Zew oceanu. 312 dni samotnego rejsu

Okładka książki Zew oceanu. 312 dni samotnego rejsu
Tomasz CichockiMarcin Mastalerz Wydawnictwo: Carta Blanca Seria: Bieguny literatura podróżnicza
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Seria:
Bieguny
Wydawnictwo:
Carta Blanca
Data wydania:
2013-03-06
Data 1. wyd. pol.:
2013-03-06
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377052648
Tagi:
rejs dookoła świata żegluga podróż
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,1 / 10
169 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
159
127

Na półkach:

Uwielbiam takie książki, opisujące nietypowe marzenia, ich realizację oraz przepełnione pasją. Polecam.

Uwielbiam takie książki, opisujące nietypowe marzenia, ich realizację oraz przepełnione pasją. Polecam.

Pokaż mimo to

avatar
217
217

Na półkach:

Na wszelkiego rodzaju pływających obiektach jestem tylko balastem, towarzyszem podróży lub pasażerem. Szanty na trzeźwo mnie irytują, wszelkie żeglarskie rytuały śmieszą, a rozmowy o takielunku, zaletach i wadach knag szczękowych różnych producentów nudzą straszliwie. A jednak opowieść o samotnym rejsie Tomasza Cichockiego wciągnęła.

Idealna gawęda o morskiej przygodzie dla szczura lądowego. Opis przygotowań, podejmowane decyzje zawsze ze zrozumiałym dla każdego uzasadnieniem, technikalia i emocje. Piękno samotnej oceanicznej wędrówki, walka z żywiołami i własną słabością. Wciągająca opowieść o siłach, które gnają ku sytuacjom ekstremalnym. Nie czuje się przekonany do stawiania sobie tego typu wyzwań, ale lepiej rozumiem ludzi je podejmujące.

Na wszelkiego rodzaju pływających obiektach jestem tylko balastem, towarzyszem podróży lub pasażerem. Szanty na trzeźwo mnie irytują, wszelkie żeglarskie rytuały śmieszą, a rozmowy o takielunku, zaletach i wadach knag szczękowych różnych producentów nudzą straszliwie. A jednak opowieść o samotnym rejsie Tomasza Cichockiego wciągnęła.

Idealna gawęda o morskiej przygodzie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
626
446

Na półkach: ,

Przyjemny w odbiorze audiobook, momentami naprawdę wzruszający, niekiedy trzymający w napięciu. Niestety budzący także moje oburzenie za każdym razem gdy słuchałem o tym jak kapitan beztrosko wyrzucał śmieci za burtę. Bardzo to umniejszyło w moich oczach dokonanie tego człowieka.

Przyjemny w odbiorze audiobook, momentami naprawdę wzruszający, niekiedy trzymający w napięciu. Niestety budzący także moje oburzenie za każdym razem gdy słuchałem o tym jak kapitan beztrosko wyrzucał śmieci za burtę. Bardzo to umniejszyło w moich oczach dokonanie tego człowieka.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
92
43

Na półkach:

Fajny materiał do napisania dobrej książki. Na pewno lepszej niż ta. Ciekawa historia. Napisana nierówno tzn niektóre wątki potraktowane pobieżnie, czasami wygląda trochę tak jakby autorowi już nie chciało się pisać. Mimo tego uważam że warto przeczytać...

Fajny materiał do napisania dobrej książki. Na pewno lepszej niż ta. Ciekawa historia. Napisana nierówno tzn niektóre wątki potraktowane pobieżnie, czasami wygląda trochę tak jakby autorowi już nie chciało się pisać. Mimo tego uważam że warto przeczytać...

Pokaż mimo to

avatar
14464
1950

Na półkach: , ,

żeglowanie to piękna pasja i pięny sport. Tomasz Cichecki już wcześniej święcił triumfy po ponad stu dniach od wyplynięci z Brestu w rejs o=dokokoła świata w 2012. Ujęło mnie, że wyrozumiałej żónie dziękował za umożliwienie mu spełnienia marzenia.
Opiuje najważniejsze akcje badające lądy, morza, podóż Gagarina w kosmos. Sam tez gdzieś pośrodku sytuuje rejsy dalekomorskie. niektóre nastawione są na bicie rekordu prędkości.
Trzeba nagrodzić autora za wytrwałość bo zebranie funduszy, pozyskanie sponsorów, nagłośnienie sprawy i przygotowanie się zajęły mu z 8 lat. Trzeba było wiele przeszkód pokonać. To przekora pomogła mu zapiąć wszystko na ostatni guzik. Mimo ogromnych zapasów po stracie wielu konserw prawie przymierał głodem pod koniec rejsu, stracił ze 20 kilo.
Opisuje nużącą rutyne,flautę prplataną z sztormami, niespodziewany nocny atak latającej ryby. Triche medytuje, trochę opisuje swoje poczynania, momenty radości i zwątpienia. Awarie i usterki rzutowały na pomyśłność całego przedsięwzięcia, a intelekt podsyłał mu całkiem oryginalne, proste acz skuteczne rozwiązania. W międzyczasie kumple wspierali go w internecie, publikując historie z wcześniejszych przygód.
Ma niewątpliwy talent gawędziarski, jak np przywołuje obrazowo historię nazwy Przylądka Dobrej Nadziei.
Rozwiewa mity na temat dostepu do telefonu satelitarnego. praca na pokładzie pozwala mu się wyciszyc i przepracować plany na nowy odcinek szlaku. Jak można zająć czymś myśli, skoro limit książek szybko się wyczerpał? jak pozyskiwał słodką wodę? Jakim niebezpieczeństwom stawił czoła?

żeglowanie to piękna pasja i pięny sport. Tomasz Cichecki już wcześniej święcił triumfy po ponad stu dniach od wyplynięci z Brestu w rejs o=dokokoła świata w 2012. Ujęło mnie, że wyrozumiałej żónie dziękował za umożliwienie mu spełnienia marzenia.
Opiuje najważniejsze akcje badające lądy, morza, podóż Gagarina w kosmos. Sam tez gdzieś pośrodku sytuuje rejsy dalekomorskie....

więcej Pokaż mimo to

avatar
614
123

Na półkach: ,

Książka wysłuchana w formie audiobooka. I tu już duży plus dla lektora, który w fantastyczny sposób oddał emocje każdej sytuacji, którą opisał autor.
Sama pozycja naprawdę świetna, wciągająca, intrygująca. Autor oczywiście nie opisuje każdego dnia podróży skupiając się na co którymś dniu, niekiedy nawiązując do swoich czasów młodości bądź ogólnej historii żeglarstwa. Polecam 😊

Książka wysłuchana w formie audiobooka. I tu już duży plus dla lektora, który w fantastyczny sposób oddał emocje każdej sytuacji, którą opisał autor.
Sama pozycja naprawdę świetna, wciągająca, intrygująca. Autor oczywiście nie opisuje każdego dnia podróży skupiając się na co którymś dniu, niekiedy nawiązując do swoich czasów młodości bądź ogólnej historii żeglarstwa. Polecam 😊

Pokaż mimo to

avatar
2
1

Na półkach:

Książke przeczytałem jednym tchem. NIe jestem pasjonatem żeglarstwa, ale po jej przeczytaniu chciałbym zrobić kurs.

Książke przeczytałem jednym tchem. NIe jestem pasjonatem żeglarstwa, ale po jej przeczytaniu chciałbym zrobić kurs.

Pokaż mimo to

avatar
70
1

Na półkach: ,

Jeśli ktoś się czytał książki Liskiewicz, Teligi, Jaskuły, Baranowskiego, Kowalskiego, czy nawet Laury Dekker i takiej książki oczekuje, to się rozczaruje. To nie jest zapis z rejsu, to jest książka o panu Cichockim, o tym jaki z niego równiacha, jajcarz, twardziel i fajny facet. Książki w/w autorów można czytać z mapą pod ręką, wujkiem google i ciocią wiki. Jest tam emocja, walka, odtworzenie rejsu w taki sposób jak byś tam był. Tutaj, ot książka i tyle.

Jeśli ktoś się czytał książki Liskiewicz, Teligi, Jaskuły, Baranowskiego, Kowalskiego, czy nawet Laury Dekker i takiej książki oczekuje, to się rozczaruje. To nie jest zapis z rejsu, to jest książka o panu Cichockim, o tym jaki z niego równiacha, jajcarz, twardziel i fajny facet. Książki w/w autorów można czytać z mapą pod ręką, wujkiem google i ciocią wiki. Jest tam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
714
714

Na półkach:

Kilka razy miałem w ręce tego audiobooka, ale zawsze myślałem sobie - zostaw, to nie twoja bajka (wolę góry i turystykę podróżniczą). Jednak tym razem przeczytałem z tyłu recenzje Kuby Strzyczkowskiego i to mnie przekonało.
Autor pod koniec rejsu sam się zastanawia po co to zrobił, ale chyba prawdziwa jest wersja, która powiedział na początku: "Jestem anonimowym adrenalinoholikiem".
Z dużym dystansem do siebie i rzeczy które się dzieją, z dużą dawką humoru i ironią + ciekawostki i anegdoty. Trochę wspomnień młodzieńczych, trochę faktów historycznych, trochę wiedzy marynistycznej i stricte żeglarskiej. Zaprawdę powiadam wam, że nudy nie było; - ba powiem tak. Słuchałem z zapartym tchem, a były momenty, że włos mi stawał na głowie, choć siedziałem w bezpiecznym ciepełku.
Panie kapitanie Cichocki - szacun !

Kilka razy miałem w ręce tego audiobooka, ale zawsze myślałem sobie - zostaw, to nie twoja bajka (wolę góry i turystykę podróżniczą). Jednak tym razem przeczytałem z tyłu recenzje Kuby Strzyczkowskiego i to mnie przekonało.
Autor pod koniec rejsu sam się zastanawia po co to zrobił, ale chyba prawdziwa jest wersja, która powiedział na początku: "Jestem anonimowym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
39
7

Na półkach:

Dobra książka opisująca rejs dookoła świata Kapitana Cichockiego. Miejscami się dłuży, ale i tak na pewno warta przeczytania. A jesli już ktoś przeczytał to koniecznie musi sięgnąć po "Mój własny świat" Robina Knoxa-Johnstona!

Dobra książka opisująca rejs dookoła świata Kapitana Cichockiego. Miejscami się dłuży, ale i tak na pewno warta przeczytania. A jesli już ktoś przeczytał to koniecznie musi sięgnąć po "Mój własny świat" Robina Knoxa-Johnstona!

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Tomasz Cichocki Zew oceanu. 312 dni samotnego rejsu Zobacz więcej
Tomasz Cichocki Zew oceanu. 312 dni samotnego rejsu Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd