
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Policjant

248 str. 4 godz. 8 min.
- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Cykl:
- Policjant (tom 1)
- Data wydania:
- 2012-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2012-01-01
- Liczba stron:
- 248
- Czas czytania
- 4 godz. 8 min.
- Język:
- polski
– Jebane psy! Wypierdalać! – Tłumek podszedł na dziesięć metrów i nie zwalnia.
Trzymają tulipany (obtłuczone szyjki po pustych butelkach),kije bilardowe. Kilku ma na rękach stalowe pieszczochy, jeden metalowe pokrętło. Czas na mnie. Tu się nie ma co pierdolić. Nawet nie patrzę, czy jakiś pedał nagrywa komórką. Policjantki z wysiłkiem ładują schlanego, naćpanego chuja do „trzeciej klasy”. Okratowanej klatki. Jedynego odpowiedniego miejsca dla dzikiego pawiana. Wysiadam ze służbową bronią w ręku. Przeładowany wcześniej walther P-99 sterczy lufą do nieba. Chuj tam. Będę zgrywał Brudnego Harry’ego…
Gorąco polecamy debiutancką, opartą na doświadczeniu autentycznej pracy w policji powieść Marcina Erlina.
Trzymają tulipany (obtłuczone szyjki po pustych butelkach),kije bilardowe. Kilku ma na rękach stalowe pieszczochy, jeden metalowe pokrętło. Czas na mnie. Tu się nie ma co pierdolić. Nawet nie patrzę, czy jakiś pedał nagrywa komórką. Policjantki z wysiłkiem ładują schlanego, naćpanego chuja do „trzeciej klasy”. Okratowanej klatki. Jedynego odpowiedniego miejsca dla dzikiego pawiana. Wysiadam ze służbową bronią w ręku. Przeładowany wcześniej walther P-99 sterczy lufą do nieba. Chuj tam. Będę zgrywał Brudnego Harry’ego…
Gorąco polecamy debiutancką, opartą na doświadczeniu autentycznej pracy w policji powieść Marcina Erlina.
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Policjant w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Policjant
Poznaj innych czytelników
123 użytkowników ma tytuł Policjant na półkach głównych- Chcę przeczytać 79
- Przeczytane 44
- Posiadam 16
- Ulubione 2
- Policja. 1
- Lista życzeń 1
- Literatura mundurowa 1
- Nie posiadam 1
- Z autografem 1
- 2017~ 1















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Policjant
Książkę czyta się ciężko z kilku powodów: 1. Bardzo chaotycznie napisana - tak jakby Autor pisał, co mu "ślina na język przyniesie". Trudno się połapać w opisywanej akcji, bo wątki zmieniają się w zupełnie nieuporządkowany, a wręcz nieprzewidywalny sposób. 2. Mała czcionka z niewielkimi odstępami między wierszami powoduje, że czytając pomagałam sobie palcem, żeby nie stracić z pola widzenia tego, przez co akurat próbowałam się przedrzeć (wciąż dając nadzieję lekturze, że a nuż mnie sobą zainteresuje). 3. Trudno ocenić, czym jest ta książka - satyrą, a może farsą? W sumie trudno brać na poważnie to, co zostało opisane w "Policjancie", chociaż muszę przyznać, że niektóre żartobliwe teksty naprawdę mnie rozbawiły. Myślę, że to pozycja z gatunku "albo ją uwielbiasz albo nie znosisz" - wątpię, żeby było coś pośredniego.
Książkę czyta się ciężko z kilku powodów: 1. Bardzo chaotycznie napisana - tak jakby Autor pisał, co mu "ślina na język przyniesie". Trudno się połapać w opisywanej akcji, bo wątki zmieniają się w zupełnie nieuporządkowany, a wręcz nieprzewidywalny sposób. 2. Mała czcionka z niewielkimi odstępami między wierszami powoduje, że czytając pomagałam sobie palcem, żeby nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka dla tych, którzy kochają tę formację jak i dla tych, którzy jej nienawidzą. Każdy z nich znajdzie coś dla siebie. Przeczytajcie i oceńcie sami. Warto.
Książka dla tych, którzy kochają tę formację jak i dla tych, którzy jej nienawidzą. Każdy z nich znajdzie coś dla siebie. Przeczytajcie i oceńcie sami. Warto.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo książkach Puzyńskiej, Kościeszy postanowiłem przeczytać Marcina Erlina.
Nie było, źle ale dupy nie urwało... Słabizna to mało powiedziane, jeśli ktoś chce to bardziej polecam Tolkiena niż Erlina... Liczyłem na coś więcej
Po książkach Puzyńskiej, Kościeszy postanowiłem przeczytać Marcina Erlina.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie było, źle ale dupy nie urwało... Słabizna to mało powiedziane, jeśli ktoś chce to bardziej polecam Tolkiena niż Erlina... Liczyłem na coś więcej
Dużo poniżej moich oczekiwań.
Spodziewałem się, że były policjant znając temat z autopsji napisze coś znacznie bardziej poruszającego, kontrowersyjnego, a przede wszystkim świeżego.
Niestety, autor przyjął konwencję niby powieści, która zniechęciła mnie swoją wtórnością. Nie ma tu nic, czego by wcześniej nie pokazano i opisano w dziesiątkach filmów i książek.
Brnąłem przez kolejne strony licząc na jakiś element zaskoczenia, na coś co mnie wciągnie, ale do samego końca nic takiego nie nastąpiło.
To jest książka (powieść?) chyba tylko dla ludzi ze środowiska policjantów, ewentualnie dla tych, którzy policjantów znają tylko z kontroli drogowych.
Mnie skutecznie wyleczyła z zamiaru sięgnięcia po dwie kolejne części.
Dużo poniżej moich oczekiwań.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpodziewałem się, że były policjant znając temat z autopsji napisze coś znacznie bardziej poruszającego, kontrowersyjnego, a przede wszystkim świeżego.
Niestety, autor przyjął konwencję niby powieści, która zniechęciła mnie swoją wtórnością. Nie ma tu nic, czego by wcześniej nie pokazano i opisano w dziesiątkach filmów i książek.
Brnąłem przez...
Bardzo dobra książka. Realia firmy opisane dokładnie tak jak wyglądają, do tego ostry, wulgarny, dosadny język opisu pasujący do tej rzeczywistości. Myślę, że wielu ludzi mających obecnie lub kiedyś związek z tą formacją, czytając poszczególne fragmenty, może się poczuć tak, jakby sami opisywali swoje przeżycia, problemy, sytuacje, które są tam codziennością. Dla tych, którzy z kolei nie mają pojęcia o tym jak to wygląda od środka, to może być dobre źródło wiedzy i bodziec do przemyśleń - czy aby na pewno ten człowiek, który się tylko czepia,zatruwa życie, wystawia mandat itp, jest aby na pewno takim nierobem, durniem, który ma dobrze jak pączek w maśle, jak to się niektórym wydaje. Tylko jak coś się coś poważnego wydarzy to gdzie taki człowiek najpierw dzwoni?? Polecam.
Bardzo dobra książka. Realia firmy opisane dokładnie tak jak wyglądają, do tego ostry, wulgarny, dosadny język opisu pasujący do tej rzeczywistości. Myślę, że wielu ludzi mających obecnie lub kiedyś związek z tą formacją, czytając poszczególne fragmenty, może się poczuć tak, jakby sami opisywali swoje przeżycia, problemy, sytuacje, które są tam codziennością. Dla tych,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa recenzja będzie zwięzła i bardzo konkretna, dokładnie tak jak książka "Policjant". Debiutancka powieść Marcina Erlina to próba przelania na papier przemyśleń dotyczących polskiej Policji z perspektywy bogatego w doświadczenie funkcjonariusza (który nie jedno w życiu widział i nie jeden raz musiał ratować swoją dupę). Napisałem brzydkie słowo?! To z pewnością przez lekturę "Policjanta", gdzie średnio na jedną stronę treści przypada co najmniej pięć wulgaryzmów. Z jednej strony może to odstraszyć, tudzież zniesmaczyć wrażliwych czytelników (z drugiej zaś, weźmy pod uwagę jak bardzo wzbogaca się nasz zasób ciętych ripost czy też stosownych epitetów określających głupotę innych),jednak pamiętajmy, iż autor odzwierciedla prawdziwą i niezwykle brutalną sytuację w "firmie", której po prostu nie da się rzetelnie opisać bez potoku słów dużego kalibru. No bo jak inaczej przedstawić absurdy w Policji ? Jak przybliżyć czytelnikowi głupotę "białych kołnierzyków" piastujących kierownicze stanowiska, których jedynym priorytetem jest znaleźć się w czołówce statystyki KGP, czyniąc to kosztem zdrowia oraz psychiki podległych im policjantów? W jaki inny sposób ukazać biedę (nie, tym razem nie umysłową) panującą w największej mundurowej formacji w kraju ?
A no właśnie tak. Brutalnie i bez owijania w bawełnę. Osoby niezwiązane na co dzień z "firmą" z pewnością będą miały problem z odbiorem całościowego przekazu, jednak gwarantuję, iż po przeczytaniu "Policjanta" zupełnie inaczej spojrzą na pracę stróżów prawa i cały system wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Ośmielę się nawet stwierdzić, iż ta pozycja powinna być obowiązkową lekturą dla osób ubiegających się o pracę w Policji, by już na wstępie pomóc im zrozumieć z czym będą musieli się zmierzyć. Marcin Erlin to z pewnością osoba nieprzeciętnie inteligentna, obdarzona wyjątkowym poczuciem humoru o energicznym temperamencie, co w połączeniu daje mieszankę wybuchową. To właśnie dzięki zestawieniu tych cech otrzymujemy do rąk książkę "zanurzoną" w całości w specyficznym, policyjnym klimacie, idealnie oddającą świat gliniarzy. O tym, że jestem zachwycony tą książką niech świadczy fakt, iż zaraz po skończeniu ostatniej strony pierwszej części, spragniony dalszych losów głównego bohatera, sięgam po tom drugi.
Na koniec chciałbym dodać, że do tej książki trzeba po prostu dojrzeć.
Polecam !
Ta recenzja będzie zwięzła i bardzo konkretna, dokładnie tak jak książka "Policjant". Debiutancka powieść Marcina Erlina to próba przelania na papier przemyśleń dotyczących polskiej Policji z perspektywy bogatego w doświadczenie funkcjonariusza (który nie jedno w życiu widział i nie jeden raz musiał ratować swoją dupę). Napisałem brzydkie słowo?! To z pewnością przez...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest REWELACYJNA. Uwielbiam takie pozycje, gdzie język jest brutalny ale i bardzo rzeczywisty, zawiera dużą dawkę rubasznego humoru, a całość niesie przesłanie, pokazuje i odkrywa rzeczy o jakich nie ma się pojęcia, a dzieją się każdego dnia. Z Poza tym z książki można się dowiedzieć naprawdę dużo ciekawych, życiowych rzeczy. Publikacja z pewnością zapada w pamięć i można dzięki niej zmienić nastawienie do stróżów prawa.
Książka jest REWELACYJNA. Uwielbiam takie pozycje, gdzie język jest brutalny ale i bardzo rzeczywisty, zawiera dużą dawkę rubasznego humoru, a całość niesie przesłanie, pokazuje i odkrywa rzeczy o jakich nie ma się pojęcia, a dzieją się każdego dnia. Z Poza tym z książki można się dowiedzieć naprawdę dużo ciekawych, życiowych rzeczy. Publikacja z pewnością zapada w pamięć i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKim jest policjant? Pałą? Psem? Umundurowanym katem, który za nic ma spokój, którego ponoć ma bronić…? W gruncie rzeczy niewiele wiemy o tym, co dzieje, lub może się dziać wewnątrz tego środowiska.
Gliniarz z Beverly Hills, Starsky&Hutch, Brudny Harry, a nawet Zabójcza broń, mimo iż są kultowymi obrazami przedstawiającymi pracę tej formacji to tak naprawdę są tylko scenariuszami filmowymi… Fikcją noszącą jedynie ślady mimetyzmu. Większość funkcjonariuszy odbębnia nudne patrole, wypełnia kwity, a w wolnych chwilach zbiera burę od przełożonych, za ich błędy. Ale nie tylko.
Skąd takie przemyślenia? Ostatnio wpadła mi w ręce debiutancka powieść Marcina Erlina – „Policjant”, która oparta jest na jego własnym doświadczeniu, a może nawet życiu. Zapewne nosi ślady autobiografizmu, wszak autor jest byłym gliną. Ale nie o to chodzi by dopatrywać się ukrytych faktów, nie.
Jak na debiutanta Erlin pisze bardzo sprawnie. Choć Policjant napisany jest dość mocnym, nasyconym wulgaryzmami językiem czyta się to bardzo dobrze. Czy rzeczywiście tak się mówi w tym środowisku? Czy opis dobrze je oddaje? Sam pracowałem w kilku miejscach, choć nie jako policjant i przyznam, że jest spore podobieństwo. Więc to „problem uniwersalny”. Nie to jednak mnie intryguje, a pewna doza subtelności, ulotna iskra talentu, która ze słów na k… i ch… czyli narzędzie kreacji świata o dość mocnej i stabilnej kompozycji.
Treść kipi frustracją, żalem, a momentami nawet gniewem w stosunku do pracy, ludzi, świata… Swoją drogą to co można wyczytać nie jednego przyprawiło by o zawał serca. Przemoc, groźby, szantaże, zaocze procesy, fatalne warunki socjalne i finansowe policji… jednym słowem masakra. Choć Erlin opisuje to, co znamy z polskich mediów, a niektórzy z własnego doświadczenia – nadal nas to boli i zastanawia. Kto normalny ryzykuje życiem (bo i tacy tam są) „za 1200 kuźwa na rękę”?
No i pojawia się kwestia bardzo ważna… To, że policjantem się jest na całe życie. To nie moda, fucha, a cel istnienia. Nienawiść miesza się z paradoksalną, chorą miłością do tej roboty. I chyba to autor chce nam powiedzieć. Że w psiarni lekko nie ma, ale tam dom Twój, gdzie serce Twoje.
Z drugiej strony wypływa momentami pewna przesada… Mam wrażenie, że w pewnym punkcie autorowi zabrakło pary. Język zaczyna trochę kuleć, fabuła kluczyć i zataczać koło. Jeszcze chwilę temu wlepiałem z niedowierzaniem oczy w karty zadrukowanego papieru, z rozdziawioną gębą chłonąc każde słowo, a tu nagle muszę się wdrapywać na barykady… po kilkunastu stronach ściana puściła, uścisk zelżał nieco i fabuła popłynęła nieco spokojniej. Tak już jest, nie tylko z debiutantami, że nie zawsze da się trzymać narrację i frazę na jednym i tym samym poziomie. A już podnieść go o poziom wyżej – to już trzeba mieć nie lada talent.
Erlin talent ma, ale jako „dyletant” ma też przed sobą niemały maraton, który powinien ukończyć. Na mecie czeka kolejna powieść (bo jest zapowiedziana) utrzymana w dobrym stylu. Autor to facet z pokaźnym bagażem doświadczeń i niewiele mniejszym, podręcznym zapasem drygu do pisania. Oby nie wywalił całego magazynku na ślepo, bo Policjantem trafił w czuły punkt! I to się chwali.
Polecam.
Kim jest policjant? Pałą? Psem? Umundurowanym katem, który za nic ma spokój, którego ponoć ma bronić…? W gruncie rzeczy niewiele wiemy o tym, co dzieje, lub może się dziać wewnątrz tego środowiska.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGliniarz z Beverly Hills, Starsky&Hutch, Brudny Harry, a nawet Zabójcza broń, mimo iż są kultowymi obrazami przedstawiającymi pracę tej formacji to tak naprawdę są tylko...