cytaty z książek autora "Tony Judt"
Latami usiłowałem żyć w zgodzie z moralnością innych ludzi. Próbowałem żyć tak jak każdy, próbowałem być takim jak każdy. Mówiłem to, co mówić należało, nawet jeśli czułem i myślałem coś zupełnie innego. A rezultatem jest całkowita katastrofa. Teraz przechadzam się pośród ruin, odcięty od wszystkiego, samotny i pogodzony z własnym losem, z własnymi dziwactwami i własną słabością. Będę musiał odbudować prawdę – przeżywszy całe swoje życie w czymś na kształt kłamstwa. – Camus.
Dobre społeczeństwo, tak jak samo dobro, nie da się zredukować do jednego źródła. Pluralizm etyczny jest koniecznym wymogiem każdej otwartej demokracji.
Uświadamiając sobie, że ludzie zawsze zanurzeni są w historii, którą sami stwarzają, bynajmniej nie musimy, kapitulować przed relatywizmem czy nihilizmem, porzucając wszelką nadzieję, iż zdołamy zrozumieć nasz ludzki świat. Wręcz przeciwnie, afirmujemy w ten sposób moc człowieka, który stwarza sam siebie, dokonując oceny własnego miejsca w świecie i podejmując swoje wybory. Tylko dzięki temu jednostka może przezwyciężyć względność – poprzez absolutność własnej decyzji – i tylko dzięki temu może ona zawładnąć historią, którą w sobie niesie i która staje się jej własnością.
Każda decyzja, włączając w to każdy dobry wybór, oznacza zignorowanie pewnych możliwości, pozbawienie się okazji do zrobienia pewnych rzeczy, które mogłyby okazać się wartościowe. Krótko mówiąc, istnieją wybory, których dokonujemy słusznie, ale wiąże się to z pośrednim odrzuceniem innych dróg, których zalet nie powinniśmy ignorować. W świecie rzeczywistej polityki, tak jak w innych sferach życia, wszystkie godne uwagi decyzje wiążą się z autentycznymi zyskami i stratami.
W historii istnieje przyczynowość, tak jak istnieje wiedza o przeszłości. Jednak to, czy istnieje jakaś przyczyna ostateczna oraz wiedza absolutna – jest bez znaczenia, gdyż nie możemy mieć do nich dostępu – nasze usytuowanie uniemożliwia nam osiągnięcie Archimedesowego punktu dającego ogląd całości.
Rzeczywisty problem polega na tym, że kiedy jedna społeczność domaga się "mówienia prawdy", ma na myśli nie tylko wyolbrzymianie własnego cierpienia, ale sugeruje też pomniejszanie cierpienia innych.
Człowiek nie powinien pożyczać więcej, niż może spłacić, ale te ograniczenia nie dotyczą państwa.
Havel, Kundera, Michnik i ich koledzy byli ozdobą stron redakcyjnych i elitarnych periodyków od Paryża po
Nowy Jork.
Totalitaryzm na początku jest entuzjazmem i przekonaniem , dopiero później staje sie organizacjami, władzą, karierowiczostwem".
Jak zauważył w 1947 r George Orwell „ Anglicy nie interesują się zagadnieniami intelektualnymi na tyle, żeby wykazać się w nich nietolerancją”.
Wystarczy zauważyć wyjątkową kontynuację pomiędzy zewnętrznymi granicami monarchii Karolingów, granicą pomiędzy jednym z terytoriów austro-wegierskich w imperium Habsburgów i zachodnim krańcem obszaru „realnego socjalizmu" po 1947 roku, aby dojść do wniosku, iż teritorium non datur.
Wolność to też wolność dla tych , którzy myślą inaczej" cytat z Róży Luksemburg.
Nie wystarczy podważać cudzych konwencji, powinniśmy być także najbardziej bezlitosnymi krytykami naszych własnych.
W Europie bowiem zimna wojna rozpoczęła się nie
po drugiej, lecz już po pierwszej wojnie światowej.
manipulowanie zapałem to zalążek zniewolenia".
Powaga moralna w życiu publicznym jest jak pornografia. Trudno ją zdefiniować, ale kiedy mamy z nią do czynienia, wiemy, o co chodzi. Jest to spójność intencji i działania, etyka odpowiedzialności politycznej.
Polityka to sztuka możliwego. Sztuka też ma jednak swoją etykę.
Obfitość środków stosowanych w dziedzinie rozrywki ma tylko przesłonić nędzę finalnego produktu.
Jeśli chcemy mieć lepszych przywódców, musimy nauczyć się więcej od nich wymagać i o mniej prosić dla nas samych.
Niekonsekwencja merytokracji: dać każdemu szansę, po czym zapewniać przywileje utalentowanym.
Profesjonalizacja” akademickiego pisania – oraz asekurowanie się przez humanistów mającą wywrzeć wrażenie „teorią” i „metodologią” – sprzyja mętniactwu.
Współczesna wiara w „rynek” idzie dokładnie w ślady swojego radykalnego dziewiętnastowiecznego sobowtóra – niepodważalnej wiary w konieczność, postęp i Historię.
Cienka powłoka cywilizacji zależy od iluzorycznej być może wiary w nasze wspólne człowieczeństwo. Czy jest jednak iluzoryczna, czy też nie, dobrze będzie się jej trzymać.
W epoce nachalnie promujących się intelektualistów – tych pieszczochów mediów, bezmyślnie mizdrzących się, jak przed lustrem, przed zachwyconym wirtualnym audytorium – niekłamana uczciwość Camusa, którą jego dawni nauczyciele szkolni nazwali la pudeur instinctive , miała w sobie urok czegoś autentycznego, niczym dzieło rąk mistrza w świecie plastikowych podróbek. Tak też jawił się Camus Julianowi Greenowi w lutym 1948 : „Jego wrażliwość i humanizm wywarły na mnie wielkie wrażenie, czuje się w tym człowieku taką uczciwość, że niemal instynktownie żywię dla niego szacunek. Po prostu nie jest on taki jak inni.
Nieuregulowany kapitalizm jest swoim największym wrogiem, prędzej czy później musi paść ofiarą własnego przerostu i po raz kolejny zwrócić się do Państwa po pomoc.
Wiemy ile rzeczy kosztują, ale nie mamy pojęcia ile są warte.