rozwińzwiń

Krótkie teksty o sztuce projektowania

Okładka książki Krótkie teksty o sztuce projektowania autorstwa Krzysztof Lenk
Okładka książki Krótkie teksty o sztuce projektowania autorstwa Krzysztof Lenk
Krzysztof Lenk Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria technika
200 str. 3 godz. 20 min.
Kategoria:
technika
Format:
papier
Data wydania:
2011-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2011-01-01
Liczba stron:
200
Czas czytania
3 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7453-998-2
Projektowanie graficzne jest dziś skomplikowaną i złożoną dyscypliną. Oprócz kreacji wizualnej wiedzionej intuicją, ale kontrolowanej funkcją i wewnętrzną logiką formy, na projekt mają wpływ różne dyscypliny. Teoria komunikacji i marketing, socjologia i psychologia postrzegania, techniki narracji i hipertekst, semiotyka wizualna i retoryka, systemy wizualne i metody typografii, historia komunikacji wizualnej i teoria koloru. Projektowanie jest wiedzione nie tylko talentem, ale przede wszystkim wiedzą.
Średnia ocen
6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Krótkie teksty o sztuce projektowania w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Krótkie teksty o sztuce projektowania

Średnia ocen
6,2 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Krótkie teksty o sztuce projektowania

Sortuj:
avatar
421
40

Na półkach: ,

Myślę, iż każdy kto ma coś wspólnego z projektowaniem czy też nawet amatorskim tworzeniem, które później upublicznia powinien zapoznać się z lekturą. Ten zbiór krótkich tekstów nie jest jakimś przepisem co do projektowania, ale poszerza horyzonty, a dziś niestety jeśli chodzi o estetykę i poziom bywa różnie, dlatego warto poczytać!

Myślę, iż każdy kto ma coś wspólnego z projektowaniem czy też nawet amatorskim tworzeniem, które później upublicznia powinien zapoznać się z lekturą. Ten zbiór krótkich tekstów nie jest jakimś przepisem co do projektowania, ale poszerza horyzonty, a dziś niestety jeśli chodzi o estetykę i poziom bywa różnie, dlatego warto poczytać!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2731
1423

Na półkach: , ,

Książka uświadomiła mi, że typografia może być sztuką.

Książka uświadomiła mi, że typografia może być sztuką.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

110 użytkowników ma tytuł Krótkie teksty o sztuce projektowania na półkach głównych
  • 72
  • 34
  • 4
25 użytkowników ma tytuł Krótkie teksty o sztuce projektowania na półkach dodatkowych
  • 14
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Krótkie teksty o sztuce projektowania

Inne książki autora

Krzysztof Lenk
Krzysztof Lenk
Prof. Krzysztof Lenk jest międzynarodowej klasy ekspertem w dziedzinie projektowania informacji. Ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie. Zanim na stałe zamieszkał w USA pracował jako grafik, dyrektor artystyczny i konsultant graficzny dla klientów w Polsce, Francji i Niemczech, współpracując przy wielu projektach. Domeną prof. Krzysztofa Lenka jest projektowanie informacji. W swoim dorobku posiada opracowania i projekty dla: IBM, Microsoft, Yale University, Harvard University, National Gallery of Art - Washington, Musée des Arts et Métiers w Paryżu, American Medical Association, Siemens Nixdorf (jako klientów utworzonego wspólnie z Paulem Kahnem studia Dynamic Diagrmms). Prof. Krzysztof Lenk współpracował jako grafik i konsultant z wieloma czasopismami m.in Nature and Science, Netscape. W latach 80 stworzył i prowadził do 2010 roku autorski program edukacyjny dla studentów RISD - Rhode Island School of Design - jednej z najbardziej znanych i prestiżowych uczelni projektowych na świecie. Do grona jego studentów zaliczają się zarówno projektanci jak i naukowcy z Brown University oraz innych uczelni amerykańskich, zajmujących się wizaulizacją wyników badań naukowych i informacją naukową. Od roku 1982 jest profesorem w Rhode Island School of Design, gdzie specjalizuje się w nauczaniu grafiki informacyjnej i typografii.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nowa ty­po­grafia. Pod­ręcznik dla two­rzą­cych w duchu współ­cze­sności Jan Tschichold
Nowa ty­po­grafia. Pod­ręcznik dla two­rzą­cych w duchu współ­cze­sności
Jan Tschichold
Otworzyłam na przypadkowej stronie, zobaczyłam ten kredowobiały papier i delikatny grotesk i westchnęłam głęboko, przewidując lekturę tyleż trudną, bo bolesną, a tyleż bolesną, co męczącą. Dwa dni później połykałam kolejne rozdziały i ze zdziwieniem w pewnej chwili natknęłam się na tylną okładkę. Przede wszystkim należy zaznaczyć, że książeczka ta ma wartość raczej poznawczą i historyczną, niż merytoryczną. Niektóre postulaty podnoszone przez Tschicholda dawno stały się standardem (jak zastąpienie w prasie fraktury antykwą, normalizacja wymiarów arkuszy papieru etc),inne zweryfikował czas, a założenia estetyczne, którym hołdował, dawno stały się obowiązującą normą, podawaną w podręcznikach i poradnikach typograficznych jako coś zupełnie oczywistego i normalnego. Tymczasem "Nowa typografia" przypomina bardziej fascynującą podróż do czasów rewolucji, jaką w sztuce spowodowały prądy futurystów i abstrakcjonistów, często przez Tschicholda przywoływanych, a we wzornictwie - przez designerów z Bauhausu. Estetyka, przekonania i założenia przedwojennej awangardy wycisnęły na tej książce największy i najbardziej czytelny znak. Jako świadectwo kultury i znak czasów ta książka jest po prostu bezcenna, jako źródło inspiracji do tworzenia prac rodem z pracowni Bauhausu również, a chyba w dobie pakietu Adobe nikt nie spodziewa się po tym opracowaniu niczego innego... "Nowa typografia" ma według mnie tylko dwie wady. Pierwszą jest cena (89 zł),według mnie nijak mająca się do fizycznej wartości książki. Drugą: że nawet gdyby kosztowała dwa razy więcej, wydałabym bez mrugnięcia okiem.
Dociekliwy_Kotek - awatar Dociekliwy_Kotek
ocenił na813 lat temu
System graficzny w projekto­­waniu okła­dek książek. W poszuki­waniu języka parametrów Rosa Llop
System graficzny w projekto­­waniu okła­dek książek. W poszuki­waniu języka parametrów
Rosa Llop
Mówi się: „Nie oceniaj książki po okładce.” Trzeba przyznać, że słowa te mają głęboki sens. Zależy też jaki element z tej okładki zaważy o jej kategorycznym odrzuceniu, bądź skusi nas do bliższego zapoznania się z daną lekturą. Tym razem nie chodzi o wpisy recenzenckie z okładek, a ich koncepcję graficzną, która musi nas w jakiś konkretny sposób urzec. Niezwykle ważny jest skończony przekaz twórcy danej okładki, który powstaje w bardzo złożonym procesie, wymagającym szczegółowego namysłu, opracowania odpowiedniej strategii dotyczącej komunikacji tekstowej, jak i wizualnej. Dobrze się patrzy na harmonijnie zaprojektowaną okładkę swojej ulubionej książki, bądź całych serii wydawniczych, ale fajnie jest też poznać ich powstawanie od podszewki. Rozwój projektów graficznych w dziedzinie związanej z powstawaniem samych okładek jest niezwykle interesujący. Jedna niewielka okładka, a każdy znajdujący się na niej element odgrywa konkretną, wyłącznie sobie przypasaną rolę. Na przestrzeni kilkudziesięciu lat projektowanie wizualne rozwinęło się niesamowicie. I choć wydaje się nam, zwykłym odbiorcom, że to nic wielkiego, to Rosa Llop dzięki swej analizie, każdego z nas bardzo szybko wyprowadzi z tego błędu. Symbolika graficzna, wzajemne oddziaływanie kolorów, związki między poszczególnymi obiektami graficznymi i do tego układ kompozycyjny to mimo wszystko ograniczone pole eksperymentalne dla grafika. Jednak dzięki przez lata wypracowanym pewnym różnorodnym rozwiązaniom nie ma dwóch identycznych koncepcji. Zestaw projektów okładek jest różnorodny, oryginalny, niepowtarzalny. Zakładam, że po lekturze tej publikacji z pewnością zaczniecie spoglądać na książki zupełnie innym okiem 😉 Może od czasu do czasu warto zwrócić uwagę także na nieco inne nazwiska, niż wyłącznie te z okładek?
Iska - awatar Iska
oceniła na73 lata temu
Trzecia rewolucja przemysłowa Jeremy Rifkin
Trzecia rewolucja przemysłowa
Jeremy Rifkin
Szanowny Panie Jeremy Piszemy do Pana z roku 2020, w którym nowa zielona ekonomia miała się już świetnie urządzić na zgliszczach poprzedniczki. Śpieszę zatem donieść, że Niemcy pozostają największym konsumentem węgla w Europie. Choć trzeba przyznać, że ich miks energetyczny faktycznie ulegnie istotnej zmianie po ukończeniu kolejnej nitki gazociągu Północnego. Zważywszy jednak, że kraj leżący po drugiej stronie tej rury za pieniądze z niej jeszcze bardziej rozbuduje swoje struktury siłowe, nie jesteśmy pewni czy ostatecznie Świat będzie przez to lepszy. Pan Barroso, którego tak Pan polubił pracuje teraz nad koncepcjami lepszego świata u Goldmana i Sachsa. Pańska ojczyzna tymczasem decyzją ostatniego prezydenta wycofała się z porozumień klimatycznych, a na ekranach większości komputerów na świecie zagościły w związku z tym wpatrujące się w siebie intensywnie i delikatnie mówiąc bez sympatii twarze owego prezydenta i pewnej aktywistki, która kiedy pisał Pan swoją książkę rozpoczynała prawdopodobnie naukę w którymś z postępowych szwedzkich przedszkoli. Donoszę również, że w zeszłym roku Volskwagen opchnął 11 milionów swoich gablot, których przytłaczająca większość wbrew pana prognozom posiadała solidny niemiecki silnik spalinowy napędzany węglowodorami oraz z całą pewnością już poprawione oprogramowanie do badania składu spalin. Tesla zaś będąca liderem w segmencie aut elektrycznych sprzedała całe 150 tysięcy aut i z pewnością w południowej Kaliforni jest sporo bardzo ładnych, strzeżonych osiedli gdzie stanowi ona istotną zawartość garaży. Mercedes z napędem wodorowym, o którym Pan wspominał jest niestety nadal czymś w rodzaju jednorożca. Niestety w Polsce użytkownik samochodu elektrycznego aby dojechać powiedzmy z naszego rodzinnego Dolnego Śląska dajmy na to na Mazury musiałby pozyskać od swojego pracodawcy dodatkowe dwa dni urlopu. Nie zmienia to faktu, że majątek pana Muska w zeszłym tygodniu powiększył się o 15 miliardów dolców co wyraźnie wskazuje na fakt, że trochę więcej ludzi niż tylko Pan niecierpliwie przykłada uszy do traktu nasłuchując galopu kopyt nadjeżdżającej rewolucji przemysłowej numer trzy, odnajdując na razie w panie Musku jej proroka i tym samym pompując niemiłosiernie zawartość jego portfela. My tymczasem siedzimy sobie zamknięci w domach, bo stara dobra rewolucja przemysłowa numer dwa, która jak Pan słusznie zauważył pisząc swą książkę w pierwszej dekadzie XXI wieku w zastraszającym tempie zużyła pokaźną cześć ziemskich zasobów, zamieniając je w gargantuiczne ilości dwutlenku węgla nieźle tym wkurwiła Matkę Naturę, która postanowiła nieco odchudzic populacje swoich zachłannych dzieci. PS. Biorąc pod uwagę ton delikatnej ironii na który pozwoliliśmy sobie powyżej można odnieść niesłuszne wrażenie, że jesteśmy sceptyczni wobec zagrożeń klimatycznych i związanych z nimi środków zaradczych. Otóż nie. Nasza ostrożność dotyczy jedynie wszelkiej maści lobbystów bo ścieżki po których owi chadzają nie wydają nam się proste oraz radykalnych aktywistów i rewolucjonistów bo pogardzamy wszelakim radykalizmem, a na widok rewolucjonisty na naszej szerokości geograficznej przechodzimy na druga stronę ulicy. Również i dlatego Pańska książkę przyjęliśmy z umiarkowanym entuzjazmem a to z uwagi na to ze zbyt wiele w niej relacji z różnych pięknych gabinetów i za dużo ślizgania się po konkretach.
Novik - awatar Novik
ocenił na65 lat temu
Lubię majsterkować Adam Słodowy
Lubię majsterkować
Adam Słodowy
Na początku pragnę zaznaczyć, że z powodu swojej niepełnosprawności nigdy nie będę majsterkowiczem, a po książkę Adama Słodowego, „Lubię majsterkować”, zerknęłam przy okazji przygotowań do tegorocznych półkolonii letnich. Bo czy to, że ja czegoś nie jestem w stanie zrobić oznacza, że ktoś inny musi też mieć z tym kłopot? Książka od wielu lat kurzyła się na półkach. Korzystali z niej mój dziadek, a następnie tata, kiedy w czasach PRL-u bardzo często trudno było coś dostać i najczęściej ludzie sami musieli się ratować produktami przez siebie zrobionymi. Pamiętam moje pierwsze biurko uczniowskie, wykonane przez dziadka według instrukcji w pozycji Adama Słodowego. Albo zabawki, które może nie były markowe, ale za to łatwo je było naprawić. A przy okazji wiele z nich wyjaśniało podstawowe prawa fizyki. „Lubię majsterkować” składa się z pięciu części. Z czystym sumieniem mogę napisać, że są one podzielone według stopnia trudności wykonania opisywanych rzeczy. Nie będę ukrywać, że większość pomysłów zaczerpnęłam z pierwszej części zatytułowanej „Budujemy proste zabawki”. Wbrew pozorom zbudowanie zamieszczonych tam zabawek nie należy do najłatwiejszych. Wymaga precyzji i staranności. Na szczęście wiele z nich można wykonać z ogólnodostępnych rzeczy, takich jak papier, tektura, czy też puszki po kawie. Do innych trzeba użyć np. silniczka do zabawek. Dzięki instrukcjom zawartym w książce można stworzyć skaczącą żabkę, piłki do grania w pokoju, meble do pokoju dla lalek, czy też szachy ze szpulek. Z trudniejszych rzeczy mogę wymienić odkurzacz i pralkę, które podłączone do źródła prądu działają. Druga część poświęcona jest trochę bardziej skomplikowanym zabawkom, takim jak na przykład grę stołową polowanie na zające, „wieczny ekran” do rysowania wzorów i napisów, dźwig budowlany, mechaniczne zwierzęta, czy też przyrząd do nauki jazdy samochodem. Zgodnie z założeniem, skala wykonania poszczególnych zabawek jest większa niż tych przedstawionych w pierwszej części. Trzecia część książki przedstawia wykonanie prostych przedmiotów codziennego użytku, takich jak najprostsze półki na zabawki i modele, wieszaków na drobne przedmioty w kuchni, wieczne kalendarze, czy też drobny sprzęt ogrodniczy. Czwarta część książki pokazuje jak stworzyć bardziej użytkowe meble i wyposażenie mieszkania. Autor opisał jak zrobić m.in. klamry do pasków, półki na książki, świeczniki, biurka, czy też hamaki i huśtawki. Ostatnia część książki poświęcona jest praktycznym poradom modelarskim. Instrukcje wykonania zabawek i przedmiotów codziennego użytku są w miarę dokładne i przejrzyście opisane. W niektórych przypadkach brakowało mi szczegółowych informacji, ale wiele wyjaśniają przedstawione obok rysunki poglądowe. Sama wybrałam ok. 20 pozycji, które zamierzam wykonać z dzieciakami i młodzieżą. Mimo wszystko uważam, że książka w naszych czasach, kiedy wszystko można kupić w sklepach traci na wartości i leży zapomniana w wielu domach. A szkoda, bo majsterkowanie to naprawdę fajna sprawa. A ile radości może sprawić stworzona przez siebie rzecz…
Lolek90 - awatar Lolek90
ocenił na611 lat temu

Cytaty z książki Krótkie teksty o sztuce projektowania

Więcej

Dotyk książki, poczucie w ręku jej ciężaru, szelest przewracanych stron, zapach papieru i farby drukarskiej - wszystkie te elementy tworzą kulturowy i semiotyczny kontekst dla lektury, dając odbiorcy ocenę całości, zanim zacznie czytać pojedyncze strony.

Dotyk książki, poczucie w ręku jej ciężaru, szelest przewracanych stron, zapach papieru i farby drukarskiej - wszystkie te elementy tworzą kulturowy i semiotyczny kontekst dla lektury, dając odbiorcy ocenę całości, zanim zacznie czytać pojedyncze strony.

Krzysztof Lenk Krótkie teksty o sztuce projektowania Zobacz więcej
Więcej