Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać359
ArtykułyWeź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać27
Artykuły„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1
ArtykułyNowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać132
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Katarzyna Kozłowska

Pisze książki: literatura dziecięca
autorka książki z serii "Czytam sobie z bakcylem" "Maurizio. Kot w okularach"
7,8/10średnia ocena książek autora
17 przeczytało książki autora
6 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Maurizio. Kot w okularach
Agnieszka Żelewska, Katarzyna Kozłowska
7,8 z 14 ocen
23 czytelników 4 opinie
2018
Najnowsze opinie o książkach autora
Maurizio. Kot w okularach Agnieszka Żelewska 
7,8

„Czytam sobie z bakcylem” to nowa seria literacka dla dzieci w wieku szkolnym. Propozycja ta wywodzi się z bestsellerowej serii „Czytam sobie”. Młodzi czytelnicy, którzy przyswajali sobie naukę czytania z serią „Czytam sobie” i już opanowali książki z trzeciego poziomu mogą kontynuować swoją przygodę czytelniczą z „Czytam sobie z bakcylem”. Nowa seria to nowi bohaterowie, wciągające historie i wielka czytelnicza przygoda dla wszystkich, którzy na dobre zarazili się bakcylem czytania.
Stalowe Wibrysy to niezwykle popularna kapela, w której wokalistą jest Maurizio. Kot który jest niezwykle uzdolniony, a przede wszystkim nie boi się nikogo i niczego. No-może z wyjątkiem własnej mamy. Kiedy więc-na jej prośbę-kupuje okulary-nie przypuszcza jak ten zwykły przedmiot przewróci do góry nogami cały jego świat. A koci show-biznes w niczym się nie różni od ludzkiego. Z samego szczytu możesz wylądować na samym dole, albo na odwrót. Czy Maurizio pokona przeciwności losu? Przekonajcie się sami.
Mając na uwadze, że jest to książka dla dzieci, stwierdzam, że dawno nie czytałem równie zabawnej historyjki. A obsadzenie w głównych rolach kotów, to strzał w dziesiątkę. Drzeć koty- nabiera nowego znaczenia. Zachęcam do lektury.
Autorką tekstu jest Katarzyna Kozłowska, a ilustracje wykonała Agnieszka Żelewska, która-jak wyznaje-jest wielbicielką kociej rasy.
Dodatkowy plus tej publikacji to wyszczególnienie trudnych słów i ich objaśnienie. A sama opowieść powinna spodobać się nie tylko miłośnikom zwierząt. Cała ta książka przywiodła mi na myśl zdjęcie, na którym kot w okularach przeciwsłonecznych popija sok pomarańczowy. Takie rozwinięcie tego obrazka, które wyszło bardzo zabawnie i przede wszystkim sympatycznie.
Maurizio. Kot w okularach Agnieszka Żelewska 
7,8

Naukę czytania i rozwijania zainteresowania książkami macie już za sobą? Czas na wielkie wejście w świat książek i nałogowe czytanie w wykonaniu najmłodszych. Nie wierzycie, że jest to możliwe? A może po prostu sięgaliście po nieodpowiednie lektury? Zapewniam Was, że po nauce z „Czytam sobie”, w którym znajdziemy niesamowite bogactwo opowieści za bardzo przystępną cenę (nawet bez promocji na kilka egzemplarzy) i przejściu do serii „Czytam sobie z bakcylem” Wasze pociechy będą chętnie sięgały po książki. Najważniejsze to nie poganiać dzieci w przechodzeniu przez kolejne stopnie tylko pozwolić nabrać mu wprawy, pokazać, że czytanie może być łatwe, przyjemne i bardzo pouczające. bogactwo tematyki, gatunków, przemycanych tematów na pewno pozwoli na przemycanie informacji z historii, kultury, zachęci do rozwiązywanie zagadek. „Czytam sobie z bakcylem” wychodzi naprzeciw oczekiwaniom młodych czytelników poszukujących nieco bardziej rozbudowanej fabuły. Wielkim plusem (podobnie jak we wcześniejszej serii) jest wypisanie wyrazów trudniejszych, nowych, mało używanych, a przez to pomoże we wzbogacaniu słownictwa. Każda z opowieści zawarta w tej serii ma swój klimat i wciągającą fabułę. Dziś opowiem Wam o dwóch książkach. Jedna jest o kocie, a druga o syrence. Obie poruszają ważny temat odmienności, dążenia do spełnienia własnych marzeń, wyzbywania się uprzedzeń, nabierania wiary we własne możliwości oraz nawiązywania satysfakcjonujących relacji z innymi.
Pierwsza z książek to opowieść Katarzyny Kozłowskiej „Maurizio. Kot w okularach” z prostymi, niemal dziecięcymi ilustracjami Agnieszki Żelewskiej zabiera nas w świat problemów z okularami. Tytułowy bohater to koci celebryta, znany na całym świecie lider zespołu Stalowe Wibrysy. Jego życie pełne jest wygód, przyjemności i beztroski oraz rzesze fanów. Wszystko to traci, kiedy w końcu decyduje się na zakup okularów, pozwalających mu lepiej widzieć. Jego dom oblegają żądni sensacji dziennikarze, a on pragnie schować się przed światem, ponieważ boi się, że ze względu na noszone okulary już nikt nie będzie go podziwiał, kupował bilety na jego koncerty, uwielbiał. Pomyślicie sobie, że takie podejście jest głupie? A zastanówcie się, kiedy ostatnio sami coś ukrywaliście przed światem bojąc się, że w ten sposób stracicie uznanie czy sympatię znajomych? Jak widać temat ważny i bardzo potrzebny nie tylko dzieciom. Naszemu bohaterowi uda się schować przedświatem: zaszyje się w schronisku, gdzie pozna koty z prawdziwymi problemami, a nie takim wymyślonym jak jego. Kilka tygodni w towarzystwie bezdomnych zmienią podejście Maurizia do siebie i nauczą go cieszenia się z małych rzeczy, doceniania tego, co uważał za oczywistość. Ponad to Katarzyna Kozłowska przekona swoich czytelników, że ocenianie po wyglądzie nie jest dobre, że warto dawać ludziom szansę, być dobrym, przyjaznym. Do tego młodzi czytelnicy dowiedzą się jak media wpływają na nasze życie, kształtują nasze upodobania, mogą komuś zniszczyć życie lub pokazać go jako bohatera. Nie zabraknie też tematu pokonywania własnych ograniczeń, ciągłego stawiania sobie wyzwań.
Druga lektura to opowieść Zofii Staneckiej „Tajemnica namokłej gąbki” z ilustracjami Agnieszki Surmy. Tajemnice wydarzenia w szkole zmuszają dwójkę przyjaciół do wszczęcia śledztwa. Bratek (Bartosz) i Ziutek (Józef) chodzący do trzeciej klasy szkoły podstawowej postanawiają wyjaśnić zagadkę namokłych gąbek pachnących stawem, pozamienianych i znikających tenisówek z pozostałościami jakiejś dziwnej, wodnej roślinności. Pierwszą detektywistyczną naradę podsłuchuje młodsza siostra Bratka, Klara, która oczywiście także chce wziąć udział w ekscytującym śledztwie, bo jest już duża (chodzi do zerówki). Nim chłopcy się obejrzą w sprawę zostaną wciągnięte ich siostry (za którymi za bardzo nie przepadają) i odkryją, że czasami bez ich pomocy byłoby trudniej nie tylko rozwiązać zagadkę, ale i uporać się z konsekwencjami wynikającymi z ich rozwiązania.
Zofia Stanecka umiejętnie wykorzystuje baśń o syrence i wprowadza je w polskie, szkolne realia, pokazuje treść tej opowieści z perspektywy takich niezwykłych istot. To pozwala jej na pokazanie czytelnikom, że nie należy zwracać uwagi na własne ograniczenia, że trzeba uparcie dążyć do spełnienia marzeń, na które trzeba systematycznie i ciężko zapracować. Pojawia się też problem przemocy i wyłudzania.
Książki czyta się szybko, przyjemnie, mają dużą czcionkę, dużą ilość ilustracji, tekst dobrze rozmieszczony, niedługie rozdziały. Wszystko to sprawia, że młody czytelnik będzie czerpał przyjemność z lektury posiadającej szybką i wciągającą akcję pełną tajemnic i problemów do rozwiązania. Obie książki poruszają ważny temat samoakceptacji, wykorzystywania swoich mocnych stron, dążenia do celu, pomagania innym, nieoceniania po wyglądzie, otwartości. Lekkie pióro, dobrze zarysowani bohaterzy z ich realistycznymi dialogami (cięty język, nieporozumienia i kłótnie między rodzeństwem, ocenianie po pozorach) i wiele cennych rad sprawiają, że książki te są nie tylko ciekawe fabularnie, a całe opowieści są bardzo pouczające.




























