Piąty stan materii; Metoda doktora Quina

61 str. 1 godz. 1 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Stało się jutro (tom 7)
- Seria:
- Stało się jutro
- Tytuł oryginału:
- Пятое состояние
- Data wydania:
- 1976-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1976-01-01
- Liczba stron:
- 61
- Czas czytania
- 1 godz. 1 min.
- Język:
- polski
- Tłumacz:
- Grzegorz Fedorowski
Zbiór opowiadań:
1. Piąty stan materii
2. Metoda doktora Quina
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Piąty stan materii; Metoda doktora Quina w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Piąty stan materii; Metoda doktora Quina
Poznaj innych czytelników
145 użytkowników ma tytuł Piąty stan materii; Metoda doktora Quina na półkach głównych- Przeczytane 99
- Chcę przeczytać 46
- Posiadam 28
- Fantastyka 5
- Ulubione 4
- Mam 2
- 2014 2
- Science Fiction 2
- Sci-Fi 1
- Opowiadania/Nowele 1



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Piąty stan materii; Metoda doktora Quina
Co zrobić, kiedy w skład zbiorku wchodzi opowiadanie przeciętne oraz opowiadanie mega, będące klasyką polskiego SF? Średnia arytmetyczna. Zatem 5 + 10 = 15 / 2 = 7,5 + 0,5 za szatę graficzną serii = 8. Tadaaaa!
"Piąty stan materii" od razu daje odczuć, że jest fantastyka rosyjską. Smutek powiązany z miłością (odwzajemnioną ale nieszczęśliwą w wyniku zrządzenia losu) oraz kolektywne rozwiązanie problemu. Jednostki są tylko po to by pokazać, ze w kolektywie siła. Chociaż zagadnienie fantastyczno-naukowe bardzo ciekawe: ożywienie sztucznej komórki. W 1962 roku to była fantastyka... ale przestała nią być w 2016 roku gdy naukowcy z J. Craig Venter Institute (JCVI) stworzyli jednokomórkowy organizm syntetyczny, który posiadał tylko 473 geny i był najprostszą znaną żywą komórką wyprodukowaną w laboratorium. Teraz trwają prace nad syntetyczną komórką ludzką. Zagadnienie bardzo interesujące ale opowiadanie... dość szare i na dłuższą metę czytało by się to ciężko.
"Metoda doktora Quina", no chyba każdy kto interesuje się polską fantastyką, przynajmniej słyszał o tym opowiadaniu. Stworzono nawet słuchowisko radiowe na jego podstawie. IMO jest dość typowe dla Zajdla: wartka akcja, ciekawy pomysł, napisane rzutko, w lekkim przystępnym stylu. Sensacyjno-fantastyczno-naukowa akcja. Bardzo lubię i jest to jedno z moich ulubionych opowiadań. Zajdel świetnie wymyślił postacie i historie pensjonariuszy wyspy Oor. Nie ma zbyt wielu opisów miejsca ale opowiadanie ma swój klimat, z powodzeniem można by je zekranizować. Podtrzymuje zainteresowanie do samego finału.
Przy każdej książeczce tej serii to piszę, bo uważam, że poważnym atutem tej serii jest nietypowa forma (format i lakierowana okładka ze skrzydełkami) oraz opracowanie graficzne Jerzego Jaworskiego. To co najlepsze ze sztuki ilustratorskiej i estetycznej wczesnych lat 70'.
Co zrobić, kiedy w skład zbiorku wchodzi opowiadanie przeciętne oraz opowiadanie mega, będące klasyką polskiego SF? Średnia arytmetyczna. Zatem 5 + 10 = 15 / 2 = 7,5 + 0,5 za szatę graficzną serii = 8. Tadaaaa!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Piąty stan materii" od razu daje odczuć, że jest fantastyka rosyjską. Smutek powiązany z miłością (odwzajemnioną ale nieszczęśliwą w wyniku zrządzenia losu) oraz...
Podtytuł: "Opowiadań fantastycznych zbiór siódmy", drugi: "Metoda doktora Quina" — od jednego z tekstów. Króciutki zbiorek — składa się tylko z dwóch opowiadań, które wcześniej ukazały się w "Młodym Techniku". Łącznie nieco ponad sześćdziesiąt stron (chociaż o powierzchni trochę większej niż A5).
Oba teksty z grubsza równej długości, oba SF. Co ciekawe — oba zostały napisane przez fizyków z wykształcenia. Jeden przez radzieckiego, drugi przez polskiego. Może stąd wynikają różnice w podejściach i przesłaniach. A może to osiem lat między publikacjami wiele zmienia...
Więcej o opowiadaniach tutaj: https://finklaczyta.blogspot.com/2019/05/stao-sie-jutro-metoda-doktora-quina.html
Podtytuł: "Opowiadań fantastycznych zbiór siódmy", drugi: "Metoda doktora Quina" — od jednego z tekstów. Króciutki zbiorek — składa się tylko z dwóch opowiadań, które wcześniej ukazały się w "Młodym Techniku". Łącznie nieco ponad sześćdziesiąt stron (chociaż o powierzchni trochę większej niż A5).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOba teksty z grubsza równej długości, oba SF. Co ciekawe — oba zostały...
Sympatyczny zbiór opowiadań, aczkolwiek dzisiaj troszkę już naiwny z tą niezachwianą wiarą w świetlaną przyszłość i cudotwórczą technikę. Wciąż jednak czyta się to całkiem przyjemnie.
Pierwsze opowiadanie, "Piąty stan materii" Anatolija Dnieprowa, traktuje o tworzeniu sztucznych bakterii i przeciągających się próbach ich ożywienia. Koncepcja z obecnego punktu widzenia należy raczej do gatunku pociesznych, a sam tekst lekko zalatuje technobełkotem, ale na szczęście autor nie zapomniał o solidnym wątku dramatycznym (z kapką romansu) i można przymknąć oko na zdezaktualizowane detale.
Drugi tekst to "Metoda doktora Quina" Janusza A. Zajdla, coś w rodzaju kryminału z dodatkiem UFO. Wracający z dalekiego rejsu astronauta - bo oczywiście ludzkość lata w kosmos już w czasach obecnych - trafia do czegoś w rodzaju sanatorium, gdzie oficjalnie ma odzyskać równowagę psychiczną, a nieoficjalnie zorientować się, do którego z tamtejszych rezydentów są słane z kosmosu podejrzane sygnały. Mimo że opowiadanie krótkie nie jest, czyta się bardzo szybko i z zaciekawieniem, a sam finał jest całkiem zabawny.
Książeczkę - nawet jeśli troszkę trąci myszką - można więc swobodnie wziąć sobie do czytania do poduszki.
Sympatyczny zbiór opowiadań, aczkolwiek dzisiaj troszkę już naiwny z tą niezachwianą wiarą w świetlaną przyszłość i cudotwórczą technikę. Wciąż jednak czyta się to całkiem przyjemnie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze opowiadanie, "Piąty stan materii" Anatolija Dnieprowa, traktuje o tworzeniu sztucznych bakterii i przeciągających się próbach ich ożywienia. Koncepcja z obecnego punktu widzenia...