-
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać8 -
Artykuły
Umrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać24 -
Artykuły
Dlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska127
Cytaty z tagiem "komplement" [57]
Akceptacja to największy komplement, jaki można otrzymać.
I twoje oczy. Czy powiedziałem Ci kiedyś, że patrzeć w twoje oczy to jak pływać w roztopionej czekoladzie? Mógłbym w niej utonąć i umierałbym szczęśliwy.
Nie rozumiem, dlaczego niby to ma być komplement, że ktokolwiek może cię polubić.
Zawsze mów "dziękuję", gdy usłyszysz komplement, cokolwiek, z każdego powodu. Nigdy ani się nie przypochlebiaj, ani nie rozdrażniaj. Umiejętność akceptowania to uniwersalna cecha osób z wysokim poczuciem własnej wartości.
Kiedy usłyszysz od kogoś komplement, wystarczy powiedzieć "dziękuję".
Jestem szczęśliwa, że będziemy mogli pokazać naszemu dziecku zdjęcia ze ślubu i będę w ładnej sukience.
Dylan się uśmiecha.
Tak.
Ona się uśmiecha.
Dziękuję.
Jestem szczęśliwy, że mogliśmy ją kupić.
Przesuwa ręce po przedzie sukienki.
Poza pierścionkiem to jest najładniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek miałam.
Te słowa rozdzierają mu serce, łagodnie.
Jesteś w niej piękna.
Ona znów się uśmiecha.
Już to mówiłeś.
Jesteś, jesteś piękna.
Gdy chcesz uzyskać coś od diabła, "jaśnie wielmożnym" go tytułuj.
Nie łapie się much za pomocą octu...
Lubię twoje migdałowe oczy w kolorze orzechów. Są bardzo głębokie. Patrząc w nie, mam wrażenie zanurzania i powolnego wsiąkania. Ale jest w nich jakaś blokada, która w ostatni momencie ratuje przed zatonięciem. To mnie fascynuje. Mam wrażenie, że boisz się, by ktoś nie zobaczył w nich za wiele: twojej duszy, twoich myśli albo czegoś jeszcze innego. Właśnie dlatego tak często zadaję sobie pytanie, o czym myślisz i co się dzieje w twojej głowie. (...)Kiedy się śmiejesz, twoje oczy błyszczą, jak gdyby mieszkały w nich promienie słońca. A kiedy jesteś zła, są ciemne jak noc. Tak śmiesznie je zaciskasz i podnosisz jedną brew, jak gdybyś chciała pożreć mnie żywcem. A wygląda to po prostu uroczo.Nie umiałbym tego brać na serio. Tak samo uroczo, jak teraz na mnie patrzysz. (...)Lubię twoje wargi - mówił dalej. - Nie są po prostu czerwone, jak u wszystkich. Twoje mają własną, całkowicie indywidualną barwę, piękną kompozycję wiśni i bordo. (...)Twoja twarz ma taką delikatność, jakby była zrobiona z porcelany. Skóra jest gładka i jasna. Kiedy się uśmiechasz, po bokach pojawiają się dwa dołeczki. (...)I na koniec, na koniec twojego rumieńca zmięknie każdy mężczyzna w Berlinie.
A propos... spotykamy się już któryś dzień, Jacek chyba chciał być miły. Do dziś nie potrafię sobie odpowiedzieć, co chciał mi powiedzieć przez - jak twierdzi - komplement o następującej treści: "No powiem ci.. dzisiaj, Karolina, z ryja to masz szał!". MISZCZU!