rozwińzwiń

Bogowie i ich ludy. Religie pogańskie a procesy tworzenia się tożsamości kulturowej, etnicznej, plemiennej i narodowej w średniowieczu

Okładka książki Bogowie i ich ludy. Religie pogańskie a procesy tworzenia się tożsamości kulturowej, etnicznej, plemiennej i narodowej w średniowieczu autorstwa Piotr Boroń, Andrzej Gillmeister, Christian LÜBKE, Mariusz Rosik, Leszek Paweł Słupecki
Okładka książki Bogowie i ich ludy. Religie pogańskie a procesy tworzenia się tożsamości kulturowej, etnicznej, plemiennej i narodowej w średniowieczu autorstwa Piotr Boroń, Andrzej Gillmeister, Christian LÜBKE, Mariusz Rosik, Leszek Paweł Słupecki
Leszek Paweł SłupeckiMariusz Rosik Wydawnictwo: Chronicon Seria: II Kongres Mediewistów Polskich historia
96 str. 1 godz. 36 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Seria:
II Kongres Mediewistów Polskich
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
96
Czas czytania
1 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788392518150
Jaką rolę religie pogańskie odgrywały w procesach kształtowania się więzi społecznych spajających wspólnoty kulturowe, etniczne, plemienne i narodowe w średniowieczu? Jak próby konwersji wpływały na świadomość pogańskich społeczeństw, nie tylko przez zmianę religii, ale także poprzez negatywne reakcje nawracanych na wysiłki chrystianizatorów? Dlaczego wprowadzanie nowej wiary budziło tak zdecydowany opór społeczny? Czy chrześcijaństwo było czynnikiem budującym nieomal od zera nowe struktury, czy też raczej wprowadzanie nowej wiary było możliwe dopiero wtedy, gdy struktury takie już zostały stworzone i było jednym z efektów ich powstania?
Tymi pytaniami zajęli się uczestnicy sekcji "Bogowie i ich ludy. Religie pogańskie a procesy tworzenia się tożsamości kulturowej, etnicznej, plemiennej i narodowej w średniowieczu" podczas II Kongresu Mediewistów Polskich w Lublinie (19-21 września 2005),a plon ich dyskusji udostępnia ta książka. Znaczenie pogaństwa jako czynnika kształtującego więzi społeczne przedstawiono na przykładzie roli wierzeń w tworzeniu się samoświadomości ludów średniowiecznej Europy, głównie germańskich i słowiańskich. Ważną okazała się kwestia kryzysu tożsamości tradycyjnych społeczności pogańskich w dobie ich chrystianizacji. Tak obszerną problematykę warto nadal drążyć.
Średnia ocen
6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bogowie i ich ludy. Religie pogańskie a procesy tworzenia się tożsamości kulturowej, etnicznej, plemiennej i narodowej w średniowieczu w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Bogowie i ich ludy. Religie pogańskie a procesy tworzenia się tożsamości kulturowej, etnicznej, plemiennej i narodowej w średniowieczu

Średnia ocen
6,6 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Bogowie i ich ludy. Religie pogańskie a procesy tworzenia się tożsamości kulturowej, etnicznej, plemiennej i narodowej w średniowieczu

Sortuj:
avatar
213
3

Na półkach: ,

Książka będąca pozycją obowiązkową dla każdego zainteresowanego dziejami rozwoju fenomenu religii. Ta krótka pozycja pokazuje, jak kształtowały się postawy religijne w czasach starotestamentowych i wczesnośredniowiecznych na wybranych przykładach.

Książka będąca pozycją obowiązkową dla każdego zainteresowanego dziejami rozwoju fenomenu religii. Ta krótka pozycja pokazuje, jak kształtowały się postawy religijne w czasach starotestamentowych i wczesnośredniowiecznych na wybranych przykładach.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1034
210

Na półkach: ,

Ciekawy i zajmujący zbiór artykułów - niestety miejscami [zależnie od autora] razi makaronizmami i dziwacznymi popisami erudycyjnymi, które z punktu widzenia klarowności wywodów nie mają większego sensu. Bez słownika część czytelników sobie nie poradzi.

Ciekawy i zajmujący zbiór artykułów - niestety miejscami [zależnie od autora] razi makaronizmami i dziwacznymi popisami erudycyjnymi, które z punktu widzenia klarowności wywodów nie mają większego sensu. Bez słownika część czytelników sobie nie poradzi.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
522
144

Na półkach: , ,

Ciężko mi tu ocenić całość, zważywszy, że jest to pięć osobnych artykułów, każdy innego autora. Spojrzenie na wierzenia i ludy pogańskie jest dość różnorodne, obok opinii historyków jeden z artykułów jest autorstwa księdza, wśród Polaków jedna praca została napisana przez Niemca. Nie jest to literatura dla każdego, wyraźnie pisano ją z myślą o środowiskach fachowo zajmujących się historią, nie jest też jednak pisana jakimś strasznie hermetycznym językiem. Jedyną trudność sprawiła mi chyba tylko spora ilość dłuższych cytatów po łacinie, których, z racji na czytanie w warunkach pociągowych, nie mogłam na bieżąco sprawdzać. W obrębie jednego artykułu zauważyłam niekonsekwencję w transliteracji słów greckich w zakresie litery dz/z, ale to już zboczenie osoby uczącej się języka. Artykuły nie skupiają się na jednym tylko kręgu kulturowym, mamy bowiem zarówno społeczeństwa greckie i rzymskie, jak i słowiańskie i nordyckie. Ogólna ocena wypada zatem raczej pozytywnie.

Ciężko mi tu ocenić całość, zważywszy, że jest to pięć osobnych artykułów, każdy innego autora. Spojrzenie na wierzenia i ludy pogańskie jest dość różnorodne, obok opinii historyków jeden z artykułów jest autorstwa księdza, wśród Polaków jedna praca została napisana przez Niemca. Nie jest to literatura dla każdego, wyraźnie pisano ją z myślą o środowiskach fachowo...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

128 użytkowników ma tytuł Bogowie i ich ludy. Religie pogańskie a procesy tworzenia się tożsamości kulturowej, etnicznej, plemiennej i narodowej w średniowieczu na półkach głównych
  • 101
  • 24
  • 3
20 użytkowników ma tytuł Bogowie i ich ludy. Religie pogańskie a procesy tworzenia się tożsamości kulturowej, etnicznej, plemiennej i narodowej w średniowieczu na półkach dodatkowych
  • 7
  • 5
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Bogowie i ich ludy. Religie pogańskie a procesy tworzenia się tożsamości kulturowej, etnicznej, plemiennej i narodowej w średniowieczu

Inne książki autora

Okładka książki Chrzest Mieszka I i chrystianizacja państwa Piastów Marek Cetwiński, Józef Dobosz, Darius von Güttner-Sporzyński, Jarosław Jarzewicz, Hanna Kóčka-Krenz, Marzena Matla, Maciej Michalski, Grzegorz Pac, Marcin Rafał Pauk, Krzysztof Polek, Maksymilian Sas, Dariusz Andrzej Sikorski, Leszek Paweł Słupecki, Jerzy Strzelczyk, László Tapolcai, Przemysław Urbańczyk, Vratislav Vaníček
Ocena 7,9
Chrzest Mieszka I i chrystianizacja państwa Piastów Marek Cetwiński, Józef Dobosz, Darius von Güttner-Sporzyński, Jarosław Jarzewicz, Hanna Kóčka-Krenz, Marzena Matla, Maciej Michalski, Grzegorz Pac, Marcin Rafał Pauk, Krzysztof Polek, Maksymilian Sas, Dariusz Andrzej Sikorski, Leszek Paweł Słupecki, Jerzy Strzelczyk, László Tapolcai, Przemysław Urbańczyk, Vratislav Vaníček
Okładka książki Kościoły w dobie chrystianizacji Tadeusz Baranowski, Felix Biermann, Michał Brzostowicz, Marek Cetwiński, Marek Dworaczyk, Wojciech Filipowiak, Hanna Kóčka-Krenz, Marcin Majewski, Ulrich Müller, Marian Rębkowski, Stanisław Rosik, Fred Ruchhóft, Leszek Paweł Słupecki, Jerzy Strzelczyk, Przemysław Urbańczyk
Ocena 7,8
Kościoły w dobie chrystianizacji Tadeusz Baranowski, Felix Biermann, Michał Brzostowicz, Marek Cetwiński, Marek Dworaczyk, Wojciech Filipowiak, Hanna Kóčka-Krenz, Marcin Majewski, Ulrich Müller, Marian Rębkowski, Stanisław Rosik, Fred Ruchhóft, Leszek Paweł Słupecki, Jerzy Strzelczyk, Przemysław Urbańczyk
Okładka książki Chrystianizacja Europy. Kościół na przełomie I i II tysiąclecia Marek Cetwiński, Józef Dobosz, Maria Dzielska, Kazimierz Ilski, Adam Krawiec, Jan Prostko-Prostyński, Stanisław Rosik, Maciej Salamon, Maksymilian Sas, Dariusz Andrzej Sikorski, Leszek Paweł Słupecki, Jerzy Strzelczyk
Ocena 6,9
Chrystianizacja Europy. Kościół na przełomie I i II tysiąclecia Marek Cetwiński, Józef Dobosz, Maria Dzielska, Kazimierz Ilski, Adam Krawiec, Jan Prostko-Prostyński, Stanisław Rosik, Maciej Salamon, Maksymilian Sas, Dariusz Andrzej Sikorski, Leszek Paweł Słupecki, Jerzy Strzelczyk
Leszek Paweł Słupecki
Leszek Paweł Słupecki
Leszek Paweł Słupecki (ur. 1956) – polski historyk, specjalizujący się w historii i archeologii średniowiecza, historii religii pogańskich oraz skandynawistyce; nauczyciel akademicki związany z uczelniami w Siedlcach i Rzeszowie. Urodził się w 1956 roku. Po ukończeniu kolejno szkoły podstawowej i średniej podjął studia z zakresu historii, które ukończył magisterium. W 1990 roku w Instytucie Historii Kultury Materialnej Polskiej Akademii Nauk uzyskał stopień naukowy doktora nauk humanistycznych w zakresie historii o specjalności archiwistyka na podstawie pracy pt. "Organizacja przestrzeni sakralnej u Słowian zachodnich w okresie wczesnego średniowiecza przed przyjęciem chrześcijaństwa", której promotorem był prof. Stanisław Tabaczyński. W 1999 roku w tej samej placówce naukowo-badawczej otrzymał stopień naukowy doktora habilitowanego nauk humanistycznych w zakresie historii o specjalności historia średniowiecza na podstawie rozprawy nt. "Wyrocznie i wróżby pogańskich Skandynawów. Studium do dziejów idei przeznaczenia u ludów indoeuropejskich". Zawodowo związany był początkowo z Instytutem Archeologii i Etnologii PAN, na którym uzyskał wszystkie stopnie naukowe, a następnie Instytutem Historii na Wydziale Humanistycznym Akademii Podlaskiej, przekształconej w Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny w Siedlcach. Obecnie jest profesorem zwyczajnym i kierownikiem Zakładu Historii Średniowiecznej i Nordystyki na Uniwersytecie Rzeszowskim. W 2005 roku prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski nadał mu tytuł profesora nauk humanistycznych. Publikacje: Wilkołactwo, Warszawa 1987. Wojownicy i wilkołaki, Warszawa 1994. Slavonic pagan sanctuaries, Warsaw 1994. Wyrocznie i wróżby pogańskich Skandynawów: studium do dziejów idei przeznaczenia u ludów indoeuropejskich, Warszawa 1998. Mitologia skandynawska w epoce wikingów, Kraków 2003, 2006. Posłowie: A. Gieysztor, Mitologia Słowian, wstęp K. Modzelewski, posł. L.P. Słupecki, Warszawa 2006. Redakcje: Bogowie i ich ludy : religie pogańskie a procesy tworzenia się tożsamości kulturowej, etnicznej, plemiennej i narodowej w średniowieczu: II Kongres Mediewistów Polskich, Lublin, 19-21 września 2005 roku, red. L. P. Słupecki, Wrocław 2008. Between Paganism and Christianity in the North, red. L. P. Słupecki, J. Morawiec, Rzeszów 2009.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Sacrum pogańskie - sacrum chrześcijańskie. Kontynuacja miejsc kultu we wczesnośredniowiecznej Europie Środkowej Jerzy Strzelczyk
Sacrum pogańskie - sacrum chrześcijańskie. Kontynuacja miejsc kultu we wczesnośredniowiecznej Europie Środkowej
Jerzy Strzelczyk Dariusz Andrzej Sikorski Stanisław Rosik Stanisław Bylina Wojciech Chudziak Andrzej Buko Waldemar Gliński Jerzy Gąssowski Marek Derwich Leszek Paweł Słupecki Krzysztof Bracha Czesław Hadamik Janusz Cieślik Szymon Orzechowski Eligia Gąssowska Andrzej Przychodni Daniel Czernek Volodymyr Ryczka Martin Nodl Marcin Moeglich Jerzy Sikora Zbigniew Lechowicz
Smutna konstatacja naszła mnie w trakcie lektury. Nie dlatego, że naukowy spór M. Derwicha z Gąssowskimi toczony od lat o to, czy wał kamienny na Łyścu powstał w celach kultowych czy refugialnych wbrew przypuszczeniom nie wysunął się na pierwszy plan. Właściwie byłem nim już nieco zmęczony. Wszyscy uczestnicy tego sporu wyprztykali się z argumentów już w latach 90-ych i tym razem (tj. na konferencji, z której materiały zawiera książka) nie mieli sił ani ochoty powtarzać wszystkiego od nowa. Zaznaczyli zwięźle i ogólnikowo, że trwają na swych stanowiskach i tyle.<br /> <br /> Sensacja kryła się gdzie indziej. Nadeszła ze strony, której nikt się nie spodziewał (a przynajmniej nie wszyscy). Być może niektórzy znają prace G. Domańskiego. Archeolog ten prowadził badania na Ślęży i jakąś dekadę temu opublikował wyniki swych badań a wynikało z nich, że wał na szczycie Ślęży nie był tworem Słowian we wczesnym średniowieczu a o wiele starszej kultury łużyckiej, której etniczność jest trudna do określenia. Podobnie z nią się wiążą zapewne wały na sąsiednich Raduni i Górze Kościuszki. Akurat o tym w „Sacrum pogańskie…” nie ma, jest za to artykuł Sz. Orzechowskiego, który całkiem przekonująco dowodzi, że takiż wał na Łyścu to również nie jest słowiański dorobek wczesnego średniowiecza a zabytek kultury przeworskiej związany ze słynnym starożytnym zagłębiem hutniczym koło Nowej Słupi (polecam pielęgnujące rokrocznie tę tradycję odbywające się tam Dymarki Świętokrzyskie). Mało tego, Cz. Hadamik wał na Górze Grodowej w Tumlinie takoż zaleca traktować nie jako kultowy słowiański a jako pozostałość późniejszego grodu kasztelańskiego. W tej sytuacji tekst J. Cieślika można byłoby już tylko uznać za kopanie leżącego – dowodzi on, że badania archeologiczne miejsc kultu w Polsce przeprowadzane były niedokładnie, datowania były niepewne, własne interpretacje przeważały nad faktami a co za tym idzie pozostawiają one wiele do życzenia (poza badaniem ośrodka kultowego na Górze św. Wawrzyńca w Kałdusie, za które autor docenia W. Chudziaka). Się porobiło? No właśnie. Wygląda na to, że kultowe wały kamienne budowane przez Słowian na szczytach gór w średniowieczu należy odesłać do lamusa pomyłek archeologicznych.<br /> <br /> Należy podkreślić, że książka „Sacrum pogańskie…” będąca pokłosiem konferencji na Łyścu zawiera nie tylko materiały na temat Łyśca i okolic, ale całego obszaru Polski (ba, mamy nawet pojedyncze artykuły na temat Czech, Rosji i Skandynawii). Szczególnie wiele nowości przynoszą badania Chudziaka na Pomorzu. Szczególnie sprawa wciąż odkrywanych świętych wysp Słowian wydaje się być dobrze rokująca – archeolodzy odnotowują kolejne przypadki, czasem nawet wydające się być kultowym centrum ponadlokalnym z własną świątynią.<br /> <br /> Nie zabrakło w tomie łyżki dziegciu – jest nią tekst D. Sikorskiego podważający tezę budowania chrześcijańskich kościołów w miejscach wcześniejszych kultów pogańskich. W przeciwieństwie do badań nad wałami kamiennymi, sceptycyzm Sikorskiego (widoczny również w pozostałych jego pismach o religii pogańskiej) robi wrażenie raczej ideologicznego niż dogłębnie naukowo przemyślanego.<br /> <br /> Książka nie tylko jest objętościowo solidna, ale przy swej objętości zawiera również sporo artykułów bardzo istotnych dla sprawy badań nad religią Słowian, jeśli nie wręcz przełomowych. Podobne konferencje nie rzadko prezentują zbiór referatów od Sasa do Lasa, w większości luźno związanych z głównym tematem i mało odkrywczych. Tutaj mamy wybór prawie wszystkich najlepszych badaczy tematu i próbki ich pracy dające przekrój stanu najnowszych badań i pozwalające wyrobić sobie opinię o obecnie rozwijanych trendach badawczych. Jestem pewien, że do tych artykułów będzie z pewnością odwoływać wiele kolejnych publikacji.
welesxxi - awatar welesxxi
ocenił na914 lat temu
Wojownicy i wilkołaki Leszek Paweł Słupecki
Wojownicy i wilkołaki
Leszek Paweł Słupecki
We wstępie do niniejszej pozycji jej autor: ceniony mediewista, archeolog i historyk religii Leszek Paweł Słupecki zwraca uwagę na niezaprzeczalną atrakcyjność motywu likantropii, która wydaje się nie słabnąć na przestrzeni wieków. Przyznaję, że również ja od wczesnego dzieciństwa przejawiałem mocną fascynację wszelkimi mitologicznymi stworzeniami, ze szczególnym uwzględnieniem, a wręcz zamiłowaniem do wilkołaków. Sprowadzało się to nawet do pragnienia stania się jednym z nich, ale bez bolesnej i przymusowej przemiany podczas pełni księżyca i wiążącej się z nią utratą człowieczeństwa i samokontroli. Lata minęły, ale moje zainteresowanie tematem nie przeminęło. Czekałem tylko na odpowiedni moment, żeby zapoznać się z omawianą książką. Okazja nadarzyła się w lutym, kiedy w ramach zgłębiania tematu dowiedziałem się, że dla naszych słowiańskich przodków był to wilczy miesiąc, co wiąże się z faktem, że właśnie w jego połowie przypada jedyna w ciągu roku ruja u wilczych samic. Ponadto piętnastego dnia tego miesiąca Rzymianie i Rzymianki świętowali i świętowały Luperkalia. Była to uroczystość obchodzona na cześć wilczycy, która wykarmiła Romulusa i Remusa, a swoją nazwę wzięła od Luperkusa: wilczo-koźlego Boga, utożsamianego z Faunem, który chronił stada przed tymi drapieżnymi przodkami psów. Powracając do Słowian należy jeszcze zaznaczyć, że w strachu przed wilkami zamiast ich zwyczajowej nazwy stosowano zamienniki takie jak „luty” lub „luty zwierz”, aby zgodnie ze staropolskim przysłowiem nie wywołać ich przypadkiem z lasu. Książkę tak jak sobie postanowiłem udało mi się całą ukończyć w Luperkalia, mogę więc przystąpić do recenzji. „Wojownicy i Wilkołaki” to kompletne omówienie zjawiska "likantropii", z jakim mamy do czynienia w języku polskim, przy czym autor stosuje aparat badawczy przynależny do antropologii kulturowej. Dla mnie jest to największa zaleta tej książki, ponieważ nie mamy w niej do czynienia z popkulturowym streszczeniem najsłynniejszych horrorów o wilkołakach. Zamiast tego autor opisuje wszystkie zachowane przekazy na temat tych istot, jakimi dysponujemy, zaczynając od tych najstarszych, czyli tradycji antycznej. W następnej kolejności analizuje motyw likantropów w legendach średniowiecznych i sagach skandynawskich, po traktaty demonologiczne i zachowane podania z kultury ludowej. Bardzo ciekawy jest rozdział dotyczący pochodzenia terminu „wilkołak” oraz tego jak ten fascynujący potwór jest nazywany w różnych językach. Równie intrygujące jest omówienie innych kultur, które posiadają bardzo podobne przekazy na temat zmieniania się ludzi w drapieżne zwierzę, ale z racji zamieszkania na innej szerokości geograficznej, w której naturalnie nie żyją wilki zamiast likantropa mamy transformację w tygrysa, lamparta, lwa, hienę, kojota, a nawet aligatora. Najlepsza część książki to jej zakończenie, w której autor rekapituluje najważniejsze zachowane informacje na temat wilkołaków i na ich podstawie dostarcza najbardziej przekonującego wytłumaczenia powstania zjawiska likantropii, które wiąże z okresem rozpadu wspólnoty rodowo-plemiennej i powstaniem protopaństw, co prowadziło jednocześnie do tworzenia się tajemnych bractw młodych wojowników identyfikujących się z najbardziej rozpowszechnionymi drapieżnikami działającymi w watahach, czyli wilkami. To antropologiczne wyjaśnienie modelu likantropicznego, jego treści, sensu i znaczenia dla społeczeństw pierwotnych to dla mnie największa zaleta tej publikacji. Cały wywód układa się w logiczną i spójną całość, dzięki czemu lepiej rozumiem wszystkie elementy składowe wilkołaczego motywu i podobnie jak autor preferuję ten klucz interpretacyjny zamiast próby wytłumaczenia źródła wilkołactwa w chorobie psychicznej. Natomiast największa wada omawianej pozycji jest też paradoksalnie jedną z jej największych zalet, ponieważ w czasie lektury autor chcąc jak najbardziej wyczerpać temat przytacza tyle opisów dotyczących zjawiska likantropii, które są na tyle do siebie podobne, że w pewnym momencie czytanie staje się momentami nużące. Nie umniejsza jednak to wiele tej pracy, ponieważ większość książki jest napisana bardzo przystępnym stylem i w moim przypadku udało mi się ją przeczytać w ciągu jednego dnia. Podsumowując "Wojownicy i wilkołaki" to kompleksowa i naukowa analiza zjawiska likantropii. Ponadto jest to najlepsza pozycja na ten temat, z jaką do tej pory miałem styczność. Lektura obowiązkowa dla wszystkich miłośników tych fascynujących i przerażających stworów, w moim przypadku byłem bardzo usatysfakcjonowany tym, czego się dowiedziałem, ponieważ znacząco wzbogaciłem swoją wiedzę na ten temat. (Przeczytałem i posiadam Wydanie IV, Wydawnictwo Replika, Warszawa, 2023)
Mahtias TheMightyLibrarian - awatar Mahtias TheMightyLibrarian
ocenił na82 miesiące temu
Iroszkoci w kulturze średniowiecznej Europy Jerzy Strzelczyk
Iroszkoci w kulturze średniowiecznej Europy
Jerzy Strzelczyk
Czytając książki prof. Strzelczyka możemy być pewni co najmniej dwóch rzeczy: spotkamy się z pisarstwem historycznym na najwyższym poziomie oraz znajdziemy w lekturze wprost niezliczoną masę ciekawostek, z wielkim kunsztem wplecionych w tok narracji. Nie inaczej jest w pracy na temat Iroszkotów w kulturze średniowiecznej Europy. Autor, zagłębiając się w mroki wczesnego średniowiecza, wydobywa na światło dzienne wiele faktów o życiu i działalności iryjskich świętych. Wprost niebywałe jest to, jak wiele im zawdzięczamy, a jak niewiele o nich wiemy. Jak już wyżej nadmieniłem, wielką zaletą pióra Jerzego Strzelczyka jest urozmaicanie wywodu szczegółowymi anegdotami, które w żaden sposób nie prowadzą do przewlekłości podjętych wątków, a wręcz przeciwnie, "fabuła" historyczna wiele na nich zyskuje. I tak, dowiadujemy się przykładowo, iż spór o mniszą tonsurę oraz datę Wielkanocy, należały do śmiertelnie poważnych zagadnień ówczesnych czasów. Dochodziło nawet do takich absurdów, że pewna para królewska na ziemi angielskiej obchodziła osobno dzień Wielkanocy - w inny dzień królowa, w inny jej małżonek (s. 34/35, 77). Złocisty, szlachetny trunek, jakim jest piwo, miał w IX w. nieprzejednanego wroga w osobie Seduliusza Szkota (s. 236). Z nie lada zdziwieniem można odnotować także fakt, iż w czasach głębokiego średniowiecza zdarzały się przypadki bardzo racjonalnego podejścia do spraw religii. Jedna z iryjskich krytyk zjawiska pielgrzymowania (jakże popularnego w tamtych czasach) mówi: "Nie warto pielgrzymować, modlić się w Wiecznym Mieście, gdy w sercu nie masz Boga, nie znajdziesz go w papiestwie" (s. 290). Autor poświęcił również trochę uwagi tematowi działalności najwybitniejszego myśliciela z kręgu Iroszkotów, a mianowicie Eriugeny.: "w De divisione naturae stanowisko Eriugeny jest już jasne: ogień i wszelkie mąki piekielne należy rozumieć wyłącznie w sensie przenośnym. Przecież po upadku świata materialnego pozostaną jedynie byty duchowe i grożenie im karami cielesnymi jest rzeczą śmieszną i jawną pozostałością pogańskiego przesądu. Piekło nie jest żadnym określonym miejscem, lecz żałosnym stanem świadomości potępionych. Grecy dobrze wyczuli sens piekła, nazywając je Hadesem, czyli smutkiem, podczas gdy łacinnicy mniej trafnie użyli określenia lokalizującego; infernum - miejsce znajdujące się infra terrum, pod ziemią" (s. 322/3). W związku z powyższym nasuwa się pytanie, po co Kościoły "Chrześcijańskie" brną w swoje brednie, mając na tacy to (i wiele innych) logiczne wyjaśnienie. Jest to oczywiście pytanie retoryczne, gdyż zaciemnianie obrazu, robienie z "owieczek" osłów, oraz tkanie tajemnic opartych na szantażu emocjonalnym jest istotą tych instytucji. Wracając do książki, należy polecić ją wszystkim zainteresowanym procesem tworzenia się kultury we wczesnośredniowiecznej Europie.
Munk - awatar Munk
ocenił na64 lata temu

Cytaty z książki Bogowie i ich ludy. Religie pogańskie a procesy tworzenia się tożsamości kulturowej, etnicznej, plemiennej i narodowej w średniowieczu

Ciekawostki historyczne