W gąszczach mroku

Okładka książki W gąszczach mroku autorstwa Amelia Atwater-Rhodes
Okładka książki W gąszczach mroku autorstwa Amelia Atwater-Rhodes
Amelia Atwater-Rhodes Wydawnictwo: Ex Libris Cykl: Den of Shadows (tom 1) fantasy, science fiction
134 str. 2 godz. 14 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Den of Shadows (tom 1)
Tytuł oryginału:
In the forests of the nights
Data wydania:
2002-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2002-01-01
Data 1. wydania:
2000-05-09
Liczba stron:
134
Czas czytania
2 godz. 14 min.
Język:
polski
ISBN:
8388455915
Tłumacz:
Lidia Rafa
Za dnia Risika śpi w zaciemnionym pokoju w małym Concord w stanie Massachusetts. W nocy poluje na ulicach Nowego Jorku. Przyzwyczaiła się do życia w samotności. Ale nagle poczuła, że ktoś zaczął ją śledzić. Ktoś podrzucił jej czarną różę, identyczną jak ta, która odmieniła jej los trzysta lat temu...
Średnia ocen
5,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup W gąszczach mroku w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki W gąszczach mroku

Średnia ocen
5,9 / 10
313 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce W gąszczach mroku

avatar
744
179

Na półkach: , ,

Pod względem wieku autorki książka zaskakuje spójnością fabuły i ujęciem tematu (nie czarujmy się, Stephanie Meyer jest przynajmniej dwa razy starsza, a napisała, co napisała - potwornego gniota).

''W gąszczach mroku'' czytelnik znajdzie wszystko i miłość, i samotność, i cierpienie, i walkę. Psychologia postaci jest rozpisana dość wnikliwie (acz niezbyt głęboko),ostatecznie jednak lektura trzyma w napięciu przez dłuższy czas i zapada w pamięć.

(Można również potraktować ją jako antidotum na wszystkie współczesne i przesłodzone wampiry - sprawdza się w tej roli doskonale)

Pod względem wieku autorki książka zaskakuje spójnością fabuły i ujęciem tematu (nie czarujmy się, Stephanie Meyer jest przynajmniej dwa razy starsza, a napisała, co napisała - potwornego gniota).

''W gąszczach mroku'' czytelnik znajdzie wszystko i miłość, i samotność, i cierpienie, i walkę. Psychologia postaci jest rozpisana dość wnikliwie (acz niezbyt głęboko),...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
703
616

Na półkach:

❗TW: śmierć, krew, przemoc, brutalne opisy

1) Piszesz długą, ciekawą książkę
2) Usuwasz z niej wszystkie sceny, gdzie cokolwiek się dzieje i w których jest jakakolwiek akcja
3) Z pozostałych fragmentów powstaje ,,W gąszczach mroku"

❗TW: śmierć, krew, przemoc, brutalne opisy

1) Piszesz długą, ciekawą książkę
2) Usuwasz z niej wszystkie sceny, gdzie cokolwiek się dzieje i w których jest jakakolwiek akcja
3) Z pozostałych fragmentów powstaje ,,W gąszczach mroku"

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
323
297

Na półkach: ,

W gąszczach mroku
- Amelia Atwater-Rhodes -

Po raz drugi, po dłużym czasie przeczytałam tę książkę, bo kompletnie zapomniałam o czym ona właściwe jest. Autorka książki miała czternaście lat jak ją pisała i trzeba przyznać, że nawet nieźle jej to wyszło. Jednym minusem jaki można by tu znaleźć, jest to, że książka jest króciutka raptem 133 strony i to w formacie Pocket.
Taka idealna pozycja na króciutki wieczór. Dostaliśmy lekką historię o wampirach i czarownicach. Sama bohaterka nauczyła się i przekonała na własnej skórze, aby nie okazywać uczuć, bo to może się dla niej źle skończyć... Poza tym ważną lekcją jest fakt, że strach to przede wszystkim jest tylko w naszych umysłach i to tylko od nas samych zależy czy go pokonamy. Siła i potęga to klucz do świętego spokoju. Risika pokazała, że zachowała ludzkie cechy i potrafi walczyć o swoje. Bardzo spodobał mi się charakter tej kobiety, jest taka trochę jak kobieta kot.

Moja ocena 7/10

W gąszczach mroku
- Amelia Atwater-Rhodes -

Po raz drugi, po dłużym czasie przeczytałam tę książkę, bo kompletnie zapomniałam o czym ona właściwe jest. Autorka książki miała czternaście lat jak ją pisała i trzeba przyznać, że nawet nieźle jej to wyszło. Jednym minusem jaki można by tu znaleźć, jest to, że książka jest króciutka raptem 133 strony i to w formacie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

585 użytkowników ma tytuł W gąszczach mroku na półkach głównych
  • 464
  • 121
110 użytkowników ma tytuł W gąszczach mroku na półkach dodatkowych
  • 55
  • 17
  • 15
  • 8
  • 6
  • 4
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki W gąszczach mroku

Inne książki autora

Amelia Atwater-Rhodes
Amelia Atwater-Rhodes
Urodziła się w Silver Spring, Maryland a przez całe życie mieszka w Concord w stanie Massachusetts. Zadebiutowała w 1999 roku książką W gąszczach mroku mając zaledwie czternaście lat. Jej nowelki o wampirach okazały się wielkim sukcesem. "Teen People" zaliczył ją do 20 nastolatków, którzy zmienili świat, a pierwsze dzieła określono jako "dojrzałe i wyrafinowane". Natomiast książkę Kształt demona wyróżniono Quick Pick for Young Adults ALA. W Polsce nakładem wydawnictwa Ex libris ukazały się trzy utwory: W gąszczach mroku, Kształt demona i Nocny drapieżca.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy W gąszczach mroku przeczytali również

Słodka jak krew Petra Neomillner
Słodka jak krew
Petra Neomillner
Książka jest bardzo dobrze napisana z opisami Pragi których nie jest za dużo i to jest,według mnie,duży plus.Akcja wartka i dobrze rozwinięta. "-Kochasz to miasto,prawda? -A ty nie kochasz Berlina? -Nie aż tak.Ty je kochasz,uwielbiasz,kochasz każdy kamień na rynku;ja tak nie potrafię. -Bo masz mamę-wyjaśniam mu spokojnie. -Co? -Mamę.Gothel jest twoim domem i zawsze nim była,wciąż chowasz się pod jej spódnicą.Ja nie mam nikogo,tylko to miasto." Ta książka jest kryminałem i fantastyką w jednym i dzięki tej powieści przekonałam się że takie połączenia mogą być bardzo interesujące a nawet rewelacyjne.Szczerze mówiąc nie przepadam za kryminałami ale po taką książkę jak ta,mam nadzieję,sięgnę jeszcze nie raz.Główna bohaterka przypadła mi do gustu i od razu ją polubiłam.Co prawda nie wiem po co ten tekst z tyłu książki ale i tak mi on nie przeszkadza. Kristina Salo,czyli nasza główna bohaterka,dostaje sprawę morderstwa dwóch osób(oczywiście zamordowanych później przybędzie). Podejrzane są inne wampiry i Tina musi się dowiedzieć kto jest sprawcą.Gdy ma czas pożywia się krwią a potem dalej pracuje.Przydzielony jej zostaje do pomocy niejaki Kay, zabójca wampirów.Z początku są oni aroganccy wobec siebie ale po jakimś czasie się do siebie przyzwyczajają(mieszkali pod jednym dachem więc z drugiej strony nie mieli wyboru). Zdarzały im się jakieś wpadki np.Kristina trochę podpiekła Kaya na słońcu ale ogółem jakoś się dogadywali.Na końcu książki jest trochę emocji a sprawa zostaje już ostatecznie zakończona i cała ta historia się kończy.Z chęcią przeczytałabym dalsze części jakby takie były ale co zrobić jak ich nie ma.Mogę tylko wyobrażać sobie dalsze losy naszych bohaterów.Polecam tę powieść dla miłośników fantastyki z wątkiem kryminalnym.
Pati - awatar Pati
ocenił na96 lat temu
Taniec nad przepaścią Elena Malinowska
Taniec nad przepaścią
Elena Malinowska
Król Damian to największy skurwysyn jakiego napotkałam w swojej czytelniczej karierze. Bezwzględny, bystry oraz manipulujący drań, który dla swoich korzyści potrafi sprawić, że jeden z rodów ugnie się przed jego majestatem w nadziei, że przywróci im utracony status. Dopuścił się do intrygi tak głębokiej, że czytelnik zdał sobie sprawę o tym na końcu książki, gdy już wszystkie karty zostały odkryte. Wykorzystał do swych niecnych celów naiwną i pełną buty dziewczynę, która w przeciwieństwie do niego jest zwykłą szarą myszą zmagającą się ze stanami depresyjnymi. Nic ją nie cieszy, jest bezczelna i strasznie bierna. Król omamił ją swoim wdziękiem, a ona próbowała mu się oprzeć, walczyła z motylkami w brzuchu na jego widok. W końcu doszła do wniosku, że jedyne co ją cieszy na wyspie to właśnie widok tego skurwysyna. Brzmi jak romans? No i troszkę jest. Autorka nie skupiła się na Akademii, świecie przedstawionym, w ogóle systemie magii. Od czasu do czasu rzuciła jakąś ciekawostką lub istotną informacją, ale prędzej skupiła się na postaci głównej bohaterki oraz jej odczuciach. Początki prześladowania jej w wiosce, spotkanie wuja oraz nauka magii w akademii na wyspie, która była bardzo brutalna i bezwzględna. Wymagała od uczniów całkowitego posłuszeństwa i pokory. Wiele zrezygnowało, wiele z nich przypłaciło życiem lub depresją jak nasza bohaterka, która swoją bierną postawą doprowadzała mnie do furii. Książka ma otwarte zakończenie. Czy kiedykolwiek pojawi się kontynuacja? Szczerze wątpię. Szkoda, bo pomysł nawet ciekawy, postać tego skurwysyna intryguje i czytelnik domaga się dalszych części. Jeszcze tyle rzeczy zostało do wyjaśnienia i już pewnie nigdy się nie dowiemy.
ChanLee - awatar ChanLee
ocenił na67 lat temu
Wilkołak Jonathan Maberry
Wilkołak
Jonathan Maberry
Witajcie moi kochani Historie z wilkołakami. Tak czy nie? Ja oczywiście tak i dziś chciałabym przedstawić Wam jedną z takich historii. Tytuł: Wilkołak Autor: Jonathan Maberry Wydawnictwo: Amber Lawrence Talbot po wielu latach spędzonych w Ameryce powraca do swego rodzinnego domu. Na miejscu orientuje się, iż przez te wszystkie lata nieobecności, wiele się nie zmieniło. Wręcz przeciwnie, teraz okolicą rządzi tylko strach i zabobon. Bowiem chodzą słuchy o krwiożerczej bestii, która bezwzględnie traktuje swe ofiary. Lawrence postanawia na własną rękę odkryć prawdę i dowiedzieć się cóż takiego wyjątkowego jest w pełni księżyca. Ta książka bardzo długo czekała na swą kolej. Jednak teraz przyszedł jej czas. Pod względem fabuły oczekiwałam historii trzymającej w napięciu i ogólnie horroru z wątkiem wilkołaka. Na co sam tytuł wskazuje. Jednak już po lekturze niestety jestem odrobinę rozczarowana. Owszem fabuła była związana z wilkołakami, ale czuje pod tym względem niedosyt. Bowiem miałam wrażenie, iż głównym wątkiem nie są te stworzenia, a skomplikowane relacje rodzinne i ich konsekwencje. Otóż główny bohater po wielu latach nieobecności powraca do rodzinnego domu i zmaga się z demonami przeszłości oraz swym ojcem. Więc niestety odebrałam tę historię jako rozliczenie się bohaterów z przeszłością oraz relacjami rodzinnymi w połączeniu z wątkiem fantastycznym. Na szczęście sam wątek fantastyczny przypadł mi do gustu. Choć owszem, jak już wcześniej wspomniałam, mało mi było wilkołaka w wilkołaku. Mimo wszystko fabuła zaciekawiła mnie na tyle, iż z przyjemnością przeczytałam tę książkę. Historia nie jest zbyt obszerna objętościowo także akcja powieści rozwijała się bardzo dynamicznie. I wszystkie tajemnice dość szybko się wyjaśniają. Pod względem bohaterów niestety nie zdążyłam ich wszystkich zbyt dobrze poznać. Jednak poczułam do nich sympatię, naturalnie wyjątek stanowił ojciec głównego bohatera. Lecz, aby się dowiedzieć dlaczego to sami musicie przeczytać tę historię. Nie mogę zdradzić wszystkich szczegółów. Zakończenie było dość przewidywalne i oczywiste, ale sam sposób jego wykonania był dla mnie satysfakcjonujący. Reasumując „Wilkołak” to dobra powieść. I mimo, iż nie zrobiła na mnie spektakularnego wrażenia to dobrze spędziłam z nią czas i nie żałuje tej lektury. Była taka lekka, przyjemna i niewymagająca. Idealna na wieczorny relaks. Polecam, strona.394
strona-394 - awatar strona-394
ocenił na61 miesiąc temu
Zaklinacz Cieni G.P. Taylor
Zaklinacz Cieni
G.P. Taylor
G.P. Taylor był policjantem, zapalonym motocyklistą, członkiem ekipy technicznej zespołów rockowych. Współpracował z takimi formacjami jak The Stranglers, Sex Pistols, Elvis Costello czy Adam and the Ants. Fascynował się okultyzmem i, jak sam wspomina, „nie był zbyt pobożnym człowiekiem”. Dopiero w latach osiemdziesiątych zaangażował się w ruchy chrześcijańskie i został wikariuszem kościoła anglikańskiego. Po czterdziestce zaczął pisać. Jego debiutancki Zaklinacz cieni odniósł w Wielkiej Brytanii spory sukces finansowy. To alegoryczno-religijna powieść fantasy w duchu Kronik Narnii, odpowiedź na ateistyczne lektury spod znaku Harry’ego Pottera i Mrocznych materii. Rzecz dzieje się w przeszłości w magicznej wersji naszego średniowiecza. Lokalny pastor z rejonu Whitby, a zarazem czarnoksiężnik, niejaki Demurral, zdobywa potężny artefakt rodem z dalekiej Afryki. Potrzebuje drugiego, by wraz z wygnanym z raju bożkiem Pyratheonem przejąć władzę nad światem. Opór stawia mu miejscowy trzynastolatek wraz z koleżanką oraz ich rówieśnik, przybyły z Egiptu Rafael. Ekipa ta może jednak liczyć na pomoc wszystkich ludzi dobrej woli, a także Riathamusa, jedynego prawdziwego boga na świecie. Rafael mimo anielskiego imienia nie jest aniołem, jednak anioły się w książce pojawiają. Podobnie jak ożywione trupy, zabójcze potwory i potężne zaklęcia zdolne wywołać sztorm na morzu. Od klasycznych powieści fantasty Zaklinacz cieni różni się tym, że bohaterowie mają boskiego sprzymierzeńca. Modlitwa nieraz pomaga Rafaelowi wydostać się z matni; ponadto w życiu kieruje się chrześcijańskimi zasadami miłości i współczucia. Tym samym zupełnie nie przypomina swoich przyjaciół czy postaci z innych książek gatunku. Nie wszystkim to się spodoba. Zaklinacz cieni jest co prawda powieścią dla młodzieży, jednak nawet młodzież może być zniesmaczona takim nietypowym i chyba nieco infantylnym wizerunkiem bohatera. Całość jest jednak zgrabnie napisana, przyzwoicie przetłumaczona i niezbyt długa. Czyta się ją szybko i – to ważne dla rodziców – jest dosyć „bezpieczną” lekturą. Może niepozbawioną przemocy, ale wolną od przekleństw, seksu czy choćby czarnego humoru. Starszym czytelnikom jednak Zaklinacza cieni odradzam. Są lepsze książki dla nas. Więcej recenzji: https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/
Michał Zacharzewski - awatar Michał Zacharzewski
ocenił na66 lat temu
Rzecz o zbłąkanej duszy, tom 2 Siergiej Sadow
Rzecz o zbłąkanej duszy, tom 2
Siergiej Sadow
             W tej części Ezergil i Alona przekonują się, iż dobry obrót spraw nie zawsze jest zakończeniem akcji.     Przedstawienie nadal trwa, a nieprzewidywalność wydarzeń jest jego nieuniknioną konsekwencją.     Czy uda się naprawić sytuację, pomimo ogromnej straty?     Czy życie za życie będzie należytym darem, oraz wybawieniem, czy raczej ciężarem ?     Czy uda się ocalić duszę chłopca?     Czy diabełek może oszukać dorosłego anioła?     Jak to jest mieć diabelski ogon i anielskie skrzydła?     Czy Ksefon nadal będzie niweczył plany Ezergila?     Czy nieletni diabeł i anielica zaliczą swoje pierwsze poważne zadanie na ziemi i jakie będą tego konsekwencję?     Czy Zoja wybierze niebo, czy piekło?     Jaki będzie los ojca i syna?     Czy po tak makabrycznych doświadczeniach można wybaczyć i nadal ufać, a także kochać osobę, która zadała Ci tyle bólu i cierpień, oraz zamordowała ukochaną matkę w alkoholowym amoku?     Jak zareaguje administracja piekielna, oraz biurokracja nieba na tak wiele perturbacji losu, a nawet na przedwczesną śmierć niewinnego człowieka?     Tyle pytań, a żadnej podpowiedzi.     Otwórz książkę i sam się przekonaj, jak to się wszystko dalej potoczyło.     Druga część zawiera wiele ciekawych wyjaśnień na temat: "Czym powinna być wiara, a czym na pewno nie jest?"     Kim są aniołowie i diabły?     A także jak mamy się otworzyć na siebie i Boga?     Czy Bóg potrzebuje bogobojnych sług, czy mądrych i szlachetnych pomocników?     Czy wiara przeczy nauce, czy wręcz odwrotnie?     Dowiemy się też jak to z tym rajem było?     Niby infantylna historia, a  wyjaśnia wiele i to w banalny sposób.     Autor chcąc dotrzeć do młodych ludzi wybrał, bardzo kontrowersyjnych bohaterów, których każdy z nas by potępił mówiąc: "Patologia, społeczna rodzi patologię...".     Jak sami widzicie nie zawsze tak jest.     Czasem zaczyna się wszystko bardzo niewinnie, jedna, druga impreza z kumplami..., jedna, druga dawka narkotyku, alkoholu, adrenaliny podczas hazardu, czy zaspokojenie fantazji seksualnych z obcą osobą, podczas, gdy rodzina czeka w domu...     Treść książki jest prostą genezą upadku człowieka na samo dno, pomimo iż miał  rodzinę i dobrą pracę, oraz poukładane życie.     To nie kwestia posiadania rodziny, czy zła rujnuje ludzkie życie, to kwestia wyborów, jakie sami dokonujemy, także obwiniania za nie innych.     *** Od zarania dziejów każdy człowiek usprawiedliwia swoją niewiedzę zrzucając na kogoś winę, aby tylko nie ponieść żadnej odpowiedzialności za swoje zaniedbanie lub brak chęci przemyślenia sytuacji.     Kiedyś, gdy padła krowa, skwaśniało mleko lub zachorowało dziecko, to zawsze była wina "złego czorta". Nikt nie powiedział: "To wina braku wiedzy, gdyż jeszcze nie wiemy dlaczego tak jest...".     Dziś, gdy wiemy już dużo nadal zrzucamy winę na kogoś lub na coś.     Wybraliśmy złego budowlańca, bo był tańszy, a nie spytaliśmy nikogo u kogo pracował o opinie. Niestety popracował tydzień i tyle go widzieli. Oczywiście zrzucamy winę jedynie na niego, a nie na nasz brak wiedzy na temat podejścia do pracy owego osobnika. Przykłady można mnożyć, a i tak zawsze każdy z nas obwini np: pogodę za swoje lenistwo i brak chęci do pracy...     ***Chcemy tworzyć sztuczną inteligencję, podczas gdy nasza moralność nadal raczkuje? Czy na pewno powinniśmy to robić?     Czy nie będąc prawymi i sprawiedliwymi, oraz w pełni kochającymi siebie i innych ludźmi, będziemy potrafili stworzyć coś, co zrozumie czym są zasady moralne i jak ważne są?     Czy tworzenie punktów typu: "Robot nigdy nie może skrzywdzić człowieka!" wystarczy, aby uchronić nas przed krzywdą i odpowiedzialnością za jego działania, jeśli sami nadal będziemy krzywdzić innych ?     Czy patrząc na nasze dzisiejsze wybory, maszyna dojdzie do wniosku, iż należy robić wszystko tak, aby "uszanować zakaz za wszelką cenę"?  Ciekawe, prawda?     Co sprawia, że jesteśmy ludzcy ?     Jest tam również odpowiedź na pytanie: "Po co autor napisał drugą część?"     Siergiej Sadow odpowiedział na owe zagadnienia w bardzo prosty sposób, aby każdy pomimo wieku mógł je zrozumieć... lub wysnuć odpowiednie wnioski sam bez podawania na tacy odpowiedzi...     Jak się pochylicie nad ową historią chwilę dłużej, to sami do tego dojdziecie.     Po przeczytaniu obu części, wpadł mi do głowy cytat, który idealnie podsumowuje fabułę książki: "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono", Wiesława Szymborska     Szkoda tylko, iż życie najpierw brutalnie niszczy życie dzieciom, nie pytając o zgodę, a następnie bez uprzedzenia mówi: "A teraz sprawdźmy czego was to wydarzenie nauczyło...?", puszczając w tle piosenkę z powtarzającym się zdaniem: "Tylko wybierz dobrze!"...     "Live is brutal and full of zasackas" (cytat z filmu "Karate po polsku")     Co mi się podobało w tej historii? Pomysł współpracy piekła i nieba, aniołów z diabłami w celu pomocy ludziom w zrozumieniu w jakim kierunku powinni podążać. Po przeczytaniu obu części jestem skłonna przyznać, iż autor wybierając bohaterów i "miejsca" związane z chrześcijaństwem niekoniecznie podąża ścieżką stricte religijną.     Jak dla mnie to "ukłon" religii w stronę duchowości. Taki prosty i dziecinny zarys, który jeszcze "wykorzystuje "kotły" w piekle"..., ale już uświadamia młodemu człowiekowi, iż każdy z nas jest wiele wart, tylko zagubił się podczas swej podróży przez życie.   Książki owe mogą być niebanalnym prezentem dla młodych ludzi, którzy właśnie zaczynają odkrywać kim są i jacy są..., a także zaczynają oceniać siebie i innych.          *** Ciekawe, jakby wyglądał Świat, gdyby każdy z nas uwierzył w siebie i dbał o innych, oraz był odporny na wszelkie zło ? Czy to w ogóle możliwe na skalę globalną na ziemi, czy jedynie jednostki są do tego zdolne?     
Aguniolek - awatar Aguniolek
ocenił na711 miesięcy temu
Rzecz o zbłąkanej duszy, tom 1 Siergiej Sadow
Rzecz o zbłąkanej duszy, tom 1
Siergiej Sadow
      Niesiona chęcią poznania twórczości nowych "pisarskich dusz", postanowiłam na weekend majowy wybrać kilku rosyjskich przedstawicieli tej branży.     Poszukując niecodziennych tematów natrafiłam na rosyjską wersję anielskiej fantastyki pt. "Rzecz o zabłąkanej duszy" Sergeja Aleksandrovič Didenko, piszącego pod pseudonimem Siergiej Sadow.     Jako wielbicielka tego gatunku nie mogłabym owej pozycji pominąć, a że trafiła w me ręce...     Mimo, iż jest to pozycja stricte młodzieżowa, zajęła zaszczytne miejsce na mojej uroczej kupce książek na "majowe początki".     A więc zacznijmy tę podróż w głąb treści.     Głównym bohaterem naszej historii jest diabeł, a może bardziej diabełek, gdyż ma jedynie 120 lat i nie zasłużył jeszcze na ogon więc to bardzo niewiele dla tego gatunku.     Rozpoczyna on swoją przygodę kończąc szkołę i nie mając załatwionych praktyk wakacyjnych. _ Jest pilnym uczniem, który mimo swojej mizernej postury "chłopca w wieku 12 lat", odznacza się sprytem i inteligencją, oraz jest piątym uczniem w szkole pod względem nauki. To jednak nie gwarantuje mu bezpiecznego przejścia do następnej klasy. Bez praktyk się po prostu nie da.     Jak to zwykle bywa na "poziomie wyrostków",  czy to w piekle, czy to na ziemi, muszą się ze sobą wiecznie spierać, poszturchiwać, tłuc itd. ""Kogucia waga" przygotowuje się do prawdziwego starcia z rzeczywistością", czy to w piekle, czy to na ziemi... A że nie wszyscy w tym wieku mają "jednakowy poziom rozumowania" więc bywa to iście bolesnym doświadczeniem dla co poniektórych.     Ezergil wybija się na tle swoich rówieśników jak i rodziny. Doskonale "odrobił lekcje" i wie, iż bezczelność, oraz siła fizyczna nie zawiodą go zbyt daleko, co nie znaczy, iż nie wdaje się w bójki i nie obrywa od diabelskich rówieśników. W tym wieku to nieuniknione. W myśl naszego bohatera: "... czasem nie da się inaczej, trzeba stanąć do walki, żeby nie zostać nazwanym tchórzem"...      Tymczasem poznajemy piekło po czasie reformacji przeprowadzonej przez wielkiego władcę Gorujana, który zawarł pokój ze "skrzydlatymi". Od tego czasu "skrzydlaci" mogą przebywać na terenie piekła, jak i "ogoniaści" mają prawo być w niebie. Mogą również zmieniać swoją profesję i zostać aniołami, choć to bardzo rzadkie, ale się zdarza.     W rodzinie naszego diablątka od pięciu pokoleń wszyscy byli porządnymi diabłami z piekła rodem.     Pokrętny los sprawił, iż brat ojca Ezergila, wujek Monterrey, został aniołem. Ten fakt powoduje, iż nie jest uwielbiany przez swoich bliskich, choć Ezergil za nim przepada.     Gdy na drodze młodego diabła staje anielski wujek spieszący się do ministerstwa kar w celu wyjaśnienia błędów biurokratycznych i zabiera  naszego diabełka ze sobą, rozpoczyna się ciąg nieoczekiwanych zdarzeń.     Ezergil czekając pod drzwiami administratora nudzi się i postanawia poszwendać się po korytarzach, aby pooglądać rysunki na drzwiach.     Podczas przechadzki przemyka obok niego dziwna, świetlista zjawa. Jest to dusza, która lśni zbyt mocnym blaskiem jak na duszę piekielną.     Gdy anioł diabelskiego pochodzenia wychodzi wzburzony z gabinetu administracji, po ujawnieniu faktu pojmania do piekła nie tej duszy co trzeba, Ezergil postanawia poinformować go o spotkaniu z zabłąkaną duszą. Po diabelskim administratorze ta wiadomość spływa jak po kaczce, za to wujek Monterrey nie pozwala tego faktu pominąć. Urzędnik piekła bez emocji przekazuje im informację, iż jest to zagubiona dusza, która nie może się określić i nie wie, czy chce iść do nieba, czy piekła, gdyż coś ją jeszcze trzyma na ziemi. Lakonicznie stwierdza, iż: "gdyby nie umowa ze "skrzydlatymi", to już dawno by ją rozwiali." Ostatnie zdanie zaowocowało podniesieniem ciśnienia u anielskiego przedstawiciela tak wysoko, iż huknął z cała mocą na urzędnika..., w porę się powstrzymując. Diabelskie podejście do sprawy czasem się bardzo przydaje nawet na ziemi..., gdyż administrator spokorniał natychmiast.     W tym momencie wujek Monterrey doznaje olśnienia. Znalazł sposób na uratowanie duszy, a także... miejsce odbycia praktyk dla swojego bratanka i to nie byle jakie. _ Ezergil jako praktykę dostaje zdanie. Ma odnaleźć zbłąkaną duszę w ministerstwie kar i sprawdzić kim jest, a także dlaczego się tu snuje.     Od tego momentu akcja nabiera tempa. A młody diabełek nawet nie wie jak długą i szaloną drogę ma przed sobą...     Czy Ezergilowi uda się zaliczyć praktykę wakacyjną? Czy pomoże zrozpaczonej duszy?    Ta książeczka odpowie na te i kilka innych pytań np: Czy inteligentnym diabłom zależy na pozyskaniu duszy bez względu na koszty?     Jak pomóc komuś kto jest w beznadziejnym położeniu?     Czy diabeł i anioł mogą razem trzymać sztamę?  Czy diabeł potrafi być szczery, oraz czy anioł może być nieokrzesany? A także czy diabeł może zakochać się w anielicy?     Czy człowiek, którego zawiedli wszyscy będzie potrafił komukolwiek zaufać?     Czy kat może stać się dobrym i bogobojnym człowiekiem?      Siergiej Sądow wziął na warsztat ciekawy i trudny temat, ukazując go nam od strony dziecka, zła i dobra.     * Ciekawe, iż dorosły człowiek pracujący z komputerami, potrafi pisać z pozycji dorastającego chłopca, którego życie nie rozpieszcza? _ Wystarczył jeden epizod w życiu autora związany z pracą z dziećmi, aby "w jego sercu otworzyło się właściwe okno... zrozumienia złamanej życiem duszy młodego człowieka” i przyznam, iż wczuwa się w nią w sposób bardzo dobry, choć infantylny. To bardzo wrażliwy człowiek.     Bardzo fajna historia, warta polecenia dla każdego dorastającego człowieka. _ Świat nie jest "różową bańką, w której wszystko podane jest na tacy, a na około sypie się kolorowy brokat..."., prawda? Często bywa piekłem na ziemi i tylko od naszej siły wewnętrznej zależy, czy damy mu się pokonać, czy będziemy walczyć lub szukać pomocy w odpowiednim miejscu, aby wyjść zwycięsko z tego beznadziejnego starcia. Nie zawsze się to udaje, ale jeśli nawet, to nie rezygnuj, nie poddawaj się, to najgorsze rozwiązanie.     Myślę, iż autor w swym życiu widział i przeżył dość dużo... i chciał nam w swym dziele ukazać ważną treść: Samo klepanie paciorków i wiara w Boga Ci nie pomoże. Nie o taką wiarę w naszej ciężkiej drodze życiowej chodzi. Żaden diabeł nigdy nie będzie w stanie cię opętać, ani żadne zło cię nie złamie, jeśli będziesz wierzył... w siebie i stawiał granicę złu, nawet kiedy już jest beznadziejnie, a wszyscy bliscy wokół się odwrócą. Warto walczyć o siebie... dla siebie!
Aguniolek - awatar Aguniolek
ocenił na711 miesięcy temu
Krwawe powroty Tanya Huff
Krwawe powroty
Tanya Huff Charlaine Harris Rachel Caine Christopher Golden Bill Crider Kelley Armstrong Jim Butcher Jeanne C. Stein Carolyn Haines Tate Hallaway Elaine Viets Toni L. P. Kelner Patricia Nead Elrod
Temat wampirów wydaję się być już wyeksploatowany w każdy możliwy sposób. Filmy, seriale, gry, komiksy i rzecz jasna książki w szerokim zakresie: od powieści dla nastolatek i romansów, przez krwawe horrory w stylu gore, aż po kryminały czy też sztandarowe dla tego tematu urban fantasy. Czy da się zatem napisać w tym motywie coś nowego, nietypowego; coś, co dało by historiom o krwiopijcach choć niewielki powiew świeżości? Wydaje się, że tak: wystarczy wymieszać tematykę wampirów z czymś, co na pierwszy rzut oka zupełnie do nich nie pasuje. Ot, na przykład urodziny - taki właśnie pomysł był impulsem dla powstania antologii “Krwawe powroty”, w ramach której wielu autorów spróbowało swych sił i we własny sposób ukazało horrorowe upiory w roli jubilatów. Czy efekt takiego połączenia był zadowalający? Cóż, odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Jak to w antologiach bywa, poziom tekstów okazał się bardzo zróżnicowany, zatem znaleźć tu można zarówno perełki, jak i opowiadania wątpliwej jakości. Do tej drugiej grupy zdecydowanie należy historia “Jak zostałem nastoletnim wampirem” - banalny, wręcz infantylny pomysł, w nieudolny sposób próbujący być zabawny, w dodatku ciąg wydarzeń jest przewidywalny i pozbawiony puenty. Z kolei “Zmierzch” oparty był na całkiem ciekawym koncepcie, jednak koniec końców okazał się być rozczarowujący. “Jak Stella odzyskała swój grób” była natomiast bardzo przyjemną historią, w pewien sposób nawet wzruszającą, problemem była jednak autorka tekstu - Toni L.P. Kelner to autorka romansów i wyraźnie widać to w tekście: liczba nic nie wnoszących scen miłosnych okazała się być przytłaczająca. Sporo opowiadań okazało się być na przyzwoitym poziomie, a ich jedyną wadą było uczucie niedosytu, jakie po sobie pozostawiały. Wielu autorów stworzyło niesamowite kreacje światów, które z łatwością dałoby się eksploatować licznymi historiami, a jednak próżno szukać jakichkolwiek kontynuacji. Przykładowo “Smutna pieśń sów” - chyba najlepszy tekst w całej antologii, o naprawdę ciekawym, nieco baśniowym pomyśle, niestety jest on wyjątkowo krótki i, choć teoretycznie zawiera zamknięta historię, miałem po lekturze nieodparte wrażenie, że to tak naprawdę wstęp do o wiele większej rzeczywistości. Podobnie jest w przypadku “Pierwszego dnia mojego życia”, “Czarownicy i wampira” czy “Życzenia” - potencjał, jaki miały w sobie te teksty, starczyłby na całe serie książek, nie zaś na pojedyncze opowiadania… Kilkoro pisarzy, których teksty znalazły się w antologii, to autorzy mniej lub bardziej znani, a w dodatku tworzący serie powieści z nurtu urban fantasy, nie jest więc dziwne, że postanowili osadzić zamieszczone w zbiorze opowiadania w światach już przez siebie wymyślonych. Taki zabieg okazał się mieć jednocześnie negatywny i pozytywny wydźwięk. Wadą był niewątpliwie fakt, że jako czytelnik byłem wrzucany w sam środek światów bogatych w historie i bohaterów - brak ich znajomości był momentami bardzo odczuwalny, a pewne relacje między postaciami - nie do zrozumienia bez znajomości szerszego kontekstu. Z kolei jako zaletę wskazałbym fakt, że opowiadania te bardzo zachęcały do sięgnięcia po powieści autorów. “Zemsta Drulindy” Jima Butchera w jasny sposób pokazała mi, że “Akta Harry’ego Dresdena”, które staram się zebrać od jakiegoś czasu, to zdecydowanie coś dla mnie i powinienem czym prędzej brać się za ich lekturę. Natomiast “Noc Draculi” ukazała mi w pozytywnym świetle Charlaine Harris - dotychczas byłem przekonany, że jej książki to literatura raczej dla kobiet, tymczasem teraz sądzę, że mogłyby mi się one spodobać. “Krwawe powroty” to zdecydowanie antologia o cechach typowych dla zbiorów opowiadań różnych autorów. Część tekstów była wybitna, inne określiłbym jako przeciętne, a resztę - jako po prostu słabe. Dostałem jednak to, za co cenię sobie takie zbiory: miałem okazję w szybko sposób poznać styl i potencjał wielu pisarzy. Po raz kolejny poznałem kilka nazwisk, których będę wypatrywał na grzbietach książek, do twórczości jednej autorki mimo pewnych uprzedzeń mogłem się przekonać, a pewnych pisarzy będę się z pewnością wystrzegał. Jeśli więc tak jak ja lubicie poszerzać swoje horyzonty literackie i poznawać nowych twórców wartych waszej uwagi, rozważcie sięgnięcie po tę antologię. ------------------------------------------ http://czworgiem-oczu.blogspot.com/2015/12/krwawe-powroty.html
Sylwek - awatar Sylwek
ocenił na610 lat temu

Cytaty z książki W gąszczach mroku

Więcej

Miłość w swej sile może się równać jedynie z uczuciem nienawiści, tyle że nienawiść nie przynosi cierpienia. Miłość, zaufanie, przyjaźń i wszystkie emocje, które tak bardzo cenię, sprawiają ból. Tylko miłość może złamać serce.

Miłość w swej sile może się równać jedynie z uczuciem nienawiści, tyle że nienawiść nie przynosi cierpienia. Miłość, zaufanie, przyjaźń i wszystkie emocje, które tak bardzo cenię, sprawiają ból. Tylko miłość może złamać serce.

Amelia Atwater-Rhodes W gąszczach mroku Zobacz więcej
Więcej