rozwińzwiń

Komiks 04 - Valerian: Miasto niespokojnych wód

Okładka książki Komiks 04 - Valerian: Miasto niespokojnych wód autora Wojciech Birek, Pierre Christin, Jean-Claude Mézières, 08671338
Okładka książki Komiks 04 - Valerian: Miasto niespokojnych wód
Pierre ChristinJean-Claude Mézières Wydawnictwo: Kant Imm Cykl: Valerian (tom 1) Seria: Komiks komiksy
48 str. 48 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Valerian (tom 1)
Seria:
Komiks
Tytuł oryginału:
Valerian: La cité des eaux mouvantes
Data wydania:
1990-10-01
Data 1. wyd. pol.:
1990-10-01
Liczba stron:
48
Czas czytania
48 min.
Język:
polski
ISBN:
08671338
Tłumacz:
Katarzyna Cieślińska
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Komiks 04 - Valerian: Miasto niespokojnych wód w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Komiks 04 - Valerian: Miasto niespokojnych wód

Średnia ocen
6,7 / 10
30 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Komiks 04 - Valerian: Miasto niespokojnych wód

Sortuj:
avatar
1297
599

Na półkach:

Zdobędę się na wyznanie, nie rozumiem tych komiksów:-)
Ani jednego! Ale i tak coś mnie w nich uwodzi, coś ciągnie do siebie!

Zdobędę się na wyznanie, nie rozumiem tych komiksów:-)
Ani jednego! Ale i tak coś mnie w nich uwodzi, coś ciągnie do siebie!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
75
72

Na półkach:

Od tego komiksu zaczęła się moja fascynacja post-apokaliptyczną wizją opustoszałych metropolii rodem z "I Am Omega" ("Jestem Legendą" / "Ostatni człowiek na ziemi"). Tak bardzo podobał mi się ten zalany Nowy Jork, że choć uwielbiam S-F, to jako dziecko wolałem tę część komiksu, gdzie Valerian nie przebywał w kosmosie.

Od tego komiksu zaczęła się moja fascynacja post-apokaliptyczną wizją opustoszałych metropolii rodem z "I Am Omega" ("Jestem Legendą" / "Ostatni człowiek na ziemi"). Tak bardzo podobał mi się ten zalany Nowy Jork, że choć uwielbiam S-F, to jako dziecko wolałem tę część komiksu, gdzie Valerian nie przebywał w kosmosie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

54 użytkowników ma tytuł Komiks 04 - Valerian: Miasto niespokojnych wód na półkach głównych
  • 47
  • 7
35 użytkowników ma tytuł Komiks 04 - Valerian: Miasto niespokojnych wód na półkach dodatkowych
  • 16
  • 11
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Komiks 04 - Valerian: Miasto niespokojnych wód

Inne książki autora

Okładka książki Contur Mix – 40 lat stowarzyszenia twórców Contur Daniel Baum, Wojciech Birek, Witold Domański, Michał Janusik, Piotr Kabulak, Piotr Kasiński, Agnieszka Kruszyna, Adrian Madej, Agnieszka Papis, Tomasz Piorunowski, Marek Skotarski, Tomasz Tomaszewski, Robert Waga, Jakub Wiejacki, Piotr Zdrzynicki
Ocena 7,0
Contur Mix – 40 lat stowarzyszenia twórców Contur Daniel Baum, Wojciech Birek, Witold Domański, Michał Janusik, Piotr Kabulak, Piotr Kasiński, Agnieszka Kruszyna, Adrian Madej, Agnieszka Papis, Tomasz Piorunowski, Marek Skotarski, Tomasz Tomaszewski, Robert Waga, Jakub Wiejacki, Piotr Zdrzynicki
Okładka książki Trylogia według H. Sienkiewicza w komiksie gazetowym Wojciech Birek, Jerzy Blancard, Venceslav Cerneh, Henryk Chmielewski, Wojciech Cichoń, Hubert Czajkowski, Jarosław Gach, Andrzej Janicki, Andrzej Płatek, Hubert Ronek, Adam Święcki, Rafał Szłapa, Antoni Uniechowski, Mirosław Urbaniak, Krystyna Wójcik
Ocena 0,0
Trylogia według H. Sienkiewicza w komiksie gazetowym Wojciech Birek, Jerzy Blancard, Venceslav Cerneh, Henryk Chmielewski, Wojciech Cichoń, Hubert Czajkowski, Jarosław Gach, Andrzej Janicki, Andrzej Płatek, Hubert Ronek, Adam Święcki, Rafał Szłapa, Antoni Uniechowski, Mirosław Urbaniak, Krystyna Wójcik
Okładka książki Zeszyty Komiksowe #28: Sto lat polskiego komiksu Szczepan Atroszko, Wojciech Birek, Michał Błażejczyk, Edyta Bystroń, Nikodem Cabala, Łukasz Chmielewski, Marta Falkowska, Roman Gajewski, Paweł Gierczak, Henryk Glaza, Dominika Gracz, Damian Kaja, Piotr Kasiński, Jan Korczyński, Kinga Kuczyńska, Maria Lengren, Wojciech Łowicki, Stanisław Michałowski, Hubert Możdżeń, Tomasz Niewiadomski, Krzysztof Otorowski, Bogumiła Pepasińska, Karolina Plewińska, Katarzyna Poterek, Adam Rusek, Marcin Rustecki, Józef Śliwiński, Kamil Śmiałkowski, Beata Sosnowska, Dominik Szcześniak, Michał Traczyk, Robert Trojanowski, Marek Turek, Dennis Wojda, Przemysław Zawrotny
Ocena 7,5
Zeszyty Komiksowe #28: Sto lat polskiego komiksu Szczepan Atroszko, Wojciech Birek, Michał Błażejczyk, Edyta Bystroń, Nikodem Cabala, Łukasz Chmielewski, Marta Falkowska, Roman Gajewski, Paweł Gierczak, Henryk Glaza, Dominika Gracz, Damian Kaja, Piotr Kasiński, Jan Korczyński, Kinga Kuczyńska, Maria Lengren, Wojciech Łowicki, Stanisław Michałowski, Hubert Możdżeń, Tomasz Niewiadomski, Krzysztof Otorowski, Bogumiła Pepasińska, Karolina Plewińska, Katarzyna Poterek, Adam Rusek, Marcin Rustecki, Józef Śliwiński, Kamil Śmiałkowski, Beata Sosnowska, Dominik Szcześniak, Michał Traczyk, Robert Trojanowski, Marek Turek, Dennis Wojda, Przemysław Zawrotny
Okładka książki 100 na 100. Antologia komiksu na stulecie odzyskania niepodległości Katarzyna Babis, Wojciech Bem, Tomasz Biernacki, Wojciech Birek, Jerzy Bralczyk, Krzysztof Budziejewski, Henryk Chmielewski, Paweł Chmielewski, Artur Chochowski, Aleksandra Czubek-Spanowicz, Michal Derlacki, Andrzej Dusiewicz, Daniel Gizicki, Grzegorz Janusz, Maciej Jasiński, Zbigniew Kasprzak (Kas), Przemysław Kłosin, Jerzy Kochanowski, Tomasz Kołodziejczak, Berenika Kołomycka, Andrzej Łaski, Jacek Michalski, Janusz Morbitzer, Tomasz Niewiadomski, Grzegorz Niewiadomy, Paweł Niewiadomy, Andrzej Olaf Nowakowski, Maciej Parowski, Tomasz Piorunowski, Bogusław Polch, Jacek Przybylski, Adam Rusek, Bartosz Sztybor, Jerzy Szyłak, Marek Szyszko, Witold Tkaczyk, Janusz Wyrzykowski, Robert Zaręba, Paweł Zych
Ocena 7,1
100 na 100. Antologia komiksu na stulecie odzyskania niepodległości Katarzyna Babis, Wojciech Bem, Tomasz Biernacki, Wojciech Birek, Jerzy Bralczyk, Krzysztof Budziejewski, Henryk Chmielewski, Paweł Chmielewski, Artur Chochowski, Aleksandra Czubek-Spanowicz, Michal Derlacki, Andrzej Dusiewicz, Daniel Gizicki, Grzegorz Janusz, Maciej Jasiński, Zbigniew Kasprzak (Kas), Przemysław Kłosin, Jerzy Kochanowski, Tomasz Kołodziejczak, Berenika Kołomycka, Andrzej Łaski, Jacek Michalski, Janusz Morbitzer, Tomasz Niewiadomski, Grzegorz Niewiadomy, Paweł Niewiadomy, Andrzej Olaf Nowakowski, Maciej Parowski, Tomasz Piorunowski, Bogusław Polch, Jacek Przybylski, Adam Rusek, Bartosz Sztybor, Jerzy Szyłak, Marek Szyszko, Witold Tkaczyk, Janusz Wyrzykowski, Robert Zaręba, Paweł Zych
Wojciech Birek
Wojciech Birek
Polski twórca, krytyk oraz tłumacz z języka francuskiego komiksów, a także nauczyciel akademicki. Absolwent kulturoznawstwa Uniwersytetu Łódzkiego. W 2005 obronił pracę doktorską na Uniwersytecie Rzeszowskim Od wielu lat jest członkiem i przewodniczącym jury konkursu na komiks odbywającego się w ramach Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi. Autor komiksów: Miasto trędowatych i Naznaczony mrokiem. Jest tłumaczem serii takich jak: Thorgal, Yans, Skarga Utraconych Ziem, Blueberry, Incal, Kasta Metabaronów, W poszukiwaniu Ptaka Czasu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Martha Washington. Jej życie i czasy, wiek XXI. Frank Miller
Martha Washington. Jej życie i czasy, wiek XXI.
Frank Miller Dave Gibbons
WOLNOŚĆ ALBO ŚMIERĆ Trzydzieści pięć lat. Tyle mija od ukazania się pierwszej miniserii z Marthą Washington (a przy okazji mija też piętnaście lat odkąd jej losy wydano po polsku, więc mamy taki podwójny mały jubileusz). Frank Miller był wtedy w szczytowej formie, na koncie miał już największe dzieła w swojej karierze, opus magnum w postaci „Sin City” miało się narodzić w maju kolejnego roku, a on rzucił właśnie DC Comics, kończył z Marvelem (wiadomo, że nie ostatecznie) i zaczynał współpracę z Dark Horse Comics, na dobry początek serwując dwie opowieści. Pierwszą z nich było „Hard Boiled”, drugą „Give Me Liberty”, czyli pierwsza miniseria z Marthą. Ten projekt mógł się nie udać, ba, ten projekt niemal upadł, zanim powstał, ale ostatecznie zrodziła się z tego seria, która ukazywała się przez siedemnaście lat. Na razie jednak skupię się na tym, co najważniejsze i być może najlepsze, czyli pierwszym tomie, bo mimo upływu dekad wciąż jest świetnym komiksem i robi duże wrażenie, więc tym bardziej szkoda, że Egmont nie chce się pokusić o wznowienie. Świat przyszłości (ówczesnej). Ameryką rządzi prezydent, który zniósł 22 poprawkę i ma teraz swobodę nieograniczonej ilości kadencji. Kraj zaś pogrąża się w biedzie, problemach i kolejnych wojnach, na które idą olbrzymie pieniądze. Tu fastfoody mają swoje roboty bojowe, geje-naziści statki kosmiczne, a rdzenni Amerykanie walczą o swoje wszelkimi metodami. I właśnie na taki świat w roku 1995 przychodzi Martha Washington, czarnoskóre dziecko, które rodzi się w Green – dzielnicy biedoty, gdzie nie ma nawet ulic, bo i nikt nie posiada samochodów. Tu dorasta, uważając na każdym kroku, uczy się, odkrywa swoje zdolności hakerskie, aż pewnego dnia zabija mordercę i trafia do zakładu psychiatrycznego. Nie mając się potem gdzie podziać, wyrzucona na bruk, choć traktowała psychiatryk, jak szansę na wyrwanie się z Green, ostatecznie decyduje się dołączyć do PAX – sił wojskowych, które teraz, po zmianie władzy, jak następuje po ataku na Biały Dom, starają się ratować przede wszystkim resztki dżungli. Nie wie jednak jeszcze do czego to wszystko ją doprowadzi… https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2025/04/martha-washington-jej-zycie-i-czasy.html
Wkp - awatar Wkp
ocenił na711 miesięcy temu
Krucjata # 1: Simoun Dja Jean Dufaux
Krucjata # 1: Simoun Dja
Jean Dufaux Philippe Xavier
Wiele mamy dzieł kultury poruszających tematykę krucjat. Jedne piętnują chrześcijan, inne muzułmanów, ale naprawdę rzadko kiedy mamy szersze zgłębienie tematu. Co krąży pośród opinii publicznych? Że krzyżowcy jechali rabować Bliski Wschód pod płaszczykiem wyzwolenia Grobu Pańskiego i świętego miasta Jerozolimy. Mordowali przy tym wszystkich ludzi niebędących chrześcijanami, a każda krucjata kończyła się klęską. Jest to w dużym stopniu prawda, jednak muzułmanie wcale nie byli pod tym kątem lepsi. Też napadali Europę i mordowali każdego niewiernego. To błędne koło trwa w zasadzie po dziś, z tą różnicą, że obie strony zmieniły nieco flagi oraz techniki. Jedni głoszą walkę o demokrację drudzy szerzą terroryzm w imię Allacha. Defaux i Xavier postanowili w 2007 roku pokazać sedno tej bezsensownej rzezi na swój, unikalny jakby nie patrzeć, sposób. Stworzyli dziewiątą, fikcyjną krucjatę, będącą ucieleśnieniem całej wojny od Święte Miasto i grób Najwyższego. Co jednak jest ważniejsze, w krucjacie tej widać wyraźnie, wręcz namacalnie, rękę Diabła. Tego w imię który sterował całym tym horrorem i krył się w cieniu krzyża oraz grobu Proroka. Komiks jest przesycony mieszaniną realizmu i mistycyzmu. Z jednej strony sporo wydarzeń takich jak klęska wojsk chrześcijańskich w bitwie na pustyni, można wytłumaczyć naturalnymi zjawiskami, z drugiej sami autorzy nadają im magiczny, czy też jak to woli mistyczny, wydźwięk. Diabeł skryty w ludzkim ciele, morderczy wiatr na pustyni dosłownie odzierający człowieka do kości, nieśmiertelny wojownik czy przypominający Nosferatu muzułmański Święty Mąż. Do tego Grób Chrystusa jest nazwany Grobem Świętego X3, co daje nam sporo do myślenia, jeśli ktoś potrafi bawić się w symbolikę (Krzyż i trzy gwoździe). Wszystko to świetnie komponuje się z fabułą, pokazującą w sposób dosadny i brutalny jak chora, bezsensowna i przeklęta jest walka o rzekome święte miejsca. Głównymi postaciami komiksu jest kilku przywódców Chrześcijan i Muzułmanów, z których jedni są wyraźnie po stronie Diabła, a inni zdają się nie być tego świadomymi. Najlepiej to widać na przykładzie Sar Mitry, muzułmańskiego wojownika, który nie może umrzeć. A raczej umiera, tyle że zawsze się odradza. To przekleństwo ciąży na nim od dawna i wiąże go z jego Panem, istotą przeklętą, pragnącą zakończyć ten konflikt na swój sposób. Przynajmniej takie sprawia wrażenie, bo jego intencji nie są do końca jasne. Jednak w całym tym tyglu znajdują się też osoby prawe, do tego po obu stronach barykady. W tym albumie widać to szczególnie na przykładzie dwóch postaci - Syrii z Arcos oraz męża jej siostry Walter, hrabia Flandrii. Syrię poznajemy już na pierwszych stronach albumu, gdy to przybywa do samotnej oazy gdzie znajduje się mityczna istota Elisanda zwana też Światłem Męczenników. Przekazuje ona dziewczynie, która martwi się o swego sędziwego ojca i jednocześnie dowódcę obecnej krucjaty, lustro ukazujące prawdziwą naturę człowieka oraz Qua'dja - Śmierci. Tam też poznajemy Sar Mitrę oraz tajemniczego wojownika, wygnańca który przeciera szlaki dla wybrańców. Ta krótka scena pokazuje w istocie z czym będziemy mieć tutaj do czynienia oraz jakie prawa rządzą opisywanym na kartach komiksu światem. Walter odgrywa w tej części mniejszą rolę, choć bardzo istotną. Jest głosem rozsądku pośród chrześcijan, jednak bardzo osamotnionym. Ci, tak jak jego żona Eleonora, są żądni władzy, podobnie zresztą jak Muzułmanie. Zignorują wszystkie ostrzeżenia, będą iść ślepo za głosem kapłana uznającego się za Palec Boży, aby tylko zdobyć skarby Świętego Miasta. Nikt nie jest wstanie wyciągnąć ich z tego amoku, a gdy zaczynają rozumieć co zrobili jest już za późno. Widać to szczególnie dobrze w scenie wielkiej bitwy, która autorzy zobrazowali w fenomenalny sposób. Otóż komiks zawiera w środku rozkładówkę i gdy oglądamy rysunki dwóch nacierających na siebie armii, po rozłożeniu ich kart czytelnik dostaje ogromny oraz przerażający obraz bitwy. Naprawdę wielki plus dla Defaux'a i Xaviera za ten manewr. Pierwszy tom Krucjaty zaczyna się ciekawie, jednak jego największa siła tkwi w zakończeniu oraz posłowiu historycznym napisanym przez Jeana Defaux. To ono rozwiewa wszystkie nasze wątpliwości i od tej chwili rozumiemy wszystko czego przed chwilą byliśmy świadkami. Do tego rewelacyjna kreska Philippa Xaviera zachęca tylko do przewrócenia kolejnej strony, a finalnie sięgnięcia po następny tom. Krucjata nie jest dziełem wybitnym, jednak na pewno waszym szerszej uwagi, w pewnym stopniu unikatowym po przez podejście do wałkowanego milion razy tematu i ma w sobie ogromny potencjał. A patrząc kto zabrał się za stworzenie tego dzieła, jestem pewien że następne tomy mnie nie zawiodą.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na83 lata temu
Jankes na dworze króla Artura. Na motywach powieści Marka Twaina Tibor Cs. Horváth
Jankes na dworze króla Artura. Na motywach powieści Marka Twaina
Tibor Cs. Horváth Ernö Zöràd
Czytając opinie o komiksach rysowanych przez węgierskiego mistrza sztuki, Erno Zorada, widać czarno na białym, jak wielkie skretynienie (estetyczne oraz niewątpliwie intelektualne) nastąpiło w ostatnich dekadach po upadku komuny wśród Polek i Polaków, co tyczy się naturalnie również odbiorców komiksów. Opinie takie jak Kamilossa i Darka D. pokazują, jak ciężkim skretynieniem skutkują choroby takie jak marveloza i mangoza. Oczywiście, teraz nawet niedorozwinięte dziecko może używać internetu i napisać opinię, ba, nawet "recenzję", stąd też mamy kult miernoty (a miernoty mają mierne gusta i lubią rzeczy mierne) i seryjnego wyrobnictwa, i kompletny brak zrozumienia dla sztuki. Do tego jeszcze jakieś nieboże poplątało się i spienione atakuje fabułę za jakieś wyimaginowane "przekłamania" historyczne. Dziecko, to jest komiks fantastyczny, o gościu podróżującym w czasie do rzeczywistości wyimaginowanej, której nie było. To wszystko jest wymyślone, wyssane z palca tak samo jak postać króla Artura. Jak widać niektórzy myślą że ta mityczna postać istniała naprawdę, pewnie w Merlina takie dziecko też wierzy jak w świętego Mikołaja. Do tego dochodzi typowe dla polskiego Ciemnogrodu przekonanie o tym jakie to wieki ciemne (średniowiecze) były jasne i ohoho, wspaniałe i w ogóle cywilizacja, mości panie pełną gębą. Taaaa... Taka to była zaawansowana i światła cywilizacja, że kościół palił na stosie za mówienie prawdy, wierzono że ziemia jest płaska (Kopernik czekał aż do śmierci na publikację swojego traktatu, bo gdyby to zrobił wcześniej, to jego śmierć znacznie by przyspieszono),aż a chorych leczono według starożytnej metody czterech temperamentów. Tu już nawet nie chodzi o czytanie komiksu ze zrozumieniem, to jest po prostu oznaka niedorozwoju umysłowego. Tak czy inaczej komiks jest narysowany fantastycznie i godny polecenia czytelnikom o otwartych umysłach, nie skrzywionych marwelozą.
Karl - awatar Karl
ocenił na106 miesięcy temu
Wieczna wolność (Wydanie zbiorcze) Joe Haldeman
Wieczna wolność (Wydanie zbiorcze)
Joe Haldeman Marvano
Joe Haldeman (scenariusz) i Marvano (rysunki) zdecydowali się nie adaptować drugiej części trylogii, czyli "Wiecznego pokoju" i od razu przeszli do "Wiecznej wolności". To niebywałe, jak bardzo różni się "Wieczna wolność" od "Wiecznego pokoju". W przypadku komiksu mogę tylko porównać szatę graficzną, ilustracje Marvano, ale treść to już zupełnie inne motywy. Wątki leżą na innej skali, w innym układzie. "Wieczna wojna" dotyczyła konfliktu z obcą rasą. Komiks przedstawiał cały bezsens wojny, odwoływał się do wspomnień autora w odniesieniu do jego historii z Wietnamie. Jak wielu innych pisarzy, którzy w konflikcie uczestniczyli, przeniósł później na karty powieści swoją wściekłość. W komiksie zostało to zachowane, ten beznadziejny los żołnierza, który szedł na śmierć. "Wieczna wojna" to arcydzieło wśród powieści graficznych, z każdej strony uderzała w nas rozpacz. To się czuło. A "Wieczna wolność"? To coś innego, komiks wybitny, poważne (i odważne) sci-fi, inne pytania, zupełnie inny nastrój, bardzo filozoficzny i refleksyjny. Bliższy Asimovowi, czy z nowszych rzeczy, leżący dość blisko "Końca śmierci" (trzecia część "Problemu trzech ciał" Cixin Liu). Tak czułem. Powaga, pytania ostateczne o nasze istnienie, realny koniec ludzkości. Wcześniej natomiast obserwujemy bardzo intrygujący zamysł o spłaszczeniu jednostki i powstanie Człowieka. I są tutaj poruszane takie kwestie, że chcemy od razu przejść do realnej i żywej dyskusji. Haldeman wchodzi na pole z pytaniami egzystencjalnymi bardzo odważnie, pisze science-fiction niezwykle wytrawne, zahacza o socjologiczny wymiar. W swoim tekście mówi o powstaniu Człowieka, nowego tworu, który jest kumulacją miliardów ludzi. Nie liczy się jednostka, a "Wieczna wolność" opowiada właśnie o małej grupce, która przeżyła "Wieczna wojnę" i teraz walczy o swoje istnienie. Powtórzę, niebywałe. Czytałem "Wieczną wolność" z jednej strony jako kontynuację opowieści z tego konkretnego świata, ale czasem zapominałem, że to rzecz połączona z pierwszym epizodem, tak ważnym dla światowego komiksu. "Wieczna wojna" się skończyła, to wynika jasno z treści, Haldeman pisze teraz o samej potrzebie życia. Po co? W jakim celu? Może lepiej dać sobie spokój, odpuścić pragnienia i zmiażdżyć jednostkę i indywidualizm. Przecież to wszystko doprowadziło do wojny dwóch ras, które nic o sobie nie wiedziały, nie miały sobie nic do zarzucenia, nie zaszkodziły sobie. Pamiętamy bowiem "Wieczną wojnę" i tę walkę najczęściej zupełnie o nic. Było tylko cierpienie. Jest to więc komiks niezwykły. Hard sci-fi, często monumentalny, nierzadko najbliżej człowieka jak się tylko da. Finał dostarcza bardzo dużych emocji. Coś się kończy, człowiek wydaje się tkwić od początku w czymś nierealnym. Po lekturze myślimy o tym, o naszym znaczeniu, o miejscu we wszechświecie. Jesteśmy tylko drobinką. A Marvano narysował to w swoim stylu. Zaangażowany, realistyczny, najpiękniejszy w kosmosie i przekazaniu technicznych szczegółów. Ale też ze smutkiem wyrysowanym tak przejmująco w postaciach.
Patryk Karwowski - awatar Patryk Karwowski
ocenił na99 miesięcy temu
Y: Ostatni z mężczyzn - Cykle Brian K. Vaughan
Y: Ostatni z mężczyzn - Cykle
Brian K. Vaughan Pia Guerra
Druga część serii, została opublikowana w pierwszym tomie zbiorczym, wydanym przez Klub Świata Komiksu. Czytając ten album miałem wrażenie lekkiego deja vu z Żywymi Trupami, jednak one powstały o wiele później od Ygreka. Cykle, bo taki podtytuł nosi ten tom, pokazują nam jak daleko posuniemy się aby dostosować się w nowo zaistniałej sytuacji. Jedni uczą się na błędach inni powielają stare, ale każdemu, a raczej w tym wypadku każdej, osobie przyświeca jedno motto "Zacznę od nowa". Fabuła rozgrywa się niedługo po wydarzeniach jakich byliśmy świadkami w Bostonie. Yorick wraz z agentką 355 odnajdują doktor Alison Mann, jednak w wyniku pewnych komplikacji muszą opuścić jej laboratorium, a raczej to co z niego zostało. Po burzliwej naradzie zapada decyzja o wyruszeniu do drugiego obiektu naukowego, znajdującego się w Kalifornii. Yorick nadal sprzeciwia się badaniom mającym na celu sklonowanie mężczyzn, ale nie chce też robić za zwykłego reproduktora, próbując bezskutecznie namówić wszystkich na podróż do Australii, gdzie przebywa jego dziewczyna Beth. Niestety podczas podróży pociągiem dochodzi do wypadku, co skutkuje nieoczekiwaną zmianą trasy. Cała trójka ląduje w małym miasteczku Marrisville w Ohio, wydające się funkcjonować jak przed wybuchem zarazy. Kobiety tam żyjące mają wszystko - jedzenie, dostęp do wody a nawet elektryczność. Skrywają jednak mroczną tajemnicę, zaś Yorick i doktor Mann wzbudzają ich podejrzenia gdy zdradzają ze 355 to agentka na usługach rządu. Na pierwszym planie mamy dwie sprawy. Ludzi chcących zacząć od nowa naprawiając swoje błędy oraz tych, którzy nową drogę życia zaczynają od zemsty i próbie podporządkowania sobie innych. Mowa oczywiście o mieszkankach Marrisville oraz Amazonkach, czy też jak same siebie zwą, Córach Amazonek. Są to dwie szale tego samego świata, pokazujące do czego prowadzą konsekwencje własnych czynów. Jedni próbują odkupić swe winy inni natomiast zrucają ją na swych dawnych ciemiężycieli oskarżając, bez chwili refleksji, wszystkich mężczyzn. Z automatu każdy samiec był potencjalnym gwałcicielem czy mordercą bo miał penisa i to wystarczyło aby matka natura wybiła do nogi wszystkich posiadających chromosom Y. Amazonki, z swą przywódczynią na czele, nie starają się nawet zrozumieć cierpienia kobiet, które utraciły kochających synów albo mężów. Zamiast tego szydzą z nich i zaczynają traktować tak, jak kiedyś zachowywali się ci, którymi gardzą. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja mieszkanek Marrisville, starających się odnaleźć miejsce w tym chaosie i zacząć żyć na nowo, dziękując za każdy nowy dzień. W tą kipiel trafia trójka naszych głównych bohaterów, starających się za wszelka cenę dotrzeć do Kalifornii. Oczywiście na główny ogień wpada jak zwykle Yorick, coraz mniej kryjący się z swoją tożsamością. Jest on wyraźnie zmęczony całą sytuacją i myśli tylko o tym jak dostać się do Australii i odszukać swoją Beth. Zadanie jest bardzo skomplikowane, bo coraz więcej osób dybie na jego życie, a on sam w tym świecie pozbawionym prawa staje się wyjątkowo cennym towarem. Towarzyszy też mu pytanie, na które sam stara się odpowiedzieć. Czy jest on faktycznie ostatnim mężczyzną na Ziemi? Czytelnik poznaje też nieco historię doktor Mann oraz agentki 355, lubującej się w zwrocie "Ściśle tajne". Niemniej umiemy sobie wyrobić zdanie kim są obie kobiety, co nimi kieruje oraz dlaczego tak bardzo troszczą się o Yoricka. Widać wielkie oddanie nauce oraz krajowi u obu pań i choć traktują swego podopiecznego głównie jako cenny obiekt, to powoli zaczynają czuć do niego czysto ludzką sympatię. No, po za momentami gdy ten wpada na kolejny szalony pomysł lub rzuca "wyrafinowanym" dowcipem. W tle tej trójki pojawiają się też inne postacie, jak Sonia mieszkająca w Marrisville, siostra Yoricka oraz tajemnicza pasażerka na gapę notorycznie wyrzucana z pociągu. Po przeczytaniu Cykli miałem ochotę od razu zasiąść do lektury kolejnego tomu. Niestety albumy trzeci oraz czwarty pojawią się dopiero w kolejnym numerze zbiorczym, mającym premierę w czerwcu tego roku. Zostaje zatem czekać i mieć nadzieję, że wątki, które nie zostały zamknięte oraz naprawdę genialnie pomyślany finał tego zeszytu, zostaną odpowiednio rozwinięte. Ygrek to świetna seria, czyta mi się ją o wiele lepiej od Żywych trupów, choć formą graficzną nieco im ustępuje. Jednak niewiele, co bardzo cieszy, bo naprawdę przyjemnie przerzuca się kolejne karty tego komiksu. A o to chyba właśnie w tej sztuce chodzi.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na93 lata temu

Cytaty z książki Komiks 04 - Valerian: Miasto niespokojnych wód

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Komiks 04 - Valerian: Miasto niespokojnych wód