The Wedding of Antanasia Jessica Packwood and Lucius Valeriu Vladescu

Okładka książki The Wedding of Antanasia Jessica Packwood and Lucius Valeriu Vladescu autora Beth Fantaskey, 9781105847561
Okładka książki The Wedding of Antanasia Jessica Packwood and Lucius Valeriu Vladescu
Beth Fantaskey Wydawnictwo: Beth Fantaskey Cykl: Jessica (tom 1.5) literatura obyczajowa, romans
70 str. 1 godz. 10 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Jessica (tom 1.5)
Data wydania:
2012-06-21
Data 1. wyd. pol.:
2012-06-21
Liczba stron:
70
Czas czytania
1 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
9781105847561
Średnia ocen

6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup The Wedding of Antanasia Jessica Packwood and Lucius Valeriu Vladescu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki The Wedding of Antanasia Jessica Packwood and Lucius Valeriu Vladescu

Średnia ocen
6,4 / 10
101 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce The Wedding of Antanasia Jessica Packwood and Lucius Valeriu Vladescu

avatar
1060
250

Na półkach:

So....
I można byłoby tak zostawić ponieważ nie ma nic ciekawego w tej części... Anastazja jest w zamku, zbliża się ślub... są ciągle zachwyty nad np "czarnymi włosami Luciusa" . Taki misz masz, ciągnący się przez całą powieść.
Rozczarowałam się. Nie polecam

So....
I można byłoby tak zostawić ponieważ nie ma nic ciekawego w tej części... Anastazja jest w zamku, zbliża się ślub... są ciągle zachwyty nad np "czarnymi włosami Luciusa" . Taki misz masz, ciągnący się przez całą powieść.
Rozczarowałam się. Nie polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
448
64

Na półkach:

Słodkie i niewinne uzupełnienie 1 tomu. Żałuję, że nie ma tomu 2 po polsku.

Słodkie i niewinne uzupełnienie 1 tomu. Żałuję, że nie ma tomu 2 po polsku.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
160
118

Na półkach: , , ,

Malutki dodatek do serii. Czytałam z przyjemnością :).

Malutki dodatek do serii. Czytałam z przyjemnością :).

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

210 użytkowników ma tytuł The Wedding of Antanasia Jessica Packwood and Lucius Valeriu Vladescu na półkach głównych
  • 142
  • 68
32 użytkowników ma tytuł The Wedding of Antanasia Jessica Packwood and Lucius Valeriu Vladescu na półkach dodatkowych
  • 6
  • 6
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki The Wedding of Antanasia Jessica Packwood and Lucius Valeriu Vladescu

Inne książki autora

Beth Fantaskey
Beth Fantaskey
Beth Fantaskey wychowała się w Montoursville, małym miasteczku w Pensylwanii. Studiowała dziennikarstwo i obecnie pracuje jako wykładowca. Pisała w życiu wszystko: od oficjalnych mów po internetowe newslettery, artykuły i krótkie opowiadania, a ostatnio stworzyła dwie powieści dla starszej młodzieży. Jej hobby to podróżowanie po świecie, mimo że okropnie boi się latać. W każdym nowym kraju próbuje keczupu i jak dotąd najgorzej smakował ten z Chin, a najlepiej z Polski.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dotyk Gwen Frost Jennifer Estep
Dotyk Gwen Frost
Jennifer Estep
„Dotyk Gwen Frost”, czyli książka, będąca najlepszym przykładem na poprawność stwierdzenia „nie oceniaj książki po okładce”, która moim zdaniem jest naprawdę paskudna. Nie oszukujmy się, wygląda jak bardzo słaby erotyk. Historia jest Pokochałam tę książkę kilka lat temu i miałam wielkie obawy, czy nie zawiodę się, czytając ją ponownie. Na szczęście okazały się one całkowicie niesłuszne i pokochałam tę historię na nowo. Główna bohaterka, Gwen, jest w pewnym stopniu wyrzutkiem w nowej szkole, ponieważ czuje, że tam nie pasuje. Bo co takiego dziewczyna widząca przeszłość może robić w szkole dla wojowników, obdarzonych nadprzyrodzoną siłą, szybkością, czy talentem do walki? Okazuje się, że więcej, niżby się mogło wydawać. Jednym ze słabszych punktów tej książki stanowi wątek romantyczny. „Akademia mitu” została wydana ponad 10 lat temu i jest on bardzo charakterystyczny dla książek młodzieżowych, wydawanych w tamtym czasie. Mamy grzeczną dziewczynę i niegrzecznego chłopca, który chciałby z nią być, ale nie może, bo jest dla niego za dobra. Na maksa irytujące, ale wiem, że w następnych częściach ulega to zmianie. Za to moim ulubionym wątkiem z tej książki jest przyjaźń Gwen z Daphne. Jest to naprawdę jedno z moich ulubionych enemies to friends w książkach. Chociaż nie nazwała bym ich wrogami, tylko bardziej dwoma dziewczynami, które totalnie nie przejmowały się swoim istnieniem, dopóki splot wydarzeń ich do tego nie zmusił. Ta książka nie jest idealna. Ma sporo błędów językowych, wolno się rozwija i miejscami ma dużo cringe'owych określeń, jednak mimo wszystko uważam ją za naprawdę dobrą rozrywkę i myślę, że spodobała by się fanom „Darów anioła” oraz innych książek z tego okresu.
Kamila Zubek - awatar Kamila Zubek
ocenił na72 lata temu
Przebudzenie Arkadii Kai Meyer
Przebudzenie Arkadii
Kai Meyer
Jeśli szukasz idealnej książki na wakacje, w której jednak nie brakuje zwrotów akcji i tajemnic, to właśnie ją znalazłeś. 💡 Nawet jeśli z początku można mieć wrażenie, że "coś takiego już gdzieś się widziało" bądź że "taki motyw chyba pojawił się już w którejś książce", to kilka rozdziałów wystarczy, by odrzucić takie przekonania. ✅ Jest mitologia, ale zupełnie nie taka, z jakimi spotykałam się dotychczas. ✅ Jest wątek romantyczny, ale nie zdąży nawet dojść do momentu w relacji, w której powoli zaczyna irytować. ✅ Jest przemiana głównej bohaterki, choć daleko jej od sztampowej metamorfozy z brzydkiego kaczątka w łabędzia. ✅ I w końcu: jest mafia - bez niej ani Sycylia, ani ta powieść, po prostu nie miałyby racji bytu. Sycylia w "Przebudzeniu Arkadii" to wisienka na tym smakowitym, mitologicznym torcie. Otwierasz książkę i czujesz, że tam jesteś: że odwiedzasz gwarne, sycylisjkie miasteczka, że jedziesz krętą drogą okalaną roślinnością i krajobrazami południowych Włoch. To nie jest tylko tło. To jest najlepsze miejsce akcji, dla akcji, której zdecydowanie dorównuje. Uwielbiam, gdy książka zaskakuje. Możliwe, że właśnie spełnienie tego założenia wymazało część zażaleń, które mogłabym skierować do "Arkadii". Zamiast tego wolę skierować się w stronę drugiego tomu, by móc dalej eksplorować intrygujący, mafijny świat Rosy i Alessandra i razem z nimi szukać odpowiedzi na pytania, za jakimi stoi mistyczna Arkadia. 🐍🐅
Yoassia - awatar Yoassia
oceniła na72 lata temu
Bunt bogini Josephine Angelini
Bunt bogini
Josephine Angelini
Okładka pasuje do pozostałych dwóch tomów, z tym, że tutaj dominuje głównie kolor pomarańczowy i brązowy. Widzimy dziewczynę w sukni oraz morze w tle. Jest matowa w dotyku, nie posiada skrzydełek, więc nie ma dodatkowej ochrony przed uszkodzeniami mechanicznymi. Stronice są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka. Odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Żałuję jedynie, że są już nie dostępne do kupienia, fajnie by się prezentowała ta seria na półce, aczkolwiek jak widzę jak niektóre osoby sprzedają je na olx bądź vinted, to robi mi się słabo i uważam, że wcale nie potrzebuję jej aż tak na swojej półce. :D Trzecie spotkanie z piórem autorki przebiegło naprawdę dobrze. Czytało mi się ten tom chyba najszybciej, niesamowicie lekko i przyjemnie. Byłam tak zainteresowana, że strony uciekały mi w zawrotnym tempie. I to wina autorki, ale mam teraz taką ochotę odświeżyć sobie mitologię, że już się czaję na wypożyczenie lub zakup mitologii, by móc zaczytać się w tych mitach. Dużo pamiętam ze szkoły, ale fajnie byłoby po prostu odpocząć, czytając, a nie powracając pamięcią do lekcji w szkołach. Przystępne pióro wciąga nas do świata fikcyjnego, który nie ma prawa być naszym. Problemy postaci stają się naszymi problemami, a o swoim życiu zapominamy. Jak dla mnie świetnie, zaczytałam się i nie krzywiłam - mimo iż to fantastyka. Tak, ja nadal nie wierze w to, że przekonałam się do tego gatunku. Helena w tym tomie nieco bardziej przypadła mi do gustu. Co prawda jej zachowanie nie raz irytowało mnie do granic, ale ogólnie rzecz biorąc, chyba z tego tomu najbardziej żywiłam do niej pozytywne odczucia i nie chciałam zatłuc patelnią za słowa czy czyny. Miała przekichane, nie powiem, niemniej jednak wierzyłam, że jakoś sobie poradzi i wcale nie będzie tak źle. Mamy tutaj również postacie z poprzednich tomów, jednak to Lucas porwał moje serducho i to był mój najulubieńszy bohater. Postać, która popełnia mnóstwo błędów, ale jednocześnie czuję drżenie jak o nim myślę, o jego oddaniu... Orion jest też ciekawym bohaterem czy Kasandra - niemniej jednak nie upodobali mi się tak bardzo jak Lucas. Uważam, że bohaterka naprawdę musiała dokładnie przestudiować wydarzenia z mitologii, a to, co opisała wyszło jej rewelacyjnie. Bohaterowie są naprawdę dobrze wykreowani, niczego im nie brakuje i się różnią od siebie. Akcji jest tu co nie miara i na pewno nie uśniecie nad tym tomem. Cieszę się, że mogłam i ja oderwać się pod problemów i rzeczywistości. Żyłam tym, co spotykało bohaterów i czułam nie raz szybsze bicie serca. Niektóre wydarzenia prawie łamały mi serce... NAPRAWDĘ się wkręciłam. Co rusz pisarka zaskakuje nas zwrotami akcji, bo to, co spotyka postacie... ileż można? Niemniej jednak jest to świetna fabuła, moim zdaniem nie brakuje jej niczego i jest dobrze napisana. Reasumując uważam, że jest to świetne zakończenie serii, które ma duże powiązanie z mitologią, dzięki czemu i ja nabrałam do niej ochoty! Postacie dobrze wykreowane, ciągle coś się dzieje, i to takie rzeczy, że momentami nas zatyka. Chwilami mi się również wydawało, że serce przestało mi bić, z bólu i niesprawiedliwości. Niemniej jednak wszystko jest tak przemyślane, by pozbawić nadziei czytelnika... Jest to naprawdę kawał dobrej fantastyki i cieszę się, że miałam okazję tę trylogię poznać i przeżyć te wydarzenia razem z bohaterami. Może nie zmiotły mnie te trzy tomy, ale są dobrze napisane i warte Waszego czasu. POLECAM. Czytaliście tę serię? Recenzowany dziś tytuł został wydany w 2013 roku, więc dosyć dawno. Oczekuje wznowienia! Byłoby miło, bo jednak głównie te części są dostępne tylko w bibliotekach. :(
Tylkomagiaslowa - awatar Tylkomagiaslowa
oceniła na72 lata temu
Ciemność przed świtem J.A. London
Ciemność przed świtem
J.A. London
Okay, opowiem Wam historię, jak przez przypadek natknęłam się na historię którą czytałam 8 (!!) lat temu, jeszcze w gimnazjum, wypożyczoną z biblioteki miejskiej (również przez przypadek xd - polski tytuł to "Ciemność przed świtem" i jest tylko pierwszy tom przetłumaczony) biorąc pod uwagę, z jakim teraz tekstem pracuję, czytam wszystko jak leci z wampirami, więc się mega ucieszyłam, że w czeluściach czytnika wygrzebałam ebooka z nimi, którego jeszcze nie czytałam - tylko że to była druga część. I się zastanawiam, a halo, gdzie mam pierwszą? Także popełniłam jej zakup w ciągu ułamka sekundy (w oryginale) i zaczęłam czytać niczego nie świadoma. Czytam, czytam prolog i mam istne deja vu. Jakby... co jest? Dochodzę do pierwszego rozdziału, bohaterka ma na imię Dawn... miasto otoczone murem przed wampirami. I tak sobie myślę: "Kurde, jeśli tu będzie TA scena w kinie, na koniec się coś zesra mocno, a ten fajny typ będzie mieć na imię Vincent albo Victor, to ja chyba świętego Graala odnalazłam!" Kończę pierwszy rozdział, Dawn jest delegatką Denver w sprawach ludzko-wampirowych (wampirzych?),by rodzina starych (czy tam Stara Rodzina) wampirów sprawująca tak jakby władzę nad miastem była szczęśliwa, że mają odpowiednie dostawy krwi od dawców z miasta. Mamy jej przyjaciółkę Tegan (która swoją drogą w drugiej części razem z Faith to taki mood, że o nie wiem xd),z którą wybrała się na imprezę blisko muru. Wiecie jak typowe 17 latki. Tegan w międzyczasie odurzono, więc dziewczęta zabrały się stamtąd do trambambaja. Okazuje się, że są tam wampiry i noszenie kołka przy sobie na niewiele się zdaje Dawn. (A, może zapomniałam wspomnieć, że Dawn jest po uszy zakochana w Michaelu, swoim przyjacielu z dzieciństwa i tworzą szczęśliwą parę *ekhu* do czasu). Szczęście chciało, ze wampiry zostają zabite (Lessers to chyba będą po prostu niższe wampiry) przez nieznajomego, który zabiera dziewczyny w bezpieczne miejsce... do kina! Koniec historii. Znaczy mojej bawienia się w Indiana Jonesa. Bo to była TA książka, przez którą tyle tygodni nie mogłam spać, bo nie umiałam wtedy zbytnio angielskiego, a na drugi tom się nie zapowiadało, a do tego historia kończy się w takim momencie, że aż nie wypada. (chociaż ja tego Z PEWNOŚCIĄ nie powinnam mówić xd - kto wie, ten wie) Wybawiciel to Victor (także z pamięcią jednak nie tak źle) i wiecie co? Victor Valentine jest w mojej topce książkowych chłopaków. Był, jest i myślę, że jeszcze na trochę się tam utrzyma. Uwielbiam typa, aczkolwiek w 3 tomie mi nieco podpadł, ale o tym innym razem. Dawn można zarzucić, że to taka typowa Mary Sujka, ale mi aż tak nie przeszkadzała, bo historia jest taka napakowana akcją oraz zwrotami akcji (kilka poważniejszych można się domyślić, ale i tak sprawiały ogromną radochę!). Chyba świadczy o tym najlepiej fakt, że z cała trylogia uporałam się w 2,5 dnia. Także przez książkę się dosłownie płynie i świetnie się przy niej bawiłam, jeśli ktoś potrzebował odmóżdżacza z wampirami oraz dystopią.
Lekyol - awatar Lekyol
ocenił na102 lata temu

Cytaty z książki The Wedding of Antanasia Jessica Packwood and Lucius Valeriu Vladescu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki The Wedding of Antanasia Jessica Packwood and Lucius Valeriu Vladescu