-
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Dlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska17 -
Artykuły
Wakacje pełne magii - weź udział w akcji recenzenckiej i przenieś się do magicznego świata
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać378
Cytaty z tagiem "rynek pracy" [7]
Oczywiście, żadna szanująca się kobieta nie poszłaby do fabryki lub biura, by dać się obsztorcowywać rozmaitym szefom-gburom. W pracy bowiem jest tak, że szef musi od czasu do czasu ochrzanić pracownika. Jeśli podwładna jest kobieta - są dwie możliwości: pierwsza: obsztorcuje - i ona traci godność; druga: nie obsztorcuje - i zakład pracy diabli wezmą.
Dla dobra naszego i gospodarki powinnyśmy się więc trzymać od tego z daleka".
(...) w promieniu kilku kilometrów od najbliższej fabryki oferującej, powiedzmy, cztery tysiące miejsc pracy, wegetuje kilkadziesiąt tysięcy głodnych, zdesperowanych ludzi. To się nazywa rynek pracodawcy! Nawet związki zawodowe w Bangladeszu wyczuły już, gdzie stoją konfitury, i pod sztandarem walki z kapitalizmem czy globalizacjącichaczem, za kilkadziesiąt tysięcy dolarów, oferują kapitalistom całkiem wolnorynkowe usługi blokowania zakładów konkurencji. Na wezwanie związkowych liderów, zwykle poparte solidną porcją darmowej strawy i kilkoma taka na głowę, przed fabrykę ściągają czasami setki demonstrantów, rzecz jasna, z adekwatną scenografią i rekwizytami. (...) Strajk trwa oczywiście tyle, ile chce zleceniodawca, chyba że z centralą związkową szybciej dogada się właściciel blokowanego zakładu i przebije ofertę konkurencji.
Polki w Norwegii pracują najczęściej jako sprzątaczki. Badania z 2010 roku pokazują, że w Oslo prawie 60 procent z nich wykonywało ten zawód, przy czym przed emigracją tylko 1 procent z nich pracował na podobnym stanowisku.
47 procent Polek w Norwegii ma wyższe wykształcenie. Średnia wśród Norweżek to 45 procent.
Nie szukamy na rynku wiedzy o pracodawcy, tylko pewności, że podejmiemy właściwą decyzję i dostaniemy dobrą dla nas pracę.
W Polsce co dziewiąty zatrudniony należy do grupy "biednych pracujących". To ponad półtora miliona osób, które mimo że często pracują więcej niż osiem kodeksowych godzin, zarabiają zbyt mało, aby zaspokoić inne niż podstawowe potrzeby. Praca zajmuje im zbyt dużo czasu, aby podnieść kwalifikacje i dostać podwyżkę. W ten sposób wegetuje 10,8 procent polskich pracowników. Dla porównania w Czechach odsetek ten wynosi 3,8 procent, w Finlandii 3,1 procent.
Jeśli firma nie umie powiedzieć im (pracownikom), jaka jest strategia, w jakim kierunku chce, aby się rozwijali, nie daje swoim menedżmentem przykładu ciężkiem pracy, tylko oczekuje wyników, sama nie oferując nic, to ona czyni pracownika kiepskim. Wiele firm tak właśnie działa.
Podczas pracy nad tą książką spotykam wiele kobiet z wykształceniem uniwersyteckim, którym doradcy w urzędzie dla bezrobotnych zalecali lub doradzali podjęcie pracy sprzątaczki. Niezależnie od kierunku studiów, niezależnie od doświadczenia zawodowego, zainteresowań, ambicji czy poziomu znajomości norweskiego i innych języków.