w przypadku "Dwudziestej szóstej ofiary" autorstwa Moniki Siudy.
Początek "Dwudziestej szóstej ofiary" zaczyna się dosyć niepozornie. Małżeństwo wyczekuje na swój upragniony urlop, dzięki któremu będą mogli w końcu odpocząć od miejskiego zgiełku. Ich przygotowania do wakacji są poprzeplatane innymi, bardziej strasznymi i mrożącymi krew w żyłach wydarzeniami. Ktoś w okrutny sposób torturuje, a następnie morduje mężczyzn. Jak losy - wydawałoby się - zwyczajnego małżeństwa są połączone z tymi morderstwami? I w końcu, kto okaże się tytułową dwudziestą szóstą ofiarą?
Narracja w "Dwudziestej..." toczy się dwutorowo. Z jednej strony obserwujemy losy małżeństwa Irmy i Grzegorza, a z drugiej niegdyś policjanta, a obecnie prywatnego detektywa Tomasza Polaka. Nie da się ukryć, że dla czytelnika nijak te wydarzenia się ze sobą splatają. Nie ma się jednak czego bać, wraz z postępem lektury wszystko zaczyna się rozjaśniać i łączyć w interesujący sposób. Bardzo spodobał mi się ten celowy zabieg, w którym Monika Siuda połączyła różne zdarzenia w jedną, spójną i nienaruszalną całość. Nawet wtedy, gdy większość zaczynało układać mi się w głowie rozwiązanie, wciąż tak naprawdę nie mogłam być niczego pewna. Nie mogę tutaj napisać zbyt wiele, aby nie zdradzić Wam niczego istotnego, napiszę więc tylko tyle: pozory mylą.
To, co najbardziej mnie oczarowało, a jednocześnie przeraziło to psychodeliczny klimat tego dzieła. On jest po prostu mroczny, otoczony aurą tajemniczości, sprawiający, że czytelnik tak naprawdę nie ma bladego pojęcia, czego się spodziewać. Intryga misternie uknuta przez polską pisarkę nie przypomina nic, co bym wcześniej czytała. Zdarzenia, które na początku wydawały mi się w ogóle ze sobą niepowiązane, w dalszej części lektury zaczęły nabierać sensu i nie mogłam sama sobie się nadziwić, że nie na to nie wpadłam. Monika Siuda ma wyobraźnię, tego z pewnością nie można jej odmówić, ale ma także odpowiednie umiejętności do stworzenia dobrego kryminału. Fabuła w "Dwudziestej szóstej ofierze" jest wielowątkowa i interesująca, nie ukrywam jednak, że na początku ciężko było mi się "wbić" w tę książkę i obawiałam się, czy jej nietypowy klimat przypadnie mi do gustu. Moje obawy okazały się bezpodstawne - bardzo szybko doceniłam umiejętność kreowania napięcia autorki, co sprawiało, że jej powieść pochłania się z wypiekami na twarzy.
Moja recenzja jest więcej niż pozytywna, więc można by przypuszczać, że ocena będzie znacznie wyższa, jednak taka nie jest. To, co mi się nie spodobało to trudny początek, który okazał się dla mnie po prostu ciężki do przebrnięcia. Mam tutaj namyśli fakt, że nie był on zbyt interesujący; w końcu przygotowania do wakacji nie są czymś wyjątkowym. Wiem jednak, że są czytelnicy mało wytrwali, którzy po nudnej lekturze parunastu stron bardzo szybko by się poddali. Cieszę się, że ja tego nie zrobiłam.
"Dwudziesta szósta ofiara" ogromnie mi się spodobała i gdy tylko przebrnęłam przez żmudny początek, udzielił mi się jej specyficzny klimat. Monika Siuda stworzyła kryminał, który wciąga do swojego świata i zachęca czytelnika do rozwikłania zagadki. Chętnie zapoznam się z innymi dziełami tej pisarki. Polecam!
http://mojeksiazkoweniebo.blogspot.com/2014/11/monika-siuda-dwudziesta-szosta-ofiara.html
Zawsze mam tak, że do twórczości polskich pisarzy podchodzę z ostrożnością, tak wiele razy się na niej sparzyłam. Mimo to chętnie sięgam po książki naszych rodzimych autorów, mając nadzieję, że trafię na jakąś powieść, która mnie po prostu zachwyci. I tak miałam w przypadku "Dwudziestej szóstej ofiary" autorstwa Moniki Siudy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek "Dwudziestej szóstej ofiary" zaczyna...