Najnowsze artykuły
ArtykułyWielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać1
ArtykułyNie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać38
ArtykułyZaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać442
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Christina Rossetti

Źródło: Dante Gabriel Rossetti, 1866
Znana jako: Christina Georgina Rossetti
Urodzona: 05.12.1830Zmarła: 29.12.1894
British poet Christina Rosetti (1830-94) is associated with the Pre-Raphaelites, a circle of artists and writers led by her brother, Dante Gabriel Rosetti. After decades of neglect, her work was rediscovered in the 1970s and hailed for its proto-feminist qualities.
8,4/10średnia ocena książek autora
63 przeczytało książki autora
60 chce przeczytać książki autora
4fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Goblin Market Christina Rossetti 
8,1

Obawiam się, że sens tego poematu nie będzie nigdy odczytany do końca. Wygląda na inside joke prerafaelitów, a może tylko uzdolnionego rodzeństwa Rossettich.
Czy gobliny, które kuszą dwie piękne dziewczyny to zwierzaki czy artyści z kręgu Rossettiego? A może jedno i drugie?
Dante Gabriel Rossetti miał całą menażerię - ukochanego wombata oraz sowę, które pojawiają się w poemacie jego siostry Christiny oraz kangura, pancernika, lamę i tukana...
Trzecia opcja, jeśli to historia niewczesnych zalotów płci męskiej, która stara się skusić młode dziewczę swoimi bokobrodami albo animalnymi, gobliniastymi zachowaniami, jak irytujący "dżentelmen" z obrazu Bertholda Woltze z 1874 roku, jest o wiele mniej radosna.
Ciekawe, że oryginalnym frontyspisie autorstwa Rossettiego widać niejakie pokrewieństwo do "Gdy rozum śpi, budzą się upiory" Goi. Czy cała ta historia to marzenie senne? To tłumaczyłoby absurdalne sytuacje i kafkowsko-freudowskie zwierzoczłekoupiorne gobliny, a wreszcie zaskakująco pogodne zakończenie.



































