Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać68
ArtykułyZa nami Gala Książka Roku 2025 – rekordowe głosy i zwycięzcy 11. edycji Plebiscytu Lubimyczytać
LubimyCzytać1
ArtykułyOd królewskich dworów do Hollywood
LubimyCzytać2
ArtykułyCrime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Kamil Pomykała

Pisze książki: literatura obyczajowa, romans
Cześć, mam na imię Kamil.
Pisanie towarzyszy mi od wielu lat. Przez długi czas było czymś bardzo osobistym, przestrzenią tylko dla mnie.
Nie dlatego, że brakowało odwagi, ale raczej wiary w to, że moje słowa mogą znaczyć coś więcej także dla innych.
Pisałem, żeby uporządkować myśli, wyrzucić z głowy historie, które się we mnie tworzyły, i zrobić miejsce na nowe. Zawsze łatwiej było mi pisać niż mówić o emocjach. Zapisane słowa pozwalały mi je oswoić i lepiej zrozumieć.
Ważne są dla mnie relacje. Te prawdziwe, budowane z bliskimi osobami, bo wierzę, że rodzinę tworzymy nie tylko z tymi, z którymi łączą nas więzy krwi, ale przede wszystkim z tymi, których świadomie wybieramy.
To właśnie relacje i rozmowy z ludźmi, którzy są obok, mają dla mnie największe znaczenie i nadają codzienności sens oraz równowagę.
Piszę o emocjach, relacjach i chwilach, które coś w nas porządkują. O momentach zatrzymania, drobnych zmianach i wyborach, które choć pozornie niewielkie, potrafią zmienić bardzo wiele.
Poza pisaniem w wolnych chwilach lubię podróże, zarówno te bliskie, jak i dalsze. Dobre kino, książki, które zostają w głowie na dłużej, oraz proste przyjemności dnia codziennego.
To właśnie w nich najczęściej odnajduję radość i inspirację.
Wierzę, że słowa mogą być przestrzenią spotkania.
Jeśli moje teksty wniosą w czyjeś życie choć odrobinę spokoju, zrozumienia albo nadziei, to znaczy, że było warto. http://www.kamilpiszeautor.com
Pisanie towarzyszy mi od wielu lat. Przez długi czas było czymś bardzo osobistym, przestrzenią tylko dla mnie.
Nie dlatego, że brakowało odwagi, ale raczej wiary w to, że moje słowa mogą znaczyć coś więcej także dla innych.
Pisałem, żeby uporządkować myśli, wyrzucić z głowy historie, które się we mnie tworzyły, i zrobić miejsce na nowe. Zawsze łatwiej było mi pisać niż mówić o emocjach. Zapisane słowa pozwalały mi je oswoić i lepiej zrozumieć.
Ważne są dla mnie relacje. Te prawdziwe, budowane z bliskimi osobami, bo wierzę, że rodzinę tworzymy nie tylko z tymi, z którymi łączą nas więzy krwi, ale przede wszystkim z tymi, których świadomie wybieramy.
To właśnie relacje i rozmowy z ludźmi, którzy są obok, mają dla mnie największe znaczenie i nadają codzienności sens oraz równowagę.
Piszę o emocjach, relacjach i chwilach, które coś w nas porządkują. O momentach zatrzymania, drobnych zmianach i wyborach, które choć pozornie niewielkie, potrafią zmienić bardzo wiele.
Poza pisaniem w wolnych chwilach lubię podróże, zarówno te bliskie, jak i dalsze. Dobre kino, książki, które zostają w głowie na dłużej, oraz proste przyjemności dnia codziennego.
To właśnie w nich najczęściej odnajduję radość i inspirację.
Wierzę, że słowa mogą być przestrzenią spotkania.
Jeśli moje teksty wniosą w czyjeś życie choć odrobinę spokoju, zrozumienia albo nadziei, to znaczy, że było warto. http://www.kamilpiszeautor.com
8,8/10średnia ocena książek autora
4 przeczytało książki autora
4 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Twoje Odbicie Kamil Pomykała 
8,8

Tolerancja to nie jest modne słowo z hashtagiem. To czyjeś życie. Czyjaś codzienność. Czyjeś prawo do miłości bez tłumaczenia się światu. I właśnie dlatego sięgnęłam po „Twoje odbicie” autorstwa Kamil Pomykała. Bo wiedziałam, że to nie będzie tylko historia o świętach w rodzinnym domu. To będzie historia o tożsamości. O odwadze. O tym, jak trudno czasem stanąć przed lustrem i naprawdę siebie zaakceptować.
Już sama okładka mówi bardzo wiele. Mężczyzna odwrócony tyłem, czapka będąca symbolem tolerancji wobec różnych orientacji seksualnych. Pokazane subtelnie, ale wyraźnie daje sygnał, że to opowieść o kimś, kto niesie w sobie coś więcej niż tylko świąteczny bagaż. I właśnie ta zapowiedź emocjonalnej głębi sprawiła, że chciałam tę książkę przeczytać. Lubię historie, które dotykają tematów ważnych społecznie, ale podanych w ludzki, niewymuszony sposób.
Początek jest spokojny. Poznajemy pewnego siebie, wysokiego, postawnego mężczyznę, który przylatuje do rodzinnego domu na święta. Ma poukładane życie, sukcesy, stabilność. Przynajmniej tak to wygląda z zewnątrz. I właśnie ta pozorna normalność jest jednym z najciekawszych elementów tej książki. Bo z każdą kolejną stroną okazuje się, że pod tą pewnością siebie kryje się ogromny ciężar.
Najbardziej poruszyły mnie momenty, w których autor odsłania jego przeszłość. Tragedia, z którą bohater nie potrafi się pogodzić mimo upływu lat, jest pokazana w sposób bardzo emocjonalny, ale nienachalny. Widać rozpacz. Widać tęsknotę. I widać wielką miłość. Miłość opisaną pięknie, szczerze, bez przesady. Taką, która zostaje w człowieku na zawsze.
Ciekawym zabiegiem jest również wplecenie wątku delikatnie detektywistycznego. To on nadaje historii dodatkowego tempa i sprawia, że zaczynamy zadawać sobie pytania, czy prawda zawsze przynosi ulgę?
Czy da się uciec od przeszłości, jeśli ona mieszka w nas?
I czy miłość może być jednocześnie największym szczęściem i największym bólem?
Podczas czytania czeka cała gama emocji. Jest spokój pierwszych stron, który powoli przeradza się w napięcie. Jest wzruszenie, momentami ścisk w gardle. Jest też odrobina humoru, który rozładowuje ciężar dramatycznych wydarzeń. To połączenie dramatu, obyczajowości i lekkiej nuty kryminalnej sprawia, że książkę czyta się naprawdę płynnie.
Najbardziej spodobało mi się to, jak autor pokazał wnętrze bohatera. To, że nie ocenia, nie moralizuje, tylko pozwala nam wejść w jego emocje i zrozumieć jego wybory. Doceniam też to, że temat orientacji seksualnej nie jest tu sensacją, a naturalnym, centralnym elementem życia postaci. To daje tej historii autentyczność.
Gdybym miała wskazać jeden minus, to chętnie przeczytałabym wersję bardziej rozbudowaną. Niektóre wątki aż proszą się o pogłębienie. Z drugiej strony forma „książki na raz” też ma swój urok, bo siadasz i kończysz ją tego samego dnia, zostając z emocjami jeszcze długo po zamknięciu ostatniej strony.
Zakończenie daje wyraźną sugestię, że to nie musi być koniec tej historii. I bardzo się z tego cieszę. Bo czuję, że losy tego bohatera mają jeszcze wiele do opowiedzenia.
Polecam tę książkę wszystkim, którzy cenią historie o miłości, stracie, tożsamości i odwadze bycia sobą. To opowieść, która nie krzyczy, ale mówi dokładnie to, co trzeba.
Twoje Odbicie Kamil Pomykała 
8,8

Ta książka to moje wielkie zaskoczenie, bardzo pozytywne zaskoczenie❗️ Dostaniecie tu mega zabawne sytuacje, bohatera, którego nie da się nie pokochać i fabułę, która z każdą kartką odkrywa nowe szokujące fakty. Historia ta jest od lekkiej i dającej Wam wiele radości, po złożoną i poruszającą serca, aż po bardzo intrygującą i tajemniczą❗️Ukazuje ona potęgę przyjaźni i miłości oraz jak ważna w życiu jest akceptacja i zrozumienie, a także szczera rozmowa❗️Janek po tragedii jaka go dotyka ucieka ze swojego miasta, od swojej rodziny i rozpoczyna nowe życie w Nowym Jorku, do Polski wraca jedynie, gdy musi… przykładowo na święta. Teraz nadchodzi taki czas, rodzina nie wybaczyłaby mu nieobecności, więc roztrzepany bohater pędzi na ostatnią chwilę na samolot, z nim nigdy nudno nie jest - zapewniam Was😁 Powrót do domu okazuje się tym razem przynieść wiele zmian, ponieważ przeszłość i ludzie z nią związani, po latach przypomną sobie o nim… a to przyniesie lawinę bolesnych zmian😢 Czasem trzeba zmierzyć się z przeszłością, aby iść w końcu dalej do przodu, tylko co jeśli próbując stanąć na nogi odkryjemy, że za stratą bliskiej osoby kryje się więcej tajemnic niżbyśmy mogli przypuszczać❓❗️
Blonderka.pl




























