rozwińzwiń

Obserwatorzy. Tajna historia panowania Elżbiety I

Okładka książki Obserwatorzy. Tajna historia panowania Elżbiety I autorstwa Stephen Alford
Okładka książki Obserwatorzy. Tajna historia panowania Elżbiety I autorstwa Stephen Alford
Stephen Alford Wydawnictwo: Astra historia
440 str. 7 godz. 20 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Watchers: A Secret History of the Reign of Elizabeth I
Data wydania:
2014-09-07
Data 1. wyd. pol.:
2014-09-07
Liczba stron:
440
Czas czytania
7 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788389981776
Tłumacz:
Marian Leon Kalinowski
„Obserwatorzy” to trzymająca w napięciu opowieść o niestrudzonych zmaganiach szpiegów, kryptografów i oszustów, pragnących uchronić królową przed niebezpieczeństwem, nieustannie śledzących linię brzegową kraju i dyskretnie nadzorujących katolickie seminaria i rzesze poddanych. Stawka była nie byle jaka – księży, przybywających potajemnie do Anglii, wyłapywano i zabijano, a spiski – prawdziwe i wyimaginowane – i tak wyrastały wszędzie jak grzyby po deszczu.

Opierając się na tajnych aktach i dokumentach, Stephen Alford ożywia na nowo ten tajemniczy świat, gdzie nikomu nie można było ufać i gdzie jeden drobny błąd mógł nieodwracalnie zmienić historię Anglii. Świat, w którym szpiegów werbowano, nie dbając o zasady i nie wnikając w ich przeszłość, w którym tajni agenci nie mogli mieć gwarancji na szczęśliwą przyszłość, a zdemaskowanym szpiegom nie okazywano współczucia. Liczyła się tylko ich użyteczność. Świat, w którym złamanie nieznanego dotąd kodu wymagało umiejętności matematycznych, wielkiej cierpliwości oraz dogłębnej znajomości łaciny i wszystkich głównych języków europejskich.

Niniejsza książka ukazuje, w jaki sposób monarchia okresu elżbietańskiego, w której lojalność wobec królowej była tożsama z lojalnością względem Kościoła anglikańskiego, walczyła o swoje przetrwanie w sensie politycznym i zachowanie podstaw moralnych. Nie bez znaczenia była też wiara w Opatrzność, która według ówczesnych publicystów miała czuwać nad królową i jej krajem. Pragnąc jednak dobrze poznać sposób myślenia nieprzyjaciół Elżbiety, musimy zdawać sobie sprawę z istnienia poglądów przeciwstawnych wobec wizji wspaniałego kraju rozkwitającego pod rządami królowej, do której przywykliśmy.

Wszyscy pragnący czerpać pewne nauki z dawnych dziejów mogą zauważyć, jak potężny i zarazem przerażający mógł być potencjał ówczesnej elity, jak niebezpiecznym narzędziem była polityka i siła sugestii biorąca górę nad faktami. Niepiękna to historia, ale z pewnością fascynująca.
Średnia ocen
7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Obserwatorzy. Tajna historia panowania Elżbiety I w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Obserwatorzy. Tajna historia panowania Elżbiety I

Średnia ocen
7,3 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Obserwatorzy. Tajna historia panowania Elżbiety I

Sortuj:
avatar
125
57

Na półkach: , ,

Książkę Stephen’a Alforda czyta się bardzo przyjemnie jak na tak opasłą książkę historyczną. Podziwem napawa szczególnie fakt, że potrafił w tak prosty i przejrzysty sposób przedstawić skomplikowaną historię tajnych służb za rządów Elżbiety I. Postarał się przy tym, aby odpowiednio zarysować tło historyczne oraz wykazać wszelkie problemy i wyzwania, które stały przed członkami Tajnej Rady.

Przy tak dużym nakładzie historycznym postaci są zarysowane bardzo dokładnie przez co momentami książkę czyta się jak szpiegowski thriller, a sympatia do niektórych postaci nieuchwytnie łapie czytelników (a przynajmniej mnie) podczas lektury.

Bardzo lubię książki historyczne, które odchodzą od militarnej tematyki, a pokazuje bardziej życie prostych obywateli i taką książką jest też pozycja Stephen’a Alforda.

Książkę Stephen’a Alforda czyta się bardzo przyjemnie jak na tak opasłą książkę historyczną. Podziwem napawa szczególnie fakt, że potrafił w tak prosty i przejrzysty sposób przedstawić skomplikowaną historię tajnych służb za rządów Elżbiety I. Postarał się przy tym, aby odpowiednio zarysować tło historyczne oraz wykazać wszelkie problemy i wyzwania, które stały przed...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
697
82

Na półkach: ,

Mam nieprzyjemne wrażenie, że autor ma czytelnika za durnia. Albo kogoś z problemami z pamięcią. Ilość zbędnych, powtórzonych informacji jest czasem przytłaczająca. Np. po rozdziale poświęconym jednemu ze szpiegów, w kolejnym mamy powtórkę z jego skróconej biografii, którą przed chwilą czytałem ze wszelkimi szczegółami. To jest bez sensu, zupełnie jakby autor bał się, że czytelnicy mają masakryczne problemy z pamięcią. Drugie rozwiązanie jest takie, że podpisał kontrakt na książkę liczącą tyle i tyle znaków, a nie mogąc osiągnąć właściwej liczby, po prostu napompował książkę powtórkami, sztucznie zwiększając jej objętość. Jak student w pracy zaliczeniowej. Ta książką jest interesująca i ciekawa w swoich najlepszych fragmentach, ale za mało jest cukru w cukrze. Mam wrażenie, że można było osiągnąć coś lepszego.

Mam nieprzyjemne wrażenie, że autor ma czytelnika za durnia. Albo kogoś z problemami z pamięcią. Ilość zbędnych, powtórzonych informacji jest czasem przytłaczająca. Np. po rozdziale poświęconym jednemu ze szpiegów, w kolejnym mamy powtórkę z jego skróconej biografii, którą przed chwilą czytałem ze wszelkimi szczegółami. To jest bez sensu, zupełnie jakby autor bał się, że...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

142 użytkowników ma tytuł Obserwatorzy. Tajna historia panowania Elżbiety I na półkach głównych
  • 120
  • 19
  • 3
33 użytkowników ma tytuł Obserwatorzy. Tajna historia panowania Elżbiety I na półkach dodatkowych
  • 20
  • 6
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Obserwatorzy. Tajna historia panowania Elżbiety I

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Lancasterowie i Yorkowie. Wojna Dwóch Róż Alison Weir
Lancasterowie i Yorkowie. Wojna Dwóch Róż
Alison Weir
Skomplikowane dzieje wojny Dwóch Róż zainspirowały ponoć twórcę "Gry o Tron". Utwierdzam się w przekonaniu, że ani ten słynny serial, ani historia angielskich konfliktów dynastycznych nigdy nie były i nie będą dla mnie. O ile epizody i losy poszczególnych postaci (zwłaszcza Małgorzaty Andegaweńskiej) są całkiem ciekawe, to jednak połknięcie prawie 500 stron na temat kilkudziesięciu lat walki wszystkich ze wszystkimi było dla mnie wyzwaniem. Książka Weir to solidna, choć trochę nudnawa lektura. Autorka wychodzi od końca XIV wieku i kończy narrację w 1471 roku. Historia walki o tron pomiędzy poszczególnymi odnogami rodziny Plantagenetów sprowadza się tu właściwie do rywalizacji szeregu słabych i silnych osobowości. Kolejne pionki wchodzą i spadają z szachownicy, najwierniejszy sojusznik staje się nagle najbardziej zawziętym wrogiem, nikt nie ma tyle siły, by samodzielnie zwyciężyć, konieczne są kompromisy, spiski, konszachty z zagranicą i tak w kółko, aż do niedawna wielki przegrany powraca i eliminuje wszystkich przeciwników (o czasach Ryszarda III tu nie przeczytamy, na ich temat traktuje drugi tom "Książęta w Tower"). Trzeba przyznać, że autorka potrafiła umiejętnie zsyntetyzować wiele dekad dziejów XV-wiecznej Anglii i przedstawić przyczyny polityczne tych nużących waśni. Pierwsze 200 stron to chyba najlepsza część książki. Im dalej w las, tym bardziej gęsto. Z pewnością podczas lektury warto robić notatki "kto, co i z kim" i zapisywać najważniejsze daty. Niestety ani styl pisarski autorki, ani sposób prowadzenia narracji nie wciągnął mnie w temat. Brakowało mi głębszej analizy i odpowiedzi na pytanie "dlaczego", a nie tylko "jak się to stało". Pozostałem odporny na urok tej epoki. Nie jest to zła książka, ale skończyłem z ulgą, że mam już to za sobą.
rocombey - awatar rocombey
ocenił na61 rok temu
Elżbieta I i Robert Dudley. Prawdziwa historia Królowej Dziewicy i mężczyzny, którego kochała Sarah Gristwood
Elżbieta I i Robert Dudley. Prawdziwa historia Królowej Dziewicy i mężczyzny, którego kochała
Sarah Gristwood
Recenzja książki „Elżbieta I i Robert Dudley. Prawdziwa historia Królowej Dziewicy” Ocena: 10/10 „Elżbieta I i Robert Dudley. Prawdziwa historia Królowej Dziewicy” to fascynująca opowieść, która wciąga czytelnika w świat XVI-wiecznej Anglii, ukazując niezwykłą relację między królową Elżbietą I a jej bliskim przyjacielem i powiernikiem, Robertem Dudleyem. Autorka z wielką starannością odtwarza historyczne realia, zanurzając nas w barwne i pełne kontrastów czasy, które były jednocześnie zacofane, ale i piękne. Książka wyróżnia się szczegółową analizą źródeł historycznych, co sprawia, że opowieść nabiera autentyczności. Elżbieta I, znana jako Królowa Dziewica, jawi się tu nie tylko jako potężna władczyni, ale także jako kobieta pełna pasji, wątpliwości i uczuć. Jej relacja z Dudleyem, przepełniona tajemnicami i niedomówieniami, jest opisana z wyjątkową wrażliwością i zrozumieniem. Na kartach tej książki odżywają obrazy dawnych czasów, gdy życie na dworze królewskim było pełne intryg, rywalizacji i walk o władzę, ale także wielkich uczt, turniejów i romansów. Opisy strojów, wnętrz pałacowych i dworskich obyczajów pozwalają poczuć atmosferę minionych wieków, a jednocześnie skłaniają do refleksji nad tym, jak bardzo nasze życie różni się od tamtych czasów. Autorka nie boi się pokazać zarówno jasnych, jak i mrocznych stron życia w epoce elżbietańskiej. Ukazuje, jak ludzie tamtych czasów musieli radzić sobie z ograniczeniami, jakie narzucały im zarówno technologia, jak i społeczne konwenanse, a jednocześnie jak potrafili znaleźć piękno i radość w swoim codziennym życiu. „Elżbieta I i Robert Dudley. Prawdziwa historia Królowej Dziewicy” to lektura, która na długo pozostaje w pamięci, skłaniając do refleksji nad tym, jak zmienia się świat i jak wiele możemy nauczyć się z historii. To książka, która z pewnością zasługuje na najwyższą ocenę.
Diabolina - awatar Diabolina
oceniła na101 rok temu
Plantageneci. Waleczni królowie, twórcy Anglii Dan Jones
Plantageneci. Waleczni królowie, twórcy Anglii
Dan Jones
"ᴋɪᴇᴅʏ ᴢᴌʏ ᴄᴢᴌᴏᴡɪᴇᴋ ᴍᴀ ᴘʀᴢᴇᴡᴀɢᴇ̨, ᴋᴏɴꜱᴇᴋᴡᴇɴᴄᴊᴀ̨ ᴊᴇꜱᴛ ᴏᴋʀᴜᴄɪᴇɴ́ꜱᴛᴡᴏ ɪ ᴘᴏɢᴡᴀᴌᴄᴇɴɪᴇ ᴘʀᴀᴡᴀ." ᴡɪʟʟɪᴀᴍ ᴍᴀʀꜱʜᴀʟ 🦁 Jakiś czas temu zapoznałem się szerzej z historią narodzin Anglii; książka "Agnlosasi" zdecydowanie wyczerpała temat lecz zostawiła mnie w zawieszeniu, kończąc na podboju Wilhelma, zwanego później Zdobywca. Na szczęście z pomocą przyszedł mi Dan Jones i jego "Plantageneci". To właśnie królowie z tej dynastii stworzyli Anglię jaką znamy obecnie. 🦁 W wyniku morskiej katastrofy Anglia utraciła jedynego spadkobiercę tronu, tym oto sposobem wkrótce rządy Normanów miały dobiec końca. Władza nie lubi próżni, to też po spuściznę Henryka I upomniała się jego córka, oraz siostrzeniec króla. W Anglii rozgrzała wojna domowa w której cieniu Matylda i Stefan z Blois walczyli o koronę. Gdy spór został zażegnany, na horyzoncie pojawił się nowy pretendent; Henryk II który zapoczątkował dynastię Plantagenetów, która miała rządzić Anglią przez następne 250 lat. 🦁 W poczet królów wchodziło wielu znamienitych władców, lecz zdarzały się i czarne owce, ludzie którzy swoją arogancją doprowadzili państwo do upodlenia. Wojny domowe i walka o władzę, poszerzanie ziemskich majątków i walki o te już posiadane. Zdrady i knowania, łapówki i okupy. Późne średniowiecze Anglii było tłem niezliczonych zwrotów akcji, niczym z najlepszych filmów. Każdy zapewne słyszał o Ryszardzie Lwie Serce którego zdradził brat Jan, za sprawą przygód o wyjętym spod prawa Robin Hoodzie, czy Edwardzie I który w bezlitosny sposób rozprawił się ze Szkockim buntownikiem Williamem Wallesem.
Paweł Torebko - awatar Paweł Torebko
ocenił na86 miesięcy temu
Korona Plantagenetów. Rebelia synów Henryka II Nick Barratt
Korona Plantagenetów. Rebelia synów Henryka II
Nick Barratt
Wbrew podtytułowi książka brytyjskiego historyka Nicka Barratta nie dotyczy wyłącznie rebelii synów (i żony) króla Henryka II przeciwko własnemu ojcu (a właściwie to bunty były dwa),ponieważ jest panoramą – niespecjalnie szeroką, choć to nie zarzut – historii Anglii od końcówki panowania Henryka I po rządy Jana bez Ziemi. Szanuję Wydawnictwo Astra za to, że przybliża polskim czytelnikom meandry wyspiarskich dziejów, wydając dobre lub bardzo dobre pozycje. Książka Barratta od tego „kanonu” nie odbiega. Ambicja wśród latorośli to rzecz ważna i potrzebna, ale gdybym miał mieć czwórkę takich synów, jakich dochował się Henryk II (z Ryszardem Lwie Serce na czele),to głęboko zastanowił się nad ojcostwem :P. Swoją drogą, zastanowiłbym się także nad małżeństwem, bo Eleonora Akwitańska z całą pewnością do królowych spełniających wyłącznie funkcje rozrodczo – reprezentacyjne nie należała. Synowie Henryka za wszelką cenę próbowali wykroić sobie część rozległego władztwa ojca (sięgającego od granicy ze Szkocją po Pireneje),uciekając się po pomoc do największego wroga rodu – króla Francji. Średniowiecze nie takich konfliktów w koronowanych rodzinach doświadczało, ale ten w gronie Plantagenetów (czy też Andegawenów) – i jego następstwa w kolejnych dekadach i stuleciach – zdaniem autora miał duży wpływ na stosunki angielsko – francuskie, przekładając się siłą rzeczy na losy sporej części naszego kontynentu. Autor sprawnie prowadzi nas przez sześć dekad rządów pierwszych Plantagenetów – „królów niespokojnych”. Gęsto korzysta z kronik z epoki, przedstawiając angielskich królów nie tylko jako polityków i wojowników, ale także jako ludzi z krwi i kości. Za co mu chwała!
mitobrave - awatar mitobrave
ocenił na72 lata temu
Krzyżacy w Ziemi Świętej, 1190–1291 Nicholas Morton
Krzyżacy w Ziemi Świętej, 1190–1291
Nicholas Morton
O Krzyżakach wydano w Polsce wiele pozycji, ale ich wczesne losy i aktywność w Lewancie pozostawały raczej na marginesie działań w Prusach. Naukowa książka N. Mortona skupia się właśnie na tych nieco pomijanych epizodach dziejów zakonu. Brytyjski historyk najbardziej interesuje się polityką Krzyżaków, prezentując jej założenia i efekty na tle postępowania innych zakonów rycerskich, rywalizacji cesarstwa z papiestwem, walk o koronę w Niemczech, czy sporów w samym Outremer. Zatem jeśli ktoś sięgnie po książkę oczekując szczęku oręża i opisu dramatycznych starć krzyżowców z muzułmanami będzie zawiedziony. Zdecydowanie najwięcej tu o dyplomatycznych misjach, negocjacjach, mediacji, konfliktach kościelnych, debatach dostojników i procesach o dziedziczenie posiadłości. Autor słusznie podkreśla rolę Hermanna von Salza w budowie podwalin przyszłej potęgi zakonu. Zrywa z utrwalonym w dawniejszej historiografii poglądem, jakoby Krzyżacy stali zawsze po stronie Hohenstaufów. Umiejętnie przedstawia lawirowanie zakonu między możnymi dobroczyńcami z różnych stron XIII-wiecznej sceny politycznej. W książce oglądamy Krzyżaków na dorobku, gdy ich przyszła potęga jest jeszcze odległym snem, a zdobycie każdej koncesji i przywilejów to efekt wysiłków i kompromisów. Morton przedstawia też spory w samym zakonie, dobrze oddając niepewność co do jego przyszłych losów. W XIII wieku przyszli władcy Prus byli wciąż jeszcze jedną z wielu podobnych organizacji. Morton poświęca też miejsce na organizację wewnętrzną zakonu, w tym gospodarki i wojska. Bardzo ciekawe spostrzeżenia niesie fragment o wpływie podboju Prus na odpływ sił i środków z Outremer (str. 156-157). Książka przekazuje sporo wiedzy, jednak ma również swoje wady. Mnie osobiście znużył nieco styl autora, obfitujący w powtórzenia (np. dwukrotnie powtórzona informacja o udziale Hermanna von Salzy w naradzie w Akce na str. 58-59). W polskim wydaniu nie obyło się również bez fatalnych błędów tłumaczy, jak np. mylenie średniowiecznej Romanii (czyli terenów Cesarstwa Bizantyjskiego) z dzisiejszą Rumunią (str. 127, 237, a przecież z narracji wynika, że chodzi o posiadłości na Peloponezie, w Grecji). Inne potknięcia tego typu to "pięćdziesiąt galerii" zamiast galer (str. 72),błędy odmiany typu "Inflantów" (str.41),"wyznaczyć osobny baliw" (str. 119, powinno być wyznaczyć baliwa lub baliwat). Brytyjski historyk przedstawia nieco odmienną datację nadania ziemi chełmińskiej Krzyżakom przez Konrada Mazowieckiego (1225 a nie 1228) oraz przywileju Fryderyka II dla zakonu (1226 a nie 1235),w czym mocno różni się z nowszą polską literaturą (np. "Państwem Zakonu Krzyżackiego" wydanym przez PWN w 2008 roku). Szkoda też, że brytyjski naukowiec nie odróżnia również Świętego Cesarstwa Rzymskiego od Królestwa Niemiec (nieprzerwanie "cesarstwo niemieckie" na str. 22, 33, 48, 55). Warto przeczytać, ale nie jest to wybitna pozycja.
rocombey - awatar rocombey
ocenił na73 lata temu
Siedem śmierci. Jak umierano w dawnych wiekach Barbara Faron
Siedem śmierci. Jak umierano w dawnych wiekach
Barbara Faron Agnieszka Bukowczan-Rzeszut
Byłam bardzo ciekawa tej książki i niestety trochę się zawiodłam. Już tytuł jest mylący. Spodziewałam się bardziej opisów czy podania konkretnych przyczyn, przez które umierali ludzie w wiekach średnich. O ile koncepcja dopasowywania śmierci do siedmiu grzechów głównych jest bardzo ciekawa, do tego ładnie systematyzująca, o tyle wiele z powiazań jest bardzo naciąganych. Szczególnie męczył mnie ostatni rozdział, o lenistwie, gdzie denerwujące było ciągłe podkreślanie, że kiedyś na przewinienie "acedia" patrzono inaczej, bo nie znano pojęcia chorób psychicznych. De facto okazuje się, że w dzisiejszym rozumieniu żadnej z tych postaci nie można przypisać grzechu, bo najprawdopodobniej były po prostu chore. W wielu przypadkach z kolei dany grzech nie jest bezpośrednią przyczyną śmierci, jedynie jakaś dominująca cecha charakteru przybliża postać do zguby. Zazwyczaj jest to wręcz szereg wydarzeń pośrednio przyczyniających się do śmierci. Tymczasem ja oczekiwałam opisu przyczyny właśnie zupełnie bezpośredniej, konkretna choroba, uraz, na co umierano najczęściej, jak próbowano sobie z tym radzić, ale trwała walka itp. Nie mniej jednak czytało się przyjemnie, wciągnęłam sie. Na plus, oprócz całej masy wiedzy historycznej dodam, że dzięki tej pozycji poukładałam sobie nieco ówcześnie panujące dynastie i powiązałam ze sobą masę postaci.
Bella_24 - awatar Bella_24
ocenił na61 rok temu
Ostatnie Lata Henryka VIII. Spiski i Zdrady na Dworze Tyrana Robert Hutchinson
Ostatnie Lata Henryka VIII. Spiski i Zdrady na Dworze Tyrana
Robert Hutchinson
Jakby to powiedzieć… "Ostatnie lata Henryka VIII. Spiski i zdrady na dworze tyrana" Roberta Hutchinsona uznaję za lekturę niezłą, ale nie całkiem zadowalającą. To jedna z tych książek popularnonaukowych, w których autor za pomocą języka chce wzmocnić swoją tezę. Teza jest prosta: rubaszny król Hal był egotycznym psychopatą, manipulantem i człowiekiem, którego nikt by nie zaprosił na chrzciny. Takie są zresztą fakty i dokładnie to udowadnia prawie każda historia rządów tego monarchy, którą czytałam i nie sądzę, żeby dodatkowo trzeba było stosować róż i szminkę, żeby cała ta historia wyglądała jeszcze upiorniej. Zacznijmy od tytułu. Książka nie jest tak naprawdę o spiskach na dworze drugiego z Tudorów, tylko o zwyczajach, obyczajach i życiu codziennym na tymże dworze. Spiski są wspominane, ale trzeba przyznać, co zresztą Hutchinson robi, że większość z nich Henry sam wymyślił, żeby pozbyć się swoich… no właśnie, nie przeciwników, nie rywali, nie oponentów. Po prostu pozbywał się, bo chciał i tyle. Te, które nie są jego wymysłem, są dziełem jego urzędników, którzy walczyli o władzę. W "Ostatnich latach Henryka VIII" Hutchinson rysuje smutny obraz dworu, który pod warstwą drogocennych tkanin, pachnideł i klejnotów kryje strach przed coraz bardziej nieobliczalnym władcą. Henry VIII choruje, tyje, jego męskość nie jest już tak ewidentna, więc daje upust słynnemu temperamentowi Tudorów i albo urządza awantury, albo uczty, albo egzekucje. Autor podkreśla ciągle i wciąż zły stan zdrowia króla i jego rosnącą tuszę, nie szczędząc nam nawet szczegółów królewskich defekacji, co akurat jest IMHO niezwykle ciekawe. Podoba mi się u Hutchinsona to, że w przeciwieństwie do wielu autorów nie ogranicza się do Eustace Chapuys, ambasadora cesarskiego na dworze Henryka, jako do najlepiej poinformowanego źródła z epoki. W "Ostatnich latach Henryka VIII" mamy i listy, i zapiski sądowe i wyimki z królewskich ksiąg rachunkowych. Wszystko to sprawia, że książka na sporą wartość poznawczą. Co mnie irytuje, to język i upór, z jakim autor nazywa Henryka VIII "starcem". 46 lat, to może nie jest wiek młodzieńczy, i Renesans inaczej patrzył na kwestie dojrzałości, ale, na Boga, nie przesadzajmy! Zobaczcie jak Hutchison pisze o portrecie Henryka, który namalowano, kiedy władca miał właśnie 46 lat: "Teraz artysta maluje go jako żałosnego, monstrualnie otyłego starca. Lata zaniedbań i narażania ciała na rozmaite urazy wycisnęły na nim potworne piętno. Z nalanej, pomarszczonej twarzy łypią małe świnskie oczka. W lewej dłoni król ściska ciężką, bogato ozdobioną laskę, którą musi się teraz podpierać. Jest uosobieniem starczego rozkładu. Patrząc na niego, czuje się niemal w nozdrzach gnilny odór ropy, która wycieka z wrzodów, plamiąc bandaże na opuchniętych nogach"[s.113] Widzicie o co mi chodzi? Co słowo, to nacechowane semantycznie! I nie jest to jedyny fragment książki, gdzie mamy do czynienia z takim… powiedzmy to delikatnie: podkreśleniem osobistych opinii autora o postaci, którą opisuje. Hutchinson robi wszystko, żeby czytelnik widział w Henrym VIII obrzydliwego osobnika i paskudnego starca. Muszę przyznać, że bardzo mi to przeszkadzało. Stoję na stanowisku, że w powieści można wszystko, ale w książce popularnonaukowej trzeba jednak trzymać fason. BTW: obraz, o którym Hutchinson pisze, można zobaczyć na stronach npg.org.uk, wyszukajcie Henry VIII, portret z Montacute House.
Orestea - awatar Orestea
oceniła na76 lat temu

Cytaty z książki Obserwatorzy. Tajna historia panowania Elżbiety I

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Obserwatorzy. Tajna historia panowania Elżbiety I


Ciekawostki historyczne