Najnowsze artykuły
ArtykułyCo skrywa śnieg? Wygraj pierwszą część skandynawskiego thrillera Viveci Sten!
LubimyCzytać2
ArtykułyDzień Kobiet w Matras.pl: -45% od cen okładkowych na głośne historie, o których mówi cała Polska
LubimyCzytać2
ArtykułyWyzwanie czytelnicze Lubimyczytać. Temat na marzec 2026
LubimyCzytać610
ArtykułyCzytamy w weekend. Edycja plebiscytowa. 27 lutego 2026
LubimyCzytać421
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Jakub Sobczak
8,1/10średnia ocena książek autora
55 przeczytało książki autora
163 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Pieśni grozy. Straszne, mordercze i tajemnicze polskie pieśni ludowe
Jakub Sobczak, Kamila Sobczak
7,6 z 19 ocen
99 czytelników 4 opinie
2022
Najnowsze opinie o książkach autora
Podlaskie legendy 4 kultur Jakub Sobczak 
7,5

Pierwszą rzeczą, która od razu rzuca się w oczy, jest graficzna strona książki. Ilustracji nie da się przegapić, nie da się ich zignorować – pozycja jest naprawdę bogato ilustrowana, już od okładki. Strony z samym tylko tekstem można policzyć na palcach jednej ręki. Przy tym widać, że pan Jakub Sobczak, odpowiedzialny jednocześnie za redakcję legend, włożył sporo serca w przygotowanie ilustracji. Zresztą zanim przejdziemy do lektury, dowiadujemy się, że publikacja stanowi pracę magisterską pana Sobczaka oraz została zrealizowana w Pracowni Projektowania Graficznego UMK w Toruniu. Grafiki są przemyślane, dopracowane, podzielone na kolory związane z poszczególnymi kulturami (podobnie jak rozdziały) i mimo imponującej ilości została zachowana spójność między nimi. Można się pokusić o stwierdzenie, że autor obrał pewien styl czy też wypracował go sobie oraz konsekwentnie się go trzyma. To się widzi. Całość wygląda bardzo ładnie i sprawia, że aż miło wziąć książkę do rąk.
Czytelnik ma okazję poznać historie wiążące się ściśle z określonym regionem, w związku z tym raczej nie są one tak popularne, jak chociażby legenda o smoku wawelskim, Warsie i Sawie albo Lechu, Czechu i Rusie. Jak wspomniałam, książka jest podzielona na cztery sekcje odznaczone czterema kolorami, co ma wpływ na uporządkowany i przejrzysty układ (kolor czerwony – dla legend rusińskich, niebieski – dla legend żydowskich, pomarańczowy – dla legend polskich, zielony – dla legend tatarskich). Mimo że mówimy o legendach, to w historiach znajdziemy odniesienia do rzeczywistych postaci, a także obiektów/miejscowości, jakie przetrwały do dziś, np. wsie Bohoniki, Drahle, Malawicze, Baszta Kamieniecka, synagoga w Tykocinie czy kirkut w Knyszynie. Dzięki temu ma się to poszukiwane podczas lektury baśni czy legend poczucie, że w każdej historii tkwi gdzieś na dnie ziarenko prawdy.
W mojej percepcji da się odczuć pewną drobną nierówność w kontekście przedstawiania bohaterów; liczę się z tym, że części publikacji powstawały na bazie opracowań źródłowych o różnym stopniu szczegółowości. Trudno się oczywiście dziwić, że przedstawiciele szlachty czy zwierzchnicy wspólnot religijnych jako postaci historyczne są znane z imienia i nazwiska, natomiast faktem jest, że w części legend mamy króla Jana III Sobieskiego, hetmana Jana Klemensa Branickiego czy rabina Noacha z Białej, a w pozostałych częściach mamy po prostu Iwana, Dżafara albo Czarną Manię. Osoby, których istnienia nie sposób udowodnić. Tak po prostu jest, ale jak miałoby być inaczej w przypadku legend?
Mam pewien kłopot z ewentualną kategoryzacją wiekową potencjalnego odbiorcy, dlatego że mowa o legendach, co wskazywałoby na grupę raczej dziecięcą, a tymczasem przez książkę przewijają się takie tematy, jak śmierć (w tym najprawdopodobniej samobójcza),duchy zmarłych, opętania przez demony, nocne schadzki zakochanych w lesie, perspektywa obcięcia rąk za kradzież, pijani i agresywni żołnierze carscy, którzy zaczepiają białostockie dziewczyny… więc jeśli ktoś planowałby zakup z myślą o prezencie dla jakiegoś dziecka, niech może najpierw sam zapozna się z treścią i podejmie decyzję albo skonsultuje to z rodzicami/opiekunami.
Jedno dość mocno krytyczne „ale” z uwagi na to, że publikacja została wydana pod egidą prof. UMK w Toruniu, dr hab. Nikodema Pręgowskiego i jest pracą magisterską. Może to przejaw czepialstwa z mojej strony, jednak podczas lektury dotyczącej żydowskiego cmentarza w Knyszynie mamy taki fragment, cytuję: „Martwił Chaimka młodszy syn i jego przyszłość. Największym marzeniem właściciela gospody było zebranie pieniędzy na wybudowanie bożnicy w Knyszynie. Oboje ze starszym synem ciężko pracowali na ten cel, jednak Moniek tylko hulał i bawił się” (cyt. ze s. 42). Liczebnik „oboje” dotyczy dwóch osób różnej płci, a w tekście jest mowa o dwóch mężczyznach, ojcu i synu, więc właściwym byłoby użycie formy liczebnika „obaj”. Uważam, że niedopatrzenie warto byłoby wyeliminować przy okazji dodruku.
Między wersami wplecione zostały wzmianki o zwyczajach i strojach, które są charakterystyczne dla opisywanych w książce kultur, a także o ważnych świętach, jak np. Jom Kipur, noc świętojańska, Kurban Bajram. W treści przewija się też niemało lokalizacji, więc książeczka będzie dobrym punktem wyjścia przed wyjazdem w te strony. Podlasie jest ogromnie niedocenionym regionem Polski, co chyba najwyższa pora zmienić, bo zachwyca wszechobecną zielenią, bogatą fauną i wielokulturową historią naszego kraju. Lektura zadziałała na mnie jak przynęta. Wiem, że moja przygoda z poznawaniem tego regionu dopiero się zaczyna.
Podlaskie legendy 4 kultur Jakub Sobczak 
7,5

Oprawa graficzna ksiazki jest fantastyczna, tresc nie tak bardzo. Legendy sa ciekawe aczkolwiek jezyk, jakim sa napisane nie powala i nie zachwyca. Slaba narracja, brakuje ludowosci i gwary jaka bylyby opowiedziane takowe legandy przez wiejska ludnoc Podlasia. Jest swietny potencjal ale nie zostal wykorzystany, czytalam ksiazke po swojemu, dodajac brakujace wedlug mnie slowa i poprawiajac w mysli gramatyke zdan. Szkoda, ze zabraklo kogos, kto by naprowadzil autora na dobra droge i dodal do tekstu soczystosci, bo tekst momentami jest bardzo suchy.






























