rozwińzwiń

Historia cywilizacji amerykańskiej. Era konsolidacji 1861-1945

Okładka książki Historia cywilizacji amerykańskiej. Era konsolidacji 1861-1945 autora Zbigniew Lewicki, 9788367450157
Okładka książki Historia cywilizacji amerykańskiej. Era konsolidacji 1861-1945
Zbigniew Lewicki Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe Scholar Cykl: Historia cywilizacji amerykańskiej (tom 3) historia
949 str. 15 godz. 49 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Cykl:
Historia cywilizacji amerykańskiej (tom 3)
Data wydania:
2023-02-10
Data 1. wyd. pol.:
2023-02-10
Liczba stron:
949
Czas czytania
15 godz. 49 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367450157
Średnia ocen

7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Historia cywilizacji amerykańskiej. Era konsolidacji 1861-1945 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Historia cywilizacji amerykańskiej. Era konsolidacji 1861-1945

Średnia ocen
7,8 / 10
15 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Historia cywilizacji amerykańskiej. Era konsolidacji 1861-1945

Poznaj innych czytelników

110 użytkowników ma tytuł Historia cywilizacji amerykańskiej. Era konsolidacji 1861-1945 na półkach głównych
  • 88
  • 17
  • 5
20 użytkowników ma tytuł Historia cywilizacji amerykańskiej. Era konsolidacji 1861-1945 na półkach dodatkowych
  • 11
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Historia cywilizacji amerykańskiej. Era konsolidacji 1861-1945

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tragedia narodu. Rewolucja rosyjska 1891-1924 Orlando Figes
Tragedia narodu. Rewolucja rosyjska 1891-1924
Orlando Figes
89/2024 Brytyjskiego historyka Orlando Figesa myślę, że nikomu interesującemu się historią XX wieku nie trzeba przedstawiać. Jest to jeden z najbardziej poczytnych autorów traktujących o historii Rosji oraz uznany sowietolog. W swojej monumentalnej pozycji po raz pierwszy wydanej w 1996 traktującej o rewolucji rosyjskiej za zadanie postawił sobie ukazanie taką jaka ona była. A była jedną wielką tragedią narodów. Autor postawił sobie za cel ukazać pełny obraz rewolucji, nie ograniczając się do 1917 roku. Dzięki temu narracja książki zahacza o poprzednika Mikołaja II, jego ojca Aleksandra III. Jego przedwczesna śmierć była prawdziwą katastrofą dla Rosji. Jego syn nieprzygotowany do sprawowania funkcji cara oraz bez posiadania niezbędnych przymiotów położył podwaliny pod rewolucję, która zmiotła panującą od 300 lat dynastię oraz przyniosła niespotykaną falę cierpienia mieszkańcom. Rewolucja rosyjska nie byłaby możliwa bez szeregu błędów, najpierw cara i jego administracji, a po abdykacji monarchy rządu premiera Aleksandra Kiereńskiego, który miał wielką szansę skończyć raz na zawsze z bolszewikami w lipcu 1917. Niestety zabrakło mu uporu, co kosztowało go porażkę całej rewolucji raptem trzy miesiące później, kiedy w glorii chwały do władzy doszli bolszewicy pod przywództwem Lenina i Trockiego. Początkowa euforia z odsunięcia od władzy Romanowów zamieniła się bardzo szybko w powolną agonię całego narodu. Narracja książki kończy się w momencie śmierci Lenina i powolnym przejmowaniu władzy przez Stalina, którego rządu przyniosły bezpredensowy w dziejach ucisk i zamieniły największy kraj świata w jeden wielki obóz koncentracyjny... *** Autor w bardzo kompleksowy sposób kreśli nie tylko wydarzenia polityczne i militarne, ale daje nam wgląd jak rewolucję widzieli i przeżywali zwykli mieszkańcy Rosji, którzy byli malutkimi trybikami w maszynie opresji. Najpierw carskiej, a po jej upadku po wielokroć straszniejszej, bolszewickiej.
Ahura Mazda - awatar Ahura Mazda
oceniła na81 rok temu
Światło i płomień. Odrodzenie i zniszczenie Rzeczypospolitej (1733–1795) Richard Butterwick
Światło i płomień. Odrodzenie i zniszczenie Rzeczypospolitej (1733–1795)
Richard Butterwick
Czy była szansa na uniknięcie 123. lat? Z upadku można się sporo nauczyć, jeśli chociażby zobaczyć w Stanisławie Auguście Poniatowskim człowieka. Można tę lekcję przejść z Brytyjczykiem, który robił doktorat z Poniatowskiego w Cambridge. Profesor Richard Butterwick momentami ożywczą interpretacją opisuje polsko-litewskie państwo późno-nowożytne akcentując polityczno-społeczne uwarunkowania. „Światło i płomień. Odrodzenie i zniszczenie Rzeczypospolitej (1733-1795)” w dużym stopniu jest oparte o osobowości wpływające na losy milionów. Lekturę akurat tej wersji zdarzeń, które Polacy znają w swoim mniemaniu świetnie, bardzo dobrze uwypukla kontekst najnowszej historii (posłowie do polskiego wydania powstało latem 2022). Wszelkie problemy wewnętrzne, które z ekspansjonistycznej wizji jutra tworzą niepewność, najlepiej eksternalizować. Rzeczpospolita była świetnym poligonem i buforem dla militaryzacji sąsiadów, bo nie potrafiła (i nie mogła) własnej anarchii wyplenić. Książka nie jest w treści nowatorska, poza kilkoma odcieniami interpretacji, przywołanymi relacjami obywateli brytyjskich z epoki i grupą materialnych odkryć z ostatnich lat. Wyszła interesująca alternatywa dla ‘narodowej autobiografii’ i przede wszystkim dla ‘swojskich kolein’, które nam utrudniają grupowanie przyczyn i okoliczności czy proces separacji detali od punktów zwrotnych w dziejach. Książka podtytułem trochę wprowadza w błąd. Okres panowania Augusta III stanowi jakieś 10% objętości tekstu głównego. Stąd jest skupiona na świetle (oświeceniowych reformach za rządów ostatniego króla) i płomieniu (konfliktach, przemocy zbrojnej i rozbiorach). Historyk z takiej periodyzacji uczciwie i sensownie tłumaczy się w posłowiu. Sama praca ma sporo atutów. Dzięki specyficznemu autorstwu, wprowadza oczywistą świeżość. Rodzime historie okresu upadku (chociażby słynna synteza Rostworowskiego przywołana przez Brytyjczyka wielokrotnie) referują dzieje z perspektywy emocjonalnej, którą uformowała kultura, chociażby romantyzm. Kościuszko, Kiliński, Virtuti Militari, obiady czwartkowe,… - tu wszystko zostało pozbawione bagażu mitotwórczego. W jakimś stopniu nasze kompleksy można podleczyć, gdy chwali ktoś z zewnątrz czy prostuje nieuzasadnioną dumę. Przez całą książkę powraca motyw wpisania polskiego trudu reform w kontekst otoczenia. Niesamodzielność rządów Wettinów, gdy imperialna Rosja pilnowała bez skrupułów interesów, a jeszcze bardziej rola swoistego kondominium epoki rozbiorów, wzmacnia unikatowość zrywu reformatorskiego. Butterwick na tym kontraście utkał główną narrację. Rozbudowane analizy reakcji różnych koterii i prądów schyłkowej magnaterii na ogólnym poziomie to odtworzenie ‘typowego szkolnego dyskursu’ z areną w postaci Sejmu. W skali bliższej jednostkom, Butterwick bardzo dobrze opisał nastroje reformatorów i magnaterii. Przywołał sporo z ich korespondencji publicznej i prywatnej. Budując napięcie ostatnich dekad istnienia kraju, odtworzył zagubienie, strach i niedowierzanie (chociażby emocje roztrzęsionego Potockiego i innych Targowiczan na wieść o II rozbiorze) upadających rodów. Warto chyba sobie jeszcze raz zrekapitulować postawy, pośród których były takie, gdzie ważniejsze od tego w jakim kraju się budowało klientelę, było to, ile wiosek oddawało hetmanowi/wojewodzie pańszczyznę. Warto jeszcze wspomnieć o kilku nowościach w historiografii europejskiej. Profesor sporo miejsca poświęcił na dyskusje polskiego republikanizmu, w szczególności wpisując go w europejską myśl nowożytną filozofii politycznej. Nie zapomniał również o przywołaniu kilku badań dotyczących percepcji konfederacji targowickiej w kręgach imperialnych, gdy na kilka lat otwarto archiwa rosyjskie. Interesujące spostrzeżenia czy dobrze dobrane zestawienia politycznych zjawisk nie zastąpią jednak kilku poziomów istnienia I RP, których jest zbyt mało. Obyczajowość jest nieco zdawkowa, nawet jeśli pojawia się nieco zdań o życiu biedoty na warszawskiej Pradze. Perełki w postaci opisu zaczątków policji państwowej czy pierwsze pra-partie typu nowoczesnego – to raczej wyjątki. Istotne różnice historyczne między Koroną i Litwą nie doczekały się wzmiankowania. Historyk książkę napisał jakby była kontynuacją wcześniejszej historii szlacheckiej. Jeśli tekst miał trafić na rynek brytyjski jako zamknięte dzieło, to pozostawia sporo zagadek. Ponieważ dużo miejsca zajmują opisy reform i kolejne etapy ustawodawstwa Rzeczypospolitej, to przemilczenia o wielu mechanizmach mogą dezorientować. Sejmiki, ich relacje z sejmem, rodzaje konfederacji, typy sejmów i proces elekcji – to wszystko jest nieusystematyzowane i pojawia się wprost, jeśli akurat jest potrzebne w wywodzie. W przypadku gospodarki, również wprowadzanej tylko wtedy, gdy stanowiła element próby konkretnych reform, jest tylko nieco lepiej. Na szczęście przy odrobinie wyobraźni, można sobie dopowiedzieć niewolnicze konsekwencje stwierdzenia: „Gospodarczy wpływ reform na majątki szlacheckie średniej wielkości, z których wiele nie mogłoby funkcjonować bez darmowej pracy, mógł okazać się zabójczy.” Wciąż jednak brakowało mi danych liczbowych, które urealniałyby opisy. System walutowy kraju i dodatkowo trzech państw zaborców komplikują ocenę wartości kroplówek uzyskiwanych przez Skarb w wyniku reform i zawieszają w próżni imperialistyczne wydatki Prus, Rosji czy ich poziomu pasożytowania na I RP. Nieco zawiodłem się na wątku mieszczańskim. W książce ‘czarna procesja’ formalnie się nie pojawia, a postulaty najmłodszej warstwy społecznej rozpłynęły się w uniwersałach, napomnieniach czy kolejnych artykułach Konstytucji. Być może Brytyjczyk obiektywnie ocenił ‘mizerię’ tego zrywu Dekerta i innych i jako detale po prostu zignorował? „Światło i płomień” nie jest przełomem. To raczej ‘powtórka z historii’. W kilku jednak punktach bardzo przydatna naszej martyrologii, być może słusznym poglądom wielu Polaków, które w wielości alternatyw sami w sobie czasem deprecjonujemy. Butterwick nie słodzi historii, nie jest też ‘po angielsku zdystansowany’. Szeroką wiedzą o epoce, sumiennie relacjonuje fakty. Sam Poniatowski w ostatecznej ocenie pozostaje nowoczesnym władcą, pracowitym monarchą świadomie korzystającym z prerogatyw. Warsztat pisarski profesora zaowocował ciekawym dynamizmem opowieści, więc lektura nie jest monotonna. Okres 1772-1795 jest w zasadzie jednorodnie (bez wyczuwalnych momentów szczególnie wyróżnionych, poza Sejmem Wielkim) prowadzonym dyskursem nad polską polityką wewnętrzną i zagraniczną. Z elementów technicznych, zabrakło indeksów i być może słowniczka kluczowych pojęć (głównie w związku z mechanizmami parlamentaryzmu szlacheckiego, o czym wspomniałem wyżej). W zasadzie to dobry podręcznik licealny, jako lektura przed maturą. Może nieco karmić nasze ego piękne wpisanie historii XVIII-wiecznej Rzeczypospolitej Obojga Narodów w poetykę greckiego dramatu w podsumowaniu: „Publiczne spory między reformatorami a tradycjonalistami stały się katalizatorem ożywienia kulturalnego, ale też rozbudziły naiwny optymizm co do przyszłych perspektyw Rzeczypospolitej, nieznajdujący bynajmniej uzasadnienia w sytuacji międzynarodowej. Wszystko to zostało osiągnięte dzięki wyborowi umiarkowanego kursu między Scyllą absolutnej monarchii a Charybdą rewolucyjnego terroru. W 1792 roku Rzeczpospolita budziła obawy sąsiadów, gdyż była statkiem dobrze przygotowanym do wypłynięcia na globalne wody XIX wieku. Statek ten został więc wielokrotnie ostrzelany z dział i zatopiony.” Zapewne z kolejnymi wiekami ta epoka będzie zyskiwać nowe warstwy nieuchronnego odrealnienia. Wciąż jednak musimy przepracowywać te kilka dekad upadku, jako lekcję dla zbiorowości; przynajmniej w czasie, gdy dane nam żyć akurat w środkowoeuropejskich nizinach z dość krótkimi i labilnymi tradycjami demokratycznymi. 7.0 - DOBRE z mini plusem
Carmel - awatar Carmel
ocenił na73 miesiące temu
Wojna krymska 1853-1856. Ostatnia krucjata Orlando Figes
Wojna krymska 1853-1856. Ostatnia krucjata
Orlando Figes
Świetnie napisana książka o zapomnianym XIX-wiecznym konflikcie, a to była pierwsza nowoczesna wojna w Europie. Charakteryzowały tę wojnę: olbrzymie straty ludzkie, wykorzystanie potęgi przemysłu, ważna rola opinii publicznej, profesjonalna organizacja opieki medycznej na polu boju. Solidne 8/10. Orlando Figes jest znanym historykiem Rosji i ZSRR. Lubię go czytać, bo świetnie, jasno i zajmująco pisze, to dosyć rządka cecha wśród historyków. W tej książce zajmuje się wojną krymską, toczoną przez Anglię i Francję w sojuszu z Turcją przeciw Rosji. To ważny i zapomniany konflikt, o którym nic nie wiedziałem. Jak się okazuje, wojna krymska była niezwykła pod wieloma względami. Po pierwsze olbrzymie straty: „Co najmniej 750 000 żołnierzy zginęło w walce lub zmarło z powodu chorób.” Nikt nie liczył strat poniesionych przez ludność cywilną, ale też były olbrzymie. Dalej, miała charakter religijny: car Mikołaj I uważał, że „prowadzi wojnę religijną, krucjatę, wypełniając rosyjski obowiązek obrony chrześcijan w Imperium Osmańskim.” jego celem było rozciągnięcie prawosławnego imperium aż do Konstantynopola i Jerozolimy. Z kolei „Dla Brytyjczyków i Francuzów była to krucjata w obronie wolności i cywilizacji europejskiej przeciwko barbarzyńskiej i despotycznej Rosji, której agresywny ekspansjonizm stanowił realne zagrożenie nie tylko dla Zachodu, ale i całego chrześcijaństwa.” Była to też pierwsza wojna, którą prowadzono z wykorzystaniem nowych technologii przemysłowych, zaawansowanej broni, linii kolejowych, nowatorskiej logistyki i komunikacji, również z reporterami wojennymi i fotografami przebywającymi na polu boju. Dalej, była to pierwsza wojna, do której wybuchu doprowadziła presja ze strony prasy i opinii publicznej – chodzi głównie o opinię brytyjską, jednoznacznie antyrosyjską. Inna nowość tej wojny, to początki systematycznej organizacji opieki medycznej dla rannych na polu boju. Po stronie brytyjskiej zajmowała się tym sławna Florence Nightingale, po rosyjskiej – Nikołaj Pirogow, pionier systemu chirurgii polowej, przyjętego przez inne państwa dopiero w czasie I wojny światowej. Ciekawie opisuje Figes armię rosyjską, oto tworzyli ją głównie niepiśmienni i fatalnie wyszkoleni chłopi pańszczyźniani. Poza tym wojska carskie traciły ludzi w tempie znacznie szybszym od innych europejskich armii, bo słabo wyszkoleni oficerowie bez skrupułów szafowali życiem żołnierzy. Niemniej zdecydowana większość rosyjskich żołnierzy nie zginęła w bitwie, lecz zmarła od ran i z powodu chorób. Główną przyczyną chorób było potworne traktowanie żołnierzy: powszechnie ich bito w bestialski sposób. Poza tym fatalne żywienie sprawiało, że żołnierze byli wycieńczeni i podatni na choroby. Jakoś brzmi to znajomo... W tym nowoczesnym konflikcie Rosja ze swą zacofaną gospodarką opartą na pańszczyźnie stała na straconej pozycji. I rzeczywiście, wojnę przegrała, ale nie ucierpiała zbytnio pod względem terytorialnym, jedynie została poniżona i utraciła dominującą pozycję w Europie; odzyskała ją dopiero po 1945 roku. Jak już wspomniałem, książka jest znakomicie napisana, zwłaszcza olbrzymie błędy dowódców wojskowych mnie intrygują, opisuje ich Figes wiele. To bardzo ciekawa lektura mająca pewne odniesienia do czasów współczesnych.
almos - awatar almos
ocenił na81 miesiąc temu
Samobójstwo Europy. Wielka wojna 1914-1918 Andrzej Chwalba
Samobójstwo Europy. Wielka wojna 1914-1918
Andrzej Chwalba
14/2026 Pierwsza wojna światowa znajduje się w cieniu swojej następczyni. I nie można się temu dziwić. W latach 1939-1945 wszystko było niestety największe i najbardziej krwawe. Jednakże nie można zrozumieć II wojny światowej bez zapoznania się z historią Wielkiej Wojny, bo dwadzieścia lat, które je dzielą to tak naprawdę pauza, która dzieli jeden długi konflikt na dwie części. Zresztą w 1919 po konferencji pokojowej w Paryżu Ferdinand Foch, marszałek Francji podczas I wojny światowej popisał się wielką przenikliwością i stwierdził, że: „To nie pokój, lecz zawieszenie broni na dwadzieścia lat”. „Trafił” wręcz idealnie. Osobnym aspektem jest, iż wojna z lat 1914-1918 położyła podwaliny pod wiele wynalazków, które miały kluczowy skutek dla biegu nie tylko wojen, ale cywilizacji ogólnie. Czy to jeśli chodzi o medycynę, politykę czy gospodarkę wiele zjawisk, które nas otacza było stworzone na potrzeby prowadzenia wojny totalnej, nieznanej jeszcze do początków XX wieku. Tytuł książki uważam za o tyle adekwatny, bo po zamachu w Sarajewie na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda Habsburga, tak naprawdę Europa popełniła samobójstwo i już nigdy później nie była tak wielka, jak na początku 1914 roku... *** Książka Andrzeja Chwalby jest kompleksowym opisem wszystkich aspektów Wielkiej Wojny. Od zmagań na wszystkich frontach wojny na lądzie, przez raczkujące lotnictwo, marynarkę wojenną, wojnę wywiadów aż po skutki dla społeczeństw poszczególnych państw. Wszystkie te historie są okraszone świetnym piórem Autora i bardzo przyjemne w odbiorze. Jest to jedno z lepszych opracowań podejmujących tematykę I wojny światowej na naszym rynku wydawniczym, zarówno jeśli chodzi o treść, jak i sposób podania informacji.
Ahura Mazda - awatar Ahura Mazda
oceniła na86 dni temu
Leningrad. Tragedia oblężonego miasta Anna Reid
Leningrad. Tragedia oblężonego miasta
Anna Reid
e book Miałam wątpliwości co właściwie sądzę o tej książce i jak ją mam ocenić. Początkowo myślałam, że będzie to klasyczna monografia historyczna, zupełnie jednak monografią nie jest i zdecydowanie bliżej tu do reportażu historycznego. Mamy tu dość dokładny opis początku inwazji Niemców na Związek Radziecki, autorka zarysowuje tło wydarzeń oraz nastroje polityczne i postaci głównych "bohaterów" odpowiedzialnych za tragedię frontu wschodniego. Jest to początek. Kolejne rozdziały, to właściwie (poparta wypowiedziami) relacja świadków tragedii jaka dotknęła Leningradczyków. Lwia część książki to opowieść o głodzie, który dotknął miasto i odmienia się go przez wszystkie przypadki. Tak jak wiem iż jest to temat najbardziej bolesny i najważniejszy, tak ciągnie się naście rozdziałów i w zasadzie dominuje książkę kompletnie. Mniej więcej w połowie orientujemy się, że już nie bardzo wiemy w zasadzie co z tymi najeźdźcami w roku 42 się dzieje. Owszem wiemy, że gdzieś tam są jacyś Niemcy, wiemy, że front się zbliża, z relacji świadków wiemy, że słyszą w tle bomby i eksplozje, ale brakuje tu balansu pomiędzy częścią reporterską, a tą typowo historyczną i to jest mój największy zarzut... Na koniec autorka "wraca na front", ale środek książki jest kompletnym reportażem. Pomijając to.... Nadal... Jest to bardzo ciekawa, lekko napisana(choć w kontekście treści słowo lekko zgrzyta),przystępna książka, która nie przytłoczy, a oferuje sporo informacji oraz jest świadectwem ofiar tego strasznego, podłego czasu w historii. To jest największą wartością tej książki. Na pewno nie jest to książka, która zaskoczy czy będzie dużą dawką wiedzy dla historyka, ale nie każda książka musi taką książką być. Na pewno warto przeczytać i na pewno jest to pozycja, która rewelacyjnie sprawdzi się jeśli chcemy dowiedzieć się czegoś o oblężeniu, a boimy się przytłoczenia mnogością dat, szczegółowych opisów kampani itp Ta książka tego z pewnością nie zrobi. Nie jest to ani wada, ani zaleta, a jedynie jej cecha. Dobra i ciekawa pozycja.
NiegdyśNatalia - awatar NiegdyśNatalia
oceniła na74 miesiące temu

Cytaty z książki Historia cywilizacji amerykańskiej. Era konsolidacji 1861-1945

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Historia cywilizacji amerykańskiej. Era konsolidacji 1861-1945


Ciekawostki historyczne