Jedną z dobrych rzeczy w byciu gwiazdą jest to, że po śmierci i tak idziesz do nieba, albo przynajmniej je przyozdabiasz.
Najnowsze artykuły
ArtykułyCrime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać1
ArtykułyWielkanoc z książką i nie tylko – czytelnicze oraz kreatywne pomysły na prezent
LubimyCzytać3
ArtykułyWielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2
ArtykułyJon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Milena Wiktoria Jaworska

Pisze książki: literatura młodzieżowa
Urodzona: 05.05.1999
Milena Wiktoria Jaworska – młodziutka autorka i blogerka (ur. 05.05.1999r.) mieszkająca w małej miejscowości w pobliżu Żelazowej Woli. Uczęszcza do Liceum Ogólnokształcącego im. Fryderyka Chopina w Sochaczewie. Wolne chwile spędza na pisaniu, czytaniu, rozmyślaniu o górach, słuchaniu muzyki i recenzowaniu książek. http://www.laciatyblogksiazkowy.blogspot.com
5,4/10średnia ocena książek autora
98 przeczytało książki autora
145 chce przeczytać książki autora
2fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Popularne cytaty autora
Cytat dnia
Milena Wiktoria Jaworska, Miles
- Milena Wiktoria Jaworska , Miles
Miłość to troska o drugiego człowieka i o jego dobro, to troska o nasz kraj i o każdą, nawet najmniejszą jednostkę, bo mały człowiek może do...
Miłość to troska o drugiego człowieka i o jego dobro, to troska o nasz kraj i o każdą, nawet najmniejszą jednostkę, bo mały człowiek może dokonać wielkich rzeczy.
3 osoby to lubią - Milena Wiktoria Jaworska , Miles
Miłość to najsłodsze uczucie na świecie. Łamie, łączy i stwarza. Jest trwała i zdradliwa, ale prawdziwa. Szczęśliwi ci, co mogą się nią cies...
Miłość to najsłodsze uczucie na świecie. Łamie, łączy i stwarza. Jest trwała i zdradliwa, ale prawdziwa. Szczęśliwi ci, co mogą się nią cieszyć. Niestraszne jej góry i betonowe drapacze chmur. Jest wszędzie.
3 osoby to lubią
Najnowsze opinie o książkach autora
Miles Milena Wiktoria Jaworska 
5,4

Po "Miles" sięgnęłam ze względu na kilka pochlebnych, moim zdaniem zawyżonych, opinii. Książeczka ( bo inaczej nie mogę określić tego dwustustronicowego dzieła) ma dosyć nieciekawą fabułę, brakuje w niej emocji i jest niedopracowana. Autorka chciała "ugryźć" zbyt wiele wątków i dlatego żaden nie jest w pełni dopracowany.
Cała akcja rozgrywa się oczywiście w NY, a główna bohaterka już na dzień dobry ma kłótnię z rodzinami, przez która nastawiłam się na jakiś poważniejszy konflikt między Millie, a jej rodzicielami, jednakże dostałam porcję nieuzasadnionych złych emocji już na wstępie.
Zabójstwo, którego dopuszczają się główni bohaterowie i nie pociąga ona w sumie żadnych skutków.
Autorka starała się na siłę stworzyć bezsensowne przeszkody pomiędzy bohaterami, próbując pokazać, że miłość ma kolce, nie wyszło to jednak dobrze.
Podobnie niesmaczna była dla mnie sytuacja w pracy, kiedy szef chciał się "dobrać" do Millie. Wplecione ni stąd ni zowąd, aby tylko czymś wypełnić lukę pomiędzy wstępem, a zakończeniem.
Tę książkę polecam tym, którzy czekają na autobus albo na kolejne zajęcia. Ot, taki utwór, żeby zabić czas, ale za dwa tygodnie nie pamiętać, o co w nim chodziło. Do tego totalnie źle wykorzystane kreacje fantasy, w których naprawdę był potencjał. Odniesienie do gwiazd było trafem w dziesiątkę, ale wplątanie we wszystko statku kosmicznego niekoniecznie...
Sięgnę po kolejne tomy, żeby przekonać się czego nauczyła się i co wypracowała autorka przez ten czas pomiędzy kolejnymi tomami, ale jeśli na Twojej półce leży inna książka i masz dylemat czy przeczytać inną książkę, czy "Miles" bezprecedensowo bierz tę drugą.
Gwiazdki za pomysłowość, włożoną pracę i zabawne dialogi.
Autorce życzę dużo weny i przede wszystkim kolejnej, lepszej książki.
P.S. Nie lubię tak źle oceniać książek polskich autorów :(
Miles Milena Wiktoria Jaworska 
5,4

RECENZJA NAPISANA W 2017 ROKU!
Cóż tu napisać, może zacznę od początku. Miałam ochotę przeczytać tę historię, jak tylko o niej usłyszałam te kilka miesięcy temu, gdy została wydana. Byłam pod wrażeniem, że tak młoda osoba jest w stanie napisać i wydać książkę, tym bardziej że Milenę – jej autorkę kojarzę z tak zwanego widzenia, co jeszcze bardziej spotęgowało moją ciekawość. Powracając jednak do historii zawartej w książce, zacznę niestety od tej złej strony, bowiem dopatrzyłam się jednej wady, ale niewielkiej i jest to jedyne moje osobiste odczucie. „Miles” to powieść za krótka jak dla mnie. Zdecydowanie za krótka — przeczytałam ją za jednym zamachem, bo tak mnie wciągnęła, a tu nagle koniec. Czuję niedosyt. Ogromny niedosyt! Zdaję sobie sprawę, że to pierwsza część trylogii i powinna sprawiać, aby Czytelnik miał ochotę sięgnąć po część następną i w „Miles” właśnie coś takiego jest. Ja kocham grube książki, jednak historia, którą stworzyła Milena, jest po prostu niesamowita. Najchętniej już bym wszystko przeczytała! Książek fantasy, bądź podobnych jest całą rzesza, nie zliczę, tym bardziej nigdy wszystkiego nie przeczytam (niestety). Jednak wciąż we wszystkim przewijają się te same postacie, utarte schematy. Wszędzie są jakieś wampiry, wilkołaki, czarownice, elfy, anioły i inne oklepane stworzenia, które gdzieś już były i każdy je dobrze zna, prawda?. W „Miles” mamy do czynienia z Gwiazdami! Tak, właśnie! Zaskoczenie? Dla mnie tak: ogromne, bo ja się z tym jeszcze nie spotkałam, przynajmniej tego nie pamiętam, a ten pomysł bardzo mi przypadł do gustu. Chociaż nie, w Narnii coś gdzieś było, w którejś części (czwartej??),ale to nie istotne, bo nikt tego nie pamięta przecież, a postać była tam epizodyczna. Tutaj mamy głównych bohaterów, którzy są najprawdziwszymi gwiazdami, prosto z nieba. Pomysł jest trochę nowatorski, bo wreszcie ktoś pokusił się o odstąpienie od tego, co znają wszyscy i wymyślił coś zupełnie innego.
Główna bohaterka — Mille to młoda dziewczyna, która jest córką znanego polityka. Ojciec nastolatki aplikuje na stanowisko prezydenta Stanów. Nagle dziewczyna, do tej pory zawsze samotna, bez przyjaciół — poznaje w szkole tajemniczego Ariesa o niesamowitych oczach... Przerwę na chwilę. Zaleciało „Zmierzchem”, nieprawdaż? Przynajmniej mi, ale zapewniam, że nijak to się do tego ma. Śmiało mogę powiedzieć, że to nie jest marna imitacja historii Belli i Edwarda, a Aries nie okaże się kolejnym wampirem, na którego widok mdleje następna nastolatka. O nie, opowieść Mille i Ariesa jest o wiele ciekawsza, a ich miłość bez wątpienia jest naprawdę wspaniała. Oczywiście książka kończy się w momencie, który sprawia, że chcę czytać dalej, a jakże! :)
Jestem także pod wielkim wrażeniem stylu pisania autorki. Nie wiele starsza jestem, ale wciąż pozostaję daleko w tyle. Milena ma lekkie pióro, które już od pierwszych stron przenosi Czytelnika do innego świata. Książka podobała mi się niesamowicie, co już pewnie zdążyliście zauważyć, pomimo, że jak dla mnie jest zdecydowanie za krótka, ale to szczególik, bo cała resztą nadrabia. No i zapewne świadczy także o tym długość recenzji — przecież dawno tak się nie rozpisałam o żadnej powieści. Co prawda czytałam ją jedynie w pdfie (nienawidzę tej formy!),mimo to mnie nie zraziło i z przyjemnością przez nią przebrnęłam. Z czystym sumieniem polecam ją każdemu, bo warto po nią sięgnąć, a ja myślę, że jeszcze kiedyś do niej powrócę.
jestem-niedoskonala.blogspot.com



























