Rosa Liksom autorka książki Mistrzowie opowieści. Skandynawskie lato w kategorii literatura piękna. Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
Skandynawskie dzieła kultury mają w sobie coś magicznego. Niektóre są bezpośrednie i oschłe i brak w nich tematów tabu, inne magiczne i poruszające zagadnienia metafizyczne, a inne z kolei wydają się całkowicie wyrwane z kontekstu.
W tym zbiorze szczególnie poruszyły mnie trzy opowiadania.
Pierwsze o ojcu, który próbował nauczyć syna pływać, gdzie wątek ten tak naprawdę jest tylko sposobem na ukazanie procesu oswajania inności i nauki kochania bezwarunkowego.
Drugie o tym, że pozory mogą mylić bardziej niż się wydaje i że człowiek, którego początkowo nie trawimy może ostatecznie okazać się jedynym, który otworzy serce na tyle, by nam pomóc.
Trzecie doskonale skonstruowane opowiadanie kryminalne, w którym do końca nie wiemy komu możemy ufać, bo czy starsze panie naprawdę potrafią być aż tak wyrachowane?
Podobno Skandynawowie są świetni w promocji swoich pisarek i pisarzy, a książki przez nich napisane można znaleźć w księgarniach na całym świecie. Ten tom opowiadań potwierdza tę tezę - nieważne jaki to tekst, istotne jest tylko to, że został napisany na północy Europy.
Nie zmienia to faktu, że niektórzy piszą lepiej, inni gorzej, a jeszcze inni całkiem słabo. I to w tym zbiorze widać. Większość opowiadań jest przeciętna i niewiele z nich zostaje w pamięci. Odwołania do lata, które jest głównym motywem zbioru, bywa bardzo efemeryczne i nie zawsze jest oczywiste. Ale moim największym zarzutem jest to, że wiele opowiadań jest niedopracowanych, brakuje im puenty i nie pozostawiają po sobie żadnego wrażenia.
Zbiór ratują tylko dwa teksty, fragment książki "Lato" Tove Jansson, która od zawsze jest moją ulubioną pozycją i opowiadanie "Biały królik" Juha-Pekka Koskinen'a, które naprawdę mnie rozbawiło.