Blue! Blue! Blue! Amamiya 6,9

Blue! Blue! Blue!
„Tlące się uczucia szukają ujścia”.
Kippei Takiya na okres wakacji zatrudnia się w tradycyjnym japońskim hotelu, gdzie nie będzie tylko pracować, ale również mieszkać. Trafia tam pod skrzydła surowego Masumiego Honjo, który dla Kippeia stanowi uosobienie prawdziwej „dorosłości”. W międzyczasie chłopak zaczyna interesować się starszym opiekunem, ale Honjo odrzuca jego zaloty, zasłaniając się dziecinnością chłopaka…
„Sam zdecyduje, co zrobić z swoimi uczuciami”
Uwierzcie mi, że w dalszym ciągu staram się dać szansę Bl-ką, ale powiedzcie mi szczerze, czy nie lepiej już sobie to odpuścić, skoro kolejna z nich ponownie mnie rozczarowała?
Jakby ja wiem doskonale, że przy pisaniu mangi zamkniętej w jednym tomie ma się małe pole do popisu i ciężko zadowolić w pełni czytelnika, ale w jakimś stopniu zawsze można znaleźć w niej plusy.
Natomiast tutaj ja ich kompletnie nie widziałam.
Czytałam w tym roku dość dużo jednotomówek i ta jest naprawdę wyjątkowo słaba.
Serio tutaj nie żartuję, bo nawet kreska jest dla mnie nijaka.
Pewnie miała być to lekka, urocza i trochę też melancholijna historia o dwóch chłopakach, którzy stopniowo zaczynają rozumieć swoje uczucia, ale dosyć ciężko się w to wszystko wczuć, jak główni bohaterowie są cały czas bez większego wyrazu.
Fabularnie też nie wygląda to za dobrze i jest to nadzwyczajnie nudne jak flaki z olejem.
Nawet zwrot akcji był cholernie przewidywalny.
W pewnych momentach też można było się pogubić (chodzi tu o retrospekcje) i zdecydowanie lepiej byłoby, gdyby autorka to czymś oddzielała, bo nagle znajdujesz się w jakimś przypadkowym momencie :/
No niestety ten tytuł trafia u mnie na czarną listę i nie mogę go Wam polecić.