Słoneczniki

Okładka książki Słoneczniki autora Halina Snopkiewicz,
Okładka książki Słoneczniki
Halina Snopkiewicz Wydawnictwo: Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza Cykl: Słoneczniki (tom 1) literatura dziecięca
293 str. 4 godz. 53 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Słoneczniki (tom 1)
Data wydania:
1968-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1968-01-01
Liczba stron:
293
Czas czytania
4 godz. 53 min.
Język:
polski
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Słoneczniki w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Słoneczniki



książek na półce przeczytane 2966 napisanych opinii 2085

Oceny książki Słoneczniki

Średnia ocen
7,4 / 10
23 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Słoneczniki

avatar
3068
752

Na półkach: , ,

Jedna z ulubionych nastoletnich lektur, czytana x razy. Lilka bardzo mi imponowała i chciałam być taka jak ona - przede wszystkim w kontaktach z chłopakami. Powojenne realia były dla mnie - w latach 70. i 80. - już mocno egzotyczne, acz pewnie nie tak jak dla współczesnych dziewczyn.

Jedna z ulubionych nastoletnich lektur, czytana x razy. Lilka bardzo mi imponowała i chciałam być taka jak ona - przede wszystkim w kontaktach z chłopakami. Powojenne realia były dla mnie - w latach 70. i 80. - już mocno egzotyczne, acz pewnie nie tak jak dla współczesnych dziewczyn.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1382
474

Na półkach:

Przeczytałem za dzieciaka i pamiętam do dziś -znaczy było warto. :)

Przeczytałem za dzieciaka i pamiętam do dziś -znaczy było warto. :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
123
122

Na półkach:

I znowu wzięła mnie ochota na długi skok w przeszłość i przypomnienie sobie książki, której bohaterka imponowała mi swoją inteligencją, oczytaniem i przebojowością. Po lekturze "Słoneczników" nabrałam przekonania, że Lilka bez większego trudu zakasowałaby dzisiejsze nastolatki, zapatrzone w swoje smartfony.

I znowu wzięła mnie ochota na długi skok w przeszłość i przypomnienie sobie książki, której bohaterka imponowała mi swoją inteligencją, oczytaniem i przebojowością. Po lekturze "Słoneczników" nabrałam przekonania, że Lilka bez większego trudu zakasowałaby dzisiejsze nastolatki, zapatrzone w swoje smartfony.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1680 użytkowników ma tytuł Słoneczniki na półkach głównych
  • 1 400
  • 270
  • 10
386 użytkowników ma tytuł Słoneczniki na półkach dodatkowych
  • 238
  • 83
  • 15
  • 14
  • 14
  • 14
  • 8

Inne książki autora

Okładka książki W stronę młodości. Antologia polskich opowiadań współczesnych Jerzy Andrzejewski, Roman Bratny, Ernest Bryll, Bohdan Czeszko, Stanisław Czycz, Kornel Filipowicz, Janusz Głowacki, Jarosław Iwaszkiewicz, Julian Kawalec, Janusz Koniusz, Tadeusz Konwicki, Jerzy Krzysztoń, Tadeusz Nowak, Marian Pilot, Edward Redliński, Tadeusz Różewicz, Halina Snopkiewicz, Edward Stachura, Zygmunt Trziszka, Stanisław Zieliński
Ocena 6,0
W stronę młodości. Antologia polskich opowiadań współczesnych Jerzy Andrzejewski, Roman Bratny, Ernest Bryll, Bohdan Czeszko, Stanisław Czycz, Kornel Filipowicz, Janusz Głowacki, Jarosław Iwaszkiewicz, Julian Kawalec, Janusz Koniusz, Tadeusz Konwicki, Jerzy Krzysztoń, Tadeusz Nowak, Marian Pilot, Edward Redliński, Tadeusz Różewicz, Halina Snopkiewicz, Edward Stachura, Zygmunt Trziszka, Stanisław Zieliński
Halina Snopkiewicz
Halina Snopkiewicz
Polska powieściopisarka, tłumaczka, autorka powieści dla młodzieży. Okres okupacji spędziła na Kielecczyźnie, w latach 1948 – 1951 mieszkała w Zawierciu, potem w Warszawie. Studia odbyła na Akademii Medycznej w Warszawie. Zadebiutowała w 1962 roku jako tłumaczka literatury greckiej, wydała wtedy powieść Słoneczniki, poruszającą tematykę rozwoju psychologicznego młodzieży. W 1966 i 67 opublikowała powieści Drzwi do lasu i Tabliczka marzenia, poświęcone podobnym zagadnieniom. Halina Snopkiewicz uznawana jest za pisarkę tzw. powieści dla dziewcząt, omawiających problemy życia wewnętrznego, szkolnego i społecznego. W swoich książkach opisuje najczęściej tematy związane z pierwszą miłością i budzeniem się zainteresowań erotycznych. Jej utwory oparte są często na materiale autobiograficznym, osadzone są w latach 60. XX wieku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wstęga pawilonu Zofia Chądzyńska
Wstęga pawilonu
Zofia Chądzyńska
„Wstęga pawilonu” - Zofia Chądzyńska. Książka wpisana na Listę Honorową Hansa Christiana Andersena. Wyróżnienie to przyznawane jest przez Międzynarodową Izbę ds. Książek dla Młodych (IBBY) autorom i ilustratorom książek dla dzieci. Nagroda ta, określana jest również „Małym Noblem”. . „Wstęgi pawilonu” ukazały się w 1978 roku i zawierają tak uniwersalne i ponadczasowe treści, że współcześnie są nadal aktualne. Dla mnie osobiści, to książka trudnych wspomnień, bolesnych ran i traumatycznych przeżyć nie tylko z dzieciństwa. Czytam i płacze, a łzy nie oczyszczają, a jedynie przywołują trudne wspomnienia. Zachęcam Was do lektury. To są słowa, które na długo zostają w pamięci. Odbiją się echem w sercu a w umyśle zostawią „niezmywalne” znamię. . „Autoportret niedopasowanej (…). Dlaczego ja jestem jak na pustyni, niemożliwa, niekontaktowa, taka jakaś … zupełnie nie jak inni ludzie, niedopasowane, niepogodzona”. Anna, lat piętnaście. Urodziła nie mańkutem, leworęczna - rzec by można wyjątkowa …, ale nie dla swojej mamy, która poniekąd „zmusiła” Annę do zmiany lewej na prawą!!, co efekcie doprowadziło do poważnych następstw!!. Anna zaczęła się jąkać. Czyniąc ją tym samym TĄ gorszą. W dodatku, matka!! wyraźnie faworyzuje młodszą córkę, podkreślając jej dobre cechy!. To wszystko kumuluje się do trudnych młodzieńczych doświadczeń. Braku akceptacji, miłości, rodzicielskiego wsparcia, przyjaciół. Alienacji, społecznego wycofania. . Dobrze, że jest ktoś „obok” niezależny. Kto, w pewnym momencie pomoże, zmieni tok myślenia, będzie wsparciem. Ten ktoś, ostatecznie zasłuży na „Wstęgę pawilonu”. Pojawia się tylko zasadnicze pytanie - dlaczego tym kimś nie jest matka!. Dlaczego, nie rozumie, nie akceptuje? Dlaczego chciała zmiany??. To są trudne pytania. Skomplikowane i zawiłe koleje życia. Życia, które również i dzisiaj bywa „niedopasowane”.
Bożenka Wykurz - awatar Bożenka Wykurz
ocenił na105 lat temu
Szkoła narzeczonych Maria Krüger
Szkoła narzeczonych
Maria Krüger
"Na ulicach leżał gruz z rozwalonych pociskami domów. Przed sklepami stały beznadziejne, nie kończące się kolejki po chleb. Stali ludzie nieszczęśliwi i bezbronni. Środkiem ulic maszerowały oddziały żołnierzy w żelaznych hełmach. Tupiąc podkutymi butami śpiewali: Heili, heilo, heila!... Brzmiała niemiecka komenda, powiewały sztandary ze swastyką. Przejeżdżały ciężarówki pełne pobladłych ludzi schwytanych na ulicach lub wygarniętych z domów. Dokąd ich wieźli? Do obozów, na Pawiak, na rozstrzelanie? Chłopcy stawali się żołnierzami, włączali się w konspirację. A dziewczęta? Te, które dorastały i stawały się nastolatkami, do których powinno uśmiechać się życie. Co z nimi? Ale życie nie uśmiechało się. Nie dla nich była radość i beztroska. Wystraszone, zgaszone, niektóre włączone w walkę, przenosiły meldunki i broń dla chłopców, którzy byli wspaniali, odważni i którzy oddawali życie za "Tę, co nie zginęła". Zabrała tym nastolatkom wojna wszystko, co miało być dla nich. Ale czasem, czasem, kiedy słuchały rozmów i wspomnień w domowe wieczory, zaczynały marzyć. Marzyły te, które czekały na życie. Jakie miało być? Jak je sobie wyobrażały? No właśnie... Książka o tym była pisana w latach 1943-1944. Maszynopis ocalał pod gruzami i w roku 1945 ukazało się pierwsze wydanie "Szkoły Narzeczonych". Następne nie miały się już ukazywać. A teraz znów witajcie Drogie Czytelniczki - Wy, szesnastolatki i te z Was, którym wojna odmieniła los. Powraca do Was Marianna, która chciała przeżyć piękne, zwyczajne życie." - Maria Krüger " Parę słów od autorki".
JoannaDorota - awatar JoannaDorota
oceniła na73 lata temu
Stonoga Krystyna Boglar
Stonoga
Krystyna Boglar
„Stonoga” Krystyny Boglar to jedna z tych książek, które niesłusznie popadły w zapomnienie. A szkoda, bo to opowieść, która mimo upływu lat wciąż ma w sobie ogromną siłę oddziaływania prostą, naturalną, nostalgiczną. Czytałam ją po raz pierwszy jako dziecko, mniej więcej w wieku głównej bohaterki. Teraz, po latach, sięgnęłam po nią ponownie i jestem zaskoczona, jak wiele wątków umknęło mi wtedy albo po prostu nie potrafiłam ich jeszcze dostrzec. Dorosła perspektywa pozwala spojrzeć na tę historię inaczej dostrzec jej głębię i uniwersalność. Boglar w prosty sposób opowiada o zwykłym życiu takim, jakie było kiedyś, bez Internetu, bez komórek, z telefonem stacjonarnym jako luksusem i rozmowami twarzą w twarz. Ale mimo zmieniającej się technologii, problemy, emocje i potrzeby bohaterów pozostają bardzo aktualne. To piękne przypomnienie, że dawniej też „żyli ludzie” martwili się, kochali, denerwowali, próbowali zrozumieć siebie i świat. Na szczególną uwagę zasługuje obecność postaci z niepełnosprawnością, co dziś jest bardzo cenione w literaturze, a w książkach sprzed kilku dekad niezwykle rzadkie. Krystyna Boglar potraktowała ten wątek z czułością i szacunkiem, unikając patosu czy uproszczeń. „Stonoga” to książka, która wciąga siłą swojej prostoty, ciepłem i prawdą. Dla starszych czytelników będzie nostalgiczną podróżą do dzieciństwa, dla młodszych okazją do poznania świata, który mimo że inny, był pełen takich samych emocji i wartości. To książka, która zasługuje na powrót na półki nie tylko domowe, ale i biblioteczne.
Marzena Górska - awatar Marzena Górska
oceniła na109 miesięcy temu
Koniec wakacji Janusz Domagalik
Koniec wakacji
Janusz Domagalik
Koniec wakacji…. Powiedzieć o książce Janusza Domagalika „Koniec wakacji”, że to książka kultowa to prawie nic nie powiedzieć. To książka legenda, ponadczasowa opowieść o czasach minionych w życiu każdego z nas, utwór o wszystkim, co dokoła nas, co łączy czas miniony z teraźniejszym. Nie znajdziemy tu dokumentalnych treści i nie powiemy, że doskonale opisuje epokę, w której powstała. Nie, to nie obrazek z lat sześćdziesiątych. Wystarczy wyjrzeć przez okno i zobaczymy młodzież na rowerach jadących nad rzekę lub staw. Wśród nich na pewno znajdziemy Jurka, Elżbietę, Zbyszka… To przecież takie zwyczajne imiona, które dziś też nadaje się dzieciom. Znajdziemy dziś gołębie, starych nauczycieli i dorosłych z ich problemami, którymi niechętnie dzielą się z własnymi dziećmi. I koniec wakacji też będzie… jak każdego roku w sierpniu… Kiedy po blisko pół wieku ponownie sięgałam po niezwykłą powieść, schowaną w zakamarkach mojej biblioteczki, bałam się, że czar pryśnie, że treść nie wytrzymała próby czasu, jak to z wieloma utworami bywa. Nic bardziej mylnego. Łzy polały się ponownie. Tak jak przed laty. Wtedy było zdziwienie. Łzy przy męskiej książce? My, dziewczyny, czytałyśmy głównie Siesicką. Jedynie ona, w naszym przekonaniu, mogła opisać nasze problemy. Jedynie ona wiedziała, co gra w duszy młodej nastolatki mozolnie wkraczającej w ten, już nieco dorosły świat. Aż tu nagle pani w bibliotece podsunęła „Koniec wakacji”… Rety, co ona sobie myśli? - przemknęło mi przez głowę, kiedy zaczęłam czytać. Przecież tu bohaterem i narratorem jest chłopak! Ba, żeby to jeszcze jakiś starszy, z jakieś technikum lub liceum. Ale to taki smarkacz, z siódmej klasy! Taki sam jak Jarek, Wojtek, Tomek i ta cała zgraja z klasy i podwórka, co to tylko piłkę kopią. Tymczasem bohater Domagalika okazał się bardzo ludzki, bardzo wrażliwy i na pewno sam nie dowiedział się nigdy (wszak to postać fikcyjna),ile dobrego uczynił dla swych rówieśników. Ja i moje koleżanki po przeczytaniu książki zupełnie inaczej spojrzałyśmy na naszych kolegów z klasy. Nagle Jarek okazał się przystojny, a mrukliwy był dlatego, że jego rodzice rozwodzili się. Wojtek wcale nie chorował na gardło, ale przechodził bardzo mocno mutację i miał z tego powodu kompleksy. Ojciec Tomka pił i bił. Chłopak wolał spędzać czas na podwórku niż we własnym domu i kopać piłę… I tak można by wymieniać… nawiązywać do treści legendarnej powieści…. odszukiwać w otaczającym nas świecie postacie znane z czarno-białych kartek… Nie znalazłam opinii negatywnej o tym utworze. Niektórzy przeczytali ją już w wieku dorosłym i mieli pretensje do całego świata, że nikt im książki nie podsunął, kiedy byli… kiedy wkraczali w swym życiu w „koniec wakacji”, czas rozstania z dzieciństwem i wchodzili w ten drugi, wcale nie lepszy etap swego życia. Ten czas obecny jest w życiu każdego człowieka. Bez względu na epokę, ustrój polityczny i stan gospodarki narodowej. Mój egzemplarz, pierwsze wydanie z 1966 rok, powędruje na półkę. Nie oddam. Może za dziesięć lat podsunę powieść mojemu wnukowi, a on mi powie, co o książce sądzą chłopcy? Bo tego nigdy się nie dowiedziałam...
gks - awatar gks
ocenił na1010 miesięcy temu

Cytaty z książki Słoneczniki

Więcej
Halina Snopkiewicz Słoneczniki Zobacz więcej
Halina Snopkiewicz Słoneczniki Zobacz więcej
Halina Snopkiewicz Słoneczniki Zobacz więcej
Więcej