Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki

Okładka książki Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki autorstwa Mario Vargas Llosa
Okładka książki Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki autorstwa Mario Vargas Llosa
Mario Vargas Llosa Wydawnictwo: Znak literatura piękna
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Travesuras de la niña mala
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324008711
Tłumacz:
Marzena Chrobak
Miłość, która naznacza los. Kobieta, która jest zdolna do wszystkiego. Szelmostwa, które doprowadzają mężczyznę do granic szaleństwa. Życie Ricarda wyglądałoby zupełnie inaczej, gdyby jako nastolatek nie poznał niegrzecznej dziewczynki. Od pierwszego spotkania przez niemal pięćdziesiąt lat ukochana będzie bez uprzedzenia pojawiać się i równie niespodziewanie znikać z jego życia. Każdy jej powrót - w Limie, Paryżu, Londynie, Tokio i Madrycie - zbiegnie się z odsłoną kolejnej sceny w dziejach najnowszej historii świata. Femme fatale jak tajemniczy demiurg decyduje o życiu Ricarda, jest wszystkimi kobietami na raz, pozostając jednocześnie tylko niegrzeczną dziewczynką.
Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki to historia miłości, inspirującej, toksycznej i perwersyjnej, która nadaje życiu sens, a zarazem bezlitośnie go odbiera.

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki



4799 1110

Oceny książki Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki

Średnia ocen
7,1 / 10
3333 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki

avatar
1537
1512

Na półkach:

Bezwzględnie najgorsza z przeczytanych dotychczas rzeczy Llosy. Wręcz żenująca, jako najbardziej schlebiająca tzw. masowemu czytelnikowi. Książkowy odpowiednik telenoweli to jednak spory wstyd dla Noblisty….

Najbardziej to jego popkulturowo-reklamiarska pozycja. Pochodzi z czasów po 2000 r., gdy już porzucił dawnego siebie z “Miasta i psów”, “Rozmowy w +Katedrze+” czy “Pantaleona i wizytantek”, stając się marnym odtwórcą samego siebie.

Toteż siódmą jego książkę chciałem porzucić już po parunastu stronicach (choć akurat jeszcze początek i tak jest najlepszy, bo choć jest w nim jakaś zagadka - stwierdziłem post factum). Ale skoro szybko czytam, a tego typu lekturkę można “przelatywać”, zdecydowałem się pobieżnie skonsumować bez wielkiego samozaparcia ten lekkostrawny produkt, skoro same zaparcia nie groziły…. Zacząłem bowiem odnajdywać patologiczną przyjemność w tych niższych rejestrach.

Bo jest tu po prostu wszystko, co tylko autor mógł upchnąć, byle tylko zadowolić niewyszukane gusty sformatowanego czytelnika, niczym jakiś średniej klasy pisarzyna, a nie wybitny noblista. Pełno tu teatralnych słów i takichże zachowań, sztucznych afektów, nadmuchanych sytuacji, tandetnych błyskotek, powierzchownego blichtru świata - po prostu taniocha dla mas. A wszystko po by czytelnik poczuł się lepiej. Paryż, Londyn, wyższe sfery, afery, milionerzy. Do tego ten potoczny, przezroczysty styl...

Na kanwie dość wątłej fabuły - toksycznego “związku” na przestrzeni kilkudziesięciu lat sprytnej Peruwianki z nizin z ambitnym chłopakiem z Miraflores - wtłoczone tu i stłoczone wszystkie problemy współczesnego świata, w telegraficznym skrócie, łącznie z AIDS, na który przykładnie umiera znajomy gej bohatera, jako jedna z pierwszych jego ofiar

Llosa nie jest tu aż tak głupi, by zapomnieć o ambitniejszych odbiorcach. Dla nich znajdą się wzmianki o Peterze Brooku, Rolandzie Barthesie czy Jacquesie Derridzie.

Natomiast mizoginy wszelkiej maści będą zachwycone, bo tytułowa “niegrzeczna dziewczynka” to nocny koszmar każdego z nich. I żaden z nich nie znajdzie wobec niej takich epitetów, jakich wobec niej mógłby nie użyć, z tym najważniejszym a nieśmiertelnym na czele…

Co narrator pisze o niej: “Nadal kocham tę wariatkę, tę awanturnicę, tę kobietkę pozbawioną skrupułów, z którą żaden mężczyzna, a już najmniej ja, nie jest w stanie utrzymać stałego związku, nie zostając prędzej czy później zdeptanym”.

Za każdym razem on idiotycznie wyznaje jej miłość, ona go poniża ale do łóżka z nim chodzi. Mówicie konwencja? Odpowiadam: kicz i taniocha dla mas, by i one czuły się tą lekturą wywyższono-poniżone. “Zdajecie sobie sprawę, jak nędzne i pospolite są nasze żywoty w porównaniu z jej?”.

Najlepsze, czyli najgorsze, stronniczo wybrane cytaty, w znacznej mierze oddające też i moje wrażenia…..

“Co ja tu robię, wtykając nos w te gorzkie prywatne sprawy?”.

“Zalało mnie bezbrzeżne znużenie”.

“Wynudziłem się niemożebnie”.

“Musiałem zamknąć się w łazience i zwymiotować”.

“Przeistaczam się w postać z telenoweli”.

Zaprawdę banał tu goni banał i banałem powiewa, zwłaszcza we wtrętach odautorskich, nie w dialogach, np.: “Narkotyki i rozprzężone życie przyniosły sporą dozę problemów, a tu i ówdzie tragedie osobiste i rodzinne”.

“– Jesteś nieszczęściem mojego życia.
– No, wreszcie jakiś banał”.

“To banał, wiem”.

“Jakie straszne banały pleciesz”.

“– Jakie banały powiesz mi dzisiaj? - brzmiało często jej powitanie”.

Nudny i monotonny jest nawet, a może zwłaszcza on, seks pary bohaterów. Używane słownictwo woła o pomstę do piekła: wszędzie - excusez le mot - “pupcie”, “ciasne cipki” i “cycuszki”, do przesytu albo i czegoś gorzej…

“Sprawiałem jej rozkosz ustami, a potem, zaraz po jej orgazmie, wchodziłem w nią i ją +nawadniałem+”.

“Wielokrotnie rezygnowałem z penetracji”.

“Sprawiać jej przyjemność ustami i rękami, otrzymywać ją z jej ust i rąk stanowiło sens mojego życia”.

“– On nie tylko zniszczył jej odbyt i pochwę, proszę pana wtrąciła dr Roullin. (...) On zniszczył jej osobowość”.

Albo coś tak absurdalnego: “Nazwali go +Yilal+ ze względu na polskiego przodka” (sic!).

Znalazłem tylko jedno zdanie, z którym mogę się zgodzić w pełni: “W tamtej epoce wielu paryżan należących do inteligencji uważało, że telewizja powinna być wykluczona z ich domu bo jest antykulturalna”.

Finał jak należy: niczym z melodramatu Mniszkówny…

Bezwzględnie najgorsza z przeczytanych dotychczas rzeczy Llosy. Wręcz żenująca, jako najbardziej schlebiająca tzw. masowemu czytelnikowi. Książkowy odpowiednik telenoweli to jednak spory wstyd dla Noblisty….

Najbardziej to jego popkulturowo-reklamiarska pozycja. Pochodzi z czasów po 2000 r., gdy już porzucił dawnego siebie z “Miasta i psów”, “Rozmowy w +Katedrze+” czy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2096
437

Na półkach: , , , , , , , , , , , , , , , ,

Świetnie napisana książka o niszczącej sile opętania urokiem femme fatale. W tle, czasami w bardzo głębokim tle, Ameryka z Peru w roli głównej, Europa, Azja i Afryka drugiej połowy XX wieku. I mimo oklepanego motywu, wciąż powtarzającego się schematu, nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności, irytacji zachowaniem i zdziecinniałym językiem odurzonego uczuciem głównego bohatera, gładko płynęłam z opowieścią M. V. Llosy o niegrzecznej dziewczynce i grzecznym chłopczyku.

Nie ma tu miejsca na głębszą psychologię, na rozważania filozoficzne czy idee. Nie ma tu refleksji. Jest tylko imperatyw wdrukowany w pierwotne instynkty. I zgodne z nim postępowanie. Niezależnie od świadomości kosztów.

6/10 w kategorii: Literatura

Świetnie napisana książka o niszczącej sile opętania urokiem femme fatale. W tle, czasami w bardzo głębokim tle, Ameryka z Peru w roli głównej, Europa, Azja i Afryka drugiej połowy XX wieku. I mimo oklepanego motywu, wciąż powtarzającego się schematu, nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności, irytacji zachowaniem i zdziecinniałym językiem odurzonego uczuciem głównego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
83
8

Na półkach:

Jak to się dobrze czytało! 🥰
Nie pamiętam kiedy ostatnio jakaś opowieść wciągnęła mnie tak bardzo. Z każdą kolejną stroną coraz bardziej nie mogłam się doczekać finału relacji Ricardo i niegrzecznej dziewczynki, jednocześnie chciałam, żeby ta opowieść jeszcze trwała…
Pierwsze moje spotkanie z Vargas Llosa i z pewnością nie ostatnie! Polecam z całego serca.

Jak to się dobrze czytało! 🥰
Nie pamiętam kiedy ostatnio jakaś opowieść wciągnęła mnie tak bardzo. Z każdą kolejną stroną coraz bardziej nie mogłam się doczekać finału relacji Ricardo i niegrzecznej dziewczynki, jednocześnie chciałam, żeby ta opowieść jeszcze trwała…
Pierwsze moje spotkanie z Vargas Llosa i z pewnością nie ostatnie! Polecam z całego serca.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

14176 użytkowników ma tytuł Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki na półkach głównych
  • 9 052
  • 4 963
  • 161
3009 użytkowników ma tytuł Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki na półkach dodatkowych
  • 2 099
  • 530
  • 187
  • 54
  • 49
  • 49
  • 41

Tagi i tematy do książki Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki

Inne książki autora

Mario Vargas Llosa
Mario Vargas Llosa
Mario Vargas Llosa - peruwiański pisarz, dziennikarz, myśliciel, polityk. Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 2010. Urodził się w Arequipie w Peru jako jedyne dziecko Ernesto Vargasa Maldonado oraz Dory Llosa Ureta. W rok po urodzeniu jego rodzice rozwiedli się, a rodzina Llosów przeniosła się do Cochabamby w Boliwii, gdzie jego dziadek Pedro Llosa podpisał 10-letni kontrakt na uprawę ziemi w hacjendzie Siapina (mieszkając w Boliwii, pełnił także funkcję honorowego konsula Peru). W 1945 José Luis Bustamante y Rivero, krewny dziadka Pedra, został wybrany na stanowisko prezydenta Peru. Zaproponował Pedrowi Llosie stanowisko prefekta Piury. Llosa przyjął je i natychmiast się tam udał. Reszta rodziny dołączyła do niego na przełomie lat 1945/1946. W 1947 jego rodzice ponownie wzięli ślub i przenieśli się do Limy. Gdy był młodzieńcem, zaczął pisać opowiadania i poezje. W zdominowanym przez męską siłę społeczeństwie (kult macho) literatura była uznawana za domenę kobiet. Ojciec Maria Vargasa Llosy, zaniepokojony zainteresowaniami syna, wysłał czternastolatka do szkoły kadetów Colegio Militar Leoncio Prado w Limie. Miał nadzieję, że wojskowe życie zmieni zainteresowania syna. Przeżycia pisarza z okresu pobytu w szkole były podstawą jego pierwszej powieści Miasto i psy. Po dwóch latach w szkole wojskowej wrócił do Piury, żeby dokończyć szkołę średnią. Obserwacja tego miasta zaowocowała powieścią Zielony dom. W czasie nauki Mario Vargas Llosa zaczął pracować w lokalnej gazecie. Jeszcze przed ukończeniem szkoły średniej napisał opowiadanie Los jefes i rozpoczął pracę nad swym pierwszym dramatem scenicznym La Huida del Inca. W 1953 rozpoczął studia na wydziale humanistycznym Uniwersytetu Świętego Marka w Limie. Jego decyzja została przyjęta w rodzinie jako rebelia, gdyż odrzucił ofertę studiów na Papieskim Uniwersytecie Katolickim Peru, do którego uczęszczała młodzież pochodząca z klas wyższych. W 1955 – w atmosferze skandalu obyczajowego – poślubił Julię Urquidi, swą daleką ciotkę, starszą od siebie o 10 lat (zm. 10 marca 2010 w Santa Cruz, w Boliwii). Swe przygody z tego okresu przedstawił w humorystycznej powieści Ciotka Julia i skryba – autobiograficznym dziele pisarza. Po ukończeniu studiów pracował w kilku miejscach jednocześnie, między innymi redagował kronikę policyjną dla lokalnej gazety i pisał skrypty do audycji radiowych. Jego pierwszą opublikowaną informacją prasową była depesza w dzienniku „La Prensa”. W 1959 Vargas Llosa wraz z żoną przeniósł się do Paryża, gdzie pracował jako nauczyciel hiszpańskiego i dziennikarz. W 1964 rozwiódł się z Julią, a w 1965 ożenił się po raz drugi – z młodszą kuzynką Patricią Llosą Urquidi. Z drugą żoną miał troje dzieci: syna Alvara (ur. w 1966),pisarza, drugiego syna Gonzala (ur. w 1967) oraz córkę Morganę, fotografkę (ur. w 1974). W 1966 przeniósł się z Paryża do Londynu, gdzie zaczął wykładać literaturę iberoamerykańską na Queen Mary College. Jednocześnie zaczął się udzielać w emigracyjnym życiu politycznym. W całym okresie swej emigracji pisał powieści przynoszące mu światową sławę oraz zajmował się studiami nad literaturą hiszpańską. Zasiadał w jury konkursu głównego na 29. MFF w Cannes (1976) oraz na 51. MFF w Wenecji (1994). W 1990 Mario Vargas Llosa kandydował w wyborach na prezydenta Peru z ramienia liberalnego Ruchu Wolności. W pierwszej turze głosowania, 8 kwietnia, nieznaczną liczbą głosów wyprzedził Alberta Fujimoriego z sojuszu wyborczego Cambio 90. Przegrał z nim w drugiej turze, która odbyła się 10 czerwca. Laureat Premio Nacional de Novela del Perú (1967),Nagrody Księcia Asturii (1986),w 1994 otrzymał Nagrodę Cervantesa – najwyższe możliwe trofeum w świecie literatury hiszpańskojęzycznej. W 2002 otrzymał prestiżową PEN/Nabokov Award – nagrodę amerykańskiego PEN Clubu, a w 2005 przyznawaną przez American Enterprise Institute Nagrodę Irvinga Kristola jako pisarz, „obrońca demokracji, wolnego rynku i indywidualnej wolności”. 7 października 2010, w wieku 74 lat, Mario Vargas Llosa został uhonorowany Nagrodą Nobla. Szwedzka Akademia werdykt uzasadniała tym, że Vargas Llosa został nagrodzony za „kartografię struktur władzy oraz wyraziste obrazy oporu, buntu i porażek jednostki”. W 2011 otrzymał od króla Hiszpanii nobilitację i tytuł markiza de Vargas Llosa. Jego książki tłumaczyli w Polsce m.in. Wojciech Charchalis, Marzena Chrobak, Małgorzata Lewicka, Filip Łobodziński, Carlos Marrodán Casas, Kazimierz Piekarec, Danuta Rycerz, Joanna Skórnicka, Dorota Walasek-Elbanowska, Zofia Wasitowa, Ewa Zaleska.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki przeczytali również

Madame Antoni Libera
Madame
Antoni Libera
Uroki okresu dojrzewania pośród PRL-owskiej szarzyzny drugiej połowy lat 60., gdzie pierwsze drżenia serca wywołane przez piękną, tajemniczą nauczycielkę francuskiego są owocem zakazanym zwisającym z tej samej gałęzi, co bycie w pełni sobą, czyli w wypadku narratora - wrażliwym intelektualistą pragnącym żyć, tworzyć i uczestniczyć w swojej epoce po swojemu, wedle własnych zasad, a nie narzuconych mu przez reżim. Innymi słowy, rozbudowany romans osadzony w trudnych czasach młodości autora powieści. Główną osią akcji jest fascynacja bezimiennego protagonisty na punkcie nowej dyrektorki szkoły, która zaczęła uczyć jego klasę języka francuskiego. Oschła, zimna, profesjonalna, olśniewająca, śliczna, niedostępna stanowi obiekt zainteresowania praktycznie każdego ucznia, jednak nikt nie wkłada tyle trudu i przemyślanego wysiłku, aby czegoś się dowiedzieć o enigmatycznej Madame, a co dopiero do niej zbliżyć. Paradoksalnie, to właśnie ten wątek wypada najsłabiej. Wiele stron poświęconych na analizowanie każdego zachowania pożądanej kobiety, przeplatane z horrendalną ilością nawiązań do klasyków literatury zachodniej, potrafi na dłuższą metę znużyć czytelnika, jakkolwiek wiernie oddaje fiksację głównego bohatera. Można dopatrzeć się w tym znamion autoironii, biorąc pod uwagę, że w książce pojawia się podobny zarzut nadmiernej samoanalizy względem Simone de Beauvoir. Sam główny bohater, będący w klasie maturalnej, a cytujący z pamięci całe monologi z licznych dramatów, niekiedy w oryginale nienaganną francuszczyzną, nie wydaje się zbyt wiarygodny. Oczywiście, istnieją przypadki takiego humanistycznego geniuszu, jednak dużo bardziej podczas lektury wybija się wrażenie, że to ponad 50-letni autor przemyca swoje obycie i swą "cultivée personnalité" do charakteru nastolatka w imię spójności narracji. Jako oś napędowa akcji powieści, wątek zbliżania się do Madame stanowi jednocześnie istotną siłę książki, ponieważ na nim budowane jest to, co według mnie stanowi jej największą wartość, czyli obraz rzeczywistości tamtych lat oraz wiele refleksji natury filozoficznej, politycznej, czy też literackiej. Naturalnie wyłącznie w takim stopniu, w jakim dotyczą narratora, aczkolwiek to wciąż bardzo wartościowa perspektywa - wychowanka Polski Ludowej, bezkompromisowego buntownika, wykształconego wedle dobrej tradycji, obnażającego co i rusz absurdy otaczającej go socjalistycznej rzeczywistości, zwłaszcza na płaszczyznach kultury i nauki. Nie jest to polemika z reżimem na miarę chociażby Tyrmanda, ale też nie taki jest jej cel. To wyraz sprzeciwu wobec tłamszenia jednostek, które chcą same decydować o swoim losie, rozwijać się w wybranych przez siebie kierunkach i dokładać cegiełkę do postępu cywilizacji wedle własnych kryteriów, a nie sztywno narzuconych schematów. To tęsknota za tym, co znane z dalekich, nieoficjalnych przekazów zza żelaznej kurtyny, a nieakceptowanych przez moskiewskich możnowładców tej części świata. Ten ciekawy materiał do odtwarzania przez czytelnika zeszłowiecznych realiów mimo wszystko stanowi dalszy plan i niejednokrotnie traci na rzecz głównego wątku, a szkoda. Mimo wszystko pierwszoplanowa fabuła sama w sobie nie jest zła, to wciąż interesująca, bardzo ciekawie poprowadzona historia, chociaż bez wątpienia dałoby się z niej wyciąć nieco introspekcji bez utraty jakości. W końcu, jak głosi cytat Schopenhauera zamieszczony przed pierwszym rozdziałem: "Romansopisarz powinien dążyć nie do tego, by opisywać wielkie wydarzenia, lecz by małe uczynić interesującymi''. Ciężko o bardziej przyziemną, nieobfitującą w wydarzenia opowieść, a jednak uczynienie jej do tego stopnia fascynującą niewątpliwie świadczy o kunszcie autora. Sam styl pisania jest dobry, łatwy do przebrnięcia i sprawnej lektury, aczkolwiek wyjątkowo w oczy kole duża częstotliwość użycia czasu zaprzeszłego (co jest o tyle dziwne, że autor to człowiek współczesny, a inni znani mi autorzy tego okresu nie cierpią na podobną przypadłość). Całkiem przyjemna książka, choć w moim wypadku na jej atrakcyjny odbiór wpłynęło poruszenie większości tematów, które są dla obecnie interesujące, w związku z czym zmuszony jestem się powstrzymać od wystawienia wyższej oceny oraz jednoznacznego polecenia jej innym.
stanislawgoldap - awatar stanislawgoldap
ocenił na72 miesiące temu
Lato przed zmierzchem Doris Lessing
Lato przed zmierzchem
Doris Lessing
Przejmujący portret kobiety uwięzionej w gęstej sieci społecznych konwenansów i oczekiwań. Bohaterka, Kate Brown, to przykład „idealnej” żony i matki klasy średniej – osoby, która przez lata podporządkowywała swoje życie potrzebom innych, nie kwestionując przypisanej jej roli. Lessing pokazuje jednak, że pod powierzchnią tej pozornej stabilizacji kryje się głęboki kryzys tożsamości oraz potrzeba wolności, która z czasem staje się nie do zignorowania. Już na początku powieści widać, jak silnie życie Kate zdeterminowane jest przez społeczne normy. Jej codzienność podporządkowana jest rodzinie – mężowi i dzieciom – a jej własne potrzeby schodzą na dalszy plan. Funkcjonuje w ramach konwenansu „dobrej gospodyni domowej”, który narzuca kobiecie obowiązek dbania o dom, emocjonalne wsparcie dla bliskich i rezygnację z indywidualnych ambicji. Co istotne, Lessing nie przedstawia tego jako przymusu narzuconego wprost – przeciwnie, Kate sama uwewnętrzniła te normy do tego stopnia, że przestała je kwestionować. Moment przełomowy następuje, gdy bohaterka podejmuje pracę jako tłumaczka. To doświadczenie wytrąca ją z dotychczasowego rytmu życia i pozwala spojrzeć na siebie z dystansu. Wyjazd z domu, kontakt z innymi ludźmi i kulturami otwiera przed nią przestrzeń refleksji – Kate zaczyna dostrzegać, że jej dotychczasowa egzystencja była w dużej mierze odgrywaniem społecznej roli, a nie realizacją własnych pragnień. W tym kontekście Lessing ukazuje, jak silnie konwenanse potrafią ograniczać jednostkę, nawet jeśli nie są jawnie narzucane. Ważnym aspektem powieści jest także sposób, w jaki społeczeństwo postrzega kobiecą tożsamość. Kate, będąc kobietą w średnim wieku, doświadcza swoistej „niewidzialności”. Przestaje być postrzegana jako atrakcyjna czy interesująca – zarówno w sensie społecznym, jak i seksualnym. Ten element powieści obnaża kolejną normę: wartość kobiety często definiowana jest przez jej młodość i funkcję w rodzinie. Gdy te aspekty tracą na znaczeniu, kobieta zostaje zepchnięta na margines. Lessing szczególnie wyraziście pokazuje konflikt między tym, co społeczne, a tym, co indywidualne. Kate zaczyna odczuwać rosnącą potrzebę wolności – nie tylko fizycznej, ale przede wszystkim psychicznej. Jej podróż staje się metaforą wewnętrznego przebudzenia. Bohaterka stopniowo uświadamia sobie, że przez lata żyła zgodnie z oczekiwaniami innych, ignorując własne emocje i potrzeby. Ta świadomość jest jednak bolesna – wolność, do której dąży, wiąże się z poczuciem zagubienia i niepewności. Symbolicznym elementem powieści jest relacja Kate z młodszym mężczyzną. Nie jest to klasyczny romans, lecz raczej doświadczenie, które pozwala bohaterce skonfrontować się z własną cielesnością i emocjonalnością. W tej relacji wyraźnie widać napięcie między normami społecznymi a indywidualnym pragnieniem – związek ten jest „niestosowny”, a więc automatycznie podlega ocenie i potępieniu. Lessing pokazuje, jak silnie społeczeństwo kontroluje kobiecą seksualność i jak trudno jest się z tych ograniczeń wyzwolić. Kulminacja powieści przynosi jednak gorzką refleksję: pełna emancypacja nie jest łatwa, a powrót do dawnego życia wydaje się niemal nieunikniony. Kate wraca do domu, ale nie jest już tą samą osobą. Jej świadomość uległa zmianie – dostrzega ograniczenia, w których funkcjonuje, i choć nie potrafi ich całkowicie odrzucić, nie jest już wobec nich bezkrytyczna. Lessing nie oferuje prostych rozwiązań – zamiast tego ukazuje złożoność kobiecego doświadczenia i trudność w godzeniu wolności z rzeczywistością społeczną. „Lato przed zmierzchem” to powieść niezwykle aktualna, mimo upływu lat. Pokazuje, że konwenanse społeczne, choć często niewidoczne, mają ogromny wpływ na życie jednostki. Doris Lessing wnikliwie analizuje mechanizmy, które utrzymują kobiety w określonych rolach, jednocześnie podkreślając ich wewnętrzną potrzebę autonomii. To opowieść o przebudzeniu, ale także o granicach wolności – o tym, jak trudno jest wyrwać się z ról, które przez lata definiowały nasze istnienie.
Freja78 - awatar Freja78
ocenił na720 dni temu

Cytaty z książki Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki

Więcej

Sekret szczęścia, a przynajmniej spokoju, leży w tym, żeby wyeliminować romantyczną miłość z życia, bo to ona sprawia, że człowiek cierpi. Tak żyje się spokojniej i lepiej się bawi, zapewniam cię.

Sekret szczęścia, a przynajmniej spokoju, leży w tym, żeby wyeliminować romantyczną miłość z życia, bo to ona sprawia, że człowiek cierpi. T...

Rozwiń
Mario Vargas Llosa Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki Zobacz więcej

Miłość to najgorsze, co się może człowiekowi przytrafić. Człowiek chodzi jak idiota i przestaje troszczyć się o siebie samego.

Miłość to najgorsze, co się może człowiekowi przytrafić. Człowiek chodzi jak idiota i przestaje troszczyć się o siebie samego.

Mario Vargas Llosa Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki Zobacz więcej

Jesteś dobrym człowiekiem, masz jednak okropną wadę: brak ambicji. Jesteś zadowolony z tego, co osiągnąłeś, nieprawdaż? Ale ty nic nie osiągnąłeś, grzeczny chłopczyku. Dlatego nigdy nie będę mogła zostać twoją żoną. Bo ja nigdy nie będę zadowolona z tego, co mam. Zawsze będę chciała więcej.

Jesteś dobrym człowiekiem, masz jednak okropną wadę: brak ambicji. Jesteś zadowolony z tego, co osiągnąłeś, nieprawdaż? Ale ty nic nie osiąg...

Rozwiń
Mario Vargas Llosa Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki Zobacz więcej
Więcej