Chociaż Monk zawsze przejawiał objawy zaburzeń kompulsywno-obsesyjnych, to w przeszłości potrafił je na tyle kontrolować, by pełnić służbę w...
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać9
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać8
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać23
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska102
Lee Goldberg

Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora. http://leegoldberg.com/index.php
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Popularne cytaty autora
- Lee Goldberg , Detektyw Monk jedzie na Hawaje
Oto cała prawda o genialnych detektywach: Każdy z nich ma szmergla. (...) Sherlock Holmes, ekscentryk i nałogowy kokainista, który potrafił...
Oto cała prawda o genialnych detektywach: Każdy z nich ma szmergla. (...) Sherlock Holmes, ekscentryk i nałogowy kokainista, który potrafił grać przez całą noc na skrzypcach, a w salonie przeprowadzał doświadczenia chemiczne. Gdyby nie doktor Watson, najzwyczajniej trafiłby za kratki. Ranny na wojnie Watson wystąpił z wojska, wynajął u Holmesa pokój i skończył jako asystent detektywa oraz jego oficjalny kronikarz. Wykształcenie medyczne i doświadczenie zdobyte na froncie wzbogaciły go o umiejętności i temperament absolutnie niezbędne, by umieć dać sobie radę z Holmesem.
1 osoba to lubi - Lee Goldberg , Detektyw Monk jedzie na Hawaje
(...) na oddział leniwym krokiem wszedł Stottlemeyer z papierowym kubkiem kawy w ręku. Na jego bujnym wąsie wisiała kropelka śmietany, a na ...
(...) na oddział leniwym krokiem wszedł Stottlemeyer z papierowym kubkiem kawy w ręku. Na jego bujnym wąsie wisiała kropelka śmietany, a na szerokim krawacie w paski spostrzegłam małą, świeżą plamkę po kawie. Bardzo mnie ujął ten niedbały wygląd, ale wiedziałam, że Monka doprowadzi do szału. Czasami się zastanawiałam, czy kapitan nie robi tego celowo. U boku kapitana Stottlemeyera szedł jak zwykle porucznik Disher. Przywodził mi na myśl golden retrievera, nieustannie podskakującego wesoło, błogo nieświadomego szkód, które czyni, machając ogonem.
1 osoba to lubi
Najnowsze opinie o książkach autora






























