Najnowsze artykuły
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać1
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska15
ArtykułyWakacje pełne magii - weź udział w akcji recenzenckiej i przenieś się do magicznego świata
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać378
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Paulina Ptasińska

Pisze książki: literatura piękna
Paulina Ptasińska autorka książki Wesele w kategorii literatura piękna.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
5,7/10średnia ocena książek autora
143 przeczytało książki autora
121 chce przeczytać książki autora
2fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Wesele Paulina Ptasińska 
5,9

Czytając tę książkę miałam wrażenie, jakbym wpadła w wielki kocioł myśli autorki, która sama nie wiedziała jak sobie z nimi poradzić.
Może nie jestem doświadczona i nie znam się na pisarstwie, ale Wesele pod kątem technicznym wadziło mi jak żadna inna książka wcześniej.
I co z tego, że czytało się to lekko i szybko? Co z tego że gościł tam wątek związku love-hate, który najbardziej lubię? Co z tego, że bohaterowie nie byli irytujący? Co z tego, jak przez książkę przeszłam bez żadnych emocji i doskonale wiem, że więcej do niej nie zajrzę!
Co najbardziej nie spodobało mi się w tej historii? Właściwie sama opowieść była niezła, ot zwykła opowiastka o twardej sztuce, która w końcu się zakochała.
Ale czasem oprawa techniczna sprawia, że całą historię ciężko przełknąć. Już tłumaczę o co mi chodzi. Było kilka elementów, które mi się nie podobały. Przede wszystkim brak spójności i to pod wieloma względami.
1. Brak odpowiedniego oddzielenia od siebie wydarzeń.
W jednym momencie Ala siedzi w kancelarii i rozmyśla nad tym co będzie, a w następnej, bez ŻADNEGO ostrzeżenia mamy dialog z kelnerem, bo akcja niespodziewanie przeniosła się do kawiarni. W innej sytuacji mamy rozmowę z siostrami o tym, żeby kupić bilety do teatru dla babci, następnie mamy oddzielenie *, a później mamy Alę, która cieszy się, że będzie je kupować i … wspomina rozmowę, która się odbyła parę chwil wcześniej.
2. Brak oddzielenia od siebie rzeczy również się tyczy przemyśleń bohaterów.
Raz mamy wszystko powiedziane oczami Ali, a za chwilę ni z tego ni z owego jej mamy. Jakby autorka przeskakiwała sobie z kwiatka na kwiatek.
3. Mieszanie czasu przeszłego z teraźniejszym. Jakby autorka wkleiła sobie jakieś zadanie.
Tu jest opisywany jaki był dzień, a w trakcie tego opisu mamy zdanie typu: "Jak Ala wyjdzie wcześniej z pracy to nie trafi na korki". Dla mnie jest to kompletnie niezrozumiały zabieg. Można by się przez niego zastanawiać, czy ten dzień BYŁ, czy JEST, a może dopiero BĘDZIE? O_o
To wszystko sprawiało, że czasem nie byłam pewna, czy czegoś nie ominęłam i wracałam do poprzednich stron, by zrozumieć jak się znalazłam w tym miejscu.
A jeżeli nie denerwowałam się na kompozycję tekstu to wkurzały mnie słowa.
Mrugnął, mrugnęła, puściła oko, mrugnął okiem… ludzie ile można czytać o tym irytującym zachowaniu. Oni mrugali do siebie non stop. Co wypowiedź, on mrugnął, ona mrugnęła. Ponad to ten patos niektórych słów, ta niezrozumiała miłość Wiktora do Ali, która, jak dla mnie, pojawiła się niczym grom z jasnego nieba i była KOMPLETNIE nieuzasadniona. I to zakończenie, przez które przewróciłam tylko oczami.
Jednym słowem książka mnie nie porwała, nie zachwyciła i nie, nie polecam jej. No chyba, że ktoś będzie chciał się przekonać na własnej skórze, czy mówię prawdę ;)
Pozdrawiam cieplutko :)
Wesele Paulina Ptasińska 
5,9

Miałam wrażenie, że czytam okrojoną ze scen łóżkowych polską wersję Greya. Bohater, tak tajemniczy, że nawet na końcu ostatecznie nie do końca dowiadujemy się dlaczego właściwie unikał bohaterki... i utrzymywał bliską relację ze swoją asystentką. Podane wytłumaczenie mnie nie przekonuje. Książka bardziej przypomina streszczenie, niż powieść. Wątki potraktowane pobieżnie, dlatego też nie można polubić bohaterów. Po przeczytaniu czuję niedosyt.




























