Prozaik, tłumaczka, publicystka (ur. 1909, zm. 1987) zajmująca się klasykami literatury i twórczością obcokulturową, szerzej znana jako współautorka zbiorów baśni dla dzieci i młodzieży. Studiowała slawistykę we Lwowie i germanistykę w Wiedniu, pracując następnie jako polonistka w Zamościu i Warszawie. Debiutowała jako publicystka w prasie w 1945 r., współpracując później z wieloma czasopismami. Redagowała też antologie poetyckie. Przede wszystkim jednak zajmowała się przekładami – głównie z literatury niemieckiej.
Dla dzieci opracowała liczne wydania baśni J. Ch. Andersena. Wspólnie z Wandą Markowską opublikowała wiele zbiorów baśni ludowych.
7,1/10 średnia ocena książek autora
795 przeczytało książki autora
1 049 chce przeczytać książki
autora
4 obserwujących autora
Obserwuj autora
Sprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Wybierzmy się dziś na wyprawę do Indii i Persji, gdzie baśnie plotą się nieco inaczej, niż u nas. Tym razem opowiadać je będzie mądra papuga, zaś jej opowieści, niczym u Szecherezady, trwać będą przez wiele, wiele nocy. Wszystko to – po to, aby utrzymać w czterech ścianach żądną miłosnych uniesień gospodynię, której mąż wyruszył w świat za chlebem, a ona w międzyczasie zdążyła się na nowo zakochać i ma wielką chętkę na pozamałżeńską przygodę w ramionach przystojnego księcia. Dlatego co noc zmyślna papuga dwoi się i troi by powstrzymać niedoszłą cudzołożnicę przed wyfrunięciem w ramiona kochanka. A to opowie młodej kobiecie o perypetiach jakiegoś nieszczęsnego bramina, a to o szlachetnym postępku wielkiego króla lub przygodach nieśmiałego młodzieńca i jakoś mijają kolejne noce – dziób papugi się nie zamyka, a chutliwa niewiasta zamiast zaznawać rozkoszy z nowym obiektem westchnień, słucha jak zaczarowana coraz to nowych historii. Papuga to twarda zawodniczka – ustrzeże cnotę płochej niewiasty aż do powrotu pana domu, a gdy ten wróci i dowie się, co wyrabiało się podczas jego nieobecności nastąpi makabryczny koniec – niedoszłej rozpustnicy utną głowę! Taka to jest ta wschodnia sprawiedliwość – nawet kobieta przyjemności nie liznęła, a już po niej.
Duet Markowska - Milska tworzył niezapomniane zbiory baśni. Czy to trzydzieści lat temu, czy dzisiaj, mali czytelnicy reagują na baśnie spisane przez te autorki bardzo entuzjastycznie. Nic w tym dziwnego - panie odkryły złota zasadę baśniopisarstwa - tworzyć z prostotą, ale przy tym nie zapominać o nasyceniu utworów emocjami. W ten sposób wyspecjalizowały się w opowiadaniu wciągających historii, przystępnych zarówno dla młodszych i starszych czytelników.
Obie panie mają na swoim koncie wiele zbiorów, poświęconych baśniom z całego świata, a co jeden, to barwniejszy. Trudno jest wybrać spośród nich ten jeden, jedyny, tak jak trudno jest wybrać ulubioną piosenkę o miłości - jest ich za dużo, aby kontentować się tylko jedną.
W mojej kolekcji na pierwszym miejscu stoją baśnie narodów Związku Radzieckiego. Nie dlatego, że są najciekawsze, spośród innych, które wyszły spod pióra Markowskiej i Milskiej, a dlatego, że to jedna z moich najstarszych książeczek. Opromienia ją urok mojego dzieciństwa. Czytałam ją już wiele razy, ale jak to z ukochaną książką bywa - ochota, by w niej się zanurzyć, nigdy nie gaśnie.