Najnowsze artykuły
Artykuły„Ostatni smrek” Marii Gąsienicy-Zawadzkiej trzyma w napięciu do ostatniej strony
LubimyCzytać1
ArtykułyNie jesteśmy skazani na powtarzanie błędów, ale jesteśmy na to podatni
LubimyCzytać2Artykuły
Gdy prawdy powiedzieć nie możesz, a kłamać nie chcesz
FioletowaRóża1
ArtykułySportowa opowieść o sile dziecięcego charakteru – „Akademia Piłkarska. #1 Gra się zaczyna”
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Tadeusz Żbikowski

Tadeusz Żbikowski autor książki Od Mojżesza do Mahometa w kategorii religia.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
6,6/10średnia ocena książek autora
102 przeczytało książki autora
207 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Od Mojżesza do Mahometa
Eugeniusz Słuszkiewicz, Tadeusz Żbikowski
6,0 z 46 ocen
102 czytelników 8 opinii
1987
Literatura na świecie nr 8/1983 (145)
Tadeusz Żbikowski, Lao She
8,0 z 1 ocen
9 czytelników 0 opinii
1983
Religie Azji Afryki Ameryki Australii i Oceanii. Zarys dziejów.
6,4 z 8 ocen
39 czytelników 2 opinie
1980
Zwyczaje, obrzędy i symbole religijne
Wiesław Kotański, Tadeusz Żbikowski
6,9 z 9 ocen
55 czytelników 0 opinii
1978
Najnowsze opinie o książkach autora
Religie Azji Afryki Ameryki Australii i Oceanii. Zarys dziejów. Stanisław Kałużyński 
6,4

"Religie Azji, Afryki, Ameryki, Australii i Oceanii. Zarys dziejów"
Autorzy: Stanisław Kałużyński, Józef Keller, Wiesław Kotański, Rajmund Ohly, Stefan Śliwa, Eugeniusz Słuszkiewicz, Włodzimierz Szafrański, Olgierd Wojtasiewicz, Tadeusz Żbikowski
Książka "Religie Azji, Afryki, Ameryki, Australii i Oceanii. Zarys dziejów" to dość ogólny przegląd religii i wierzeń z różnych regionów świata. Ze względu na swoją objętość (286 stron) publikacja nie zagłębia się w szczegóły, co sprawia, że może pozostawić czytelnika z poczuciem niedosytu. Warto podkreślić, że książka przypomina raczej zbiór artykułów, napisanych w różnych stylach przez kilku autorów, co wpływa na jej spójność i ciągłość narracji.
Nie jest to praca naukowa w ścisłym tego słowa znaczeniu. Brak przypisów oraz bibliografii stanowi poważny mankament, szczególnie dla osób szukających bardziej pogłębionych analiz i odniesień do literatury przedmiotu. Taki brak struktury sprawia, że książka nie spełnia w pełni oczekiwań czytelników zainteresowanych dogłębnym studiowaniem historii religii.
Mimo to publikacja może być przydatna jako wstępne wprowadzenie do tematu dla osób, które chcą zyskać ogólny ogląd na zróżnicowane tradycje religijne na całym świecie. Jednak bardziej wymagający odbiorcy, szukający kompleksowego ujęcia tematu, mogą czuć się rozczarowani.
Podsumowując, książka jest raczej przeciętna i stanowi bardziej popularny przegląd niż solidne opracowanie naukowe. Polecić można ją osobom szukającym szybkiego przeglądu religii świata, ale niekoniecznie tym, którzy oczekują głębszej analizy.
Od Mojżesza do Mahometa Eugeniusz Słuszkiewicz 
6,0

Po przeczytaniu tej książki mam szczerze mówiąc mieszane uczucia. Jest to spowodowane faktem, że pozycja ta ma pięciu autorów, z których każdy inaczej podchodzi do tematu, który opisuje. Jedni czynią to kompetentnie, drudzy niekoniecznie. Postaram się odnieść do każdego z autorów.
Książkę rozpoczyna Witold Tyloch, pisząc o Mojżeszu. Jego pisanina była niezwykle dziecinna i naiwna, ponieważ autor ten usilnie chciał pokazać, że wydarzenia z życia Mojżesza są tylko "zbiegiem okoliczności". No przyznam, że trochę się śmiałem, czytając te głupie (i wielce nieudolne) próby zaprzeczania istnienia Boga. Tyloch nie jest jednak jeszcze najgorszym z całej piątki.
Drugim z autorów był Pan Eugeniusz Słuszkiewicz, i muszę przyznać, że dobrze wywiązał się ze swojego zadania. Postać Buddy została ukazana w sposób interesujący, a sam autor kompetentnie rozpoznał rolę, jaką ten człowiek odgrywał w historii religijno-społecznej Indii.
Teraz zaś przejdziemy sobie, do prawdziwej perły, a mianowicie Pana Tadeusza Żbikowskiego. To w jaki sposób ten autor opisał postać Konfucjusza, to majstersztyk. Doskonale połączył on postać chińskiego nauczyciela i podstawową wykładnię jego poglądów w jedną całość. Pan Żbikowski zainspirował mnie do dalszych poszukiwań i dalszego badania tematu konfucjanizmu.
Natomiast niestety nie może być zbyt pięknie, bowiem teraz przechodzimy do czarnej owcy tej publikacji, czyli Józefa Kellera. Takiej lawiny ahistorycznych bzdur, napisanych tylko po to, żeby (i tak dosyć nieudolnie) umniejszyć wiarygodności Jezusa Chrystusa to dawno nie widziałem. Czasami aż zadawałem sobie pytanie, czy autor, który próbuje obalić Ewangelie, w ogóle je czytał. Józek już nie żyje (a po śmierci zapewne wielce się zdziwił),lecz gdyby żył, to zaleciłbym mu rzucenie religioznawstwa i zajęcie się zdrapywaniem gum z publicznych ławek. Człowiek na tym poziomie nie nadaje się do niczego innego i jest hańbą i swoistą skazą na ciele polskiego religioznawstwa.
Ostatnim z autorów jest Pan Edward Szymański, który pisał o Mahomecie. Muszę przyznać, że bardzo przyjemnie czytało mi się tę część książki, ze względu na obiektywizm i szczere zainteresowanie autora tym, o czym pisał. Panu Szymańskiego udało się zachęcić mnie do dalszego czytania nt. islamu, co pewnie uczynię niebawem.
Takie więc są moje doznania po lekturze tej książki. Mam nadzieję, że część czytelników uzna je za pomocne.
Pozdrawiam,
SJS





































