Najnowsze artykuły
ArtykułyPrzesłuchanie Przemysława Piotrowskiego. Mocna premiera książki „Markiz"
LubimyCzytać7
ArtykułyNajlepsza literatura faktu teraz 45% taniej na matras.pl
LubimyCzytać1
ArtykułyGrzechy główne według Piotra Górskiego
LubimyCzytać3
ArtykułyMiłość w cieniu wielkiej historii. Rozmowa z Joanną Jax
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
B. Carrot

Pisze książki: komiksy
B. Carrot autorka książki Wyjście w kategorii komiksy.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
6,5/10średnia ocena książek autora
8 przeczytało książki autora
6 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Wyjście B. Carrot 
6,5

„Wyjście” podejmuje temat aborcji w sposób delikatny i subtelny. To, co mogło być krzykliwą agitacją, pokazano przede wszystkim jako skrywany przed światem dramat pojedynczej osoby, która zmuszona jest zmagać się z nim sama. Czego zabrakło? Skoro rzecz dzieje się w Polsce, zdecydowanie zawodzi kontekst. Jako społeczeństwo i państwo jesteśmy w temacie aborcji dosyć opresyjni. Znaczna część dylematów i strachu przed zabiegiem płynie właśnie z tego faktu, który został tu praktycznie pominięty, bo autor skupił się na wątpliwościach bohaterki czy jest dobrą czy złą osobą.
Mimo wszystko warto, bo to rzecz napisana i zrealizowana ze smakiem
Wyjście B. Carrot 
6,5

„Wyjście” to w mojej głowie taka odpowiedź Timofa na zeszłoroczny „Wybór” od Kultury Gniewu.
To również obyczajówka tematycznie kręcąca się wokół tematu aborcji, również śliczna wizualnie (w tym pojedynku „Wybór” ma pewną przewagę, ale tu dostajemy akwarele!),jednak tym razem historia toczy się tu, na naszym podwórku, w Polsce.
To historia Magdy, przedszkolanki, która po godzinach lubi stepować, takie tam - ale ostatnimi czasy przede wszystkim szuka sposobu na przerwanie niechcianej ciąży.
Ocenianie tego komiksu z perspektywy światopoglądowej raczej mija się z celem, zresztą co ja, lewak, mogę powiedzieć. Natomiast nie da się ukryć, że komiks rzuca czytelnikowi pewne moralne wyzwania. Nie jest to radosna, kolorowa celebracja i wychwalanie aborcji. To stresująca, niewygodna lektura. To historia o trudnej sytuacji, o samotności, o poszukiwaniach wyjścia, rozwiązania, zrozumienia. Są tu bardzo silne emocje, bardzo duże napięcie, poczucie kurczącego się czasu. I strach. Strach przed byciem ocenianą, przed niezrozumieniem, wręcz przed byciem wykluczoną.
Jest to zdecydowanie komiks jednego wątku, obsesyjnie jednotorowy, tak jak myśli bohaterki zdominowane tym jednym tematem, choć widać jak wylewa się on na inne sfery życia bohaterki, jak próbuje ona (z różnym skutkiem) utrzymać fasadę i normalnie funkcjonować.
Jest to też w końcu komiks o wsparciu, nie tylko wsparciu siostrzanym, ale może przede wszystkim o wsparciu od europejskich organizacji międzynarodowych.
Mocne.
Za egzemplarz ślicznie dziękuję Wydawnictwu.
Zapraszam na IG: @traczytanko




























