Najdłuższy tydzień. Opowieść o HELL WEEKU - finale najbardziej morderczego treningu świata

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Suffer in Silence. A Novel of Navy SEAL Training
- Data wydania:
- 2012-09-03
- Data 1. wyd. pol.:
- 2012-09-03
- Liczba stron:
- 424
- Czas czytania
- 7 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 978-83-240-1680-8
- Tłumacz:
- Łukasz Müller
HELL WEEK to finał jednego z najbardziej morderczych szkoleń świata.
PIĘĆ DNI PIEKŁA, które potrafią złamać najtwardszych. 120 GODZIN TORTUR.
PRAWDZIWA PRÓBA CHARAKTERU, która jest przepustką do elitarnych oddziałów Navy SEALs.
Chciałbyś poznać jej smak?
Ta książka pozwoli ci poczuć, czym naprawdę jest hell week. Krótko po jego ukończeniu, David Reid zdecydował się opisać to, czego sam doświadczył. Zrobił to tak szczerze i tak sugestywnie, że udało mu się wyrwać czytelnika z wygodnego fotela i wrzucić w sam środek piekła. Poczujecie niewyobrażalne zimno oceanu, potworny ból i staniecie przed największą z prób.
Gotowi na HELL WEEK?
Kup Najdłuższy tydzień. Opowieść o HELL WEEKU - finale najbardziej morderczego treningu świata w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Najdłuższy tydzień. Opowieść o HELL WEEKU - finale najbardziej morderczego treningu świata
Jak zostać foką i wyrzygać sobie płuca
Seal to po angielsku foka. Z kolei SEALs to elita, siły specjalne amerykańskiej marynarki wojennej. SEAL to akronim od angielskiego SEa, Air and Land, czyli „Morze, powietrze, woda”. Te jednostki mają działać na najtrudniejszych polach bitew i realizować najtrudniejsze misje. M.in. to oni dorwali w Pakistanie Osamę bin Ladena.
Zostać SEALsem nie jest tak łatwo. Najpierw trzeba się zaciągnąć do marynarki wojennej, a potem pójść na kurs BUD/S, czyli Basic Underwater Demolition SEALs (w wolnym tłumaczeniu: „Podstawy niszczenia podwodnego dla SEALs”).
Kurs ten powszechnie uznawany jest za jeden z najtrudniejszych we wszystkich siłach zbrojnych, a 90% kursantów odpada przed jego ukończeniem. Właśnie o tym kursie opowiada powieść „Najdłuższy tydzień” Davida Reida, który sam zdołał go ukończyć. Polski tytuł, a zwłaszcza podtytuł jest nieco mylący. Faktycznie, Hell Week, czyli pięciodniowy wycisk połączony z brakiem snu, jest kulminacją zarówno szkolenia, jak i książki. Nie jest jednak jego zakończeniem, ani nie stanowi całości powieści Reida.
Właśnie, powieści. Bowiem wbrew tekstowi na okładce Reid nie opisuje własnych przeżyć, choć na pewno obficie z nich czerpie. Bohaterami są członkowie grupy BUD/S nr 283, a przede wszystkim porucznik Mark Grey i załoga jego łodzi. Jest to przedziwna zbieranina: wykształcony oficer po elitarnym uniwersytecie, proste chłopaki z amerykańskiego południa, a nawet jeden czarnoskóry pastor. Cała ta grupa na ochotnika poddaje się torturom, byle tylko zapracować na wymarzony trójząb, odznakę SEALsa.
Książka stanowi rarytas dla miłośników tematów militarnych. Wiele mamy historii o działaniach sił specjalnych, ale szkolenie często jest pomijane jako nieciekawe. A niesłusznie. Z każdą kolejną stroną zastanawiałem się kiedy wreszcie chłopaki wymiękną. Bo to, co musieli znosić wydaje się przekraczać wszelkie granice ludzkich możliwości.
Same opisy szkolenia są nadzwyczaj plastyczne. Reid daje czytelnikowi odczuć niemal na własnej skórze głód, zimno i zmęczenie. Kursanci wykonują nieskończone ilości pompek, brzuszków, biegów, ćwiczeń w wodzie i poza nią. Jeśli zrzygają się ze zmęczenia, mają wstać i ćwiczyć dalej. Autor nie oszczędza drastycznych i obrzydliwych szczegółów: ran we wstydliwych miejscach, otarć, złamań przeciążeniowych, rozmaitych chorób i przypadłości, które kursanci wytrwale ukrywają, byle tylko nie przerywać szkolenia, bo wtedy trzeba zaczynać od początku. Oczywiście wszystko ma swój cel: chodzi o odsianie ludzi, którzy nie wymiękną nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach na polu bitwy.
Gdzieś w tle toczy się wątek Vanessy, dziewczyny Greya, studentki prawa. Ciężkie szkolenie w specyficznym, szowinistycznym gronie poważnie podkopuje ich związek. A statystyki są bezlitosne. 90% małżeństw SEALsów kończy się rozwodem.
Kulminacją jest oczywiście Hell Week, podczas którego kursanci pożerają 6 tys. kcal dziennie, a mimo to tracą na wadze. Jest to 120 godzin wyczerpującej harówki i kolejnych ćwiczeń niemal bez snu. Jego ukończenie sprawia, że każdy kto odpadnie później z powodów medycznych może wznowić BUD/S z zaliczonym Hell Weekiem.
Nie da się ukryć, że tytułowy tydzień faktycznie jest piekielny. W pewnym momencie bohaterowie myślą już tylko o tym, żeby przetrwać. Jeśli trzeba nasikać na kolegę, by ogrzać go w zimnym oceanie, nie zawahają się ani chwili.
„Najdłuższy tydzień” nie jest pozycją dla ludzi o słabych nerwach czy żołądku. Ale wielbiciele sportów wytrzymałościowych na pewno będą zachwyceni. W końcu nawet najcięższe zawody triathlonowe to przy BUD/S pestka.
Krzysztof Krzemień
Oceny książki Najdłuższy tydzień. Opowieść o HELL WEEKU - finale najbardziej morderczego treningu świata
Poznaj innych czytelników
739 użytkowników ma tytuł Najdłuższy tydzień. Opowieść o HELL WEEKU - finale najbardziej morderczego treningu świata na półkach głównych- Przeczytane 387
- Chcę przeczytać 342
- Teraz czytam 10
- Posiadam 170
- Ulubione 32
- Chcę w prezencie 13
- Literatura faktu 6
- 2013 6
- Militaria 3
- Wojsko 2









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Najdłuższy tydzień. Opowieść o HELL WEEKU - finale najbardziej morderczego treningu świata
Przeczytana dawno temu i tak jak pamiętam to na maksa się wynudziłem. W mojej ocenie przeciętna pozycja opowiadająca o tzw. Hell Weeku i próbie złamania człowieka, ale też wyciagnięcia z niego rzeczy, o których nie zdawał sobie sprawy.
Przeczytana dawno temu i tak jak pamiętam to na maksa się wynudziłem. W mojej ocenie przeciętna pozycja opowiadająca o tzw. Hell Weeku i próbie złamania człowieka, ale też wyciagnięcia z niego rzeczy, o których nie zdawał sobie sprawy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDałabym wyższą ocenę gdyby książka była o połowę krótsza. Dawno się tak nie wynudziłam. Tytułowy "piekielny tydzień zaczyna się po 200 stronach i nie robi już większego wrażenia, bo nie wnosi wiele nowego. Wbrew pozorom ilość sposobów na upodlenie i sponiewieranie fizyczne człowieka jest ograniczona i 200 stron spokojnie wystarczyłoby na przekazanie myśli przewodniej.
Dałabym wyższą ocenę gdyby książka była o połowę krótsza. Dawno się tak nie wynudziłam. Tytułowy "piekielny tydzień zaczyna się po 200 stronach i nie robi już większego wrażenia, bo nie wnosi wiele nowego. Wbrew pozorom ilość sposobów na upodlenie i sponiewieranie fizyczne człowieka jest ograniczona i 200 stron spokojnie wystarczyłoby na przekazanie myśli przewodniej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałem już kilka książek o tej tematyce, więc wiem mniej więcej jak wygląda "piekielny tydzień", ale mimo to czułem się zmęczony od samego czytania. To, czego doświadczają ci żołnierze przechodzi ludzkie pojęcie i jest mieszanką sadomasochizmu, upodlenia i chęci sprawdzenia się. To szkolenie oprócz samej przyszłej służby sprawia, że bliżej śmierci już się ci ludzie chyba nie znajdą. Przyznam, że czyta się to wszystko wręcz z niezdrową fascynacją. Spodziewałem się kolejnej autobiograficznej wspominki autora, a przedstawiona historia jest fabularyzowana, co pozytywnie wpływa na jej odbiór. Gorąco polecam fanom militariów.
Czytałem już kilka książek o tej tematyce, więc wiem mniej więcej jak wygląda "piekielny tydzień", ale mimo to czułem się zmęczony od samego czytania. To, czego doświadczają ci żołnierze przechodzi ludzkie pojęcie i jest mieszanką sadomasochizmu, upodlenia i chęci sprawdzenia się. To szkolenie oprócz samej przyszłej służby sprawia, że bliżej śmierci już się ci ludzie chyba...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka przedstawia świat niedostępny dla wielu z nas. Najtrudniejsze szkolenie świata. Zmagania kursantów, którzy pragnąc stać się komandosami SEALs. Przetrwają najlepsi, najbardziej zdeterminowani, najtwardsi. Pokus do rezygnacji jest wiele, bo i próba wystawia siły fizyczne i psychiczne do granic możliwości. A nawet je przekracza. Mark Grey i jego załoga tej próbie się poddaje. Muszą stawić czoło nie tylko problemom wewnętrznym ale i zewnętrznym. Czyta się ta książkę bardzo dobrze, ma się wrażenie jakby samemu się tam było z bohaterami. I zaczyna doceniać ciepło:) Wątki poboczne nie przeszkadzały mi w odbiorze całości, były nawet pewnym urozmaiceniem. Może wątek "kryminalny" nie należał do wybitnych jednak nie przeszkadzał mi wcale. Tylko nie dowiedziałam się nigdy jak jeden z moich ulubionych bohaterów marynarz Murray miał na imię. A jestem ciekawa. :) Trudno, będę musiała ciekawą pozostać:) Mimo wszystko polecam.
Książka przedstawia świat niedostępny dla wielu z nas. Najtrudniejsze szkolenie świata. Zmagania kursantów, którzy pragnąc stać się komandosami SEALs. Przetrwają najlepsi, najbardziej zdeterminowani, najtwardsi. Pokus do rezygnacji jest wiele, bo i próba wystawia siły fizyczne i psychiczne do granic możliwości. A nawet je przekracza. Mark Grey i jego załoga tej próbie się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem rozdarty po lekturze tej książki. Z jednej strony jest to opowieść o niezwykle ciekawym finale najbardziej morderczego treningu świata jakim jest hell week, a z drugiej sfabularyzowanie tej książki było nieudanym pomysłem (przynajmniej dla mnie). Same opisy są bardzo realistyczne i w pełni oddają trudy treningów sealsów. Natomiast wątek "miłosny" i "kryminalny" kompletnie się autorowi nie udał. Myślę, że gdyby Reid opisał finał z perspektywy swojej osoby jako przykład literatury faktu, książka wypadałoby o wiele lepiej. Mimo wszystko warto ją przeczytać.
Jestem rozdarty po lekturze tej książki. Z jednej strony jest to opowieść o niezwykle ciekawym finale najbardziej morderczego treningu świata jakim jest hell week, a z drugiej sfabularyzowanie tej książki było nieudanym pomysłem (przynajmniej dla mnie). Same opisy są bardzo realistyczne i w pełni oddają trudy treningów sealsów. Natomiast wątek "miłosny" i "kryminalny"...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📖David Reid - " najdłuższy tydzień"
Hell Weekend to finał jednego z najbardziej morderczych szkoleń świata , poprzedzających bycie SEALsem!
5 dni piekła , najtwardszy żołnierz nie daje rady, 120 godzin tortur!
David Reid krótko po ukończeniu hell week zdecydował się opisać to czego sam doświadczył. Zrobił to w sposób bezpośredni i sugestywny, dzięki jego szczerości możemy się znaleźć w samym środku piekła! 👍👌Wielki Szacunek dla Wszystkich , którzy dali radę !💕 Jeżeli macie ochotę zmierzyć się z emocjami jakie oddaje ta książka to serdecznie polecam!
📖David Reid - " najdłuższy tydzień"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHell Weekend to finał jednego z najbardziej morderczych szkoleń świata , poprzedzających bycie SEALsem!
5 dni piekła , najtwardszy żołnierz nie daje rady, 120 godzin tortur!
David Reid krótko po ukończeniu hell week zdecydował się opisać to czego sam doświadczył. Zrobił to w sposób bezpośredni i sugestywny, dzięki jego szczerości możemy...
Jedna z najznakomitszych książek jakie przyszło mi przeczytać w ostatnim czasie.
Osobista.
Intymna.
A przy tym ze wszech miar obiektywna i temat wszechstronnie traktująca.
'Do przyboju!', 'Gleba!', 'Słonie!... Czytając tę książkę można spokojnie poczuć się do cna wycieńczonym fizycznie, wyziębionym od oceanicznych fal, zgnębionym od fizycznych cierpień.
Jednocześnie zaś pełnym wewnętrznego zacietrzewienia, by wytrwać.
Jedna z najznakomitszych książek jakie przyszło mi przeczytać w ostatnim czasie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOsobista.
Intymna.
A przy tym ze wszech miar obiektywna i temat wszechstronnie traktująca.
'Do przyboju!', 'Gleba!', 'Słonie!... Czytając tę książkę można spokojnie poczuć się do cna wycieńczonym fizycznie, wyziębionym od oceanicznych fal, zgnębionym od fizycznych cierpień.
Jednocześnie zaś...
Ta książka ocieka krwią, potem, łzami i testosteronem. Jeżeli miałabym z niej wynieść jakąś lekcję to „Najdłuższy tydzień” nauczył mnie że nie ma sensu cwaniakować. Albo idziesz na całość i w swoim postępowaniu jesteś szczery i uczciwy, albo sobie odpuść.
Ta książka ocieka krwią, potem, łzami i testosteronem. Jeżeli miałabym z niej wynieść jakąś lekcję to „Najdłuższy tydzień” nauczył mnie że nie ma sensu cwaniakować. Albo idziesz na całość i w swoim postępowaniu jesteś szczery i uczciwy, albo sobie odpuść.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpodziewałem się po tej książce czegoś więcej. Już od samego początku byłem zaskoczony narracją 3-osobową. Liczyłem na narrację pamiętnikarską, 1-osobową, która moim zdaniem lepiej odzwierciedlałaby przeżycia podczas BUD/S. Tak czy siak, książkę czyta się szybko i przyjemnie. Trudności, z którymi zmagali się kursanci są tak realistycznie opisywane, że niejednokrotnie robiło mi się zimno, gdy czytałem jak żołnierze walczyli z wychłodzeniem w oceanicznych wodach. :)
Śmiesznie czytało się momenty, gdy instruktorzy wyzywając kursantów od najgorszych, obrzucając ich inwektywami, za każdym razem dodają na koniec kulturalne: "...sir". Wpleciony na koniec wątek detektywistyczny stawia pod znakiem zapytania autentyczność historii zawartych w tej książce. Nie traktowałbym tej powieści jako poradnik przejścia przez selekcję do specjalsów, czy też scenariusza przebiegu takowej selekcji do wojsk specjalnych. Raczej traktuję "Najdłuższy tydzień" w charakterze ciekawej opowiastki na nudne wieczory. Oczywiście nie mogło zabraknąć amerykańskiego patosu patriotyzmu.
Jako całość jest to z pewnością wspaniały obraz walki z samym z sobą i świadectwo tego, ile może przejść człowiek, który ma jasno postawiony cel w życiu. Ale czy tak było naprawdę, niech każdy odpowie sobie sam po lekturze tej książki.
Spodziewałem się po tej książce czegoś więcej. Już od samego początku byłem zaskoczony narracją 3-osobową. Liczyłem na narrację pamiętnikarską, 1-osobową, która moim zdaniem lepiej odzwierciedlałaby przeżycia podczas BUD/S. Tak czy siak, książkę czyta się szybko i przyjemnie. Trudności, z którymi zmagali się kursanci są tak realistycznie opisywane, że niejednokrotnie robiło...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#6/15
Na wstępie dziękuję D. za podsunięcię mi tej książki pod nos. Jest przezajebista! Zabieram się za drugą.Jako że tematy żołniersko-wojenne nigdy nie były mi obce, z zaciekawieniem wzięłam ten tytuł do ręki. Bez zbędnych opisów miejsc i charakterów, autor od razu przechodzi do konkretów.
„Na łapy. Czołgać się do przyboju. Na plecy.”
Główny bohater łapie powietrze, by zbliżająca się fala go nie zatopiła, a ja wraz z nim. I tak na jednym wdechu, mija nam ponad 300 stron. Gdy się ocknęłam, była ciemna noc, a z książki zostało tylko zakończenie. Szalenie wciągająca historia, o tym przez jakie piekło muszą przejść najlepsi z najlepszych. Czytałam i nie wierzyłam, że ktokolwiek jest w stanie przeżyć takie tortury. Oficer Grey udowadnia nam, że wszelkie bariery z którymi się zmagamy tkwią tylko i wyłącznie w naszym umyśle; że jeśli chcemy możemy osiągnąć nieosiągalne. Pozycja obowiązkowa dla każdego prawdziwego mężczyzny.
#6/15
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa wstępie dziękuję D. za podsunięcię mi tej książki pod nos. Jest przezajebista! Zabieram się za drugą.Jako że tematy żołniersko-wojenne nigdy nie były mi obce, z zaciekawieniem wzięłam ten tytuł do ręki. Bez zbędnych opisów miejsc i charakterów, autor od razu przechodzi do konkretów.
„Na łapy. Czołgać się do przyboju. Na plecy.”
Główny bohater łapie powietrze, by...