
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać207
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać4
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Inny wiatr

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Ziemiomorze (tom 5)
- Tytuł oryginału:
- The Other Wind
- Data wydania:
- 2011-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2003-01-01
- Data 1. wydania:
- 2012-09-01
- Liczba stron:
- 240
- Czas czytania
- 4 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324579334
- Tłumacz:
- Paulina Braiter
Na tronie Morreda zasiadł król, na Roke nie ma Arcymaga. Lecz stało się coś więcej, znacznie więcej. Widziałem jak mała dziewczynka wzywa smoka Kalessina,
Najstarszego, i Kalessin przybył, nazywając ją córką, tak jak ja. Co to oznacza? Czemu nad wyspami zachodu znów widuje się smoki? Król przysłał do nas statek, do portu Gont, prosząc mą córkę Tehanu, aby przybyła i naradziła się z nim w sprawie smoków. Ludzie się lękają, że stara umowa została złamana, że smoki znów zaczną palić nasze pola i miasta, jak przedtem, nim Erreth-Akbe walczył z Ormem Embarem. A teraz na granicy życia i śmierci dusza odrzuca więź z imieniem Nie rozumiem tego. Wiem jedynie, że coś się zmienia, wszystko się zmienia.
Kup Inny wiatr w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Inny wiatr
Moje podsumowanie o całej serii zamieszczam tutaj, gdyż kolejny tom to już tylko zbiór opowiadań. Cała historia, więc kończy się tutaj. Ten tom jak i poprzedni - "Tehanu" - podobały mi się najbardziej. Całą serię oceniam na średnią. Miała dobre momenty, lecz miejscami mnie nudziła. Może gdyby była skupiona bardziej na jednym celu i gdybym dostała więcej szczegółów, to oceniłabym to lepiej. Choć dalej uważam, że jest dobrze napisana, bardzo dojrzale.
Oceny książki Inny wiatr
Poznaj innych czytelników
3764 użytkowników ma tytuł Inny wiatr na półkach głównych- Przeczytane 2 533
- Chcę przeczytać 1 207
- Teraz czytam 24
- Posiadam 377
- Fantastyka 95
- Ulubione 84
- Fantasy 81
- Chcę w prezencie 27
- 2014 20
- Audiobook 18
Tagi i tematy do książki Inny wiatr
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Inny wiatr


Powrót do Ziemiomorza

Ogniwa większego łańcuszka, czyli siedem książek z prywatnej top listy

Ile klasy w klasyku: „Ziemiomorze”

Wszystkie światy Ursuli Le Guin

Ursula K. Le Guin nie żyje
Cytaty z książki Inny wiatr
Myślę - powiedziała w końcu Tehanu swym cichym, niezwykłym głosem - że kiedy umrę, wypuszczę z siebie oddech, który dawał mi życie, oddam światu wszystko to, czego nie zrobiłam. Wszystko, czym mogłam być, lecz nie zdołałam, wszystkie wybory, których nie dokonałam. Rzeczy, które straciłam, zmarnowałam, zniszczyłam...mogę oddać je światu. Istotom, które jeszcze nie żyły. To będzie mój dar dla świata, dar za życie, które przeżyłam, miłość, którą kochałam, oddech, który wciągałam w płuca.
Myślę - powiedziała w końcu Tehanu swym cichym, niezwykłym głosem - że kiedy umrę, wypuszczę z siebie oddech, który dawał mi życie, oddam św...
Rozwiń ZwińŚwiat jest olbrzymi i niezwykły, Haro. Lecz nie większy i nie dziwniejszy niż nasze umysły. Pomyśl o tym czasem.
Świat jest olbrzymi i niezwykły, Haro. Lecz nie większy i nie dziwniejszy niż nasze umysły. Pomyśl o tym czasem.
- Źle uczyniłem, ale niedobrze jest pragnąć umrzeć - oznajmił Mistrz Przywołań. [...] - Może kiedy jest się bardzo starym, bardzo chorym. Ale przecież dano nam życie. Musimy utrzymywać je, cenić ów wielki dar.
- Śmierć także nam dano - odrzekł król.
- Źle uczyniłem, ale niedobrze jest pragnąć umrzeć - oznajmił Mistrz Przywołań. [...] - Może kiedy jest się bardzo starym, bardzo chorym. Al...
Rozwiń Zwiń















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Inny wiatr
„Paulo Coelho w spódnicy”
Muszę się do czegoś przyznać: zaciekawiony przez znajomego i zachęcony ochami dobiegającymi z sieci, postanowiłem kupić ładne wydanie wszystkich sześciu tomów córce, i później zaliczyć samemu, aby z nią porozmawiać o treści. Zapytana jak jej się podobało, stwierdziła „takie sobie, dość nudne”. Zmęczyłem tę serię z powodu poczucia winy, że taką szmirę dałem jej do czytania, i tylko dlatego katowałem się tym do końca.
Podtrzymuję moją opinię, że ta fabuła nadałaby się jako tło do jakiejś niezobowiązującej gierki, jak np. Puzzle Quest, gdzie chodzi o „połącz 3/ połącz 5”, i nikogo nie obchodzą proste i nienaturalne kwestie dialogowe rzucane przez niezapadające w pamięć postacie.
Cała seria płaska, płytka, jednostronna i jednotorowa, nadająca się najwyżej dla młodszej młodzieży, i to takiej, która uwielbia dużo czytać, byle co. Turcy mogliby z tego zrobić telenowelę dla polskich babć, i podejrzewam, że działoby się w niej znacznie więcej.
Szkoda czasu by pastwić się nad logiką uniwersum (wolne i dzikie smoki poddają się umowom z uporządkowanymi ludźmi i twardo bronią granic). Jaskrawo widać ciągoty do Dalekiego Wschodu i feministyczne poczucie krzywdy.
Czytywałem gorsze gnioty, ale nie polecam nikomu.
„Paulo Coelho w spódnicy”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę się do czegoś przyznać: zaciekawiony przez znajomego i zachęcony ochami dobiegającymi z sieci, postanowiłem kupić ładne wydanie wszystkich sześciu tomów córce, i później zaliczyć samemu, aby z nią porozmawiać o treści. Zapytana jak jej się podobało, stwierdziła „takie sobie, dość nudne”. Zmęczyłem tę serię z powodu poczucia winy, że taką...
Wyraźnie lepsza od Tehanu, która była dla mnie najsłabszą częścią serii. Całkiem ciekawa fabuła, ale nie wciągnęła mnie tak, abym nie mógł doczekać rozwikłania. Było nieźle, pozostawiła jednak niedosyt.
Wyraźnie lepsza od Tehanu, która była dla mnie najsłabszą częścią serii. Całkiem ciekawa fabuła, ale nie wciągnęła mnie tak, abym nie mógł doczekać rozwikłania. Było nieźle, pozostawiła jednak niedosyt.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo i mamy to. Le Guin domyka główny ciąg fabularny. Powraca akcja i wielu bohaterów nieobecnych w Tehanu.
Dawniej, po lekturze Tehanu, lubiłem mówić, że dla mnie Ziemiomorze skończyło się na "Najdalszym Brzegu". Na szczęście "Inny wiatr" nadrobił wiele niedociągnięć i nieco ratuje cały cykl. Czyta się to szybko i przyjemnie.
Z minusów - zakończenie jest trochę... dziwne? Można było rozegrać je w innej scenerii, bardziej "bezpośrednio" w "tym kluczowym miejscu". Ale może się nie znam. Powstaje też pewna luka fabularna w związku z wydarzeniami w "Najdalszym Brzegu". Na szczęście nie jakaś bardzo duża.
Trochę mi żal, że opuszczamy Ziemiomorze pełne wysp z pewnym niedosytem. Tyle jeszcze nieodkrytych zakamarków! Tyle niewykorzystanych lokacji.
Mimo wszystko - to była piękna podróż. Wyprawa po Archipelagu, która trwała dla mnie ponad 10 lat (Czarnoksiężnika z Archipelagu czytałem w 2015 r.). I jestem wdzięczny Le Guin za ten świat, bohaterów i całą tę wędrówkę u boku Geda.
No i mamy to. Le Guin domyka główny ciąg fabularny. Powraca akcja i wielu bohaterów nieobecnych w Tehanu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawniej, po lekturze Tehanu, lubiłem mówić, że dla mnie Ziemiomorze skończyło się na "Najdalszym Brzegu". Na szczęście "Inny wiatr" nadrobił wiele niedociągnięć i nieco ratuje cały cykl. Czyta się to szybko i przyjemnie.
Z minusów - zakończenie jest trochę......
Od wydarzeń z „Tehanu” mija kilka lat. Do byłego Arcymaga Geda przybywa wiejski czarodziej, Olcha. Od jakiegoś czasu dręczą go niepokojące sny o Suchej Krainie, czyli miejscu, dokąd trafiają dusze zmarłych po śmierci. Wiele wskazuje na to, że zmarli pragną opuścić to mroczne pustkowie… Ged posyła Olchę do króla Lebannena w Havnorze, gdzie obecnie przebywa również jego żona Tenar oraz przybrana córka, Tehanu. Jednocześnie z zachodu nadciąga nowe zagrożenie: po wielu tysiącleciach smoki decydują się opuścić swoje terytoria, wywołując panikę wśród mieszkańców Archipelagu. W powietrzu niemal czuć zapach zmian, zapach innego wiatru…
Ostatnia część cyklu o Ziemiomorzu… podobała mi się. Całkiem ładnie spaja ona wątki z poprzednich części, przewiązując na sam koniec zgrabną kokardą. Bohaterowie poprzednich części plus kilka nowych postaci łączą siły, aby wspólnie rozpoznać i zażegnać nieznane wcześniej niebezpieczeństwo. Główny bohater cyklu, Ged, niestety pełni w tym wszystkim dość marginalną rolę, co może być zniechęcające dla niektórych fanów. Miło jednak było nareszcie pobyć trochę w „stolicy” Ziemiomorza, czyli Havnorze i poczytać nieco więcej o interakcjach między pozostałymi bohaterami, na przykład między Tenar a Lebannenem. Na dwór młodego króla przybywa delegacja Kargów z misją dyplomatyczną i po raz pierwszy od czasów zniszczenia Grobowców Atuanu Tenar spotyka się ze swoimi pobratymcami, co było dla mnie bardzo ciekawe.
O dziwo, nowe postacie również wzbudziły moją sympatię, co przy takim stopniu zaawansowania opowieści jest niezmiernie rzadkie. Czarownik Olcha od pierwszych stron ujął mnie swoją łagodnością i nieśmiałością. Zainteresował mnie również wątek kargijskiej księżniczki Seserakh, który zaczął się i toczył bardzo ładnie, choć jego rozwiązanie nastąpiło nieco zbyt szybko i łatwo. Być może jednak nie jest to wada wynikająca z prowadzenia samego wątku, lecz ze specyficznej budowy powieści. Choć „Inny wiatr” liczy sobie zaledwie pięć(!) rozdziałów, to objętościowo dorównuje on „Najdalszemu brzegowi”. Składa się na na niego baaardzo rozbudowany wstęp, następnie jako-takie rozwinięcie, aż wreszcie bardzo krótki i szybki finał. Wygląda to trochę tak, jakby im dłużej Le Guin pisała, tym mniej jej się chciało i na koniec stwierdziła „dobra, pora na CS’a”.
Samo zakończenie było dla mnie dość przewidywalne i budziło skojarzenia z podobnym wątkiem w trylogii „Mroczne materie” Philipa Pullmana, która wyszła na rok przed „Innym wiatrem”, choć oczywiście może to być zwykły zbieg okoliczności.
Od wydarzeń z „Tehanu” mija kilka lat. Do byłego Arcymaga Geda przybywa wiejski czarodziej, Olcha. Od jakiegoś czasu dręczą go niepokojące sny o Suchej Krainie, czyli miejscu, dokąd trafiają dusze zmarłych po śmierci. Wiele wskazuje na to, że zmarli pragną opuścić to mroczne pustkowie… Ged posyła Olchę do króla Lebannena w Havnorze, gdzie obecnie przebywa również jego żona...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa seria przypomniała mi się dzięki "Kwestii wyboru" MarMaxa Borowskiego, gdzie znalazłem dużo nawiązań (z tym tomem kojarzy mi się staranność budowania świata),aż przeczytałem jeszcze raz po latach. Ta sama rozkosz. Ta część kiedyś podobała mi się mniej ze względu na dużą koncentrację na elementach świata przedstawionego kosztem samej historii. Teraz czytałem z wypiekami i uważam, że to arcydzieło.
Ta seria przypomniała mi się dzięki "Kwestii wyboru" MarMaxa Borowskiego, gdzie znalazłem dużo nawiązań (z tym tomem kojarzy mi się staranność budowania świata),aż przeczytałem jeszcze raz po latach. Ta sama rozkosz. Ta część kiedyś podobała mi się mniej ze względu na dużą koncentrację na elementach świata przedstawionego kosztem samej historii. Teraz czytałem z wypiekami...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydaje mi się, iż w tej książce dzieje się dużo więcej niż w poprzednich częsciach cyklu. Jest sporo wartkiej akcji, trochę romansu i dużo o smokach, co może zadowolić nie jednego fana fantasy :) Zakończenie było jakby trochę wymuszone, szczególnie jeżeli chodzi o Lebannena i Seserakh....Nie będę jednak zdradzać szczegółów. Sami przeczytajcie i się przekonajcie :) Czuję też niedosyt co do losów Tehanu, chciałabym dowiedzieć się o nich więcej. Poza tym jak najbardziej polecam tę część, nieco specyficzną jak wszystkie książki z tej serii, jednak wartą przeczytania.
Wydaje mi się, iż w tej książce dzieje się dużo więcej niż w poprzednich częsciach cyklu. Jest sporo wartkiej akcji, trochę romansu i dużo o smokach, co może zadowolić nie jednego fana fantasy :) Zakończenie było jakby trochę wymuszone, szczególnie jeżeli chodzi o Lebannena i Seserakh....Nie będę jednak zdradzać szczegółów. Sami przeczytajcie i się przekonajcie :) Czuję też...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo kameralnym, głęboko ludzkim portrecie trojga bohaterów w „Tehanu” – tomie zaskakująco przyziemnym, skupionym na codziennych problemach i rozterkach – czułem się chwilami nieco przytłoczony w trakcie lektury „Innego wiatru”. Tym razem Ursula K. Le Guin nadaje swojej opowieści skalę, jaka wcześniej nie pojawiła się w tym cyklu. Konstruuje historię rozbudowującą warstwy mitologiczne, światotwórcze, legendarne i – w dalszej kolejności – polityczne tego uniwersum. Owszem, skupienie na emocjach i przeżyciach bohaterów wciąż odgrywa ważną rolę, jednak tym razem ustępuje miejsca bogatej strukturze fantastycznej.
Na pierwszy plan wysuwa się postać Olchy – czarodzieja z pogranicza, który przynosi wieści o zagrożeniu ponownie naruszającym granice świata żywych i umarłych. To właśnie jego wizje i sny stają się początkiem łańcucha wydarzeń, które mogą odmienić oblicze Ziemiomorza. Drugi wątek dotyczy Lebannana – króla Ziemiomorza – który staje w obliczu narastającego konfliktu z Kargami, wojowniczym ludem zamieszkującym północno-wschodnie wyspy Archipelagu. Napięcie wynika nie tylko z różnic kulturowych i podejścia do magii, ale także z pielęgnowanych od wieków urazów i wzajemnej nieufności. By zapobiec wojnie, Lebannan musi rozważyć zawarcie politycznego sojuszu poprzez małżeństwo z księżniczką Seserakh – córką kargańskiego władcy. Oboje są temu niechętni, a oprócz różnic i uprzedzeń stoi między nimi również trudna do pokonania bariera językowa. Trzecia nić fabularna dotyczy smoków – pradawnych istot, których natura i geneza, zapowiedziana już w „Tehanu”, może okazać się kluczem do zrozumienia źródła kryzysu i zapobieżenia niebezpieczeństwom zagrażającym całemu światu.
Można odnieść wrażenie, że właśnie w tej książce Le Guin najmocniej skupia się na przestrzeniach, które wcześniej, koncentrując się na postaciach, raczej pomijała. Pełniej poznajemy tu mitologię, historię, rozkład sił i nastroje społeczne, a także geografię świata przedstawionego. Na scenę wchodzą nowi bohaterowie – znów wewnętrznie skonfliktowani i niejednoznaczni – ale przy tak dużej liczbie postaci mniej jest miejsca na subtelności i pogłębianie relacji. Nie znaczy to jednak, że ich brak – czego dowodem jest wątek Lebannana i Seserakh, którzy stopniowo przełamują nieufność, dystans i obcość, ucząc się siebie nawzajem.
Oczywiście, przeznaczenie nie zapomniało również o Gedzie, Tehanu i Tenar. Spotkanie Krogulca i Olchy staje się jednym z elementów zapalnych całej historii – to dzięki jego doświadczeniu i wsparciu możliwe staje się lepsze zrozumienie tego, co dzieje się z porządkiem świata. Zaś jeśli chodzi o kobiety – o ile wiadomym było, że los zwiąże Tehanu z ważkimi wydarzeniami Ziemiomorza – tak ponowne wkroczenie Tenar w sferę spraw wielkiej wagi zgrzyta mi nieco z jej przejmującym portretem wewnętrznego spokoju i życiowego zakorzenienia, jaki zdawała się odnaleźć w poprzednim tomie.
„Inny wiatr” z pewnością zadowoli fanów epickiej fantasy, baśni i mitów – bo to właśnie elementów tychże jest tu najwięcej w zestawieniu z innymi powieściami z cyklu. Rozmach, mnogość wątków, szeroka panorama świata – wszystko to sprawia, że powieść ta jawi się jako pełne ukoronowanie sagi... a jednak sercem bliżej mi do bardziej kameralnego tonu „Tehanu” – poruszająco ludzkiego i przyziemnego, ale niosącego większy ładunek emocjonalny. Jakkolwiek - „Inny wiatr” pozostaje godnym zwieńczeniem cyklu – kunsztownym, mądrym i pięknie napisanym. Polecam!
Po kameralnym, głęboko ludzkim portrecie trojga bohaterów w „Tehanu” – tomie zaskakująco przyziemnym, skupionym na codziennych problemach i rozterkach – czułem się chwilami nieco przytłoczony w trakcie lektury „Innego wiatru”. Tym razem Ursula K. Le Guin nadaje swojej opowieści skalę, jaka wcześniej nie pojawiła się w tym cyklu. Konstruuje historię rozbudowującą warstwy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja ulubiona część.
Moja ulubiona część.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoje podsumowanie o całej serii zamieszczam tutaj, gdyż kolejny tom to już tylko zbiór opowiadań. Cała historia, więc kończy się tutaj.
Ten tom jak i poprzedni - "Tehanu" - podobały mi się najbardziej.
Całą serię oceniam na średnią. Miała dobre momenty, lecz miejscami mnie nudziła. Może gdyby była skupiona bardziej na jednym celu i gdybym dostała więcej szczegółów, to oceniłabym to lepiej. Choć dalej uważam, że jest dobrze napisana, bardzo dojrzale.
Moje podsumowanie o całej serii zamieszczam tutaj, gdyż kolejny tom to już tylko zbiór opowiadań. Cała historia, więc kończy się tutaj.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTen tom jak i poprzedni - "Tehanu" - podobały mi się najbardziej.
Całą serię oceniam na średnią. Miała dobre momenty, lecz miejscami mnie nudziła. Może gdyby była skupiona bardziej na jednym celu i gdybym dostała więcej szczegółów, to...
Uwielbiam głębię książek Ursuli. W treści tej książki dojrzałem rozdział ludzkości na tych którzy zostali i raju i tych którzy go opuścili przez swoje wybory. Widzę ludzi, którzy wzięli udział w rewolucji agrarnej i przywiązali się do ziemi i władzy oraz tych, którzy pozostali łowcami i zbieraczami ciesząc się pełnią wolności. Wyczuwam między słowami moc Sanskrytu albo jeszcze starszego języka. Najtrudniej było mi zinterpretować ideę muru więziącego umarłych. Niby czyściec ale nie do końca. Niby pozbycie się jakiejś iluzji jak u gnostyków ale też nie do końca. Podobno to coś z taoizmu. Ten obszar świadomości (jak i wiele innych) to dla mnie kompletnie biała mapa. Hej, przygodo!
Uwielbiam głębię książek Ursuli. W treści tej książki dojrzałem rozdział ludzkości na tych którzy zostali i raju i tych którzy go opuścili przez swoje wybory. Widzę ludzi, którzy wzięli udział w rewolucji agrarnej i przywiązali się do ziemi i władzy oraz tych, którzy pozostali łowcami i zbieraczami ciesząc się pełnią wolności. Wyczuwam między słowami moc Sanskrytu albo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to