cytaty z książek autora "Agnieszka Bednarska"
Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z tego, jakich masz przyjaciół. Doceniaj ich i nie zawiedź, a wtedy oni nie zawiodą ciebie.
Człowiek zawsze najlepiej pamięta to, o czym najbardziej pragnie zapomnieć.
Podrzucając małe piórka w dziwnych miejscach, zmarli próbują przekazać swoim bliskim wiadomość, że znajdują się w ich pobliżu.
Wyznawał zasadę, że cokolwiek człowiek robi, powinien robić dobrze. Czy jest się prezesem korporacji, czy zbieraczem grzybów, a już z całą pewnością wtedy, gdy zajmuje się stanowisko państwowe, z założenia mające służyć ludziom.
(...) dopóki żyję, i mam nadzieję, że jutro też będę żyła, to nie narzekam. Bo jeśli Bóg da, jutro może być inne niż dzisiaj. I żyć nam się może lepiej niż dzisiaj. Któż to wie, kto wie.
Życie jest energią, wystarczy zaakceptować fakt, że istnieje w zmienne formie, a można je uznać za wieczne.
(...) są prawa ustanowione przez ludzi i takie, które wynikają z wyższej konieczności, naturalne, oczywiste.
- Natura, drogi kolego, wtedy jest nieobliczalna, kiedy człowiek w swojej niepojętej głupocie próbuje ją okiełznać i sobie podporządkować - wyjaśnił poirytowany.
Każdy borykał się ze swoimi problemami, a największym był sam człowiek. Niszczyciel wszystkiego, okrutnik i kłamca. Anton myślał często, że cokolwiek złego się jeszcze wydarzy, człowiek sobie na to zasłużył. I że jedynie jakiś wielki kataklizm byłby w stanie powstrzymać ludzką rasę przed całkowitym zezwierzęceniem. Takie zniszczenie dla ocalenia.
Żelazną ręką zapędzimy was do raju.
Jestem bardziej zmęczona niż wtedy, kiedy wyjeżdżałam z dziewczynkami sama.
Po cholerę w takim razie wróciłeś do domu, skoro ani ja, ani dziewczynki nic z ciebie nie mamy?
Czy to możliwe, aby wrażliwy i inteligentny facet cofnął się w rozwoju?
On nie mówi, nie myśli i nie zachowuje się jak mój Sebastian, to jakiś koszmar, ale ja nie znam tego człowieka.
To, w co wierzysz, potrafi się zmaterializować, to jest naukowo udowodnione.
Inteligentna kobieta, a takie bzdury gada!
W chwili bolesnego uświadomienia sobie, że z drugą osobą łączą nas już tylko wspomnienia i kredyty, a czasami również dzieci, wówczas wiadomo, że związek jest w agonii.
Miłość nie zawsze pachnie fiołkami.
Izabela była dziewczyną, która lubiła dużo mówić. Właściwie nigdy nie przestawała, co przyprawiało Amy o ból głowy.
Postanowiła, że wieczorem poczyta trochę o Czarnobylu, bo wiedziała o nim tyle samo, co o bitwie pod Grunwaldem, czyli że to było dawno.
Powróciły złe przeczucia z nocy, lecz Oksana nie wiedziała, co tak naprawdę ją niepokoi. Albo co niepokoi ją najbardziej.
W życiu można mieć wrażliwość księżniczki. Ale wytrzymałość to trzeba mieć kurwy.
Życie może nie zawsze jest piękne, ale warto w nim uczestniczyć. Przekonasz się.
Dziumdzia to laseczka bardzo skupiona na sobie, która uważa, że należy się jej od życia więcej , niż dostaje. Dlatego sięga po to, co nie jest jej. Nie myśli o tym co ma, lecz czego jeszcze nie ma, nie przestrzega zasad moralnych, bo wcale się nad nimi nie zastanawia. Dziumdzia bardziej przejmuje się kolorem swojej szminki niż tym, że rujnuje innym życie.
-Zabierz dzieci i wyjedź z miasta - nakazał ochrypłym głosem kogoś, kto dawno nie mówił. Nie było w nim wahania, żadnego cienia wątpliwości, co sytuacji dodawało grozy. Jego uścisk jak kajdanki wzmagał w Oksanie poczucie zagrożenia. - Jesteście w niebezpieczeństwie. Jutro będzie za późno.
Na szczęście nie musiała oszczędzać na niczym, rodzice dbali o to, aby ukochana jedynaczka miała wszystko, nieważne, że w nadmiarze.
Każdy człowiek rodzi się wyjątkowy, a większość umiera jako szara masa.
Zakochiwała się średnio co trzy miesiące, zawsze na zabój, zawsze z przekonaniem, że to ostatni raz, bo w końcu znalazła idealnego mężczyznę.
Potwierdziła się znana od wieków prawda, że los każdego człowieka to przynajmniej jedna książka.
Wydać wyrok i się ulotnić jest łatwiej, wina jakby mniejsza, można z nią żyć.