rozwińzwiń

Kłamstwa, w które wierzymy

Okładka książki Kłamstwa, w które wierzymy autora Chris Thurman, 9788370336738
Okładka książki Kłamstwa, w które wierzymy
Chris Thurman Wydawnictwo: W drodze Seria: Psychologia i wiara nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
428 str. 7 godz. 8 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Format:
papier
Seria:
Psychologia i wiara
Tytuł oryginału:
The Lies We Believe
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
428
Czas czytania
7 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788370336738
Tłumacz:
Magdalena Ciszewska
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kłamstwa, w które wierzymy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kłamstwa, w które wierzymy

Średnia ocen
7,2 / 10
29 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kłamstwa, w które wierzymy

avatar
89
28

Na półkach:

Książka w "amerykańskim" stylu, ale niezniernie ciekawa. Gdyby choć część porad udało się wprowadzić w życie.... Ale to niestety nie jest proste.

Książka w "amerykańskim" stylu, ale niezniernie ciekawa. Gdyby choć część porad udało się wprowadzić w życie.... Ale to niestety nie jest proste.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
128
80

Na półkach:

Podręcznik? Przewodnik? Kompendium? A może swojego rodzaju encyklopedia? W zasadzie to nie wiadomo. W każdym razie Chris Thurman próbuje, z lepszym lub gorszym skutkiem - zależy od rozdziału – opowiedzieć historię, w jaki sposób dochodzi do tego, że w czasie trwania prozy życia codziennie „zażywamy” dość sporą dawkę kłamstw. Więcej, autor stara się udowodnić, opierając się na konkretnych przykładach, zaczerpniętych z własnego gabinetu, jako że jest psychologiem, że chociaż niejednokrotnie zdajemy sobie sprawę z zafałszowania rzeczywistości, w której żyjemy, to ostatecznie i tak wierzymy w jej autentyczność. Na czym zatem polega paradoks? Na naszej naiwności, na niedostatecznym jeszcze życiowym doświadczeniu, a może na zwykłym fakcie, że nierzadko po prostu wolimy, żeby było tak, jak jest z pobudek czysto oportunistycznych, żeby nie powiedzieć hedonistycznych? Odpowiedź każdy zna. W „Kłamstwach, w które wierzymy” Thurman raz w bardzo prosty sposób wyprowadza czytelnika z tego zawiłego labiryntu absurdów, konfabulacji i niedorzeczności, a raz wręcz zachodzi w głowę jak to zrobić, gdyż problem, z którym przychodzi mu się skonfrontować powoduje, że aż chce się zacząć wierzyć, że jednak „diabeł taki straszny…”. Koniec końców książka – jakkolwiek byśmy ją określili – unaocznia, pozwala zrozumieć, przychodzi z pomocą. Jest tylko jeden szkopuł, tzw. siła argumentu. Można uczciwie skonstatować, że amerykański psycholog napisał dobrą książkę, nawet znakomitą, ale tylko, niestety, w wymiarze konceptualnym. To naprawdę wspaniale, że ktoś postanowił uświadomić ludziom, że na co dzień toną w morzu kłamstw, mistyfikacji, czy po prostu nonsensów. Warto wszakże wiedzieć, pod jakimi pretekstami fałsz rozgaszcza się w naszych umysłach i jakich przykrywek do tego używa. Jednak medal, jak wiadomo, ma dwie strony. I ta druga w tym przypadku nieco niweczy całość dokonań Thurmana. Bo o ile podejmuje on temat ważny, to odnosi się wrażenie, że nie do końca poWAŻNIE go traktuje. Koresponduje to przede wszystkim z przykładami, jakie zostały w „Kłamstwach…” wykorzystane. Autor – nie wiem, czy to dobrze, czy źle – czerpie na tym polu z autopsji, tj. omawia, w związku z daną kwestią, problemy własnych pacjentów. Z jednej strony można by pomyśleć, że przecież nic lepszego, jako że mamy do czynienia z namacalną, taką z krwi i kości bolączką prawdziwego człowieka. No i tu właśnie pies jest pogrzebany. Te zdawałoby się „żywe” kwestie w istocie bowiem są umarłe. Kompletnie zatem nie przemawiają, nie ma w nich „ducha” ani niczego innego, co mogłoby czytelnika, w jakimkolwiek tak naprawdę stopniu, przekonać do wyłożonych teorii i sposobów radzenia sobie z tym, co dolega. Dialogi lekarza z pacjentami zredagowano na poziomie rozmowy nauczycielki z uczniem w podstawówce celem wyperswadowania temuż jego złego zachowania wobec kolegi z ławki, gdyż jest ono złe i donikąd go nie zaprowadzi. Nie da się tego czytać. Dojmuje wrażenie, że ma się przed sobą tekst bajki na dobranoc, która bez wątpienia skończy się dobrze, a główny bohater (w tym przypadku pacjent) będzie żył długo i szczęśliwie. Niestety, jak na książkę o tematyce psychologicznej, za dużo tu tendencyjnych rozwiązań. Podobnie jest z podrozdziałem o Bogu. Thurman przywołuje właściwie wszystkie najważniejsze atrybuty Stwórcy zestawiając je z człowiekiem i jego życiem na ziemi. I chociaż wszystkie te wynurzenia autora przemawiają na korzyść istoty podniebnej, to fakt, że przeprowadzono je w sposób nader lapidarny i chyba jednak zbyt ogólnikowy powoduje, że tracą one na swojej wartości. Nawet cytaty z Pisma świętego, odgrywające tu rolę służebną, jako że mają stanowić potwierdzenie dla wysuniętych tez, są dobrane niekoniecznie trafnie, trochę jakby losowo czy na siłę lub z braku pomysłu na jakiś inny, lepszy fragment, czy też – nie daj Boże – z braku rzetelnego podejścia do sprawy.
„Kłamstwa, w które wierzymy” bezsprzecznie należą do rodzaju książek, które człowiekowi są potrzebne. Nie ulega jednak wątpliwości, że należy napisać je nie tyle dobrze, czy nawet znakomicie co kompetentnie, tak, żeby faktycznie spełniały swoją funkcję, bo to nie jest literatura piękna, która ma zachwycić i po prostu się podobać lub nie, ale literatura, która ma pomagać zrozumieć rzeczywistość, w której się żyje i ludzi stanowiących na co dzień środowisko naszego życia. Thurmanowi nie do końca się to udało. Nie określiłbym tej pozycji ani podręcznikiem, ani przewodnikiem, ani tym bardziej żadną encyklopedią.

Podręcznik? Przewodnik? Kompendium? A może swojego rodzaju encyklopedia? W zasadzie to nie wiadomo. W każdym razie Chris Thurman próbuje, z lepszym lub gorszym skutkiem - zależy od rozdziału – opowiedzieć historię, w jaki sposób dochodzi do tego, że w czasie trwania prozy życia codziennie „zażywamy” dość sporą dawkę kłamstw. Więcej, autor stara się udowodnić, opierając się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
644
618

Na półkach: , ,

Książka w amerykańskim stylu: John i Ann przychodzą do pana psychologa z problemem, a on zadaje im mądre pytanie i problem rozwiązany.

Sam zamysł stworzenia takiej książki uważam jak najbardziej za słuszny. Sam znalazłem jedno kłamstwo, które uwierzyłem i dzięki książce mogłem się z kłamstwa wyrwać.
Książka ma jednak wiele stron a na nich niejedna myśl powtórzona jest wiele razy. Z mojego punktu widzenia wiele treści jest też oczywistych. W ich miejsce można by się zająć wieloma innymi kłamstwami - politycznymi i społecznymi, na które niestety w książce zabrakło miejsca, a o których myślałem kupując książkę.

Autor wypowiada się wielokrotnie o kłamstwach związanych z wiarą. Niestety powołując się na chrześcijańskie wartości wielokrotnie przeczy nauce założonego przez Chrystusa Kościoła Katolickiego. Z tego względu uważam, że książka może być groźna jeśli będzie czytana bezkrytycznie. Wspomnę tylko jeden wątek - autor wydaje się nie znać jednej z głównych prawd wiary: "Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza a za złe karze".

Wśród cytatów rozpoczynających rozdziały można znaleźć między innymi cytat z heretyka Jana Husa. To pewna ironia, że myśl jego rozpoczyna rozdział poświęcony prawdzie.

Książka męczy czytelnika ćwiczeniami, do których na siłę stara się przekonać autor po każdym rozdziale.

Biorąc pod uwagę wszystkie aspekty książkę uważam za przeciętną, nużącą i zawierającą dużo treści protestanckich. Nie polecam czytelnikom sięgającym po kilka książek rocznie (lub mniej) bo w to miejsce można zaproponować wiele bardziej ubogacających lektur.

Książka w amerykańskim stylu: John i Ann przychodzą do pana psychologa z problemem, a on zadaje im mądre pytanie i problem rozwiązany.

Sam zamysł stworzenia takiej książki uważam jak najbardziej za słuszny. Sam znalazłem jedno kłamstwo, które uwierzyłem i dzięki książce mogłem się z kłamstwa wyrwać.
Książka ma jednak wiele stron a na nich niejedna myśl powtórzona jest...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

191 użytkowników ma tytuł Kłamstwa, w które wierzymy na półkach głównych
  • 148
  • 39
  • 4
31 użytkowników ma tytuł Kłamstwa, w które wierzymy na półkach dodatkowych
  • 19
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Miłość to wybór. O terapii współuzależnień Robert Hemfelt
Miłość to wybór. O terapii współuzależnień
Robert Hemfelt Frank Minirth Paul Meier
Autorzy Robert Hemfelt, psycholog oraz Frank Minirth i Paul Meier, psychiatrzy, pracują w jednej z największych klinik psychiatrycznych na świecie - Minirth-Meier w Dallas (Teksas). W tej publikacji poruszają trudny temat współuzależnienia. Wyjaśniają czym jest współuzależnienie, jego przyczyny, czynniki podtrzymujące wzajemne uzależnienie, opisują współuzależnienie w stosunkach międzyludzkich. Poznanie i przeprowadzenie swojej własnej autorefleksji tych wszystkich mechanizmów pozwala przejść do następnego etapu, a mianowicie do dziesięciu etapów procesu uzdrawiania. Bardzo dobra książka wyjaśniająca wiele zagadnień psychologicznych. Jednakże biorąc pod uwagę trudny zakres tematyczny warto przeprowadzić poważne autorefleksje i być może nawet odnieść się do innych źródeł i zweryfikować zagadnienia w szczególności depresji. Bezapelacyjnie polecam książkę osobom, dla których rozwój osobisty, sięgnięcie do swoich korzeni, refleksja nad swoim dzieciństwem i jego wpływem na dorosłe życie jest celem na osiągnięcie swojego dobrostanu i swojej wewnętrznej harmonii i równowagi. Nie mamy wpływu w jakiej rodzinie się wychowywaliśmy, w jakim żyliśmy otoczeniu i społeczeństwie będąc dziećmi, ale teraz będąc dorosłymi mamy wpływ na siebie, swoje decyzje i swoje życie i to możemy zmieniać.
Jeanette ksiazka_na_przesluchaniu - awatar Jeanette ksiazka_na_przesluchaniu
ocenił na74 lata temu
Wieloryb nie może latać Max Lucado
Wieloryb nie może latać
Max Lucado
„Mogę stać się kim zechcę, jeżeli będę wystarczająco ciężko pracował” - to jedno z największych kłamstw współczesności. Mogę za to stać się szczęśliwym sobą, kiedy poświęcę czas na przestudiowanie swoich talentów, umiejętności. Wielkość człowieka bowiem leży w jego wyjątkowości. Swoją wyjątkowość mogę odnaleźć w tym, co kocham - co w sobie kocham, co kocham robić. Nigdy nie jest zrobione „wystarczająco” dla człowieka, dla którego „zrobić wystarczająco” to za mało. Owszem, możemy być ludźmi od spełniania minimum wymagań z zewnątrz. Ale powinniśmy wymagać od siebie przynajmniej szacunku, godności i poczucia sensu w tym, co sami robimy. Bo jak inaczej chcemy być szczęśliwi? Dlaczego autobusy i tramwaje z ludźmi jadącymi do pracy wydają się tak ponure i nieprzyjazne? Może dlatego, że wielu nie znalazło jeszcze siebie w tym, co robi. „Jestem zbyt wielki, by robić błahe rzeczy” – jakie to ludzkie. Materializm, który uczy nas, by pragnąć coraz więcej, zabiera nam naturalne granice, które stawiamy w swoim dążeniu do celu. Przejmujemy się umiejętnościami, których nie mamy „wbudowanych”. Jeżeli biegamy, szukamy czegoś dumnego, wielkiego, takiego super, jak to mają inni, szczęśliwi ludzie, co jednak wcale nie jest „nasze”, możemy sobie porządnie zaszkodzić. Idealnie mogę to zobaczyć na lotnisku, kiedy zabiorę przez przypadek czyjąś walizkę. Ciężko odnaleźć się w czyichś rzeczach nie naruszając swoich naturalnych warunków, kształtu codzienności. Czemu tak często wciskamy się w rzeczy, które nie są dla nas przygotowane? „Jedna z firm pomagających w znalezieniu pracy twierdzi, że zaledwie jeden procent jej klientów poświęca wystarczającą ilość czasu na przestudiowanie swoich umiejętności i talentów." Co sprawiło mi w tym, co zrobiłem, największą radość? Ludzie, z którymi spędziłem czas? Umiejętność, uznanie, które zdobyłem? Problem, który rozwiązałem? Życie staje się znacznie prostsze, kiedy ze swojej przeszłości umiemy wyciągnąć budujące wnioski. Nie są one oczywiste pod względem przyszłych, konkretnych wyborów. Ale dostarczają nam kluczowej informacji – co jest dla mnie ważne? Mogę zostać lekarzem, prawnikiem, nauczycielem, ochroniarzem, ale moje zdolności i to, co się dla mnie liczy w mojej codzienności, nie ulegnie zmianie. Dlatego właśnie największym kłamstwem jest to, że człowiek może stać się każdym, kim chce, jeżeli będzie wystarczająco ciężko pracował. Chcę, żeby kawałek po kawałku praca czy studia nie moich uzdolnień i marzeń wysysały mi radość życia? Kiedy chcemy, by tor dla naszej kuli do kręgli był coraz szerszy, ciężej będzie trafić w kręgle. Dopiero, gdy posiedzimy ze sobą, lepiej poznamy swoje zdolności, będziemy wiedzieli, gdzie możemy postawić sobie ścianki, by kula trafiła w kręgle (naprawdę naszych) marzeń. No ale do tego trzeba się ruszyć, wyjść ze strefy komfortu, zacząć coś robić. Zadania, do których jesteśmy stworzeni, nie wykraczają poza dane nam zdolności. Lepiej poznając siebie, dowiadując się o tym, co lubimy robić, zdobywamy kompetencje kierowania swoją przyszłością. „Przy narodzinach każdego człowieka zostaje stworzone wieczne powołanie dla niego, wyłącznie dla niego samego. Stać się sobą, prawdziwym człowiekiem w odniesieniu do swojego odwiecznego powołania, jest najwznioślejszą rzeczą, jaką w życiu może uczynić człowiek”. Soren Kierkegaard.
Miłosz Kozikowski - awatar Miłosz Kozikowski
ocenił na92 lata temu
Mamo, to moje życie Henry Cloud
Mamo, to moje życie
Henry Cloud John Townsend
Poradnik to książka, po którą sięga coraz mniej osób. Ludzie wolą postępować zgodnie z własnymi przekonaniami i mają, rzecz jasna, do tego prawo. Korzyści wypływające z przeczytania rozdziałów pełnych rad są jednak niemałe. Zderzenie ze światopoglądem, szanowanymi wartościami, doświadczeniami, i nie tylko, zapewnia przeanalizowanie treści kartek dzieła Henry’ego Clouda i Johnego Townsenda. Uważam, że książka, którą stworzyli porusza problemy dotyczące każdego. Ból z nich wypływający nie musi być odczuwany bezpośrednio przez osobę kupującą. Konflikt na płaszczyźnie matka – dorosłe dziecko jest niezwykle częsty, a wnioski wysnute po zapoznaniu się z „Mamo, to moje życie”, jeżeli nie muszą działać w teraźniejszości, mogą zaowocować w przyszłości lub zmienić spojrzenie w przeszłość. Autorzy przedstawiają sześć typów matek (trafnie dostrzegają ich różnicowanie),opowiadają o sytuacjach i analizują je równo z czytelnikiem. Pokazują, że stosunki z matką mają wpływ na przyszłość, a opuszczenie domu rodzinnego nie będzie faktycznym opuszczeniem, jeżeli relacje między nią a dzieckiem nie były odpowiednie. Złe przyzwyczajenia z przeszłości mogą być kontynuowane, a toksyczność pewnych zachowań utrwalana. Książka pozwala uświadomić sobie, że rodzice są ludźmi mogącymi popełniać błędy i nie być ich świadomi; ukazuje, jak wielka odpowiedzialność spoczywa na ich barkach. Jest przy tym niezwykle wyważona, nie można doszukać się w niej żadnych aktów obrazy czy stronniczości. Odpowiada na pytania, gdzie szukać miłości czy też jakie są potrzeby dziecka. Treści w niej zawarte mogą być pomocne także w każdej innej próbie zawarcia bliższych relacji z drugą osobą. Henry Cloud i John Townsend tłumaczą, że kłopoty w związkach, pracy, uzależnienia i wiele innych problemów w życiu mogą być powiązane z tą osobą, od której się ono zaczęło. Uważam ten poradnik za godny polecania jak i chwil poświęconych na jego przeczytanie. PK, lat 18 źródło: osemkowyklubrecenzenta.blogspot.com
Szkolny_Klub_ Recenzenta - awatar Szkolny_Klub_ Recenzenta
oceniła na710 lat temu
Od nałogu do miłości. Jak wyzwolić się od uzależnienia od seksu i odnaleźć prawdziwe uczucie Patrick Carnes
Od nałogu do miłości. Jak wyzwolić się od uzależnienia od seksu i odnaleźć prawdziwe uczucie
Patrick Carnes
To książka szokująca i bardzo ciężka w odbiorze. Czytałem ją długo, fragmentami, bo ilość wniosków, faktów i historii prawdziwych ludzi momentami naprawdę przytłacza. Autor nie owija w bawełnę — pokazuje brutalną prawdę o uzależnieniu od seksu, jego źródłach oraz konsekwencjach, które często ciągną się przez całe życie. Najmocniejszym elementem tej książki są biografie i studia przypadków. Historie osób wykorzystanych, skrzywdzonych lub wychowanych w zaburzonym środowisku bardzo jasno pokazują, jak doświadczenia z dzieciństwa i młodości przenoszą się później na dorosłe życie, relacje i seksualność. To lektura, która zmusza do refleksji i konfrontacji z trudnymi tematami. Sednem książki jest uświadomienie, że uzależnienie od seksu bardzo rzadko dotyczy samego seksu — częściej jest próbą radzenia sobie z bólem, wstydem, traumą i brakiem bliskości. Carnes pokazuje drogę od kompulsywnego zachowania do budowania prawdziwej, zdrowej relacji opartej na więzi, a nie na ucieczce. Zdecydowanie polecam tę książkę, ale trzeba być gotowym na trudną lekturę. To nie jest pozycja „do poduszki”. Sam wiem, że będę musiał do niej wrócić jeszcze co najmniej 2–3 razy, bo to jedna z tych książek, które z każdym kolejnym czytaniem odkrywają nowe warstwy. Bardzo wartościowa, ale wymagająca — zarówno emocjonalnie, jak i mentalnie.
Maks Krupa - awatar Maks Krupa
oceniła na83 miesiące temu
Sztuka przyjaźni Alan Loy McGinnis
Sztuka przyjaźni
Alan Loy McGinnis
Przyjaźń, to jedna z najpiękniejszych i najważniejszych wartości ludzkich relacji. To uczucie, które daje nam wsparcie, rozumienie i radość. Każdy z nas doświadcza przyjaźni w różnym stopniu i na różnych etapach życia, ale czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego jest ona tak niezwykle istotna?  Odkryj tajemnice przyjaźni i dowiedz się, dlaczego może być kluczem do szczęśliwego i pełniejszego życia. Książka "Sztuka Przyjaźni" autorstwa Alana Loy McGinnisa to pozycja, która wnosi wiele cennych myśli na temat wartości i znaczenia przyjaźni w naszym życiu. McGinnis kładzie nacisk na fakt, że przyjaźń jest jednym z najważniejszych aspektów naszego bycia, wpływając pozytywnie na nasze zdrowie psychiczne i emocjonalne. Jednym z mocnych punktów tej książki jest jej praktyczne podejście. Autor nie tylko analizuje, dlaczego przyjaźń jest ważna, ale także oferuje konkretne wskazówki i strategie, jak budować i pielęgnować zdrowe relacje z innymi ludźmi. McGinnis podkreśla znaczenie empatii, zrozumienia i zaufania w przyjaźni, co może pomóc czytelnikom w polepszaniu swoich relacji. Książka "Sztuka Przyjaźni" jest napisana przystępnym językiem i zawiera liczne przykłady, które pomagają czytelnikom lepiej zrozumieć omawiane zagadnienia. Jednak nie jest to jedyna jej wartość. Autor bada także różne aspekty przyjaźni, takie jak jej wpływ na zdrowie, sukces zawodowy i życie rodzinne, co czyni tę książkę kompleksowym źródłem wiedzy na ten temat. Chociaż nie jest to może arcydzieło literatury, "Sztuka Przyjaźni" jest wartościową lekturą dla każdego, kto chce lepiej zrozumieć, jak budować trwałe i satysfakcjonujące relacje z innymi ludźmi. Alan Loy McGinnis stworzył praktyczny przewodnik, który może pomóc czytelnikom w kreowaniu bardziej harmonijnych i satysfakcjonujących przyjaźni w swoim życiu.
fajneksiazkipl - awatar fajneksiazkipl
ocenił na102 lata temu

Cytaty z książki Kłamstwa, w które wierzymy

Więcej
Chris Thurman Kłamstwa, w które wierzymy Zobacz więcej
Chris Thurman Kłamstwa, w które wierzymy Zobacz więcej
Więcej