Niepozorny Szwed M. F. Mosquito 7,1

ocenił(a) na 721 tyg. temu #zannkuczytamdozimy
#czytam_se
⠀
"Czy można być aż tak zadowolonym z życia i wiecznie szczęśliwym jak Szwedzi? Albo są na prochach, albo udają. A może rzeczywiście są usatysfakcjonowani? Jedyne, za co ich szczerze uwielbiam, to kryminały – piszą naprawdę genialne historie, które za każdym razem wciągają mnie niemal od pierwszych stron i trzymają w napięciu do ostatniej kartki."
⠀
Z ostatnim nie sposób się nie zgodzić. Masz swój ulubiony szwedzki kryminał? Ja się na temat temat nie wypowiem, bo nie potrafię wybrać jednego...
Co do szczęśliwości, to zależy (moje ulubione det beror på) od tego, na kogo się trafi.
⠀
"Niepozorny Szwed" to nie gatunek, po który sięgam najchętniej, ale wiadomym jest, że robię wyjątki, i dlatego romans wpadł w moje ręce. Romans nie byłem jaki, bo ze szwedzkim akcentem, a ja do szwedzkich wątków lecę jak ćma do światła. Tym razem się nie poparzyłam, a wręcz odwrotnie, było mi bardzo komfortowo.
⠀
Laura to bohaterka trochę standardowego scenariusza - idealne życie, praca marzeń i szczęśliwy związek. Ale jak wiadomo, życie bywa przewrotne i w ciągu kilku chwil wiele się zmienia. Z racji tego, że ma od teraz mnóstwo wolnego czasu, postanawia zrobić porządek z domem odziedziczonym po babci. Jedzie więc do Szwecji z zamiarem konkretnych porządków i sprzedaży.
Na promie dzieją się rzeczy o których można opowiadać z wypiekami na twarzy, a sama Szwecja okazuje się nie taka zła, jak na początku myślała.
⠀
Dzięki podróży Laura ma okazję spotkać się z tatą, spędzić czas sam na sam ze swoimi myślami i poukładać w głowie to, co jeszcze nie poukładane. Przystojny sąsiad zza płotu nie pomaga w koncentracji, ale w innych rzeczach już tak i to z przyjemnością. Ciekawi, co może jeszcze się wydarzyć? Oj wiele! Ale o tym możecie przeczytać sami.
⠀
Polecam, bo pomimo, że był to romans, nie brakowało dobrego humoru i pięknego przedstawienia kraju, w którym mieszkam.