Rozmowy z Erichem Kochem. Próbowałem zmienić świat

Okładka książki Rozmowy z Erichem Kochem. Próbowałem zmienić świat autora Mieczysław Siemieński, 9788378560166
Okładka książki Rozmowy z Erichem Kochem. Próbowałem zmienić świat
Mieczysław Siemieński Wydawnictwo: Wydawnictwo Poligraf historia
138 str. 2 godz. 18 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2012-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-01
Liczba stron:
138
Czas czytania
2 godz. 18 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378560166
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Rozmowy z Erichem Kochem. Próbowałem zmienić świat w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Rozmowy z Erichem Kochem. Próbowałem zmienić świat

Średnia ocen
6,7 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Rozmowy z Erichem Kochem. Próbowałem zmienić świat

Sortuj:
avatar
509
469

Na półkach:

Książka będąca zapisem telewizyjnego wywiadu z Erichem Kochem - dożywającym swoich dni w mazurskim zakładzie karnym hitlerowskim zbrodniarzem.

Zwierzenia Kocha są dość przewidywalne dla każdego, kto choćby pobieżnie interesuje się historią II WŚ. Niemiec swoje czyny opisuje na zasadzie "co złego to nie ja", o zbrodniach nazistów nie wiedział, jak mordowali to on akurat był gdzie indziej itp.

W tym kontekście zastanawiająca jest postawa przeprowadzającego wywiad Mieczysława Siemieńskiego. Balansuje on między koniecznością zachowania dziennikarskiego obiektywizmu a pragnieniem wyżycia się na Kochu za własne doświadczenia wojenne. Przez ten "rozkrok" na tle charyzmatycznego Niemca wypada blado, zwłaszcza pod kątem przygotowania merytorycznego.

Z "Rozmów z Erichem Kochem" nie dowiadujemy się też dlaczego skazany na śmierć przez sąd PRL nazistowski zbrodniarz uniknął stryczka i przeżył spokojnie prawie 30 lat na koszt polskiego państwa. (Zainteresowanych odsyłam do Wikipedii, autor książki w ogóle nie porusza pewnego dość istotnego faktu). Słowem, niewykorzystany potencjał. Przeczytać można, ale czy warto?

Książka będąca zapisem telewizyjnego wywiadu z Erichem Kochem - dożywającym swoich dni w mazurskim zakładzie karnym hitlerowskim zbrodniarzem.

Zwierzenia Kocha są dość przewidywalne dla każdego, kto choćby pobieżnie interesuje się historią II WŚ. Niemiec swoje czyny opisuje na zasadzie "co złego to nie ja", o zbrodniach nazistów nie wiedział, jak mordowali to on akurat był...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
131
78

Na półkach: ,

Choć ta rozmowa została spisana dawno temu warto ją przeczytać i dziś i za 10, 20 lat. Pewne mechanizmy się nie zmieniają.
Bez zagłębiania się, przyznam tylko że wbił mi się w pamięć fragment gdy rozmowa zeszła na temat ówczesnej polski i pytań o jej przyszłoś. Przyszło m do głowy ... Prawie jak by czytał przyszłość...

Choć ta rozmowa została spisana dawno temu warto ją przeczytać i dziś i za 10, 20 lat. Pewne mechanizmy się nie zmieniają.
Bez zagłębiania się, przyznam tylko że wbił mi się w pamięć fragment gdy rozmowa zeszła na temat ówczesnej polski i pytań o jej przyszłoś. Przyszło m do głowy ... Prawie jak by czytał przyszłość...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
920
468

Na półkach: ,

Wywiad z człowiekiem, który stworzył własną, wybielającą go legendę, i sam w nią uwierzył. W rozmowie z roku 1985 "bohater" błyska kilkoma celnymi i aktualnymi dzisiaj analizami.
Tej pozycji nie przyznaje gwiazdek, bo jak ocenić rozmowę z katem: wysoko? To jakby popierać jego działania. Nisko? To obniżyć wartość rozmowy ciekawej i ważnej, bo poznajemy meandry nazistowskiej polityki. Bardzo ciekawe są także wypowiedzi od autorskie Pana Mieczysława Siemińskiego, pozwalają zrozumieć mniej obeznanemu z tematem czytelnikowi tło wynurzeń Ericha Kocha Gaulaitera Prus Wschodnich.
Poszukiwacze Bursztynowej komnaty w monologu hitlerowca nie znajdą odpowiedzi gdzie jest ukryty skarb

Wywiad z człowiekiem, który stworzył własną, wybielającą go legendę, i sam w nią uwierzył. W rozmowie z roku 1985 "bohater" błyska kilkoma celnymi i aktualnymi dzisiaj analizami.
Tej pozycji nie przyznaje gwiazdek, bo jak ocenić rozmowę z katem: wysoko? To jakby popierać jego działania. Nisko? To obniżyć wartość rozmowy ciekawej i ważnej, bo poznajemy meandry nazistowskiej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

62 użytkowników ma tytuł Rozmowy z Erichem Kochem. Próbowałem zmienić świat na półkach głównych
  • 38
  • 24
14 użytkowników ma tytuł Rozmowy z Erichem Kochem. Próbowałem zmienić świat na półkach dodatkowych
  • 5
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Rozmowy z Erichem Kochem. Próbowałem zmienić świat

Inne książki autora

Okładka książki Ależ ten star się stara! Mieczysław Siemieński, Bohdan Wróblewski
Ocena 7,0
Ależ ten star się stara! Mieczysław Siemieński, Bohdan Wróblewski
Okładka książki Zobaczyć inaczej Krystyna Boglar, Lech Borski, Kalina Gawęcka-Bisko, Aleksander Minkowski, Ewa Nowacka, Mieczysław Siemieński, Jerzy Szczygieł, Janina Wieczerska
Ocena 7,2
Zobaczyć inaczej Krystyna Boglar, Lech Borski, Kalina Gawęcka-Bisko, Aleksander Minkowski, Ewa Nowacka, Mieczysław Siemieński, Jerzy Szczygieł, Janina Wieczerska
Mieczysław Siemieński
Mieczysław Siemieński
Mieczysław Siemieński – polski reżyser i scenarzysta filmów dokumentalnych, autor wielu książek, w tym licznych pozycji literatury harcerskiej. Za film Odwyk otrzymał w 1982 nagrodę Brązowego Lajkonika na Krakowskim Festiwalu Filmowym. Wraz z Maciejem Leszczyńskim był współautorem (scenariusz i reżyseria) powstałego w latach 1983–1984 cyklu 16 filmów dokumentalnych o związkach wyznaniowych w Polsce pt. Religie i kościoły w Polsce.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nieznośny ciężar braterstwa. Konflikty polsko-czeskie w XX wieku Michał Przeperski
Nieznośny ciężar braterstwa. Konflikty polsko-czeskie w XX wieku
Michał Przeperski
Przed przystąpieniem do lektury książki, warto zadać sobie pytanie: co sami wiemy o naszych południowych sąsiadach? Dla wielu z nas pierwsze skojarzenia o „Pepikach” będą dotyczyć „Krecika”, dobrego piwa, śmiesznie dla nas brzmiącego języka czy pięknej Pragi. Inni, interesujący się historią czy literaturą wskażą jeszcze na Jana Husa, Tomasza Masaryka, operację „Dunaj” czy Bohumila Hrabala. Nie zmienia to jednak faktu, że pomimo pozornej bliskości i wspólnej historii, sięgającej czasów średniowiecza, Polacy i Czesi w gruncie rzeczy znają się słabo. Stereotypy wciąż zasłaniają prawdziwy obraz dziejów naszych narodów na przestrzeni ostatnich dziesięciu wieków. Narracja „Nieznośnego ciężaru braterstwa” rozpoczyna się od zarysowania historii relacji polsko-czeskich od czasów średniowiecza aż do początku XX wieku. Wychodząc od legendy o Lechu, Czechu i Rusie, autor prowadzi czytelnika przez kolejne stulecia wzajemnych stosunków, w których braterstwo ustępowało miejsca konfliktom i krwawej rywalizacji. Jak pisze sam autor „na palcach jednej ręki można policzyć momenty dziejowe, w których Polacy i Czesi jednoczyli się dla osiągnięcia wspólnych celów”. Zaszłości historyczne oraz wzajemna nieufność przyczyniły się do tego, że obydwa narody wkraczały w XX wiek z odrębnymi wizjami swojej przyszłości. Nie było w nich zbyt wiele miejsca dla drugiej strony. Główna treść książki Michała Przeperskiego to historia trzech konfliktów, rzutujących na wzajemne relacje obu narodów w XX wieku. Pierwszym z nich był spór o Śląsk Cieszyński z lat 1918-1920, zakończony decyzją Ententy o przyznaniu większości tych ziem Czechosłowacji. Ten konflikt przyczynił się – jak pisał Ignacy Paderewski – do „wykopania pomiędzy dwoma narodami przepaści, której nic wypełnić nie zdoła”. Dla obu narodów pogranicze na Śląsku Cieszyńskim pozostało zadrą, która sprawiła, że okresie dwudziestolecia międzywojennego „w każdej kluczowej sprawie, w której interesy Pragi i Warszawy były podobne, obie stolice wybierały przeciwstawne rozwiązania”. Do drugiego sporu doszło jesienią 1938 roku. Wtedy to Polska, wykorzystując sytuację w jakiej znalazła się Czechosłowacja po układzie w Monachium, wystosowała do Pragi ultimatum w sprawie zwrotu Zaolzia, czyli czeskiej części Śląska Cieszyńskiego, zamieszkałej przez liczną ludność polską. Dla Polaków był to swego rodzaju rewanż za wydarzenia sprzed 20 lat, dla Czechów natomiast faktyczny rozbiór ich kraju. Wzajemne relacje raz jeszcze się zaogniły. Oba narody potrafiły zjednoczyć się dopiero w początkach 1939 roku, „gdy obie strony poczuły się zagrożone przez potężnego zachodniego sąsiada. Było jednak za późno, aby zapobiec kolejnym tragicznym wydarzeniom”. Współpraca, która nawiązała się pomiędzy Czechami a Polakami w okresie II wojny światowej, utknęła w martwym punkcie z powodu odmiennego podejścia obu państw do Związku Radzieckiego. Ostatni z konfliktów mający miejsce tuż po II wojnie światowej. Po raz kolejny dotyczył sporu o granice. Tym razem jednak zarówno Polacy jak i Czesi musieli uznać decyzję Stalina, który siłą zdusił rodzący się konflikt polsko-czeski, a wzajemne niechęci zostały „zamrożone” na blisko pół wieku. Autor bez wątpienia skupia się na szczegółowym opisie wymienionych przeze mnie konfliktów. Nie pomija w pracy wspólnej historii po 1945 r., jednak pojawia się ona wyłącznie jako swego rodzaju uzupełnienie. Osobiście żałuję, że Przeperski nie zdecydował się na szersze rozwinięcie problemu relacji obu narodów w czasach komunistycznych. Wydarzenia do 1989 r. zasługują moim zdaniem na znacznie szersze omówienie zagadnienia w recenzowanej publikacji. Wskazany przeze mnie brak w jakiś sposób rekompensują świetne podrozdziały, w których autor stara się odpowiedzieć na pytanie przyczyn wzajemnej niewiedzy obu narodów na temat drugiej strony. Dlaczego zamiast siebie poznawać, oba narody oddalały się od siebie? Czemu dla Czechów Polacy – mieszkańcy trzech zaborów – stanowili odrębne zbiorowości? Jakie w dwudziestoleciu międzywojennym podejmowano próby, aby przełamać stan wzajemnej niewiedzy? Na te i inne pytania, czytelnicy znajdą wyczerpującą odpowiedź na kartach niniejszej pracy. Odbiór książki, ułatwia dodatkowo styl autora, który jest barwny i wciągający, a co za tym idzie zachęca do kontynuowania raz rozpoczętej lektury. Cieszy również to, że autor publikacji często oddaje prowadzenie głównej narracji bohaterom epoki (zarówno Polakom jak i Czechom),których osobiste przeżycia i refleksje doskonale oddają klimat wzajemnych relacji. Michał Przeperski, pomimo popularnonaukowego charakteru swojej pracy, zastosował w niej pełny aparat naukowy. Książka oparta jest na solidnej kwerendzie archiwów, prasy, dzienników oraz innych dokumentów. „Nieznośny ciężar braterstwa” to interesująca książka młodego historyka, który postanowił zmierzyć się z „ciężarem” wzajemnych narodowych uprzedzeń oraz – w gruncie rzeczy – mało znanej historii stosunków polsko-czeskich w XX wieku. Praca Michała Przeperskiego doskonale pokazuję, że „nie ma sensu kolorowania wzajemnych relacji, tworzenie mitów o dwóch bratnich narodach”. Czy chcemy tego, czy nie Polacy i Czesi mają za sobą ponad dziesięć wieków wspólnej historii, która będzie zrozumiała wyłącznie wtedy, gdy pozbawi się ją wzajemnych uprzedzeń i złośliwości. Po lekturze „Nieznośnego ciężaru braterstwa” każdy z czytelników zastanowi się, czy postrzeganie naszych południowych sąsiadów przez pryzmat haseł, które podawałem na początku recenzji ma jakikolwiek sens. I w tym tkwi największa siła książki Przeperskiego. Czytaj więcej: https://histmag.org/Michal-Przeperski-Nieznosny-ciezar-braterstwa.-Konflikty-polsko-czeskie-w-XX-wieku-recenzja-14184
Kamil Kartasiński - awatar Kamil Kartasiński
ocenił na86 lat temu
Żukow na linii Odry. Rozstrzygająca bitwa na przedpolach Berlina Tony Le Tissier
Żukow na linii Odry. Rozstrzygająca bitwa na przedpolach Berlina
Tony Le Tissier
Najpierw o książce. Książka pięknie wydana - na prawdę grube , twarde, lakierowane okładki, szyta, papier biały dobrej jakości, zawiera 320 stron w tym 28 stron załączników , przypisów i bibliografii. W treści wkładka z 8-ma stronami zdjęć /mało znanymi/. Zawiera 29 map w tekście dobrej jakości i szczegółowości ale ich czytelność nie jest zadowalająca ze względu na mnogość jednostek i miejscowości /brak kolorów do wyróżnienia treści/. Książka podzielona na 5 rozdziałów po 2-5 podrozdziałów w każdym. Co do treści Pierwszy podrozdział "Żukow" tragiczny, czytając go przeraziłem się , że będzie tak dalej - na szczęście reszta książki świetna /poza ostatnim podrozdziałem książki "triumf Stalina" , gdzie podobnie jak w pierwszym autor wyraźnie nie domaga/. Chodzi o to , że życiorys Żukowa jest tam jak z bajki, pełno ideologicznych bzdur i propagandy nie mający wiele wspólnego z rzeczywistością - no ale autor korzystał przy jego pisaniu między innymi ze "Wspomnień i refleksji" więc wynik nie może dziwić. Podobnie jest w ostatnim gdzie autor opisuje powojenne losy Żukowa aż do jego śmierci. Książka jest szczegółowa i ma wiele akapitów wspomnień dowódców i szeregowych żołnierzy co bardzo podnosi jej wartość poznawczą. Na początku mamy opis armii radzieckiej i niemieckiej - siły , sprzęt, ludzie itd., następnie opis bitwy o przyczółki, przygotowania do szturmu oraz opis planu obrony a następnie cztery dni bitwy aż do przełamania. Na deser autor opisuje zgrabnie losy niemieckiej 9 armii aż do kapitulacji. Jedyne co mnie nieco denerwuje to przytaczanie strat niemieckich na podstawie radzieckich raportów bez słowa komentarza. Gdyby przyjąć ich "poprawność" to już w drugim dniu 9 armia nie miała by ani jednego działa czy żołnierza - jednak to tylko drobiazg. Moja rekomendacja: książka bardzo dobra, ale i szczegółowa dlatego nie każdemu może przypaść do gustu - raczej dla nieco zaawansowanego czytelnika. Autor pisze zrozumiałym językiem, zbornie i generalnie przystępnie. Ogólnie praca na bardzo wysokim poziomie, warto przeczytać. Z czystym sumieniem polecam zainteresowanym tematem.
henio32 - awatar henio32
ocenił na77 lat temu
Komunizm po polsku. Historia komunizacji Polski widziana z Kremla Nikołaj Iwanow
Komunizm po polsku. Historia komunizacji Polski widziana z Kremla
Nikołaj Iwanow
Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że na rynku jest sporo publikacji szeroko traktujących o procesie instalacji władzy komunistycznej w Polsce po II wojnie światowej. Wszystkie te opracowania pisane są jednak z polskiej perspektywy. Oczywiście ich autorzy szeroko przedstawiają stanowisko Stalina w sprawie Polski – bez tego pisanie bowiem o początkach PRL-u jest po prostu niemożliwe. Mając to wszystko na uwadze tym bardziej byłem ciekaw najnowszej książki prof. Nikołaja Iwanowa pod tytułem: „Komunizm po polsku. Historia komunizacji Polski widziana z Kremla”. Myślę, że osoby autora nie trzeba specjalnie przedstawiać. To uznany historyk, autor wielu dobrze przyjętych książek na czele z „Zapominanym ludobójstwem. Polacy w państwie Stalina. Operacja polska 1937-1938”. Już we wstępie Iwanow kilkukrotnie przywołuje postać prof. Krystyny Kersten i jej fundamentalne dzieło „Narodziny systemu władzy. Polska 1943-1948”. Przyznaje, że mimo upływu kilkudziesięciu lat od jego napisania, pozostaje ono niejako „utworem kanonicznym”, do którego odwołują się wszyscy historycy piszący o komunizacji Polski. Nikołaj Iwanow zdradza również cele, jakie sobie postawił pisząc książkę. Jego ambicją jest danie czytelnikowi odpowiedzi na pytania: „Na czym Stalin opierał swą koncepcję sowietyzacji Polski? Czym jego plan komunizacji najbliższego sąsiada różnił się od tradycyjnych metod bolszewickich wykorzystanych w Związku Sowieckim? Gdzie przebiegają granice samodzielności komunistów polskich?” Zastanawia się także nad tym, na ile powstałe po wojnie państwo można nazwać „polskim”? Czy historyk sprostał temu zadaniu? Sama książka jest podzielona na cztery części. Autor skupia się na wydarzeniach z lat 1943-1949. To właśnie bowiem w tym okresie – jego zdaniem – dokonał się pierwszy i najważniejszy etap „komunizacji kraju nad Wisłą”. Iwanow wychodzi od sytuacji polskich komunistów podczas II wojny. Po likwidacji KPP przez Stalina, środowisko to było całkowicie zmarginalizowane. Sam Stalin – nie wiedząc jeszcze jak potoczą się losy wojny – po prostu ich nie potrzebował. Nie zajmował się „kwestią polską”, albowiem wierzył w absolutną trwałość paktu Ribbentrop-Mołotow. Sytuacja uległa diametralnej zmianie po agresji Hitlera na ZSRR. Stalin zaczął dostrzegać, że komuniści polscy mogą być mu potrzebni. Proces ten przebiegał jednak bardzo powoli, a dynamiki nabrał dopiero po zwycięstwie pod Stalingradem. Autor bardzo często podkreśla, że Stalin nie miał jednak zaufania do komunistów krajowych. W związku z tym dużą rolę zaczęła odgrywać Wanda Wasilewska. Dyktator był nią zafascynowany, wysoko cenił jej utwory literackie. Dlatego też, obok wdowy po osławionym Feliksie Dzierżyńskim, była dla niego głównym doradcą w „kwestii polskiej”. Bardzo ciekawie brzmi teza, że likwidacja KPP i tzw. „operacja polska” przyniosła wymierną korzyść Moskwie. Polscy komuniści, wiedząc do czego zdolny jest Stalin mieli być mu jeszcze bardziej ulegli. Zdaniem autora, Stalin cierpiał na swoisty „kompleks Polski”, którego źródło tkwiło w przegranej wojnie 1920 roku. Stale też cechowała go nieufność do polskich „towarzyszy”. To dlatego Iwanow z pewnym uznaniem pisze o utworzeniu przez Gomułkę KRN – decyzji całkowicie nieuzgodnionej z Moskwą. Był to swoisty ewenement, jak bowiem możemy przeczytać w książce, komuniści ze strachu przed Moskwą nie podejmowali żadnych samodzielnych działań. Na tym tle decyzja towarzysza Wiesława to swoisty akt odwagi. Z drugiej strony, liczne donosy na Gomułkę do Moskwy (zwłaszcza ze strony Bieruta) miały być pomocą przy późniejszym jego usunięciu z partii. Niewątpliwą zaletą publikacji jest obfite korzystanie ze źródeł. Autor cytuje artykuły z sowieckiej prasy, przytacza komunikaty partyjne i stenogramy z różnych spotkań. Dużo miejsca poświęca Katyniowi, określając go „głównym czynnikiem decyzji Stalina w sprawach polskich”. Szeroko traktuje o powstaniu warszawskim. Stawia tezę, że był to swoisty „kamień milowy” do sowietyzacji naszego kraju. Po Katyniu był to kolejny etap eksterminacji polskiej elity niepodległościowej. Dla Moskwy tym cenniejszy, że dokonany obcymi rękami. Możemy przeczytać o perfidnej grze, jaką Kreml prowadził w sprawie powstania. Nikołaj Iwanow dowodzi bowiem, że Armia Czerwona miała zdobyć Warszawę już 6 sierpnia. Plany te zostały zmienione właśnie na wieść o zrywie polskiej stolicy. „Komunizm po polsku” udowadnia kłamstwa sowieckiej propagandy i cynizm charakteryzujący Kreml w sprawie Polski. To właśnie kłamstwami i nachalną propagandą posługiwała się Moskwa i polscy komuniści. Do zdobycia władzy wykorzystali siłę Armii Czerwonej i poparcie Stalina. Sfałszowane referendum ludowe i wybory – przy walnej pomocy radzieckich „doradców” – były tylko usankcjonowaniem stanu faktycznego. Reasumując, „Komunizm po polsku. Historia komunizacji Polski widziana z Kremla” to bardzo ciekawa książka traktująca o procesie sowietyzacji naszego kraju. Nikołaj Iwanow umiejętnie podchodzi do zagadnienia. Ze znawstwem opisuje kolejne etapy komunizacji Polski. Obnaża cynizm i kłamstwa Moskwy. Pokazuje, że polscy komuniści – nie mając realnych wpływów w kraju – zdobycie władzy zawdzięczają tylko woli Stalina. Porównując polski komunizm z innymi reżymami stwierdza, że „zależność polskich komunistów od Moskwy była prawdopodobnie największa w porównaniu z innymi partiami komunistycznymi budującymi u siebie pod dyktando kremla system totalitarny”. Nie wacha się stwierdzić wreszcie, że „przekonania komunistyczne wyraźnie dominowały w świadomości liderów PRL, ich polskość miała znaczenie drugorzędne”. Ta lektura jest naprawdę godna uwagi.
Wojtek - awatar Wojtek
ocenił na71 rok temu
Kto wydał wyrok na miasto? Plany operacyjne ZWZ AK (1940–1944) i sposoby ich realizacji Andrzej Leon Sowa
Kto wydał wyrok na miasto? Plany operacyjne ZWZ AK (1940–1944) i sposoby ich realizacji
Andrzej Leon Sowa
Znakomite podsumowanie jak doszło do tragedii wielkiego miasta. Autor tej książki koncentruje się przede wszystkim na analizie jak doszło do decyzji o wybuchu powstania w Warszawie, to stanowi jakieś 80% jego wywodów (co jest zresztą zgodne z tytułem). Nie jest to zatem kolejna monografia o przebiegu powstania (w której analiza przyczyn zajmuje maksymalnie 20% objętości),a właśnie książka o analizie złożonych splotów przyczyn które zaowocowały godziną „W”. I niestety nie jest to przyjemna lektura, patos i wielkie poświęcenie graniczy z groteską i wręcz brakiem wyobraźni. Szokuje brak rozumienia reali drugiej wojny światowej, przez długi czas trzymanie się kurczowej myśli o wyzwoleniu z zachodu a potem brak koncepcji jak do sowietów się ustawiać. Przy czym nie mówię że w sytuacji 1945 r. była jakakolwiek dobra strategia, ale poraża zaprzeczanie świadomości faktu, nieomal do ostatniej chwili, że to właśnie Sowieci tu wejdą. Autor rzuca też trochę nowego światła na rolę „Bora” Komorowskiego na samą decyzję o wybuchu powstania jak i później na sam przebieg działań. Dochodzi brak koordynacji z ośrodkami Rządu na Emigracji w Londynie, który też nie był bez winy, podsycając złudne dla Warszawy nadzieje na jakiekolwiek kroki. Samo powstanie opisane krótko, bardziej w kontekście działań politycznych jakie podejmowano by je wesprzeć, acz z brutalnym opisem bezsiły powstańców, którzy rzeczywiście z Visem szli na czołgi. Wiele tez jest jednak rozbrajających wiele mitów o powstaniu, na przykład, e gdyby nei byłoby decyzji, powstanie i tak by wybuchło. Fakt, że na pierwszej mobilizacji z końcem lipca stawiało się ponad 75% zaprzysiężonych, a po zobaczeniu jaką bronią przyjdzie walczyć (a raczej jej braku) na drugą tą właściwą stawiło się już raptem 50%. Po tym wszystkim zadziwia, że powstanie w ogóle tak długo trwało. Była to oczywiście słabość Niemców, ale i naprawdę szaleńczy opór szeregowych żołnierzy podziemia, największych bohaterów tego dramatu. Na minus dodałbym stosunkowo słabo zarysowany stosunek ludności cywilnej Warszawy, największej ofiary tego zrywu, wystawionej na całą moc brutalnej niemieckiej siły.
Petroniusz - awatar Petroniusz
ocenił na102 lata temu
Churchill - najlepszy sojusznik Polski? Tadeusz Antoni Kisielewski
Churchill - najlepszy sojusznik Polski?
Tadeusz Antoni Kisielewski
W Polsce Winston Churchill na ogół nie jest darzony takim szacunkiem i podziwem, jak w Wielkiej Brytanii, gdzie został uznany za najwybitniejszego Brytyjczyka wszech czasów. Jest to niestety krzywdzące dla brytyjskiego premiera, bo chociaż kierował się przede wszystkim interesem własnego kraju, czego nie można mu wszakże mieć za złe, to jednak nie zapominał o Polsce i często zabiegał o sprawy polskie skuteczniej i wytrwalej aniżeli polscy politycy. Niekorzystny wizerunek Churchilla niewątpliwie wiąże się z Jałtą i jej postanowieniami. Jednak wówczas rola brytyjskiego premiera była już mocno ograniczona; przyćmiły go postacie Roosevelta i Stalina. O dziwo amerykański prezydent wydaje się mieć w naszym kraju notowania o wiele lepsze. Być może, sugeruje Kisielewski, dzieje się tak, ponieważ Roosevelt co innego Polakom obiecywał, a co innego w sekrecie czynił. Dlatego jego obraz jest lepszy niż Churchilla, który konsekwentnie postępował tak, jak zapowiedział – nawet jeśli odbywało się to ze szkodą dla Polski. Tymczasem już w połowie wojny Amerykanie dali Sikorskiemu jasno do zrozumienia, że Polska znajdzie się w radzieckiej strefie wpływów. Wysiłki na rzecz polsko-brytyjskiego planu ataku przez Bałkany na północ, który w zamyśle Churchilla miał stanowić tamę dla radzieckiej ekspansji, skwitowano wzruszeniem ramion. Roosevelt nie tylko był już pod olbrzymim wpływem Stalina, ale też ani myślał o sprzyjaniu Brytyjczykom. Amerykański prezydent „pragnął geopolitycznej przebudowy świata, polegającej na zniszczeniu imperium brytyjskiego i zajęciu miejsca hegemona przez Stany Zjednoczone, a do tego potrzebował […] pomocy Stalina”, a ponadto ani nie miał pojęcia o europejskiej geografii, ani nie był nią zainteresowany, pozostawiając radzieckiemu dyktatorowi nieomal wolną rękę. Ustaliło to, niestety, pozycję Churchilla w konferencjach „wielkiej trójki”. Autor stawia też śmiałą hipotezę dotyczącą udziału Rosjan oraz Amerykanów w zabójstwie generała Sikorskiego, któremu Churchill bezskutecznie starał się zapobiec. Nie ma w tym jednak krztyny teorii spiskowych; Kisielewski jest w stanie każdą swoją teorię poprzeć rzetelnymi argumentami. Czytelnikowi pozostaje jedynie przyjąć lub odrzucić wiarygodność źródeł oraz rozumowania. Wywód poprowadzony jest jednak logicznie, a książkę znakomicie się czyta. Stanowi świetną rekonstrukcję wydarzeń odpowiadających na tytułowe pytanie. Tym bardziej dziwi więc, że w Polsce nie ma ani jednej ulicy nazwanej imieniem Churchilla, natomiast Roosevelta upamiętnia ich kilka.
meerkat - awatar meerkat
ocenił na76 lat temu
Majowy zamach stanu. Wojskowy rokosz Piłsudskiego Czesław Witkowski
Majowy zamach stanu. Wojskowy rokosz Piłsudskiego
Czesław Witkowski
Tak jak się należy, książka przedstawia nie tylko sam przebieg zamachu majowego, lecz także przyczyny i następstwa; okres kilku lat przed 12.05.1926, jak i po. W tej właśnie kwestii największą zaletą jest dla mnie poziom szczegółowości - dokładnie taki, jak oczekiwałem; na tyle sporo informacji, by dość wszechstronnie poznać te wydarzenia, ale również bez przeładowania faktami, datami, nazwiskami itp. Praca na pewno nie wyczerpuje tematu, bo pewnie jest jeszcze sporo niuansów wokół ówczesnej sytuacji społeczno-politycznej, lecz teraz dla mnie to było w sam raz. No i też przesadnie nie umniejszając; jakieś podstawy z historii Polski i świata na pewno trzeba mieć. Styl autora nie przeszkadza, w tym także opis działań wojskowych był dla mnie przejrzysty. Nie ma stronniczości, a wręcz przeciwnie - wydarzenia opisywane są możliwie neutralnie, czyli bez gloryfikowania ani demonizowania żadnej ze stron. (Co nie zmienia faktu, że to, co zrobił wówczas obóz piłsudczykowski jak ulał wypełnia kryteria wojskowego zamachu stanu - i w takich sprawach jak ta autor konsekwentnie trzyma się litery prawa). Warto pochwalić też to, że w książce jest trochę fotografii. Dopatrzyłem się jednego błędu merytorycznego: nieprawidłowy rok uwięzienia posłów opozycji w twierdzy w Brześciu. Czyli podany jest 1929, a powinno być 1930. DD/MM się zgadza, więc tym bardziej nie wiem, co tu się stało. Myślę, że warto dokształcić się w tym kierunku, np. dzięki niniejszej książce, bo w całej otoczce wokół zamachu majowego można znaleźć naprawdę sporo wymownych klamer i analogii. Ja jestem zachęcony tematem i na pewno w przyszłości sięgnę po więcej książek historycznych o II Rzeczypospolitej.
afeN - awatar afeN
ocenił na81 rok temu
Ekspansja Kremla. Historia podbijania świata Douglas Boyd
Ekspansja Kremla. Historia podbijania świata
Douglas Boyd
Jako historyk kupiłem Książkę Boyda, ale powiem tak jest to praca jak już wcześniej wspomniano napisana przez lingwistę z praktyką w wywiadzie Sił Powietrznych UK. Gość kilka lat siedział na rezydenturze i powinien mieć elementarną wiedzę i ją ma, jednak praca ma znaczną ilość błędów warsztatowych, merytorycznych, interpretacyjnych itp. Jednak bazowa teza książki mimo dużej ilości hipotez bez pokrycia została wyczerpana. Pracy dałem 6 bo jest dobra od strony faktów, ale co najważniejsze dziś jakbym miał wybierać coś do polecenia dla zapoznania się z problemem Rosji i jej ekspansji polityczno-wojskowej to na pewno sięgnąłbym do wysłużonej Pracy Historia imperium Rosyjskiego Hellera. Jednak co do Wydania nadal tak jak w pierwszym wydaniu słaba bibliografia na ledwie dwadzieścia kilka pozycji. Taka bibliografia w książce z nurtu Rosjo znawczego to nawet w magisterkach z przeciętnej polskiej uczelni nie występują. Pomijam, że miało to być coś w rodzaju monografii, to nie wyszło to autorowi. Masa błędów wyszczególnionych we wcześniejszych opiniach plus te warsztatowe i terminologiczne dają mi asumpt do twierdzenia, że gdyby Boyd dał to do przeczytania choćby jakiemuś prof. z Edynburga czy Glasgow zajmującemu się tematami sowietologicznymi wyszłaby mu prawdziwie dobra pozycja, ta jest ledwie przeciętna, ale daje pewien asumpt dydaktyczny, a mianowicie jak nie pisać sowietologicznej publicystyki historycznej, jak się popełnia tego typu błędy. Książka jest grubsza od poprzedniego wydania o 80 stron a ma takie same parametry aparatu krytycznego. I teraz zalety, od strony poznawczej, pewnie dla nieobeznanego czytelnika książka ta okaże się czymś świeżym, czymś z perspektywy spoza Europy Wschodniej, i Druga kwestia chyba ważniejsza, książka pokazuje spektrum samego ekspansjonizmu Rusi i Rosji, co jednak pozwala zrozumieć co najwyżej mechanizmy władzy w Rosji i na terenach podbitych lub skolonizowanych przez nią. Tutaj sięgnąłbym choćby do wspomnień dyplomatów angielskich z czasów caratu i sowieckich. Baza źródłowa jest duża i tu z opracowań choćby Larry Wolff i jego wynalezienie Europy Wschodniej. Polecam laikom, ja się trochę zawiodłem
Damian Żurawski - awatar Damian Żurawski
ocenił na62 lata temu

Cytaty z książki Rozmowy z Erichem Kochem. Próbowałem zmienić świat

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Rozmowy z Erichem Kochem. Próbowałem zmienić świat


Ciekawostki historyczne