ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać488
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać3
Star Trek Dziennik Pokładowy nr 1

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Star Trek. Log One
- Data wydania:
- 1995-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1995-01-01
- Liczba stron:
- 244
- Czas czytania
- 4 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8371202679
- Tłumacz:
- Robert Rogala
Poza granicami galaktyki . Okręt Enterprise zmierza w kierunku tajemniczego sygnału radiowego i zostaje nagle uwięziony na orbicie wokół martwej gwiazdy. Dostaje się pod panowanie potężnej, obcej siły, która może zniszczyć wszystko, co żywe na jego pokładzie!
Powtórka z przeszłości. Spock cofa się w czasie, aby zapobiec zdarzeniom mającym nadejść w przyszłości...
Pożeracz planet. Do granic Galaktyki zbliża się olbrzymia kosmiczna chmura. Enterprise zostaje wysłany do jej zbadania. Zanim jednak załoga może cokolwiek zrobić, chmura pożera planetę Alondra... po czym kieruje się w stronę Mantillesa - globu zamieszkałego przez 82 miliony ludzi!
Kup Star Trek Dziennik Pokładowy nr 1 w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Star Trek Dziennik Pokładowy nr 1
Poznaj innych czytelników
82 użytkowników ma tytuł Star Trek Dziennik Pokładowy nr 1 na półkach głównych- Przeczytane 54
- Chcę przeczytać 28
- Posiadam 15
- Ulubione 3
- Star Trek 2
- Science Fiction 2
- 2019 1
- 2020 1
- 🚀 Fantastyka naukowa 1
- 2018 1
Tagi i tematy do książki Star Trek Dziennik Pokładowy nr 1
Inne książki autora

Czytelnicy Star Trek Dziennik Pokładowy nr 1 przeczytali również
Cytaty z książki Star Trek Dziennik Pokładowy nr 1
I książki – zwłaszcza te na półkach. Prawdziwe książki do czytania i dotykania, a nie do wyświetlania na elektronicznym ekranie, ze stronami przewracanymi przez naciśnięcie guzika. Uśmiechnął się w duchu. Przynajmniej tego zazdrościli mu koledzy w dzieciństwie.
Choć wielu dorosłym Wulkanom mogły wydawać się czymś niepraktycznym, dla Spocka były źródłem wspomnień i budziły uczucie rozpierającej dumy. Było coś niezwykłego w tym, że słowa tam materialnie istniały, że miało się je w ręku. Każda strona, każdy rozdział był do jego dyspozycji. Nie trzeba było prosić o dostęp do nich jakiegoś elektronicznego pośrednika.
I książki – zwłaszcza te na półkach. Prawdziwe książki do czytania i dotykania, a nie do wyświetlania na elektronicznym ekranie, ze stronami...
Rozwiń ZwińOczywiście inżynierowie i fizycy zajmujący się kosmosem zgadzali się co do tego, że żadna forma materii nie może poruszać się z prędkością większą niż dziewięć jednostek nadświetlnych. Zdaniem Kirka przekonanie to było współczesną formą zabobonu. Przecież kiedyś, na przykład, wierzono, że człowiek nigdy nie będzie mógł latać lub – rzecz zupełnie niewyobrażalna – przekroczyć prędkości światła.
Oczywiście inżynierowie i fizycy zajmujący się kosmosem zgadzali się co do tego, że żadna forma materii nie może poruszać się z prędkością w...
Rozwiń ZwińOstatecznie spotkał we wszechświecie mnóstwo obcych – a dla dorosłego dzieci są w najwyższym stopniu obcymi.
Ostatecznie spotkał we wszechświecie mnóstwo obcych – a dla dorosłego dzieci są w najwyższym stopniu obcymi.













































Opinie i dyskusje o książce Star Trek Dziennik Pokładowy nr 1
Jako fanka serii Star Trek jestem skłonna pochłonąć wszystko z nią związane. Ta książka nie była wyjątkiem. Trzy wyjątkowe, jakby to określił Spock - fascynujące opowiadania prosto z legendarnego Enterprise oraz odległych planet, które odwiedza niezwykła załoga. Bardzo przyjemna, umiliła mi pobyt w szpitalu.
Jedyny zgrzyt to moim zdaniem niepotrzebne tłumaczenie Bones na ŁAMIGNAT :D
Jako fanka serii Star Trek jestem skłonna pochłonąć wszystko z nią związane. Ta książka nie była wyjątkiem. Trzy wyjątkowe, jakby to określił Spock - fascynujące opowiadania prosto z legendarnego Enterprise oraz odległych planet, które odwiedza niezwykła załoga. Bardzo przyjemna, umiliła mi pobyt w szpitalu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedyny zgrzyt to moim zdaniem niepotrzebne tłumaczenie Bones na...
Całkiem sprawnie napisana nowelizacja serialu animowanego. Nie ma w tym nic dziwnego, bo Alan Dean Foster to prawdziwy profesjonalista w dziedzinie tworzenia książek opartych na kanwie filmów science fiction. Udało mu się przy tym wprowadzić fabularną ciągłość zdarzeń, pomimo faktu, że musiał przetworzyć wydarzeniach z trzech odrębnych odcinków serialu. Niestety w Polsce seria jego książek w świecie Star Treka skończyła się tylko na tym jednym epizodzie. Szkoda tym bardziej, że w dalszych częściach autor poszedł krok dalej i fabuły poszczególnych odcinków stały się jedynie punktem wyjścia dla stworzenia nowych, oryginalnych historii.
Całkiem sprawnie napisana nowelizacja serialu animowanego. Nie ma w tym nic dziwnego, bo Alan Dean Foster to prawdziwy profesjonalista w dziedzinie tworzenia książek opartych na kanwie filmów science fiction. Udało mu się przy tym wprowadzić fabularną ciągłość zdarzeń, pomimo faktu, że musiał przetworzyć wydarzeniach z trzech odrębnych odcinków serialu. Niestety w Polsce...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDoskonała pozycja dla prawdziwego fana Star Treka. Szkoda, że tak mało jest tematycznej literatury w tym temacie wydanej w języku polskim. W dzienniku dostajemy trzy opowiadania dziejące się bezpośrednio po sobie. Te trzy opowiadania to nic innego jak trzy pierwsze odcinki serii animowanej, czyli kontynuacji serii oryginalnej (TOS). Widziałem wcześniej te odcinki i powiem szczerze, forma pisemna bardziej mi się podobała. W "Rebelii", którą czytałem całkiem niedawno było odwrotnie. Serial animowany miał dość okrojoną animację statków, bohaterów i całej reszty. Czytając zadziałała niezawodna wyobraźnia, tworząc dużo lepszy klimat od serialowego. Pierwszy raz spotkałem się tutaj z tłumaczeniem "wulkanita" - mieszkaniec planety Wulkan. Zabawne było też przezwisko doktora - "łamignat". Humor zawarty w książce, zwłaszcza w rozmowach dotyczących wulkańskiego humoru był przezabawny. Podziękowanie dla znajomego za pożyczenie tego unikatu.
Doskonała pozycja dla prawdziwego fana Star Treka. Szkoda, że tak mało jest tematycznej literatury w tym temacie wydanej w języku polskim. W dzienniku dostajemy trzy opowiadania dziejące się bezpośrednio po sobie. Te trzy opowiadania to nic innego jak trzy pierwsze odcinki serii animowanej, czyli kontynuacji serii oryginalnej (TOS). Widziałem wcześniej te odcinki i powiem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzału nie ma, tyłka nie urywa. Wprawdzie miło jest zobaczyć Spocka na papierze, ale nic poza tym.
Szału nie ma, tyłka nie urywa. Wprawdzie miło jest zobaczyć Spocka na papierze, ale nic poza tym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelka! Ale chyba tylko dla wielbicieli gatunku. Mocno przewidywalne czytadełko.
Rewelka! Ale chyba tylko dla wielbicieli gatunku. Mocno przewidywalne czytadełko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo chyba była moja pierwsza (albo jedna z pierwszych, już niestety nie pamiętam dokładnie) książka kupiona z własnego kieszonkowego:) Byłem jeszcze dzieciakiem, a jako rzeczony dzieciak strasznie lubiłem podpatrywać co też oglądają w telewizji rodzice, więc i na "Star Trek" zdarzało mi się chyłkiem rzucić okiem, więc kiedy zobaczyłem tę okładkę, od razu chciałem mieć książkę:)
Dla dwunastolatka lektura była po prostu zachwycająca:) Do dzisiaj w sumie dużo z tego zostało. Jakoś tak cztery czy pięć lat temu znów czytałem "Dziennik pokładowy Nr 1" i ma on ciągle w sobie to "coś". To oczywiście nie to samo co film czy serial, ale w dalszym ciągu czuć ten klimat międzygalaktycznych podróży, setek światów i przygód przeżytych na odległych od siebie o niewyobrażalne ilości parseków planetach. Bohaterowie też ciągle ci sami i świetnie znani:) Któż bowiem obeznany w temacie nie pamięta Kapitana Kirka, Spocka, czy Doktora Łamignata?:)
Trzy zawarte w "Dzienniku..." historie również trzymają poziom znany z dużego i małego ekranu. Mi osobiście najbardziej podobała się pierwsza historia o gigantycznym statku kosmicznym sprzed wieków uwięzionym na orbicie jednej z planet, ale pozostałe historie też są fajne. Nie pozostaje mi nic innego, jak po prostu je polecić:)
To chyba była moja pierwsza (albo jedna z pierwszych, już niestety nie pamiętam dokładnie) książka kupiona z własnego kieszonkowego:) Byłem jeszcze dzieciakiem, a jako rzeczony dzieciak strasznie lubiłem podpatrywać co też oglądają w telewizji rodzice, więc i na "Star Trek" zdarzało mi się chyłkiem rzucić okiem, więc kiedy zobaczyłem tę okładkę, od razu chciałem mieć...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to