-
Artykuły
Czytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać277 -
Artykuły
Za nami Gala Książka Roku 2025 – rekordowe głosy i zwycięzcy 11. edycji Plebiscytu Lubimyczytać
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Od królewskich dworów do Hollywood
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać5
Burza po opowiadaniu Jacka Komudy w „Nowej Fantastyce”. Wydawcy pisma przepraszają
W ostatnim numerze „Nowej Fantastyki” pojawiło się opowiadanie Jacka Komudy, zatytułowane „Dalian, będziesz poćwiartowany”. Tekst został przez wielu czytelników odebrany jako homofobiczny. Głos w sprawie zabrali także inni pisarze oraz sama redakcja pisma, która wydała specjalne oświadczenie z przeprosinami. Zapowiedziała również numer poświęcony LGBT+.
Opowiadanie „Dalian, będziesz poćwiartowany” Jacka Komudy ukazało się w najnowszym, lipcowym numerze „Nowej Fantastyki” i od razu po premierze wywołał liczne komentarze. Wielu czytających wskazywało na homofobiczną i obraźliwą dla środowisk LGBT wymowę tekstu.
„Dalian, będziesz poćwiartowany” jest pastiszem?
Fabuła opowiadania dotyczy tytułowego bohatera, który, będąc homoseksualistą, pragnie uciec z krainy zwanej Lendią do Taurydyki. Przedstawionego jako plugawego odmieńca Daliana ściga grupa mężnych wojów, która po zabiciu jego kochanka dopada bohatera na statku. Udaje mu się zbiec, ale lędziccy wojownicy odkrywają ładunek statku – dzieci, które zostały porwane by służyć kapłanom-pedofilom z Taurydyki.
Skrótu treści opowiadania podjął się Piotr Tarczyński, tłumacz, historyk i amerykanista, autor wraz z Jackiem Dehnelem, książek Maryli Szymiczkowej o profesorowej Szczupaczyńskiej.
Wielu czytelników „Nowej Fantastyki” wskazuje, że w tekście Komudy powielane są krzywdzące stereotypy (dotyczące między innymi rzekomej deprawacji dzieci) i pochwała przemocy wobec społeczności LGBT. W ostrych słowach opowiadanie skrytykowali także Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński.
(…) jeśli Polak jest kradnącym samochody Niemcom alkoholikiem, Żyd jest oszustem, knującym jak przejąć kontrolę nad światem zgodnie z protokołami Mędrców Syjonu, gej jest rozpasanym pedofilem, a czarny niepotrafiącym opanować żądzy tępym gwałcicielem białych niewiast - a redaktorowi nie dzwoni dzwoneczek, to może niech przerzuci się na inny zawód – pisze Jacek Dehnel.
Jacek Komuda utrzymuje, że stworzone przez niego opowiadanie zostało źle zinterpretowane.
„Opowiadanie jest pastiszem sytuacji w obecnej Polsce. Jeśli ktoś przyjmuje je jednostronnie (...) to znaczy, że sam jest ideologicznie zmanipulowany”, utrzymuje autor.
Pisarz dodaje, że „tytułowego bohatera ścigają kibice przybrani w nazwy klubów piłkarskich z Podkarpacia i Lubelszczyzny, zaś obelgi i przekonania postaci to autentyczne słowa przedstawicieli zarówno środowiska LGBT, jak i ich przeciwników'”.
Wiadomości o opowiadaniu trafiły także zagranicę. Na Twitterze odniósł się do nich Jeff VanderMeer, amerykański pisarz fantastyczny, finalista nagrody Hugo, laureat m.in. nagrody Nebula, British Fantasy Award i World Fantasy. Zaznaczył, że choć w przeszłości jego teksty ukazywały się na łamach „Nowej Fantastyki”, obecnie nie wyrazi już na to zgody. Sprawę skomentował jako „absolutnie obrzydliwą”.
Absolutely disgusting. I've been in Nowa Fantastyka in the past and absolutely will not allow my work to be published there in future. https://t.co/RklHHzQ7sU
— Jeff VanderMeer (@jeffvandermeer) July 4, 2020
Oświadczenie „Nowej Fantastyki”
Redakcja pisma odniosła się do zarzuty związane z publikacją opowiadania i wystosowała specjalne oświadczenie. Oficjalną reakcję redakcji opublikowano na portalu Facebook oraz na stronie pisma.
Przez ostatnie lata na łamach „Nowej Fantastyki” stale podkreślaliśmy znaczenie wzajemnego szacunku, tolerancji i różnorodności. Dbaliśmy i dbamy o to, żeby nasz magazyn był neutralną i życzliwą przestrzenią wymiany idei i poglądów, umożliwiającą czytelnikom spojrzenie na świat z różnych perspektyw, lepsze zrozumienie jego mechanizmów. Przestrzegaliśmy przed totalitaryzmami, fanatyzmem, podziałami i nienawiścią. Nie przewidzieliśmy tylko, że są one w społeczeństwie aż tak silne.
Tekst Jacka Komudy odebraliśmy jako wyeksponowanie właśnie tych wszystkich nienawiści zatruwających ludzi, które są w stanie skazić każdego w swoim zasięgu, bez względu na stronę. Niestety, został odczytany inaczej, uznany za atak na homoseksualistów i propagowanie kłamliwych stereotypów na ich temat - czytamy w oświadczeniu.
Autorzy oświadczenia podkreślają, że niefortunnemu odczytaniu tekstu sprzyja czas kampanii wyborczej, podczas której trwa nagonka na mniejszości seksualne i antygejowska propaganda.
Wskazując na braki w zakresie edukacji i niewiedzę dotyczącą środowiska LGBT+, redaktorzy pisma zapowiedzieli qeerowy numer numer „Nowej Fantastyki”.
Tęczowa „Nowa Fantastyka”
Autorzy oświadczenia podkreślają, że są otwarci „aby stać się głosem słabszych, wykluczonych i dyskryminowanych”. Strony jednego z kolejnych numerów magazynu zostaną więc poświęcone tematom mniejszości seksualnych i osób nieheteronormatywnych by udowodnić, że fantastyka jest nurtem, który nie dzieli i wyklucza, lecz wręcz przeciwnie – łączy pomimo różnic.
Zaproponowaliśmy twórcom ze środowisk queerowych wspólne przygotowanie numeru naszego miesięcznika, w którym znajdą się teksty literackie i publicystyczne pisane przez autorów LGBT+ lub poświęcone tej tematyce. Mamy nadzieję, że pozwoli on miłośnikom fantastyki spojrzeć na świat – ten nasz i ten fantastyczny ‒ z innej perspektywy. Lepiej zrozumieć punkt widzenia osób nieheteronormatywnych ‒ ich potrzeby, nadzieje, obawy. Docenić ich pasje i pomysły. Na łamach „Nowej Fantastyki” już i tak regularnie ukazują się takie teksty, jednak najwyraźniej nadszedł moment, żeby zaakcentować to jeszcze mocniej i przeciwstawić się falom hejtu i ignorancji. Będą też ukazywały się w przyszłości, ponieważ jesteśmy stale otwarci, aby stać się głosem słabszych, wykluczonych i dyskryminowanych. Oni przecież też są częścią fandomu, bez względu na orientację seksualną, płeć, rasę, wyznanie, sprawność fizyczną, etc. Pora podkreślić, że fantastyka ‒ i „Nowa Fantastyka” ‒ powinna być przestrzenią, która łączy ludzi i prowadzi świat ku lepszemu. Szczególnie w sytuacji, kiedy zbiorowo jako polskie społeczeństwo i na skalę globalną coraz szybciej zmierzamy ku najczarniejszym dystopijnym wizjom. Tylko wspólnie możemy to powstrzymać.
Oświadczenie kończą słowa o tym, że planowany numer będzie „pierwszym krokiem ku wzajemnemu zrozumieniu w fandomie, ku większej tolerancji, empatii i życzliwości”.
Czytelnicy podzieleni
Pod oświadczeniem „Nowej Fantastyki” można znaleźć ponad 1,2 tys. komentarzy. Niektóre chwalą redakcję za przyznanie się do błędu, choć wiele wskazuje na cenzurę i polityczną poprawność. Część czytelników jest zdania, że przeprosić powinien również autor tekstu, inni bronią wolności słowa i możliwości, jakie niesie fikcja literacka.
[ec]
Powiązane artykuły
komentarze [678]
Pretensje do opowiadania/autora i tutaj wypisywanie komentarze tego typu to jakiś absurd. To jest opowiadanie! Jak będzie traktować o wymyślonym świecie bazującym na tym wskazanym w "seksmisji" to będą krzyki o nietolerancje i obrazę mężczyzn? Powtórzę, to OPOWIADANIE? To nie "Nergal" drący Biblię na scenie, który i tak jest broniony, to wymyślona historia na papierze która może nie mieć nic wspólnego z rzeczywistością. Niestety myślę że jakby powstało w Fantastyce opowiadanie o alternatywnej rzeczywistości państwa kościelnego gdzie np jest przepis że z każdym małym chłopcem musi się przespać każdy rządzący "duchowny", to nie byłoby krzykow, a redakcja napisalaby że to tylko opowiadanie.
Pretensje do opowiadania/autora i tutaj wypisywanie komentarze tego typu to jakiś absurd. To jest opowiadanie! Jak będzie traktować o wymyślonym świecie bazującym na tym wskazanym w "seksmisji" to będą krzyki o nietolerancje i obrazę mężczyzn? Powtórzę, to OPOWIADANIE? To nie "Nergal" drący Biblię na scenie, który i tak jest broniony, to wymyślona historia na papierze...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
O jeju.
Jak czytam hasła takie jak "Pora podkreślić, że fantastyka ‒ i „Nowa Fantastyka” ‒ powinna być przestrzenią, która łączy ludzi i prowadzi świat ku lepszemu" - to jest waszą misją? Zalatuje mi to religią niestety, tam gdzie nikt o nią nie prosił.
Zaś gdy czytam "planowany numer będzie „pierwszym krokiem ku wzajemnemu zrozumieniu w fandomie, ku większej tolerancji, empatii i życzliwości”" - z pewnością. Już widzę jak łączy wszystkich. :(
O jeju.
Jak czytam hasła takie jak "Pora podkreślić, że fantastyka ‒ i „Nowa Fantastyka” ‒ powinna być przestrzenią, która łączy ludzi i prowadzi świat ku lepszemu" - to jest waszą misją? Zalatuje mi to religią niestety, tam gdzie nikt o nią nie prosił.
Zaś gdy czytam "planowany numer będzie „pierwszym krokiem ku wzajemnemu zrozumieniu w fandomie, ku większej tolerancji,...
Moje zdanie:
https://seczytam.blogspot.com/2020/07/komudagate-czyli-gownoburza-w-szklance.html
Moje zdanie:
https://seczytam.blogspot.com/2020/07/komudagate-czyli-gownoburza-w-szklance.html
Z mojej strony padło wiele,nie potrzebnych słów.Wiele osób mogło poczuć się urażonych.
Moim celem nie był atak ,na osoby homoseksualne.Ktore ,na pewno są dobrymi ludźmi.
Jak wszyscy,mamy poglądy.Ja je przekazałem w złych emocjach
. Dlatego Przepraszam Tych Ludzi.
Których uraziłem swym zachowaniem
💞💞💞💞💞☺️☺️
Z mojej strony padło wiele,nie potrzebnych słów.Wiele osób mogło poczuć się urażonych.
Moim celem nie był atak ,na osoby homoseksualne.Ktore ,na pewno są dobrymi ludźmi.
Jak wszyscy,mamy poglądy.Ja je przekazałem w złych emocjach
. Dlatego Przepraszam Tych Ludzi.
Których uraziłem swym zachowaniem
💞💞💞💞💞☺️☺️
Ciekawych czasów dożyłem... Wiecznie wrzaskliwe środowisko LGBT+ i sympatyków terroryzuje najlepsze polskie pismo SF/Fantasy z tradycjami w imię tolerancji... Zaznaczam, środowisko LGBT - nie normalni geje i lesbijki, którzy zdaje się takich samozwańczych "obrońców" i innych "zasłużonych działaczy" ma głęboko w poważaniu i raczej na swoich reprezentantów nie wybierali. Jeszcze ciekawsze jest to, że NF temu szantażowi ulega i kaja się w sposób wręcz haniebny. F i NF zawsze była znana z klasy i bardzo szerokiego spektrum swoich publikacji, sam pamiętam wiele dotyczących spraw płci, a nawet intymnych stosunków intergalaktycznych. Ale tak jak kiedyś F i NF były synonimami odwagi i wolności słowa vide choćby druk opowiadań Barnima Regalicy, po których sama redakcja pisała, że zgłaszali się dziennikarze z pytaniami czy nic im za to nie grozi, a samo to że się zgłaszali z takim zapytaniem świadczy o nie najlepszej kondycji debaty publicznej, tak w dzisiejszych czasach odwaga cywilna redakcji spadła duuuużo poniżej "średniej krajowej". Za czasów np. Adama Hollanka nic takiego nie mogło by się zdarzyć! Te przeprosiny i pomysł na oddanie jednego numeru pisma na wiadomą tematykę - bo spodziewam się laurki a nie polemicznych i przeciwstawnych sobie tekstów wśród których tekst Komudy mógłby się znaleźć, jest dla mnie dowodem na szkodliwą działalność różnych "obrońców tolerancji" jak i kiedyś różni "obrońcy moralności" usiłowali narzucić swoje przesłanki wszystkim. Gdzie ta różnorodność o którą walczycie? Zdecydowanie bardziej pasuje tu hasło - kto nie z nami ten przeciwko nam. Dla mnie NF nawet nie popełniła honorowego harakiri, po prostu zadyndała smutno na sznurówce haniebnie przewieszonej przez klamkę... Żal i smutek...
Ciekawych czasów dożyłem... Wiecznie wrzaskliwe środowisko LGBT+ i sympatyków terroryzuje najlepsze polskie pismo SF/Fantasy z tradycjami w imię tolerancji... Zaznaczam, środowisko LGBT - nie normalni geje i lesbijki, którzy zdaje się takich samozwańczych "obrońców" i innych "zasłużonych działaczy" ma głęboko w poważaniu i raczej na swoich reprezentantów nie wybierali....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Tak, pomysł z oddaniem numeru LGBT jest żenujący. Bo brzmi to mniej więcej tak - sprzedaliśmy wam liścia w twarz a teraz macie po cukierku i siedźcie cicho.
Nazywanie tekstu Komudy "polemicznym" jest przejawem albo ignorancji albo głupoty.
Tak, pomysł z oddaniem numeru LGBT jest żenujący. Bo brzmi to mniej więcej tak - sprzedaliśmy wam liścia w twarz a teraz macie po cukierku i siedźcie cicho.
Nazywanie tekstu Komudy "polemicznym" jest przejawem albo ignorancji albo głupoty.
Pomysł sam w sobie nie jest zły - ale kontekst, w jakim doszło do tej propozycji ze strony redakcji NF jest znamienny dla całej dyskusji. Czasopismo "wtopiło" i wiosłuje teraz na gwałt w odwrotnym kierunku, aby nie otrzymać od środowiska LGTB+ homofobicznej łatki. I tym samym automatycznie podpada niektórym czytelnikom, którzy nie lubią instrumentalizowania ulubionego czasopisma.
Miałem okazję przeczytać obydwie książki Komudy z cyklu "Jaksa" a opowiadanie, który wywołało całą burzę przeczytam jeszcze w tym miesiącu. Nie powiem, aby świat przedstawiony w tych tekstach mi się zbytnio podobał. Autor zbyt siermiężnie przekuł historię XIII-wiecznej Polski na bardzo schematycznie zarysowaną fantasy. Jest to jednoznacznie najsłabsza część jego twórczości jaką dotychczas poznałem.
Ale wracając do NF i aktualnego kałszkwału. Mam wrażenie, że prawdziwa dyskusja na temat roli, przeszłości i przyszłości ruchu LGBT+ nie istnieje. Przynajmniej w tej części internetu i massmediów, które czytam. Mamy dwa (może nawet więcej) obozy, które wykrzykują swoje "racje" i starają się zakrzyczeć oponentów.
ALE: To osoby nie-hetero były wiekami odsądzane od czci i wiary przez społeczeństwo i prześladowane przez organy państwowe. Jeśli ktoś, kto latami był uważany za podczłowieka, nabrał w naszych czasach odwagi i przywalił chamowi w pysk zamiast kolejny raz potulnie nadstawić drugiego policzka i wcisnąć się w kąt z podkulonym ogonem, to jest to dla co niektórych faktem zadziwiającym. Ale to tylko kolejny wychył wahadła (tym razem w drugą stronę) po długim, długim czasie cierpienia w ciszy. A nam wszystkim przyjdzie ponieść konsekwencje błędów popełnionych w przeszłości.
Pomysł sam w sobie nie jest zły - ale kontekst, w jakim doszło do tej propozycji ze strony redakcji NF jest znamienny dla całej dyskusji. Czasopismo "wtopiło" i wiosłuje teraz na gwałt w odwrotnym kierunku, aby nie otrzymać od środowiska LGTB+ homofobicznej łatki. I tym samym automatycznie podpada niektórym czytelnikom, którzy nie lubią instrumentalizowania ulubionego...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@Fidel-F2 Zdaje się, że to Ty "sprzedałeś mi liścia", z pozycji jak wiadomo jedynie słusznych, nazywając mnie głupcem i ignorantem cyt: "Nazywanie tekstu Komudy "polemicznym" jest przejawem albo ignorancji albo głupoty." Jakbyś nie rozumiał - numer z polemizującymi ZE SOBĄ, PRZECIWSTAWNYMI SOBIE NAWZAJEM tekstami.
@Fidel-F2 Zdaje się, że to Ty "sprzedałeś mi liścia", z pozycji jak wiadomo jedynie słusznych, nazywając mnie głupcem i ignorantem cyt: "Nazywanie tekstu Komudy "polemicznym" jest przejawem albo ignorancji albo głupoty." Jakbyś nie rozumiał - numer z polemizującymi ZE SOBĄ, PRZECIWSTAWNYMI SOBIE NAWZAJEM tekstami.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNapisałeś co napisałeś, pretensje możesz mieć tylko do siebie.
Napisałeś co napisałeś, pretensje możesz mieć tylko do siebie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa właśnie napisałem jasno, ale ludzi którzy nie przeczytali ze zrozumieniem nie nazywam kretynami ani innym jaskrawym ozdobnikiem. To jest właśnie ta buta, to przekonanie, że "mój punkt widzenia" jest słuszny a wszyscy inni są winni. Zamiast napisać - no sorry stary, zagalopowałem się z tym wyjazdem osobistym - dostaje odpowiedź która tylko potwierdza tego "liścia". Nigdy nie przekonuj przekonanych, staraj się przedstawić swój punkt widzenia najbardziej racjonalnie jak umiesz tym, którzy myślą inaczej. Chyba, że status quo "dwóch plemion" tak bardzo Ci odpowiada, że nie chcesz dyskutować, a tylko przedstawić swoje racje. Pozdrawiam.
Ja właśnie napisałem jasno, ale ludzi którzy nie przeczytali ze zrozumieniem nie nazywam kretynami ani innym jaskrawym ozdobnikiem. To jest właśnie ta buta, to przekonanie, że "mój punkt widzenia" jest słuszny a wszyscy inni są winni. Zamiast napisać - no sorry stary, zagalopowałem się z tym wyjazdem osobistym - dostaje odpowiedź która tylko potwierdza tego "liścia"....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejChyba nie bardzo rozumiesz co piszesz. Tym bardziej pretensje tylko do siebie.
Chyba nie bardzo rozumiesz co piszesz. Tym bardziej pretensje tylko do siebie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Smutno mi jak czytam Fidela (BTW - wiecznie żywy :? :|) Bo może jestem głupi lub naiwny, ale ciągle mam nadzieję, że te 2 plemiona mogą jeszcze się dogadać, a zdaje się, że nawet tym samym językiem już nie mówią :(.
Ale wielki plus @nordvargr za próbowanie :)
Smutno mi jak czytam Fidela (BTW - wiecznie żywy :? :|) Bo może jestem głupi lub naiwny, ale ciągle mam nadzieję, że te 2 plemiona mogą jeszcze się dogadać, a zdaje się, że nawet tym samym językiem już nie mówią :(.
Ale wielki plus @nordvargr za próbowanie :)
Czytając komentarze tutaj i streszczenie opowiadania można łatwo dojść do wniosku, że to o was. Przynajmniej o większości. Nie chcę odpowiedzi na mój komentarz, naprawdę, ale przemyślcie to sobie. Jak widzicie to opowiadanie a w jakim świetle stawiacie siebie pisząc te obrzydliwe rzeczy. Wstyd, naprawdę wstyd, że na takim portalu jest taki poziom!
Czytając komentarze tutaj i streszczenie opowiadania można łatwo dojść do wniosku, że to o was. Przynajmniej o większości. Nie chcę odpowiedzi na mój komentarz, naprawdę, ale przemyślcie to sobie. Jak widzicie to opowiadanie a w jakim świetle stawiacie siebie pisząc te obrzydliwe rzeczy. Wstyd, naprawdę wstyd, że na takim portalu jest taki poziom!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Co łączy C/2020 F3 z LGBT? Niewiele poza tym, że to też ciąg znaków. Ponieważ boję się zabierać głos w temacie, a mam wiele do powiedzenia w innym, który swoją efemerycznością staje się atrakcyjny, a do tego tu jest kilka osób, to się odważę.
C/2020 F3 to nazwa kodowa komety. Bardzo rzadko możemy 'gołym okiem' obserwować komety z Ziemi. Raz na 10-20 lat. W najbliższych kilku dniach jest ku temu sposobność. Aktualnie znajduje się w gwiazdozbiorze Woźnicy, czyli całą dobę jest nad horyzontem polskim. Stąd, gdy Słonce nie przeszkadza - to można ją obserwować (całą noc). Jej jasność jest duża +2 magnitudo (czyli jasność porównywalna do Gwiazdy Polarnej). Sam niestety przez chmury nie widziałem jej, ale jak ktoś będzie miał dobre warunki - zachęcam. Taka okazja może nie ponowić się przez długie lata!
Gdzie patrzeć? Tak o 23 wieczorem - kometa będzie 8 stopni nad horyzontem w kierunku północnym. W kolejnych godzinach będzie się przesuwać w kierunku wschodnim, stale utrzymując wysokość nad horyzontem w okolicy 7-10 stopni. Bardzo gorąco zachęcam.
Co łączy C/2020 F3 z LGBT? Niewiele poza tym, że to też ciąg znaków. Ponieważ boję się zabierać głos w temacie, a mam wiele do powiedzenia w innym, który swoją efemerycznością staje się atrakcyjny, a do tego tu jest kilka osób, to się odważę.
C/2020 F3 to nazwa kodowa komety. Bardzo rzadko możemy 'gołym okiem' obserwować komety z Ziemi. Raz na 10-20 lat. W najbliższych...
Niestety pogoda nie ułatwia, moze dziś...
Niestety pogoda nie ułatwia, moze dziś...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMimo, że mieszkam w kilkusettysięcznym mieście, ostatniej nocy się udało znaleźć kawałek nieba z horyzontem, gdzie światła w miarę mniej. Zrobiłem kilka zdjęć. Tylko dobrze mieć statyw.
Mimo, że mieszkam w kilkusettysięcznym mieście, ostatniej nocy się udało znaleźć kawałek nieba z horyzontem, gdzie światła w miarę mniej. Zrobiłem kilka zdjęć. Tylko dobrze mieć statyw.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Kupiłem wersje elektroniczna i przeczytałem. Moim zdaniem słabe opowiadanie, nie w moich klimatach. Cała afera... jak zwykle z igły widły.
Moim zdaniem to jest satyra. wiele na to wskazuje. Już na stronie 17 czytamy: "Jaksy i wojskiego - wąsatego i grubego, jak nakazywała waga urzędu.". Słowa samego Daliana: "(...)Z rąk wąsatych Jakuszów i Grzysław, fanatycznego i ciemnego jak zimowa nic tłumu." str. 18.
Z niczym Wam się nie kojarzy? "Jakusz"... "Janusz"... wąsaty?
Więcej nawet:
"Ci którzy cytowali wyznania Jessy nawołujące do miłosierdzia, jednocześnie uznawali, że pogoń za takimi jak Dalian to akt wiary, uznania i miłosierdzia. " str 18.
"Jessa"... "Jezus"... czy nie kojarzy Wam się to z niczym? Przecież to dość oczywiste, w Polsce ludzie religijni, którzy wciąż słuchają i mówią, że Bóg jest miłością, atakują w niewybredny sposób ludzi im odmiennych (nie tylko jeśli idzie o upodobania seksualne).
A to:
"Pogromcom odmieńców cześć i chwała!" str 20.
Nie kojarzą się Wam z okrzykami pewnych grup: "Cześć i chwała bohaterom"?
Jawny żart: "Pogłoski o mojej śmierci znów okazały się mocno przesadzone, moja pani." str. 20.
A Taurydyka, która ma być miejscem wolności (w rozumieniu Daliana), symbol postępu. Dalian marzy:
"Skłonić by przyjęli wielkie obyczaje Taurydyki, jej śpiewną mowę, prawa, zasady, strzeliste budowle (...)" str. 22
Komuda się broni: "„Opowiadanie jest pastiszem sytuacji w obecnej Polsce(...)"... i moim zdaniem faktycznie jest. Widać jak autor bierze charakterystyczne zachowania, nawet teksty i formuje je w historyjkę w fantastycznej krainie.
Dalian jest taki jak osoby z LGBT są postrzegane przez wiadome grupy ludzi. A mieszkańcy Lędii tak jak ich postrzega LGBT (wcale nie są pokazani jako silni, odważni i męscy - raczej grubi, tępo ciosani opoj,) Komuda zebrał stereotypy każdej ze stron jednego z frontów wojny polsko-polskiej i zestawił w bajeczkę... która jest faktycznie krzywym zwierciadłem naszej rzeczywistości.
I oczywiście jak w życiu - racja jest jak d**a, każdy ma swoją. Chcesz widzieć w tekście pastisz - zobaczysz. Chcesz zobaczyć oślizgłą, ohydną propagandę "rodem ze Strumera" - zobaczysz. Chcesz zobaczyć słabe opowiadanie fantasy - zobaczysz.
Pozostaje zacytować słowa redaktora naczelnego z tego numeru Fantastyki:
"Ostatnie lata coraz wyraźniej pokazują, że nie trzeba odgórnie narzuconego totalitarnego reżimu, żeby nasza wolność ucierpiała - ludzie sami ją skutecznie niszczą. Wystarczy spojrzeć na to, jaka formę przybrały dyskusje. to już nie są wymiany poglądów, z których obie strony mogą odejść kulturalnie pozostając przy swoim, ale dzięki dialogowi rozumiejąc lepiej swoje punkty widzenia i być może dostrzegając jakieś płaszczyzny porozumienia czy kompromisu. Teraz dyskusje przerodziły się w bitwy, w których muszą być pokonani. A jeśli ktoś nie chce zmienić światopoglądu, pozostaje wycięty z banieczki. Miejsce dialogu różnych idei zajęły zbiorowe monologi z echem, gdzie wszyscy muszą się ze sobą zgodzić - odstępstwa budzą dyskomfort, ten zaś szybko prowadzi do awantury. Takie podejście prowadzi do polaryzacji, rosną barykady, a osoby umiarkowane obrywają równocześnie od obu coraz bardziej sfanatyzowanych stron."
Moim zdaniem Komuda nie ma za co przepraszać. To raczej redakcja fantastyki powinna się wstydzić. W jednym oświadczeniu wyjaśniają intencje autora i jednocześnie przyznają, że jego publikacja to "błąd". Przy czym skamlą: "(...) możemy Was prosić, to by jeden błąd nas nie definiował, nie definiował „Nowej Fantastyki”.
Moim zdaniem znaleziono sobie świetny temat by pokazać jak to w Polsce jest źle. Za chwilę, na fali obecnych wydarzeń z BLM w roli głównej, może usłyszymy jak to rasistowska jest nasza literatura bo bohaterami są głównie (tylko?) biali. czy wtedy redakcja wyda oświadczenie i przeprosi za "błąd"?
Proponuję taki zabieg: w tekstach, przy opisach postaci i w miejscach właściwych zostawić wykropkowane miejsca. Każdy sam sobie wpisze jaki "paskudny" jest czarnych charakter a jaki "piękny" bohater. Do tego ilustracje czarno-białe zachęcające by każdy sobie "pokolorował" głównego bohatera. Wszyscy będą szczęśliwi. HOWGH!
Kupiłem wersje elektroniczna i przeczytałem. Moim zdaniem słabe opowiadanie, nie w moich klimatach. Cała afera... jak zwykle z igły widły.
Moim zdaniem to jest satyra. wiele na to wskazuje. Już na stronie 17 czytamy: "Jaksy i wojskiego - wąsatego i grubego, jak nakazywała waga urzędu.". Słowa samego Daliana: "(...)Z rąk wąsatych Jakuszów i Grzysław, fanatycznego i...
Przeczytałeś posty Piotra Tarczyńskiego w ogóle? Też uważam że to słaby pastisz, ale nie o tym jest ten artykuł i cała dyskusja.
Przeczytałeś posty Piotra Tarczyńskiego w ogóle? Też uważam że to słaby pastisz, ale nie o tym jest ten artykuł i cała dyskusja.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Oczywiście, że czytałem projekcje pana Tarczyńskiego. Nie wiem gdzie on w opowiadaniu czytał:
"W parasłowiańskiej krainie Lendii grupa dzielnych wojów - silnych, odważnych, męskich -"
1. Nigdzie nie wspomina się, że to "praslowianie"
2. "dzielni wojowie, silni, odważni i męscy"?? Przecież Komuda drwi z nich wprost: wąsaci, z brzuchem, kłótliwi i skłonni do przemocy opoje. Wprost nazywa mieszkańców Lendii Janusze i Grażyny (Jakusze i Grzesławy).
A to przykład pierwszy z brzegu. Tak przeczytał, to zrozumiał, tym się wzburzył. I pokazał "Patrzajcie!". Jak dla mnie to efekt Ascha.
A o czym jest niby dyskusja i artykuł? Że niektórzy ludzie nie rozumieją tego co czytają? Że po skończeniu gimnazjum mają problemy z interpretacją utworów literackich? Rozumiem, że "Folwark zwierzęcy" to historia o zabawnych zwierzątkach. Trudno się przeglądać w zwierciadle literatury, prawda?
Oczywiście, że czytałem projekcje pana Tarczyńskiego. Nie wiem gdzie on w opowiadaniu czytał:
"W parasłowiańskiej krainie Lendii grupa dzielnych wojów - silnych, odważnych, męskich -"
1. Nigdzie nie wspomina się, że to "praslowianie"
2. "dzielni wojowie, silni, odważni i męscy"?? Przecież Komuda drwi z nich wprost: wąsaci, z brzuchem, kłótliwi i skłonni do przemocy opoje....
śmiechłem, ale pierdoły, a to z tym wykropkowaniem to szczyt idiotyzmu, tekst jest tak ustawiony, że nie możesz w "wykropkowne" wstawić czegokolwiek bo straci sens, myśl człowieku, to nie boli, nie wymyślaj usprawiedliwień na siłę
śmiechłem, ale pierdoły, a to z tym wykropkowaniem to szczyt idiotyzmu, tekst jest tak ustawiony, że nie możesz w "wykropkowne" wstawić czegokolwiek bo straci sens, myśl człowieku, to nie boli, nie wymyślaj usprawiedliwień na siłę
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
LOL, mi każesz myśleć... a sam tego nie robisz. Czy rozumiesz czym jest "argumentum ad absurdum"? Najwyraźniej nie. Nie wiem ile masz lat (zaraz mnie oskarżą o ageizm) ale po sposobie i formie wypowiedzi, zgaduję, że jesteś młody.Nic w tym złego. Też byłem :) Młodzi ludzie działają pod wpływem emocji, często bez głębszej refleksji. Brak zajęć z logiki czy retoryki (marzenia... po co to komu dzisiaj?) nie ułatwia im ani wypowiadania się ani rozumienia innych.
Zatem spieszę z wyjaśnieniami: TAK, dokładnie tak "z tym wykropkowaniem to szczyt idiotyzmu, tekst jest tak ustawiony, że nie możesz w "wykropkowne" wstawić czegokolwiek bo straci sens". TAK, straci sens... ale każdy będzie zadowolony, każdy będzie miał prawilne i po swojemu. To jest właśnie argumentum ad absurdum (ale przecież można to wygoglować, prawda?). Tym samym sobie odpowiedziałeś "szczytem idiotyzmu" jest "wykropkowanie" - pozwolenie by w przestrzeni publicznej każdy sobie sam definiował prawa, przywileje w oderwaniu od istniejącego ładu społecznego, społecznej obyczajowości (które społeczeństwo samo wypracowało na przestrzeni wieków) "bo straci sens".
Ergo społeczeństwo samo sobie stanowiąc zasady i obyczajowość, samo może je zmienić (będzie to proces powolny ale możliwy - zmiany w obyczajowości stają się zauważalne na przestrzeni nawet tylko kilku lat).
Pozytywna percepcja homoseksualizmu załamała się po akcjach zwolenników LGBT (parady równości, pomysły edukacji seksualnej etc) a powoli zwyżkowała. Dokonywała się pozytywna zmiana w społeczeństwie. Jak już wielokrotnie pisałem: kto sieje burzę ten zbiera wiatr.
LOL, mi każesz myśleć... a sam tego nie robisz. Czy rozumiesz czym jest "argumentum ad absurdum"? Najwyraźniej nie. Nie wiem ile masz lat (zaraz mnie oskarżą o ageizm) ale po sposobie i formie wypowiedzi, zgaduję, że jesteś młody.Nic w tym złego. Też byłem :) Młodzi ludzie działają pod wpływem emocji, często bez głębszej refleksji. Brak zajęć z logiki czy retoryki...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejBłędnie zastosowałeś "argumentum ad absurdum". Wymyśl jak to zrobić poprawnie. Przemyśl zanim coś napiszesz. I odpuść sobie ten wiek, jest bardzo duża szansa, że jesteś młodszy. Ta dyskusja wchodzi w naprawdę śmieszne rejony.
Błędnie zastosowałeś "argumentum ad absurdum". Wymyśl jak to zrobić poprawnie. Przemyśl zanim coś napiszesz. I odpuść sobie ten wiek, jest bardzo duża szansa, że jesteś młodszy. Ta dyskusja wchodzi w naprawdę śmieszne rejony.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@sulibrat Ja też czytałam "Deliana". Dla mnie to niezbyt udana satyra i przeciętne opowiadanie fantasy. Redakcja NF powinna oddać je do poprawki. Tak jak wspominałam we poprzednich komentarzach niezręczny dowcip nikogo nie śmieszy, może za to komuś zaszkodzić albo rozgniewać towarzystwo.
@sulibrat Ja też czytałam "Deliana". Dla mnie to niezbyt udana satyra i przeciętne opowiadanie fantasy. Redakcja NF powinna oddać je do poprawki. Tak jak wspominałam we poprzednich komentarzach niezręczny dowcip nikogo nie śmieszy, może za to komuś zaszkodzić albo rozgniewać towarzystwo.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Sheri: mi się to opowiadanie wcale nie podoba a przeczytałem jedynie by wiedzieć o co cały ten "kałszkwał" (świetne słowo :D). Gdyby nie to nigdy bym go nie przeczytał.
Redakcja powinna wziąć pod uwagę... że obecnie czytelnicy słabiej chwytają aluzję a satyrę odbierają dosłownie. Z drugiej strony: czy nie byłaby to właśnie cenzura jeśli rozważano by "a może to kogoś obrazi"? Ciekawie o kwestii obrażania mówi Jordan Peterson. Intencja autora przestaje mieć znaczenie bo ważniejsze dzisiaj jest, że coś kogoś obraża.
Przy okazji warto wspomnieć wystąpienie Marka M. alias Mariolkaa Rebell.
@Fidel: nie zgodzę się, że źle zastosowałem "argumentum ad absurdum". Wskaż proszę dlaczego uważasz inaczej :)
@Sheri: mi się to opowiadanie wcale nie podoba a przeczytałem jedynie by wiedzieć o co cały ten "kałszkwał" (świetne słowo :D). Gdyby nie to nigdy bym go nie przeczytał.
Redakcja powinna wziąć pod uwagę... że obecnie czytelnicy słabiej chwytają aluzję a satyrę odbierają dosłownie. Z drugiej strony: czy nie byłaby to właśnie cenzura jeśli rozważano by "a może to kogoś...
@sulibrat Czytasz tekst zanim cokolwiek o nim powiesz? Kurcze, ożeń się ze mną albo zostań chociaż moim bratem ;)
Tak, trochę w tym prawdy, że niektórzy czytelnicy słabiej wychwytują aluzję lub satyrę. Trzeba im serwować jak najwięcej kabaretów czy czegoś podobnego ;) Problem zresztą nie polega tylko na tym, że ktoś czegoś nie zrozumiał. Spora część ludzi biorących udział w tej internetowej gównoburzy otwarcie przyznaje, że nie czytała i nie zamierzała czytać opowiadania Komudy. Nieznajomość treści zupełnie nie przeszkadza im w wypowiadaniu się na jej temat i byciu oburzonym. Na zasadzie: nie wiem o co chodzi, ale znajomy znajomego powiedział, że to coś paskudnego o homoseksualistach, więc trzeba dać publiczny opór, zapałać świętym oburzeniem. To trochę przerażające, że ludzie wierzą we wszystko co usłyszą albo gdzieś przeczytają. Nie próbują sami weryfikować informacji :p
Miejmy nadzieję, że nie jednak nastaną czasy, w których zapanuje cenzura oparta na "nie napiszę tego/nie powiem, bo boję się, że ktoś się na mnie obrazi". To byłby jakiś koszmarek.
@sulibrat Czytasz tekst zanim cokolwiek o nim powiesz? Kurcze, ożeń się ze mną albo zostań chociaż moim bratem ;)
Tak, trochę w tym prawdy, że niektórzy czytelnicy słabiej wychwytują aluzję lub satyrę. Trzeba im serwować jak najwięcej kabaretów czy czegoś podobnego ;) Problem...
LOL <spuszczam skromnie oczy... i puszczam 'oko'> zawsze czytam by przejść pierwsze sito pytania "a czytałeś w ogóle"? Potem to już tylko maczugi (jak widać na tym tutaj pobojowisku).
Chętnie przyjmę twoją propozycję, pierwszą lub drugą (pierwszą kiedy w Polsce zaakceptują wielożeństwo, drugą, o ile braterstwo krwi wchodzi w rachubę) :D Tak czy inaczej milo mi Ciebie poznać :D Sheri Sheri Lady ;)
LOL <spuszczam skromnie oczy... i puszczam 'oko'> zawsze czytam by przejść pierwsze sito pytania "a czytałeś w ogóle"? Potem to już tylko maczugi (jak widać na tym tutaj pobojowisku).
Chętnie przyjmę twoją propozycję, pierwszą lub drugą (pierwszą kiedy w Polsce zaakceptują wielożeństwo, drugą, o ile braterstwo krwi wchodzi w rachubę) :D Tak czy inaczej milo mi Ciebie...
Przed chwilą,uczestniczyłem .W rozmowie,na temat gejów.Ludzie kobiety i mężczyźni.W wieku od 28 -do 52 lat.Mowili co sądzą ogejach.
To nienormalne jest.
To było łagodne, resztę nie powiem.Zbyt ostro.
Przed chwilą,uczestniczyłem .W rozmowie,na temat gejów.Ludzie kobiety i mężczyźni.W wieku od 28 -do 52 lat.Mowili co sądzą ogejach.
To nienormalne jest.
To było łagodne, resztę nie powiem.Zbyt ostro.
Ale po co to napisałeś? Miałeś się już podobno nie odzywać w tym temacie. Za chwilę będziesz krzyczeć, że wszyscy Cię nienawidzą. Skoro Ty nienawidzisz innych ludzi to jakiej reakcji się spodziewasz?
Ale po co to napisałeś? Miałeś się już podobno nie odzywać w tym temacie. Za chwilę będziesz krzyczeć, że wszyscy Cię nienawidzą. Skoro Ty nienawidzisz innych ludzi to jakiej reakcji się spodziewasz?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Nienawiść – bardzo silne uczucie niechęci wobec kogoś lub czegoś, często połączone z pragnieniem, by obiekt nienawiści spotkało coś złego.
@vandenesse - wskaż proszę które wypowiedzi kolegi są nienawiścią?
Czy jeśli nie jem mięsa i uważam jego jedzenie za obrzydliwe... to czy już to jest nienawiść?
Nienawiść – bardzo silne uczucie niechęci wobec kogoś lub czegoś, często połączone z pragnieniem, by obiekt nienawiści spotkało coś złego.
@vandenesse - wskaż proszę które wypowiedzi kolegi są nienawiścią?
Czy jeśli nie jem mięsa i uważam jego jedzenie za obrzydliwe... to czy już to jest nienawiść?
Ależ to sam czytamcałyczas rozpoczął histeryczne oskarżenia wobec kilku rozmówców, że wszyscy go nienawidzą. Nasze przegadywanki rozpoczęły się dużo wcześniej jak Ci się chce to sobie poszukaj - tylko są w wielu różnych miejscach. Moja wypowiedź ma wydźwięk lekko ironiczny.
Ależ to sam czytamcałyczas rozpoczął histeryczne oskarżenia wobec kilku rozmówców, że wszyscy go nienawidzą. Nasze przegadywanki rozpoczęły się dużo wcześniej jak Ci się chce to sobie poszukaj - tylko są w wielu różnych miejscach. Moja wypowiedź ma wydźwięk lekko ironiczny.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Tak z tym,że ja jako jedyny.Nie moge nic napisać.Przecie LGBT.Jak wszyscy są nimi zachwyceni.To ja nie muszę.Moj system wartości.Jest inni.Lepszy czy gorszy mój własny.
Dla mnie małżeństwo to kobieta i mężczyzna.Chlop z chłopem to najwyżej para.Nie małżeństwo.
Tak z tym,że ja jako jedyny.Nie moge nic napisać.Przecie LGBT.Jak wszyscy są nimi zachwyceni.To ja nie muszę.Moj system wartości.Jest inni.Lepszy czy gorszy mój własny.
Dla mnie małżeństwo to kobieta i mężczyzna.Chlop z chłopem to najwyżej para.Nie małżeństwo.
Możesz mieć poglądy jakie chcesz, pod warunkiem, że nikogo nie obrażasz albo nie zabraniasz komuś prawa do normalnego życia.
Możesz mieć poglądy jakie chcesz, pod warunkiem, że nikogo nie obrażasz albo nie zabraniasz komuś prawa do normalnego życia.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
A w czym obraziłem jaśnie państwa z LGBT .Tym,że mam konserwatywne obyczajowo poglądy ?
Choć katolikem nie jestem.
A w czym obraziłem jaśnie państwa z LGBT .Tym,że mam konserwatywne obyczajowo poglądy ?
Choć katolikem nie jestem.
A kto ci dał prawo narzucać ten swój system wartości innym? Czy ktoś cie zmusza do małżeństwa z innym chłopem? Albo zakazuje małżeństwa z kobietą? Jedyne czego się od ciebie wymaga, żebyś się odpierniczył od innych.
A kto ci dał prawo narzucać ten swój system wartości innym? Czy ktoś cie zmusza do małżeństwa z innym chłopem? Albo zakazuje małżeństwa z kobietą? Jedyne czego się od ciebie wymaga, żebyś się odpierniczył od innych.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ale chwila. "narzucać swój system wartości innym":
IMHO narzucanie to ingerowanie w życie poprzez nakazy i zakazy z konsekwencjami (prawnymi, lub społecznymi) i przymusem, nawet bezpośrednim.
Czy widziałeś by kolega "narzucał swój system wartości innym"?
Dlaczego ma się "odpierniczyć od innych"? Jeżeli ktoś publicznie wyraża swoje poglądy, upodobania czy postawy, naturalnie spotyka się z publiczną reakcją. Jeśli przyznajesz prawo do publicznego wyrażania swoich poglądów... to dlaczego publiczne odpowiedzi i reakcje na te poglądy czy postawy nazywasz "Przypierniczaniem się do innych"? Jeśli homoseksualiści chcą manifestować publicznie swoje upodobania - dlaczego społeczeństwo, uczestnik życia publicznego ma milczeć?
Ale chwila. "narzucać swój system wartości innym":
IMHO narzucanie to ingerowanie w życie poprzez nakazy i zakazy z konsekwencjami (prawnymi, lub społecznymi) i przymusem, nawet bezpośrednim.
Czy widziałeś by kolega "narzucał swój system wartości innym"?
Dlaczego ma się "odpierniczyć od innych"? Jeżeli ktoś publicznie wyraża swoje poglądy, upodobania czy postawy,...
@sulibrat
próbujesz wprowadzać "filozofowanie" tam, gdzie naprawdę to nie jest konieczne w wyniku czego mam wrażenie, że sprowadzasz tę rozmowę do absurdu. Logiczne argumenty nie przemówiły jeszcze do czytamcałyczas ani razu więc nie dziw się, że nasza rozmowa z nim jest na "dziwnym" poziomie. Może i niegrzecznym ale według mnie niegrzeczność w pełni zasłużona.
Jak masz coś do Fidela to napisz mu na priv - naprawdę nie musisz wprowadzać tu dodatkowego prężenia piórek kolego.
@sulibrat
próbujesz wprowadzać "filozofowanie" tam, gdzie naprawdę to nie jest konieczne w wyniku czego mam wrażenie, że sprowadzasz tę rozmowę do absurdu. Logiczne argumenty nie przemówiły jeszcze do czytamcałyczas ani razu więc nie dziw się, że nasza rozmowa z nim jest na "dziwnym" poziomie. Może i niegrzecznym ale według mnie niegrzeczność w pełni zasłużona.
Jak masz coś...
@vandenesse, Ewa, nie wiem czy masz swoje dzieci ale przypomina mi to "nie filozofuj" rzucone do dziecka kiedy nie ma się argumentów lub nie chce się z nim dyskutować.
Zwracam uwagę na znaczenie słów. Kiedy dyskutujesz i używasz słów czy zwrotów - one coś znaczą. Jeśli to nie ma znaczenia... po co dyskutować.
"Dodatkowe prężenie piórek" mnie rozbawiło. Za stary jestem by podchwycić ten temat. Więc niech tak sobie... zawiśnie :)
@vandenesse, Ewa, nie wiem czy masz swoje dzieci ale przypomina mi to "nie filozofuj" rzucone do dziecka kiedy nie ma się argumentów lub nie chce się z nim dyskutować.
Zwracam uwagę na znaczenie słów. Kiedy dyskutujesz i używasz słów czy zwrotów - one coś znaczą. Jeśli to nie ma znaczenia... po co dyskutować.
"Dodatkowe prężenie piórek" mnie rozbawiło. Za stary jestem by...
Bardzo prosze sprecyzować gdzie odbyła się ta rozmowa 'ludzi, kobiet i mężczyzn o gejach' ? Rozumiem, że uczestniczący w tej rozmowie wywnioskował, że gej to nie człowiek, kobieta lub mężczyzna ? DLACZEGO PYTANO ludzi, kobiety i mężczyzn O ICH OPINIE O GEJACH ?????
W jakim celu ???
Bardzo prosze sprecyzować gdzie odbyła się ta rozmowa 'ludzi, kobiet i mężczyzn o gejach' ? Rozumiem, że uczestniczący w tej rozmowie wywnioskował, że gej to nie człowiek, kobieta lub mężczyzna ? DLACZEGO PYTANO ludzi, kobiety i mężczyzn O ICH OPINIE O GEJACH ?????
W jakim celu ???
Powiem tyle,że w pewniej altance.Padl temat.Jak mówiłem,w realnym życiu.
Jest wolność słowa .I nikt nie musi być zmuszany.Do akceptacji LGBT
Powiem tyle,że w pewniej altance.Padl temat.Jak mówiłem,w realnym życiu.
Jest wolność słowa .I nikt nie musi być zmuszany.Do akceptacji LGBT
@sulibrat
masz rację - dlatego też "filozofowanie" było w cudzysłowie i tak masz rację - nie chce mi się z Tobą dyskutować, ponieważ doskonale wiem, że jesteś przeciwko zapewnieniu LGBT wszystkich praw a przecież do tego sprowadziła się większość dyskusji pod tym artykułem.
co do prężenia piórek - naprawdę... nikt nie oczekuje podchwycenia tematu, wręcz przeciwnie.
@sulibrat
masz rację - dlatego też "filozofowanie" było w cudzysłowie i tak masz rację - nie chce mi się z Tobą dyskutować, ponieważ doskonale wiem, że jesteś przeciwko zapewnieniu LGBT wszystkich praw a przecież do tego sprowadziła się większość dyskusji pod tym artykułem.
co do prężenia piórek - naprawdę... nikt nie oczekuje podchwycenia tematu, wręcz przeciwnie.
Czyli Lubimy Czytać,przestało istnieć.To od Dziś Tuba Jednym Tęczowych Poglądów.
.
Czyli Lubimy Czytać,przestało istnieć.To od Dziś Tuba Jednym Tęczowych Poglądów.
.
Zasłaniając się swoim "systemem wartości" odmawia pewnej grupie sposobu życia prze nich wybranego. Nie mówi - mam system wartości, który zabrania mi zawrzeć małżeństwo homoseksualne i takiego nie zamierzam zawrzeć. Kolega mówi - mam system wartości i zgodnie z nim zabraniam INNYM zawierać takie małżeństwo.
Jeżeli to nie jest narzucanie, to nie wiem co nim jest.
Różnica między kolegą a homoseksualistami polega na tym, że oni nie wtrącają się w jego życie, a on jak najbardziej. To nie jego sprawa, ale jakąś kuriozalną logiką, sam dał sobie prawo mówić im jak mają żyć. I dlatego ma się odpierniczyć.
---
A z jakiej paki społeczeństwo czy ktokolwiek, ma komukolwiek zabraniać manifestowania jego upodobań? Mi na przykład nie podoba się publiczne manifestowanie upodobań religijnych. Wg ciebie powinienem zabronić inny takich zachowań. Mój system wartości zabrania takich zachowań.
Zasłaniając się swoim "systemem wartości" odmawia pewnej grupie sposobu życia prze nich wybranego. Nie mówi - mam system wartości, który zabrania mi zawrzeć małżeństwo homoseksualne i takiego nie zamierzam zawrzeć. Kolega mówi - mam system wartości i zgodnie z nim zabraniam INNYM zawierać takie małżeństwo.
Jeżeli to nie jest narzucanie, to nie wiem co nim jest.
Różnica...
czytamcałyczas
Nie, to tuba takich wrzaskliwych homofobów jak ty..
czytamcałyczas
Nie, to tuba takich wrzaskliwych homofobów jak ty..
@vandenesse Cz-cz-czekaj. Ty DOSKONALE WIESZ "że jestem przeciwko zapewnieniu LGBT wszystkich praw". Ty WIESZ? A znasz może jeszcze mój PESEL? Nigdzie nie prezentowałem swoich poglądu a już na pewno nie w tej dyskusji. Są bardziej złożone niż "jesteś przeciwko zapewnieniu LGBT wszystkich praw". Jednocześnie deklarujesz "nie chce mi się z Tobą dyskutować". Niezła strategia. Mam swoje poglądy, zakładam, że inni mają inne niż moje. Ja się wypowiem ale nie będę dyskutować bo macie przeciwne. Bo ja wiem jakie macie. Jeszcze nie zdążyliście powiedzieć ale ja wiem jakie macie.
Co do wypowiedzi Fidela: "Kolega mówi - mam system wartości i zgodnie z nim zabraniam INNYM zawierać takie małżeństwo." To jest według Ciebie narzucanie? To, że sobie ktoś tak mówi? :) Jakie to ma przełożenie na rzeczywistość? Jak powiem Ci: zabraniam Ci dzisiaj się kąpać. nie wolno - rzekłem! To co uzyskam? Tylko śmiech :)
"Różnica między kolegą a homoseksualistami polega na tym, że oni nie wtrącają się w jego życie, a on jak najbardziej." To nie jest takie proste. Środowisko LGBT dąży do zmian w prawie, które będzie oddziaływać na każdego obywatela w naszym kraju. (UWAGA vandenesse, teraz kawałek moich poglądów) Nie mam nic przeciwko osobom homoseksualnym. To jak kto lubi uprawiać seks - to jego sprawa. Może się z tym obnosić (i mierzyć się z reakcją publiczną) lub nie. Ze względu na upodobania seksualne, kulinarne, światopogląd lub religię nie powinny być przyznawane jakiekolwiek prawa. Homoseksualiści, weganie, krisznaici czy jakakolwiek mniejszość to obywatele i prawo dotyczy ich w tym samym stopniu. Jeśli zapiszemy w prawie, że "osoby homoseksualne mogą to a tamto, maja prawo do tego a tamtego"... to faktycznie wykluczamy ich spośród obywateli. Stają się grupą UPRZYWILEJOWANĄ. Ale tak, państwo uprzywilejowało związek kobiety i mężczyzny, zakładając, że to jedyny (niestety, biologii nie oszukasz... jeszcze) związek z którego powstają dzieci. Obywatele i potencjalni podatnicy. Więc jak mówił Bogusław Radziwiłł "to im zwolenników przysporzym". Dlatego państwo konstytucyjnie chroni taki związek. Jedni wołają: małżeństwa tylko dla kobiety i mężczyzny. Inni: małżeństwa dla wszystkich! A ja mówię: małżeństwa dla NIKOGO. IMHO małżeństwo powinno być po prostu umową cywilnoprawną. Płeć czy potencjał do posiadania potomstwa nie ma znaczenia. Podpisujemy u notariusza umowę. A rozwód powinien być tylko rozpoznaniem sprawy przez sąd. Oszczędność czasu i kosztów jaki ponoszą podatnicy. Umowa określa partnerów i ich prawa oraz obowiązki.
Moje poglądy i tak pewnie nikogo nie interesują. Bo w tej dyskusji ważna jest przecież zadyma. Prawda?
@Fidel: widzisz, z wykształcenia jestem magistrem socjologii. Wiem, nie ma się czym chwalić. Ale 5 lat studiów nad mechanizmami społecznymi, grupami społecznymi, teoriami społecznymi i generalnie filozofią społeczną pozwala mi widzieć szerzej (w mojej opinii). Społeczeństwo tworzy własne nie pisane prawa i zasady. Są one wypadkową poglądów i obyczajowości. Funkcjonując w obrębie społeczeństwa godzimy się (lub nie) na pewne ustępstwa. Łamiąc zasady społeczne narażamy się na ostracyzm lub wykluczenie. Często mówi się o "zasadach współżycia społecznego". Dlaczego w bloku raczej nikt nie wierci w ścianach rano w niedzielę? Regulamin tego nie zabrania. Ludzie w blokach co raz częściej posuwają się do np. wywieszania kartek z uwagami lub komentarzami do zachowania tych którzy łamią zasady życia społecznego. A naklejki na samochody "karny k***s za c*****e" parkowanie"? ostracyzm i kontrola społeczna. dotyczy ona także zachowań religijnych (słynna sprawa "kółka maryjnego" które wypędzało ludzi spod wiaty na grilla bo się tam modlili). Społeczeństwo w ramach przestrzeni publicznej będzie reagować i krytykować (w skrajnych formach piętnować i atakować) zachowania które są wbrew społecznym normom. Kto sieje burzę, zbiera wiatr. Tak działa społeczeństwo. Od małych grup koleżeńskich, przez gangi, plemiona, małe miejscowości (wsie), klatki schodowe, osiedla.
Funkcjonujemy w społeczeństwie czy tego chcemy czy nie. Możemy się wykluczyć, owszem. Ale tego nikt na prawdę nie chce... po prostu znajdzie sobie inną grupę, środowisko, którego zasady mu będą odpowiadać... ale będzie chodzić do pracy, po ulicach, korzystać z komunikacji miejskiej, po prostu istnieć w przestrzeni publicznej. I teraz: dlaczego społeczeństwo ma się zmieniać dla ciebie? Bo TY tego chcesz? Czyli nie ważne jest to czego chcą inni? Jedni chcą małżeństw homoseksualnych, inni totalnego zakazu aborcji, znajdą się chętni na totalny zakaz sprzedaży alkoholu, a są tacy co chcą legalizacji miękkich narkotyków. Kto ma rację? Kogo słuchać? Jak żyć?
@vandenesse Cz-cz-czekaj. Ty DOSKONALE WIESZ "że jestem przeciwko zapewnieniu LGBT wszystkich praw". Ty WIESZ? A znasz może jeszcze mój PESEL? Nigdzie nie prezentowałem swoich poglądu a już na pewno nie w tej dyskusji. Są bardziej złożone niż "jesteś przeciwko zapewnieniu LGBT wszystkich praw". Jednocześnie deklarujesz "nie chce mi się z Tobą dyskutować". Niezła strategia....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Wiele osób, mnie rozczarowało.Coz się okazuje,,że tylko Oni.Moga mieć poglądy
.Tylko Oni mają monopol.Na prawdę.Pisza o mówię nienawiści,a sami.Ja stosują.
Ich retoryka jest taka.Nawet nie tykać się LGBT.
Wiele osób, mnie rozczarowało.Coz się okazuje,,że tylko Oni.Moga mieć poglądy
.Tylko Oni mają monopol.Na prawdę.Pisza o mówię nienawiści,a sami.Ja stosują.
Ich retoryka jest taka.Nawet nie tykać się LGBT.
@czytamcałyczas: wiesz, życie nie jest czarno-białe. To co obserwujemy to zwyczajne procesy społeczne, walki grup społecznych, walki o przywileje i rozpoznanie. Nihil novi sub sole.
Takie postawy prezentują zarówno zwolennicy ideologii LGBT (bo akronim ten określa zarówno grupę ludzi jak ich poglądy/ideologię) jak i np. członkowie Klubów Gazety Polskiej czy Rodziny Radia Maryja. I O TYM WŁAŚNIE napisał Komuda w swoim opowiadaniu.
@czytamcałyczas: wiesz, życie nie jest czarno-białe. To co obserwujemy to zwyczajne procesy społeczne, walki grup społecznych, walki o przywileje i rozpoznanie. Nihil novi sub sole.
Takie postawy prezentują zarówno zwolennicy ideologii LGBT (bo akronim ten określa zarówno grupę ludzi jak ich poglądy/ideologię) jak i np. członkowie Klubów Gazety Polskiej czy Rodziny Radia...
Ty umiesz,to powiedzieć miło i kulturalny sposób.
Reszta pan na F i pani na V już nie potrafią.
Ktoś tu się za bardzo zdenerwował.I to nie ja
. Pozdrawiam serdecznie.
Ty umiesz,to powiedzieć miło i kulturalny sposób.
Reszta pan na F i pani na V już nie potrafią.
Ktoś tu się za bardzo zdenerwował.I to nie ja
. Pozdrawiam serdecznie.
Serio nie chce mi się już wałkować w kółko tego samego. Kto powiedział, że osoby homoseksualne domagają się jakiegoś uprzywilejowania? Skąd wy to bierzecie? Co do małżeństwa to związek kobiety i mężczyzny jest uprzywilejowaniem. Ma więcej praw niż inni. Środowiska LGbt domagają się jedynie zrównania praw. Kiedyś kobiety nie miały prawa głosu, prawa do własności, do nauki, do zajmowania stanowisk, do wykonania określonych zawodów, służby wojskowej, policyjnej, itd. Określone grupy społeczne (chłopi, kolorowi, itp) mieli ograniczone rozmaite prawa. Też ich tacy jak wy potępiali za walkę o równość. Ale na szczęście cywilizacja idzie naprzód, krok po kroku pozbywa się tych barbarzyńskich zasad i zwyczajów. I co dzieci mają do tego? Każde małżeństwo musi mieć dzieci? To może odbierzmy nie dzieciatym część praw. Kuriozalny argument. Poza tym biorąc pod uwagę sytuację ludzkości na tej planecie należałoby promować tych którzy unikają płodzenia dzieci. Tylko debile w rodzaju pisowskiej frakcji, na upartego chcą zaludnić cały świat Polakami.
Co do zasad współżycia społecznego to dałeś jedynie przykłady zachowań które szkodzą inny. Hałas remontu w niedzielę zakłóca spokój, kierowcy blokujący parkingi innym, grupy zawłaszczajace przestrzeń przeznaczoną w innym celu, itp. Ten argument jest inwalidą.
Małżeństwo czy umowa cywilna to tylko semantyczne rozróżnienie. Bez wartości merytorycznej. Bo małżeństwo jest rodzajem umowy cywilnej w tej chwili. Dla wybranych.
Społeczeństwo zmienia się czy tego chcemy czy nie. I dobrze. Za kilkadziesiąt lat z homofobów w rodzaju Komudy i tych ujawniających się na tym forum i gdzie indziej, ludzie będą się śmiać albo wspominać z odrazą.
Cywilizacja jest z definicji antytezą biologii. Stoi w opozycji do podstawowego prawa natury - silniejszy zjada słabszego.
Serio nie chce mi się już wałkować w kółko tego samego. Kto powiedział, że osoby homoseksualne domagają się jakiegoś uprzywilejowania? Skąd wy to bierzecie? Co do małżeństwa to związek kobiety i mężczyzny jest uprzywilejowaniem. Ma więcej praw niż inni. Środowiska LGbt domagają się jedynie zrównania praw. Kiedyś kobiety nie miały prawa głosu, prawa do własności, do nauki,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejCzytamcalyczas, mógłbyś już przestać wcinać się w każdą dyskusję ze swoimi bezwartościowymi tekstami. Twoje wypowiedzi to zwyczaje śmieci.
Czytamcalyczas, mógłbyś już przestać wcinać się w każdą dyskusję ze swoimi bezwartościowymi tekstami. Twoje wypowiedzi to zwyczaje śmieci.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@sulibrat
ależ oczywiście, że prezentowałeś już swoje poglądy, dawno temu rozmawialiśmy pod artykułem pod tym strasznym feministycznym filmem :)) było o feministkach, homo, wykluczeniach... Wiesz dlaczego nie chce mi się dyskutować? Bo robię to od kilku dni i już jestem zmęczona, bo cały czas piszę to samo – jak chcesz poznać moje poglądy to możesz poczytać moje poprzednie wypowiedzi. Wpadasz tu do tego wątku znienacka, wtrącasz w naszą głupkowatą rozmowę z czytamcałyczas i wymuszasz na mnie rozmowę – a ja nie mam ochoty. Bo nie. Bo cokolwiek bym nie napisała, to Ty masz już ugruntowane poglądy – i ja Cię na pewno nie przekonam, bo kiepski ze mnie przekonywacz, widzisz jak mi poszło z czytamcałyczas – chujowo! ;))) jakbyś Tu wpadł kilka dni wcześniej to może bym jeszcze miała ochotę podyskutować, dziś idę już spać.
@sulibrat
ależ oczywiście, że prezentowałeś już swoje poglądy, dawno temu rozmawialiśmy pod artykułem pod tym strasznym feministycznym filmem :)) było o feministkach, homo, wykluczeniach... Wiesz dlaczego nie chce mi się dyskutować? Bo robię to od kilku dni i już jestem zmęczona, bo cały czas piszę to samo – jak chcesz poznać moje poglądy to możesz poczytać moje poprzednie...
Mam tak samo. Już mi się nie chce wchodzicie w piętrowe dyskusję.
Mam tak samo. Już mi się nie chce wchodzicie w piętrowe dyskusję.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTo mogę jedynie życzyć miłej nocy. Z mojej strony zgodnie z życzeniem EOT... w tym wątku... wypadałoby odpowiedzieć jeszcze Fidelowi w kwestii uprzywilejowania, ale szanuję brak woli dalszej dyskusji.
To mogę jedynie życzyć miłej nocy. Z mojej strony zgodnie z życzeniem EOT... w tym wątku... wypadałoby odpowiedzieć jeszcze Fidelowi w kwestii uprzywilejowania, ale szanuję brak woli dalszej dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTo ile masz lat? :)
To ile masz lat? :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Jacyś ludzie, o bliżej nieznanych kwalifikacjach zawodowych i intelektualnych gdzieś się spotkali i mówili co sądzą o gejach.
Czuję się ubogacony tą informacją.
Jacyś ludzie, o bliżej nieznanych kwalifikacjach zawodowych i intelektualnych gdzieś się spotkali i mówili co sądzą o gejach.
Czuję się ubogacony tą informacją.
@sulibrat
To czytamcałyczas używa argumentów "Durny jesteś i tyle." To jest dosłowny cytat z innej dyskusji pod tym artykułem. On się ciągle obraża, bulwersuje i wypisuje bezsensowne komentarze, których na prawdę nie da się zrozumieć. Bo co to znaczy: "A jak kobieta nie czyni się dyskryminowana"? A to jedyne zdanie w tym jego komentarzu. Do tego gdy tylko zostanie "pokonany" argumentami, zostanie mu wytknięta hipokryzja czy niewiedza to się obraża, walnie jakimś dziwnym tekstem i przestaje odpowiadać. Nie odnosi się w dyskusjach do kontrargumentów swoich "przeciwników", które mu nie pasują. Niestety to wszystko uniemożliwia sensowną wymianę poglądów z tym człowiekiem, a jednak wtrąca się on do wszystkiego. Nie dziwię się, że ludziom puszczają nerwy, bo sama tego już zdzierżyć nie mogę. Oczy bolą od czytania, a głowa czasem nie ogarnia tej logiki. Nie lubię po prostu jak ktoś marnuje mój czas.
Kiedyś, jeszcze jako wiejski filozof, facet był bardziej strawny, ale pobłażliwość forumowiczów wobec osoby na rencie socjalnej (czym się kiedyś chwalił w info o sobie) chyba mu nie wyszła na dobre. Skoro odmawia innym "przywilejów" (jak sam twierdzi) to nikt się z nim jak z jajkiem nie będzie obchodził. Równo to równo. Powinien tylko zrezygnować z pobierania renty, aby żyć w zgodzie ze swoimi poglądami, a nie tylko je głosić...
Jaki jest sens wypowiadania się na KAŻDY temat na forum, gdy nie ma się tak naprawdę nic sensownego do powiedzenia? Trzeba znać pewien umiar. Niestety z mediów społecznościowych nie każdy umie korzystać.
@sulibrat
To czytamcałyczas używa argumentów "Durny jesteś i tyle." To jest dosłowny cytat z innej dyskusji pod tym artykułem. On się ciągle obraża, bulwersuje i wypisuje bezsensowne komentarze, których na prawdę nie da się zrozumieć. Bo co to znaczy: "A jak kobieta nie czyni się dyskryminowana"? A to jedyne zdanie w tym jego komentarzu. Do tego gdy tylko zostanie...
@Rudzielec: nie mogę odpowiadać za poglądy i sposób ich formowania przez innych (truizm). Ale w reakcji na jego wpisy ludzie piszą "ciekawe rzeczy"... jasne, można pocisnąć, można spokojnie tłumaczyć. Mnie ciekawi: gdybyśmy się spotkali na żywo, człowiek w człowiekiem, zobaczyli siebie, nieco poznali w dyskusji w której przekaz niewerbalny staje się istotny... to czy dyskusja miała by taki sam obrót.
IMHO to nie kwestia umiejętności "korzystania z mediów społecznościowych" w sensie dosłownym technicznym ale świadomość dyskusji z ograniczonym przekazem. Autorefleksja. "Współodczuwanie" (eh, toporne słowo ale nie znam innego polskiego słowa które oddaje palijskie 'metta'... co na angielski tłumaczą jako 'loving-kindness').
Niemniej jednak to co piszesz zgadza się z tym co odczuwają inni na LC. Twoje słowa powinny wzbudzać refleksję... u każdego z nas.
@Rudzielec: nie mogę odpowiadać za poglądy i sposób ich formowania przez innych (truizm). Ale w reakcji na jego wpisy ludzie piszą "ciekawe rzeczy"... jasne, można pocisnąć, można spokojnie tłumaczyć. Mnie ciekawi: gdybyśmy się spotkali na żywo, człowiek w człowiekiem, zobaczyli siebie, nieco poznali w dyskusji w której przekaz niewerbalny staje się istotny... to czy...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
dobra, wyspałam się, zrobiłam co miałam zrobić to do pracy rodacy ;)
to najpierw do czytamcałyczas:
miło, że nagle zechciałeś wziąć udział w dyskusji i odnosić się do wypowiedzi innych, bo do tej pory, w prawie każdej dyskusji, jak ktoś Ci przedstawił jakieś kontrargumenty, to albo się obrażałeś i twierdziłeś, że tylko Ty nic nie możesz powiedzieć, albo w ogóle się nie odzywałeś. W tym wątku oczywiście jest inaczej, ponieważ czujesz się bezpieczny – masz wrażenie, że sulibrat Cię obroni, że stoi po Twojej stronie.
Jest mi bardzo... naprawdę bardzo przykro, że osoba taka jak Ty, która w dzieciństwie i młodości była szykanowana, wyśmiewana (jak sam pisałeś), że osoba taka jak Ty wewnętrznie nie czuje potrzeby obrony innych szkalowanych osób, wręcz sam wyśmiewasz kogoś, kto jest „inny” i uważasz, że takie osoby są „nienormalne” (jak sam napisałeś). Oczywiście, możesz tak myśleć, nikt Ci nie zakazuje. Ale jest to bardzo przykre. I wiesz co, Ty też mnie bardzo rozczarowałeś, bo według mnie wcale nie jesteś takim miłym człowiekiem jak o sobie myślisz.
sulibracie... wiesz, naprawdę nie wiem jak miałaby wyglądać z Tobą dyskusja. Napisałeś wprost, że uważasz, że osoby LGBT nie powinny zawierać małżeństw (no chyba, że źle zrozumiałam?). Ja uważam, że powinny. No to szczerze mówiąc trochę się rozmijamy. Ty będziesz mnie przekonywać, że masz rację. A ja, że to ja mam rację :)) A to tylko jedna, w sumie najmniej istotna kwestia – te małżeństwa...
również uważam, że na żywo nasza rozmowa wyglądałaby zupełnie inaczej – myślę, że na żywo, wiele rzeczy można by wytłumaczyć czytamcałyczas łatwiej i przyjął by to zupełnie inaczej. I wiele więcej by zrozumiał. Ale jednak piszemy tutaj i trochę chyba jest tak, że kto mieczem wojuje....
dobra, wyspałam się, zrobiłam co miałam zrobić to do pracy rodacy ;)
to najpierw do czytamcałyczas:
miło, że nagle zechciałeś wziąć udział w dyskusji i odnosić się do wypowiedzi innych, bo do tej pory, w prawie każdej dyskusji, jak ktoś Ci przedstawił jakieś kontrargumenty, to albo się obrażałeś i twierdziłeś, że tylko Ty nic nie możesz powiedzieć, albo w ogóle się nie...
@sulibrat
Na żywo rozmowa wyglądałaby zapewne troszkę inaczej... przynajmniej na początku. Ludzka cierpliwość ma swoje granice. A na pewno moja je ma. Zgoda, że może to jest dyskusja z ograniczonym przekazem, ale jednocześnie daje czas do namysłu i sformułowania w miarę jasnej wypowiedzi. W rozmowie na żywo wymiana poglądów może czasami być nawet bardziej... dynamiczna, chociażby ze względu na mniej precyzyjne wyrażanie opinii "na gorąco", przez co łatwiej o nieporozumienia.
@sulibrat
Na żywo rozmowa wyglądałaby zapewne troszkę inaczej... przynajmniej na początku. Ludzka cierpliwość ma swoje granice. A na pewno moja je ma. Zgoda, że może to jest dyskusja z ograniczonym przekazem, ale jednocześnie daje czas do namysłu i sformułowania w miarę jasnej wypowiedzi. W rozmowie na żywo wymiana poglądów może czasami być nawet bardziej... dynamiczna,...
Jest tu taki jeden , każdemu dobrze znany.Ktory jest agresywny, chyba się mści za swoje problemy osobiste
.Nie da się rozmawiać z kimś takim.I dla mnie problem LGBT jest mało ważny.Gdybym był gejem.Ale nie jestem.
Jest tu taki jeden , każdemu dobrze znany.Ktory jest agresywny, chyba się mści za swoje problemy osobiste
.Nie da się rozmawiać z kimś takim.I dla mnie problem LGBT jest mało ważny.Gdybym był gejem.Ale nie jestem.
@vandenesse IMHO NIKT nie powinien zawierać małżeństw... a przynajmniej w takiej formie jak obecnie. Dlatego pisałem "małżeństwa dla nikogo". To może brzmieć absurdalnie ale oddaje doskonale sens :) Dzieci rodzą się niezależnie od tego czy jest małżeństwo czy nie ma. Powinno się zlikwidować wspólne rozliczanie małżonków, zmniejszyć podatki i podnieść kwotę wolną od podatku. Związek między ludźmi (dowolnej rasy, wyznania, płci i upodobań kulinarnych) powinien być tylko i wyłącznie sprawą obywateli. Powinien być umową określającą prawa i obowiązki partnerów. Umowa powinna również zabezpieczać prawa potencjalnych potomków.
Ale do takiej formy społeczeństwo musi dojrzeć... wydaje mi się że łatwiej będzie to zaakceptować społeczeństwu niż "małżeństwa homoseksualne" wprost.
Prawo nie powinno określać człowieka przez jego płeć czy upodobania seksualne, kulinarne czy religię. Prawo powinno mówić o człowieku względnie o obywatelu (tam gdzie różnice biologiczne nie grają roli a różnicować dopiero w kwestiach gdzie maja znaczenie np. kodeks pracy i ograniczenia w warunkach pracy dla kobiet np. możliwość podnoszenia ciężaru czy szkodliwość środowiska pracy).
@Rudzielec: jeśli na żywo wymiana poglądów jest "bardziej dynamiczna" to ludzie tacy nie powinni rozmawiać. Bo rozmowa przez "patriotyczne liście" nie jest rozmową. Wiesz o co mi chodzi. ;)
@vandenesse IMHO NIKT nie powinien zawierać małżeństw... a przynajmniej w takiej formie jak obecnie. Dlatego pisałem "małżeństwa dla nikogo". To może brzmieć absurdalnie ale oddaje doskonale sens :) Dzieci rodzą się niezależnie od tego czy jest małżeństwo czy nie ma. Powinno się zlikwidować wspólne rozliczanie małżonków, zmniejszyć podatki i podnieść kwotę wolną od podatku....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Ok, Twój pomysł jest bardzo ciekawy ale chyba się zgodzisz, że zupełnie nierealny – zgodzę się, że byłoby to bardziej akceptowalne niż „małżeństwa” homoseksualne ale dopóki religia będzie rządzić to rozwiązanie raczej niemożliwe. Nie interesowałam się do tej pory takim rozwiązaniem i jestem ciekawa, czy którykolwiek rządzący w ogóle brałby pod uwagę brak małżeństw. Tak czy inaczej to wersja utopijna. Obecnie kraje, gdzie każdy może wziąć ślub z kim tylko chce, mają się bardzo dobrze. Jest to normalne.
Piszesz, że LGBT nie powinno mieć specjalnych praw ale cały czas w mojej głowie nie może się pomieścić, że uważasz, że to są „specjalne” prawa. Gdybyśmy żyli w odwróconej rzeczywistości, gdzie związki homo byłyby normalne a związki hetero zakazane – no to chyba bym pewnie też walczyła z tym, że ktoś mi mówi, że mogę poślubić tylko inną kobietę. A ja kurde kocham jakiegoś faceta :)))
aha - porównywanie grupy LGBT do innych grup – np cyklistów czy czegoś innego – uważam za argument totalnie wynikający ze złośliwego odwracania kota ogonem. Ale - jeżeli doszłoby kiedyś do tego, że cykliści chcą poświęcić swój związek na przykład z rowerem... to wiesz co - nie miałabym nic przeciwko ;)) sama uwielbiam mój rower ;P
Ok, Twój pomysł jest bardzo ciekawy ale chyba się zgodzisz, że zupełnie nierealny – zgodzę się, że byłoby to bardziej akceptowalne niż „małżeństwa” homoseksualne ale dopóki religia będzie rządzić to rozwiązanie raczej niemożliwe. Nie interesowałam się do tej pory takim rozwiązaniem i jestem ciekawa, czy którykolwiek rządzący w ogóle brałby pod uwagę brak małżeństw. Tak czy...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@sulibrat
Miałam na myśli bardziej użycie szerokiego zasobu słownictwa z kategorii "Epitety i wulgaryzmy" dla podkreślenia wagi swej wypowiedzi ;)
@czytamcałyczas
Znowu rzucasz ogólniki i nie odnosisz się do argumentów innych uczestników rozmowy. Kto to jest "taki jeden"? Bo dla mnie to ten opis pasuje do Ciebie.
Jak na kogoś uważającego problem za mało ważny to zaskakująco dużo o tym mówisz. Uprzedzając Twoje fochy: tak, możesz to robić. Tylko po co? Co Cię motywuje do pisania kilkudziesięciu postów pod tym artykułem, skoro problem ani Cię nie interesuje, ani Cię nie dotyczy, ani nic konkretnego nie masz w tej kwestii do dodania? Ależ Ty musisz mieć nudne życie... Poza tym wątpię, abyś miał odwagę powtórzyć część swoich wypowiedzi komuś, z kim stoisz twarzą w twarz. Przystopuj troszkę, bo chyba "poniósł Cię melanż".
@sulibrat
Miałam na myśli bardziej użycie szerokiego zasobu słownictwa z kategorii "Epitety i wulgaryzmy" dla podkreślenia wagi swej wypowiedzi ;)
@czytamcałyczas
Znowu rzucasz ogólniki i nie odnosisz się do argumentów innych uczestników rozmowy. Kto to jest "taki jeden"? Bo dla mnie to ten opis pasuje do Ciebie.
Jak na kogoś uważającego problem za mało ważny to...
@vandenesse: tak, dzisiaj nierealny. W przyszłości? Któż wie? Kiedy Tove Jansson przechodziła na "stronę duchów" ("drogę duchów"? nie pamiętam dokładnie... kiedy decydowała się na związek homoseksualny) też pewnie nie sądziła, że małżeństwa homoseksualne będą możliwe w Finlandii. Dzisiaj okazuje się, że Finlandia ma jedne z najbardziej postępowych praw.
Zatem wyjaśnienia wymaga co rozumiem (piszę za siebie) przez "specjalne prawa". "Specjalnym" prawem będzie zapis prawny który wskazuje konkretną grupę osób (obywateli) wobec których działają przepisy prawne (obowiązki lub przywileje lub kary). Tym samym zostanie rozróżniona grupa obywateli ze względu na jakąś cechę. cecha ta będzie decydować czy przepisy prawne będą do niej stosowane. Obywatel nie posiadający tej cechy - siłą rzecz, nie podlega tym prawom tylko prawom ogólnym. Przykładem negatywnym, będą np. "ustawy norymberskie" które wprowadzały "specjalne" przepisy wobec obywateli o żydowskim pochodzeniu. Innym przykładem będzie "pozytywna dyskryminacja" stosowana na terenie Unii. Innym jest, wspomniany już, przykład zapisów w Kodeksie Pracy który określa inne normy dla mężczyzn i kobiet. Mamy uprzywilejowane np. grupy zawodowe: nauczyciele, górnicy, policję wojsko. Specjalne prawa i przywileje są i mają się dobrze w Polsce.
Związek mężczyzny i kobiety jest już uprzywilejowany przez prawo (wspólne rozliczanie, dziedziczenie, informacja o stanie zdrowia, pełnomocnictwa, szeroko rozumiane możliwe wsparcie od państwa etc. ). Do tego przywileju chcą dołączyć osoby LGBT, bo legalny związek małżeński hurtem prawa by te przyznawał. Czyli mamy uprzywilejowane związki: kobiety i mężczyzny, kobiety i kobiety, mężczyzny i mężczyzny. Co z konkubinatami? Dlaczego rejestracja związku powoduje nadanie przywilejów? Obywatele nie pozostający w związku nie mają przywilejów a konstytucja mówi, że wszyscy obywatele są równi.
EDIT: przypomniało mi się jeszcze. Ostatnio powstał pomysł by jeszcze bardziej uprzywilejować pieszych na drogach, tak by kiedy tylko pieszy zbliża się do pasów, samochody miały obowiązek go przepuścić. Okazało sie, że zawieszono ten pomysł bo spowodował on, iż niektórzy piesi pewni swoich przywilejów wchodzili pod jadące samochody. co oczywiście doprowadziło do wielu tragedii.
@vandenesse: tak, dzisiaj nierealny. W przyszłości? Któż wie? Kiedy Tove Jansson przechodziła na "stronę duchów" ("drogę duchów"? nie pamiętam dokładnie... kiedy decydowała się na związek homoseksualny) też pewnie nie sądziła, że małżeństwa homoseksualne będą możliwe w Finlandii. Dzisiaj okazuje się, że Finlandia ma jedne z najbardziej postępowych praw.
Zatem wyjaśnienia...
osoby żyjące w konkubinacie mogą korzystać z tych przywilejów biorąc ślub, mają wybór, osoby LGBT nie. Oczywiście konkubinaty powinny mieć takie same prawa – jestem jak najbardziej za, jak tylko się potoczy dyskusja to będę aktywna ;) Ale mają przynajmniej wybór. Tylko błagam, nie pisz, że osoba homo może poślubić kogoś hetero i też będzie mieć takie prawa - to cwaniakowaty i żałosny argument ;)
przytaczasz przykład z pieszymi – że zrezygnowano z niego z powodu zbyt wielu tragedii. Ale jakie niebezpieczeństwa widzisz w „uprzywilejowaniu” LGBT?
EDIT: przyszło mi do głowy porównanie – to tak jakbyś przyszedł do dentysty z bolącym JUŻ zębem ale pani doktor mówi, za kilka miesięcy będzie mieć lepszy kompleksowy sposób leczenia, więc wtedy wyleczymy panu wszystkie zęby ;)
osoby żyjące w konkubinacie mogą korzystać z tych przywilejów biorąc ślub, mają wybór, osoby LGBT nie. Oczywiście konkubinaty powinny mieć takie same prawa – jestem jak najbardziej za, jak tylko się potoczy dyskusja to będę aktywna ;) Ale mają przynajmniej wybór. Tylko błagam, nie pisz, że osoba homo może poślubić kogoś hetero i też będzie mieć takie prawa - to cwaniakowaty...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Jak już pisałem, głoszę hasło " związki małżeńskie dla nikogo". Tak, osoby w konkubinacie mają wybór... by skorzystać z przywilejów :) Czyli zgadzasz się, że małżeństwo obdarzone jest przywilejami? :)
Ale inna historia. Poznaj pana Zygmunta (75) i Czesława (72). Obaj wdowcy, przyjaciele od lat. Postanawiają zamieszkać razem (obaj są hetero ale w ich wieku z męskich czynności raczej tylko golenie) by sobie pomagać. Pan Czesław sprzedaje mieszkanie by wyremontować dom pana Zygmunta i by co nieco dodać sobie do emerytury. Maja tylko siebie. Pewnego dnia pan Zygmunt pada nieprzytomny - wylew. Trafia do szpitala. Pan Czesław jedzie by odwiedzić przyjaciela... i nie zostaje wpuszczony bo nie jest rodziną. Stan pana Zygmunta nie pozwala na zabranie głosu, wyjaśnienia czy napisanie testamentu. Nieszczęśliwie po kilku dniach pan Zygmunt umiera. A po kilku miesiącach okazuje się, że gmina chce zlicytować dom pana Zygmunta bo przejęła go jako "bezspadkowy". Pan Czesław nie ma żadnych praw do nieruchomości. Zostaje na bruku. Ta historia wcale nie jest taka nie możliwa.
"Niebezpieczeństwa" uprzywilejowania kogokolwiek będą miały raczej wymiar prawny i społeczny. Możemy sobie zrobić projekcję w oparciu o wydarzenia z ostatnich lat dotyczące przywilejów różnych grup. Uprzywilejowanie grupy ze względu na upodobania seksualne może mieć dalekosiężne konsekwencje prawne i być furtką do przyznawania przywilejów jeszcze szerzej. Jak pokazały rządy kilku ostatnich lat przywilejem można sobie kupić władzę. Przywileje dane mogą zostać odebrane, zawsze może to być lewar do sterowania opinią publiczną lub tylko ta grupą. Konsekwencje społeczne mogą być różne ale z pewnością podzielą one społeczeństwo i zaognią konflikt społeczny, zarówno w niechęci i oburzeniu do przyznawania przywilejów jaki chęć ich uzyskania. Przedmiotem społecznych dyskusji są przywileje emerytalne dla górników, mundurowych czy nauczycieli. Zawsze może paść argument, ze są to zawody strategiczne lub ważne dla kraju. Jak będzie można usprawiedliwić przyznawanie przywilejów z uwagi na mało istotne cechy, które są cechami osobniczymi? Można do dyskusji wciągnąć liczby i mówić, że osób homoseksualnych jest od 0.8 do 5% obywateli ale to w konsekwencji przeniesie dyskusję na liczby: kibiców jest więcej nie mówiąc o np. katolikach.
Przyjmuje Twoje porównanie. Czy niemożliwość zawierania związku małżeńskiego uznanego przez prawo tak boli? Jak ten ząb? Jeśli w związku małżeńskim chodzi o miłość, bycie razem, wspieranie się a nawet rozpoznanie... to czy potrzebna jest jego legalizacja? Konkubinaty pokazują, że nie. A przecież wiele par homoseksualnych właśnie używa tych słów. Jakoś nie słyszałem o argumencie "bo chcemy rozliczać się razem". Chyba, że chodzi o przywileje prawne o jakich już pisałem.
W społeczeństwach zawieranie małżeństwa miało różne formy np. wystarczyło wziąć wybrankę za rękę i ogłosić, że to jego żona. Potem złożone rytuały. A potem legalizacja przez państwo i "ochrona" prawna. Znam tylko jedna osobę LGBT ale może Ty znasz więcej. Zapytaj ich tak po ludzku: o co według nich chodzi w małżeństwie i po co ono. "Miłość i rozpoznanie" czy "wspólne rozliczanie"?
Jak już pisałem, głoszę hasło " związki małżeńskie dla nikogo". Tak, osoby w konkubinacie mają wybór... by skorzystać z przywilejów :) Czyli zgadzasz się, że małżeństwo obdarzone jest przywilejami? :)
Ale inna historia. Poznaj pana Zygmunta (75) i Czesława (72). Obaj wdowcy, przyjaciele od lat. Postanawiają zamieszkać razem (obaj są hetero ale w ich wieku z męskich...
ach, wybacz, nie ujęłam słowa „przywileje” w cudzysłów – używam go tylko po to, żeby było nam łatwiej dyskutować :)
jak już ustaliliśmy, przyszłość bez małżeństw jest utopijna. Moim zdaniem bardziej utopijna niż zrównanie praw LGBT jeżeli chodzi o małżeństwo. Dlaczego więc, póki nie nastanie ta utopijna przyszłość, po drodze nie zrównać by prawa przynajmniej LGBT, co jest moim zdaniem realniejsze do zrealizowania.
Jeżeli chodzi o sytuację Zygmunta i Czesława – domyślasz się, że użyję argumentu, że powinni wcześniej pomyśleć o swojej sytuacji i spisać testamenty? A naiwność pana Czesława praktykowana przez wielu ludzi woła o pomstę do nieba ;) Przykro tylko, że takie osoby nie mają prawa w szpitalach itd. i to też należy jak najbardziej zmienić.
Jakby w przeszłości o „przywilejach” większość ludzi myślała z takim strachem i zapobiegliwością jak Ty – nooo to chyba ja bym z Tobą nie pisała – pewnie bym siedziała w kuchni na łańcuchu :))) niechże sobie ten świat idzie do przodu, zmienia się, popełnia błędy, rozdaje „przywileje”, nie jesteś w stanie przewidzieć co z tego wyniknie, czy będzie lepiej czy jeszcze gorzej bo „przyszłość nie jest już taka jak kiedyś” (w tym cytacie nie ma błędu).
A osoby nieheteronormatywne, podobnie jak hetero mają przeróżne pragnienia i powody dla legalizacji swojego związku – dla niektórych legalizacja stanowi bardzo mocny argument – bez legalizacji nie ma miłości – ale to jest podejście indywidualne każdego. Dlaczego hetero może sobie wybrać a inni nie? Czy „miłość i rozpoznanie” jest lepsze niż „wspólne rozliczanie”? Dla jednego tak dla drugiego nie. Niech każdy wybiera sam.
ach, wybacz, nie ujęłam słowa „przywileje” w cudzysłów – używam go tylko po to, żeby było nam łatwiej dyskutować :)
jak już ustaliliśmy, przyszłość bez małżeństw jest utopijna. Moim zdaniem bardziej utopijna niż zrównanie praw LGBT jeżeli chodzi o małżeństwo. Dlaczego więc, póki nie nastanie ta utopijna przyszłość, po drodze nie zrównać by prawa przynajmniej LGBT, co jest...
Jak już wspominałem, pewnie dla Tove Jansson utopijne było, że Finlandia się tak zliberalizuje. Widzisz, to tylko moje spojrzenie na sprawę - zdaję sobie sprawę, że to samotny żagiel.
Co do opisanej przeze mnie sytuacji... wiesz, że był pewien pan który powiedział powodzianom, że "powinni byli się ubezpieczyć"... nie warto do niego dołączać.
Zrównanie praw wyborczych i własnościowych kobiet nie było przywilejem :) Raczej zniesieniem przywileju mężczyzn :) I IMHO dobrze się stało.
Historia przywileju w Rzeczpospolitej jest bardzo długa. Nadawano je jeszcze przed 1374 ale w tym to roku Ludwik Andegawen nadał przywilej szlachcie. Potem to już poleciało. Ale prawdziwy festiwal zaczął się od pierwszej wolnej elekcji w 1573. Od tego czasu utrwalano "demokrację szlachecką". Nowo wybrany król musiał podpisywać pacta conventa i artykuły henrykowskie... czyli podtrzymywać przywileje nadane wcześniej i składać własne obietnice. Jak to się ostatecznie skończyło? Potwornym rozwarstwieniem społecznym, rokoszami i ostatecznym upadkiem władzy królewskiej. Dzisiaj politycy unikają sformułowań "przywilej" ale potocznie używa się pojęcia "przywileje emerytalne". Wiedząc to wszystko, możemy się silić na przewidywanie konsekwencji nadawania przywilejów. Dla jednych konsekwencje będą błahe dla innych znaczące - to już kwestia indywidualna.
"Bez legalizacji nie ma miłości" Trudno mi uwierzyć w to co napisałaś. Widziałem kilka wywiadów z osobami homoseksualnymi, które wyjechały z Polski by zawrzeć małżeństwo. Nikt z nich nie powiedział, że legalizacja jest warunkiem ich miłości. Nigdy nie słyszałem by ktokolwiek powiedział w ten sposób. Niezależnie od orientacji seksualnej.
"Czy „miłość i rozpoznanie” jest lepsze niż „wspólne rozliczanie”?" To nie pytanie do mnie :) Ale na transparentach marszów LGBT nigdy nie widziałem haseł dotyczących wspólnego rozliczania, dziedziczenia, odpowiedzialności. Zawsze jest o miłości i rozpoznaniu. Nawet teraz przejrzałem dziesiątki zdjęć z marszów... może nie widziałem wszystkiego. Aż kusi by przeprowadzić badanie o powody zawarcia związku małżeńskiego. Ale chyba nikt nie pyta: "Chcę byśmy się wspólnie rozliczali. Wyjdziesz za mnie?" :D
Moje poglądy mogą wydawać się nierealne... ale w 2012 roku do Sejmu wpłynął projekt ustawy o związkach partnerskich. Wiele z tego o czym mówiłem znajduje się w projekcie:
http://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/0/29BC5BD1F2B22CECC1257AA0003715ED/%24File/825.pdf
Projekt odrzucono w pierwszym czytaniu... Wynik: 228 za, 211 przeciw, 10 wstrzymało się. Interesująco rozłożyły się głosy.
Jak już wspominałem, pewnie dla Tove Jansson utopijne było, że Finlandia się tak zliberalizuje. Widzisz, to tylko moje spojrzenie na sprawę - zdaję sobie sprawę, że to samotny żagiel.
Co do opisanej przeze mnie sytuacji... wiesz, że był pewien pan który powiedział powodzianom, że "powinni byli się ubezpieczyć"... nie warto do niego dołączać.
Zrównanie praw wyborczych i...
No nikt nie napisze na transparencie takiego hasła - mówię o tym, że nie wiesz co się dzieje w głowie człowieka, dla niektórych ważna jest legalizacja - w każdej orientacji, ileż ludzi zrywa stosunki gdy dowiaduje się, że partner nie chce zalegalizować związku (najczęściej kobiety ;) wiem ze upraszczam chodzi mi tylko o możliwość wyboru. Co do naszych panów, ja akurat jestem osobą bardzo pragmatyczną - nie wiem co musiałoby stać się z moją głową, żeby sprzedać mieszkanie i bez żadnych dokumentów to potwierdzających włożyć kasę w czyjś dom, dobra żeby jeszcze z dzikiej miłości… ;)) ale w przypadku naszych dwóch panów - no nie. Ubezpieczanie się jest moim zdaniem bardzo ważne :))
Co do historii… no tak, historia nas dużo uczy, uczymy się na błędach ale z prognozowaniem byłabym ostrożna – pozwól, że posłużę się cytatem z ciekawej książki, którą aktualnie czytam „Czarny Łabędź”: „przyszłość z naszych wyobrażeń będzie „podobna” do przeszłości tylko wtedy, gdy założymy, że będzie jej dokładnym odwzorowaniem (…) Kiedy nasz umysł wyciąga wnioski z przeszłości, jakiś element tego mechanizmu sprawia, że zaczynamy wierzyć w definitywne rozwiązania – nie zdając sobie sprawy, że nasi poprzednicy też wierzyli w definitywność swoich rozwiązań”. Chodzi mi tylko o to, że możemy zakładać, prognozować ale tak do końca nie ma co przekreślać i zakładać, że będzie źle. Nie wiemy.
O tym projekcie nie wiedziałam – świetna sprawa, szkoda, że utknęło. 8 lat i nic… Ok, może kiedyś… :)
No nikt nie napisze na transparencie takiego hasła - mówię o tym, że nie wiesz co się dzieje w głowie człowieka, dla niektórych ważna jest legalizacja - w każdej orientacji, ileż ludzi zrywa stosunki gdy dowiaduje się, że partner nie chce zalegalizować związku (najczęściej kobiety ;) wiem ze upraszczam chodzi mi tylko o możliwość wyboru. Co do naszych panów, ja akurat...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@vandenesse: dziękuję za dotychczasową rozmowę. Dyskusja jak widać mogła się toczyć na poziomie, bez zbędnych, negatywnych emocji i wspólnym szacunku. Dyskusja przygasa, emocje opadły :)
Notka na boku: warto przeczytać artykuł Jacka Komudy w "Do Rzeczy": https://dorzeczy.pl/kraj/146671/jak-zostalem-homofobem.html ... kto chce oczywiście.
@vandenesse: dziękuję za dotychczasową rozmowę. Dyskusja jak widać mogła się toczyć na poziomie, bez zbędnych, negatywnych emocji i wspólnym szacunku. Dyskusja przygasa, emocje opadły :)
Notka na boku: warto przeczytać artykuł Jacka Komudy w "Do Rzeczy": https://dorzeczy.pl/kraj/146671/jak-zostalem-homofobem.html ... kto chce oczywiście.
Czytanie "Do Rzeczy" jest jak przenoszenie dyskusji z salonu do chlewu. Niby można, ale niewielu to czyni.
Czytanie "Do Rzeczy" jest jak przenoszenie dyskusji z salonu do chlewu. Niby można, ale niewielu to czyni.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Fidel: jestem pewien, że znajdziemy ludzi, którzy powiedzą to niemal o każdej gazecie jaka wychodzi w Polsce... chociaż byłby to "Działkowiec" (który, z reszta, prenumeruję :P) Ergo czytanie jakiejkolwiek gazety będzie "przeniesieniem dyskusji do chlewu".
PS. Pochodzę ze wsi (wiem nie ma się czym chwalić) Chlewnie utrzymane są w czystości jakiej brakuje toaletom niektórych lokali gastronomicznych. A dyskusje prowadzone przez ludzi tam pracujących, wcale nie są takie niskie jak by się zdawało. Czy dyskusje mogą odbywać się jedynie na salonach? :) Wiem, ze to tylko "taki zwrot"... mam nadzieje, że to nie przejaw "dyskryminacji wsi" :)
@Fidel: jestem pewien, że znajdziemy ludzi, którzy powiedzą to niemal o każdej gazecie jaka wychodzi w Polsce... chociaż byłby to "Działkowiec" (który, z reszta, prenumeruję :P) Ergo czytanie jakiejkolwiek gazety będzie "przeniesieniem dyskusji do chlewu".
PS. Pochodzę ze wsi (wiem nie ma się czym chwalić) Chlewnie utrzymane są w czystości jakiej brakuje toaletom...
Znajdziesz ludzi na każdy aspekt, ale jakie to ma znaczenie?
Znajdziesz ludzi na każdy aspekt, ale jakie to ma znaczenie?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAno taki, że nie warto pisać tego co napisałeś wcześniej. Nie wnikam jakie gazety uznajesz za wartościowe... ale rozumiesz, że Twoja osobista opinia o danej gazecie nie świadczy o wartości treści tam publikowanych i przytoczeniu ich w dyskusji? Cóż, Komuda postanowił wypowiedzieć się w DoRzeczy. Ja jedynie wspomniałem, że taki artykuł się ukazał. Sięgnie ten co chce :)
Ano taki, że nie warto pisać tego co napisałeś wcześniej. Nie wnikam jakie gazety uznajesz za wartościowe... ale rozumiesz, że Twoja osobista opinia o danej gazecie nie świadczy o wartości treści tam publikowanych i przytoczeniu ich w dyskusji? Cóż, Komuda postanowił wypowiedzieć się w DoRzeczy. Ja jedynie wspomniałem, że taki artykuł się ukazał. Sięgnie ten co chce :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie zgadzam się z twoim poglądem. Do Rzeczy to chlew, to kloaka obrzydliwych wyziewów. Nie ma znaczenia jak to zrelatywizujesz. To, że znajdziesz kogoś komu to się będzie podobalo i będzie miał inne zdanie jest bez znaczenia. To tylko jak najgorzej świadczy o nim ale wartości Do Rzeczy nie zmienia..
Nie zgadzam się z twoim poglądem. Do Rzeczy to chlew, to kloaka obrzydliwych wyziewów. Nie ma znaczenia jak to zrelatywizujesz. To, że znajdziesz kogoś komu to się będzie podobalo i będzie miał inne zdanie jest bez znaczenia. To tylko jak najgorzej świadczy o nim ale wartości Do Rzeczy nie zmienia..
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
wszystko pięknie ładnie ale no cóż... użycie przykładu tego „pisma” no jakby sprawia, że ja nie mam słów.
Ja już podziękuję.
wszystko pięknie ładnie ale no cóż... użycie przykładu tego „pisma” no jakby sprawia, że ja nie mam słów.
Ja już podziękuję.
LOL... dopisuję sobie do listy czym straszyć ludzi: "Bo ci zaprenumeruję 'DoRzeczy' a jak mi szczególnie podpadniesz to dostaniesz 'wSieci' i 'Gazetę Polską'". Ha ha!
LOL... dopisuję sobie do listy czym straszyć ludzi: "Bo ci zaprenumeruję 'DoRzeczy' a jak mi szczególnie podpadniesz to dostaniesz 'wSieci' i 'Gazetę Polską'". Ha ha!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamI ten ironiczny śmieszek ma niby czego dowodzić? Że akceptujesz nędzę moralną tych środowisk? Czy, że w nią nie wierzysz? A może nawet uznajesz, że to ludzie uczciwi i szlachetni? No, w to ostatnie raczej nie uwierzę. Ale kto wie.
I ten ironiczny śmieszek ma niby czego dowodzić? Że akceptujesz nędzę moralną tych środowisk? Czy, że w nią nie wierzysz? A może nawet uznajesz, że to ludzie uczciwi i szlachetni? No, w to ostatnie raczej nie uwierzę. Ale kto wie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamIronia nie służy dowodzeniu lecz określeniu stosunku. Jeśli już miałbym czegoś dowodzić to, że "nędza moralna tych środowisk" jest proporcjonalna do "nędzy moralnej" środowisk im przeciwstawnych. Dowodziłbym również, że niezależnie od posiadanych poglądów warto jest wiedzieć jak widzi świat "druga strona" by moc z nimi polemizować. Ale przecież nie o polemikę chodzi, tak? Słowa, które napisałeś, świadczą o pogardzie. Czy dobrze czuję?
Ironia nie służy dowodzeniu lecz określeniu stosunku. Jeśli już miałbym czegoś dowodzić to, że "nędza moralna tych środowisk" jest proporcjonalna do "nędzy moralnej" środowisk im przeciwstawnych. Dowodziłbym również, że niezależnie od posiadanych poglądów warto jest wiedzieć jak widzi świat "druga strona" by moc z nimi polemizować. Ale przecież nie o polemikę chodzi, tak?...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Próbujesz ustawić ich w roli równorzędnych partnerów. Odpowiem po twojemu. LOL
Ze swołoczą się nie dyskutuje. Najpierw musieliby przyjąć cywilizowane standardy. Co jest, jak się wydaje, warunkiem dla nich nie do przyjęcia.
Próbujesz ustawić ich w roli równorzędnych partnerów. Odpowiem po twojemu. LOL
Ze swołoczą się nie dyskutuje. Najpierw musieliby przyjąć cywilizowane standardy. Co jest, jak się wydaje, warunkiem dla nich nie do przyjęcia.
"Ze swołoczą się nie dyskutuje" Czyż nie tak mówili członkowie NSDAP? PNF? SDPRR(b)? FET y JONS? CPK? FARC? AUC? Jak się nie dyskutuje co co się robi? Czy nie dostrzegasz, że wypowiadasz się w identycznym tonie co niektórzy zwolennicy partii posiadającej większość parlamentarną. Pani wymierzająca "patriotycznego liścia" też twierdziła, że "ze swołoczą się nie dyskutuje". Przykro mi ale nie widzę różnicy postaw.
"Ze swołoczą się nie dyskutuje" Czyż nie tak mówili członkowie NSDAP? PNF? SDPRR(b)? FET y JONS? CPK? FARC? AUC? Jak się nie dyskutuje co co się robi? Czy nie dostrzegasz, że wypowiadasz się w identycznym tonie co niektórzy zwolennicy partii posiadającej większość parlamentarną. Pani wymierzająca "patriotycznego liścia" też twierdziła, że "ze swołoczą się nie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Opowiadania nie czytałam, bo płacić za to nie będę. Ale...
Czy z tego artykułu nie wynika, że osoby hetero zostały w nim przedstawione jako okrutne istoty o ciasnych, nietolerancyjnych umysłach? Protestuję. Nie wątpię w obecną w naszym kraju homofobię, ale też nie rozciągajmy stereotypów w drugą stronę. Nie wszyscy spoza LGBT+ jesteśmy tacy. Moim zdaniem obie strony zostały tutaj obsmarowane.
Opowiadania nie czytałam, bo płacić za to nie będę. Ale...
Czy z tego artykułu nie wynika, że osoby hetero zostały w nim przedstawione jako okrutne istoty o ciasnych, nietolerancyjnych umysłach? Protestuję. Nie wątpię w obecną w naszym kraju homofobię, ale też nie rozciągajmy stereotypów w drugą stronę. Nie wszyscy spoza LGBT+ jesteśmy tacy. Moim zdaniem obie strony zostały...
Wciąż tylko "lewactwo" to "lewactwo" tamto, nic tylko lewactwo lewactwo lewactwo... jesteś inteligentny, otwarty na ludzi, traktujesz wszystkich na równi, szanujesz odmienność, nie masz problemu z kolorem skóry, jesteś za wolnością wypowiedzi ale nie obrażającą konkretnych osób, szanujesz odmienne poglądy innych, jesteś za prawami kobiet, szanujesz tradycję i kulturę i historię Polski, jesteś również patriotą ale i Europejczykiem... czyli jesteś lewakiem, należysz do lewactwa, jesteś gorszym obywatelem, może nawet opcją niemiecką...
To może dla zachowania równowagi wykujmy nowe określenia dla naszych oponentów, także lekko pogardliwe, żeby pokazać wyższość, proponuję PRAWACTWO, PRAWAK. Co to jest PRAWACTWO - poglądy społeczne, polityczne, światopogląd, nurt, grupa osób o poglądach prawicowych, narodowych, ksenofobicznych, zaściankowych, propolskich, antyeuropejskich, no i przede wszystkim patriotycznych ( w imię haseł Bóg, Honor, Ojczyzna). I jak generalizujemy, i kierujemy się stereotypami i przypinamy łatkę to czemu nie - PRAWAK - osoba o poglądach prawicowych, kierująca się pseudo patriotyzmem, nieznosząca żadnych odmienności, które godzą w polską rodzinę, ubrana w koszulkę z Polską Walczącą lub Żołnierze Wyklęci, z niezbędnymi tatuażami (orły, flagi biało-czerwone, husaria, krzyże celtyckie itp.), modląca się w kościele co niedzielę, prawdopodobnie antyszczepionkowa i obowiązkowo uczestnicząca w corocznych marszach niepodległościowych dla prawdziwych lepszych Polaków, największych i jedynych patriotów, sławiących i czytujących wielką historię wielkiej Polski, Lechii. Niestety muszę do PRAWACTWA włączyć też Was inteligentnych, oczytanych, szanujących poglądy innych, i szanujących inne, różne, odmienne poglądy, mających odmienne, własne zadanie ludzi, otwartych na Europę, Was, akceptujących różny kolor skóry i prawa kobiet, Was, osoby o prawicowych poglądach, ludzi, których znam wielu i szanuję, a którzy szanują mnie i moje poglądy. Mnie, lewaka, moi bracia PRAWACY. Ciekaw jestem czy PRAWACTWO także będzie za pełną wolnością wypowiedzi jeśli jakiś lewak, piewca genderyzmu itp. napisze tekst literacki opisujący takiego stereotypowego PRAWAKA (wytatuowanego husarią orłami flagami, w koszulce Polski Walczącej, sławiącego Wyklętych i historię Wielkiej Lechii od Chrobrego do Dmowskiego aż po wieszcza narodowego Ziemkiewicza i Ojca Narodu Kaczyńskiego, bijącego lewaka, Patriotę i lepszego Polaka, broniącego polskiego kościoła i księży bez skazy, oglądającego tylko narodową polską telewizję, fana Zenka...), wszak mamy wolność wypowiedzi i słowa pisanego. Trzymajcie się PRAWACY, bo tego wszechobecnego PRAWACTWA w naszej Polsce dostatek! Może jak tępić lewactwo to i tępić PRAWACTWO! Pozdrawiam Maciej MaG Gregorski, a co tam, z nazwiska się podpiszę, odważny jestem lewak a do tego heteroseksualny i nawet historię Polski nieco znający, szanujący prawdziwych Powstańców warszawskich (nie tych w koszulkach), Polak, Europejczyk, patriota, wspierający prawa kobiet, szanujący odmienność innych, oczytany - jednym słowem - lewak :)
Wciąż tylko "lewactwo" to "lewactwo" tamto, nic tylko lewactwo lewactwo lewactwo... jesteś inteligentny, otwarty na ludzi, traktujesz wszystkich na równi, szanujesz odmienność, nie masz problemu z kolorem skóry, jesteś za wolnością wypowiedzi ale nie obrażającą konkretnych osób, szanujesz odmienne poglądy innych, jesteś za prawami kobiet, szanujesz tradycję i kulturę i...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejPan nie jest lewakiem, tylko lewicowcem :).
Pan nie jest lewakiem, tylko lewicowcem :).
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCzy ja wiem... natomiast obawiam się, iż w Polsce większość i tak nie dostrzega różnicy...powiem więcej, nawet prawicowiec, nie o fanatycznych poglądach a bardziej "otwarty" (liberalny?) może uchodzić za lewaka... lecz z pewnością jest prawakiem ;) Pozdrawiam
Czy ja wiem... natomiast obawiam się, iż w Polsce większość i tak nie dostrzega różnicy...powiem więcej, nawet prawicowiec, nie o fanatycznych poglądach a bardziej "otwarty" (liberalny?) może uchodzić za lewaka... lecz z pewnością jest prawakiem ;) Pozdrawiam
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMyślę, że Panu nie muszę tłumaczyć co miałem na myśli pisząc tamten długi komentarz. Po prostu mam dość sprowadzania wszystkiego do lewactwa. Ktoś jest osobą LGBT - lewak, komuś nie przeszkadza osoba LGBT - też lewak. Ktoś nie chodzi do kościoła - lewak, inny chodzi (katolik), ale domaga się ukarania księży pedofilów i/lub opodatkowania kościoła - lewak. Przykłady można mnożyć... Stąd wprowadzam terminy PRAWACTWO i PRAWAK. Bo czemu nie, stereotypowo, pogardliwie, nie, dla równowagi raczej :)
Myślę, że Panu nie muszę tłumaczyć co miałem na myśli pisząc tamten długi komentarz. Po prostu mam dość sprowadzania wszystkiego do lewactwa. Ktoś jest osobą LGBT - lewak, komuś nie przeszkadza osoba LGBT - też lewak. Ktoś nie chodzi do kościoła - lewak, inny chodzi (katolik), ale domaga się ukarania księży pedofilów i/lub opodatkowania kościoła - lewak. Przykłady można...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejZgadzam się z Panem. Sprawiedliwość musi być :).
Zgadzam się z Panem. Sprawiedliwość musi być :).
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Nie musisz tworzyć nowych negatywnych nazw dla "prawaków", gdyż już takie funkcjonują - choćby "mohery" (choć niektórzy mówią po prostu "bydło").
Cała Twa wypowiedź jest niestety oparta na fałszywych przesłankach - lewacy sami proszą się o wyraźną kwalifikację, wygłaszając bardzo kategoryczny sposób poglądy mocno radykalne... Krzyczą o tolerancji i otwartości, ale sami każdą próbę polemiki z nimi oskarżają o hejt, albo zgoła faszyzm... Czy wszyscy i zawsze? Oczywiście nie, ale nader często, że tak powiem - statystycznie znacząco... W tej sytuacji żale sprawiają na mnie wrażenie krokodylich łez... Przypomina mi się anegdotka z bitwy jutlandzkiej, kiedy na pewnym okręcie brytyjskim otworzono ogień w stronę Niemców - ale kiedy po pewnym czasie zaatakowani odpowiedzieli i wokół okrętu brytyjskiego zaczęły wyrastać fontanny wody po trafieniach ciężkich pocisków, bosman na brytyjskim okręcie wykrzyknął zdumiony: "cóż u diabła, te sukinsyny odstrzeliwują się nam!"
Najgorsze jest to, że w tej już wręcz wojnie ideologicznej najmniej chodzi o dobrostan tych, w obronie których rzekomo jest toczona... Podobnie jak robotnikom bokiem wyszły rządy "władzy ludowej", tak i większość kobiet odcina się od feministek walczących na każdym kroku o pognębienie okropnych samców... Zresztą analogia jest naprawdę daleko idąca - pojawiają się dzieła interpretujące historię głównie jako odwieczną walkę o wyzwolenie kobiet, podobnie jak niedawno interpretowano historię jako starcie klas... Tak samo wielu homoseksualistów absolutnie nie utożsamia się z agresywnymi postulatami swych samozwańczych przedstawicieli politycznych...
A czytanie, ogólne obycie, cóż - już choćby powyższe przykłady pokazują, że ludzie obyci też mogą ulegać fobiom i obsesjom... To z kolei trochę się kojarzy z naiwną wiarą w postęp, tak wyraźną choćby w powieściach Verne'a - z przekonaniem, że rozwój techniczny pozwoli rozwiązać w zasadzie wszystkie poważniejsze problemy ludzkości... Oczytanie na pewno daje szansę na lepsze myślenie, ale to potrafi wręcz uśpić, dać fałszywe poczucie mądrości - nie uwalnia od zacietrzewienia czy naiwności...
Nie musisz tworzyć nowych negatywnych nazw dla "prawaków", gdyż już takie funkcjonują - choćby "mohery" (choć niektórzy mówią po prostu "bydło").
Cała Twa wypowiedź jest niestety oparta na fałszywych przesłankach - lewacy sami proszą się o wyraźną kwalifikację, wygłaszając bardzo kategoryczny sposób poglądy mocno radykalne... Krzyczą o tolerancji i otwartości, ale sami...
Cieszyłem się na konkretną merytoryczną odpowiedź, i poniekąd taką jest poza tym, że moją wypowiedź uważasz za "opartą na fałszywych przesłankach", a to niby dlaczego? Skoro lewakiem już staje się każdy o poglądach innych niż prawicowe, czy skrajnie narodowe? Co złego jest w otwartości i akceptacji? Czy to nie jest jeden z warunków bycia dobrym człowiekiem, katolikiem? To są radykalne poglądy? Co jest złego w tym że kobiety same powinny decydować o urodzeniu dziecka czy aborcji? Bo pan poseł PiS powie że ma rodzić po gwałcie i/lub upośledzone dziecko? Tu nie dostrzegasz prawicowego radykalizmu? Szanuję odmienne zdanie, ale nie akceptuję plakatów z płodami na mieście, i rasistom też ręki nie podam. Moje poglądy to nie radykalizm. To po prostu człowieczeństwo. I tak w ogóle celowo posłużyłem się stereotypem lewaka by pokazać prawaka. Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź na poziomie, ale jak prześledzisz wypowiedzi prawaków piszących tylko o lewactwie to stereotyp staje się niestety prawdą.
Cieszyłem się na konkretną merytoryczną odpowiedź, i poniekąd taką jest poza tym, że moją wypowiedź uważasz za "opartą na fałszywych przesłankach", a to niby dlaczego? Skoro lewakiem już staje się każdy o poglądach innych niż prawicowe, czy skrajnie narodowe? Co złego jest w otwartości i akceptacji? Czy to nie jest jeden z warunków bycia dobrym człowiekiem, katolikiem? To...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejWyjdę nieco poza dyskutowany temat, za co z góry przepraszam, ale wydaje mi się to jednak sensowne. Otóż zgadzam się z wieloma tezami @Miceliusa, osobiście 1. rozróżniam osoby LGBT+ i ideologię LGBT+ (osobę, które mnie wyzwie od faszystów itd. pozwę!), 2. samą ideologię za radykalnie szkodliwą mutację marksizmu, prowadzącą do ustroju przynajmniej autorytarnego. Jednakże nadal uznaję za słuszną @MaGa. Krótki przykład. Jestem chrześcijaninem, ale nie katolikiem, a poglądy polityczne mam w dużej mierze centrowe. Jestem tolerancyjny (w starym sensie tego słowa) wobec osób LGBT+, mam wśród nich znajomych, uznaję za pozytywne rozwiązania w prawie ułatwiające życie parom homo, odrzucając zarazem, jednoznacznie i bez możliwości zmiany, wprowadzenia instytucji małżeństwa jednopłciowego do polskiego systemu prawnego. Otóż przyjmowanie jak @Micelius podziału biało-czarnego stawia mnie w (rzekomej) opozycji do ludzi wierzących, przyzwoitych, patriotycznych itd. Nb. dla ideologów LGBT+, będących osobami LGBT_ lub nie, też jestem wrogiem. Non placet! Niech żyje zdrowy rozsądek i my, jego "wyznawcy" :).
Wyjdę nieco poza dyskutowany temat, za co z góry przepraszam, ale wydaje mi się to jednak sensowne. Otóż zgadzam się z wieloma tezami @Miceliusa, osobiście 1. rozróżniam osoby LGBT+ i ideologię LGBT+ (osobę, które mnie wyzwie od faszystów itd. pozwę!), 2. samą ideologię za radykalnie szkodliwą mutację marksizmu, prowadzącą do ustroju przynajmniej autorytarnego. Jednakże...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Och, to by było na dłuuugą dyskusję. Jednak piszesz kulturalnie i chyba szczerze, za co dziękuję – poczuwam się do udzielenia poważnej odpowiedzi... Spróbuję , w punktach...
1) "Lewakiem staje się każdy o poglądach innych, niż prawicowe, czy skrajnie narodowe" - Erm... "staje się" według kogo? Właśnie w tym rzecz, że o "zbrodniczych faszystach" krzyczy dużo więcej przedstawicieli lewicy, także tych najbardziej znaczących, gwiazd ekranu i tzw. autorytetów, niż jest hejtu "prawaków" w stronę "lewaków"...
Oczywiście znajdą się tacy którzy będą chcieli "tych homo" batożyć - ale tego typu postawy to na prawicy folklor, gdy na lewicy norma. - Co ważne, nie chodzi tylko o częstotliwość, ale o strategię informacyjną - większość nawet zdecydowanie prawicowych osób uważa wypowiedzi zajadłe za przesadę, podczas gdy lewicowcy bez żenady mówią o "pisowskim bydle", o "gwiazdkowaniu" tzw. faszystów itp. Więc to takie krokodyle łzy - lżę kogoś cały czas, wyzywam i wzywam do ostracyzmu, a jak raz na jakiś czas się odmachnie, to krzyczę "widzicie, ile w nim agresji?!"
2) Katolik powinien być otwarty w sensie doceniania piękna w różnorodności - ale nie oznacza to tolerancji w rozumieniu akceptacji wszelkiego zła. Jezus potrafił wywracać stoły w świątyni, kiedy ludzie przeginali... Ogólna zasada katolicka dałaby się streścić: zawsze kochać ludzi, zawsze walczyć ze słabościami. - Oczywiście także własnymi; katolicy, jak wszyscy ludzie, nie są wolni od pychy, racjonalizacji swoich błędów itp. - Wiara to nie magiczna różdżka, ale sposób na stawanie się lepszym. - Ja np. staram się słuchać Jezusa, chodzę do kościoła - ale nie ośmieliłbym się nazwać dobrym chrześcijaninem. Co nie daje wszystkim dookoła prawa do plucia na Kościół, bo słyszeli, że "czarni to złodzieje i pedofile". Czy takie teksty nie zdradzają najlepiej natury wyzywających, a nie wyzywanych? Czy ich kwalifikacja moralna, o rozsądkowej nie mówiąc, zmienia się w zależności od tego, jakich "czarnych" mamy na myśli???
2a) Z powyższego nie chcę wyciągać wrażenia, że "prawda leży pośrodku", "wszyscy zawinili, więc po co się spierać" itp. - Otóż z tego, że nikt nie jest doskonały, a większość popełnia podobne błędy, nie wynika, że wszystko jedno. - Wskazałbym trzy zasadnicze różnice, na bazie których możemy dokonać oceny rzekomo winnych. Po pierwsze - u kogo dane zachowanie jest normą, czasem, wręcz pochwalaną, a u kogo wstydliwym wyskokiem. Po drugie, kwestia proporcji (o tym szczególnie łatwo się dziś zapomina... Janek i Stefek to obaj złodzieje. - No tak, tylko że Janek ukradł raz, żeby pojechać na pogrzeb matki, a Stefek codziennie przekręca państwo na miliony...) Po trzecie - kto zaczął. To historycznie bywa trudne do ustalenia, a na dłuższą metę może tracić sens; w końcu jakie ma znaczenie, czy Hutu, czy Tutsi... Ale nie można od tego abstrahować, zwł. jeśli historia jest "wiecznie żywa" i jedna strona nakręca konflikt, wywołuje trudności itp. Inaczej np. koncept obrony koniecznej straciłby sens - zabił, co za różnica, czy napadał, czy bronił rodziny...
Obecnie robi się często z gruntu fałszywe uproszczenia - gdyby to przenieść na grunt polityki, możnaby mówić, że demokracje nie są lepsze od nazizmu, bo alianci zachodni też popełniali zbrodnie... No właśnie – ale ile ich było, czy były "same z siebie", czy w odpowiedzi, i czy stanowiły normę w takim samym stopniu, jak w Rzeszy? Ale akurat Adolf został pasowany na wygodnego chłopca do bicia - nie żeby nie zasłużył, ale stał się wygodnym zbiornikiem na całe zło tego świata, dzięki czemu takie relatywizowanie akurat w jego przypadku nam, nie grozi...
Do powyższego Jezus dołożyłby kryterium skutków - "po owocach ich poznacie". - Taki np. komunizm na papierze wydaje się dość szlachetny... Piękny, niczym nie przymierzając imię Cyryl. Bo jak to mawiano za komuny o milicji ulokowanej przy ulicy Cyryla i Metodego – Cyryl jak Cyryl, tylko te jego metody...
To, że chrześcijanie pouczają, a sami nie są wolni od słabości, oczywiście może drażnić. Sam Jezus ostrzega: jesteście solą Ziemi, ale jeśli sól straci swój smak, na cóż się zda? Chyba na wyrzucenie! - Jednak niedoskonałość chrześcijan nie może oznaczać ich totalnego zakneblowania, bo gdyby tak podejść, zakneblować trzeba by cały świat. Nikt nie jest bez winy – ale ważne, które w jakim stopniu i kto z winą walczy...
Skądinąd ten rys pouczania nieraz drażni także wewnątrz Kościoła. Czy myślisz, że chrześcijanin tylko chłoszcze innych swą krytyką? Zapewniam Cię, że sam bywa najbardziej karcony i przestrzegany... Znów jednak, to kwestia proporcji. - Ci, którzy wyszukują najrzadsze nawet, albo drobne przewiny chrześcijan, traktują to jako usprawiedliwienie dla swego gwałcenia wszelkich norm... Cóż, np. pedofilia księży jest czymś z gruntu obrzydliwym. - Ale Kościół jednoznacznie ją potępia. Nie znajdziesz katolickich księży, nie mówiąc o hierarchach, broniących pedofilii. - Za to odwrotnie, wśród lewicowych mędrców, Zielonych itp. - jak najbardziej... Zaś w szkołach świeckich pedofili jest dosłownie wielokrotnie więcej, niż wśród księży... Czy to znaczy, że oświata to zbrodniczy system?
3) Mówiąc o aborcji trochę zmieniłeś temat - spoko, tylko byłbym ostrożny, bo dyskutowanie o wszystkim rozmywa i może trwać w nieskończoność. - Ale to oczywiście to ważny temat. - Otóż kobieta jak najbardziej ma prawo do decyzji - w momencie, kiedy idzie z kimś do łóżka. - Przykłady o gwałcie są skrajne; jaki odsetek dzieci naprawdę poczyna się z pełnego gwałtu? Ja nie znam żadnej takiej kobiety, za to znam takie, które tratowały skrobankę jak zabieg kosmetyczny... Zgadzam się, że w przypadku gwałtu najtrudniej oceniać kobietę, która dokona aborcji...
Odpowiedzialność dotyczy też mężczyzny. - Nie jestem ideałem, ale nie wyobrażam sobie, abym miał się nie zaopiekować swoim dzieckiem, niezależnie od okoliczności poczęcia...
Niestety, czasem życie zmusza nas do wyborów heroicznych. Jak choćby w przypadku dzieci urodzonych w pełnym zdrowiu, ale które potem bardzo chorują... Trudno wymagać od rodziców, aby dokonali niewyobrażalnych wręcz poświęceń dla uratowania i leczenia takiego dziecka... Akurat sam byłem takim dzieckiem, więc wiem, o czym mówię - nie ośmielę się powiedzieć, że sam byłbym w stanie tak się poświęcać, bo takie deklaracje brzmią śmiesznie, nie mają wartości dokąd Bóg nie powie "sprawdzam". - W każdym razie, nikt nie mógłby (?) mieć pretensji do rodziców, którzy tak chore dziecko oddadzą do domu dziecka - albo po prostu ciężar opieki okaże się ponad ich siły, że nie zdołają dopatrzeć wszystkich szczegółów i dziecko umrze... Granicę pomiędzy niedopatrzeniem wynikającym ze śmiertelnego zmęczenia opiekuna, zaniechaniem leczenia uporczywego, eutanazją, a wręcz zabójstwem, potrafią tu być bardzo rozmyte... Ale czy z tego wszystkiego wynika, że powinniśmy wrócić do modelu spartańskiego i dzieci "pokrzywione" zrzucać ze skały? Ja obecnie (od dawna) sam się utrzymuję i coś tam sobie dłubię w różnych dziedzinach życia... Czy ośmielisz się w realu powiedzieć mi w oczy, że gdyby moje problemy zdrowotne zostały wykryte w fazie ciąży, powinienem być usunięty? A jeśli tak, to może to ja Ciebie powinienem usunąć, w samoobronie?
Pod rozwagę - liczba eutanazji w Holandii rośnie znacznie przed wakacjami.. No bo jak młodzi chcą wyjechać, a niedołężni babcia albo dziadek to utrudniają... Wcale nie trzeba sięgać do religii, by wykazać, że jeśli ochrona życia przestaje być priorytetem, jest to prosta droga do potwornych nadużyć... Eugenika hitlerowska zła, ale badania prenatalne, zresztą w bardzo wielu przypadkach błędne, spoko? Eutanazja, także osób zaburzonych, spoko? Dzieci nie mogą same zdecydować, czy dostaną lekarstwo, ale mogą decydować, czy chcą umrzeć, choć nie rozumieją, co to znaczy? W dodatku obecnie coraz częściej mówi się nie o prawie do życia, ale do "godnego życia". - Coraz częściej o tym, czy owo życie jest dostatecznie godne, decydują osoby z zewnątrz - zmęczone opieką nad chorym... A za chwilę może jakaś partia wygrywająca wybory uzna, że jej przeciwnicy pogrążyli się w takim szaleństwie, iż sami nie zdają sobie sprawy, jak pozbawieni są elementarnej zdolności oceny sytuacji... W dodatku nie popierają tych, co trzeba... Widać wyraźnie, że są przepełnieni do nas nienawiścią... W sumie to to już tylko nieszczęsne zombie, dla ich dobra należy ich skasować... To nie są mrzonki - postulaty aborcyjne i eutanazyjne idą coraz dalej, a sam jesteś przykładem, że ludzi o odmiennych poglądach coraz łatwiej jest traktować jako opętanych nienawiścią... Ktoś mądry kiedyś powiedział, że pewne określenia są tak proste, że nie potrzebują żadnych dodatkowych opisów. Jeśli do jednoznacznego rzeczownika dodajesz na siłę epitet, wychodzi z tego manipulacja, potworek, zwykle groźny. - Np. demokracja... ludowa. Krzesło... elektryczne. Może podobnie jest z prawem do życia... godnego?
Plakaty z płodami Ci się nie podobają... Hm, drastyczne - ale jak zieloni publikują drastyczne materiały o cierpieniach zwierząt w rzeźni, to Cię nie bulwersuje? Z nieco innej beczki - pomyśl, jak się musieli czuć katolicy widząc plakaty (bodajże Benettona) z erotycznymi scenami księży i zakonnic.. trochę tak, jakby ktoś sugerował, że posuwasz własne dzieci, wybacz... Z drugiej strony, osobiście jestem za daleko posuniętą wolnością słowa - nie rozganiałbym parad LGBT (jeśli nie zakłócają porządku), więc dlaczego miałbym kneblować aktywistów pro life...
Bardzo łatwo jest nie dostrzegać własnego zacietrzewienia. - Pozwolę sobie na anegdotkę. Pamiętam, jak zadzwoniła do mnie koleżanka, z którą dzieliłem krytyczny stosunek do działań tego rządu związanych z ekologią... Co nie zmienia mojej ogólnie pozytywnej oceny rządu, także dlatego, że moim zdaniem słaby wybór; wszystkie polskie partie ekologię co najmniej lekceważą... Tym razem natomiast koleżanka zadzwoniła z wieścią, że rząd pozwolił na wycięcie kilku hektarów zwykłego lasu pod dużą inwestycję. - Oczywiście takie działanie to standard i nijak nie naraża to globalnej ochrony cennych przyrodniczo miejsc... Ona jednak miała nadzieję, że na wieść o tym fakcie zrozumiem wreszcie, z jakimi podlecami mam do czynienia... Chcę przez to powiedzieć, że czasem wydaje nam się, że kogoś nie cierpimy przez to, co robi. Tymczasem my go znielubiliśmy z innych przyczyn – często takich, których sami sobie do końca nie uświadamiamy... Bo nam udowodnił, że nie mamy racji... Bo zmusił do zmiany przyzwyczajeń... Albo nawet kiedyś faktycznie zrobił coś niedobrego – ale uprościliśmy ocenę i stwierdziliśmy, że wobec tego jest ogólnie i pod każdym względem do niczego. - Ludzie są mistrzami samooszukiwania się, zwłaszcza dla wygody psychicznej – sam widzę po sobie, jak łatwo popaść w racjonalizację wyborów opartych tak naprawdę na sprawach drugorzędnych, winach pozornych, własnych fobiach... Kiedy więc krzyczymy np. „TVP najgorszą propagandą w historii!”, warto się zastanowić, czy inne telewizje nie były bardziej jeszcze stronnicze, a przy tym dużo mniej rzeczowe w swych poglądach. Oczywiście wiem, że przemawia tu przeze mnie nieuleczalny idealizm. Kto się będzie bawił w myślenie, skoro „wszyscy wiedzą”, jak jest. A moja prawda jest najmojsza...
Nie da się zaprzeczyć, że im bardziej zaciekła staje się dyskusja - a raczej wojna ideologiczna - tym bardziej radykalizują się obie strony. I choćby jedni wychodzili od bardziej racjonalnych przesłanek, to z czasem obie strony stają się nadmiernie zajadłe. Cóż, wojna wymusza proste podziały. - Odpowiedzią nie są jednak prostackie slogany w rodzaju "wszyscy mamy rację", "jeśli chcecie się porozumieć, to przestańcie już przedstawiać swoje głupie racje" itp. - Jestem za deeskalacją złych emocji, także po "mojej stronie" (choć jak widać, trudno mówić o homogenicznym środowisku - wielu "prawaków" może wyklęłoby mnie za niektóre rzeczy, które tu napisałem... ale wojna wymusza zwarcie szeregów). Z drugiej strony, są pewne sporawy krytyczne, których nie mogę przemilczeć w imię ugodowości na siłę... Bo to nieprawda, że każdy wojna jest gorsza od każdego pokoju - nawet pacyfiści rozwodzą się nad bezsensem Wietnamu czy I Wojny, ale jakoś rzadko mówią, by lądowanie w Normandii czy szturm Berlina w '45 były bez sensu... Jest taka granica... Tu pasowałby eklektyczny cytat z prymasa Wyszyńskiego i Bogusia Lindy: Non possumus - w imię zasad, skur...kowańcu ;-) Na szczęście póki co mamy głównie wojnę na słowa - choć przecież są masy ofiar, niewinnie zabitych...
...A przede wszystkim, są gigantyczne masy zmanipulowanych. To tak na koniec piszę, nawiasem - a może na tym głównie powinienem się skupić. Bo przecież podobnie, jak robotnicy radzieccy byli dla bolszewików tylko mięsem armatnim, zapłacili katorgą i upodleniem za chwile rewolucyjnego uniesienia – tak przecież i histeria medialna LGBT, cenzura w imię "walki z mową nienawiści" i totalne pranie mózgów ćwierćprawdami – wszystko to w znikomym stopniu jest wyrazem rozpaczy uciśnionych matek i homoseksualistów. Stanowi przede wszystkim sposób (lepsze słowo: strategia) na zarobienie gigantycznych pieniędzy, kontrolę społeczeństwa, ogólnie - o ruszanie z posad bryły świata... Cóż, Jezus też przyszedł "rzucić na ziemię ogień" - ale ogień miłości. (Choć nie w duchu "róbta co chceta", bo, jak dobry rodzic, nie chce ludziom pozwalać na rzeczy, którymi krzywdzą siebie i innych - owszem to tyrania, w takim samym sensie, jak tyranem jest lekarz odradzający palenie). Ja chcę iść Jego ścieżką, do tego też zachęcam.
Póki co zaś pozdrawiam, szczerze życzę dobrego zdrowia i dobrych myśli - i cóż robić, wracam do swego okopu...
Och, to by było na dłuuugą dyskusję. Jednak piszesz kulturalnie i chyba szczerze, za co dziękuję – poczuwam się do udzielenia poważnej odpowiedzi... Spróbuję , w punktach...
1) "Lewakiem staje się każdy o poglądach innych, niż prawicowe, czy skrajnie narodowe" - Erm... "staje się" według kogo? Właśnie w tym rzecz, że o "zbrodniczych faszystach" krzyczy dużo więcej...
1. Serdecznie dziękuję za obszerną odpowiedź. 2. Myślę, że właśnie na portalu o książce może być miejsce na poważne dyskusje, i to sine ira et studio. 3. "Poparłem" Pana wypowiedź:). O tym z czym się jednak nie zgadzam napiszę jutro.
1. Serdecznie dziękuję za obszerną odpowiedź. 2. Myślę, że właśnie na portalu o książce może być miejsce na poważne dyskusje, i to sine ira et studio. 3. "Poparłem" Pana wypowiedź:). O tym z czym się jednak nie zgadzam napiszę jutro.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam1. Najpierw dopowiedzenie. Przez "zgadzam się z MaGiem" rozumiem postawę otwarcia i stosowania rozróżnień, a nie konkretne postulaty czy analizy. Np. argument za prawem kobiety do podejmowania decyzji o ewentualnej aborcji należy odrzucić, ponieważ opiera się na założeniu że nienarodzone dziecko jest częścią ciała kobiety. Jest mi o o wiele bliżej do Pana, jeśli chodzi o całość. 2. Podobnie jak Pan oceniam pełzającą (intensywnie od lat 60. XX wieku) rewolucję neomarksistowską (o pojęcie nie będę się spierał). Jednak dla Pana wszystko jest albo czarne, albo białe. Dla mnie nie. Przykłady szarości podałem. Serdecznie pozdrawiam, bo wie Pan, gdyby przyszło do ostateczności, będziemy siedzieć w tym samym okopie. PS Zacząłem dodawać komentarze lub w ogóle książki "kontrrewolucyjne", może warto będzie rzucić okiem.
1. Najpierw dopowiedzenie. Przez "zgadzam się z MaGiem" rozumiem postawę otwarcia i stosowania rozróżnień, a nie konkretne postulaty czy analizy. Np. argument za prawem kobiety do podejmowania decyzji o ewentualnej aborcji należy odrzucić, ponieważ opiera się na założeniu że nienarodzone dziecko jest częścią ciała kobiety. Jest mi o o wiele bliżej do Pana, jeśli chodzi o...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Dziękuję za pozdrowienia, nawzajem! Choć szczerze nie mam poczucia, że dla mnie "wszystko jest czarno-białe". - Może tak to wyglądało w polemice; dostrzegam wiele wad i po "mojej stronie"; ogólnie ludzie mają podobne problemy niezależnie od sympatii... Protestuję tylko przeciw totalnej relatywizacji i życiowej postawie w stylu "wszyscy politycy są tacy sami" - no bo czy faktycznie np. między austriackim malarzem, a hinduskim anorektykiem różnica jest maciupcia? ;-)
Jeszcze raz pozdrawiam - i naprawdę nie jestem taki chętny do prucia flaków, jakby się wydawało... może z wyjątkiem poniedziałkowych poranków ;-)
Dziękuję za pozdrowienia, nawzajem! Choć szczerze nie mam poczucia, że dla mnie "wszystko jest czarno-białe". - Może tak to wyglądało w polemice; dostrzegam wiele wad i po "mojej stronie"; ogólnie ludzie mają podobne problemy niezależnie od sympatii... Protestuję tylko przeciw totalnej relatywizacji i życiowej postawie w stylu "wszyscy politycy są tacy sami" - no bo czy...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Ja bym dołożył wszystkie ranki. Czyli zostaliśmy kulturalnym dyskutantami (mniejszość!, możemy poprosić Bestię Europejską o wsparcie LOL), szkoda że tylko online, a nie przy kawie czy befsztyku.
Mnie z kolei nie należy uważać za uosobienie łagodności, im jestem starszy, tym bardziej cięty, na głupotę w szczególności, a głupotę w formie ideologii - zwlaszcza! Tym bardziej, że zajmuje się też m. in. metodologią i filozofią nauki. Co do poniedziałku, to do niedawna każdy poranek ze mną był..., może nie trudny, ale specyficzny, w myśl zasady "Niezależnie od tego, kiedy wstaję, budzę się o 12.00". Potrafi Pan mówić /pracować przez sen? :))). PS Buszuję od wczoraj po Pana wspaniałej bibliotece. Dziękuję, że się Panu chciało :).
Ja bym dołożył wszystkie ranki. Czyli zostaliśmy kulturalnym dyskutantami (mniejszość!, możemy poprosić Bestię Europejską o wsparcie LOL), szkoda że tylko online, a nie przy kawie czy befsztyku.
Mnie z kolei nie należy uważać za uosobienie łagodności, im jestem starszy, tym bardziej cięty, na głupotę w szczególności, a głupotę w formie ideologii - zwlaszcza! Tym bardziej,...
Tak, Ruch Dyskusji Kulturalnej to by było coś pysznego... Tylko, że zaraz narzucono by nam jakieś reguły opracowane przez niepodważalne autorytety, zażądano dopuszczenia mniejszości, oraz zlustrowano pod kątem poprawności politycznej - czy aby pod płaszczykiem kultury nie przemycamy "tolerancji dla nietolerancji", albo zgoła faszyzmu...
Metodologia nauki? O jejciu, to brzmieć dużo mądre wyraz, bwana! ;-) Niestety, ja myślę tylko hobbystycznie, że tak powiem...
Co do biblioteczki, bardzo dziękuję za łaskawe słowo! Owszem, to moja największa pasja - może dlatego, że jestem miłośnikiem rozsądku (choć nie tylko, eh...). A zarazem; "kto czyta, żyje podwójnie" i te rzeczy... Jak można zobaczyć, ta moja biblioteczka to raczej szkic - pewnie pozostanie nim do śmierci. - Miałem takie głupie marzenie, żeby zebrać kwantum książek z dziedzin wszelakich, swoistą esencję ekstatyczną (sorry, grafoman mi się włączył) z różnych dziedzin życia - inteligentną, a nieograniczoną głupimi kanonami typu "kryminały to strata czasu" - zarazem jednak ogarnialną dla jednego, normalnego człowieka w ramach życia... Z czasem zaczynam rozumieć, że to zadanie niewykonalne... ale ja jestem uparty ;-)
Jakby co, jestem z Warszawy - wyjście do baru mieści się w granicach mojej wyobraźni, więc byłbym zaszczycony, gdyby kiedyś zdarzyło się podyskutować w realu.
Dla całkowitej jasności - przypomina mi się pyszna scena z jednego filmu, gdy antyterroryści ciągną aresztowanego... Mocno ściśnięty między nimi, stęka "sorry chłopaki, jestem hetero!" Takich czasów dożyliśmy, że człowiek przede wszystkim się zastanawia, czy kogoś nie napastuje... Choć jeśli okaże się Pan uduchowioną blondynką (bo co do ogromnego oczytania nie mam wątpliwości), to nie ręczę za siebie ;-). A może w rzeczywistości jest Pan tow. Władimirem ćwiczącym polszczyznę? Z tym internetem nigdy panie nie wiadomo...
Pozdrawiam!
Tak, Ruch Dyskusji Kulturalnej to by było coś pysznego... Tylko, że zaraz narzucono by nam jakieś reguły opracowane przez niepodważalne autorytety, zażądano dopuszczenia mniejszości, oraz zlustrowano pod kątem poprawności politycznej - czy aby pod płaszczykiem kultury nie przemycamy "tolerancji dla nietolerancji", albo zgoła faszyzmu...
Metodologia nauki? O jejciu, to...
Erm... po pierwsze, statystycznie dużo więcej pedofilii jest w środowiskach LGBT+ Dodatkowo niektórzy przedstawiciele tego ruchu, nawet z tytułami profesorskimi, wypowiadają się w obronie relacji seksualnych z dziećmi... To fakty.
Po drugie, każda opowieść powiela jakieś stereotypy - i każdą można oskarżyć o szerzenie nienawiści. - Tymczasem to organizatorzy nagonki są de facto rasistami - zakładając, że LGBT może być przedstawiane wyłącznie w dobrym świetle...
Po trzecie, opowiadania fantastyczne częściowo właśnie dlatego tak się nazywają, że pozwalają opowiadać historie tylko podobne do naszego świata - ale z nim nie tożsame. Równie dobrze mógłbym wziąć jakieś opowiadanie z królem Blablantem, uznać, że jest on złośliwym portretem jakiegoś króla polskiego - po czym rozpętać nagonkę na NF za rasizm anty-polski.
Nowa Fantastyka ma u mnie ogromny minus - z pewnością wezmę to pod uwagę przy kupowaniu kolejnych numerów... O tym wydanym na cześć klasy LGBT, uciśnionej przez krwiopijczych burżujów - przepraszam, krwiopijczych hetero - już nie wspomnę...
Jakość opowiadania nie ma tu wiele do rzeczy - sądząc z opisu nie spodziewam się, by było arcydziełem. - Ale włączanie tu szczucia i cenzury jest obrzydliwe - nie bez powodu nawiązuję tu do dobrze znanych mechanizmów historycznych...
Poza wszystkim, czy naprawdę nie ma już miejsc wolnych od tego szaleństwa? Cóż, jak uczył tow. Stalin, walka klas w miarę trwania rewolucji zaostrza się - wszyscy muszą iść na wojnę, chcą czy nie. Wkrótce nawet magazyny dla wędkarzy będą się dzieliły na "katolskie" i LGBT... Żal
Erm... po pierwsze, statystycznie dużo więcej pedofilii jest w środowiskach LGBT+ Dodatkowo niektórzy przedstawiciele tego ruchu, nawet z tytułami profesorskimi, wypowiadają się w obronie relacji seksualnych z dziećmi... To fakty.
Po drugie, każda opowieść powiela jakieś stereotypy - i każdą można oskarżyć o szerzenie nienawiści. - Tymczasem to organizatorzy nagonki są de...
To chyba najwięcej statystycznie pedofilii jest w środowiskach LGBT+ w sutannach (chociaż L tam nie ma, za to G w nadmiarze). Niektórzy wysoko postawieni przedstawiciele kościoła katolickiego wypowiadają się w obronie relacji księży z dziećmi, mówiąc, że to dzieci same lgną do tych księży. Kapłani z Taurydyki nie wzięli się znikąd.
To chyba najwięcej statystycznie pedofilii jest w środowiskach LGBT+ w sutannach (chociaż L tam nie ma, za to G w nadmiarze). Niektórzy wysoko postawieni przedstawiciele kościoła katolickiego wypowiadają się w obronie relacji księży z dziećmi, mówiąc, że to dzieci same lgną do tych księży. Kapłani z Taurydyki nie wzięli się znikąd.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Cóż, przynajmniej w Polsce pedofili w sutannach jest znikomy odsetek - zresztą bodaj wszystkie dotąd zgłoszone przypadki dotyczą tych księży, którzy byli wcześniej konfidentami SB (co stanowi ciekawy przyczynek do dyskusji nt lustracji). Np. wśród nauczycieli szkolnych odsetek pedofili jest dosłownie 10 razy wyższy...
Wielu przedstawicieli LGBT, także z tytułami profesorskimi, wypowiada się, że seks z dziećmi je uspokaja i zwiększa ich poczucie bezpieczeństwa... Czy możesz przytoczyć analogiczne wypowiedzi hierarchów katolickich?
Oczywiście, przypadki pedofilii w KK się zdarzają - i nawet pojedyncze są okropnością. Nie zmienia to faktu, że zła sława KK to w miażdżącej większości wynik propagandy; łatwo tworzy się negatywne stereotypy; klecha-pedofil, podobnie jak wcześniej żyd-złodziej, oszust, a może i pożeracz dzieci...
Cóż, przynajmniej w Polsce pedofili w sutannach jest znikomy odsetek - zresztą bodaj wszystkie dotąd zgłoszone przypadki dotyczą tych księży, którzy byli wcześniej konfidentami SB (co stanowi ciekawy przyczynek do dyskusji nt lustracji). Np. wśród nauczycieli szkolnych odsetek pedofili jest dosłownie 10 razy wyższy...
Wielu przedstawicieli LGBT, także z tytułami...
Ta dyskusja ma szerszy kontekst, wpisuje się w zmiany kulturowe zachodzące od paru dziesiątków lat. Można mówić nawet o starciu kultur. Ja jednak zwrócę uwagę, że cały ten proces prowadzi do uprzywilejowywania środowisk LGBT i niektórych innych, kosztem praw człowieka, takich jak np. swoboda wyznania. Zwracam też uwagę na psucie języka, na manipulowanie językiem, por. "LTI" Victora Klempera. O uwagę prosi się na przykład nieszczesna "mowa nienawiści". Nb. pisałem o niej lata temu, uważając już wtedy, że jest raczej uderzeniem w p. karne, i szerzej, niż próbą jego reformy. Na koniec, istnieje coś takiego, jak "dyktatura mniejszości " oraz" milcząca większość ", nie tylko w Polsce. Proszę się rozejrzeć. PS Wulgarność i obrażanie innych, wreszcie fanatyzm jednego z dyskutantów potwierdza moim zdaniem to, co napisałem: rewolucja trwa! Zgłosiłem niektóre jego wypowiedzi jako spam.
Ta dyskusja ma szerszy kontekst, wpisuje się w zmiany kulturowe zachodzące od paru dziesiątków lat. Można mówić nawet o starciu kultur. Ja jednak zwrócę uwagę, że cały ten proces prowadzi do uprzywilejowywania środowisk LGBT i niektórych innych, kosztem praw człowieka, takich jak np. swoboda wyznania. Zwracam też uwagę na psucie języka, na manipulowanie językiem, por....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Istnieje coś takiego, jak dyktatura mniejszości - wówczas mniejszość ma większe prawa (przywileje) niż reszta populacji, a nie zabiega o równość.
Fakt, że Iksiński z Igrekowskim zawierają ślub świecki, w żaden sposób nie godzi w swobodę wyznania małżonków sakramentalnych Zetkowskich - problem polega na czym, innym: Zetkowscy z tego, że są katolikami i ich religia zabrania im ślubów jednopłciowych, chcą ich zakazać wszystkich.
Ma to mniej więcej taki sens, jak gdyby Goldberg panu zakazywał jeść szynki, bo on jest wyznawcą judaizmu. Swoboda wyznania tymczasem polega na tym, że Goldberg ma prawo nie jeść szynki a Pan ma prawo ją jeść.
Istnieje coś takiego, jak dyktatura mniejszości - wówczas mniejszość ma większe prawa (przywileje) niż reszta populacji, a nie zabiega o równość.
Fakt, że Iksiński z Igrekowskim zawierają ślub świecki, w żaden sposób nie godzi w swobodę wyznania małżonków sakramentalnych Zetkowskich - problem polega na czym, innym: Zetkowscy z tego, że są katolikami i ich religia zabrania...
Też mnie zastanawia ta konstrukcja logiczna. Co ma swoboda wyznania do postulatów LGBT ?
Też mnie zastanawia ta konstrukcja logiczna. Co ma swoboda wyznania do postulatów LGBT ?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam1. @Jacek_Dehnel Proszę mi najpierw odpowiedzieć, czy jest Pan za legalizacją poligamii i adopcjią dzieci przez pary homoseksualne. 2. @ Jacek_Dehnel oraz @Verbal. Na przykład to, że za homofobię (przestępstwo) uznaje się nauczanie większości wyznań chrześcijańskich, że aktywny homoseksualizm jest grzechem.
1. @Jacek_Dehnel Proszę mi najpierw odpowiedzieć, czy jest Pan za legalizacją poligamii i adopcjią dzieci przez pary homoseksualne. 2. @ Jacek_Dehnel oraz @Verbal. Na przykład to, że za homofobię (przestępstwo) uznaje się nauczanie większości wyznań chrześcijańskich, że aktywny homoseksualizm jest grzechem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Homofobia nie jest przestępstwem, jest głównie postawą negatywną wobec...
Przestępstwem bywa coś innego.
Homofobia nie jest przestępstwem, jest głównie postawą negatywną wobec...
Przestępstwem bywa coś innego.
Jasne, to był skrót. Meritum pozostaje bez zmian.
Jasne, to był skrót. Meritum pozostaje bez zmian.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie jestem prawnikiem, mogę się zatem mylić w interpretacjach niemniej karalne są czyny homofobiczne raczej niż nauczanie religijne. Reszta to raczej kwestia tego na jakie państwo się umawiamy.
Nie jestem prawnikiem, mogę się zatem mylić w interpretacjach niemniej karalne są czyny homofobiczne raczej niż nauczanie religijne. Reszta to raczej kwestia tego na jakie państwo się umawiamy.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
"Ja jednak zwrócę uwagę, że cały ten proces prowadzi do uprzywilejowywania środowisk LGBT i niektórych innych, kosztem praw człowieka, takich jak np. swoboda wyznania. "
Proszę o jakiś przykład takiego uprzywilejowania, co może dwóch mężczyzn, czego ja z żoną nie możemy? I w jaki sposób "środowiska" te ograniczają moje prawo do niedzielnej mszy świętej?
Ilu księży skazano w Polsce za mówienie, że aktywny homoseksualizm jest grzechem?
"Ja jednak zwrócę uwagę, że cały ten proces prowadzi do uprzywilejowywania środowisk LGBT i niektórych innych, kosztem praw człowieka, takich jak np. swoboda wyznania. "
Proszę o jakiś przykład takiego uprzywilejowania, co może dwóch mężczyzn, czego ja z żoną nie możemy? I w jaki sposób "środowiska" te ograniczają moje prawo do niedzielnej mszy świętej?
Ilu księży skazano...
W Polsce jest jeszcze dość dobra sytuacja, przypadki skazania duchownych miały miejsce za granicą. Dziwię się, że katolik nie jest świadom kierunku zmian w prawie rodzinnym chociażby w UE. U nas próbuje się ograniczyć prawa rodzin do tradycyjnego wychowania dzieci, w tym do wychowania a nie seksualizowania dzieci. Atakuje się karty praw rodziny jako rzekomo homofobiczne. Jestem poza domem, jeśli będę miał dostęp do swojej biblioteczki, chętnie rozwinę temat. Tu może jedna rekomendacja: G. Kuby, "Globalna rewolucja seksualna".
W Polsce jest jeszcze dość dobra sytuacja, przypadki skazania duchownych miały miejsce za granicą. Dziwię się, że katolik nie jest świadom kierunku zmian w prawie rodzinnym chociażby w UE. U nas próbuje się ograniczyć prawa rodzin do tradycyjnego wychowania dzieci, w tym do wychowania a nie seksualizowania dzieci. Atakuje się karty praw rodziny jako rzekomo homofobiczne....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@ Verbal. Proponuję "case studies" :). Proszę się przyglądać "rozwojowi" walki o tzw. prawa LGBT, zwł. w dyskutowanych sytuacjach.
@ Verbal. Proponuję "case studies" :). Proszę się przyglądać "rozwojowi" walki o tzw. prawa LGBT, zwł. w dyskutowanych sytuacjach.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ewagriusz.
Nie sądzę. "Case studies" są przereklamowane ;). W istocie rzeczy kazuistyka ma małą wartość poznawczą. Rządzą duże liczby.
Ewagriusz.
Nie sądzę. "Case studies" są przereklamowane ;). W istocie rzeczy kazuistyka ma małą wartość poznawczą. Rządzą duże liczby.
Brak odpowiedzi @Jacek_Dehel, więc zakończę wątek kilkoma zdaniami komentarza. Uprzywilejowanie polega na tym, że para homoseksualistów czy lesbijek domaga się dla siebie statusu małżeństwa, podczas gdy kwestie życia codziennego (wizyta w szpitalu chociażby) są już uregulowane i dostępne dla takich par, albo można łatwo przeprowadzić w razie potrzeby odpowiednie zmiany w prawie. Poza tym, możliwość uznania takich par za małżeństwa będzie prowadziło do dalszych radykalnych zmian, jak choćby adopcja dzieci przez te pary, jak do się dzieje wszędzie, zresztą nieprzypadkowo.
Brak odpowiedzi @Jacek_Dehel, więc zakończę wątek kilkoma zdaniami komentarza. Uprzywilejowanie polega na tym, że para homoseksualistów czy lesbijek domaga się dla siebie statusu małżeństwa, podczas gdy kwestie życia codziennego (wizyta w szpitalu chociażby) są już uregulowane i dostępne dla takich par, albo można łatwo przeprowadzić w razie potrzeby odpowiednie zmiany w...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejCzy tęczowa zaraz musi się wpychać wszędzie ze swoimi tęczowymi buciorami? Co to niby za przepraszanie? Za co? Za fantastykę? Komuda za nic nie powinien przepraszać. Szkoda,że redakcja Nowej Fantastyki ma takie giętkie karki wobec tej kolorowej zarazy.
Czy tęczowa zaraz musi się wpychać wszędzie ze swoimi tęczowymi buciorami? Co to niby za przepraszanie? Za co? Za fantastykę? Komuda za nic nie powinien przepraszać. Szkoda,że redakcja Nowej Fantastyki ma takie giętkie karki wobec tej kolorowej zarazy.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTakich głosów brakuje.Czy My hetero się obnosimy za swoją orientacją ?
Takich głosów brakuje.Czy My hetero się obnosimy za swoją orientacją ?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPowiem tak - nie lubię dyskryminacyjnych zachowań (jakichkolwiek), ale wierzę w wolność słowa i twórczości artystycznej. Jeżeli ktoś chce pisać o jakiejś grupie tak czy inaczej to ma prawo to robić i tyle. To czytelnik ma być "filtrem" i od niego powinno wyjść potępienie twórczości danego rodzaju (lub aprobata). O ile utwór nie zaczyna być szkodliwy społecznie i otwarcie nie nawołuje do nienawiści nie widzę w nim nic złego.
Powiem tak - nie lubię dyskryminacyjnych zachowań (jakichkolwiek), ale wierzę w wolność słowa i twórczości artystycznej. Jeżeli ktoś chce pisać o jakiejś grupie tak czy inaczej to ma prawo to robić i tyle. To czytelnik ma być "filtrem" i od niego powinno wyjść potępienie twórczości danego rodzaju (lub aprobata). O ile utwór nie zaczyna być szkodliwy społecznie i otwarcie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejTen utwór jest szkodliwy społecznie i otwarcie nawołuje do nienawiści. Co do reszty zgoda.
Ten utwór jest szkodliwy społecznie i otwarcie nawołuje do nienawiści. Co do reszty zgoda.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Fidel-F2 Które fragmenty według ciebie otwarcie nawołują do nienawiści? Tak z ciekawości pytam bo czytałam i może czegoś nie zdołałam wyłapać...
@Fidel-F2 Które fragmenty według ciebie otwarcie nawołują do nienawiści? Tak z ciekawości pytam bo czytałam i może czegoś nie zdołałam wyłapać...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCałość to zbiór paskudnych stereotypów, że homoseksualiści są: a) zniewieściali b) rozwiąźli c) pozbawieni kręgosłupa moralnego i honoru d) deprawują dzieci. Obraźliwe uwagi pod adresem Deliana wygłaszają ścigający go wojowie, osobnicy, którzy jako tako nie wzbudzają sympatii. Śmierdzą, I tyle. Nie widzę w tekście pochwały ich działań ani sugestii, że dobrze postępują, tylko ich naśladować w tępieniu "odmieńców". Dlatego spytałam, gdzie to nawoływanie do nienawiści.
Całość to zbiór paskudnych stereotypów, że homoseksualiści są: a) zniewieściali b) rozwiąźli c) pozbawieni kręgosłupa moralnego i honoru d) deprawują dzieci. Obraźliwe uwagi pod adresem Deliana wygłaszają ścigający go wojowie, osobnicy, którzy jako tako nie wzbudzają sympatii. Śmierdzą, I tyle. Nie widzę w tekście pochwały ich działań ani sugestii, że dobrze postępują,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJa widzę, cały tekst nawołuje do nienawiści. Cóż ja mogę poradzić na to, że ty nie widzisz.
Ja widzę, cały tekst nawołuje do nienawiści. Cóż ja mogę poradzić na to, że ty nie widzisz.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOkej... Liczyłam na jakiś konkretny przykład. Uznajmy, że to kwestia osobistych odczuć. Dla mnie to po prostu szkodliwy, niesprawiedliwie traktujący mniejszość seksualną tekst. Dla ciebie to coś, co nawołuje do nienawiści. Peace.
Okej... Liczyłam na jakiś konkretny przykład. Uznajmy, że to kwestia osobistych odczuć. Dla mnie to po prostu szkodliwy, niesprawiedliwie traktujący mniejszość seksualną tekst. Dla ciebie to coś, co nawołuje do nienawiści. Peace.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie, nie uznajemy, że to osobiste odczucia. Tłumaczone było po wielokroć, już mi się za bardzo nie chce kolejny raz. Jeśli nie widzisz, trudno, swojego umysłu nie przeskoczysz.
Nie, nie uznajemy, że to osobiste odczucia. Tłumaczone było po wielokroć, już mi się za bardzo nie chce kolejny raz. Jeśli nie widzisz, trudno, swojego umysłu nie przeskoczysz.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDobrze Panie "Muszę Mieć Ostatnie Zdanie W Dyskusji". Proponuję nieco spuścić z tonu bo tak jak czytam twoje wypowiedzi w tym wątku to stwierdzam, że stają się coraz bardziej pretensjonalne. Śmiem wątpić, żebyś w ten sposób kogoś do czegoś przekonał. Temat uważam za zamknięty.
Dobrze Panie "Muszę Mieć Ostatnie Zdanie W Dyskusji". Proponuję nieco spuścić z tonu bo tak jak czytam twoje wypowiedzi w tym wątku to stwierdzam, że stają się coraz bardziej pretensjonalne. Śmiem wątpić, żebyś w ten sposób kogoś do czegoś przekonał. Temat uważam za zamknięty.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJasne, wygrałaś.
Jasne, wygrałaś.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Sheri: tradycyjnie już proponuję Pani otworzyć słynny esej Eco o "Wiecznym faszyzmie" i porównać wizję świata przedstawionego w utworze z wyznacznikami podanymi przez Eco. W mojej lekturze zalicza wszystkie rubryczki.
@Sheri: tradycyjnie już proponuję Pani otworzyć słynny esej Eco o "Wiecznym faszyzmie" i porównać wizję świata przedstawionego w utworze z wyznacznikami podanymi przez Eco. W mojej lekturze zalicza wszystkie rubryczki.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Jacek_Dehnel Ma Pan rację. Gdy zestawić ze sobą wizję świata z opowiadania Komudy (ściślej mówiąc krainę Lendię) i cechy faszyzmu wymienione przez Umberto Eco okaże się, że ten świat ma sporo wspólnego z faszyzmem. Ale! Czy to oznacza, że literatura nie może już opowiadać o takich Lendiach? Nie ma prawa pisać o rzeczach, które mogą być dla kogoś niewygodne, dyskomfortowe a nawet szokujące? Nawet fantastka? Gatunek, który szczyci się tym, że daje twórcy praktycznie nieograniczoną swobodę w kreowaniu światów?
Moim zdaniem literatura może poruszać niewygodne tematy, wychodzić poza granice politycznej poprawności. Liczą się intencje i cel przyświecające takiemu obrazoburczemu pisaniu. Czy pisarz chce na przykład przekazać coś ważnego i wartościowego czytelnikowi czy tylko wywołać sensację? Tak odwołując się do sagi "Pieśni Lodu i Ognia". Znany jest mi przypadek w którym jedna osoba oskarżyła Martina o seksizm, ponieważ w swoich książkach stworzył silnie patriarchalne społeczeństwo ograniczające kobiety do bycia czyimiś córkami, żonami, matkami. Argumenty, że skoro Martin umieścił w swoim świecie smoki oraz lodowe zombiaki to mógł pozwolić kobietom być tymi rycerzami i ogólnie wprowadzić pełne równouprawnienie miałby jakąś rację bytu, gdyby nie to, że mijają się z pewną istotną kwestią. Dlaczego Martin zdecydował się wprowadzić patriarchalny model społeczeństwa w Westeros? Bo jest męskim szowinistą? Nie sądzę.
Wracając do tego nieszczęsnego opowiadania. Miała być karykatura, historyjka w krzywym zwierciadle, ale coś się rypło i wyszła kaszana. Wspomniałam o tym w swoich wcześniejszych komentarzach - Komuda nie sprawdza się w pisaniu satyr. Zamiast kpiny, ironii dostaliśmy przeciętnej jakości twór wzmacniający stereotypy o homoseksualistach. Opko słusznie budzi w czytelniku wątpliwości co do intencji autora. Wierzę że miał być paszkwil, satyra i to nie dlatego, że tak powiedział Komuda. Pomimo słabego wykonania w "Delianie" jednak dostrzega się przerysowanie i karykaturę.
Przyjrzyjmy się te całej Lendii zwanej Wielką lub Starą. Mieszkańcy królestwa żyją w przekonaniu, że ich nacja jest lepsza od wszystkich innych. Więcej! Każdy powinien zostać Lędzicem. Tymczasem obraz Lendii przedstawia się tak:
„Lendia, błogosławione w swoim i tylko swoim mniemaniu królestwo; mieszanina krowiego smrodu i ludzkiego łajna, wedyjskiego kadzidła i błota”.
A postęp cywilizacyjny i kulturowy to na przykład:
„„Widać włodarz zapędzał bydło na noc do chaty zamiast trzymać w lesie. Dla ciepła i ochrony przed wilkami. Szło nowe – to był swarnijski obyczaj, nie lędzicki.”
Mieszkańcy wierzą w wielkość Lendii, tyle że nie ma żadnej wielkości. Jest brud, smród, ubóstwo. Przez kraj przeszła Horda Hungurów, czyli jak mniemam najeźdźca. Dzieciaki grzeją nogi w krowich plackach, gdzieś stoi sobie jakaś obskurna karczma. Jedynie psy i konie są ładne w tej krainie. Można powiedzieć, że opowiadanie kpi sobie z narodowej megalomanii. Niby z czego mają być dumni Lędzice? Z błota na drogach? To już nawet faszyści mieli lepsze podstawy do kultu starych tradycji i poczucia bycia wielkim. Tworząc swoją wizję świata powoływali się na Imperium Rzymskie, którego głównym spadkobiercą były według nich właśnie Włochy.
Idąc dalej dowiadujemy się, że tytułowy Dalian nie jest wcale ścigany z powodu swojej orientacji seksualnej. Ludzie go nie cierpią, ale uganiają się za nim z innego powodu. Mamy fragment w którym Deliana w końcu dopada niejaki Jaksa, a po dopadnięciu wcale nie przystępuje do ćwiartowania. Dowiadujemy się od niego, że:
"Co do mnie, możesz chędożyć się z kim chcesz, nawet z kijem od miotły, byle nie z capem i zwierzęciem, bo powstają z tego biesy. Ścigamy cię, bo chcemy wydusić z ciebie, gdzie jest Getko. To on, nie ty, uczynił coś tak strasznego, że będzie za to ćwiartowany żywcem w Gnieździcy”.
Czemu szukają Getko, który jest partnerem Deliana? Bo porwał dzieciaki wśród których znajduje również syn Jaksy. Chodzi więc o odzyskanie dzieci, a nie ćwiartowanie za homoseksualizm. Tutaj pojawia się ten paskudny, niesławny motyw z Getko planującym oddać dzieci pedofilom w zamian za azyl na Taurydyce, która jest takim krzywym zwierciadłem liberalnego kraju. Czy postać Getki - owego geja sprzedającego dzieci pedofilom świadczy o tym, że... bogowie, ci wszyscy homoseksualiści to potwory podsuwające niewinne dzieci pedofilom. Oczywiście, że nie. Problem leży w tym, że nie przedstawiono tego wyraźnie jako kpiny, satyry.
Przy tej całej nieudolność opowiadania nie dziwię się oburzeniu środowiska lgbtq. Zdaje sobie sprawę, że "Delian" jako opowiadanie jest chybionym utworem przez co jego treść może być szkodliwa. Obserwuję awanturę z NF i robi mi się przykro, że ukazało się w takiej formie w jakiej się ukazało. Z tego powodu oraz paru innych. Jeśli chodzi o jego publikację to wina leży przede wszystkim po stronie autora i redakcji za to, że tak bezrefleksyjnie puściła tekst do druku. Przeprosili za to. Oby wyciągnęli z tego dobrą lekcję na przyszłość. Niech każdy sam dopowie sobie jaką.
@Jacek_Dehnel Ma Pan rację. Gdy zestawić ze sobą wizję świata z opowiadania Komudy (ściślej mówiąc krainę Lendię) i cechy faszyzmu wymienione przez Umberto Eco okaże się, że ten świat ma sporo wspólnego z faszyzmem. Ale! Czy to oznacza, że literatura nie może już opowiadać o takich Lendiach? Nie ma prawa pisać o rzeczach, które mogą być dla kogoś niewygodne, dyskomfortowe...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejWłaśnie przeczytałem i się wypowiem - nie podoba mi się, całe opowiadanie pisane jest tak że czyta się je jakby oglądało się głupawy odcinek głupawego serialu akcji. Odniesienia są boleśnie wprost i to też pasuje do głupawych seriali. Wszystko jest stereotypem, trawa jest bardziej zielona u sąsiada, u nas jest ch.. lecz stabilnie, każdy jest głupi zły i ohydny. Lędzic-Lędzicowi-Lędzicem, mimo że wyraźnie kraj ten jest okropny to "chujcerze" uważają że jest super i sami są super. Standardowo najniższa klasa chciałaby żeby jej dać święty spokój, ale kogo to obchodzi, wszak pan chłopa zabić za "cochce" może. Jeśliś inny giń, boś inny. Kapłani to najgorsze ścierwo, któremu jesteś tylko narzędziem. Natomiast sam Dalian to tragiczna ofiara, a przynajmniej ja tak to odczytałem. U siebie jest zaszczuty, traci wszystko, uczucie pokładał w potworze, a elizjum okazało się tylko kolejnym więzieniem. Wszystko jest jednowymiarowe i nudne.
Właśnie przeczytałem i się wypowiem - nie podoba mi się, całe opowiadanie pisane jest tak że czyta się je jakby oglądało się głupawy odcinek głupawego serialu akcji. Odniesienia są boleśnie wprost i to też pasuje do głupawych seriali. Wszystko jest stereotypem, trawa jest bardziej zielona u sąsiada, u nas jest ch.. lecz stabilnie, każdy jest głupi zły i ohydny....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejOpowiadanie jest kiepskie. Zresztą jak większość publikacji ale każdy ma prawo pisać swoją fikcję literacką po swojemu. Inaczej będą cenzurować fajne książki, a to już komuna.
Opowiadanie jest kiepskie. Zresztą jak większość publikacji ale każdy ma prawo pisać swoją fikcję literacką po swojemu. Inaczej będą cenzurować fajne książki, a to już komuna.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
A tu mamy więcej komudowego gówna. Ten sam świat, tym razem o leczeniu homoseksualizmu. Lubicie gówno? To czytajcie.
https://nowynapis.eu/tygodnik/nr-14/artykul/mowa-nienawisci-pokutnika-duki?fbclid=IwAR1BBihD__eLkhH7aRe6t25EWYza2REtuTCXte19twjgnDhhsVRVjTYgWeI
A tu mamy więcej komudowego gówna. Ten sam świat, tym razem o leczeniu homoseksualizmu. Lubicie gówno? To czytajcie.
https://nowynapis.eu/tygodnik/nr-14/artykul/mowa-nienawisci-pokutnika-duki?fbclid=IwAR1BBihD__eLkhH7aRe6t25EWYza2REtuTCXte19twjgnDhhsVRVjTYgWeI
Tamten z NF jest podobny?
Tamten z NF jest podobny?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Fidel-F2. Pańska Wulgarność i brak szacunku dla adwersarzy, nie tylko w tym wpisie, są porażające. Tym bardziej, że jesteśmy na stronie poświęconej kulturze. Zapał w gloszeniu swoich poglądów zupełnie Pana nie usprawiedliwia. Zastanawiam się, dlaczego toleruje to Administracja lubimyczytac.pl. Czyżby bała się w przypadku ingerencji oskarżenia o homofobię....?
@Fidel-F2. Pańska Wulgarność i brak szacunku dla adwersarzy, nie tylko w tym wpisie, są porażające. Tym bardziej, że jesteśmy na stronie poświęconej kulturze. Zapał w gloszeniu swoich poglądów zupełnie Pana nie usprawiedliwia. Zastanawiam się, dlaczego toleruje to Administracja lubimyczytac.pl. Czyżby bała się w przypadku ingerencji oskarżenia o homofobię....?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Błędnie pan pojmuje pojęcie kultury. Dulszczyzna mnie nie kręci. Poza tym starałem się jak mogłem i użyłem najdelikatniejszego określenia. Troszkę pan śmieszny w tym zacietrzewieniu. A w ostatnim zdaniu żałosny.
Poza tym uważam, że rzeczy należy nazywać po imieniu a nie bawić się w ugłaskaną politpoprawność.
Błędnie pan pojmuje pojęcie kultury. Dulszczyzna mnie nie kręci. Poza tym starałem się jak mogłem i użyłem najdelikatniejszego określenia. Troszkę pan śmieszny w tym zacietrzewieniu. A w ostatnim zdaniu żałosny.
Poza tym uważam, że rzeczy należy nazywać po imieniu a nie bawić się w ugłaskaną politpoprawność.
Za mało Pan się starał. I proszę wybaczyć, ale dorabia Pan wzniosłe uzasadnienia do zwykłego chamstwa.
Za mało Pan się starał. I proszę wybaczyć, ale dorabia Pan wzniosłe uzasadnienia do zwykłego chamstwa.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOdwdzięczę się stwierdzeniem, że to była z mojej strony przesadna kurtuazja. Chama należy prać po pysku nie zważając na konwenanse. Bo tylko taki język rozumie. Traktowanie go w sposób przynależny ludziom kulturalnym, odbiera jako słabość i sadzi się w swych postępkach coraz dalej. Vide choćby katolicko-nacjonalistyczna szajka będąca teraz u władzy, której Komuda wydaje się doskonałym elementem. Szukają kozła ofiarnego by odsunąć zainteresowanie od własnego zbydlęcenia, od zgnilizny kościoła pełnego, pedofili, przestępców, złodziej i w większości butnych chamów, od cywilnych władz, których arogancja przekracza jakiekolwiek wyobrażalne granice. Jednocześnie, jedni i drudzy, stawiają się w pozycji autorytetów i niewinnych lelij, dając sobie prawo do mówienia innym jak mają żyć. Sytuacja tak skrajnej impertynencji, ciśnie na usta nawet najbardziej kulturalnego człowieka słowa których nie uświadczysz w słownikach. Powinien więc pan docenić moją powściągliwość. Jak pan widzi, mimo pańskiego napastliwego tonu, traktuję pana z rewerencją, wyjaśniając panu jak najklarowniej moje stanowisko. I uprzejmie proszę by ostudzić agresywny ton, bo powoli zaczyna się pan wpisywać w ten nieprzyjemny obrazek, skrótowo przedstawiony przeze mnie w tej wypowiedzi.
Odwdzięczę się stwierdzeniem, że to była z mojej strony przesadna kurtuazja. Chama należy prać po pysku nie zważając na konwenanse. Bo tylko taki język rozumie. Traktowanie go w sposób przynależny ludziom kulturalnym, odbiera jako słabość i sadzi się w swych postępkach coraz dalej. Vide choćby katolicko-nacjonalistyczna szajka będąca teraz u władzy, której Komuda wydaje się...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejPan łaskawie rozmawia ze mną, ja łaskawie rozmawiam z Panem... ; ten wątek zostawmy:). Szczerze wątpię, żeby użycie wulgarnego, pozbawionego szacunku dla przeciwnika języka miało tego przeciwnika zmienić. Pozostaje wulgarny język... i coś jeszcze l. Jak pokazuje historia Polski ostatnich dekad, "słuszne" oburzenie, nienawistny język, dehumanizacja i upokarzanie "wroga" prowadzi do skrajnie negatywnych skutków, lacznie6z z zabojstwem politycznym zwolennika PiS. Widzi Pan, zasadniczo różnimy się poglądami, ale ja wobec "totalnej opozycji" nigdy nie użyję języka, którego Pan używa, z powodów, które podałem wyżej.
Pan łaskawie rozmawia ze mną, ja łaskawie rozmawiam z Panem... ; ten wątek zostawmy:). Szczerze wątpię, żeby użycie wulgarnego, pozbawionego szacunku dla przeciwnika języka miało tego przeciwnika zmienić. Pozostaje wulgarny język... i coś jeszcze l. Jak pokazuje historia Polski ostatnich dekad, "słuszne" oburzenie, nienawistny język, dehumanizacja i upokarzanie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
"lacznie6z z zabojstwem politycznym dokonanym przez zwolennika PiS."
poprawiłem
"lacznie6z z zabojstwem politycznym dokonanym przez zwolennika PiS."
poprawiłem
Żaden zwolennik PiSu nikogo nie zabił. Ja natomiast piszę o morderstwie dokonanym 19 października 2010 r. w biurze poselskim PiS, kiedy to zginął Marek Rosiak, a druga osoba została poważnie ranna.
Żaden zwolennik PiSu nikogo nie zabił. Ja natomiast piszę o morderstwie dokonanym 19 października 2010 r. w biurze poselskim PiS, kiedy to zginął Marek Rosiak, a druga osoba została poważnie ranna.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Tradycyjnie dla pisowskich zwolenników nie potrafisz zauważyć belki w swoim oku.
Poza tym, może warto się zastanowić i nie doprowadzać ludzi do skrajności? Może gdyby nie pisowska maszyna pogardy okazywanej wszystkim nieustannie, sprawa by się nie wydarzyła? Może gdyby nie totalne lekceważenie wszystkich spoza własnej kliki? Może gdyby nie pokazywane fucki? kanalie, zdradzieckie mordy i chamskie hołoty? niszczenie ludzi? wykorzystywanie stanowisk do prywaty? malwersowanie pieniędzy? niszczenie gospodarki? łamanie prawa? cyniczne wykorzystywanie śmierci innych? nieustanne kłamstwa? dzielenie i antagonizowanie ludzi?
Stąd chyba te szpalery ochrony. Żaden tyran nigdy nie był bezpieczny. I chyba nie są aż tak głupi by tego nie rozumieć.
Tradycyjnie dla pisowskich zwolenników nie potrafisz zauważyć belki w swoim oku.
Poza tym, może warto się zastanowić i nie doprowadzać ludzi do skrajności? Może gdyby nie pisowska maszyna pogardy okazywanej wszystkim nieustannie, sprawa by się nie wydarzyła? Może gdyby nie totalne lekceważenie wszystkich spoza własnej kliki? Może gdyby nie pokazywane fucki? kanalie,...
A zabójca Adamowicza to nie był zwolennikiem PiSu? A cała jego rodzina? A ich wpisy w mediach społecznościowych?
To był jedyny mord polityczny. Żaden inny polityk nie zginął. Zabójca z Łodzi był chory psychicznie.
Już nazywanie opozycji "totalną opozycją" jest właśnie przejawem nienawistnego języka. Opozycja jest normalną rzeczą w demokratycznych krajach i demokratyczni politycy to rozumieją. A całe TVP Info, paski judzące przeciwko wszystkim przeciwnikom PiSu, wyzywające ich od zdrajców etc. To jest właśnie "nienawistny język, dehumanizacja i upokarzanie "wroga"".
A zabójca Adamowicza to nie był zwolennikiem PiSu? A cała jego rodzina? A ich wpisy w mediach społecznościowych?
To był jedyny mord polityczny. Żaden inny polityk nie zginął. Zabójca z Łodzi był chory psychicznie.
Już nazywanie opozycji "totalną opozycją" jest właśnie przejawem nienawistnego języka. Opozycja jest normalną rzeczą w demokratycznych krajach i demokratyczni...
Cóż, Twoja pokazuje, że emocje odbierają Ci umiejętność racjonalnego myślenia. 1. Po pierwsze, dlaczego mam być zwolennikiem PiSu? Bo masz wydrukowany w mózg taki szablon? Zresztą, mógłbym po prostu odpowiedzieć, że to Pan jako zwolennik totalnej opozycji nie widzi belki we własnym oku. 2. Jak rozumiem, przyjąłeś w końcu do wiadomości, że jedyny mord polityczny w Polsce no zabójstwo działacza PiS. 3. Co do tej góry zarzutów wobec koalicji rządzącej, z których część jest ewidentnie fałszywa, a część mocno dyskusyjna, zapytam najpierw, czy nie widzi Pan podobnych zjawisk gdzie indziej? Proszę o konkretną odpowiedź. 4. Już teraz mogę napisać, że język, którego używa Pan w tej dyskusji, prowadzi do eskalacji nienawiści. Ataki, oskarżenia, zarzuty, podkręcanie emocji, brak konkretów. 5. Jeszcze jedno. Zupełnieppomija Pan fakt, że spór rządzący - opozycja jest sporem między dwiema koncepcjami polityki, państwa itd., i nie da się sprowadzić do bijatyki. PS No proszę, umie Pan spierać się kulturalnie, i to nawet w ostrej dyskusji:).
Cóż, Twoja pokazuje, że emocje odbierają Ci umiejętność racjonalnego myślenia. 1. Po pierwsze, dlaczego mam być zwolennikiem PiSu? Bo masz wydrukowany w mózg taki szablon? Zresztą, mógłbym po prostu odpowiedzieć, że to Pan jako zwolennik totalnej opozycji nie widzi belki we własnym oku. 2. Jak rozumiem, przyjąłeś w końcu do wiadomości, że jedyny mord polityczny w Polsce no...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejŚmiechłem
Śmiechłem
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCzyli brakło Panu argumentów :).
Czyli brakło Panu argumentów :).
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Śmiechłem drugi raz.
Przecież nie zauważasz argumentów. Po prostu nie chce mi się wdawać w dyskusję z dogmatycznym fanatykiem.
Brakło mi argumentów :DDDDDDDDDDDD Nie mogę się przestać kulać po podłodze.
Nie no serio, brakło mi argumentów. lol
Tak chlopie, wygrałeś. Jesteś mistrzem.
Śmiechłem drugi raz.
Przecież nie zauważasz argumentów. Po prostu nie chce mi się wdawać w dyskusję z dogmatycznym fanatykiem.
Brakło mi argumentów :DDDDDDDDDDDD Nie mogę się przestać kulać po podłodze.
Nie no serio, brakło mi argumentów. lol
Tak chlopie, wygrałeś. Jesteś mistrzem.
@semantycznenaduzycie. 1. Jakieś argumenty co do mordercy? Jeżeli coś podejrzewamy, to właśnie chorobę psychiczną. 2. Totalna opozycja sama się tak nazwała, zresztą trafnie, ale jeżeli Pan uważa, że to nienawistne pojęcie, mogę go nie używać. A Pan też pójdzie mi na rękę i przestanie używać pojęć, które ja uznaję za nienawistne?
@semantycznenaduzycie. 1. Jakieś argumenty co do mordercy? Jeżeli coś podejrzewamy, to właśnie chorobę psychiczną. 2. Totalna opozycja sama się tak nazwała, zresztą trafnie, ale jeżeli Pan uważa, że to nienawistne pojęcie, mogę go nie używać. A Pan też pójdzie mi na rękę i przestanie używać pojęć, które ja uznaję za nienawistne?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJakiego to argumentu nie zauważyłem?
Jakiego to argumentu nie zauważyłem?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
lol
A jakie zauważyłeś?
lol
A jakie zauważyłeś?
Czytam oświadczenie autora oraz naczelnego (opowiadania nie tknę nawet długim kijem, nawet kijem z przedłużką, nie zamierzam się katować, że nie wspomnę o oczywistości - nie zamierzam płacić za pomyje). Z obu wypowiedzi wynika, że tekst został źle odczytany. //facepalm
No heloł! Autorze i redaktorze, ogarnijcie się i przestańcie obwiniać czytelników za własne błędy! To nie czytelnicy dali ciała. Ciała daliście Wy. Gdyby tekst był dobrze napisany, to nie dałoby się go "źle" odczytać. To rolą autora i redaktora jest tak przygotować tekst, żeby zamknąć niepożądane furtki interpretacyjne*. Skoro tego nie zrobiliście, to teraz pretensje możecie mieć tylko do siebie.
* Oczywiście, czytelnik może być niepokorny i przeleźć przez zamkniętą furtkę górą. Pewnie. Ale robi to na własną odpowiedzialność, bo nic w dobrze napisanym i zredagowanym tekście nie prowadzi go w tę stronę. Jeśli sam lezie, to nadinterpretowuje i pilnie powinien poddać się Eco-terapii.
Czytam oświadczenie autora oraz naczelnego (opowiadania nie tknę nawet długim kijem, nawet kijem z przedłużką, nie zamierzam się katować, że nie wspomnę o oczywistości - nie zamierzam płacić za pomyje). Z obu wypowiedzi wynika, że tekst został źle odczytany. //facepalm
No heloł! Autorze i redaktorze, ogarnijcie się i przestańcie obwiniać czytelników za własne błędy! To nie...
Problem polega na tym, że czytelnicy dobrze zrozumieli :)
Problem polega na tym, że czytelnicy dobrze zrozumieli :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA tonący pastiszu się chwyta. :P
A tonący pastiszu się chwyta. :P
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Zastanawia mnie, jak w całej tej aferce umieścić wstępniak Jerzego Rzymowskiego do tego numeru NF, w którym nawołuje do zachowania kultury dyskusji :-)
Ani chybi przewidział co będzie, czyli wiedział że tekst jest co najmniej kontrowersyjny. I puścił. Dobry troll.
Zastanawia mnie, jak w całej tej aferce umieścić wstępniak Jerzego Rzymowskiego do tego numeru NF, w którym nawołuje do zachowania kultury dyskusji :-)
Ani chybi przewidział co będzie, czyli wiedział że tekst jest co najmniej kontrowersyjny. I puścił. Dobry troll.
Cywilizacje Egiptu, Grecji czy Rzymu na skraju swojego upadku szczyciły się swobodami seksualnymi. Nie wiem czy wolno wywieść z tego wniosek o korelacji. Ale wieszczę, że świat jaki znamy w przeciągu najbliższych pokoleń ulegnie rewolucyjnym przemianom, a demokracja zakończy swój byt.
Cywilizacje Egiptu, Grecji czy Rzymu na skraju swojego upadku szczyciły się swobodami seksualnymi. Nie wiem czy wolno wywieść z tego wniosek o korelacji. Ale wieszczę, że świat jaki znamy w przeciągu najbliższych pokoleń ulegnie rewolucyjnym przemianom, a demokracja zakończy swój byt.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamŚwit jest w ciągłej zmianie. To takie odkrycie, że chyba zgłoszę cię do Nobla.
Świt jest w ciągłej zmianie. To takie odkrycie, że chyba zgłoszę cię do Nobla.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTo jest mit występujący wśród ludzi kompletnie nieznających historii: Egipt to pewna nowość (o homoseksualizmie tam wiemy niewiele), Grecja akceptowała homoseksualizm u szczytu swojego rozwoju (a nie "na skraju upadku"), Rzym podobnie - największy rozwój osiągnął za homoseksualnych cesarzy Trajana i Hadriana. Natomiast kiedy upadał, homoseksualizm był od dawna karany śmiercią.
To jest mit występujący wśród ludzi kompletnie nieznających historii: Egipt to pewna nowość (o homoseksualizmie tam wiemy niewiele), Grecja akceptowała homoseksualizm u szczytu swojego rozwoju (a nie "na skraju upadku"), Rzym podobnie - największy rozwój osiągnął za homoseksualnych cesarzy Trajana i Hadriana. Natomiast kiedy upadał, homoseksualizm był od dawna karany...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejZ historią nie dyskutuje.Tu się zgadzam.Ale nie zgadzam się,,że geje mają być specjalnie chronieni.
Z historią nie dyskutuje.Tu się zgadzam.Ale nie zgadzam się,,że geje mają być specjalnie chronieni.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Co to znaczy specjalnie? Oni tylko domagają się by swołocz trzymała się od nich z daleka i pozwoliła żyć.
Poza tym ty chyba też nie jesteś zupełnie normalny, nieprawdaż? Ale jesteś specjalnie chroniony, masz rentę, nieprawdaż? Bierzesz pieniądze na które nie pracujesz, nieprawdaż?
I masz chłopie problem, bo tacy jak ty zwykle szli do pieca razem z gejami, Żydami i Cyganami. Bronisz chłopie tych, którzy cię zgnoją jeśli tylko będą mieli okazję. Bo nie jesteś taki jak oni. Tylko dlatego.
Co to znaczy specjalnie? Oni tylko domagają się by swołocz trzymała się od nich z daleka i pozwoliła żyć.
Poza tym ty chyba też nie jesteś zupełnie normalny, nieprawdaż? Ale jesteś specjalnie chroniony, masz rentę, nieprawdaż? Bierzesz pieniądze na które nie pracujesz, nieprawdaż?
I masz chłopie problem, bo tacy jak ty zwykle szli do pieca razem z gejami, Żydami i...
Mnie to się wydaje, że korelacja jest odwrotna raczej.
Penalizacja homoseksualizmu, podobnie zresztą jak agresja wobec innych mniejszości ( etnicznych, religijnych czy urojonych - jak czarownice) były wprost proporcjonalne do poziomu lęku populacji. To zwykły rytuał kozła ofiarnego.
Mnie to się wydaje, że korelacja jest odwrotna raczej.
Penalizacja homoseksualizmu, podobnie zresztą jak agresja wobec innych mniejszości ( etnicznych, religijnych czy urojonych - jak czarownice) były wprost proporcjonalne do poziomu lęku populacji. To zwykły rytuał kozła ofiarnego.
Stare sztuczki rządzących kacyków, tych wszystkich hitlerów, putinów czy kaczyńskich. Wymyślić i wskazać wroga, odwrócić uwagę od sedna rzeczy, skanalizować motłoch. Ludzie w swej masie są tępi, potrzebują prostych recept, łatwych rozwiązań i żeby ktoś zdecydował za nich. Taki wróg jak geje, czy Żydzi jest idealny bo nie odwinie i nie przywali chamowi, bo zwykle jest nieliczny i słaby. Bo ci wszyscy narodowcy to po prostu tchórze, którzy zawsze okazują odwagę wobec słabszych. A jeśli ofiarą protestuje i się broni to tylko mają potwierdzenie że to przecież agresywni zwyrodnialcy bo nie dają się bezkarnie katować.
Rzygać mi się chce jak słyszę tych wszystkich tchórzliwych nacjonalistów, wypasionych biskupów i z gówna utoczonych polityków. A nad tym rozwrzeszczanym tłumem prostych głupków jedynie się lituję. Bo to nie ich wina, że głupi.
Stare sztuczki rządzących kacyków, tych wszystkich hitlerów, putinów czy kaczyńskich. Wymyślić i wskazać wroga, odwrócić uwagę od sedna rzeczy, skanalizować motłoch. Ludzie w swej masie są tępi, potrzebują prostych recept, łatwych rozwiązań i żeby ktoś zdecydował za nich. Taki wróg jak geje, czy Żydzi jest idealny bo nie odwinie i nie przywali chamowi, bo zwykle jest...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
No właśnie, nie ich wina.
Myślę, że społeczeństwa wciąż popełniają ten sam błąd - uczą młodych ludzi historii jako ciągu dat zamiast uczyć o sensie przemian.
No właśnie, nie ich wina.
Myślę, że społeczeństwa wciąż popełniają ten sam błąd - uczą młodych ludzi historii jako ciągu dat zamiast uczyć o sensie przemian.
Nie mówimy,o mojej rencie. Fidel robisz to z zemsty ? Tak ? Chłopie co Ty pleciesz.Jaka swołocz.Każdy dla Ciebie,co nie jest homo.Jest zerem ?
Masz problem.Z nienawiścią.
Nie mówimy,o mojej rencie. Fidel robisz to z zemsty ? Tak ? Chłopie co Ty pleciesz.Jaka swołocz.Każdy dla Ciebie,co nie jest homo.Jest zerem ?
Masz problem.Z nienawiścią.
hmmmm wiecie co – czytamcałyczas potrafi naprawdę człowieka nauczyć, że nie mamy pojęcia co się może zalęgnąć w czyjejś głowie.... czytamcałyczas ogarnij się wreszcie i staraj się zrozumieć co czytasz. Jeżeli czegoś nie rozumiesz, to zastanów się nad tym kilka razy albo zapytaj kogoś z otoczenia.
Fidel-F2 starał Ci się wytłumaczyć, że Ty też należysz do mniejszości, która - jak to dosadnie ujął Fidel-F2 - kiedyś szła do pieca. Rozumiesz? Należysz do mniejszości, która ma specjalne prawa. Te specjalne prawa to na przykład to, że nie pracujesz ale dostajesz rentę. To na przykład to, że wiele osób na LC zdaje sobie sprawę z Twojej niepełnosprawności ale z empatii lub innych pobudek nie wdaje się z Tobą w dyskusje, ponieważ nie chce urazić osoby niepełnosprawnej. I nikt tego nie kwestionuje. Jakoś to jest o dziwo normalne dla większości. Ale prawie wszyscy kwestionują prawa LGBT. Niehetero nie mogą mieć specjalnych praw, bo przecież się im nie należy. Już nawet w sumie nie ma co mówić o specjalnych prawach, ale normalnych praw, tak jak każdy człowiek. Odmawia się im wielu rzeczy. Ale najgorsze jest to, że oskarża się o pedofilię, o to, że są zboczeni, bezkarnie geja można wyzywać i pobić na ulicy.
Ty uważasz, że LBGT nie powinno mieć żadnych specjalnych praw – ale już to, że Ty należysz do mniejszości i MASZ te specjalne prawa to Ci już nie przeszkadza? Odmawiasz innym tego, co Ty masz zapewnione. To Ci próbował wytłumaczyć FidelF2.
Jak ktoś twierdzi, że w Polsce nie ma prześladowania mniejszości – bo na przykład w swoim otoczeniu nie zauważył żadnego szkalowania geja to tak samo jakby powiedział, że kolumny rządowe nigdy nie miały żadnego wypadku, bo przecież na jego ulicy nigdy się takie coś nie zdarzyło :)))
hmmmm wiecie co – czytamcałyczas potrafi naprawdę człowieka nauczyć, że nie mamy pojęcia co się może zalęgnąć w czyjejś głowie.... czytamcałyczas ogarnij się wreszcie i staraj się zrozumieć co czytasz. Jeżeli czegoś nie rozumiesz, to zastanów się nad tym kilka razy albo zapytaj kogoś z otoczenia.
Fidel-F2 starał Ci się wytłumaczyć, że Ty też należysz do mniejszości, która...
czytamcałyczas - czy Ty przeczytałeś chociaż moją powyższą wypowiedź skierowaną do Ciebie?
czytamcałyczas - czy Ty przeczytałeś chociaż moją powyższą wypowiedź skierowaną do Ciebie?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
To, że taki tekst się pojawił w czasopiśmie jakim jest Nowa Fantastyka winno być odebrane jako przejaw nieskrępowanej twórczości. To że NF przeprasza za ten tekst w ten sposób:

nie jest nawet śmieszne. To jest żenujący przejaw skrępowania myśli... czy już jesteśmy na etapie myślozbrodni? Czy to już etap...?
Edytuję bo widzę, że ktoś zablokował wyświetlanie obrazka - choć w treści cały czas jest podany link. Podaję bezpośredni link:
https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_15939008188hPsCX7mv8hKd0LsR5duqQ.jpg
To, że taki tekst się pojawił w czasopiśmie jakim jest Nowa Fantastyka winno być odebrane jako przejaw nieskrępowanej twórczości. To że NF przeprasza za ten tekst w ten sposób:

nie jest nawet śmieszne. To jest żenujący przejaw skrępowania myśli... czy już jesteśmy na etapie myślozbrodni? Czy to już etap...?
Edytuję bo widzę, że ktoś zablokował wyświetlanie obrazka - choć...
Przecież to, że wolność pięści jednego kończy się na nosie drugiego, to nie jest jakiś "żenujący przejaw skrępowania myśli" tylko rudymenta nauki o społeczeństwie.
Przecież to, że wolność pięści jednego kończy się na nosie drugiego, to nie jest jakiś "żenujący przejaw skrępowania myśli" tylko rudymenta nauki o społeczeństwie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTo ja mam pytanie do panów. Czy pod wszystkimi postami muszą zamieszczać swoje trzy grosze. Widzę, że działacie jak spam -im więcej tym lepiej. Zero przekazu, zero rzeczowej treści.
To ja mam pytanie do panów. Czy pod wszystkimi postami muszą zamieszczać swoje trzy grosze. Widzę, że działacie jak spam -im więcej tym lepiej. Zero przekazu, zero rzeczowej treści.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamFidel,kultury proszę.
Fidel,kultury proszę.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spama co brakuje ci?
a co brakuje ci?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
"To ja mam pytanie do panów. Czy pod wszystkimi postami muszą zamieszczać swoje trzy grosze. Widzę, że działacie jak spam -im więcej tym lepiej. Zero przekazu, zero rzeczowej treści."
Rozumiem, ze bezmyślne powtarzanie frazesów bez znajomości tematu jest przejawem rzeczowego przekazu? Pan pozwoli, że będę unikał pańskiej metody.
"To ja mam pytanie do panów. Czy pod wszystkimi postami muszą zamieszczać swoje trzy grosze. Widzę, że działacie jak spam -im więcej tym lepiej. Zero przekazu, zero rzeczowej treści."
Rozumiem, ze bezmyślne powtarzanie frazesów bez znajomości tematu jest przejawem rzeczowego przekazu? Pan pozwoli, że będę unikał pańskiej metody.
@Fidel Proszę szanować mój czas. Nikt Pana tu nie prosi o zabranie głosu. Tym bardziej, że obrażanie kogoś tylko z powodu innego zadania jest przejawem tego co napisał Pan Dehnel. Wiem, że tego typu postawa jest jednym wyjściem osób, które nie mają nic ciekawego do powiedzenia i tylko w ten sposób chcą się dowartościować. Szczególnie tzw. mniejszości.
@Fidel Proszę szanować mój czas. Nikt Pana tu nie prosi o zabranie głosu. Tym bardziej, że obrażanie kogoś tylko z powodu innego zadania jest przejawem tego co napisał Pan Dehnel. Wiem, że tego typu postawa jest jednym wyjściem osób, które nie mają nic ciekawego do powiedzenia i tylko w ten sposób chcą się dowartościować. Szczególnie tzw. mniejszości.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamFidel w Twoim wykonaniu nic mnie nie zaskoczy.
Fidel w Twoim wykonaniu nic mnie nie zaskoczy.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
serio, wypraszasz mnie? LOL
sam szanuj swój czas, widać masz go w nadmiarze bo stać cię na trwonienie go na wypisywanie bzdur
serio, wypraszasz mnie? LOL
sam szanuj swój czas, widać masz go w nadmiarze bo stać cię na trwonienie go na wypisywanie bzdur
To co ja robię ze swoim czasem jest to moja sprawa. I nic tu do tego Pan nie może wnieść. Tak samo jak Pan broni odmienności nic mi do tego.
I tak jeżeli chce Pan obrażać to wypraszam Pana. Poza tym nie jesteśmy na Ty.
To co ja robię ze swoim czasem jest to moja sprawa. I nic tu do tego Pan nie może wnieść. Tak samo jak Pan broni odmienności nic mi do tego.
I tak jeżeli chce Pan obrażać to wypraszam Pana. Poza tym nie jesteśmy na Ty.
To dlaczego do mnie masz pretensje? Ogarnij się.
To dlaczego do mnie masz pretensje? Ogarnij się.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Jacek_Dehnel
"Przecież to, że wolność pięści jednego kończy się na nosie drugiego, to nie jest jakiś "żenujący przejaw skrępowania myśli" tylko rudymenta nauki o społeczeństwie."
Prawda. Mnie jednak zastanawia gdzie nas może zaprowadzić konsekwentne podążanie tą ścieżką.
Jak wspomniałem już w innym temacie - ludzi jest tak wielu, mają tak zróżnicowane poglądy, sympatie, antypatie, wierzą w tak różne rzeczy, że w pewnym momencie okaże się, że ani pisać ani kręcić filmów, reżyserować sztuk i tak dalej już się nie da. Bo każda dłuższa refleksja kogoś może dotknąć.
Uczucia i samopoczucie innych jest ważne, ale, wydaje mi się, że nie można totalizować szacunku do innych bo w którymś momencie żadne z nas nie ruszy z miejsca.
Moja myśl ma raczej mniej wspólnego z tekstem Pana Komudy a więcej generaliami filozofii społecznej ale sądzę, że obie te kwestie gdzieś tutaj jednak zazębiają.
@Jacek_Dehnel
"Przecież to, że wolność pięści jednego kończy się na nosie drugiego, to nie jest jakiś "żenujący przejaw skrępowania myśli" tylko rudymenta nauki o społeczeństwie."
Prawda. Mnie jednak zastanawia gdzie nas może zaprowadzić konsekwentne podążanie tą ścieżką.
Jak wspomniałem już w innym temacie - ludzi jest tak wielu, mają tak zróżnicowane poglądy, sympatie,...
@ Baldwin:
Gdzie nas może zaprowadzić? Nie wiem, do społeczeństwa ludzi wolnych? Nikt nie zakazuje Panu mieć dowolnych sympatii. Ba, nawet wolno być z głębokiego przekonania nazistą - ta wolność kończy się, kiedy ktoś nazizm zaczyna publicznie głosić (bo w swoim domu, z kolegami nazistami, nadal może sobie opowiadać, że Żydzi chcą zdobyć kontrolę nad światem i przerabiać dzieci na macę).
@ Baldwin:
Gdzie nas może zaprowadzić? Nie wiem, do społeczeństwa ludzi wolnych? Nikt nie zakazuje Panu mieć dowolnych sympatii. Ba, nawet wolno być z głębokiego przekonania nazistą - ta wolność kończy się, kiedy ktoś nazizm zaczyna publicznie głosić (bo w swoim domu, z kolegami nazistami, nadal może sobie opowiadać, że Żydzi chcą zdobyć kontrolę nad światem i przerabiać...
Jestem dumny,że jestem hetero.Ze podobają mi się kobiety.Zwlaszcza pewna 42 latka.Czy według części osób.Moj tekst uderi w homo.
Jestem dumny,że jestem hetero.Ze podobają mi się kobiety.Zwlaszcza pewna 42 latka.Czy według części osób.Moj tekst uderi w homo.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCieszymy się razem z Panem:) Ale kropki to warto by było oddzielić od następnego zdania, nawet tak z szacunku dla języka polskiego. Nie mówiąc o polskich znakach i przecinkach.
Cieszymy się razem z Panem:) Ale kropki to warto by było oddzielić od następnego zdania, nawet tak z szacunku dla języka polskiego. Nie mówiąc o polskich znakach i przecinkach.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKażdy ma jakieś powody do dumy, widocznie Pan ma taki, na zdrowie. To, że ma Pan jakąś orientację seksualną, nikomu nie szkodzi.
Każdy ma jakieś powody do dumy, widocznie Pan ma taki, na zdrowie. To, że ma Pan jakąś orientację seksualną, nikomu nie szkodzi.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMi też nie przeszkadza gej.Ale cała ta dyskusja.Jest śmieszna.
Mi też nie przeszkadza gej.Ale cała ta dyskusja.Jest śmieszna.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spama co cię bawi konkretnie?
a co cię bawi konkretnie?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamGratuluję posiadania wątroby.To prawdziwe osiągnięcie, którego nikt Ci nie odbierze.
Gratuluję posiadania wątroby.To prawdziwe osiągnięcie, którego nikt Ci nie odbierze.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Uważam,że w Polsce są ważniejsze problemy.Niż fantasty Komudy.
Widac,lewactwo.Uważa ,że prawo homo.To być albo nie być społeczeństwa.
Uważam,że w Polsce są ważniejsze problemy.Niż fantasty Komudy.
Widac,lewactwo.Uważa ,że prawo homo.To być albo nie być społeczeństwa.
Masz rację. Ważniejszym tematem jest np. prześladowanie mniejszości. Musisz przyznać.
Masz rację. Ważniejszym tematem jest np. prześladowanie mniejszości. Musisz przyznać.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie muszę przyznawać.Mylisz Polskę z Iranem lub Omanem.
Nie muszę przyznawać.Mylisz Polskę z Iranem lub Omanem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCzyli uważasz, że prześladowanie mniejszości nie jest ważne, że spokojnie można tych słabych prześladować? Ok. To może chociaż prześladowanie większości?
Czyli uważasz, że prześladowanie mniejszości nie jest ważne, że spokojnie można tych słabych prześladować? Ok. To może chociaż prześladowanie większości?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPodaj argumenty.Nie emocję,gdzie w Polsce prześladuję się gejów.Bo o nich mowa.
Podaj argumenty.Nie emocję,gdzie w Polsce prześladuję się gejów.Bo o nich mowa.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZadałem proste pytanie. Jakie mam podać argumenty do pytania?
Zadałem proste pytanie. Jakie mam podać argumenty do pytania?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTo odpowiem.Dla mnie nie ma prześladowań
To odpowiem.Dla mnie nie ma prześladowań
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Pytałem o co innego, ale niech będzie.
A skąd to niby wiesz, że nie ma?
Pytałem o co innego, ale niech będzie.
A skąd to niby wiesz, że nie ma?
"Lewactwo uważa, że prawo homo to być albo nie być społeczeństwa". Bo tak jest. Nie całego społeczeństwa oczywiście, ale dla osób nieheteronormatywnych to naprawdę jest czasem być albo nie być. Niejednokrotnie dosłownie.
"Lewactwo uważa, że prawo homo to być albo nie być społeczeństwa". Bo tak jest. Nie całego społeczeństwa oczywiście, ale dla osób nieheteronormatywnych to naprawdę jest czasem być albo nie być. Niejednokrotnie dosłownie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie ma w Polsce penalizacji stosunków homo.
Nie ma w Polsce penalizacji stosunków homo.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@czytamcałyczas
Nie ma, co nie znaczy, że osoby nieheteroseksualne nie są prześladowane czy że są równe wobec prawa. To są osobne sprawy.
@czytamcałyczas
Nie ma, co nie znaczy, że osoby nieheteroseksualne nie są prześladowane czy że są równe wobec prawa. To są osobne sprawy.
Zastanówmy się dlaczego ? Może facet,który wklada pióra,za majtki.Po czym wywalajezyk.
Zastanówmy się dlaczego ? Może facet,który wklada pióra,za majtki.Po czym wywalajezyk.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA fajnie by było gdyby ktoś ci przywalił bo masz brzydkie okulary?
A fajnie by było gdyby ktoś ci przywalił bo masz brzydkie okulary?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Piszesz o sobie ? Jesteś gejem i ktoś Cię szykanuje ? Zgadlem ?
Pewnie powiesz,że to Komuda kogoś nasłał .
Piszesz o sobie ? Jesteś gejem i ktoś Cię szykanuje ? Zgadlem ?
Pewnie powiesz,że to Komuda kogoś nasłał .
Piłeś, nie pisz.
Piłeś, nie pisz.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamO to odpowiedź najmądrzejszy na Lubimy Czytać się odezwał
O to odpowiedź najmądrzejszy na Lubimy Czytać się odezwał
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJako odpowiedź na bzdury które wypisujesz to najmądrzejsze czego mógłbyś się spodziewać.
Jako odpowiedź na bzdury które wypisujesz to najmądrzejsze czego mógłbyś się spodziewać.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Chcesz ,tego To masz.Jestem faszystą,nazista, rasistą,homofobem .W jednym.
Zadowolony.
Bo ja bardzo.
Durny jesteś i tyle.
ZEGNAM PANA .
Chcesz ,tego To masz.Jestem faszystą,nazista, rasistą,homofobem .W jednym.
Zadowolony.
Bo ja bardzo.
Durny jesteś i tyle.
ZEGNAM PANA .
Jak w ogóle można się wdawać w dyskusję z kimś, kto nie umie pisać?
Jak w ogóle można się wdawać w dyskusję z kimś, kto nie umie pisać?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamno to przeczytam, jeśli jest cenzura
no to przeczytam, jeśli jest cenzura
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamGdyby była, to nie miałaby Pani jak tego przeczytać w pierwszym obiegu.
Gdyby była, to nie miałaby Pani jak tego przeczytać w pierwszym obiegu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamno tak to się zaczyna :) najpierw przepraszają a potem nie opublikują ;)
no tak to się zaczyna :) najpierw przepraszają a potem nie opublikują ;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamI nie powinni publikować takich rzeczy poza szmatławcami - ale nie znaczy to, że nie da się czytać takiego szajsu na blogach czy na fejsie.
I nie powinni publikować takich rzeczy poza szmatławcami - ale nie znaczy to, że nie da się czytać takiego szajsu na blogach czy na fejsie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPanie Dehnel, pan sobie wytrze kąciki ust i monitor, bo się pan popluł. Cenzor z Mysiej się znalazł... Pan jest wręcz symbolem tego, czego chcą te ruchy LGBT - powrotu komuny i cenzury.
Panie Dehnel, pan sobie wytrze kąciki ust i monitor, bo się pan popluł. Cenzor z Mysiej się znalazł... Pan jest wręcz symbolem tego, czego chcą te ruchy LGBT - powrotu komuny i cenzury.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Krótki risercz w guglu i się okazuje, że Komuda już wyrasta na bohatera z żagwią wolności słowa w dłoni. Może przeczytam może nie - nie przepadam za taką literaturą ale...
1. Michael Swift napisał kiedyś satyryczny (!) tekst "Gay Revolutionary" - dziś robi wśród zatwardziałych konserwatystów tradycjonalistycznych za coś w rodzaju "Protokołów mędrców Syjonu"
2.W zdigitalizowanym numerze "Rycerza Niepokalanej " - chyba rocznik 1925 , nie pamiętam dokładnie, można znaleźć grubo wcześniej skompromitowany ( w dodatku niezgodny z licznymi enyklikami kilku zdaje się papieży) tekst ks Bonawentury Pranajtisa o żydowskim mordzie rytualnym- taki drobiazg ( przypadeczek taki niewinny :) )- bez słowa komentarza redakcyjnego.
Krótki risercz w guglu i się okazuje, że Komuda już wyrasta na bohatera z żagwią wolności słowa w dłoni. Może przeczytam może nie - nie przepadam za taką literaturą ale...
1. Michael Swift napisał kiedyś satyryczny (!) tekst "Gay Revolutionary" - dziś robi wśród zatwardziałych konserwatystów tradycjonalistycznych za coś w rodzaju "Protokołów mędrców Syjonu"
2.W...
Uderz w stół...m
Uderz w stół...m
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTo,że dziś geje i czarni są nie do ruszenia.Z tym,że oni.Moga nas wyzywać od homofobów i rasistowy.My nie możemy nawet odetchnąć
To,że dziś geje i czarni są nie do ruszenia.Z tym,że oni.Moga nas wyzywać od homofobów i rasistowy.My nie możemy nawet odetchnąć
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTak tak, geje trzymają świat za mordę razem z Żydami i cyklistami.
Tak tak, geje trzymają świat za mordę razem z Żydami i cyklistami.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Tak, to prawda, dziś geje w Polsce są nie do ruszenia! Dlatego złośliwie nie przyznają sobie nawet podstawowych praw człowieka, jak prawo do małżeństwa!
Nie dość, że wszechmocni, to jeszcze perfidni!
Tak, to prawda, dziś geje w Polsce są nie do ruszenia! Dlatego złośliwie nie przyznają sobie nawet podstawowych praw człowieka, jak prawo do małżeństwa!
Nie dość, że wszechmocni, to jeszcze perfidni!
Biedacy
Biedacy
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPrzedstawianie wybranej grupy jako, zależnie od bieżącej potrzeby, siły raz przemożnej raz kompromitująco słabej jest jednym z wskaźników języka ur-faszyzmu.
Przedstawianie wybranej grupy jako, zależnie od bieżącej potrzeby, siły raz przemożnej raz kompromitująco słabej jest jednym z wskaźników języka ur-faszyzmu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKażdy,kto nie idzie na Marsz Równości.Jest dla Was f faszystą i kto nie głosował Na Biedronia.
Każdy,kto nie idzie na Marsz Równości.Jest dla Was f faszystą i kto nie głosował Na Biedronia.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJeszcze zapomnieliście dodać, że złośliwie się sami prześladują, żeby wzbudzać zamęt.
Jeszcze zapomnieliście dodać, że złośliwie się sami prześladują, żeby wzbudzać zamęt.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@czytamcałyczas:
Poprosiłbym te cytaty, w których twierdzimy, że każdy, kto nie głosował na Biedronia albo nie poszedł na Marsz Równości, jest faszystą.
Bo wydaje się, że cytuje Pan nie nas, tylko uprzedzenia z własnej głowy.
@czytamcałyczas:
Poprosiłbym te cytaty, w których twierdzimy, że każdy, kto nie głosował na Biedronia albo nie poszedł na Marsz Równości, jest faszystą.
Bo wydaje się, że cytuje Pan nie nas, tylko uprzedzenia z własnej głowy.
Teraz nie podam
Teraz nie podam
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@czytamcałyczas:
Za to ewidentnie widać, że dokopywanie dyskryminowanym mniejszościom to Pana ulubione hobby. Tyle czasu Pan poświęca temu tematowi, na każdym kroku w tej dyskusji widać gorącą chęć, by dopiec rozmówcom. A twierdził Pan poniżej, że są w Polsce ważniejsze tematy. Najwyraźniej dla Pana jednak nie są.
@czytamcałyczas:
Za to ewidentnie widać, że dokopywanie dyskryminowanym mniejszościom to Pana ulubione hobby. Tyle czasu Pan poświęca temu tematowi, na każdym kroku w tej dyskusji widać gorącą chęć, by dopiec rozmówcom. A twierdził Pan poniżej, że są w Polsce ważniejsze tematy. Najwyraźniej dla Pana jednak nie są.
@czytamcałyczas
"Teraz nie podam"
LOL Spoko. To może teraz?
Wolność słowa wg czytamcałyczas polega chyba na tym, że o każdym można mówić co się chce bez żadnego poparcia w faktach. Dyskusja z nim jest bez sensu. Bo jak dyskutować z kimś, kto nie chce się odnieść do kontrargumentów (co widać zwłaszcza w kilku dyskusjach pod tym artykułem)?
P.S. Szkoda, że jak się kogoś zablokuje to nadal widać jego wypowiedzi. Nie chce mi się wiecznie przewijać bełkotu niektórych osób muszących skomentować WSZYSTKO na tym forum, zwłaszcza gdy niekoniecznie mają coś sensownego do powiedzenia.
@czytamcałyczas
"Teraz nie podam"
LOL Spoko. To może teraz?
Wolność słowa wg czytamcałyczas polega chyba na tym, że o każdym można mówić co się chce bez żadnego poparcia w faktach. Dyskusja z nim jest bez sensu. Bo jak dyskutować z kimś, kto nie chce się odnieść do kontrargumentów (co widać zwłaszcza w kilku dyskusjach pod tym artykułem)?
P.S. Szkoda, że jak się kogoś...
Znów poprawność polityczna.
Znów poprawność polityczna.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCo ma do tego poprawność polityczna właściwie?
Co ma do tego poprawność polityczna właściwie?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
"Poprawność polityczna" została wymyślona przez prawicę, podobnie zresztą jak "bezstresowe wychowanie":
https://www.theguardian.com/us-news/2016/nov/30/political-correctness-how-the-right-invented-phantom-enemy-donald-trump
"Poprawność polityczna" została wymyślona przez prawicę, podobnie zresztą jak "bezstresowe wychowanie":
https://www.theguardian.com/us-news/2016/nov/30/political-correctness-how-the-right-invented-phantom-enemy-donald-trump
Ech, panie Komuda. Trzeba było napisać opowiadanie o dzielnym i szlachetnym Dalianie który wraz ze swoim kochankiem ucieka z prymitywnej Lendii zamieszkałej przez zdegenerowanych homofobicznych alfabetów do światłej Tauryudyki. A po drodze ratuje dzieci, które Lędzicowie chcą sprzeda za wódkę i parę błyskotek kapłanom - pedofilom. Wówczas opowiadanie spotkałoby się może z większą pochwałą. Przyczepiliby się za to obrońcy tradycji i środowiska prawicowe. Co tu robić? Źle jak napisze się przerysowaną historyjkę o tym jak to rycerstwo nie ma nic innego do roboty niż uganiać się za "jednym odmieńcem" i niedobrze jak napisze się coś niekorzystnie ukazującego tradycyjne wartości. Może trzeba było stworzyć pamflet zamiast pastiszu? Tyle że napisanie dobrego pamfletu też wymaga umiejętnego posługiwania się satyrą., która jest jak poruszanie się po grząskim gruncie. Dla mnie satyra w "Dalianie" jest trochę toporna, przypomina dowcip z którego jakoś nikt nie śmieje się przy stole (raczej milczy zakłopotany), a samo opowiadanie nie jest na tyle dobre by na dłużej zapadło mi w pamięć. Wątpię żeby ludzie po przeczytaniu tego tekstu nabrali ochoty na mordowanie homoseksualistów tak jak kiedyś Niemcy byli zdolni wymordować ileś tam Żydów po seansie "Żyda Süssa". Gdyby nie przedwyborcza nagonka na lgbtq "Dalian" pewnie przeszłoby bez większego echa. Może ktoś by się tam oburzył, napisał kilka krytycznych postów, wywiązała się jakaś dyskusja wśród zainteresowanych tematem i tyle. Radziłabym obejrzeć "Okję" - niby familijny film, ale nie do końca, w którym obrywa się nie tylko wielkim koncernom produkującym mięso i konsumpcyjnemu społeczeństwu mięsożerców, ale nawet obrońcom praw zwierząt. To taka w miarę wyważona krytyka i satyra przeciwnych sobie środowisk. Czegoś takiego zabrakło mi w "Dalianie".
Ech, panie Komuda. Trzeba było napisać opowiadanie o dzielnym i szlachetnym Dalianie który wraz ze swoim kochankiem ucieka z prymitywnej Lendii zamieszkałej przez zdegenerowanych homofobicznych alfabetów do światłej Tauryudyki. A po drodze ratuje dzieci, które Lędzicowie chcą sprzeda za wódkę i parę błyskotek kapłanom - pedofilom. Wówczas opowiadanie spotkałoby się może z...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJest coraz gorzej, coraz więcej agresji i przemocy wobec mniejszości a artyści którzy powinni być bardziej wrażliwi na to zło jeszcze bardziej je podsycają powielając głupie i bezmyślne stereotypy, i jeszcze zasłaniają się wolnością artystyczną. Smutne.
Jest coraz gorzej, coraz więcej agresji i przemocy wobec mniejszości a artyści którzy powinni być bardziej wrażliwi na to zło jeszcze bardziej je podsycają powielając głupie i bezmyślne stereotypy, i jeszcze zasłaniają się wolnością artystyczną. Smutne.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Tia, wiadomo, okazuje się, że bezkarnie nie można traktować ludzi jak śmieci i od razu się podnosi hałas, że jak to, CENZURA. Zresztą jak to świadczy o ludziach, którzy bronią swojego prawa do szmacenia innych osób...
Warto też dodać, że VanderMeer nie jest jedynym zagranicznym, nagrodzonym autorem fantastyki, który wypowiedział się o sprawie.
Tia, wiadomo, okazuje się, że bezkarnie nie można traktować ludzi jak śmieci i od razu się podnosi hałas, że jak to, CENZURA. Zresztą jak to świadczy o ludziach, którzy bronią swojego prawa do szmacenia innych osób...
Warto też dodać, że VanderMeer nie jest jedynym zagranicznym, nagrodzonym autorem fantastyki, który wypowiedział się o sprawie.