Wydrąż mi rodzinę w serze Aleksandra Kasprzak 6,5

Kasprzak udowadnia swoim debiutem prozatorskim, że słowa nie tylko kotłowały się w niej od lat, ale wręcz wirowały. Otwierając tę książkę godzimy się na karuzelę emocji, miraż słów, splot destrukcyjnych zdarzeń w życiu pewnej polskiej rodziny przeplatany niewątpliwie świetnym poczuciem humoru, absurdem i sarkazmem autorki. Jednak z całego tego procesu obśmiewania, bombardowania komicznymi frazami, wypełza mrok, osiedlowa degrengolada, alkoholizm, dożywanie ledwo do pierwszego każdego miesiąca. Nie zabraknie też surrealizmu w tym świecie osadzonym w serowym Sierpcu, ale wszystko to będzie wyważone, nic siebie nawzajem nie przytłoczy i nie zmęczy nas czytelniczo.
Młoda narratorka jest pewna, że pewnego dnia umrze na średniość. Urodzona pomiędzy religijną starszą siostrą, która skrywa swoje grzeszki a bratem, który wolałby być siostrą. Uroczona z ojca alkoholika, niespełnionego rzeźbiarza, i matki, pielęgniarki, której kieliszek też nie jest obcy. Nie spodziewajmy się jednak, że czeka nas tu tylko obśmiewanie polskiej rzeczywistości. Znajdzie się tutaj miejsce na analizę dzisiejszych bolączek, ale i wgląd w przeszłość w każdej z postaci, co czyni ten debiut tym bardziej wartościowym.
Ta książka to znacznie więcej niż kalejdoskop językowy doprawiony ironią. Kasprzak przekonywująco opisuje doświadczenie dorastania w rodzinie alkoholowej, ale najbardziej zostaną we mnie wszystkie lęki towarzyszące dorastaniu narratorki. Towarzyszymy jej kiedy pierwszy raz menstruuje, gdy dowiaduje się co oznacza słowo „aborcja” rymującą się ze słowem „dewocja”, od podstawówki po liceum, gdzie „śmierdzi”, ale jest dużo tematu śmierci. Jesteśmy obok, gdy uświadamia sobie, że planeta smaży się od gazów wypuszczanych przez krowy i betonozę polskich miast. Może to wszystko brzmi jakby już gdzieś było, ale uwierzcie mi, w pisaniu Kasprzak nie ma nic wtórnego. Jest niewątpliwie oryginalna. Przeczytałam w tym roku parę debiutów, niewiele z nich we mnie zostanie, Kasprzak i jej serowa rewolucja zajmą jednak z pewnością miejsce w mym czytelniczym sercu.