Tak to już jest, że młodość lęka się po fakcie, a starość boi zawczasu.
ArtykułyWielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać1Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać1
ArtykułyJon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać1
ArtykułyCzytelnicy wybrali Książki Roku 2025. Oto zwycięzcy
LubimyCzytać86
Magdalena Wojtkiewicz

Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Popularne cytaty autora
- Magdalena Wojtkiewicz , Błękitna wstążka
Ania poczuła mdłości. Jak on śmie tak kłamać?! pomyślała, a zaraz potem wściekle podniosła głowę i znów skrzyżowała spojrzenie z Kluzerem. B...
Ania poczuła mdłości. Jak on śmie tak kłamać?! pomyślała, a zaraz potem wściekle podniosła głowę i znów skrzyżowała spojrzenie z Kluzerem. Boże, jego oczy... Jasnoniebieskie, w cienkiej granatowej otoczce, takie przeszywające, jakby przeszywały na wskroś... Uwadze Ani nie umknęły również dwie srebrne runy wyszyte na patkach kołnierzowych. Wyczuła w nich zło, więc czym prędzej spuściła głowę. Kluzer także zwrócił uwagę na oczy dziewczyny - w blasku słońca przybrały barwę atramentu... Nigdy w życiu takich nie widział! Tak wyrazistych i pięknych... Ale nie tylko oczy wzbudziły jego zachwyt, nie spodziewał się bowiem, że wystraszona młoda kobieta będzie na tyle odważna, żeby zmierzyć go lodowatym wzrokiem. Zdawał sobie sprawę, że budził w ludziach strach, ba! Był z tego dumny, a tu proszę - nie dość, że się odważyła, to jeszcze zrobiła to ze złością! Zaimponowała Horstowi i niewątpliwie bardzo mu się spodobała.
2 osoby to lubią - Magdalena Wojtkiewicz , Błękitna wstążka
(...) Jej pełne nadziei oczy witały mnie każdego dnia, a potem wieczorem odprowadzały, żeby pozostawić mnie samego za karę – ciągnął Horst. ...
(...) Jej pełne nadziei oczy witały mnie każdego dnia, a potem wieczorem odprowadzały, żeby pozostawić mnie samego za karę – ciągnął Horst. – Gdy jest szczęśliwa, chodzi na palcach. Zauważyłeś? Jak mała dziewczynka. Związuje włosy błękitną wstążką… – Zawiesił głos i powędrował wspomnieniami do tańczącej na wietrze wstążki, kiedy to ujrzał Annę po raz pierwszy. Uśmiechnął się do tamtego wspomnienia. – Fatalnie gotuje – stwierdził z grymasem na ustach. – Ale za to pięknie rysuje! Najchętniej morze, za którym szaleje… – Westchnął. – Jest najodważniejszą kobietą, jaką w życiu spotkałem. Mierzyła mnie wzrokiem, sprawiając, że wstydziłem się swojego munduru, a pomimo to codziennie przygotowała mi jedzenie. (...)".
2 osoby to lubią
Najnowsze opinie o książkach autora

































