Nasze szczęśliwe dni

Okładka książki Nasze szczęśliwe dni autora Julie Kibler, 9788324023561
Okładka książki Nasze szczęśliwe dni
Julie Kibler Wydawnictwo: Znak Literanova Seria: Zaczytaj się literatura piękna
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Zaczytaj się
Tytuł oryginału:
Calling Me Home
Data wydania:
2013-04-15
Data 1. wyd. pol.:
2013-04-15
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324023561
Tłumacz:
Julia Gryszczuk-Wicijowska
Średnia ocen

7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nasze szczęśliwe dni w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Nasze szczęśliwe dni

Średnia ocen
7,7 / 10
329 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Nasze szczęśliwe dni

avatar
459
283

Na półkach: , ,

Miałam dać pięć gwiazdek, ale po połowie książka przestała być taka nudna i zrobiło się bardziej tragicznie. A że uwielbiam książki, w których bohaterowie cierpią…

Jednak powiedzmy sobie szczerze, że „Służącym” ta powieść nie dorównuje.

“The only thing that made a man keep his word was the man himself.”

Miałam dać pięć gwiazdek, ale po połowie książka przestała być taka nudna i zrobiło się bardziej tragicznie. A że uwielbiam książki, w których bohaterowie cierpią…

Jednak powiedzmy sobie szczerze, że „Służącym” ta powieść nie dorównuje.

“The only thing that made a man keep his word was the man himself.”

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
398
133

Na półkach: , ,

Muszę przyznać, że historia opowiedziana przez Julie Kibler zrobiła na mnie wrażenie. Długo nie mogłam się za nią zabrać bo błędnie oceniłam, że to romansowa opowieść a za takimi nie przepadam. Odczekała więc parę lat zanim przyszła jej kolej z "braku laku".
Polecam - dobrze napisana, dramatyczna obyczajówka z wartościowym przekazem.

Muszę przyznać, że historia opowiedziana przez Julie Kibler zrobiła na mnie wrażenie. Długo nie mogłam się za nią zabrać bo błędnie oceniłam, że to romansowa opowieść a za takimi nie przepadam. Odczekała więc parę lat zanim przyszła jej kolej z "braku laku".
Polecam - dobrze napisana, dramatyczna obyczajówka z wartościowym przekazem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
78
54

Na półkach:

Piękna, wzruszająca opowieść. Nieco nierealna wydaje mi się taka miłość, która przychodzi w tak młodym wieku i trwa nieprzerwanie, jednak całość czyta się szybko i przyjemnie.

Piękna, wzruszająca opowieść. Nieco nierealna wydaje mi się taka miłość, która przychodzi w tak młodym wieku i trwa nieprzerwanie, jednak całość czyta się szybko i przyjemnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

915 użytkowników ma tytuł Nasze szczęśliwe dni na półkach głównych
  • 501
  • 408
  • 6
241 użytkowników ma tytuł Nasze szczęśliwe dni na półkach dodatkowych
  • 158
  • 40
  • 18
  • 12
  • 5
  • 4
  • 4

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wyspa Motyli Corina Bomann
Wyspa Motyli
Corina Bomann
"Wyspa motyli" to powieść, od której naprawdę trudno się oderwać. Corina Bomann przenosi nas w dwa światy - teraźniejszości i przeszłości - tworząc opowieść o miłości, zdradzie, rodzinnych tajemnicach i dramatycznych wyborach, które kształtują losy kolejnych pokoleń. Główną bohaterką jest Diana, wzięta prawniczka, która nie spodziewała się, że nagle opuści swoje uporządkowane życie. Zdjęcie młodej kobiety na tle wzgórz i ostatnia wola ukochanej ciotki prowadzą ją na Cejlon. To właśnie tam ma poznać swoje korzenie, a jednocześnie uciec od bolesnej rzeczywistości - zdrady męża. Podróż ta okazuje się przełomowa. Na pachnącej herbacianymi krzewami wyspie Diana odkrywa historię namiętnego, zakazanego uczucia sprzed stu lat, które zmieniło losy całej rodziny. Bomann rozpoczyna powieść tajemniczym listem, który natychmiast wciąga czytelnika. Fabuła toczy się dwutorowo - śledzimy losy bohaterów sprzed wieku oraz wspólczesną podróż Diany. Obie linie fabularne splatają się ze sobą, tworząc spójną i intrygującą całość. Pisarka z duża wrażliwością kreśli portrety psychologiczne postaci - czytelnik wyraźnie odczuwa ich emocje: rozterki, radość, smutek i namiętność. Atutem książki są także niezwykle plastyczne opisy Cejlonu. Zarówno te dotyczące czasów obecnych, jak i dawnych, pozwalają oczami wyobraźni przenieśc się na wyspę, poczuć jej klimat i zapach herbaty unoszący się w powietrzu. "Wyspa motyli" to powieść pełna tajemnic, dramatów i mołości, która potrafi oczarować czytelnika. Autorka buduje napięcie, wciąga i nie pozwala oderwać się od lektury. To książka, którą czyta się jednym tchem z wypiekami na twarzy i pragnieniem by jak najszybciej poznać rozwiązanie rodzinnej zagadki. Polecam ją wszystkim, którzy lubią literaturę pełną emocji, z nutą egzotyki, tajemnicy i historii rodzinnych. To powieść, która czaruje i zostaje w pamięci na długo.
Paola30 Paulina - awatar Paola30 Paulina
oceniła na86 miesięcy temu
Kaszmirowy szal Rosie Thomas
Kaszmirowy szal
Rosie Thomas
Książek które opisują równolegle czasy dawne i obecne przeczytałam w swoim życiu wiele. Moimi ulubionymi jak dotąd są książki Kate Morton, uważam że doszła do perfekcji w budowaniu napięcia i rozwiązywaniu zagadek które rozwalają na łopatki. Stając przed przepełnioną podobnymi pozycjami półką w bibliotece padło w końcu na Kaszmirowy Szal, bo po opisie i grubości książki spodziewałam się kolejnej bomby, kolejnej autorki którą będę mogła dodać do ulubionych. Niestety!!! Jedni kochają opisy przyrody, ja je spuszczałam wzrokiem dążąc w końcu do jakiejś akcji i dialogów. Pełno nic nie wartych wątków. Naprawdę autorka musiała uśmiercić dziecko żeby potem zeswatać ze sobą dwóch bohaterów? Dziwne jest też wprowadzenie w książkę - szal babci w komodzie rodziców i impuls że to na pewno coś ważnego i podjęta od razu decyzja że jedziemy do Indii i rozwiązujemy zagadkę przeszłości. Sama. Nie mamy żadnych przygotowań, nie mamy żadnych przemyśleń. Po prostu akcja od razu przenosi się do Indii. Trzeba jednak przyznać, że początek był niesamowicie męczący, ale potem się rozkręciło i czytałam z większym zaciekawieniem. Problem pojawił się jak już widziałam że zostało mi może z 5 stron do końca książki a nic przełomowego się tam nie wydarzyło. Serio? Autorka pisze książkę która ma z 8 cm grubości i zakończenie nikogo nie szokuje? Pardon. W sumie zszokowało tym, że nie zszokowało. Może tak miało być. Ostatecznie jestem bogatsza o kolejną historię ale książki raczej polecać nie będę.
goddamnpatrice - awatar goddamnpatrice
ocenił na67 miesięcy temu
Tańcząc na rozbitym szkle Ka Hancock
Tańcząc na rozbitym szkle
Ka Hancock
Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że tu jestem i trafiam na Wasze rekomendacje książek, po które w ślad za nimi sięgam. Nie zawsze są trafne, czasem nie trafiają w mój próg wrażliwości, nie zachwycają, ale ta książka, to właśnie to, czego szukam i ubolewam, że już skończyłam czytać… Wprawdzie depresyjny listopad, to nie jest najlepsza pora na lekturę takich książek, która długimi momentami przytłacza, ale historia Lucy i Mickeya, to źródło niesamowitych przeżyć, emocji, które pewnie jeszcze długo będą się we mnie odzywać. On, obciążony chorobą afektywną dwubiegunową, która przedwcześnie zakończyła także życie jego matki, wpadający często w chwile chorobliwej euforii, na przemian z głęboką depresją, zagrażającą jego życiu i powodującą chęć do samounicestwienia. Nawet nie śmiał marzyć o życiu u boku kobiety, którą pokochałcałym sobą od pierwszego wejrzenia... Ona, najpierw w bardzo młodym wieku w nieprawdopodobnych okolicznościach straciła ojca, potem jako jedna z trzech sióstr musiała patrzeć na powolną śmierć swojej matki, którą dzień po dniu zabierał jej rak... Choroba Mickeya nie była jednak dla Lucy dostateczną przeszkodą, by zrezygnować z uczucia do zagubionego w swoim życiu człowieka, bo pod powłoką jego choroby widziała jego wielkie, kryształowe serce. Zdawała sobie sprawę, że nie będzie jej w życiu łatwo, a ich wspólna droga będzie przypominać taniec na rozbitym szkle, ale wierzyła, że swoją miłością do Mickeya pokona wszelkie przeszkody. A przeszkód na swojej drodze napotykali wspólnie cały ogrom i nawzajem musieli drżeć o swoje życie, gdy okazało się, że Lucy, podobnie jak jej matka, a także starsza siostra, zmaga się z chorobą nowotworową... To niestety nie jedyna niespodzianka, jaką życie zgotowało państwu Chandlerom, którzy przez jedenaście lat, świadomi swoich ograniczeń i połączeni głębokim uczuciem starali się zbudować normalny dom, z listą zakazów i nakazów, które pozwolą im trwać przy sobie i cieszyć się życiem. Jaki scenariusz napisało dla nich życie? O tym nie napiszę, bo o tym przeczytacie sami... Przygotujcie się na jazdę bez trzymanki, bardzo emocjonującą, ale i piękną powieść
Wiesława Kamińska - awatar Wiesława Kamińska
oceniła na102 lata temu
Mama w czterech ścianach Samantha Wilde
Mama w czterech ścianach
Samantha Wilde
Jestem miło zaskoczona lekkością i swobodą tej książki. Autorka pięknie pokazuje tu wszystkie odcienie macierzyństwa, a przy tym włącza wątek romansowy, przez co powieść zyskuje zabawny, lekko sentymentalny ton. Jeśli szukacie poprawiacza humoru, to myślę, że to idealna pozycja! Joy jest świeżo upieczoną mamą i dopiero poznaje blaski i cienie macierzyństwa. Musi poradzić sobie z opieką nad synem, burzą hormonów, trudnymi emocjami, brakiem pomocy ze strony mamy, która planuje czwarty ślub i teściową, która delikatnie mówiąc nie jest zbyt miła i wciąż wspomina zmarłego męża. Do tego jej własny mąż, która po urodzeniu się Zacha zdaje się po prostu uciekać z domu. Co się wydarzy, gdy na horyzoncie pojawi się dawna miłość Joy? Czego można spodziewać się po tej książce? Przede wszystkim ogromnej dawki humoru i podejścia do życia z dystansem. W życiu młodej matki wiele się dzieje, z czego nie jest do końca zadowolona. Z jednej strony burza emocji, opieka nad noworodkiem i przytłaczająca rzeczywistość, z drugiej tęsknota za dawnym życiem i poczucie utraty dawnej siebie. Znajdziemy tu sporo macierzyńskich refleksji, jednak nie jest to tylko pozycja dla mam. To książka o tym czy warto wracać do przeszłości, jak ważna jest przyjaźń i miłość, jak wiele znaczą osoby wokół nas, jak ważna jest rozmowa i bycie uczciwym z innymi, ale przede wszystkim samym sobą, jak łatwo się pogubić i zboczyć z drogi. Jak wiele trzeba stracić by docenić to, co mamy? Czy da się wrócić do przeszłości? O sile przyjaźni, miłości, rodziny i macierzyństwa. Bohaterowie są tu niezwykle wyraźni i z charakterem, język momentami mocny, ale idealnie oddający rzeczywistość i emocje. “Mama w czterech ścianach” to książka z happy endem, przy której nie raz wybuchniemy śmiechem, ale i poczujemy więź z bohaterką.
mamakawaiksiazki - awatar mamakawaiksiazki
ocenił na83 lata temu
Zrozumieć bez słów Nancy Rossiter
Zrozumieć bez słów
Nancy Rossiter
"Zrozumieć bez słów" autorstwa Nancy Rossiter opowiada historię matki, która samotnie wychowuje dziecko z autyzmem. Problem autyzmu, jeszcze nie tak dawno kiepsko diagnozowany i niedostatecznie rozpoznany, dziś jest chętnie opisywany przez różnych autorów. Obok specjalistycznych publikacji wątki dotyczące spektrum zaburzeń rozwojowych bohaterów pojawiają się również w powieściach beletrystycznych. Przeczytałam już przynajmniej kilka historii, w których autystyczne dzieci i ich rodzice starają się oswoić tę przypadłość i nauczyć się z nią w miarę normalnie funkcjonować. I choć "Zrozumieć bez słów" nie dorównuje przepięknej powieści Nuali Gardner "Mój przyjaciel Henry", ani podpartej autentycznymi wydarzeniami historii "Billy. Kot, który ocalił moje dziecko", to na pewno warto po nią sięgnąć by poznać Henrego - trzyletniego chłopca, który cierpi na zaburzenia rozwojowe i do tego nie mówi. Jego mama Callie mimo całej swojej miłości nie może sobie poradzić z przypadłością synka, a przede wszystkim nie potrafi prawidłowo odczytać jego potrzeb i rozpoznać ograniczeń związanych z chorobą. Brak cierpliwości, frustracja i forsowanie na siłę pewnych zachowań powoduje odwrotny skutek i sprawia, że chłopczyk jeszcze bardziej zamyka się w swoim świecie, jest krnąbrny, niegrzeczny i nie chce współpracować. Z pomocą chłopcu przychodzi Linden, przyjaciel mamy - mężczyzna cierpliwy i opanowany oraz jego przesympatyczne zwierzęta. Dla osób cierpiących na spektrum zaburzeń autystycznych kontakt ze zwierzętami jest bardzo ważną terapią, uczy okazywania uczuć, wprowadza poczucie bezpieczeństwa, wycisza i powoduje, że osoba chętniej otwiera się na świat. "Zrozumieć bez słów" to ciepła i wzruszająca opowieść, która w miarę rozwoju wydarzeń staje się coraz bardziej ciekawa. Na początku irytowało mnie zachowanie Callie i jej brak cierpliwości w podejściu do Henrego. Bohaterka nie kwapiła się zbytnio do tego, aby dowiedzieć się więcej o zaburzeniach swojego dziecka i tak naprawdę to postronne osoby musiały ją do tego zachęcać. Próbowałam tłumaczyć jej zachowanie piętrzącymi się problemami, z którymi codziennie musiała się borykać samotna matka. Podobała mi się natomiast postać Lindena, przyjaciela i byłego chłopaka Callie, który okazywał Henremu tak wiele serca, sympatii, poświęcał mu swój czas i traktował jak syna. Mam dla niego wiele uznania. Powieść dość dobrze się czyta, choć język jest bardzo prosty. Nie znajdziecie tu pisarskiego polotu, ale mimo to lektura jest ciekawa i wywołuje sporo emocji. Jeśli tylko macie ochotę na niezbyt długie spotkanie z samotną matką, autystycznym chłopcem, sympatycznym facetem i pociesznymi zwierzakami to sięgnijcie po tę książkę. Polecam.
Mońcia_POCZYTAJKA - awatar Mońcia_POCZYTAJKA
oceniła na77 lat temu

Cytaty z książki Nasze szczęśliwe dni

Więcej
Julie Kibler Nasze szczęśliwe dni Zobacz więcej
Julie Kibler Nasze szczęśliwe dni Zobacz więcej
Julie Kibler Nasze szczęśliwe dni Zobacz więcej
Więcej