ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać388
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać14
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Dziedzictwo. Historia prawdziwa

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Patrimony
- Data wydania:
- 1994-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1994-01-01
- Liczba stron:
- 208
- Czas czytania
- 3 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8321810012
- Tłumacz:
- Jerzy Jarniewicz
Ta książka nie posiada jeszcze opisu.
Kup Dziedzictwo. Historia prawdziwa w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Dziedzictwo. Historia prawdziwa
Przepełniona światłem ojca intymna historia autobiograficzna, bolesna i niekomfortowa, tematycznie bliska dwóm innym powieściom przepełnionym tym samym światłem, pierwszą jest „Śmierć przychodzi nawet latem” niemieckiej pisarki pochodzenia węgierskiego Zsuzsy Bánk, drugą „Koziołek za dwa grosze” litewskiego prozaika Grigorija Kanowicza. „Śmierć przychodzi nawet latem” jest poetyckim kalejdoskopem zapisanych w pamięci obrazów, autorka wspomina rok 1956, ucieczkę rodziców przed reżimem komunistycznych Węgier do Niemiec, zaczarowany ogród domu dziadków i beztroskie chwile dzieciństwa spędzone z ojcem nad Balatonem. „Koziołek za dwa grosze”, powieść z dedykacją „Ojcu poświęcam”, saga Żydów zamieszkujących wsie i miasteczka Wielkiego Księstwa Litewskiego jest literaturą piękną sięgającą głębią czasów króla Salomona, główny bohater książki poszukuje wszystkiego, co dodaje gasnącemu życiu sensu. Książki pożegnania, nostalgiczne i pełne melancholii, zbawienne wobec świata, który zapomina tak szybko, dodające czytelnikowi tak bardzo potrzebnej w życiu otuchy, odruchowej i bardzo ludzkiej, ich niezwykłość polega nie na tym, że każdy z autorów chciał upamiętnić ojca, lecz na tym, że każdy z nich pragnął czegoś większego, chciał go uczynić nieśmiertelnym.
Oceny książki Dziedzictwo. Historia prawdziwa
Poznaj innych czytelników
630 użytkowników ma tytuł Dziedzictwo. Historia prawdziwa na półkach głównych- Chcę przeczytać 356
- Przeczytane 266
- Teraz czytam 8
- Posiadam 61
- Ulubione 9
- 2023 4
- 2018 4
- Literatura amerykańska 4
- 2025 3
- 2014 3
Inne książki autora














































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dziedzictwo. Historia prawdziwa
Przepełniona światłem ojca intymna historia autobiograficzna, bolesna i niekomfortowa, tematycznie bliska dwóm innym powieściom przepełnionym tym samym światłem, pierwszą jest „Śmierć przychodzi nawet latem” niemieckiej pisarki pochodzenia węgierskiego Zsuzsy Bánk, drugą „Koziołek za dwa grosze” litewskiego prozaika Grigorija Kanowicza.
„Śmierć przychodzi nawet latem” jest poetyckim kalejdoskopem zapisanych w pamięci obrazów, autorka wspomina rok 1956, ucieczkę rodziców przed reżimem komunistycznych Węgier do Niemiec, zaczarowany ogród domu dziadków i beztroskie chwile dzieciństwa spędzone z ojcem nad Balatonem.
„Koziołek za dwa grosze”, powieść z dedykacją „Ojcu poświęcam”, saga Żydów zamieszkujących wsie i miasteczka Wielkiego Księstwa Litewskiego jest literaturą piękną sięgającą głębią czasów króla Salomona, główny bohater książki poszukuje wszystkiego, co dodaje gasnącemu życiu sensu.
Książki pożegnania, nostalgiczne i pełne melancholii, zbawienne wobec świata, który zapomina tak szybko, dodające czytelnikowi tak bardzo potrzebnej w życiu otuchy, odruchowej i bardzo ludzkiej, ich niezwykłość polega nie na tym, że każdy z autorów chciał upamiętnić ojca, lecz na tym, że każdy z nich pragnął czegoś większego, chciał go uczynić nieśmiertelnym.
Przepełniona światłem ojca intymna historia autobiograficzna, bolesna i niekomfortowa, tematycznie bliska dwóm innym powieściom przepełnionym tym samym światłem, pierwszą jest „Śmierć przychodzi nawet latem” niemieckiej pisarki pochodzenia węgierskiego Zsuzsy Bánk, drugą „Koziołek za dwa grosze” litewskiego prozaika Grigorija Kanowicza.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Śmierć przychodzi nawet latem” jest...
"All we love we leave behind" - twierdzi zespół Converge w tytule jednej ze swoich płyt. Ta z ducha augustyńska refleksja, choć tak oczywista, stanowi dla przedstawicieli cywilizacji zachodniej asumpt do gniewu, w najlepszym wypadku negacji. Starzejący się skansen bogatych ludzi w choatycznym konsumpcjonizmie usiłuje rugować śmierć ze swojego pojmowania rzeczywistości. Piszący nie jest w tej materii wyjątkiem.
I dlatego tak powalające jest "Dziedzictwo". Byłoby zbytnim uproszczeniem stwierdzenie, że powieść dotyka umierania Hermana Rotha. To wspaniała mozaika drobiazgów, ułomności, trudnych relacji, wspomnień, wszystkiego, z czego - w oczach syna - składał się sędziwy agent ubezpieczeniowy. Portret jest porażający nie dlatego, że Roth senior umrze (bo umrze każdy),ale dlatego, że stanowi serię fotograficznie niemal sporządzonych opisów, wspomnień i spostrzeżeń. Herman Roth żyje, ale musi umrzeć, jego biologiczny czas dobiega końca, i choć prowadził zwyczajne życie, trudno zaprzestać serwowania czytelnikowi projekcji tego literackiego wojeryzmu. Bohatera podglądamy bowiem w sytuacjach przeróżnych, mniej lub bardziej wstydliwych, na pewno osobistych - rozumiem zatem zarzuty tych, którzy przede mną wspomnieli na łamach serwisu o ekshibicjonizmie czy pewnej "niestosowności".
Z drugiej strony Philip Roth zdołał jednocześnie oddać hołd swojemu ojcu, a także przywrócić umieraniu nie tylko godność, ale i personalizm. To zabawne (a może krzepiące? jak w legendzie o trybunale lubelskim, jeden diabeł pro, a drugi contra),że Żyd-ateista w wielu momentach mówi niemal jak chrześcijanin, próbując podkreślić, jak istotne jest to, aby zapewnić osobom starszym pewien majestat w odchodzeniu.
Nie ukrywam, wzruszyłem się. To na pewno jedna z najwartościowszych pozycji, jakie kiedykolwiek czytałem. Daje do myślenia nie tylko w kontekście tego, co wiemy i myślimy o swoich przodkach oraz jaki ich obraz zostawimy w swojej świadomości. To także kwestia tego, co po nas zostanie. "Nie wolno mi niczego zapomnieć" - pisze Roth junior. I to jest właśnie motto "Dziedzictwa".
"All we love we leave behind" - twierdzi zespół Converge w tytule jednej ze swoich płyt. Ta z ducha augustyńska refleksja, choć tak oczywista, stanowi dla przedstawicieli cywilizacji zachodniej asumpt do gniewu, w najlepszym wypadku negacji. Starzejący się skansen bogatych ludzi w choatycznym konsumpcjonizmie usiłuje rugować śmierć ze swojego pojmowania rzeczywistości....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałem duże oczekiwania do tej pozycji i przez to odczuwam rozczarowanie. Momenty są naprawdę poruszające i pouczające, jednak jako całość (mnie przynajmniej) nie zachwyciło.
Miałem duże oczekiwania do tej pozycji i przez to odczuwam rozczarowanie. Momenty są naprawdę poruszające i pouczające, jednak jako całość (mnie przynajmniej) nie zachwyciło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to jedna z ważniejszych pozycji w moim w życiu ze względu na bezkompromisowe zmierzenie się z kruchością ludzkiej egzystencji. Wyjątkowy wymiar tej książce nadaje wciąż przemilczany w naszym kraju motyw "relacja ojciec-syn". Być może każdy z nas powinien poświęcić jakiś czas na refleksje związane z postępowaniem naszych rodziców, dlaczego podejmowali określone decyzje, niejednokrotnie trudne do zaakceptowania. Być może będziemy w stanie zadać właściwe pytania, zanim będzie za późno, zanim odejdą...
Jest to jedna z ważniejszych pozycji w moim w życiu ze względu na bezkompromisowe zmierzenie się z kruchością ludzkiej egzystencji. Wyjątkowy wymiar tej książce nadaje wciąż przemilczany w naszym kraju motyw "relacja ojciec-syn". Być może każdy z nas powinien poświęcić jakiś czas na refleksje związane z postępowaniem naszych rodziców, dlaczego podejmowali określone decyzje,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiektóre książki czytamy zbyt późno, ja na pewno tą mogłam przeczytać zanim umarł mój ojciec. Brakuje nam refleksji nad drugim człowiekiem, brakuje nam empatii, brakuje serca, które jest miarą naszych poczynań. Ludzie są ważni, a szczególnie ci najbliżsi, i ważne jest, by to zrozumieć, zrozumieć, że nie żyjemy sami dla siebie. Jako gatunek ludzki jesteśmy egoistami, myślę, że Philip Roth dokonał u siebie tego odkrycia.
Niektóre książki czytamy zbyt późno, ja na pewno tą mogłam przeczytać zanim umarł mój ojciec. Brakuje nam refleksji nad drugim człowiekiem, brakuje nam empatii, brakuje serca, które jest miarą naszych poczynań. Ludzie są ważni, a szczególnie ci najbliżsi, i ważne jest, by to zrozumieć, zrozumieć, że nie żyjemy sami dla siebie. Jako gatunek ludzki jesteśmy egoistami, myślę,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWzruszałem się nie raz. Wierzę, że to książka dla każdego. Wszyscy bowiem mamy jakieś relacje z rodzicami. Wszyscy mierzymy się z czymś niewyobrażalnym, gdy Ci ludzie, którzy przez całe życie byli silni, słabną.
Książka jest prawdziwa, życiowa, Roth stawia na drodze czytelnika trudne kwestie, dla których nie ma jednego, dobrego rozwiązania. Czasem jesteśmy zmuszeni coś przedsięwziąć i z tym żyć. W związku z powyższym - książka bardzo potrzebna, bardzo do - i dla - serca.
Wzruszałem się nie raz. Wierzę, że to książka dla każdego. Wszyscy bowiem mamy jakieś relacje z rodzicami. Wszyscy mierzymy się z czymś niewyobrażalnym, gdy Ci ludzie, którzy przez całe życie byli silni, słabną.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest prawdziwa, życiowa, Roth stawia na drodze czytelnika trudne kwestie, dla których nie ma jednego, dobrego rozwiązania. Czasem jesteśmy zmuszeni coś...
Obserwacja ojca w ostatnich jego latach z czułością ale z wielkim szczegółem.
Zbyt dużo ostatnio czytam o starości, o chorobie. Muszę zmienić.
Obserwacja ojca w ostatnich jego latach z czułością ale z wielkim szczegółem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbyt dużo ostatnio czytam o starości, o chorobie. Muszę zmienić.
Klasyczny Roth, ale tym razem poważniejszy. Dobre i smutne, bo każdego z nas to czeka, różni się tylko proces.
Klasyczny Roth, ale tym razem poważniejszy. Dobre i smutne, bo każdego z nas to czeka, różni się tylko proces.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczerość, to słowo, które nasuwa mi się po przeczytaniu tej książki. Roth jest w niej właśnie niesamowicie szczery. Bo choć zawsze pisał właściwie o sobie, nawet gdy bohaterowie jego książek byli teoretycznie fikcyjni, to tym razem przedstawia swoje życie i uczucia 1 do 1 i to uderza jeszcze mocniej niż zazwyczaj.
Szczerość, to słowo, które nasuwa mi się po przeczytaniu tej książki. Roth jest w niej właśnie niesamowicie szczery. Bo choć zawsze pisał właściwie o sobie, nawet gdy bohaterowie jego książek byli teoretycznie fikcyjni, to tym razem przedstawia swoje życie i uczucia 1 do 1 i to uderza jeszcze mocniej niż zazwyczaj.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd wielkiego fana autora usłyszałam, że to najprawdopodobniej najlepsza książka Philipa Rotha. Mimo moich trudnych i burzliwych doświadczeń z tym autorem, którego z różnych powodów, czasem dość nieoczywistych i które zachowam dla siebie, darzę osobistą niechęcią, zdecydowałam się przeczytać ten tytuł.
Już pierwsze strony rozwaliły mnie na łopatki. To książka o stracie i umieraniu, o patrzeniu na odchodzenie bliskiej osoby. I sposób prowadzenia tej historii przez Philipa Rotha jest tu mistrzowski. Poruszający, chociaż surowy. Wzruszający, chociaż rzeczowy.
Nasza własna śmierć niewiele nas obchodzi. Bo to paradoksalnie nie nasza rzecz. Ale patrzenie na powolne odchodzenie kogoś bliskiego to prawdziwe cierpienie. Bo boli nas droga, która prowadzi do końca. Wiemy też, że na tym nasz ból, jako świadków, się nie zakończy. Być może dopiero na dobre się zacznie.
"Dziedzictwo" to bardzo osobiste zapiski ujęte w formę literacką, w związku z czym odczuwam pewien dysonans. Niektóre fragmenty były tak prywatne, że czułam się, jak bezczelny podglądacz, którego zupełnie nie powinno tam być.
Roth w "Dziedzictwie" pokazuje drogę, jaką sam musiał przejść, patrząc na chorobę i odejście swojego ojca. To dokument o umieraniu. Refleksje o tym, jak czas zmienia człowieka - jeśli nie zabija powoli jego ducha i umysłu, boleśnie osłabia ciało, pozostawiając je bezbronnym na przyjście ostatniego dnia.
Od wielkiego fana autora usłyszałam, że to najprawdopodobniej najlepsza książka Philipa Rotha. Mimo moich trudnych i burzliwych doświadczeń z tym autorem, którego z różnych powodów, czasem dość nieoczywistych i które zachowam dla siebie, darzę osobistą niechęcią, zdecydowałam się przeczytać ten tytuł.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż pierwsze strony rozwaliły mnie na łopatki. To książka o stracie i...