Jeźdźcy smoków

272 str. 4 godz. 32 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Jeźdźcy smoków z Pern (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- Dragonflight
- Data wydania:
- 1991-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1991-01-01
- Liczba stron:
- 272
- Czas czytania
- 4 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 838520203X
- Tłumacz:
- Teodor Panasiński
Rukbat w gwiazdozbiorze Strzelca ma pięć planet – trzecia, skolonizowana przez ludzi, została nazwana Pernem. Kiedy ją zasiedlali, niewielką uwagę zwrócili na dziwną czerwoną planetę krążącą po nieregularnej, eliptycznej orbicie. Osobliwy szlak, po którym błądził gwiezdny wędrowiec, przywodził go blisko Pernu co dwieście lat i wtedy z przestworzy opadały miejscowe formy życia. Srebrne Nici, śmiertelnie niebezpieczne dla Perneńczyków, udawało się pokonać tylko dzięki współpracy ze smokami, pierwotnymi mieszkańcami planety. Od ostatniego ataku minęły dwa wieki, Perneńczycy zdążyli zapomnieć o zagrożeniu – lecz oto znowu nadchodzi czas próby: trzeba złączyć siły i wspólnie ze smokami walczyć o przetrwanie…
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Jeźdźcy smoków w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Jeźdźcy smoków
Poznaj innych czytelników
2217 użytkowników ma tytuł Jeźdźcy smoków na półkach głównych- Przeczytane 1 457
- Chcę przeczytać 745
- Teraz czytam 15
- Posiadam 446
- Ulubione 76
- Fantastyka 56
- Fantasy 34
- Chcę w prezencie 13
- Smoki 12
- 2014 8







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Jeźdźcy smoków
Książka fajna, tak określę; za mało o smokach, brak napięcia wszystko na jednym poziomie .
Bardzo ciekawy początek książki i możliwości podróży w czasie.
Książka fajna, tak określę; za mało o smokach, brak napięcia wszystko na jednym poziomie .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawy początek książki i możliwości podróży w czasie.
McCaffrey funduje udany powrót do przeszłości. Jest tak, jak zapamiętałam tę historię: ciekawie, z dobrze nakreślonymi bohaterami ludzkimi jak i smoczymi, traktująca o tym, co istotne - przyjaźń, lojalność, wierność zasadom.
"Jeźdźcy smoków z Pern" jako legendarny cykl fantasy nadal bawi, ciekawi i uczy, a pośród tylu miernych historii gatunku, które dziś powstają ma szansę na wysokie miejsce wszechczasów. Owszem zdarzają się momentami lekkie przestoje w akcji ze względu na rozbudowane opisy, ale to co dla jednych wadą, dla innych zaletą.
McCaffrey funduje udany powrót do przeszłości. Jest tak, jak zapamiętałam tę historię: ciekawie, z dobrze nakreślonymi bohaterami ludzkimi jak i smoczymi, traktująca o tym, co istotne - przyjaźń, lojalność, wierność zasadom.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Jeźdźcy smoków z Pern" jako legendarny cykl fantasy nadal bawi, ciekawi i uczy, a pośród tylu miernych historii gatunku, które dziś powstają ma szansę...
Bardzo przyzwoita książka fantasy o smokach - całkiem zgrabny pomysł na fabułę, porządne postaci pierwszoplanowe, rola i charakter smoków oraz wszechobecne zagrożenie które nadciąga i garstka bohaterów musi się z nim zmierzyć.
Trochę brakuje jej do miana arcydzieła - ale sam pomysł na cykl (i na mieszankę fantastyki i science fiction, co pokazały kolejne tomy) na spory plus z mojej strony.
Polecam na luźniejsze popołudnia/wieczory.
Bardzo przyzwoita książka fantasy o smokach - całkiem zgrabny pomysł na fabułę, porządne postaci pierwszoplanowe, rola i charakter smoków oraz wszechobecne zagrożenie które nadciąga i garstka bohaterów musi się z nim zmierzyć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę brakuje jej do miana arcydzieła - ale sam pomysł na cykl (i na mieszankę fantastyki i science fiction, co pokazały kolejne tomy) na spory...
Lessa pochodzi z dawnego rodu władców, choć obecnie jest jedynie służącą. Gdy F’lar wraz ze swoim skrzydłem poszukuje kobiety, która okaże się wybranką złotej smoczycy okazuje się, że to właśnie ona może być tą osobą, której potrzebują.
Anne McCaffrey już w latach 60. stworzyła unikatowy cykl o smokach, który jednak napisany został w konwencji fantastyczno-naukowej, czy też raczej: science fantasy. Pierwszy z tomów nosi, jakże odkrywczy, tytuł: „Jeźdźcy smoków”.
Akcja tej powieści rozgrywa się w świecie przyszłości. Ziemia jest już dawno zapomniana, a ludzie zamieszkują różne planety. Pern jest jedną z nich. Jednym z rodzimych gatunków są potężne gady, które przez swoje podobieństwo do ziemskich, mitologicznych istot, zostały nazwane smokami. Łączą się one umysłami ze swoimi jeźdźcami, co pozwala ludziom na stworzenie potężnej armii. Sam pomysł na świat i na biologię smoków jest w tym przypadku naprawdę ciekawy i nawet do dzisiaj dość unikatowy. Z tym że, niestety, ta książka już dość mocno się zestarzała.
Gdyby była napisana dzisiaj na pewno miałaby co najmniej dwa razy tyle stron i prawdopodobnie skończyłaby jako romantasy z popularnymi motywami typu enemies to lovers. Ale została wydana w 1968 roku i w związku z tym przypomina mi trochę bardziej plan na powieść niż skończone dzieło. W tej książce jest i polityka, i jakaś przygoda, i romans, i relacje, tylko wszystko jest opisane niezwykle sztywno i skrótowo. Przez to trudno mi tę lekturę traktować inaczej, niż jako „odrobienie pracy domowej”: chciałam wiedzieć, o co z tymi smokami z Pern chodzi, dowiedziałam się i choć dobrze mi z tym, to sama książka nie sprawiła mi jakoś szczególnie dużo frajdy.
Właściwie nie wiem, cóż więcej mogłabym dodać. Ta książka jest w moim odbiorze pewnym reliktem z ciekawym pomysłem, ale z wykonaniem, które po prostu trochę się zdezaktualizowało. Chyba po prostu warto wiedzieć, że taka historia i taki pomysł na „smoki w kosmosie” istnieje, został zrealizowany i nagrodzony Hugo oraz Nebulą. I jeśli ktoś chce wiedzieć więcej o fantastyce to można ją przeczytać. Ale osoby, które szukają po prostu rozrywki na pewno znajdą ją w większej i lepiej napisanej porcji w innych dziełach.
Lessa pochodzi z dawnego rodu władców, choć obecnie jest jedynie służącą. Gdy F’lar wraz ze swoim skrzydłem poszukuje kobiety, która okaże się wybranką złotej smoczycy okazuje się, że to właśnie ona może być tą osobą, której potrzebują.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAnne McCaffrey już w latach 60. stworzyła unikatowy cykl o smokach, który jednak napisany został w konwencji fantastyczno-naukowej, czy...
Powinienem zacząć od słów: dawno, dawno temu…
Bo moje pierwsze spotkanie z tą książką miało miejsce jeszcze za młodu. Zafascynował mnie tytuł. Przeczytałem i z żalem stwierdziłem, że nie mam dostępu do dalszych części.
Teraz już mam, więc korzystam i wracam.
Lekkie i przyjemne fantasy o smokach, które nie przedstawia ich jako bestii do zabicia, a jako przyjaciół i walecznych wojowników. Polecam.
Powinienem zacząć od słów: dawno, dawno temu…
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBo moje pierwsze spotkanie z tą książką miało miejsce jeszcze za młodu. Zafascynował mnie tytuł. Przeczytałem i z żalem stwierdziłem, że nie mam dostępu do dalszych części.
Teraz już mam, więc korzystam i wracam.
Lekkie i przyjemne fantasy o smokach, które nie przedstawia ich jako bestii do zabicia, a jako przyjaciół i...
Nie pamiętam, do którego tomu dotarłem - typowe, lekkie fantasy dla młodzieży, ze smokami w roli głównej. Kojarzyło mi się z Eragonem, choć bez Wybrańca.
Nie pamiętam, do którego tomu dotarłem - typowe, lekkie fantasy dla młodzieży, ze smokami w roli głównej. Kojarzyło mi się z Eragonem, choć bez Wybrańca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie jest moje pierwsze spotkanie z tą pozycją, oj nie. W roku 2017 już raz się odważyłam ocenić "Jeźdźców", ale wiadomo, mam teraz chętkę na re-read moich zbiorów, odświeżam sobie pewne tytuły, to i prędzej czy później musiało paść i na tą serię. Klasyczne SFF, czyli fantastyka mocno powiązana z science fiction. O jakież to smakowo fajne na tle teraz tych wszystkich nudnych pornotazy!
https://jesiennaczyta.blogspot.com/2024/07/532024-anne-mccaffrey-jezdzcy-smokow.html
To nie jest moje pierwsze spotkanie z tą pozycją, oj nie. W roku 2017 już raz się odważyłam ocenić "Jeźdźców", ale wiadomo, mam teraz chętkę na re-read moich zbiorów, odświeżam sobie pewne tytuły, to i prędzej czy później musiało paść i na tą serię. Klasyczne SFF, czyli fantastyka mocno powiązana z science fiction. O jakież to smakowo fajne na tle teraz tych wszystkich...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKocham tą książkę. Uczucie bycia w świecie z bohaterką jest niezapomniane.
Kocham tą książkę. Uczucie bycia w świecie z bohaterką jest niezapomniane.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Jeźdźcy smoków" autorstwa Anne McCaffrey to najsłynniejszy cykl fantasy, który przedstawia świat Pernu i jego mieszkańców. Rukbat, czerwona planeta krążąca w pobliżu Pernu co dwieście lat, przynosi ze sobą zagrożenie w postaci Srebrnych Nici, śmiertelnie niebezpiecznych dla ludzi. Jednak dzięki współpracy ze smokami, pierwotnymi mieszkańcami planety, Perneńczycy mają szansę przetrwać. Niestety, po ostatnim ataku Srebrnych Nici, ludność Pernu zapomniała o zagrożeniu i odwróciła się od smoków. Teraz gdy zagrożenie powraca, legendy muszą stawić czoła wyzwaniom i odzyskać swoją dawną moc.
Anne McCaffrey, amerykańska pisarka, jest uważana za jedną z najważniejszych autorek literatury fantasy. Jej twórczość jest znana z oryginalnych światów i wyrazistych postaci. W cyklu "Jeźdźcy smoków" McCaffrey wprowadza czytelników w fascynujący świat Pernu, pełen smoków, magii i niebezpieczeństw. Jej styl pisania jest płynny i przystępny, co sprawia, że czytanie jest przyjemne i wciągające.
"Jeźdźcy smoków" to historia o legendach, które zostały zapomniane, ale teraz powracają. Opowieść ta dotyka tematów takich jak odwaga, przyjaźń, lojalność i zdolność do przezwyciężania własnych ograniczeń. McCaffrey kreuje złożone i interesujące postacie, zarówno ludzi, jak i smoków, które stają się głównymi bohaterami tego epickiego świata.
Jednakże, mimo swoich zalet, cykl "Jeźdźcy smoków" ma również pewne wady. Czasami tempo narracji może być nieco nieregularne, a niektóre fragmenty mogą być dłuższe i bardziej opisowe niż potrzeba. Ponadto niektóre wątki fabularne są przewidywalne, co może nieco obniżyć napięcie i zaskoczenie czytelnika.
Mimo tych wad "Jeźdźcy smoków" pozostają klasycznym cyklem fantasy, który oferuje emocjonujące przygody, fascynujący świat i unikalne relacje między smokami a ich jeźdźcami. To seria, która zasługuje na uznanie i jest nieodzowna dla miłośników fantasy.
Podsumowując, "Jeźdźcy smoków" Anne McCaffrey to niesamowity cykl fantasy, który przyciąga czytelników swoim bogatym światem, intrygującymi postaciami i niebezpiecznymi przygodami. Choć nie pozbawiony pewnych wad, zdecydowanie warto dać mu szansę i zanurzyć się w tej epickiej historii.
"Jeźdźcy smoków" autorstwa Anne McCaffrey to najsłynniejszy cykl fantasy, który przedstawia świat Pernu i jego mieszkańców. Rukbat, czerwona planeta krążąca w pobliżu Pernu co dwieście lat, przynosi ze sobą zagrożenie w postaci Srebrnych Nici, śmiertelnie niebezpiecznych dla ludzi. Jednak dzięki współpracy ze smokami, pierwotnymi mieszkańcami planety, Perneńczycy mają...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakoś mi tak strasznie długo wyszło ale co zrobić.
Niniejszy, pierwszy tom serii kiedyś już czytałem. Tak dawno temu, że niemal całkowicie zatarł się w mojej pamięci. Pamiętam jednak, że mocno się od niego odbiłem. Nie wiem nawet czy go wówczas doczytałem do końca. Jednakże sam pomysł świata czyli niesamowita wizja planety Pern i grożącego jej zagrożenia w postaci kosmicznego opadu tajemniczych Nici była tak fascynująca, że została mi w głowie na lata i ostatnio coraz częściej myślałem czy nie dać tej serii ponownej szansy.
Mowa tu o klasycznej serii SFF, a właściwie fantasy ciasno otulonej wątkami science fiction, której pierwszy tom ukazał się jeszcze w latach 60. Wiadomym było więc, że doświadczenie jak mnie czeka będzie miało spory posmak retro i mogło się, lepiej bądź gorzej ale po prostu zestarzeć. Co ciekawe Anne McCaffrey otrzymała za tą powieść (a właściwie za jej składowe) zarówno Hugo jak i Nebulę i to jako pierwsza autorka w historii. Tym bardziej byłem ciekaw jak teraz, będąc dojrzalszym czytelnikiem, wypadnie moje spotkanie ze smokami i tym jakże ciekawym settingiem.
Relację z tą serią mam trochę podobną jak w przypadku Czarnej Kompanii Glena Cooka, gdzie też w dzieciństwie się odbiłem ale pewne fascynujące motywy kazały mi do serii wrócić i przeczytać całość. Tak jak w przypadku Cooka, Anna McCaffrey niestety nie pisze pięknym językiem, a przynajmniej nie jest to styl przeze mnie preferowany. Jest bardzo oszczędna w opisach, chaotyczna i pospieszna. Trudno czasem sobie namacalnie wyobrazić zarówno wygląd bohaterów jak i miejsc bądź stworzeń. Opisy smoków sprowadzają się głównie do ich kolorów i rozmiarów. Nie ma mowy o żadnej bardziej plastyczne prozie. I tak jak u Cooka mamy fabularną gonitwę i ciągłe, chaotyczne przeskoki narracyjne w czasie i przestrzeni (abstrahując od faktycznych podróży w czasie o czym później). Czytając jeden akapit po drugim nieraz łapałem się, że hej, chyba minęły właśnie 2 lata (Obroty) i nie jestem właściwie pewien w którym momencie. Powoduje to, że cała historia nabiera bardziej takiego kronikarskiego charakteru i jest obserwowana ze znacznego dystansu mimo dostępu do licznych przemyśleń bohaterów. Z drugiej jednak strony tempo i intensywność tej historii są też jej zaletami. Dzieje się tu bardzo dużo, zwłaszcza w kontraście do jej niewielkich rozmiarów bowiem jest to powieść na maks 2-3 wieczorki. Naprawdę treści jest tu bardzo wiele, zarówno wydarzeń jak i budowania świata czy specyficznej terminologii. Także skala czasu opowieści, ze względu na przeskoki jest bardzo rozległa. Czyta się ją też niezwykle szybko.
Kolejny aspekt to bohaterowie. Ponownie, właściwie nie są oni zbyt skrupulatnie opisani i trudno o ich dokładną wizualizację w głowie. Natomiast, są oni… intensywni to na pewno. Nie wiem czy to pewien aspekt retro czy coś innego ale relacja romantyczna między główna parą nieraz mnie zadziwiała. Mimo, że Lessa jest silną, ciekawą postacią kobiecą, w dodatku całą swą młodość skupioną na planowaniu zemsty, kobietą przebojową, odważną i nieprzewidywalną, a F’lar jest silną postacią męską skupioną w całość na planowaniu ratowania Pernu przed Nićmi to relacja romantyczna między nimi jest khem osobliwa. Zaczyna się ona na dobre od cielesnego zbliżenia na tyle niejasnego, że bliskiego gwałtu. Tak, że ww. F’lar ma później solidną zwrotną refleksję wraz z wyrzutami sumienia. Dalej natomiast aż trudno jest mi zliczyć ile razy natrafiałem na opisy gdzie Lessa jest w mniejszym lub większym stanie histerii, a więc F’lar zaczyna nią albo mocno potrząsać albo uderza w twarz na „uspokojenie”. Mimo, że daleko mi do feministycznego zagotowania to tutaj nieraz odczułem dyskomfort. Do tego ze względu na częstotliwość tego motywu ciągle wpadała mi do głowy scena z grupowego uspokajania panikującej pasażerki z kultowego „Czy leci z nami Pilot?” co też wybija nieco z historii. Co ciekawe jest to jednocześnie fantastyka odczuwalnie kobieca, z bardzo dużym przecież kobiecym fandomem, więc być może to tylko przedziwny efekt innej epoki w której ww. relacja była opisywana. Zwłaszcza, iż można odczuć wielką afirmację autorki do F’lara jako silnego, pragmatycznego, skupionego na swoim celu przywódcy. Równocześnie także dość zimnego i skrytego. Zabawne jest też, że ww. potrząsanie pod koniec staje się już pewnym świadomym easter eggiem pisarki. Lessa kilka razy humorystycznie wspomina coś w stylu, „zobaczycie zaraz będzie mną potrząsał”. Reszta postaci to już tylko tło. Podsumowując ten element, jest dziwnie, choć główne postacie generalnie działają. Zwłaszcza umiejscowione w tym określonym kulturowo i społecznie, bardzo specyficznym świecie.
No i są smoki. Ale nie takie zwykłe smoki. Raz, że ewidentnie choć nie wprost, daje się nam do zrozumienia, że są one skutkiem inżynierii genetycznej pierwszych mieszkańców Pernu powstałym do walki z Nićmi. A dwa, smoki te są….. telepatami…. potrafią się też teleportować…. i potrafią też podróżować w czasie (sic!). Tak, pod koniec książka staje się totalnym time travel fantasy. Sporo tu dziur fabularnych, a niuanse takich podróży potraktowano bardzo pobieżnie. „O! Potrafimy luzacko wędrować w czasie, spoko. No to dajesz.” Taka jest reakcja na te epokowe odkrycie jakimi jest spontaniczny przeskok w przeszłość. Nie ma tu większych refleksji z tym związanych ale motyw ten w sposób czysto rozrywkowy czyta się dość przyjemnie. Spodziewam się też znacznego pogłębienia zarówno tego wątku, samych smoków jak i historii mieszkańców Pernu w kolejnych tomach.
Zwracałem do tej pory sporo uwagi na przeróżne mankamenty ale są one rekompensowane całkiem nieźle przez ostatni element. Czyli tutejszy świat i jego klimat. Planeta Pern jest fascynująco wymyślona w swoim kosmologiczno-orbitalnym charakterze. Na tyle, że czytelnikowi faktycznie udziela się ten ciągły niepokój związany ze zbliżającą się czerwoną gwiazdą i zagrożeniem opadających, śmiercionośnych Nici. Z jakiegoś powodu ten układ planetarny, koncepcja Nici, to czym one są, to czym są smoki, a także potencjalna geneza tutejszego społeczeństwa i historia planety niesamowicie działają mi na wyobraźnie. Budzą niepokój i siedzą w głowie. Trudno mi nawet opisać dlaczego. Jak pisałem wyżej, nie jest to jakoś wyjątkowo sprawnie opisane. Nie zawsze też się klei. Ale sam ten pomysł, koncepcja takiej kosmicznej walki o przetrwanie moim zdaniem jest doskonały i pasjonujący. Oczywiście planetarna sytuacja przekłada się tutaj na najdrobniejsze aspekty funkcjonowania społeczeństwa Pernu i jego struktur. Od specyficznych schronisk w jakich mieszkają ludzie po dziwne tradycje i podziały społeczne. Jestem ciekawy potencjalnego pogłębienia tych elementów dalej w serii. Świat ten jest pełen specyficznej terminologii, ciekawej geografii i zawiera w sobie tajemnice, które mam ochotę jeszcze trochę pozgłębiać.
Mimo, że powieść jest daleka od idealnej i momentami nie najlepiej się zestarzała to cieszę się, że wróciłem do Pernu i pewnie jeszcze przez jakiś czas na nim zostanę. Ostatnie wznowienie serii w takich pastelowo-baśniowych okładkach może być jednak mocno mylące dla dzisiejszych czytelników i narzucać skojarzenia z jakąś bardziej cukierkową, wartką serią fantasy YA dla nastolatek. Gdyby ktoś szukał takiej właśnie literatury to wtedy zdecydowanie odradzam bo się po prostu odbije. Jest to bowiem stara, solidna i dość zasłużona pozycja retro-fantasy o sympatycznych korzeniach SF. Mimo że czasem trąci myszką, mimo pewnej przestarzałość stylu i jego specyfiki potrafi zafascynować. Polecam choć głównie dla koneserów klasycznej fantastyki.
Jakoś mi tak strasznie długo wyszło ale co zrobić.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiniejszy, pierwszy tom serii kiedyś już czytałem. Tak dawno temu, że niemal całkowicie zatarł się w mojej pamięci. Pamiętam jednak, że mocno się od niego odbiłem. Nie wiem nawet czy go wówczas doczytałem do końca. Jednakże sam pomysł świata czyli niesamowita wizja planety Pern i grożącego jej zagrożenia w postaci...