-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać186 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Cytaty z tagiem "londyn" [45]
Jest w tym coś pięknego, prawda? - wymruczał Nick.- Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem Londyn, zapragnąłem być jego częścią. Wszystkie te warstwy historii, śmierci i majestatyczności... Tu masz poczucie, że możesz być każdym, dokonać wszystkiego.
- Jak możesz być zmęczona Londynem?! Samuel Johnson powiedział, że ktoś, kto jest zmęczony Londynem jest zmęczony życiem.
- Noah - odpowiadam - Zaczynasz załapywać.
-Nie jestem dzieckiem , lordzie Hunterston- odparła cierpko-zdążyłam już przeżyć swoje.
-O, nie wątpię- powiedział kpiąco- Pewnie znasz każdą spelunę i dziwkę w Londynie.
- Kiedyś mawiano, że w tym mieście można dostać wszystko - zauważył Flood.
- To wciąż prawda, proszę pana - rzekł woźnica, poważnie kiwając głową - Z syfilisem włącznie.
Dzwoniłem dzisiaj do mamy. Jezu, pyta, czy byłem na Carnaby Road albo Abbey Road (...), ja na to, że nie, a potem czy poznałem jakąś angielską dziewczynę, mamo, w Londynie!?
...wiek średni jest wiekiem wielkich możliwości.
Nie rób tego, na co nie masz ochoty; dla czczej sławy!
Zły towarzysz życia jest gorszy od żadnego.
Gdyby Londyn był ciałem, to Whitechapel byłby kroczem: wielki nieumyty obszar, który ukazuje się tylko pod osłoną ciemności, a i to tylko dla najmniej obyczajnych z rozrywek".
Doszedł do wniosku, że Londyn jest jednym z tych miejsc, o których każdy z nas wie, że z jakich bliżej niewyjaśnionych przyczyn nigdy nie powinien do niego podróżować, gdyż czeka go tam śmierć.
Był taki moment, kiedy byłem uzależniony. Od Londynu. Niby nie było to groźne uzależnienie, ale - jak każde - drenowało moją kieszeń. A szczerze mówiąc, niszczyło też zdrowie (ach, te puby). Na szczęście przyszedł kryzys, złotówka spadła na ryj i nie stać mnie na nieustanne wyskoki nad Tamizę. Ale wciąż jestem na głodzie. (...)
Londyn jest jak internet - można w nim znaleźć wszystko. Ba, samo British Museum jest jak internet. Ale nie będę łgał, że w tym mieście chodziłem wyłącznie do muzeów (choć są najlepsze na świecie i większość z nich za darmo. I co, Paryżu, łyso ci?).
Patrzyłem na to milczące morze opustoszałych domów, fabryk i kościołów, dumając nad marzeniami i ofiarami niezliczonych ludzi tworzących to miasto [Londyn] - miasto, które mogło tak szybko i bezpowrotnie obrócić się w proch i pył. Kiedy uzmysłowiłem sobie, że odeszło już ciążące nad nim widmo zagłady, że te ulice znowu wypełnią się ludźmi i że najukochańsza obumarła teraz metropolia znowu ożyje i rozkwitnie pełnią sił, obudziły się we mnie różne emocje i o mało co nie wybuchnąłem płaczem.