Najnowsze artykuły
ArtykułyWielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać1Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać1
ArtykułyJon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać1
ArtykułyCzytelnicy wybrali Książki Roku 2025. Oto zwycięzcy
LubimyCzytać92
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Witold Biegański

Urodzony: 14.08.1925Zmarły: 15.11.1988
Historyk wojskowości. Pułkownik dyplomowany, uczestnik II wojny światowej, profesor nadzwyczajny historii, pracownik naukowy Wojskowego Instytutu Historycznego. Specjalizował się w dziejach Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Temat badań i działalność popularyzująca dzieje PSZ nie zdobywały mu sympatii przełożonych, władz i "czynników partyjnych". Zyskiwał natomiast szacunek czytelników i środowisk emigracyjnych.
7,0/10średnia ocena książek autora
104 przeczytało książki autora
84 chce przeczytać książki autora
1fan autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie 1939-1945
Witold Biegański
7,0 z 3 ocen
5 czytelników 0 opinii
1991
Szczurami Tobruku ich zwali. Z dziejów walk polskich formacji wojskowych w Afryce Północnej w latach 1941-1943
Witold Biegański
6,7 z 17 ocen
35 czytelników 1 opinia
1988
Walki formacji polskich na Zachodzie 1939-1945
Henryk Stańczyk, Witold Biegański
6,8 z 5 ocen
13 czytelników 2 opinie
1981
W konspiracji i walce: z kart polskiego ruchu oporu we Francji 1940-1944
Witold Biegański
9,0 z 1 ocen
1 czytelnik 1 opinia
1979
Polacy w ruchu oporu w Zachodzie
Witold Biegański, Stanisław Okęcki
0,0 z ocen
2 czytelników 0 opinii
1972
Najnowsze dzieje Polski. Materiały i Studia z okresu II wojny światowej. Tom X
Władysław Bartoszewski, Witold Biegański
0,0 z ocen
2 czytelników 0 opinii
1966
Najnowsze opinie o książkach autora
Finał Dziwnej Wojny Witold Biegański 
10,0

Bardzo fajna książka. Zaczyna się sporo przed wojną i porównuje potencjał ekonomiczno-produkcyjny Francji i WBryt, oraz ich doktrynę militarną, z ich niemieckimi odpowiednikami. Wskazuje na znaczne opóźnienia w rozwoju produkcji zasadniczo wszystkich typów broni we Francji czy na braki ekstremalnie defensywnej doktryny francuskiej.
Ciekawostką może być, że w tym czasie doktryna brytyjska była bardzo zbliżona do niemieckiej (oba kraje wychodziły z założenia niewielkich sił, które musiały możliwie szybko, możliwie w oparciu o manewr, wygrać wojnę by zminimalizować tym samym straty. Oba kraje przewidywały, że będzie to możliwe jedynie w oparciu o jednostki zmechanizowane o zwiększonej sile ognia etc). Problem jedynie w tym, że Niemcy swoją doktrynę opracowali lepiej, strukturę wojska, organizację tyłów, szkolenia jednostek etc zorganizowali lepiej. Brytyjskie regulaminy tłumaczą to np niską jakością żołnierza (co jest o tyle niezrozumiałe, że korona posiadała wtedy wojsko profesjonalne!).
Następnie przechodzi do analizy sytuacji we wrześniu 1939 i nie powtarza utartego mitu, ze Niemcy nie bronili swojej zachodniej granicy. Ba generalnie rzecz ujmując stosunek sił aliantów do Niemców we wrześniu 1939 wynosił mniej więcej 1 do 1 poza techniką wojskową (czołgi, ciągniki artyleryjskie, ciężarówki etc) ale tu sytuacje znacznie zawyżały brytyjski korpus ekspedycyjny w pełni zmechanizowany.
Wspomina o absurdalnym rozwinięciu dywizji francuskich na czas wojny (ilość oficerów oddanych z jednostek liniowych do jednostek 2 rzutu i dalszych doprowadziła do sytuacji w których w jednostkach liniowych było ok 20% oficerów i podoficerów zawodowych a w jednostkach rezerwowych 15% co w obu przypadkach - przy słabej jakości oficerów rezerwy - uniemożliwiało funkcjonowanie obu typom oddziałów),błędnej doktrynie użycia wojsk pancernych etc.
oczywiście wspomina, ze pomoc powietrzna Francji i WBryt była bardziej śmieszna niż nawet symboliczna a działania wojenne bardziej pozorowane. Można się o to spierać ale zgadzam się z autorem, że były to raczej działania pozorowane a wycofanie się z nich na tydzień przed rozpoczęciem wycofywania przez Niemców jednostek z Polski to wręcz żart w połączeniu z zapewnieniami (jakie znajdziemy w pamiętnikach wyższych dowódców francuskich),że zrobiono więcej niż się zobowiązali. Inna sprawa, że francuska doktryna zasadniczo uniemożliwiała jakąkolwiek sensowną akcje zaczepną a najpewniej jedyną siłą zdolną coś tu zrobić był brytyjski korpus.
Następnie autor omawia przygotowania i plany francuskie i niemieckie oraz przechodzi do opisu kampanii. Dość dokładny, ciekawy rozdział ale bez szału. bardzo fajny rozdział o polskim wojsku we Francji i jego użyciu (błędach, organizacji, szkoleniu i właściwych walkach) - te elementy są w Polsce mocno nieznane obecnie a szkoda.
Mnie się bardzo podobało więc polecam.
Szczurami Tobruku ich zwali. Z dziejów walk polskich formacji wojskowych w Afryce Północnej w latach 1941-1943 Witold Biegański 
6,7

Droga do wolnej Polski dla wielu naszych żołnierzy prowadziła przez piaski Afryki Północnej. Ta książka jest właśnie o takich ludziach - żołnierzach Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich, która przez wiele tygodni broniła bohatersko twierdzy Tobruk, otrzymując bardzo dumne określenie "Szczurów Tobruku". Autor wykonał bardzo rzetelną i solidną pracę opisując działania Polaków w północnej Afryce, docierając do wielu dokumentów, w większej części opierając się na dokumentach Londyńskich. Oprócz zagadnień typowo wojskowych, znajdziemy w książce mnóstwo relacji uczestników wydarzeń, co jest niewątpliwie zawsze najciekawszym elementem tego typu książek. Cena wolności była niestety bardzo duża i wielu naszych żołnierzy - jak np. zaledwie 17 letni Zbigniew Pieniążek - zostało już na zawsze pod niebem Afryki. Kto jeszcze nie zna losów "Szczurów Tobruku" powinien jak najszybciej nadrobić zaległości.







































