Hotel Transylvania

216 str. 3 godz. 36 min.
- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Cykl:
- Hrabia Saint-Germain (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- Hotel Transylvania
- Data wydania:
- 1990-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1990-01-01
- Liczba stron:
- 216
- Czas czytania
- 3 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 83-85150-40-4
- Tłumacz:
- Radosław Kot
Francja, rok 1743. W salonach paryskich pojawia się hrabia Saint-Germain: tajemniczy, bogaty i wszechstronnie wykształcony dżentelmenie, który ubierał się wyłącznie na czarno i nigdy nie pijał wina.
"Hotel..." jest pierwszą częścią cyklu powieści, w której Madeleine de Montalia i hrabia Saint-Germain przeżywać będą mrożące krew w żyłach przygody, a czytelnik znajdzie w niej miłość, grozę, intrygę, tajemnicę i namiętność.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Hotel Transylvania w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Hotel Transylvania
Poznaj innych czytelników
1291 użytkowników ma tytuł Hotel Transylvania na półkach głównych- Przeczytane 759
- Chcę przeczytać 523
- Teraz czytam 9
- Posiadam 288
- Ulubione 26
- Fantastyka 21
- Wampiry 16
- Horror 14
- 2011 9
- Chcę w prezencie 8





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Hotel Transylvania
Harlekin wampiryczny, trochę gotycka Barbara Cartland, choć bez erotyki.
Harlekin wampiryczny, trochę gotycka Barbara Cartland, choć bez erotyki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyznaję prosty pogląd. Jeśli bohaterowie są autentyczni, książka zasługuje na co najmniej 7/10.
Saint-Germaina nie sposób nie lubić. On i Madeleine znakomicie się uzupełniali.
W Saint-Germainie urzekł mnie takt i życzliwość, co może brzmieć dość dziwacznie, bo nie są to cechy, które wymienilibyśmy, myśląc o dobrze skonstruowanym bohaterze. A jednak. Mimo że nie był człowiekiem, był najbardziej ludzkim z bohaterów. Jest to bohater zaradny, logiczny i co najlepsze, nie reprezentuje toksycznego wzorca męskości.
Madeleine z kolei daleko do typowej wampirzej wybranki. Autorka udowadnia, z jakiej gliny ja ulepiła: dziewczyna ma charakter, myśli i działa, potrafi się odezwać, a gdy sytuacja wymaga, potrafi też milczeć.
Żałuję tylko, że wątek romantyczny między ta dwójką nawiązał się zbyt szybko.
W lekturze natkniemy się na bardzo niepokojące momenty, w których zrobi nam się autentycznie przykro z powodu bohaterów. Ja w każdym razie miałam tak kilka razy. Chciałam dosłownie wyrwać bohatera z pułapki, jaką zastawili na niego inni bohaterowie.
Ciekawy sposób potraktowania postaci wampira. Warto zapoznać się z książką, zwłaszcza biorąc pod uwagę jej objętość, niewiele ponad 300 stron.
Wyznaję prosty pogląd. Jeśli bohaterowie są autentyczni, książka zasługuje na co najmniej 7/10.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSaint-Germaina nie sposób nie lubić. On i Madeleine znakomicie się uzupełniali.
W Saint-Germainie urzekł mnie takt i życzliwość, co może brzmieć dość dziwacznie, bo nie są to cechy, które wymienilibyśmy, myśląc o dobrze skonstruowanym bohaterze. A jednak. Mimo że nie był...
Pierwsza z powieści o Hrabim Saint-Germain. Dla zainteresowanych: taka postać naprawdę istniała 😉 Tajemnicza, niezwykła, wywołująca zainteresowanie, masę plotek. Lubię bardzo Yarbro i jej styl pisania. Jak określić cały cykl? Niewątpliwie fantasy z elementami horroru oraz porządną podbudową historyczną. Książki niekomercyjne, mimo to każdy tytuł znika błyskawicznie z rynku. Bardzo żałuję, że tak niewiele tomów doczekało się polskiego wydania. Nie wszystkie są równe, czasem pisarka przytłacza nas nadmiarem informacji o danej epoce i akcja się rozmywa. Wracając do Hotelu, kocham tę książkę. Mimo, że momentami ciężko mi było pewne rzeczy przełknąć, nawet jak na dzisiejsze czasy są drastycznie opisane. Ale pasują do epoki. Kamień filozoficzny, markiz de Sade, czarne msze. Każdy po tytule domyśli się na jaką postać pisarka wykreowała tajemniczego hrabiego. Świetnie napisana powieść, idealnie przedstawione postacie, czytałam wielokrotnie. Jedyne czego mi żal, to tego, że za krótka była 😉
Pierwsza z powieści o Hrabim Saint-Germain. Dla zainteresowanych: taka postać naprawdę istniała 😉 Tajemnicza, niezwykła, wywołująca zainteresowanie, masę plotek. Lubię bardzo Yarbro i jej styl pisania. Jak określić cały cykl? Niewątpliwie fantasy z elementami horroru oraz porządną podbudową historyczną. Książki niekomercyjne, mimo to każdy tytuł znika błyskawicznie z rynku....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałam co do tej książki wielkie nadzieję, które spełniły się częściowo. Początki były świetne i nie mogłam się odczekać, jak dalej rozwinie się akcja. Co prawda te wszystkie francuskie imiona, nazwiska i tytuły sprawiały mi na początku problem, ale jest to zrozumiałe, zważając na miejsce akcji i oddaje klimat.
Z czasem jednak coś się zaczęło psuć. Wątek jednego z bohaterów został tak nagle zakończony w listach, znajdujących się po każdym rozdziale, i tak właściwie nie wiadomo, w jaki sposób to się stało. Puściłam to jednak mimo oczu, ponieważ nadal miałam nadzieję, że połączenie sekt, wampirów i dawnej Francji wyjdzie coś wspaniałego. Zawiodłam się jednak.
Ostatecznie trudno mi powiedzieć, co dokładnie się tam stało prócz tego, że wszystko zaczęło nagle płonąć, a wielki czarny bohater tak szybko zszedł ze sceny, że można było go porównać do zwykłych, pobocznych postaci. Same zachowanie głównej bohaterki jest zupełnie niezrozumiałe. Przeżyła tragedię i doznała straty, ale mimo to wystarczy, by znalazła się w ramionach ukochanego i wszystko było dobrze, a w karecie mogli obściskiwać się. Nie jest to zbyt realistyczne, tak jak brak emocji, których jest mało w książce.
Przez fatalny koniec zaczęłam zwracać uwagę na inne nieścisłości, jak miłość, która pojawiła się tak nagle, czy scena przyjęcia, której potencjał został zmarnowany. Nie mogę pogodzić się z tym, że tak dobrze zapowiadającą się książkę spotkał taki koniec, ale mimo wszystko podczas pierwszych stron bawiłam się dobrze.
Miałam co do tej książki wielkie nadzieję, które spełniły się częściowo. Początki były świetne i nie mogłam się odczekać, jak dalej rozwinie się akcja. Co prawda te wszystkie francuskie imiona, nazwiska i tytuły sprawiały mi na początku problem, ale jest to zrozumiałe, zważając na miejsce akcji i oddaje klimat.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ czasem jednak coś się zaczęło psuć. Wątek jednego z...
Kurcze naprawdę spodziewałam się zupełnie czegoś innego. Myślałam że dostanę horror z elementami historycznymi, a tu ani historii, ani obiecanych wampirów. Słowo wampir może było użytę w książce 2 razy, rzekomy wampir nie zachowywał sie jak wampir, nie mówię ze jestem jakimś specjalistą, ale kurde no oprócz małej wspominki że nie da się go tak łatwo zabić nie byłabym w stanie stwierdzić czym on jest. No i tak samo nie mam pojęcia gdzie jest to wartkie tempo i nagłe zwroty akcji które zostały obiecane w opisie. Czytało się ją ciążko, w ogóle nie mogłam się na niej skupić, nie wiem czy to wina tłumaczenia czy po prostu tak miało być ze względu na epokę w jakiej ksiażka się niby znajduję. Plus niestety nie wiem czy to tylko moja książka tak miała czy co, ale brakowało mi 17 kartek w srodku książki haha. Drugą część przeczytam, bo już mam kupioną, zobaczymy co z tego będzie, mam nadzieje ze będzie troszke lepsza.
Kurcze naprawdę spodziewałam się zupełnie czegoś innego. Myślałam że dostanę horror z elementami historycznymi, a tu ani historii, ani obiecanych wampirów. Słowo wampir może było użytę w książce 2 razy, rzekomy wampir nie zachowywał sie jak wampir, nie mówię ze jestem jakimś specjalistą, ale kurde no oprócz małej wspominki że nie da się go tak łatwo zabić nie byłabym w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka przez przypadek. Przez przypadek na nią wpadłem, przeczytałem a jeśli przez przypadek wpadną mi kolejne przygody bohatera z wielką przyjemnością je przeczytam.
Książka przez przypadek. Przez przypadek na nią wpadłem, przeczytałem a jeśli przez przypadek wpadną mi kolejne przygody bohatera z wielką przyjemnością je przeczytam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiele osób krytykuje książkę, ale mnie się ją bardzo dobrze czytało. Horror to raczej nie jest, ale czyta się ją z lekkim dreszczykiem. Ja polecam
Wiele osób krytykuje książkę, ale mnie się ją bardzo dobrze czytało. Horror to raczej nie jest, ale czyta się ją z lekkim dreszczykiem. Ja polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd razu się przyznaję - dotrwałam do połowy książki. Ale powiedzieć mogę z przekonaniem, że ta powieść NAWET NIE STAŁA OBOK "Kronik Wampirów" Anne Rice. Poziom "Hotelu Transylwania" jest żenujący. Opisów postaci, wnętrz, stanów emocjonalnych - praktycznie w ogóle nie znajdziemy, pomijając jakieś przypadkowe 2-3 zdanka na początku nowego wątku, tak wiecie, "aby jakoś zacząć". Dialogi - porażka. Wątki - bardzo naiwne. Szkoda słów.
Klimatu XVIII-wiecznej Francji poza okładką - nie znalazłam. Nawet nie pamiętam, czy choć raz wspomniano Ludwika XV. No i jeszcze pozostaje kwestia wierności historycznej. Jest cień szansy, że to wina tłumacza, jeśli jednak nie - to okropny wstyd, że autorka nie zgłębiła wiedzy o epoce, którą wzięła na warsztat: "turniury" nosiły kobiety w 2 poł. XIX w. (w XVIII w. pod sukniami były rogówki - fr. pannier); nie ma czegoś takiego jak "kLOareta" jest natomiast "kOLareta" i nosiły ją w XVIII w. tylko kobiety, nie panowie; panowie w XVIII w. nosili za to szustokory, habit a la francaise oraz fraki, a nie "surduty", na litość Boską! - ot, kilka kwiatków, które niestety nieprzyjemnie wryły mi się w pamięć. Daję 2** za zmarnowany potencjał. Z tyłu okładki brzmiało ciekawie :(
Od razu się przyznaję - dotrwałam do połowy książki. Ale powiedzieć mogę z przekonaniem, że ta powieść NAWET NIE STAŁA OBOK "Kronik Wampirów" Anne Rice. Poziom "Hotelu Transylwania" jest żenujący. Opisów postaci, wnętrz, stanów emocjonalnych - praktycznie w ogóle nie znajdziemy, pomijając jakieś przypadkowe 2-3 zdanka na początku nowego wątku, tak wiecie, "aby jakoś...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSATANIŚCI W RÓŻOWYCH RAJTUZACH
Franz Josef Rakoczy vel hrabia Saint – Germain. Bajecznie bogaty. Nie jada. Komponuje muzykę. Gołą ręką wbija diamenty w stół. Na temat związków z kobietami czy mężczyznami plotek brak. Brak też krewnych. Był wszędzie. Zna mnóstwo języków. Posiada nienaganne maniery, nie posiada odbicia w lustrze. Ani w oknach. Wrażliwy na krzywdę ludzką. Ratuje damy z opresji. Para się alchemią. Wampir. Potomek pradawnej linii pewnego karpackiego domu z Transylwanii. Baaardzo stary…
Hrabia nie straszy i nie morduje. „Eliksir życia” spija elegancko w buduarach niespełnionych kobiet, którym rekompensuje niedostatki pożycia małżeńskiego, używając do tego celu rąk (bo inaczej nie może). Saint-Germain bryluje na balach, spotyka się potajemnie z alchemikami, tworzy kompozycje na skrzypce i klawikord, służy radom znajomym. Krótko mówiąc: wzór cnót.
Po poświęconej ziemi stąpa lekkim krokiem, ale ma problem z płynącą wodą i światłem dnia. Rozwiązaniem są podeszwy i obcasy wypełnione ojczystą ziemią. W celu likwidacji należy połamać mu kręgosłup. Warto też spróbować ćwiartowania i podpalenia. Opuśćcie jednak wzniesione kołki. Saint – Germain stoi po jasnej stronie Mocy. Rolę zła wcielonego pełni w powieści stadko zdegenerowanych satanistów na czele z z nikczemnym Saint Sebastienem. Przeprowadzają oni obrzydliwe rytuały, składając w ofierze kobiety. Kiedy na cel biorą młodziutką Madelaine de Montalia, która przybyła z Prowansji, by w Paryżu „zdobyć zrozumienie dla praktycznych wymogów życia”, dżentelmen Saint – Germain wkracza do akcji.
Narracja przeplatana jest listami, z których wiele dowiadujemy się o mentalności epoki, niewiele jednak o samym osiemnastowiecznym Paryżu, a szkoda. Autorka z lubością koncentruje się natomiast na strojach, dobre i to. Paradują przed nami koronkowe halki, atłasowe suknie, tiurniury, wyszukane fryzury, a wszechobecny puder sypie się niemal z każdej strony książki.
Hrabia Saint – Germain wyróżnia się swym czarnym, jedwabnym strojem na tle kolorowego towarzystwa. Wyjątkową fantazję konfekcyjną prezentują członkowie mrocznego kółka satanistów. Baron Beauvrai nosi na przykład osobliwą perukę z trzema gołębimi piórami za każdym uchem, a do tego fiołkoworóżowe pończochy z bordowymi szlaczkami. Magnifiquement!
Chelsea Quinn Yarbro nazywana jest następczynią Anne Rice. Moim zdaniem, niesłusznie. To całkowicie odmienny styl, bardzo oszczędny w opisach, skoncentrowany na akcji. Również jej bohaterowie, choć wyrażają się kwieciście i z galanterią, jak przystało na bywalców osiemnastowiecznych salonów, nie rozdzierają szat w niekończących się monologach, lecz chwacko przystępują do czynów. Książce brakuje jednak malarskości i rozmachu w kreowaniu świata przedstawionego.
Kusi mnie myśl o tym, co by było, gdyby tak skrzyżować obie panie… .
SATANIŚCI W RÓŻOWYCH RAJTUZACH
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFranz Josef Rakoczy vel hrabia Saint – Germain. Bajecznie bogaty. Nie jada. Komponuje muzykę. Gołą ręką wbija diamenty w stół. Na temat związków z kobietami czy mężczyznami plotek brak. Brak też krewnych. Był wszędzie. Zna mnóstwo języków. Posiada nienaganne maniery, nie posiada odbicia w lustrze. Ani w oknach. Wrażliwy na krzywdę ludzką....
Fascynujący, wciągający klimat. Wspaniała konstrukcja postaci. Mam nadzieję, że ktoś to wreszcie zekranizuje.
Fascynujący, wciągający klimat. Wspaniała konstrukcja postaci. Mam nadzieję, że ktoś to wreszcie zekranizuje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to