rozwińzwiń

Wyspa Wodnika

Okładka książki Wyspa Wodnika autorstwa Frank E. Peretti
Okładka książki Wyspa Wodnika autorstwa Frank E. Peretti
Frank E. Peretti Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Vocatio Cykl: Przygody rodziny Cooperów (tom 2) literatura młodzieżowa
161 str. 2 godz. 41 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Cykl:
Przygody rodziny Cooperów (tom 2)
Tytuł oryginału:
Escape from the Island of Aquarius
Data wydania:
1994-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1994-01-01
Liczba stron:
161
Czas czytania
2 godz. 41 min.
Język:
polski
ISBN:
8385435522
Tłumacz:
Piotr Gillert
Podczas egzotycznej wyprawy na jedną z wysp Południowego Pacyfiku Jay, Lila oraz ich ojciec archeolog odwiedzają bardzo dziwną osadę. Czy arogancki, dyktatorski przywódca tej wyspiarskiej kolonii jest człowiekiem, którego poszukują? Jeśli tak, to dlaczego zachowuje się tak dziwnie? Próbując rozwiązać tę zagadkę, Cooperowie napotykają śmiertelne niebezpieczeństwa: ogromnego, żarłocznego węża, mordercze owady, potężne trzęsienia ziemi. Jay, Lila oraz ich ojciec muszą również znaleźć sposób na przezwyciężenie zła, które opanowało umysły mieszkańców wyspy. Czy jednak uda im się to uczynić, nim wyspa zapadnie się w morską otchłań?
Średnia ocen
6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wyspa Wodnika w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wyspa Wodnika

Średnia ocen
6,3 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wyspa Wodnika

Sortuj:
avatar
102
44

Na półkach:

Książka z ciekawą fabułą, bardzo przyjemnie i szybko się ją czyta.

Książka z ciekawą fabułą, bardzo przyjemnie i szybko się ją czyta.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1669
1660

Na półkach: ,

„Wyspa Wodnika” to drugi tom serii „Przygód rodziny Cooperów” Franka Perettiego. Tym razem w towarzystwie rodziny archeologów wyruszamy na poszukiwanie tajemniczej wyspy położonej gdzieś na południowym Pacyfiku.
Spokojny rejs rybackiego kutra przerywa widok dryfującej tratwy z rozbitkiem. Nieszczęśnik nie dożył ocalenia, przeszukanie ubrań w poszukiwaniu informacji pozwala odnaleźć liścik od niejakiego Adama MacKenziego. Niepełna informacja i symbol zawieszony na szyi rozbitka potwierdzają informacje o istnieniu Wyspy Wodnika. Wyspa to miejsce owiane tajemnicą. Nikt nie zna jej dokładnego położenia, ale też nikt nie zajmuje się jej szczególnymi poszukiwaniami. Wiadomo, że trafił na nią misjonarz – Adam MacKenzie, ale kontakt z nim się urwał. Z pomocą przychodzi rodzina Cooperów. Postanawiają poszukać wyspy i dowiedzieć się, co przyczyniło się do braku kontaktu z misjonarzem.

Pełna recenzja książki na stronie:
http://moznaprzeczytac.pl/wyspa-wodnika-frank-peretti/

„Wyspa Wodnika” to drugi tom serii „Przygód rodziny Cooperów” Franka Perettiego. Tym razem w towarzystwie rodziny archeologów wyruszamy na poszukiwanie tajemniczej wyspy położonej gdzieś na południowym Pacyfiku.
Spokojny rejs rybackiego kutra przerywa widok dryfującej tratwy z rozbitkiem. Nieszczęśnik nie dożył ocalenia, przeszukanie ubrań w poszukiwaniu informacji pozwala...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

49 użytkowników ma tytuł Wyspa Wodnika na półkach głównych
  • 38
  • 11
18 użytkowników ma tytuł Wyspa Wodnika na półkach dodatkowych
  • 10
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Frank E. Peretti
Frank E. Peretti
Znany amerykański pisarz, piszący w nurcie tzw. fantastyki chrześcijańskiej, autor bestsellerów. Urodził się w Kanadzie, dorastał w USA, w Seattle i Washington. Od dzieciństwa zdradzał szczególny talent do opowiadania historii oraz muzyki. Grał na banjo. Po ukończeniu szkoły średniej przyłączył się do lokalnego zespołu muzycznego. Studiował anglistykę z elementami scenopisarstwa i filmu na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles. Po studiach do 1983 wspierał swojego ojca w pełnieniu obowiązków pastora.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Jeździec bez głowy Thomas Mayne Reid
Jeździec bez głowy
Thomas Mayne Reid
"Jeździec bez głowy" Thomasa Mayne’a Reida to powieść, która ma w sobie klimat dawnych historii – egzotyczna sceneria Teksasu, namiętności, zazdrość, honor i tajemnica, która spaja całą fabułę. Widać, że książka miała kiedyś ogromną siłę oddziaływania: osnuta wokół romansu, rywalizacji i zbrodni, rozgrywa się na tle dzikiej przyrody, mustangów i słońca południa. Autor umiejętnie buduje intrygę, a sama postać tytułowego jeźdźca przyciąga uwagę i daje tej historii mroczny, nieco gotycki posmak. Przyznam jednak, że spodziewałam się czegoś więcej. Miejscami akcja dłuży się, a styl, mimo całej barwności opisów, bywa nieco ciężki i archaiczny. To, co kiedyś mogło zachwycać rozmachem i egzotyką, dziś chwilami wydaje się zbyt rozwlekłe. Postacie też nie zawsze nabierają głębi – są raczej figurami podporządkowanymi fabule i dramatowi niż żywymi bohaterami. Mimo to, powieść ma swój urok. Można ją czytać jako podróż w czasie – do epoki, kiedy literatura przygodowa miała przede wszystkim bawić i trzymać w napięciu. I rzeczywiście: mimo moich zastrzeżeń, intryga ciągle wciąga, a tajemnica „jeźdźca bez głowy” sprawia, że chce się dobrnąć do końca. Dla mnie to książka ciekawa jako doświadczenie literackie i spotkanie z dawną klasyką. Nie zachwyciła tak, jak oczekiwałam, ale też nie rozczarowała całkowicie – pozostawiła raczej wrażenie solidnej, przygodowej historii, która ma swoje momenty, ale nie wybija się ponad przeciętność współczesnych oczekiwań.
Antares - awatar Antares
ocenił na66 miesięcy temu
Na dnie morza Frank E. Peretti
Na dnie morza
Frank E. Peretti
"Czasem ludzie stają się twardzi na zewnątrz, bo gdzieś głęboko w środku czują się zranieni. Nie chcą więcej ran, więc zamykają się jak w muszli." Świetna książka, wraz z dziećmi spędziliśmy z nią przyjemne chwile, dostarczyła nam niesamowitych wrażeń czytelniczych. Napisana ładnym językiem, z niezwykłą łatwością wprowadza czytelnika w przygodowy klimat wzbogacony sporą dawką sensacji. Narracja wprawnie przemyka między poszczególnymi wątkami podsycając naszą ciekawość i pobudzając do poszukiwania kreatywnych scenariuszy prawdopodobnych wydarzeń. W powieści dużo się dzieje, bardzo dynamiczna akcja z nagłymi zwrotami i zaskakującymi sytuacjami. Nie sposób przy tej książce nudzić się, mnóstwo w niej sekretów, tajemnic, czarnych charakterów, intrygujących opowieści i atmosfery niebezpieczeństwa towarzyszącej przygodom bohaterów. Postaci bardzo wyraziste i ciekawie skonstruowane, przemawiają do nas swoimi cechami i zachowaniem. Łatwo sympatyzujemy i identyfikujemy się z nimi, z uwagą śledzimy ich losy i pomagamy w poszukiwaniu sposobów wyjścia z groźnych opresji. W czwartym tomie, skłócona z ojcem Lila wraca samolotem z Japonii do Stanów Zjednoczonych. Jak się okazuje, jest ona jedynym cywilnym pasażerem w wojskowym startlifterze transportującym tajemniczy kontener. Czy dziewczynce grozi wielkie niebezpieczeństwo? Dlaczego ten pilnie strzeżony ładunek jest tak bardzo cenny? Co się w nim znajduje? Jaką rolę w opisywanej historii odgrywają wywiady obcych państw oraz filipińscy terroryści okupujący jedną z wysp w zakątku Pacyfiku? Książka oprócz wciągania nas w niesamowite przygody rodziny Cooperów, z wielką wrażliwością i wyczuciem porusza problem bólu i cierpienia po tragicznej śmierci bliskiej osoby, powolnym pojmowaniem wielkiej straty, oswojenia z bolesnymi myślami i tęsknotami, radzenia sobie z uczuciem złości i wyparcia. To bardzo cenna lekcja pokonywania własnych słabości, wykazywania się zrozumieniem wobec zachowań innych, przyswajania umiejętność wybaczania, także sobie samemu. Znaczenie rodzinnych wartości podane w bardzo ciekawej i przystępnej formie fabularnej historii. bookendorfina.blogspot.com
Izabela Pycio - awatar Izabela Pycio
ocenił na710 lat temu
W cieniu kolegiaty Władysław Jan Grabski
W cieniu kolegiaty
Władysław Jan Grabski
Powieść wywołuje duże wrażenie, niejako łudzi spokojem pod którym grają emocje, te czysto ludzkie, i te religijne. Język jest dość specyficzny, inteligencji, taki w starym stylu, przez co nie czyta się tego lekko. Dla mnie to plus. Autor skupia nasza uwagę tylko na tym co chce pokazać, bez dygresji, czy wątków rozpraszających. Akcja jest zawieszona w czasie i przestrzeni. Wiemy że jest to koniec dwudziestolecia międzywojennego, gdzieś na mazowieckiej prowincji, gdzie nazwa miasteczka nie ma znaczenia. (W tym motywie powieść jest podobna do "Karierowicza" Józefa Mackiewicza - tam również jest dość niestandardowe zakończenie). Znaczeni ma tutaj tytułowa kolegiata, i to ona jako dom Boży, łączy ludzi. Grzesznych i mniej grzesznych. Łączy ich poprzez wieki historii, i na ścieżkach codzienności. Jest to powieść o wierze katolickiej, takiej jaką autor rozumiał, twardej, odciągającej nas od codziennego trudu, gdzie zakończenie, choć nagłe i tragiczne, zdaje się być szczęśliwe. Głównym bohaterem jest brat Sadok. Taka Boża pierdoła. Wierzący, szanowany, ale człowiek nieco nieszczery, zagubiony, jakby uciekający od swoich obowiązków stanu. Dla niego Bóg, i nieporadna jemu służba, stała się ucieczką od.... samego Boga. Tak wiara potrafi nam zaszkodzić. Przy Sadoku, przypominają mi się słowa mądrego księdza: Zawsze trzeba chodzić jedną nogą na ziemi (wypełniać obowiązki stanu i dbać o bliźnich),a drugą po niebie (żyć w stanie łaski uświęcającej). Z pewnością powieść zostaje w pamięci i zmusza do zastanowienia czym jest świętość.
Krzysztof - awatar Krzysztof
ocenił na61 rok temu
Wielki Rybak Lloyd C. Douglas
Wielki Rybak
Lloyd C. Douglas
„Wielki Rybak” (The Big Fisherman) to niezwykła powieść amerykańskiego pisarza Lloyda C. Douglasa, autora słynnej „Szaty”. To jedno z najpiękniejszych dzieł literatury chrześcijańskiej XX wieku — epicka, głęboka i pełna wiary opowieść o przemianie człowieka pod wpływem spotkania z Jezusem Chrystusem. Douglas, sam będący duchownym, stworzył historię Szymona Piotra – rybaka z Galilei, który staje się jednym z najbliższych uczniów Jezusa. Autor ukazuje go nie jako świętego od początku, lecz jako zwykłego, prostego człowieka – porywczego, dumnego, zmagającego się z własnymi słabościami. Dzięki temu bohater staje się niezwykle prawdziwy i bliski czytelnikowi. W jego historii można zobaczyć drogę każdego wierzącego: od zwątpienia i lęku po całkowite zaufanie Bogu. Książka rozpoczyna się historią Arony, arabskiej księżniczki, która po stracie ojca i zdradzie rodziny ucieka z pałacu. Losy tej kobiety splatają się z losami Piotra i stają się tłem dla opowieści o odkrywaniu sensu życia i wiary. Douglas z mistrzostwem łączy fikcję z wydarzeniami biblijnymi, tworząc powieść, która ma zarówno wymiar duchowy, jak i literacki. „Wielki Rybak” to dzieło głęboko ewangeliczne i pełne prawdy o człowieku oraz Bogu. Autor nie upiększa rzeczywistości, ale pokazuje, jak łaska działa w życiu zwykłych ludzi. Szymon Piotr w jego ujęciu nie jest ideałem, lecz człowiekiem, który upada i powstaje – tak jak każdy z nas. Właśnie w tej autentyczności kryje się duchowy realizm książki: świętość rodzi się z pokory i zaufania, nie z doskonałości. Douglas pisze prostym, ale pięknym językiem. Jego opisy Galilei, spotkań z Jezusem i codziennych rozmów uczniów są pełne życia, emocji i ciepła. Czytając, ma się wrażenie, że uczestniczy się w wydarzeniach Ewangelii, ale widzianych z ludzkiej perspektywy — oczami ludzi, którzy dopiero uczą się wierzyć. Książka ma też ogromny walor duchowy. Uczy, że nikt nie jest zbyt mały ani zbyt grzeszny, by stać się narzędziem Boga. Pokazuje, że Bóg wybiera nie ideały, ale serca gotowe kochać i przebaczać. Piotr, „wielki rybak”, staje się symbolem człowieka, który potrafi oddać swoje życie dla Prawdy, choć wcześniej się lękał i wątpił. „Wielki Rybak” można odczytać jako powieść o działaniu łaski. Każdy rozdział tchnie duchem Ewangelii — nie w sensie kaznodziejskim, ale w sposób głęboko ludzki i poruszający. To książka, która umacnia wiarę, budzi nadzieję i przypomina, że świętość rodzi się w codzienności. „Wielki Rybak” to powieść piękna, dojrzała i duchowo prawdziwa. Łączy biblijny realizm z emocjonalną głębią, a jej przesłanie jest uniwersalne: każdy może spotkać Boga – nawet ten, kto wątpił, zdradził i upadł. Lloyd C. Douglas pokazuje, że Chrystus nie szuka doskonałych, lecz tych, którzy pozwolą się kochać i prowadzić. Jest to lektura pełna światła i pokoju — jedna z tych książek, które nie tylko się czyta, ale które prowadzą ku modlitwie i przemianie serca.
Zbigniew - awatar Zbigniew
ocenił na86 miesięcy temu
Plan Archontów Dave Hunt
Plan Archontów
Dave Hunt
CZY BIBLIA MÓWI O UFO? „Plan Archontów” jest książką zdecydowanie niszową. Ciężko znaleźć bardziej rozbudowaną opinię na jej temat w polskojęzycznym Internecie, bo i do niewielu odbiorców ona dotrze. Nawet jeśli fizycznie się to stanie (mimo niewielkiego, jednorazowego wydania w roku 1993),to jej treść może być niezrozumiała i w tym sensie „nie docierać” do czytelnika. Trudno „Plan Archontów” jednoznacznie zaklasyfikować. Z jednej strony jest to science-fiction czy też fantasty. Nie można jednak stwierdzić, że typowe dla tego gatunku. Ponieważ łączenie motywu UFO, inteligencji pozaziemskiej i biblijnego spojrzenia na zapowiadane działania antychrysta, nie jest czymś codziennym. Dave Hunt robi to umiejętnie, choć momentami brakuje mu nieco finezji jakiej oczekujemy od literatury. FBI, CIA, KGB i UFO Zatem jest to science-fiction, ale nie do końca. Jest to też powieść sensacyjna, zawierająca wszystkie elementy jakie kojarzymy z filmami akcji z lat 80-tych i 90-tych. Są tu zatem pościgi, strzelaniny, sztuki walki, źli Rosjanie i dobrzy Amerykanie. Są w końcu wszystkie najważniejsze agencje rządowe i aż roi się od agentów FBI, CIA oraz KGB. Są tajne bazy szkolące się w walce parapsychologicznej. No i w końcu są też obcy, istoty spoza ziemi, które poruszają się niezidentyfikowanym obiektem latającym. Książka naturalnie się zestarzała, bo Dave Hunt pisał ją przeszło 30 lat temu, jednak zrobiła to całkiem zgrabnie. Wcale nie przeszkadza to w lekturze. Przynajmniej mnie nie raziły anachronizmy. Opisuje wydarzenia należące bez wątpienia do fantastycznych, które dzieją się w chwili kiedy społeczeństwo nie było jeszcze stale „on-line”. Dzieją się rzeczy niebywałe, ale informacje przekazuje się zostawiając wiadomości w recepcji hotelu. Media (nie w rozumieniu prasy i stacji telewizyjnych, ale ludzi o zdolnościach mediumistycznych) komunikują się z tytułowymi Archontami za pomocą umysłu, ale nikt nie nosi przy sobie komórki. Choć nie jest to celowy zabieg (bo jak wspomniałem książka ta została napisana w epoce przed-internetowej) to podczas lektury czułem podobny „vibe” jaki udało się wykreować scenarzystom serialu „Stranger Things”. Podobne czasy i badania nad zdolnościami parapsychologicznymi przeprowadzane w tajnych ośrodkach rządowych nie pozwalają uciec od pewnych skojarzeń, choć tu podobieństwa w zasadzie się kończą. COŚ WIĘCEJ NIŻ ROZRYWKA Nie może być zresztą inaczej, ponieważ Dave Hunt miał inny cel niż dostarczenie nam po prostu rozrywki. Choć można podejrzewać, że chciał czytelnika zaniepokoić, to nie robi tego z zamiłowania do mrożących krew w żyłach opowieści. Rzeczywistość potrafi być bardziej przerażająca niż fikcja literacka. Autor wplata w powieść swoje przekonania dotyczące końca świata, które bazują na studiowaniu Biblii. On rzeczywiście wierzy w kreślony przez siebie scenariusz! Oczywiście jest to jakiś wariant, jak mogą rozgrywać się wydarzenia poprzedzające koniec świata. Opiera się on jednak bardzo solidnie o biblijne proroctwa. Tu „Plan Archontów” przypomina całą 12-tomową serię „Czasy Ostateczne” autorstwa Tima LaHaye i Jerry B. Jenkinsa, wydawaną swego czasu przez Vocatio. Tam też nie brakuje pościgów, agentów CIA i FBI oraz bohaterów, którzy przeciwstawiają się działaniom antychrysta. Sam poziom literacki też pozwala wymienić te pozycje obok siebie. Słowem – jeśli podobała wam się wspomniana seria, prawdopodobnie wciągnie was również „Czas Archontów”. Tak było przynajmniej w moim przypadku. TRAKTAT FILOZOFICZNO-TEOLOGICZNY Chociaż jest to debiut powieściowy Dave Hunta, nie jest to początek jego przygody z pisarstwem. Okazuje się, że nawet ja miałem już przyjemność wcześniej czytać książkę, w której powstaniu miał udział. Wspierał Rabi R. Maharaja przy pisaniu jego autobiografii „Śmierć Guru”. Możliwe, że to właśnie zetknięcie się z tym nawróconym na chrześcijaństwo wyznawcą hinduizmu, miało wpływ na kształt niektórych fragmentów „Planu Archontów”. Dave Hunt nie ma wątpliwości co do istnienia bytów duchowych. Rzecz w tym, że coś co nazwiemy wzniośle „bezcielesnymi inteligencjami na wysokim szczeblu ewolucji” może być w istocie po prostu tym co Biblia określa jako demony. Możecie „nie kupować” scenariusza wymyślonego przez Dave Hunta. To (dosłownie, choć nietypowo) literatura fantastyczna. Jednak nie można odmówić logiki argumentom jakie wkłada w usta bohaterów swojej powieści. Dlatego „Plan Archontów” staje się fragmentami nie tyle literaturą science-fiction, co bardziej traktatem filozoficzno-teologicznym. Mamy tu reinterpretację historii Adama i Ewy. Dysputy dotyczące ludzkiej wolności. Opisaną koncepcję Nowego Światowego Porządku, który ma doprowadzić do powszechnego pokoju. W końcu pytanie o to jaką cenę bylibyśmy gotowi zapłacić za obietnicę szczęścia. Jest o czym myśleć. Zostawiam was z trzema cytatami. Przypominam, że książkę napisano ponad 30 lat temu! „Przede wszystkim pamiętaj, że wszystko, co mówisz czy piszesz, ma mieć pozytywny wydźwięk. Wszystkie problemy dzisiejszego świata wynikają z faktu, że rasa bogów zamieszkujących tę planetę złapała się w stworzoną przez siebie pułapkę. Uwikłali się w beznadziejną spiralę negatywnych myśli, która obniżyła w nich poczucie własnej wartości. Ludzkość musi się nauczyć kreować nową rzeczywistość poprzez moc pozytywnego myślenia”. „Nowa religia światowa będzie ekumeniczna, obejmująca wszystkie wyznania, z wyjątkiem naturalnie tych, które roszczą sobie prawa do monopolu na prawdę. Są miliony chrześcijan, którzy nie stanowią żadnego problemu, rozumiejąc, że Chrystus, wbrew temu, co mówi Biblia, nigdy nie twierdził, że jest jedyną drogą, lecz przedstawicielem wszystkich dróg. Tacy bez trudu dopasują się do Nowego Porządku. Natomiast fundamentaliści o ograniczonych horyzontach, czy to chrześcijanie, muzułmanie, Żydzi, czy kto inny, jeśli dobrowolnie nie porzucą swoich bardzo krępujących, negatywnych dogmatów, wówczas trzeba będzie naturalnie przedsięwziąć inne środki. Stawką jest pokój na świecie. Ograniczone sekciarstwo nie może stanąć mu na drodze”. „Jeśli taka >>wolność<< by istniała to stalibyśmy się ofiarami niczym niepohamowanych działań innych ludzi, które bez wątpienia bywałyby często przeciwne naszym interesom. Prawdziwa wolność może istnieć jedynie w ramach praw, które ją definiują. Posłuszeństwo prawom naturalny pozwala latać samolotem lub szybowcem, podróżować na Księżyc, posługiwać się energią atomową. Posłuchaj! Przecież wszystkie najwspanialsze osiągnięcia ludzkości powstały dzięki posłuszeństwu prawom, które rządzą fizycznym wszechświatem, dzięki współdziałaniu z tymi prawami, a nie zwalczaniu ich. Istnieją również prawa moralne i duchowe, których trzeba przestrzegać. Ten fatalny omam, że możemy sobie pozwalać na wszystko i łamać te prawa, to przyczyna wszystkich naszych bolączek”. „Plan Archontów” szczerze polecam. Nie jest to książka, która zasługuje na literackie nagrody, ale jest to zdecydowanie lektura, która wciąga i daje do myślenia. To jedna z tych pozycji, która zostanie w twoich myślach na dłużej.
atypowy - awatar atypowy
ocenił na72 lata temu
Strażnik muszli Chitra Banerjee Divakaruni
Strażnik muszli
Chitra Banerjee Divakaruni
"Strażnik muszli" autorstwa Chitry Banerjee Divakaruni to opowieść o magii, przyjaźni i poszukiwaniu wewnętrznej siły, które przenosi czytelnika w malowniczy, egzotyczny świat, pełen niezwykłych postaci i przygód. Akcja książki rozpoczyna się w Kalkucie, gdzie dwunastoletni Anand, żyjący w biedzie, otrzymuje wyjątkowe zadanie. Ma dostarczyć tajemniczą muszlę o magicznej mocy do świątyni położonej daleko w Himalajach. Towarzyszą mu w tej podróży Nisza, zaradna i odważna dziewczynka z ulicy, oraz Abadhyatta – mężczyzna pełen tajemnic, którego wiek i pochodzenie pozostają niewyjaśnione. Divakaruni wspaniale maluje tło akcji, przywołując zarówno zatłoczone i chaotyczne ulice Kalkuty, jak i majestatyczne góry Himalajów, gdzie rozgrywa się kluczowy moment opowieści. Kalkuta, z całym swoim zgiełkiem, staje się dla bohaterów miejscem niebezpiecznym, gdzie muszą unikać złowrogich sił, które chcą przejąć muszlę. Natomiast Himalaje symbolizują duchową podróż i wyzwanie, które każdy z bohaterów musi podjąć, by stawić czoła własnym lękom i niepewnościom. Główna siła książki tkwi jednak w postaciach. Anand to bohater, z którym czytelnik łatwo się utożsamia – chłopiec, który początkowo nie wierzy w siebie, ale z czasem odkrywa swoją wewnętrzną siłę. Nisza to postać równie fascynująca, symbolizująca spryt i odwagę, które pozwalają przetrwać w trudnych warunkach. Z kolei Abadhyatta, pełen mądrości i tajemnic, stanowi przewodnika duchowego, który pomaga młodszym bohaterom zrozumieć sens ich misji. Divakaruni zręcznie splata elementy fantastyczne z duchowością, wprowadzając do opowieści zarówno dobre, jak i złe duchy, które nie tylko stawiają wyzwania przed bohaterami, ale również stanowią metafory dla ich wewnętrznych konfliktów. Muszla, będąca centralnym elementem fabuły, to symbol nie tylko mocy, ale także odpowiedzialności. Anand musi nauczyć się, że posiadanie czegoś tak cennego wymaga nie tylko odwagi, ale i pokory. Co istotne, książka nie skupia się wyłącznie na akcji i przygodach. Divakaruni porusza również tematy dotyczące tożsamości, poczucia własnej wartości oraz konieczności podejmowania trudnych decyzji w imię większego dobra. Anand musi zmierzyć się z pytaniem, czy jest gotów oddać muszlę, mimo że daje mu ona pewną władzę, która mogłaby zmienić jego życie na lepsze. Ta walka wewnętrzna chłopca to jedna z najbardziej poruszających części powieści, pokazująca, że prawdziwa siła nie wynika z posiadania mocy, ale z umiejętności jej odpuszczenia, gdy wymaga tego wyższa sprawa. "Strażnik muszli" to nie tylko powieść przygodowa, ale również baśń, która w subtelny sposób przekazuje głębsze prawdy o naturze człowieka i o świecie. Egzotyczne krajobrazy, fascynujące postacie i wciągająca fabuła sprawiają, że książka jest idealna zarówno dla młodszych czytelników, jak i dla dorosłych, którzy cenią literaturę z przesłaniem. Chitra Banerjee Divakaruni, znana z umiejętnego łączenia różnych kultur i tradycji w swoich dziełach, po raz kolejny udowadnia, że jest pisarką, która potrafi przenieść czytelnika w magiczny świat, jednocześnie zmuszając go do refleksji nad własnym życiem. "Strażnik muszli" to książka, która z pewnością pozostanie w pamięci na długo po jej przeczytaniu, stanowiąc doskonałą równowagę między przygodą a duchowym przesłaniem.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na81 rok temu

Cytaty z książki Wyspa Wodnika

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wyspa Wodnika