Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać322
ArtykułyWeź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać24
Artykuły„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1
ArtykułyNowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać131
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Wojciech Maziarski

Urodzony: 24.01.1960
Wojciech Szczęsny Maziarski - polski dziennikarz i działacz opozycyjny.
Rodowity Ślązak.
Syn dziennikarza, publicysty i polityka, Jacka Maziarskiego (1937-2009).
Absolwent UW (hungarystyka).
Aktywny działacz Solidarnościowy.
W latach 1991-2001 dziennikarz "Gazety Wyborczej". Później pracował w "Przekroju" i "Newsweeku".
W 2000 r. nakładem wydawnictwa Świat Książki ukazała się publikacja zatytułowana "Jak feniks z butelki. Rozmowy z alkoholikami", w której Wojciech Maziarski przeprowadzał wywiady-rzeki z różnymi osobami uzależnionymi kiedyś od alkoholu. Sam również przyznał się do bycia alkoholikiem.
Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Rodowity Ślązak.
Syn dziennikarza, publicysty i polityka, Jacka Maziarskiego (1937-2009).
Absolwent UW (hungarystyka).
Aktywny działacz Solidarnościowy.
W latach 1991-2001 dziennikarz "Gazety Wyborczej". Później pracował w "Przekroju" i "Newsweeku".
W 2000 r. nakładem wydawnictwa Świat Książki ukazała się publikacja zatytułowana "Jak feniks z butelki. Rozmowy z alkoholikami", w której Wojciech Maziarski przeprowadzał wywiady-rzeki z różnymi osobami uzależnionymi kiedyś od alkoholu. Sam również przyznał się do bycia alkoholikiem.
Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
7,1/10średnia ocena książek autora
87 przeczytało książki autora
112 chce przeczytać książki autora
1fan autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Nowe czytanki o dobrej zmianie. Lektury z ćwiczeniami dla zaawansowanych kanalii i mord zdradzieckich
Wojciech Maziarski
8,2 z 5 ocen
7 czytelników 0 opinii
2018
Czytanki o dobrej zmianie. Lektury z ćwiczeniami dla mord zdradzieckich i kanalii.
Wojciech Maziarski
7,1 z 15 ocen
35 czytelników 5 opinii
2017
Jak feniks z butelki. Rozmowy z alkoholikami
Wojciech Maziarski
6,6 z 35 ocen
102 czytelników 5 opinii
2013
Miesięcznik Fantastyka, nr 66 (3/1988)
Cykl: Fantastyka (tom 66)
7,3 z 4 ocen
16 czytelników 0 opinii
1988
Najnowsze opinie o książkach autora
Czytanki o dobrej zmianie. Lektury z ćwiczeniami dla mord zdradzieckich i kanalii. Wojciech Maziarski 
7,1

Te „czytanki” były potrzebne. Tak jak było potrzebne „ucho prezesa”. Jak się człowiek czuje bezsilny, to przynajmniej powinien się mieć do czego uśmiechnąć. A najbardziej się uśmiecha przy tych „ćwiczeniach”. A autor to felietonista GW. Te jego felietony to pierwsza rzecz, którą czytam otworzywszy czwartkowe wydanie gazety. Zwykle są dość błyskotliwe. Dlatego sięgnęłam po tę książeczkę. Sam tytuł już jest rozbrajający. Tak jak i to, co w środku. Polecam na odprężenie.
Jak feniks z butelki. Rozmowy z alkoholikami Wojciech Maziarski 
6,6

Od strony warsztatowej:
- czyta się raz-dwa, bo wywiady nie są poddane zbędnej obróbce ani stylistycznie poprawiane. Ot, jakbyśmy się przysłuchiwali stojąc obok.
- duża czcionka, więc dawało radę w autobusie bez okularów ;)
- miejscami literówki bądź błędy wytłuszczonych treści- nie wpływają znacząco na całość, acz nie są niezauważalne.
Merytorycznie natomiast i światopoglądowo:
- RE-WE-LAC-JA
- prosto z mostu o sprawach przyziemnych, o problemach ludzi takich jak my. A może o nas samych?
- świetne studium choroby alkoholowej- wyjaśnia mechanizmy, pomaga zrozumieć.
Podsumowując, nie jest to książka skierowana do konkretnej grupy osób. Nie traktowałabym jej jednoznacznie. W zależności od tego, w jakich jesteśmy "relacjach z butelką", może mieć wymiar terapeutyczny, merytoryczny, prewencyjny, służyć jako poradnik, lub po prostu książka na wieczór.
A że według mnie, powinna być omawiana najdalej w Liceum na lekcjach wychowawczych... to już inna para kaloszy.
































